Dodaj do ulubionych

Sprawa Rywina: SMS bez tajemnic

29.08.03, 18:42
Ok. Pan Rokita górą. Gratulacje. Ten sms to mój ulubiony
kawałek. Kto zna nr komury do Robala Kwiatka. Oj dostał by
odemnie kilka sprytnych smsów.
A poniżej kilka smsów wysyłanych przez Robala:
Na twardych dyskach Robala były minn. pliki tekstowe z archiwum
z gadu-gadu. Robal, okazuje się smsował na maxa. Pisywał smsy do
Czarzatego: "Wlodku, qrwa jak mnie ta komisja wqrwia. Choc
pojedziemy na weekend na Mazury do Lwa, rozerwac sie, bo
mnie ..hhuj trafi",
- albo do Halbera: "Drogi towarzyszu, precz z siepactwem,
zapraszam na golonke z piwem na stare miasto dzis wieczorem,
zjemy, wypijemy, ..hhuje precz"
- albo do siebie na własną komórkę: "Robercie, jestes geniuszem,
nie uznajesz siepactwa. Ach jak ja tesknie za Wlodkiem"
- albo do oliwkowego magistra z pałacu: "Olek! Tak dawno sie nie
widzielismy. Dopiero wczoraj, a jakby wiek uplynal. Spotkajmy
sie! Porozmawiamy, wypijemy"
- albo do don Leszka: "Leszku, zrobze cos, zeby mnie przestali
szarpac. Grupa sprawujaca wladze to jestesmy, ale mialo byc po
cichu qrwa ich ....ana mac. Roz.pier.rdd.aallaa mnie juz
ten
Rokita i zeroZibro. Naslij na nich abwehre lub cebeeś, bo wiesz
jak jest, przecz z siepactwem!!!"
- albo do Rywina: "Wiesz Lewe, qrwa tak teraz zaluje, ze te
komury mamy za darmo, bo bym do ciebie tyle wonczas nie pisal,
nie sesemesowal. Ale wbij tu czlowieku zeby w drewno i nie dadza
nam qrwa nakrasc, tak jak to na Mazurach naplanowalismy z
Leszkiem i z Wlodkiem"
@@@@@@@@@@@@@@@
Nadawca: Adam Halber, członek KRRiTV z ramienia SLD. Odbiorca:
Robert Kwiatkowski:
"A może byś wrócił do Piotrka Urbankowskiego, to jest świetny
koleś, pracowity i lojalny, lubię go i cenię. Precz z
siepactwem, chwała nam i naszym kolegom, huje precz!"
@@@@@@@@@@@@@@@
Obserwuj wątek
    • Gość: moi Re: Sprawa Rywina: SMS bez tajemnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 18:47
      Dobre!!!
      • Gość: b b-a-n-d-a k-r-e-t-y-n-ó-w IP: *.biaman.pl 29.08.03, 18:50
        I uzasadnienie jest takie, jakiego można było sie spodziewac.
        Chcieli wyjść z twarzą, ale udało się tylko z połową:

        (o klauzuli tajności)
        - Dotyczy to pisma przewodniego, ale nie załączników -
        poinformował nas prok. Maciej Kujawski, rzecznik prokuratury
        okręgowej
    • kataryna.kataryna Brawo prokuratorzyny! 29.08.03, 19:06
      Tylko trzy miesiące zajęło wam zrozumienie co właściwie opatrzyliście jaką
      klauzulą. Żenada.

      Gwoli przypomnienia co wtedy mówiliście:

      "SMS od Adama Halbera do Roberta Kwiatkowskiego, odczytany w środę przez Jana
      Rokitę na przesłuchaniu Danuty Waniek przez komisję śledczą, był poufną częścią
      materiału dowodowego i powinien być ujawniony na tajnej części obrad komisji -
      uważa Prokuratura Krajowa. Rzecznik Prokuratury Krajowej Małgorzata Wikosz-
      Śliwa poinformowała w czwartek, że "publiczne zaprezentowanie tych treści może
      (...) stanowić przestępstwo naruszenia tajemnicy służbowej przez
      funkcjonariusza publicznego". Grozi za to kara do 3 lat więzienia. Podkreśliła,
      że materiały te przekazano komisji śledczej, ale były one opatrzone
      klauzulą "poufne" i dlatego mogły zostać wykorzystane przez komisję "z
      wyłączeniem jawności"."

      "Zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik nie ma wątpliwości, że
      Rokita ujawnił tajemnicę służbową. W piątek w radiu Zet argumentował, że nie
      miał on prawa ujawniać takich informacji, bo naruszają one dobra osobiste Adama
      Halbera. - Dobra osobiste są obwarowane szeregiem klauzul zabezpieczających.
      Prokuratura jest upoważniona do uzyskiwania tego typu informacji jedynie na
      potrzeby postępowań karnych - tłumaczył Olejnik. Jego zdaniem Rokita mógł
      przytoczyć ten SMS, ale w postępowaniu niejawnym, nie przed kamerami telewizji."


      Albo w prokuraturze pracuje banda półgłówków, którzy przez trzy miesiące nie
      mogą się zdecydować czy klauzulę nadali pismu przewodniemu, czy załącznikom,
      albo po prostu spękaliście gdy Rokita zrzekł się immunitetu i dotarło do was
      jaką mu przysługę wyświadczyliście tym oskarżeniem. Tak czy siak, obciach.


      PS. Jestem rozczarowana uzasadnieniem. Myślałam, że zawalczycie jak wam
      Kuropatwa żółtą koszulkę lidera w wyścigu o tytuł Bałwana Roku odebrał swoim
      uzasadnieniem w sprawie samopobicia przez wyszarpywanie się a wy tak bez walki
      się poddaliście. Szkoda, szkoda, gdybyście do tego uzasadnienia bardziej
      twórczo podeszli tytuł wróciłby do Apelacyjnej, która ma przecież na swoim
      koncie także smakowite "zero nie znieważa, ocena kwalifikacji".
      • qndzia Re: Brawo prokuratorzyny! 29.08.03, 22:18
        Cze.
        Jak myślisz, mataczą prokuratorzy, jak grupa sprawująca władzę
        przy Ustawie o mediach?
        W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika posuwistym
        krokiem kawalerzysty wczesnym rankiem czternastego dnia
        wiosennego miesiąca nisan pod krytą kolumnadę łączącą oba
        skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei
        Poncjusz Piłat.
        Procurator ponad wszystko nienawidził zapachu olejku różanego, a
        dziś wszystko zapowiadało niedobry dzień, ...
        A teraz procuratorzy ponad wszystko nienawidzą politycznie
        niewygodnej prawdy. Jakieś to wszystko takie płaskie, tandetne.
        RPB, Rzeczpospolita Bananowa.
        • kataryna.kataryna Re: Brawo prokuratorzyny! 29.08.03, 22:25
          qndzia napisał:

          > Cze.
          > Jak myślisz, mataczą prokuratorzy, jak grupa sprawująca władzę
          > przy Ustawie o mediach?


          Pewnie, że mataczą. Aż im się z uszu kurzy. Scenariusz był inny. Rokita się
          wybił i stał się niebezpieczny więc się wykorzystało smsa, żeby go oskarżyć o
          zdradę tajemnicy służbowej, wszyscy liczyli, że Jan Maria Władysław jak każdy
          szanujący się poseł za immunitetem się ukryje i będzie można jęczeć, że się
          przestępcy nie ukarać. A tu kicha, ten się zrzekł więc Kapusta trzy miesiące
          własne pismo analizował, żeby dojść co właściwie utajnił i jak tu zrobić, żeby
          nie trzeba było słowa o ściganiu Rokity dotrzymać, co mu tylko głosów by
          przysporzyło. No i wymyślił.


          > W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika posuwistym
          > krokiem kawalerzysty wczesnym rankiem czternastego dnia
          > wiosennego miesiąca nisan pod krytą kolumnadę łączącą oba
          > skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei
          > Poncjusz Piłat.
          > Procurator ponad wszystko nienawidził zapachu olejku różanego, a
          > dziś wszystko zapowiadało niedobry dzień, ...
          > A teraz procuratorzy ponad wszystko nienawidzą politycznie
          > niewygodnej prawdy. Jakieś to wszystko takie płaskie, tandetne.
          > RPB, Rzeczpospolita Bananowa.


          Żeby chociaż bananowa. Gruszkowo-wierzbowa.
          • basia.basia Prezencik 29.08.03, 22:53
            Dziś na Koziej, w dzień piątkowy
            Takie toczą się rozmowy:

            Jak on mógł, ten bies Rakieta
            Zrzec się dziś immuniteta
            Co my zrobim, nieboraki
            Przyjdzie zamknąć go do paki.

            A my chcielim, tak dla hecy,
            Lekko posła szturchnąć w plecy
            No, już dobrze, biorąc ściśle
            Chcielim go utopić w Wiśle.

            Skąd te gwizdy wśród publiki
            Toż to psoty i figliki
            Każden lubi pożartować
            Czemu zaraz go sekować!

            Oj, nie udał nam się żarcik
            Pójdziem chyba na pożarcie
            I już wnet po referendum
            Zacznie dla nas się horrendum

            Drży Kapusta, Śliwa kwili
            Olejnika ucapili:
            Ratuj – łkają – bo giniemy!
            Wnet w bigosie potoniemy!

