lech.niedzielski
01.04.08, 18:56
Konieczność głosowania na polityków PD, postrzeganych jako nadęte i
przemądrzałe kopie Tuska, odstraszała elektorat lewicy. Powodowała,
że wybór przedstawiał się jako alternatywa Platformy i nieudanej
Platformy, jaką są demokraci.
Nie sposób policzyć, ile głosów SLD stracił na tej koalicji, ale z
pewnością więcej niż zyskał. Nie dziwi, że dwóch z trzech posłów,
których PD wprowadziła do Sejmu, to niezależni eksperci. Politycy
tej formacji mają wszak większy elektorat negatywny niż Jan Rokita i
Jarosław Kaczyński razem wzięci. Nie mają tylko poparcia, jakim
cieszy się ta dwójka. Rzeczywiście, świetny z nich partner wyborczy.