Gość: smakosz
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
05.09.03, 16:11
Moja babcia to piekła chlebuś, był prawdziwy piec w kuchni
opalany drzewem,zczyn mąka bielutka Wyrabiała to wszystko
spracowanymi rękoma ,rosło i pachniało ciasto potem do
pieca.Jakiż to był chlebuś poezja,pachnący bialutki a skórka az
skrzypiała mógł leżec kilka tygodni nigdy nie śpleśmiał był
twardy ale dobry.DZisiejszy chleb juz po kilku dnach
plesnieje .czarny sie robi jest do kitu.Nie było żadnych świat
znazwu chleba bo chleb był prawdziwy.