            Morał prosty niesłychanie
            W takie składa się przesłanie:
            Że kto chytrze prawdę skrywa
            Wpadnie wnet, jak w kompot Śliwa.
            • kataryna.kataryna Re: Prezencik 29.08.03, 22:59
              basia.basia napisała:

              > Dziś na Koziej, w dzień piątkowy
              > Takie toczą się rozmowy:
              >
              > Jak on mógł, ten bies Rakieta
              > Zrzec się dziś immuniteta
              > Co my zrobim, nieboraki
              > Przyjdzie zamknąć go do paki.
              >
              > A my chcielim, tak dla hecy,
              > Lekko posła szturchnąć w plecy
              > No, już dobrze, biorąc ściśle
              > Chcielim go utopić w Wiśle.
              >
              > Skąd te gwizdy wśród publiki
              > Toż to psoty i figliki
              > Każden lubi pożartować
              > Czemu zaraz go sekować!
              >
              > Oj, nie udał nam się żarcik
              > Pójdziem chyba na pożarcie
              > I już wnet po referendum
              > Zacznie dla nas się horrendum
              >
              > Drży Kapusta, Śliwa kwili
              > Olejnika ucapili:
              > Ratuj – łkają – bo giniemy!
              > Wnet w bigosie potoniemy!
              >
              > Morał prosty niesłychanie
              > W takie składa się przesłanie:
              > Że kto chytrze prawdę skrywa
              > Wpadnie wnet, jak w kompot Śliwa.



              I przewidział Wieszcz co będzie.
            • basia.basia AUTOR - Witek.bis 29.08.03, 23:08

              Wieszczem owym jest Witek.bis.
              • kataryna.kataryna Re: AUTOR - Witek.bis 29.08.03, 23:12
                basia.basia napisała:

                >
                > Wieszczem owym jest Witek.bis.


                Pamiętamy, pamiętamy. I Mistrza, i dzieło, a jakbyśmy zapomnieli to po
                niepodrabialnym stylu można się domyślić.

                Witek, wracaj! Jest o czym pisać!
                • basia.basia Re: AUTOR - Witek.bis 30.08.03, 00:46
                  kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  >
                  > Pamiętamy, pamiętamy. I Mistrza, i dzieło, a jakbyśmy zapomnieli to po
                  > niepodrabialnym stylu można się domyślić.
                  >
                  > Witek, wracaj! Jest o czym pisać!

                  Nie chciałam by mnie ktoś posądził o plagiat albo o kradzież.
                  • kataryna.kataryna Re: AUTOR - Witek.bis 30.08.03, 01:16
                    basia.basia napisała:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > >
                    > > Pamiętamy, pamiętamy. I Mistrza, i dzieło, a jakbyśmy zapomnieli to po
                    > > niepodrabialnym stylu można się domyślić.
                    > >
                    > > Witek, wracaj! Jest o czym pisać!
                    >
                    > Nie chciałam by mnie ktoś posądził o plagiat albo o kradzież.


                    No wiesz! Kto by Cię posądzał, Basiu?!
                    • Gość: nie ja tym razem zupełnie nie serio IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:19
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > kataryna.kataryna napisała:
                      > > >
                      > > >
                      > > > Pamiętamy, pamiętamy. I Mistrza, i dzieło, a jakbyśmy zapomnieli to p
                      > o
                      > > > niepodrabialnym stylu można się domyślić.
                      > > >
                      > > > Witek, wracaj! Jest o czym pisać!
                      > >
                      > > Nie chciałam by mnie ktoś posądził o plagiat albo o kradzież.
                      >
                      >
                      > No wiesz! Kto by Cię posądzał, Basiu?!

                      Ja też od razu myślałem, że to nie mogła być Ona...upps.


              • Gość: b beasts IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:14
                Dziewczyny, ale Wy okrutne jesteście.
                A przecież to tylko zagubieni mężczyźni w swoich pustych głowach nie potrafiący
                wymyślić niczego sensownego. A że powiedzieć czasem coś muszą, no to mówią.
                Choć nie mówią, co mówią.
                • kataryna.kataryna Re: beasts 29.08.03, 23:16
                  Gość portalu: b napisał(a):

                  > Dziewczyny, ale Wy okrutne jesteście.
                  > A przecież to tylko zagubieni mężczyźni w swoich pustych głowach nie
                  potrafiący
                  >
                  > wymyślić niczego sensownego. A że powiedzieć czasem coś muszą, no to mówią.
                  > Choć nie mówią, co mówią.


                  Zagubieni mężczyźni, dobre sobie :)
                  A propos mężczyzn, polecam tekst Smoleńskiego o polskich feministkach w dziale
                  Opinie chyba. Zabierałam się do skomentowania ale jak zobaczyłam jaki mi
                  długachny post wychodzi to sobie dałam siana.
                  • Gość: b Re: beasts IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:17
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Gość portalu: b napisał(a):
                    >
                    > > Dziewczyny, ale Wy okrutne jesteście.
                    > > A przecież to tylko zagubieni mężczyźni w swoich pustych głowach nie
                    > potrafiący
                    > >
                    > > wymyślić niczego sensownego. A że powiedzieć czasem coś muszą, no to mówią
                    > .
                    > > Choć nie mówią, co mówią.
                    >
                    >
                    > Zagubieni mężczyźni, dobre sobie :)
                    > A propos mężczyzn, polecam tekst Smoleńskiego o polskich feministkach w
                    dziale
                    > Opinie chyba. Zabierałam się do skomentowania ale jak zobaczyłam jaki mi
                    > długachny post wychodzi to sobie dałam siana.

                    E tam, wolę Twój komentarz. Za leniwy jestem, by szukać Smoleńskiego.
                    • kataryna.kataryna Re: beasts 29.08.03, 23:20
                      Gość portalu: b napisał(a):

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: b napisał(a):
                      > >
                      > > > Dziewczyny, ale Wy okrutne jesteście.
                      > > > A przecież to tylko zagubieni mężczyźni w swoich pustych głowach nie
                      > > potrafiący
                      > > >
                      > > > wymyślić niczego sensownego. A że powiedzieć czasem coś muszą, no to
                      > mówią
                      > > .
                      > > > Choć nie mówią, co mówią.
                      > >
                      > >
                      > > Zagubieni mężczyźni, dobre sobie :)
                      > > A propos mężczyzn, polecam tekst Smoleńskiego o polskich feministkach w
                      > dziale
                      > > Opinie chyba. Zabierałam się do skomentowania ale jak zobaczyłam jaki mi
                      > > długachny post wychodzi to sobie dałam siana.
                      >
                      > E tam, wolę Twój komentarz. Za leniwy jestem, by szukać Smoleńskiego.



                      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1642886.html
                      • Gość: b thanks IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:29

                        Dzięki... Nie mam wyjścia, muszę czytać. Chyba że zasnę w połowie.




                        Albo na początku.
                      • Gość: b ale ale, to nie jest Twój komentarz! IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:30
                        ale już zacząłem czytać, trudno. Przecież nie mogę zacząć i nie skończyć - co
                        by o mnie pomyślał Lesio - Władca Trawników (północ jeszcze nie minęła).
                        • kataryna.kataryna Re: ale ale, to nie jest Twój komentarz! 29.08.03, 23:35
                          Gość portalu: b napisał(a):

                          > ale już zacząłem czytać, trudno. Przecież nie mogę zacząć i nie skończyć - co
                          > by o mnie pomyślał Lesio - Władca Trawników (północ jeszcze nie minęła).


                          Obawy zbędne. Lesio WT nie myśli, samodzielne czytanie wystarczająco go
                          wyczerpuje.
                          • Gość: b i jeszcze to IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:38
                            O! to też zrozumiałem:

                            "Easy Rider" został zastąpiony przez "Thelmę i Louise".


                            Owszem, Scott jest w porządku, ale to już nie to samo co "Easy Rider". To se ne
                            wrati.

                            • kataryna.kataryna Re: i jeszcze to 30.08.03, 00:01
                              Gość portalu: b napisał(a):

                              > O! to też zrozumiałem:
                              >
                              > "Easy Rider" został zastąpiony przez "Thelmę i Louise".
                              >
                              >
                              > Owszem, Scott jest w porządku, ale to już nie to samo co "Easy Rider". To se
                              ne
                              >
                              > wrati.


                              Fajnie, zważywszy jak Thelma i Luiza skończyły. Nie mają czym kobiet motywować.
                              A swoją drogą, TiL, chociaż na pewno ważny jako pierwszy kobiecy film drogi,
                              jest przegięciem w drugą stronę. Nie dość, że co męski bohater to większy dupek
                              to jeszcze to wyzwalanie się takie w sumie dość śmieszne.
                              • Gość: b Re: i jeszcze to IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:04
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > Gość portalu: b napisał(a):
                                >
                                > > O! to też zrozumiałem:
                                > >
                                > > "Easy Rider" został zastąpiony przez "Thelmę i Louise".
                                > >
                                > >
                                > > Owszem, Scott jest w porządku, ale to już nie to samo co "Easy Rider". To
                                > se
                                > ne
                                > >
                                > > wrati.
                                >
                                >
                                > Fajnie, zważywszy jak Thelma i Luiza skończyły. Nie mają czym kobiet
                                motywować.
                                >
                                > A swoją drogą, TiL, chociaż na pewno ważny jako pierwszy kobiecy film drogi,
                                > jest przegięciem w drugą stronę. Nie dość, że co męski bohater to większy
                                dupek
                                >
                                > to jeszcze to wyzwalanie się takie w sumie dość śmieszne.

                                Pewnie masz rację, ja słabo zapamiętuje takie filmy, bo są zbyt "programowe".
                                Chociaż Swobodnego jeźdźca widziałem o wiele wcześniej niż TiL, pamiętam go
                                znacznie lepiej.


                                "Magda: - Na seminarium przychodzą również chłopcy. Mówię im, że nie ma
                                przymusu bycia macho, że można od tego odpocząć."

