haen1950 03.04.08, 23:31 Ten "potwór" nawet do podchmielonego Tuska mi nie pasuje. Ale "sobowtór dzwoni?" i owszem. Tusk się zachował ok pod nieobecność drugiego Kaczorka. Jak wróci z Bukaresztu niech dementuje i wyjaśnia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zoro_wieczorowo_poro Re: Potwór czy...sobowtór? 03.04.08, 23:40 łze jak zwykle. A niby jak dzwonił? "Jest taka teoria, że posiadanie komórki naraża zdrowie wszystkich posiadaczy. Ja jestem, jak sądzę, jedynym "nieposiadaczem" komórki, czyli się zabezpieczyłem." noo chyba że z automatu na dworcu Odpowiedz Link Zgłoś
ddb2 Re: Potwór czy...sobowtór? 04.04.08, 04:27 Rowniez zwrot "brat twoj" powiedziany szybko i zaslyszany w komorce, przez Jarkacza, ktory kazdego podejrzewa o wszystko, co najgorsze, mogl mu sie wydac potworem. Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Re: Potwór czy...sobowtór? 04.04.08, 07:43 Nie zgadzam się z Tobą. "Brat twój" mógł się skojarzyć tylko i wyłącznie z krótkim wyrazem, co do pisowni którego występują liczne rozbieżności w poglądach czy pisze się przez "h" czy przez "ch". Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Re: Potwór czy...sobowtór? 04.04.08, 07:45 Ja byłbym bardzo skłonny używać tylko tego jednego określenia bez względu na pisownię - w tym przypadku nie upierałbym się przy zasadch ortografii jako dla meritum nieistotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_siurek Une po polskiemu nie rozumiom, a Tysk po wolsku 04.04.08, 07:51 ddb2 napisała: > Rowniez zwrot "brat twoj" powiedziany szybko i zaslyszany w komorce, > przez Jarkacza, ktory kazdego podejrzewa o wszystko, co najgorsze, > mogl mu sie wydac potworem. Nie gada i stąd to nieporozumienie Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl Re: nawet do podchmielonego Tuska mi nie pasuje 04.04.08, 09:21 A mi owszem - np. w takiej sytuacji: Lech: wiesz, to mój brat, ten potwór, wtrynił mi Kurskiego z jego dzikimi pomysłami... [dzwonek telefonu] Donald: Oho, "potwór" dzwoni. A w ogóle to domagam się ujawnienia pełnego zapisu z czarnej skrzynki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Może sobie puszczali płytę z Rosiewiczem 04.04.08, 09:22 "Czy Kaczory to potwory?" - śpiewał ten zacny nadworny błazen. Bardzo mozliwe. Jakby na to nie patrzeć, Tusk za każdym razem ośmiesza się zadając na poważnie z tymi pacanami. Zawsze po takich głupawych spotkaniach pozostaje niesmak i wlecze się smród. Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Re: Może sobie puszczali płytę z Rosiewiczem 04.04.08, 09:26 Bo wszystkie kaczki zawsze i wszędzie robią smród. Odpowiedz Link Zgłoś
fury11 Re: Może sobie puszczali płytę z Rosiewiczem 04.04.08, 09:35 nie mógł Jarek słyszeć ”potwór”, bo przecież Tusk nie wymawia R. Musiałoby to brzmieć ”potwóh”. Fonetycznie mogło chodzić o ”To twóh bhat dzwoni”. I ta wersja jest oczywistą niewątpliwością Odpowiedz Link Zgłoś