con-donek-2008
26.05.08, 20:12
Leopold Tyrmand, znakomity znawca komunizmu, wybitny intelektualista,
wyrzucony z Polski przez środowisko salonowe Krzywickiej i pryncypała Michnika
Słonimskiego tak pisał o rewizjonizmie:
„Dwudziestowieczna psychologia pozbawiła świat winy, współczesny relatywizm
nie wywodzi się w komunizmie z filozofii, lecz z umiejętności żonglowania
piłkami o różnych kolorach i napisach. Skutek jest taki, że dziś byli
stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej zorganizowaną niż
Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści. Ich święta
wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
niewinności. Wynik jest olśniewający: w 15 lat po rewelacjach Chruszczowa, po
powstaniach w Polsce i na Węgrzech oraz po bohaterskim przełomie w
Czechosłowacji najtroskliwszą uwagą i szacunkiem otacza się po obu stronach
żelaznej kurtyny ludzi, którzy naj gorliwiej lizali buty Stalina i pomagali mu
w ustanawianiu moralnych, politycznych i intelektualnych porządków. A potem
wycofali się z tego w sposób przepisowy, czyli głosząc swą dziecięcą naiwność.
Czyli tych, co posiedli cnotę transfiguracji, a więc cudownego przeistoczenia
własnych win i błędów we własną, niepokalaną chwałę.
rekontra.salon24.pl/75721,index.html
z dedykacją dla michnikoidalnych którzy jeszcze wierzą w (nie) moralne
autorytety rodem z GW...