                                Ufff , jaka ulga. Teraz świat widzę zupełnie inaczej. Wkładam okulary.
                                • kataryna.kataryna Re: i jeszcze to 30.08.03, 00:15
                                  Gość portalu: b napisał(a):

                                  > kataryna.kataryna napisała:
                                  >
                                  > > Gość portalu: b napisał(a):
                                  > >
                                  > > > O! to też zrozumiałem:
                                  > > >
                                  > > > "Easy Rider" został zastąpiony przez "Thelmę i Louise".
                                  > > >
                                  > > >
                                  > > > Owszem, Scott jest w porządku, ale to już nie to samo co "Easy Rider"
                                  > . To
                                  > > se
                                  > > ne
                                  > > >
                                  > > > wrati.
                                  > >
                                  > >
                                  > > Fajnie, zważywszy jak Thelma i Luiza skończyły. Nie mają czym kobiet
                                  > motywować.
                                  > >
                                  > > A swoją drogą, TiL, chociaż na pewno ważny jako pierwszy kobiecy film drog
                                  > i,
                                  > > jest przegięciem w drugą stronę. Nie dość, że co męski bohater to większy
                                  > dupek
                                  > >
                                  > > to jeszcze to wyzwalanie się takie w sumie dość śmieszne.
                                  >
                                  > Pewnie masz rację, ja słabo zapamiętuje takie filmy, bo są zbyt "programowe".


                                  Ten film był bardzo "programowy", podobnie jak tekst Smoleńskiego zresztą. Jak
                                  się facet za to bierze to nic dobrego raczej z tego nie będzie bo za bardzo się
                                  obawia, żeby nie wyjść na szowinistyczną męską świnię i wychodzi takie nie
                                  wiadomo co, egzotyka, bez żadnego komentarza i próby dyskusji. I nawet się
                                  Smoleńskiemu nie dziwię, dopiero by był raban gdyby spróbował skomentować, więc
                                  chłopina spisał wszystko co usłyszał, odmalował to co zobaczył i tyle. Wkrótce
                                  pewnie temat przejmie Kinga Dunin i będzie po wszystkim. Bo póki co nikt się
                                  nie nauczył o feminiźmie mówić w taki sposób, żeby to było zrozumiałe dla
                                  kogokolwiek poza samymi feministkami. Szkoda, że Gazeta nie dała tego tematu
                                  jakiejś kobiecie-niefeministce, może nie skończyłoby się na takiej relacji ze
                                  spotkania z dzikim zwierzem. Smoleński nie miał szans, i to nawet nie jego
                                  wina.


                                  > Chociaż Swobodnego jeźdźca widziałem o wiele wcześniej niż TiL, pamiętam go
                                  > znacznie lepiej.
                                  >
                                  >
                                  > "Magda: - Na seminarium przychodzą również chłopcy. Mówię im, że nie ma
                                  > przymusu bycia macho, że można od tego odpocząć."
                                  >
                                  > Ufff , jaka ulga. Teraz świat widzę zupełnie inaczej. Wkładam okulary.


                                  A Zbyszkowi Ziobro nikt w porę nie powiedział i chłopina musiał sobie dać
                                  szczękę w ringu przestawić.
                                  • Gość: b Re: i jeszcze to IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:21
                                    i z tym Smoleńskim pewnie masz rację (co ja się dzisiaj tak z Tobą zgadzam??) -
                                    ja naprawdę nie mam siły czytać całości.
                                    Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, nie rzucą się
                                    hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                    Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.
                                    • kataryna.kataryna Re: i jeszcze to 30.08.03, 00:26
                                      Gość portalu: b napisał(a):

                                      > i z tym Smoleńskim pewnie masz rację (co ja się dzisiaj tak z Tobą
                                      zgadzam??) -
                                      >
                                      > ja naprawdę nie mam siły czytać całości.
                                      > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, nie rzucą się
                                      > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                      > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.


                                      Wyzwalanie, zwłaszcza mentalne, rzadko się odbywa przez rewolucję. Zwłaszcza
                                      gdy rewolucyjne hasła wykrzykuje się wyłącznie innym rewolucjonistkom. Kluczem
                                      do skutecznego przekazu nie jest świadomość nadawcy ale odbiorcy, to co ktoś
                                      jest w stanie zrozumieć jest o wiele ważniejsze niż to co chcemy powiedzieć.
                                      Inaczej zawsze będzie groch o ścianę. A feministki to jakby ignorują.
                                      • Gość: b no dobra, o feminizmie IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:32
                                        kataryna.kataryna napisała:

                                        > Gość portalu: b napisał(a):
                                        >
                                        > > i z tym Smoleńskim pewnie masz rację (co ja się dzisiaj tak z Tobą
                                        > zgadzam??) -
                                        > >
                                        > > ja naprawdę nie mam siły czytać całości.
                                        > > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, nie rzucą si
                                        > ę
                                        > > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                        > > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.
                                        >
                                        >
                                        > Wyzwalanie, zwłaszcza mentalne, rzadko się odbywa przez rewolucję. Zwłaszcza
                                        > gdy rewolucyjne hasła wykrzykuje się wyłącznie innym rewolucjonistkom.
                                        Kluczem
                                        > do skutecznego przekazu nie jest świadomość nadawcy ale odbiorcy, to co ktoś
                                        > jest w stanie zrozumieć jest o wiele ważniejsze niż to co chcemy powiedzieć.
                                        > Inaczej zawsze będzie groch o ścianę. A feministki to jakby ignorują.

                                        No tak. Jak wytłumaczyć młodej dziewczynie, że wcale nie musi jak jej matka
                                        codziennie robić obiadu mężowi, sprzątać, prać etc? Że nie musi tego robić
                                        sama? I że to nie ona przede wszystkim ma to robić?
                                        Ciekawe, czy tym się zajmuja feministki w Polsce. Bo to przecież nie jset jakaś
                                        zmowa mężczyzn: "tak ma być i już", tylko powielane w rodzinach wzory..
                                        • kataryna.kataryna Re: no dobra, o feminizmie 30.08.03, 00:42
                                          Gość portalu: b napisał(a):

                                          > kataryna.kataryna napisała:
                                          >
                                          > > Gość portalu: b napisał(a):
                                          > >
                                          > > > i z tym Smoleńskim pewnie masz rację (co ja się dzisiaj tak z Tobą
                                          > > zgadzam??) -
                                          > > >
                                          > > > ja naprawdę nie mam siły czytać całości.
                                          > > > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, nie rzu
                                          > cą si
                                          > > ę
                                          > > > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                          > > > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.
                                          > >
                                          > >
                                          > > Wyzwalanie, zwłaszcza mentalne, rzadko się odbywa przez rewolucję. Zwłaszc
                                          > za
                                          > > gdy rewolucyjne hasła wykrzykuje się wyłącznie innym rewolucjonistkom.
                                          > Kluczem
                                          > > do skutecznego przekazu nie jest świadomość nadawcy ale odbiorcy, to co kt
                                          > oś
                                          > > jest w stanie zrozumieć jest o wiele ważniejsze niż to co chcemy powiedzie
                                          > ć.
                                          > > Inaczej zawsze będzie groch o ścianę. A feministki to jakby ignorują.
                                          >
                                          > No tak. Jak wytłumaczyć młodej dziewczynie, że wcale nie musi jak jej matka
                                          > codziennie robić obiadu mężowi, sprzątać, prać etc? Że nie musi tego robić
                                          > sama? I że to nie ona przede wszystkim ma to robić?
                                          > Ciekawe, czy tym się zajmuja feministki w Polsce. Bo to przecież nie jset
                                          jakaś
                                          >
                                          > zmowa mężczyzn: "tak ma być i już", tylko powielane w rodzinach wzory..


                                          No właśnie, wzory. A skąd się one biorą? Kto uczy dziewczynę kobiecości?
                                          Ojciec? Do małżeństwa, czy relacji z mężczyznami jako takiej, wychowuje raczej
                                          matka, nieprawdaż? A inne wzorce? Czy to nie inne kobiety czasami wciskają
                                          dziewczynom te znienawidzone wzorce w tzw. pismach kobiecych? "jak go
                                          uwieść", "Bądź piękna dla niego", "Jak mu ugotować", "Jak go zaspokoić" - ile
                                          jest tego rodzaju porad. Owszem, mężczyźni jako beneficjenci takiego modelu
                                          mają interes w utrwalaniu go, ale to my kobiety budujemy nasz świat wokół
                                          mężczyzny. I wzorzec się powiela za sprawą obu stron.
                                          • Gość: a my się zgadzamy kobiety budują świat wokół nas IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:49
                                            kataryna.kataryna napisała:
                                            > No właśnie, wzory. A skąd się one biorą? Kto uczy dziewczynę kobiecości?
                                            > Ojciec? Do małżeństwa, czy relacji z mężczyznami jako takiej, wychowuje
                                            raczej
                                            > matka, nieprawdaż? A inne wzorce? Czy to nie inne kobiety czasami wciskają
                                            > dziewczynom te znienawidzone wzorce w tzw. pismach kobiecych? "jak go
                                            > uwieść", "Bądź piękna dla niego", "Jak mu ugotować", "Jak go zaspokoić" - ile
                                            > jest tego rodzaju porad.

                                            Exactly. That's the point, że się powtórzę. Tylko dlaczego kobiety tego nie
                                            rozumieją?? (skoro nawet ja zrozumiałem)
                                            Najbardziej mnie wkurzają reklamy szminek i róznych takich rzeczy dla pań,
                                            które kończą się rytualnym: "Jesteś tego warta". Mój Boże! jeżeli któraś
                                            kobieta naprawdę uwierzy, że jest warta pudru czy szminki, to koniec świata! A
                                            po sąsiedzku reklama proszku - oczywiście zrobiona tak, że jest jasne, że to
                                            kobieta ma prać.
                                            Od dawna zastanawiam się, dlaczego któraś kompania nie zaryzykuje i nie zrobi
                                            przewrotnej reklamy, w której to facet będzie ze swadą opowiadał o tym, jaki
                                            jest fantastyczny proszek x czy y i z zadowoleniem na twarzy będzie pakował
                                            ubrania do pralki?? W każdym razie byłoby to coś nowego - a nuż jacyś mężczyźni
                                            by się tym zainteresowali?


                                            Owszem, mężczyźni jako beneficjenci takiego modelu
                                            > mają interes w utrwalaniu go

                                            Cholera, muszę ze wstydem przyznać, że tak.

