Gość: Slon
IP: *.trade / 10.0.0.*
09.09.03, 10:38
www2.gazeta.pl/edukacja/1,27095,1661349.html
www2.gazeta.pl/edukacja/1,27095,1661320.html
Jak już pisałem,
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7803065&a=7813841
nie jest problemem konkretny nauczyciel, czy konkretny przypadek w Toruniu.
Problemem jest to, że p.Łybacka chce nasłać kontrolę na tą szkołę, podczas
gdy powinna się wyspowiadać dlaczego nie ma odpowiednich procedur
przewidzianych na taką okoliczność. W podobnej sytuacji nauczyciel niemiecki
ma pewność, że uzyska pomoc, polski ma pewność że po zgłoszeniu problemu,
wyleci z pracy!
Niestety w Polsce są u władzy ludzie nieodpowiedzialni, bez poczucia misji i
odpowiedzialności za wzięte na siebie obowiązki. To pazerne postury, których
celem i przewodnią ideą jest dorwać się do stanowiska i pieniędzy. Oni chcą
być u władzy dla samej władzy, a nie dla chęci zrealizowania jakiejś idei dla
pożytku kraju i społeczeństwa (chyba im to nawet nie przychodzi do głowy). Co
gorsze przenoszą to na wszystkie urzędnicze szczeble i mamy
wszystkowiedzących i zarozumiałych urzędasów, zamiast fachowców
organizujących procesy ku jakimś celom.
Ukazanie się publikacji o sytuacji w Niemczech posuwa sprawę naprzód, ale
nadal dziennikarze nie wyegzekwowali od p.Łybackiej stwierdzenia, że w Polsce
problem nauczyciela jest jego własnym problemem, a wszelkie organy nadrzędne
wobec szkoły są nastawione na jej kontrolę, a nie na pomoc. Szkoła (a w
efekcie uczeń) powinna być dla wszystkich tych instytucji podmiotem i powinny
one wobec szkoły pełnić rolę służebną, tymczasem jest dla nich tylko
przedmiotem kontroli i utrapienia. W tej właśnie roli występuje p.Łybacka,
nasyła na szkołę kontrolę, a powinna się wyspowiadać gdzie leży dokument
wszechstronnie wyjaśniający jak mają postąpić nauczyciele, którzy w innych
szkołach mają podobny problem.
Dla tych wszystkich instytucji jest bardzo wygodne, kiedy nie ma procedur.
Wtedy łatwo się wyłgać z własnej nieudolności, a i łapóweczkę urzędnikowi
łatwiej wziąć. To w znacznej mierze ten sam problem co w innych polskich
publicznych instytucjach. Najlepszym lekarstwem na problem jest udawać, że go
nie ma i przeczekać. A jak się nie uda, to ja nic nie wiem, to Ziutek!!!
Slon