Gość: Ed
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
08.09.03, 17:37
Julian Tuwim
"Nóż"
1
- Wielmożny panie! nie mam gdzie spać!
Noc ciemna i zimno na dworze
Czy możesz mi nocleg u siebie dać
Choćby na słomie w oborze?
- Bracie mój! Bliźni! Jakżebyś tam
Śród bydła mógł spać na gnoju?
Dla bliźnich łoże puchowe mam
W ciepłym zacisznym pokoju.
2
- O, dobry Panie! Wstyd mi tych łez,
Lecz z głodu, ach! z głodu płaczę!
Gdy trochę żarcia zostawi twój pies,
daj mi ten ochłap sabaczy.
- Gościu mój miły! Oto jest drób,
pieczeń, kiełbasa, zwierzyna!
Siadaj do stołu! Zaszczyt mi zrób
I napij się ze mną wina!
3
- Jakże mam z tobą do stolu siąść,
Mój dobroczyńco kochany?
Bosy, obdarty jest, panie, twój gość
I wiszą na nim łachmany.
- Weź najładniejszy z mej szafy strój
I wszystko czego ci trzeba.
A na śniadanie masz, bracie mój,
Ten świeży bochenek chleba.
4
A kiedy północ wybiła już,
Gdy spali i pan, i sługi,
Włóczęga wyjął z zanadrza nóż
Ostry, błyszczący i długi.
Nóż w jego ręku tak drżał i lśnił
Jak gwiazdy z mroźnego nieba,
Aż wreszcie podszedł i nagle - wbił
W bochenek świeżego chleba!
5
Świtem włóczęga zniknął - bo cóż?
Wyspał się, najadł... W porządku.
Lecz w świeżym chlebie zostawił nóż,
Zostawił go na pamiątkę:
Że kto ma dom swój, stragan czy sklep,
Ten może spokojnie chrapać,
Póki nędzarze mają ten chleb,
Żeby w nim noże zatapiać!!
(z T. Botrela)