                                            , ale to my kobiety budujemy nasz świat wokół
                                            > mężczyzny.

                                            Jak to pięknie brzmi.

                                            I wzorzec się powiela za sprawą obu stron.

                                            Oczywiście. Z małymi wyjątkami :)
                                            • kataryna.kataryna Re: kobiety budują świat wokół nas 30.08.03, 00:57
                                              Gość portalu: a my się zgadzamy napisał(a):

                                              > kataryna.kataryna napisała:
                                              > > No właśnie, wzory. A skąd się one biorą? Kto uczy dziewczynę kobiecości?
                                              > > Ojciec? Do małżeństwa, czy relacji z mężczyznami jako takiej, wychowuje
                                              > raczej
                                              > > matka, nieprawdaż? A inne wzorce? Czy to nie inne kobiety czasami wciskają
                                              >
                                              > > dziewczynom te znienawidzone wzorce w tzw. pismach kobiecych? "jak go
                                              > > uwieść", "Bądź piękna dla niego", "Jak mu ugotować", "Jak go zaspokoić" -
                                              > ile
                                              > > jest tego rodzaju porad.
                                              >
                                              > Exactly. That's the point, że się powtórzę. Tylko dlaczego kobiety tego nie
                                              > rozumieją?? (skoro nawet ja zrozumiałem)
                                              > Najbardziej mnie wkurzają reklamy szminek i róznych takich rzeczy dla pań,
                                              > które kończą się rytualnym: "Jesteś tego warta". Mój Boże! jeżeli któraś
                                              > kobieta naprawdę uwierzy, że jest warta pudru czy szminki, to koniec świata!
                                              A
                                              > po sąsiedzku reklama proszku - oczywiście zrobiona tak, że jest jasne, że to
                                              > kobieta ma prać.
                                              > Od dawna zastanawiam się, dlaczego któraś kompania nie zaryzykuje i nie zrobi
                                              > przewrotnej reklamy, w której to facet będzie ze swadą opowiadał o tym, jaki
                                              > jest fantastyczny proszek x czy y i z zadowoleniem na twarzy będzie pakował
                                              > ubrania do pralki?? W każdym razie byłoby to coś nowego - a nuż jacyś
                                              mężczyźni
                                              >
                                              > by się tym zainteresowali?



                                              Mężczyzna też nie ma lekko. W tych reklamach zazwyczaj robi za ciemięgę co to
                                              zjeść nie potrafi bez ociapania się keczupem. Ofiara losu.

                                              A łatwo mężczyźni też nie mają, bo spora część z nich staje się powoli ofiarą
                                              modelu patriarchalnego, który każe mężczyźnie brać odpowiedzialnosć za dobrobyt
                                              rodziny, stąd mężczyźni o wiele gorzej znoszą bezrobocie, kiepsko sobie radzą w
                                              związkach z samodzielnymi - a nie daj Boże lepiej zarabiającymi - kobietami.
                                              Jeśli kobieta zaczyna przejmować część w tradycyjnym modelu przypisywanych
                                              mężczyźnie on często odczuwa to jako kwestionowanie jego pełnej męskości i też
                                              mu nie jest z tym fajnie. Prawda jest taka, że każda z płci może stać się
                                              ofiarą patriarchalnego modelu, nie jest tak, że mężcyźnie zawsze z nim dobrze,
                                              a kobiecie zawsze źle.
                                    • basia.basia Re: i jeszcze to 30.08.03, 00:54
                                      Gość portalu: b napisał(a):


                                      > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, nie rzucą się
                                      > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                      > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.

                                      Masz szczęście, że nie widzi tego akapitu jakaś
                                      wojująca feministka, bo by było po Tobie.
                                      • Gość: czy dotrzymam słow dzięki, postaram się być uważniejszy, choć wątpię, IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:56
                                        basia.basia napisała:

                                        > Gość portalu: b napisał(a):
                                        >
                                        >
                                        > > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, nie rzucą si
                                        > ę
                                        > > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                        > > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.
                                        >
                                        > Masz szczęście, że nie widzi tego akapitu jakaś
                                        > wojująca feministka, bo by było po Tobie.

                                        Serio? Ale ja myślałe, że one też są za wyzwoleniem.
                                        • kataryna.kataryna Re: dzięki, postaram się być uważniejszy, choć wą 30.08.03, 00:58
                                          Gość portalu: czy dotrzymam słow napisał(a):

                                          > basia.basia napisała:
                                          >
                                          > > Gość portalu: b napisał(a):
                                          > >
                                          > >
                                          > > > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, nie rzu
                                          > cą si
                                          > > ę
                                          > > > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                          > > > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.
                                          > >
                                          > > Masz szczęście, że nie widzi tego akapitu jakaś
                                          > > wojująca feministka, bo by było po Tobie.
                                          >
                                          > Serio? Ale ja myślałe, że one też są za wyzwoleniem.


                                          Ale nie każdy powinien o tym mówić. W ustach kobiety brzmi to rewolucyjnie, w
                                          ustach mężczyzny brzmi to protekcjonalnie.
                                          • Gość: b prawda IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:01
                                            kataryna.kataryna napisała:

                                            > Gość portalu: czy dotrzymam słow napisał(a):
                                            >
                                            > > basia.basia napisała:
                                            > >
                                            > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > > > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwolą, ni
                                            > e rzu
                                            > > cą si
                                            > > > ę
                                            > > > > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopowo.
                                            > > > > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, owszem.
                                            >
                                            > > >
                                            > > > Masz szczęście, że nie widzi tego akapitu jakaś
                                            > > > wojująca feministka, bo by było po Tobie.
                                            > >
                                            > > Serio? Ale ja myślałe, że one też są za wyzwoleniem.
                                            >
                                            >
                                            > Ale nie każdy powinien o tym mówić. W ustach kobiety brzmi to rewolucyjnie, w
                                            > ustach mężczyzny brzmi to protekcjonalnie.

                                            Prawda to. To chyba też świadczy o jakichś wyuczonych postawach, nawet jeśli ma
                                            być żartem. Sorry.
                                            • kataryna.kataryna Re: prawda 30.08.03, 01:05
                                              Gość portalu: b napisał(a):

                                              > kataryna.kataryna napisała:
                                              >
                                              > > Gość portalu: czy dotrzymam słow napisał(a):
                                              > >
                                              > > > basia.basia napisała:
                                              > > >
                                              > > > > Gość portalu: b napisał(a):
                                              > > > >
                                              > > > >
                                              > > > > > Mam tylko nadzieję, że kobiety, gdy się już w Polsce wyzwol
                                              > ą, ni
                                              > > e rzu
                                              > > > cą si
                                              > > > > ę
                                              > > > > > hurmem do dresiarskich knajp i nie zaczną bluzgać hip-hopow
                                              > o.
                                              > > > > > Ale trochę wyzwolenia wielu z nim to by się im przydało, ow
                                              > szem.
                                              > >
                                              > > > >
                                              > > > > Masz szczęście, że nie widzi tego akapitu jakaś
                                              > > > > wojująca feministka, bo by było po Tobie.
                                              > > >
                                              > > > Serio? Ale ja myślałe, że one też są za wyzwoleniem.
                                              > >
                                              > >
                                              > > Ale nie każdy powinien o tym mówić. W ustach kobiety brzmi to rewolucyjnie
                                              > , w
                                              > > ustach mężczyzny brzmi to protekcjonalnie.
                                              >
                                              > Prawda to. To chyba też świadczy o jakichś wyuczonych postawach, nawet jeśli
                                              ma
                                              >
                                              > być żartem. Sorry.


                                              To nie był żart. Kobiety chcą się wyzwolić, żeby mężczyźni im nie mówili co
                                              mają robić, a jak mężczyzna im mówi, że się powinny spod niego wyzwolić to to
                                              nie jest fajne przecież. Feministyczna rewolucja na życzenie mężczyzny?
                                              • Gość: b Re: prawda IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:10
                                                kataryna.kataryna napisała:

                                                >
                                                > To nie był żart. Kobiety chcą się wyzwolić, żeby mężczyźni im nie mówili co
                                                > mają robić, a jak mężczyzna im mówi, że się powinny spod niego wyzwolić to to
                                                > nie jest fajne przecież. Feministyczna rewolucja na życzenie mężczyzny?

                                                Tak, to bez sensu. Czy w takim razie mężczyzna ma milczeć? Pisałem zupełnie
                                                serio o przekazywanych, świadomie i nie, wzorach w rodzinach. Mnie się to
                                                strasznie nie podoba, bo to jest upupianie i kobiety, i mężczyzny, jak słusznie
                                                zauważyłaś.
                                                • kataryna.kataryna Re: prawda 30.08.03, 01:15
                                                  Gość portalu: b napisał(a):

                                                  > kataryna.kataryna napisała:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > To nie był żart. Kobiety chcą się wyzwolić, żeby mężczyźni im nie mówili c
                                                  > o
                                                  > > mają robić, a jak mężczyzna im mówi, że się powinny spod niego wyzwolić to
                                                  > to
                                                  > > nie jest fajne przecież. Feministyczna rewolucja na życzenie mężczyzny?
                                                  >
                                                  > Tak, to bez sensu. Czy w takim razie mężczyzna ma milczeć? Pisałem zupełnie
                                                  > serio o przekazywanych, świadomie i nie, wzorach w rodzinach. Mnie się to
                                                  > strasznie nie podoba, bo to jest upupianie i kobiety, i mężczyzny, jak
                                                  słusznie
                                                  >
                                                  > zauważyłaś.


