a.adas
23.05.08, 21:02
tak sobie próbuję przypomnieć osiągnięcia
i wychodzi mi na to, że po półroczu zdołano przejąć TVP, dać zarząd
komisaryczny Warszawie, premier zatańczył na studniówce, zawiązać pakt, a
potem koalicję i kilka dni później zrzucić Kazia z urzędu.
Jeszcze raz. Czyli półrocze Jarosława. Co to tam się wydarzyło? To chyba w
ramach obchodów jubileuszu wybuchła seksafera?
I poproszę o analizę ile PiS wykonał ze swojego dwustustronicowego programu
wyborczego...
---
te 78% to sygnał alarmowy. Na razie się jeszcze nie przekłada na wyniki
sondaży, bo paradoksalnie, elektorat odpoczywa po awanturach ostatnich dwóch
lat. Długo to już trwać nie będzie, wczesną jesienią Tusk musi rzucić coś na
żer. I żeby to były konkrety (choćby w jednej sprawie), a nie minister...