kataryna.kataryna
09.09.03, 19:31
Chyba zaczynam ją podziwiać. Myślałam, że ze wstydu nie będzie się
przynajmniej odzywać, jeśli honoru do dymisji zabrakło. Ale Kręcioła się nie
poddaje a nawet całkiem śmiało kontratakuje. Musi się czuć bardzo pewna, ten
babsztyl dobrze wie, że Miller jej nie zwolni, ciekawe tylko skąd ta pewność,
że Świadek będzie szedł na dno (no, umówmy się, daleko nie ma) razem z nią?
Ciekawe czy coś było na rzeczy w tekście Milewicz "Kto jest w GTS".
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030909/kraj/kraj_a_4.html