                                                  Mi się też nie podoba, dlatego czasami mnie irytuje jak w walce z tym co się
                                                  nie podoba dobiera się argumenty skutecznie zniechęcające do tego do czego się
                                                  chce przekonać. Nie dotyczy to bynajmniej tylko feministek, tylko całego
                                                  szeregu rozmaitych problemów. Nasze społeczeństwo budowało się na nieustannej
                                                  walce z czymś i dlatego zupełnie sobie nie radzimy z budowaniem nowej jakości,
                                                  a i w walce już nie jesteśmy tak skuteczni jak kiedyś, odkąd się przekonaliśmy,
                                                  że efekty i tak są zazwyczaj rozczarowujące.
                                          • Gość: ja b IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:03
                                            To na razie, zmykam. O kobietach i feministkach powiedziałem juz wszystko, co
                                            wiem :)
                                            • basia.basia Re: b 30.08.03, 01:08
                                              Gość portalu: ja napisał(a):

                                              > To na razie, zmykam. O kobietach i feministkach powiedziałem juz wszystko,
                                              co
                                              > wiem :)

                                              Zaiste, wiesz niewiele. Nie Ty jeden.
                                              Ale wszystko przed Tobą:)
                                              • Gość: ja bierz mnie czasem pół-żartem, a czasem pół-serio IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:14
                                                basia.basia napisała:

                                                > Gość portalu: ja napisał(a):
                                                >
                                                > > To na razie, zmykam. O kobietach i feministkach powiedziałem juz wszystko,
                                                >
                                                > co
                                                > > wiem :)
                                                >
                                                > Zaiste, wiesz niewiele. Nie Ty jeden.
                                                > Ale wszystko przed Tobą:)
                                                • basia.basia Właśnie to robie. Ha, ha! 30.08.03, 01:24
    • Gość: black guy biały buraku IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:33
      nic z tego tekstu nie rozumiem poza tym:

      "*** Łysa pało, karku po byku/ w bani mało komórek/ za dużo przepalonych
      styków.../ oto uboczne skutki/ rymów, które malutki/ ch...k produkuje, takich
      rymów/ że mało ognia, dużo dymu/ nic nie wiesz o rapie/ biały buraku, capie/
      nie łapiesz, że od początku/ jest tu wiele wątków/ walki o prawa/ rewolucyjna
      wrzawa/ wolnościowa sprawa"
      • kataryna.kataryna Re: biały buraku 29.08.03, 23:38
        Gość portalu: black guy napisał(a):

        > nic z tego tekstu nie rozumiem poza tym:
        >
        > "*** Łysa pało, karku po byku/ w bani mało komórek/ za dużo przepalonych
        > styków.../ oto uboczne skutki/ rymów, które malutki/ ch...k produkuje, takich
        > rymów/ że mało ognia, dużo dymu/ nic nie wiesz o rapie/ biały buraku, capie/
        > nie łapiesz, że od początku/ jest tu wiele wątków/ walki o prawa/ rewolucyjna
        > wrzawa/ wolnościowa sprawa"


        To Ty lepszy gość jesteś :) Ten kawałek zrozumiałeś? Pani chciała powiedzieć,
        że rapowanie panu zaszkodziło na głowę ale to mała strata bo ta głowa i tak
        była małym chuikiem. Chociaż może dopiero nim się stała wskutek rymowania. Sama
        już nie wiem.
        • Gość: b Re: biały buraku IP: *.biaman.pl 29.08.03, 23:42
          kataryna.kataryna napisała:

          > Pani chciała powiedzieć, że rapowanie panu zaszkodziło na głowę ale to mała
          strata bo ta głowa i tak
          > była małym chuikiem.

          To jest interpretacja poprawna.
          Kiedys na jakimś egzaminie mieliśmy interpretować wiersz Herberta "Barabasz".
          Pan profesor wyszedł na chwilę z sali. To był ważny egzamin. Nagle jeden gościu
          podnosi głowę i pyta: "O co tu chodzi???" Rozpacz miał wymalowaną na buzi (może
          to był ten sam gościu, do którego ta pani śpiewała, nie wiem).
          I ktoś mu odpowiedział: "Że lepiej być Barabaszem niż Chrystusem".

          Tak mi się jakoś przypomniało.
          • basia.basia Rapowanie 30.08.03, 00:23
            Gość portalu: b napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > To jest interpretacja poprawna.

            Bardzo przepraszam. Niepoprawna.
            To wcale nie jest głupie.

            > "*** Łysa pało, karku po byku/ w bani mało komórek/ za dużo przepalonych
            > styków.../

            - jesteś zdegenerowanym łysym bezmózgowcem -

            > oto uboczne skutki

            - tego co wyżej -

            > rymów, które malutki/ ch...k produkuje, takich
            > rymów/że mało ognia, dużo dymu

            - są rymy marnej jakości* -

            * tzn. odmóżdżona głowa nie jest w stanie wyprodukować przyzwoitego rapu
            i dlatego burak posługuje się ch...ikiem, który jest mały - na dodatek

            / nic nie wiesz o rapie/ biały buraku, capie/
            > nie łapiesz,

            - /tłumaczenie zbędne/

            że od początku/ jest tu wiele wątków/ walki o prawa/ rewolucyjna
            > wrzawa/ wolnościowa sprawa"

            - rap to coś więcej niż się wydaje temu burakowi.

            No i jak?

            • Gość: b interpretacja chika IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:28
              Ale Wy się dziewuchy na rapie znacie! Czy rap i hip-hop to to samo ? :)


              z tym że "biały burak" odnosi się najpewniej do białasów właśnie. Powinien to
              śpiewać Murzyn, inaczej nie bardzo ma sens. Czy ta pani u Smoleńskiego była
              czarna? Nie wpadła mi ta info w oko.
              • kataryna.kataryna Re: interpretacja chika 30.08.03, 00:32
                Gość portalu: b napisał(a):

                > Ale Wy się dziewuchy na rapie znacie! Czy rap i hip-hop to to samo ? :)


                Rap to czarny hip-hop. Każdy rap jest hip-hopem ale nie każdy hip-hop jest
                rapem. Ale może upraszczam albo i całkiem mieszam.


                > z tym że "biały burak" odnosi się najpewniej do białasów właśnie. Powinien to
                > śpiewać Murzyn, inaczej nie bardzo ma sens. Czy ta pani u Smoleńskiego była
                > czarna? Nie wpadła mi ta info w oko.


                Biały burak, znaczy pastewny.
                • Gość: b Re: interpretacja białego buraka IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:34
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Gość portalu: b napisał(a):
                  >
                  > > Ale Wy się dziewuchy na rapie znacie! Czy rap i hip-hop to to samo ? :)
                  >
                  >
                  > Rap to czarny hip-hop. Każdy rap jest hip-hopem ale nie każdy hip-hop jest
                  > rapem. Ale może upraszczam albo i całkiem mieszam.
                  >
                  >
                  > > z tym że "biały burak" odnosi się najpewniej do białasów właśnie. Powinien
                  > to
                  > > śpiewać Murzyn, inaczej nie bardzo ma sens. Czy ta pani u Smoleńskiego był
                  > a
                  > > czarna? Nie wpadła mi ta info w oko.
                  >
                  >
                  > Biały burak, znaczy pastewny.

                  A czerwony jak się nazywa? Niepastewny?

                  Baśka, to naprawdę chodzi o białasa - nie-Murzyna. Nie sadzisz? (tfu: miało
                  być: "sądzisz", ale z tymi burakami to i sadzenie mi się skojarzyło)
              • basia.basia interpretacja chika - ???????? 30.08.03, 00:43
                Gość portalu: b napisał(a):

                Co to znaczy?


                > Nie wpadła mi ta info w oko.

                Ona - rafaelowska piękność
                On - ziomal ( z Wawy)

                ps
                Na pytanie z TYLKO ... odpowiedź brzmi: nie pamiętam. Niestety.
                • Gość: b when the music's over IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:51
                  basia.basia napisała:

                  >
                  >
                  > Ona - rafaelowska piękność
                  > On - ziomal ( z Wawy)

                  ONI w WARSZAWIE W OGÓLE JACYŚ DZIWNI SĄ.

                  >
                  > ps
                  > Na pytanie z TYLKO ... odpowiedź brzmi: nie pamiętam.

                  W piosence Doorsów "When the music's over" jest ten krzyk.
            • kataryna.kataryna Re: Rapowanie 30.08.03, 00:30
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > > To jest interpretacja poprawna.
              >
              > Bardzo przepraszam. Niepoprawna.
              > To wcale nie jest głupie.
              >
              > > "*** Łysa pało, karku po byku/ w bani mało komórek/ za dużo przepalonych
              > > styków.../
              >
              > - jesteś zdegenerowanym łysym bezmózgowcem -
              >
              > > oto uboczne skutki
              >
              > - tego co wyżej -
              >
              > > rymów, które malutki/ ch...k produkuje, takich
              > > rymów/że mało ognia, dużo dymu
              >
              > - są rymy marnej jakości* -
              >
              > * tzn. odmóżdżona głowa nie jest w stanie wyprodukować przyzwoitego rapu
              > i dlatego burak posługuje się ch...ikiem, który jest mały - na dodatek
              >
              > / nic nie wiesz o rapie/ biały buraku, capie/
              > > nie łapiesz,
              >
              > - /tłumaczenie zbędne/
              >
              > że od początku/ jest tu wiele wątków/ walki o prawa/ rewolucyjna
              > > wrzawa/ wolnościowa sprawa"
              >
              > - rap to coś więcej niż się wydaje temu burakowi.
              >
              > No i jak?



              Nieźle to rozebrałaś :) Ale ja cały czas nie wiem czy łysy cap burak jest nim
              przez złe rymy, czy rymy są złe przez capostwo burakostwo. Nie wiem co rapował
              sobie ten nieboraczek, którego tak zjechały i czy zasłużył, czy dostało mu się
              za płeć.
              • basia.basia Hasło i Odzew 30.08.03, 00:38
                "Naraz ta z kolorowymi dredami oddaje ziomalowi mikrofon. Ziomal sypie ułożone
                naprędce słowa, tak obraźliwe, że aż trudno uwierzyć, by młody mężczyzna mógł
                tak przemawiać do młodej kobiety. To reguła freestyle'u, hiphopowego pojedynku
                na słowa. Na freestyle'u można krzyknąć dziewczynie w twarz, że jest marną
                k...ą.

