bryt.bryt
30.03.08, 23:37
Mam wrazenie deva-ju. Po negocjacjach traktatu Lech Kaczynski byl w oczach i opiniach pisowcow swietnym negocjatorem. Po spotkaniu z Tuskiem tez okazal sie swietnym negocjatorem (opinia Bielana).
Tyle tylko, ze tak jak Jaroslaw Kaczynski zaczal w pewnym momencie obawiac sie o trwalosc lizbonskiego sukcesu brata, tak juz teraz inni pisowcy poddaja w watpliwosc najnowsze osiagniecie Lecha.
Obstawiam na najblizszy czas wojne PiS z PO o interpretacje wynikow spotkania na Helu oraz biernosc samego pRezydenta i jego otoczenia.