                Ziomal jest zadowolony. Po każdym rymie jego kolesie pękają ze śmiechu, już
                rozjechał te dziwne, nawiedzone panny. Teraz kolej tej w dredach. Tekst jest
                równie wulgarny, lecz nie prostacki, bluzgi bardziej wyrafinowane, uderzają
                celniej, sięgają samego dna ziomalskiego mitu. Dryblas czerwienieje, pochyla
                się nad dziewczyną; mam pewność, że ją uderzy, jeśli nie w tej chwili, to po
                następnym obraźliwym słowie. Lecz dziewczyna nie przestaje rymować.

                I co dzieje się z dryblasem? Kuli ramiona, wyszło z niego całe powietrze.
                Odwraca się, woła kolesiów, tak by przekrzyczeć mikrofon: - Chłopaki,
                sp...amy, to jakieś wariatki."


                Ziomale z pobliskich blokowisk /warszawskich/.
                Wcześniej było, że ta w dredach nieduża i jak z obrazów Rafaela.
                • kataryna.kataryna Re: Hasło i Odzew 30.08.03, 00:47
                  basia.basia napisała:

                  > "Naraz ta z kolorowymi dredami oddaje ziomalowi mikrofon. Ziomal sypie
                  ułożone
                  > naprędce słowa, tak obraźliwe, że aż trudno uwierzyć, by młody mężczyzna mógł
                  > tak przemawiać do młodej kobiety. To reguła freestyle'u, hiphopowego
                  pojedynku
                  > na słowa. Na freestyle'u można krzyknąć dziewczynie w twarz, że jest marną
                  > k...ą.
                  >
                  > Ziomal jest zadowolony. Po każdym rymie jego kolesie pękają ze śmiechu, już
                  > rozjechał te dziwne, nawiedzone panny. Teraz kolej tej w dredach. Tekst jest
                  > równie wulgarny, lecz nie prostacki, bluzgi bardziej wyrafinowane, uderzają
                  > celniej, sięgają samego dna ziomalskiego mitu. Dryblas czerwienieje, pochyla
                  > się nad dziewczyną; mam pewność, że ją uderzy, jeśli nie w tej chwili, to po
                  > następnym obraźliwym słowie. Lecz dziewczyna nie przestaje rymować.
                  >
                  > I co dzieje się z dryblasem? Kuli ramiona, wyszło z niego całe powietrze.
                  > Odwraca się, woła kolesiów, tak by przekrzyczeć mikrofon: - Chłopaki,
                  > sp...amy, to jakieś wariatki."
                  >
                  >
                  > Ziomale z pobliskich blokowisk /warszawskich/.
                  > Wcześniej było, że ta w dredach nieduża i jak z obrazów Rafaela.


                  Chyba pod wrażeniem tego tekstu ten fragmencik mi umknął. Szkoda, że Smoleński
                  tylko zrecenzował teksty ziomala, gdyby je zacytował moglibyśmy porównać czy
                  rzeczywiście te teksty dziewczyn były o wiele subtelniejsze.

                  Chyba na straszną zrzędę wychodzę więc się zamykam.

                  • basia.basia Re: Hasło i Odzew 30.08.03, 01:04
                    kataryna.kataryna napisała:

                    >
                    > Chyba na straszną zrzędę wychodzę więc się zamykam.
                    >

                    Kataryno,
                    to właśnie ten jej odzew "rozebrałam".

                    Jest już późno - po prostu.

                    Dobranoc

                    ps To też do bratka
    • Gość: b koleżanki IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:54
      a tak nie a'propos: co sądzicie o reklamie Lucky Strike'ów w sąsiednim wątku?
    • Gość: b wracając do kwestii zasadniczej IP: *.biaman.pl 30.08.03, 00:57
      więc jak to ostatecznie jest z tym białym burakiem? Ja się upieram przy swoim,
      a Ty, Basiu? Co na to Kataryna?
      • kataryna.kataryna Re: wracając do kwestii zasadniczej 30.08.03, 01:03
        Gość portalu: b napisał(a):

        > więc jak to ostatecznie jest z tym białym burakiem? Ja się upieram przy
        swoim,
        > a Ty, Basiu? Co na to Kataryna?


        Myślę, że "biały" został do buraka podrzucony, żeby spotęgować wrażenie
        męskoszowinistycznoświnizmu poprzez podkreślenie, że burak jest łysy i biały, a
        łysy biały kojarzy się dość jednoznacznie. Dzięki temu można storzyć wrażenie,
        że oprócz niefajnego stosunku do kobiet ma też faszystowskie poglądy.

        Kurczę, naprawdę muszę spasować bo jak widzę co piszę to mi wstyd. Strasznie
        późno jest i straciłam czujność, jutro będę błagać admina, żeby wszystkie moje
        posty z tego wątku powycinał.
        • Gość: b Re: wracając do kwestii zasadniczej IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:06
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: b napisał(a):
          >
          > > więc jak to ostatecznie jest z tym białym burakiem? Ja się upieram przy
          > swoim,
          > > a Ty, Basiu? Co na to Kataryna?
          >
          >
          > Myślę, że "biały" został do buraka podrzucony, żeby spotęgować wrażenie
          > męskoszowinistycznoświnizmu poprzez podkreślenie, że burak jest łysy i biały,
          a
          >
          > łysy biały kojarzy się dość jednoznacznie. Dzięki temu można storzyć
          wrażenie,
          > że oprócz niefajnego stosunku do kobiet ma też faszystowskie poglądy.
          >

          no własnie, ale skoro faszystowskie do kobiet, to i prawdopodobne, że
          rasistowskie do Blacks - przecież to Czarni wymyślili rap (hip-hop? sorry,
          Baśka, już nie pamiętam). Mnie się wydaje, że to trochę taki bezrefleksyjny
          inplant z USA - no bo przecież nie może im chodzic o walkę z Olisadebe, on już
          w Grecji.
          • kataryna.kataryna Re: wracając do kwestii zasadniczej 30.08.03, 01:08
            Gość portalu: b napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: b napisał(a):
            > >
            > > > więc jak to ostatecznie jest z tym białym burakiem? Ja się upieram pr
            > zy
            > > swoim,
            > > > a Ty, Basiu? Co na to Kataryna?
            > >
            > >
            > > Myślę, że "biały" został do buraka podrzucony, żeby spotęgować wrażenie
            > > męskoszowinistycznoświnizmu poprzez podkreślenie, że burak jest łysy i bia
            > ły,
            > a
            > >
            > > łysy biały kojarzy się dość jednoznacznie. Dzięki temu można storzyć
            > wrażenie,
            > > że oprócz niefajnego stosunku do kobiet ma też faszystowskie poglądy.
            > >
            >
            > no własnie, ale skoro faszystowskie do kobiet, to i prawdopodobne, że
            > rasistowskie do Blacks - przecież to Czarni wymyślili rap (hip-hop? sorry,
            > Baśka, już nie pamiętam). Mnie się wydaje, że to trochę taki bezrefleksyjny
            > inplant z USA - no bo przecież nie może im chodzic o walkę z Olisadebe, on
            już
            > w Grecji.


            Olisadebe to kiepski przykład bo właśnie staje się powoli strasznym problemem
            odkąd burak (pastewny) Hajto mu zarzucił, że olewa reprezentację. Wystarczy
            zajrzeć na forum Sport, żeby się przekonać jak się ostatnio zmienił stosunek do
            Olisadebe.
            • Gość: b Re: wracając do kwestii zasadniczej IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:12
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > > > Gość portalu: b napisał(a):
              > > >
              > > > > więc jak to ostatecznie jest z tym białym burakiem? Ja się upier
              > am pr
              > > zy
              > > > swoim,
              > > > > a Ty, Basiu? Co na to Kataryna?
              > > >
              > > >
              > > > Myślę, że "biały" został do buraka podrzucony, żeby spotęgować wrażen
              > ie
              > > > męskoszowinistycznoświnizmu poprzez podkreślenie, że burak jest łysy
              > i bia
              > > ły,
              > > a
              > > >
              > > > łysy biały kojarzy się dość jednoznacznie. Dzięki temu można storzyć
              > > wrażenie,
              > > > że oprócz niefajnego stosunku do kobiet ma też faszystowskie poglądy.
              > > >
              > >
              > > no własnie, ale skoro faszystowskie do kobiet, to i prawdopodobne, że
              > > rasistowskie do Blacks - przecież to Czarni wymyślili rap (hip-hop? sorry,
              >
              > > Baśka, już nie pamiętam). Mnie się wydaje, że to trochę taki bezrefleksyjn
              > y
              > > inplant z USA - no bo przecież nie może im chodzic o walkę z Olisadebe, on
              >
              > już
              > > w Grecji.
              >
              >
              > Olisadebe to kiepski przykład bo właśnie staje się powoli strasznym problemem
              > odkąd burak (pastewny) Hajto mu zarzucił, że olewa reprezentację. Wystarczy
              > zajrzeć na forum Sport, żeby się przekonać jak się ostatnio zmienił stosunek
              do
              >
              > Olisadebe.

              OK, OK - dobrze o tym wiem i przykład nie był trafny, ale wiesz, że biega mi o
              to, że zbyt wielu Murzynów w Polsce nie ma, więc gdy pojawia się w raperskich
              tekstach śpiewanych w Polsce coś o nich, to jest to smieszne.
          • basia.basia Re: wracając do kwestii zasadniczej 30.08.03, 01:23
            Gość portalu: b napisał(a):

            > no własnie, ale skoro faszystowskie do kobiet, to i prawdopodobne, że
            > rasistowskie do Blacks - przecież to Czarni wymyślili rap (hip-hop? sorry,
            > Baśka, już nie pamiętam).

            Daj sobie spokój z roztrząsaniem tego. To mógł być blondyn (ten co się tej
            z dredami naraził) albo mieć białe ciuchy, albo jej do rymu pasowało czy coś.


            Mnie się wydaje, że to trochę taki bezrefleksyjny
            > inplant z USA - no bo przecież nie może im chodzic o walkę z Olisadebe, on
            już
            > w Grecji.

            Kiedyś rozmawiałam o tym z moją córką a miałam takie zdanie jak Ty.
            Ona powiedziała, że zza wody to jest właśnie bezrefleksyjny chłam.
            Natomiast w polskim są całkiem niezłe teksty, inteligentne. I nie
            ma tylu wulgaryzmów. Wydaje się, że w amerykańskim to głównie chodzi
            o "rzucanie mięsem" do taktu.
            Jutro przeczytaj sobie tekst tego "kawałka" i opis autora artykułu.
            • Gość: ja koniec 2 IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:28
              basia.basia napisała:

              >
              > Kiedyś rozmawiałam o tym z moją córką a miałam takie zdanie jak Ty.
              > Ona powiedziała, że zza wody to jest właśnie bezrefleksyjny chłam.
              > Natomiast w polskim są całkiem niezłe teksty, inteligentne. I nie
              > ma tylu wulgaryzmów. Wydaje się, że w amerykańskim to głównie chodzi
              > o "rzucanie mięsem" do taktu.


              Zabroń córce tego słuchać! Zabroń jej także Kayah i Edyty Górniak! Młodzież
              niech szuka innych wzorców - nie ma znowu tak wiele czasu! Podrzuć jej
              Morrisona. A jeśli za stare - Skunk Anansie (by stopniowo przejść do Bacha, ma
              się rozumieć)
              • basia.basia Re: koniec 2 30.08.03, 01:34
                Gość portalu: ja napisał(a):

                >
                > Zabroń córce tego słuchać! Zabroń jej także Kayah i Edyty Górniak! Młodzież
                > niech szuka innych wzorców - nie ma znowu tak wiele czasu! Podrzuć jej
                > Morrisona. A jeśli za stare - Skunk Anansie (by stopniowo przejść do Bacha,
                ma
                > się rozumieć)

                Jesteś NIEMOŻLIWY!!!!!!!!!!!!!!
                Gdzie ja, do cholery, napisałam, że ona tego słucha? No gdzie?

                W zeszłym tygodniu była na koncercie Cinematic Orchestra
                w Ronnie Scott`s Club a tydzień wcześniej na Gotan Project
                w Somerset House /Londyn/.

                Jak będziesz cierpliwy to Ci wkleje jutro kawałek jej mejla
                o wrażeniach z koncertów.

                Koniec 3
                • Gość: b Re: koniec 2 IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:08
                  basia.basia napisała:

                  > Gość portalu: ja napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Zabroń córce tego słuchać! Zabroń jej także Kayah i Edyty Górniak! Młodzie
                  > ż
                  > > niech szuka innych wzorców - nie ma znowu tak wiele czasu! Podrzuć jej
                  > > Morrisona. A jeśli za stare - Skunk Anansie (by stopniowo przejść do Bacha
                  > ,
                  > ma
                  > > się rozumieć)
                  >
                  > Jesteś NIEMOŻLIWY!!!!!!!!!!!!!!
                  > Gdzie ja, do cholery, napisałam, że ona tego słucha? No gdzie?

                  Ja tylko improwizowałem. (podrzuć jej jeszcze p.j. harvey)

                  > W zeszłym tygodniu była na koncercie Cinematic Orchestra
                  > w Ronnie Scott`s Club a tydzień wcześniej na Gotan Project
                  > w Somerset House /Londyn/.
                  >
                  > Jak będziesz cierpliwy to Ci wkleje jutro kawałek jej mejla
                  > o wrażeniach z koncertów.
                  >
                  Bardzo chętnie.
                  Moja siostra też lubi Gotham (Gotan?) Project. Nie wiem dlaczego, ale może z e-
                  maila Twojej pociechy się dowiem :)
            • kataryna.kataryna Re: wracając do kwestii zasadniczej 30.08.03, 01:35
              basia.basia napisała:

              > Gość portalu: b napisał(a):
              >
              > > no własnie, ale skoro faszystowskie do kobiet, to i prawdopodobne, że
              > > rasistowskie do Blacks - przecież to Czarni wymyślili rap (hip-hop? sorry,
              >
              > > Baśka, już nie pamiętam).
              >
              > Daj sobie spokój z roztrząsaniem tego. To mógł być blondyn (ten co się tej
              > z dredami naraził) albo mieć białe ciuchy, albo jej do rymu pasowało czy coś.
              >
              >
              > Mnie się wydaje, że to trochę taki bezrefleksyjny
              > > inplant z USA - no bo przecież nie może im chodzic o walkę z Olisadebe, on
              >
              > już
              > > w Grecji.
              >
              > Kiedyś rozmawiałam o tym z moją córką a miałam takie zdanie jak Ty.
              > Ona powiedziała, że zza wody to jest właśnie bezrefleksyjny chłam.
              > Natomiast w polskim są całkiem niezłe teksty, inteligentne. I nie
              > ma tylu wulgaryzmów. Wydaje się, że w amerykańskim to głównie chodzi
              > o "rzucanie mięsem" do taktu.
              > Jutro przeczytaj sobie tekst tego "kawałka" i opis autora artykułu.


              Zgadza się. Polski hip-hop ma często świetne i bardzo ważne teksty, tak jak
              kiedyś punk. Ma też niestety tę samą wadę, forma jest o wiele bardziej
              wyrazista od treści i to ona głównie rzuca się w oczy.
              • Gość: c "co ty wiesz o hip-hopie?" IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:12
                kataryna.kataryna napisała:

                >



                > Zgadza się. Polski hip-hop ma często świetne i bardzo ważne teksty,

                możliwe, ja miałem na uwadze tylko ten motyw z "białasem"


                tak jak
                > kiedyś punk. Ma też niestety tę samą wadę, forma jest o wiele bardziej
                > wyrazista od treści i to ona głównie rzuca się w oczy.
    • Gość: ludzie, co wy?! ten wątek jest o Rokicie i SMS-ie??? IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:15
      • kataryna.kataryna Re: ten wątek jest o Rokicie i SMS-ie??? 30.08.03, 01:18
        Ależ proszę pana, związek jak najbardziej jest. I Halberowi i raporkom chodziło
        z grubsza o to samo. Żeby ch.je precz.
        • Gość: ja running (away) IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:23
          W każdej dyskusji musi być tak, że nie tylko ktoś zaczyna, ale i kończy. Więc
          ja skończę (przynajmniej moją part). Serwus!

          p.s. Do listy zadań koniecznie dorzucić trzeba "Chariots of Fire."
          Bezwarunkowo. Ten weekend :)
        • basia.basia Re: ten wątek jest o Rokicie i SMS-ie??? 30.08.03, 01:26
          kataryna.kataryna napisała:

          > Ależ proszę pana, związek jak najbardziej jest. I Halberowi i raporkom
          chodziło
          >
          > z grubsza o to samo. Żeby ch.je precz.

          Kataryna, jesteś Wielka.

          Ktoś nas chyba musi odspawać od kompów tej nocy.
          • Gość: ja Re: ten wątek jest o Rokicie i SMS-ie??? IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:30
            basia.basia napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Ależ proszę pana, związek jak najbardziej jest. I Halberowi i raporkom
            > chodziło
            > >
            > > z grubsza o to samo. Żeby ch.je precz.
            >
            > Kataryna, jesteś Wielka.
            >
            > Ktoś nas chyba musi odspawać od kompów tej nocy.

            Ja już znalazłem takiego jednego :). Serwus po raz drugi!
    • Gość: ja i dwa słowa IP: *.biaman.pl 30.08.03, 01:34
      Czy sądzicie, że Francuzki mają szanse z Amerykankami w finale sztafety?
      • basia.basia Wszystko to wina qndzi! 30.08.03, 01:36
        • kataryna.kataryna Re: Wszystko to wina qndzi! 30.08.03, 01:38
          Zabanują nas za to, mówię Wam. Trochę rozwaliliśmy poważny wątek o Rywinie.
          Jutro rano ktoś się bardzo rozczaruje jak go otworzy zachęcony kilkoma tuzinami
          wpisów.
          • basia.basia qndzia na daruje 30.08.03, 09:15
            kataryna.kataryna napisała:

            > Zabanują nas za to, mówię Wam. Trochę rozwaliliśmy poważny wątek o Rywinie.
            > Jutro rano ktoś się bardzo rozczaruje jak go otworzy zachęcony kilkoma
            tuzinami
            >
            > wpisów.

            Nic to Kataryna.
            "Poważny" wątek o Rywinie spuchłby do kilkuset wpisów, gdyby reszta nie
            pojechała na te dacze czy gdzieś tam - się wyluzować. My się luzowaliśmy
            tutaj a Admin miał trochę rozrywki dzięki nam.
            Biedaczek, ten to się naczyta. Chyba ma niestrawność.

            Qndzia może być rozczarowana obrotem sprawy, jeśli liczyła na pomoc przy
            włamywaniu się do ścisle tajnych/poufnych smsów kwiatka. Tudzież na analizę
            tychże. Możemy to zrobić następnym razem.

            Należy mieć nadzieję, że promotor bratka tu nie wpada. A Ty chyba nie robisz
            doktoratu u Jagnieszki? Ona to już całkiem poczucia humoru nie ma.


            Serdecznie pozdrawiam


      • kataryna.kataryna i jedno słowo 30.08.03, 01:36
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Czy sądzicie, że Francuzki mają szanse z Amerykankami w finale sztafety?


        Żadnej.
        • Gość: b specjalistka od biegów się odezwała IP: *.biaman.pl 30.08.03, 11:09
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: ja napisał(a):
          >
          > > Czy sądzicie, że Francuzki mają szanse z Amerykankami w finale sztafety?
          >
          >
          > Żadnej.
    • qndzia koniec tego forum 30.08.03, 21:17
      Smoleński, Rywin i prokuratorzy też się
      zgadzają z moją decyzją zamknięcia tego
      forum.
      Qndzia.
      ps. uwielbiam pykać sesemesy.
      • Gość: b klamra IP: *.biaman.pl 30.08.03, 21:54
        Qndzia otworzyła i (prawie) zamknęła.
        • basia.basia Re: klamra 31.08.03, 00:23
          Gość portalu: b napisał(a):

          > Qndzia otworzyła i (prawie) zamknęła.

          Qbdzia jeszcze nie wie,
          że Twoje musi być na wierzchu.
          Żeby nie wiem co!
    • Gość: alicja Re: Sprawa Rywina: SMS bez tajemnic IP: *.net.autocom.pl 31.08.03, 01:08
      Poseł Rokita jakże będzie rozczarowany tym wyrokiem. Nie popełnił
      przestępstwa chociaż tak się medialnie starał. Tajemnica
      korespondencji jest fundamentalnym prawem obywatela. Jest, ale
      nie dla Rokity.No i ten rozmieniany na różne 'WYBITNY' Rokita,
      okazał się niedouczonym prawnikiem. No, no panie pośle, to już
      drugie w krótkim czasie publiczne niepowodzenie. Pierwsze to
      asysta u boku dużo mniej politycznego Ziobra gdzie nie grał Pan
      żadnych skrzypiec. To co odliczamy?
      • Gość: ficino Re: Sprawa Rywina: SMS bez tajemnic IP: *.ny5030.east.verizon.net 31.08.03, 08:04
        Gość portalu: alicja napisał(a):

        > Poseł Rokita jakże będzie rozczarowany tym wyrokiem. Nie popełnił
        > przestępstwa chociaż tak się medialnie starał. Tajemnica
        > korespondencji jest fundamentalnym prawem obywatela. Jest, ale
        > nie dla Rokity.No i ten rozmieniany na różne 'WYBITNY' Rokita,
        > okazał się niedouczonym prawnikiem. No, no panie pośle, to już
        > drugie w krótkim czasie publiczne niepowodzenie. Pierwsze to
        > asysta u boku dużo mniej politycznego Ziobra gdzie nie grał Pan
        > żadnych skrzypiec. To co odliczamy?

        odliczymy w nastepnych wyborach!
      • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina: SMS bez tajemnic 31.08.03, 20:45
        Gość portalu: alicja napisał(a):

        > Poseł Rokita jakże będzie rozczarowany tym wyrokiem. Nie popełnił
        > przestępstwa chociaż tak się medialnie starał.


        Cieszy się za to prokurator Kapusta, że jakoś udało mu się wybrnąć z kłopotów w
        jakie wpakował się prokuratura oskarżając Rokitę o przestępstwo i licząc, że
        schowa się za immunitetem. Po trzech miesiącach prokuratorzy dotarli do prawdy,
        a prawda jest taka, że wprowadzili opinię publiczną w błąd oskarżając Rokitę.
        To prokuratorzy - nie Rokita - się wygłupili na całego.


        Tajemnica
        > korespondencji jest fundamentalnym prawem obywatela. Jest, ale
        > nie dla Rokity.No i ten rozmieniany na różne 'WYBITNY' Rokita,
        > okazał się niedouczonym prawnikiem.


        Niedouczonym prawnikiem okazał się prokurator, który najpierw zagrzmiał, że
        Rokita popełnił przestępstwo i teraz musi to odszczekiwać, po tym jak
        sprawdził, że poufne było nie to co chciał wmówić, że było poufne, ale całkiem
        co innego.


        No, no panie pośle, to już
        > drugie w krótkim czasie publiczne niepowodzenie. Pierwsze to
        > asysta u boku dużo mniej politycznego Ziobra gdzie nie grał Pan
        > żadnych skrzypiec. To co odliczamy?


        Odliczanie zacznij od sprawdzenia jak wysoko w rankingach społecznego zaufania
        stoi Rokita i o ile miejsc wyprzedza najbardziej lubianego SLD-owca. Można też
        odliczać błazenady prokuratury w sprawie Rywina, bo ten wyskok nie jest
        przecież pierwszym. To co, odliczamy?

        • Gość: bratek o Alicji na pewno nie z Krainy Czarów IP: *.biaman.pl 31.08.03, 20:51
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: alicja napisał(a):
          >
          > > Poseł Rokita jakże będzie rozczarowany tym wyrokiem. Nie popełnił
          > > przestępstwa chociaż tak się medialnie starał.
          >
          >
          > Cieszy się za to prokurator Kapusta, że jakoś udało mu się wybrnąć z kłopotów
          w
          >
          > jakie wpakował się prokuratura oskarżając Rokitę o przestępstwo i licząc, że
          > schowa się za immunitetem. Po trzech miesiącach prokuratorzy dotarli do
          prawdy,
          >
          > a prawda jest taka, że wprowadzili opinię publiczną w błąd oskarżając Rokitę.
          > To prokuratorzy - nie Rokita - się wygłupili na całego.
          >
          >
          > Tajemnica
          > > korespondencji jest fundamentalnym prawem obywatela. Jest, ale
          > > nie dla Rokity.No i ten rozmieniany na różne 'WYBITNY' Rokita,
          > > okazał się niedouczonym prawnikiem.
          >
          >
          > Niedouczonym prawnikiem okazał się prokurator, który najpierw zagrzmiał, że
          > Rokita popełnił przestępstwo i teraz musi to odszczekiwać, po tym jak
          > sprawdził, że poufne było nie to co chciał wmówić, że było poufne, ale
          całkiem
          > co innego.
          >
          >
          > No, no panie pośle, to już
          > > drugie w krótkim czasie publiczne niepowodzenie. Pierwsze to
          > > asysta u boku dużo mniej politycznego Ziobra gdzie nie grał Pan
          > > żadnych skrzypiec. To co odliczamy?
          >
          >
          > Odliczanie zacznij od sprawdzenia jak wysoko w rankingach społecznego
          zaufania
          > stoi Rokita i o ile miejsc wyprzedza najbardziej lubianego SLD-owca. Można
          też
          > odliczać błazenady prokuratury w sprawie Rywina, bo ten wyskok nie jest
          > przecież pierwszym. To co, odliczamy?
          >

          Odliczamy. Ktoś jednak te błazenady prokuratury kupuje. Tym samym udowadnia, że
          granice SLD-owsko-prokuratorskiego absurdu wciąz nie zostały wytyczone. Co
          dalej, alicjo, co jeszcze kupisz?


    • Gość: alicja Re: Sprawa Rywina: SMS bez tajemnic IP: *.net.autocom.pl 31.08.03, 01:32
      qndzia napisał:

      > Ok. Pan Rokita górą. Pisywał smsy do
      > Czarzatego: "Wlodku, qrwa jak mnie ta komisja wqrwia. Choc
      > pojedziemy na weekend na Mazury do Lwa, rozerwac sie, bo
      > mnie ..hhuj trafi",
      > - albo do Halbera: "Drogi towarzyszu, precz z siepactwem,
      > zapraszam na golonke z piwem na stare miasto dzis wieczorem,
      > zjemy, wypijemy, ..hhuje precz">>
      --------------
      qndziu. Kwiatkowski to świetny dyrektor TVP - tak mówią różni po
      prawicy i lewicy w mediach. Zaskoczyłaś mnie bo okazuję się, że
      facet ma również poczucie humoru i odwagę. To rzadko połączone
      cechy menedżerskie. Ci tv-zyjni trzej panowie, nie są kiepami
      i wiedzą, że można przeczytać informację wykasowaną do kosza.
      A to znaczy, że chcieli by ludzie mieli urozmaicenie w TVP bo
      duet rokito i ziobropodobny jest zbytnio egzaltowany i nudny.
    • qndzia amen 03.09.03, 23:31
      Amen. Teraz koniec.
      ps co oznacza skrót sms?
      Ssij mała ssij!:)
      Halber to tylo pewnie potrafi grubymi
      paluchami smsa napisać, ale pewnie nie
      potrafi ssać. Takie tłuste mordy nie ssają!
      Ja za to lubię smsować i lubię ssać! Ale
      taki rebus co to jest Lech + taczka. Odpowiedzią
      jest to co lubię ssać.
      Pewnie nikt tego nie przeczyta. Dlatego tak
      odważnie się wypowiedziałam:)))))))))
      Qndzia.
      • Gość: brr bardzo odważnie.amen IP: *.biaman.pl 03.09.03, 23:33
        • qndzia Re: bardzo odważnie.amen 03.09.03, 23:38
          Podziwiam cie za twoj reflex. Gratulacje!
          Jednak już drugi raz próbuję zakończyć to
          forum i kurde już jest zamknięte, także już
          nie dopisuj.
          Pozdr. Qndzia.
    • Gość: Lars von Trier mówi, a mógł był poczytać naszą dyskusję uprzednio IP: *.biaman.pl 07.09.03, 11:32
      Jest jeszcze kwestia intencji - czy cierpienie kobiet interesuje Pana dlatego,
      że im Pan współczuje, czy dlatego, że Pana bawi jak de Sade'a...

      Tak naprawdę ja po prostu identyfikuję się ze swoimi cierpiącymi bohaterkami.
      Czuję, że dokładnie w taki sam sposób cierpię. Czy może - że jest we
      mnie "wewnętrzna kobieta", która tak cierpi. Jedyna zmiana, jaką
      przyniosło "Dogville", jest taka, że teraz ta kobieta stała się feministką.

      Hm, zważywszy na krwawe zakończenie, to dość radykalny feminizm!

      Oczywiście! Wszelki inny to strata czasu.


      TEN ZROZUMIAŁ WSZYSTKO O FEMINIZMIE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka