Dodaj do ulubionych

Rekordowy pozew o odszkodowanie za mienie zabuż...

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.09.03, 17:38
ciekawy jestem kto za to wszystko zaplaci w obecnej sytuacji
panstwa? a jest to dopiero poczatek zadan bylych zabuzan, jesli
te zadania nie zlamia ostatecznie kregoslupa finasowego polski
to bedzie to naprawde istny drugi cud na wisla. Interesujace
jest rowniez czy sedziowie uwzglednia w swojej decyzji obecny
stan majatkowy naszej kochanej arystokracji? swoja droge jest
dziwne ze zadania nawet jak najbardziej absurdalne nie budza
zadnego sprzeciwu spolecznego, przeciez to odbywa sie z kieszeni
podatnika ale w przypadku zwrotu bezprawnie zagarnietego mienia
pozydowskiego, chocby jednej kamienicy, nasi wspolobywatele
dostaja ataku szalu? jak to jest jednemu wolno byc polakiem
drugiemu nie
Obserwuj wątek
    • Gość: zabużanin Mylisz rzeczy ! IP: *.man.polbox.pl 17.09.03, 18:40
      Rekompensaty za mienie zabużańskie stanowiły tereny na
      tzw. "Ziemiach Zachodnich" gwarantowało to Państwo Polskie
      (PRL) - przeczytaj sobie układy Republikańskie. Potwierdziła te
      zobowiązania prawnie III RP, a teraz twierdzi że ta ziemia i
      majątek gdzieś się jej rozeszły. No to moim zdaniem jeżeli
      wcześniej je miała i roztwoniła to czas najwyższy żeby zwróciła
      i to z procentem gotówkę!!!!
      A co do biedy naszego Państwa to jakoś jego agendy i kolejne
      utopijne programy tudzież urzędnicy mają się dobrze.
      • krid Re: Mylisz rzeczy ! 17.09.03, 19:19
        sluchaj zabuzanin, jesli dazysz do tego zeby te pieniadze zostaly wyplacone bez
        wzgledu na to jakie poniesie to konsekwencje dla polski to marny z ciebie
        polak. Polska na konferencji w jalcie zostala w to wmanewrowana a pozniej
        wykorzystana przez ZSRR. dobrze o tym wiesz i udajesz ze tak nie jest. przykro
        na to patrzec jak Polska jest teraz rozszarpywana po kawalku :(
        • Gość: zabużanin Słuchaj kirid IP: *.man.polbox.pl 17.09.03, 19:28
          Marny ten Polak co uważa że Państwo może być złodziejem bez
          żadnych konsekwencji. A co do wmanewrowania, to było ono takie
          że dostaliśmy ok. 20% ziemi mniej niż mieliśmy przed wojną, ale
          utożsamiane przez Ciebie Państwo ukradło to co miało oddać
          przymusowym przesiedleńcom zza Buga na swoje potrzeby, a teraz
          mówi że nie ma, jednocześnie łądując ciężkie miliardy złotych w
          błoto. To już niech lepiej odda je obywatelom, którym je ukradła
          przynajmniej my zrobimy z nich lepszy pożytek i przynajmniej
          jedną sprawę załatwi porządnie.
          • krid Re: Słuchaj krid 17.09.03, 20:10
            polska placila przez 50 lat, po tym jak w jalcie zadecydowano o tym ze jestesmy
            w radzieckiej strefie wplywow polska stracila suwerennosc. wybory w 1947 r.
            zostaly sfalszowane przez komunistow i wladze przejal rzad wyznaczony przez
            stalina. po tych wszystkich latach latwo porownac gospodarki krajow ze strefy
            wplywow radzieckich z gospodarkami poza tej strefy. CZY TO MAŁA KARA ZA TO ZE W
            JALCIE BEZ POLSKIEJ ZGODY PRZESUNIETO GRANICE? POLSKA ZOSTALA OSZUKANA.
            Zabuzanie tez zostali oszukani, ale nie przez Polske tylko przez kraje wielkiej
            trojki. Dobrze wiesz o tym, ze majatki Zabuzan sa poza granicami Polski i kto
            inny z nich dzisiaj korzysta, tak jak dobrze wiesz ze Polska wykonywala
            dokładnie to co stalin sobie zarzyczyl. a zarzyczyl sobie zeby za te majatki
            zabuzonom zwracalo pieniadze panstwo polskie.
            Jesli znajac te fakty nazywasz Polske złodziejem, to ja mam pelne prawo nazwac
            ciebie kłamcą.
            • Gość: zabużanin Chyba Ty się mijasz z prawdą Krid !! IP: *.man.polbox.pl 17.09.03, 20:28
              Kłamcą jesteś Ty, bo nie mówisz całej prawdy. Stalin dawał
              ziemie zachodnie nie jako taki sobie podarek, tylko jako
              rekompensatę z to co zabrał na wschodzie. Dawał ją w konkretnym
              celu, co zostało zapisane w odpowiednich układach
              republikańskich i to była jego ziemia bo ją zdobył. Co się stało
              z tą właśnie ziemią, która jeszcze na początku lat 90-tych była
              we władaniu Państwa. Gdzie się podziała - wyparowała. Co się
              stało z majątkami poniemieckimi - zostały sprzedane ale nie za
              darmo przez już niepodległą Polskę. No więc nie pisz głupstw o
              tym że wszyscy zostali oszukani, niektórzy zostali oszukani
              bardziej. A po co Twoim zdaniem wszystkie rządy od SLD do
              prawicy potwierdzały prawa do rekompensaty zabużan. Sąd
              Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny Twoim zdaniem to stado też
              kłamców, bo potwierdzili swoimi wyrokami ich uprawnienia ??
              Może mi odpowiesz.
              • krid Re: Chyba Ty się mijasz z prawdą Krid !! 17.09.03, 21:00
                szkoda tylko ze tereny zachodnie zostale zapisane w dokumentach prawnych z
                tamtego czasu jako oddane w zarzad polsce a nie tak jak mowisz na zawsze w
                ramach odszkodowania. zreszta juz mamy z tym dalsze cyrki, dopiero co czytalem
                ze polskie sady zasadzily tez odszkodowania dla niemieckiego wypedzonego. i
                jesli poszukasz w internecie to zorientujesz sie, ze niemcy masowo przygotowuja
                sie do wytaczania procesow w polsce.

                Bede powtarzal, tak dlugo az zrozumiesz POLSKA ZOSTALA OSZUKANA na konferencji
                w jalcie. ZSRR, USA, Anglia postanowily zmienic granice i w ten sposob Polska
                stracila ok 180 tys km2 terytorium. Ja mam w dupie co mówił Stalin, bo prawda
                jest taka ze Polska w czasie II wojny Swiatowej zostala przez niemcow nie tylko
                calkowicie zniszczona ale tez dokonano mordu na wielu milionach naszych
                obywateli. Ziemie zachodnie ze wszystkim co sie na nich znajdowalo są tylko
                niewielką namiastką tego co niemcy powinni nam zapłacić za to co nam uczynili.

                Rzady SLD to jest wlasnie teraz najgorsze przeklenstwo. Ci ludzi najchetniej
                chcieliby zeby caly narod stracil pamiec i zeby wszystko zaczynalo sie od
                1989r. Oni maja kompleks na punkcie PRL i boja sie tego tematu. Zamiast
                stworzyc ustawe, ktora sprawe ureguluje w sposob nie zagrazajacy Polsce,
                finansom publicznym pozostawili wolna reke sadom, ktore sluchaja prawnikow a
                nie historykow. Prawo zostalo zmanipulowane, w taki sposob ze prawdziwi
                odpowiedzialni zostali oczyszczeni a obciazono wszystkim polske. W twoich
                rekach sa dokumenty prawne, ale za tymi dokumentami nie stoji sprawiedliwosc
                tylko zwykle oszustwo.
                • Gość: zabużanin A jednak chyba dalej się mijasz z prawdą Krid !! IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 00:25
                  Po pierwsze tereny zachodnie zostały nam przekazane ostatenie na własność na
                  konferencji 2+4 w Berlinie w traktacie zjednoczeniowym, a gwarantem tego są
                  cztery państwa Anglia, Francja, Rosja i USA. Czyli pierwszy Twój argument o
                  zarządzie leży.

                  Po drugie rząd niepodległej już RP w 1989 roku wiedział jakie obciążenia
                  roszczą do tych ziem zabużanie i że jest to rekompensata dla nich, niewykonana
                  przez PRL.

                  Po trzecie co ma piernik do wiatraka, czyli co mają zniszczenia dokonane przez
                  Niemców w Polsce do przechuśtania przez Państwo polskie majątku który był
                  przeznaczony na co innego ??? I to już po odzyskaniu niepodległości, czyli nie
                  na rozkaz Stalina!! Reparacji wojennych Polska oficjalnie się zrzekła, chyba że
                  liczyć te dla przymusowych robotników.
                  Ja powtarzam do upadłego Ziemie zachodnie nie były żadnymi reparacjami
                  wojennymi tylko daniem ziemi w celu wysiedlenia przymusowego ludności polskiej
                  z terenów zajętych przez ZSRR (dawnych kresów), co zostało potwierdzone w
                  układach republikańskich.

                  Po czwarte jeżeli negujesz prawo PRL, bo było sowieckie to nie płać długów
                  Gierka i Gomółki - jakoś bez szemrania je spłacamy to wobec własnych tym
                  bardziej obywateli nie możemy ???
                  A jeżeli negujesz prawo III RP to równie dobrze jutro Twój majątek może zostać
                  znacjonalizowany, a Ty wyrzucony z mieszkania bez żadnego odszkodowania w
                  ramach sprawiedliwości społecznej.


                  • krid Zabużanin, nie przesadzaj 18.09.03, 01:49
                    strasznie zalezy ci na tej kasie, odrazu widac. Polska sie zrzekla reparacji,
                    polska sie zrzekla planu marshala, polska przejela na siebie zobowiazania zsrr
                    wobec zabuzan. sluchaj, obrażasz wszystkich Polakow jesli myslisz ze ktokolwiek
                    uwierzy w to ze Polska jest taka glupia. cisna mi przeklenstwa na usta jak cos
                    takiego czytam, ale postaram sie zachowac poziom wypowiedzi. Polska byla w
                    strefie wplywow ZSRR i wykonywala polecenia tego mocarstwa. Jałta pokazała ile
                    Polska mogła decydować - NIC. Wczoraj był 17 wrzesnia, niewiem czy ta data ci
                    cos mowi - 17 wrzesnia 1939. Rocznica ataku ZSRR na Polske, ale przy okazji
                    przypomina ze nie tylko ZSRR chcialo nas ograbic, ale tez to ze nasi
                    zadeklarowani sojusznicy Anglia i Francja nas zdradzili. Tak to bylo, liczyly
                    sie tylko wielkie mocarstwa a Polska byla niczym. I takie tez panowaly zasady
                    przy podziale lupow.

                    przekrecasz moje slowa i to uniemozliwia sensowna dyskusje. ja napisalem, ze na
                    konferencji w jalcie zostal zapisany zarzad. pokazuje to ze jeszcze wiele lat
                    po wojnie nie bylo jasne ze to jest wlasnosc polski. Ty sie grzebiesz w tych
                    zapisach prawnych, ale zapominasz zupelnie o historii. Gdyby bylo tak, ze
                    Polska podpisywalaby wszystkie te zapisy prawne i nie byla sterowana przez
                    zsrr, to dla mnie te dokumenty mialyby znaczenie. Tak nie bylo i dlatego to sa
                    tylko smieci.

                    co do ziem zachodnich, to tak jak mowie ty sie mozesz kierowac umowami stalina,
                    ale nie ja. mam tez gdzies umowy hitlera i kazdego innego zbrodniarza. ZIEMIE
                    ZACHODNIE SA TYLKO NAMIASTKA ODSZKODOWANIA ZA ZNISZCZENIA WOJENNE DOKONANE
                    PRZEZ NIEMCOW W POLSCE.

                    W tonie twojej wypowiedzi widac zupelny brak troski o Polske. Zauwarzasz, ze
                    panstwo wyrzuca w bloto pieniadze i to jeszcze bardziej cie popycha do zadan
                    finansowych. Tak sie sklada, ze akurat interesuje sie ekonomia i dlatego jestem
                    przerazony tym co sie dzieje w finansach publicznych. Panstwo Polskie zadłuża
                    sie w takim tepie, ze staje sie realne bankructwo. Sorry koles, ale takie
                    wyplaty jak 10 mld zl dla Zabużan to jest gwozdz do trumny polskiego budzetu.
                    TUTAJ MUSI BYC USTAWOWE ROZWIAZANIE KTORE UWZGLEDNI PRAWDE HISTORYCZNA, FINANSE
                    PANSTWA I STRATY ZABUŻAN.

                    ale jak znam, zycie to pewnie tak nie bedzie. zapewne prawda historyczna i
                    finanse panstwa zostana zdeptane przez zaburzan co pokazuja juz pierwsze wyroki
                    sadowe. ale napisze pare maili do poslow na ktorych glosowalem w tej sprawie,
                    moze to cos da.
                    • Gość: zabużanin Chyba popadłeś Ty w przesadę IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 02:36
                      Twoim zdaniem polskie prawo jest do niczego, a sądy są kierowne przez nieuków
                      i niepatriotów. To coś Ci powiem. Udowodnić swoje roszczenia Polakowi przed
                      polskim sądem jest o niebo trudniej niż Niemcowi przed niemieckim, ale Ty guzik
                      o tym wiesz a się mądrzysz. Przeczytaj lepiej sobie wywiady z prof Safjanem
                      (przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego) jaki jest bardzo propaństwowy, a
                      mimo to nawet on zauważa w tym względzie ewidentne naruszenie prawa. Twoim
                      zdaniem jesteśmy jedną wielką ofiarą losu i przez to Państwu Polskiemu wolno
                      wszystko - bo to święta krowa - otóż nie wszystko mu wolno!!!!!!!
                      (pielęgniarkom i rencistom też musi wypłacić rekompensaty jak się zobowiązało)
                      Jakoś nie chcesz zauważyć że Polska mogła jednak decydować po 1989 (nie było
                      już wtedy żadnego zarządu) czyli wtedy kiedy miała i tytuły prawne do Ziem
                      Zachodnich i mogła nimi swobodnie spłacić wszelkie roszczenia bo w wiekszości
                      były to tereny należące do Państwa. Rząd o tym wiedział i nic nie zrobił przez
                      13 lat!!!!
                      Poza tym jeżeli masz w nosie umowy Stalina to ziemie zachodnie wogóle nie są
                      nasze tylko Niemiec, bo to on wymusił na Anglii ich przyznanie Polsce i to one
                      stanowiły jego a nie Polski zdobycz wojenną.
                      Więc albo mówisz o twardych realiach polityki albo się powołujesz na moralność
                      która tak się ma do polityki jak bajka do życia!
                      Jeżeli są akty PRL Twoim zdaniem śmieciami to powtarzam jeszcze raz, nie
                      zwracaj także długów Gierka i Gomółki - przecież to też umowy zawarte przez
                      niesuwerenne państwo pod dyktat ZSRR.

                      Jeżeli Ziemie zachodnie są nawet "NAMIASTKA ODSZKODOWANIA ZA ZNISZCZENIA
                      WOJENNE DOKONANE PRZEZ NIEMCOW W POLSCE" to tym bardziej właśnie one należą się
                      Zabużanom którzy stracili w wyniku tej wojny dosłownie wszystko, a nie że im
                      bomba tylko dom zburzyła. Już nie wspomnę o czystkach na Wołyniu i Podolu.

                      A jak się interesujesz długiem państwa to może powiesz też skąd on się wziął,
                      bo nie polski obywatel go wygenerował. Dlatego też chodzi mi właśnie o ten
                      Państwowy majątek. Zapewniam Ciebie obrońco państwowej własności, że powinieneś
                      wiedzieć z ekonomii którą się tak interesujesz, iż państwo to najgorszy
                      gospodarz, bo nie ponosi właśnie żadnej odpowiedzialności za swoje poczynania w
                      tej materii, więc lepiej żeby ten majątek trafił w prywatne ręce.

                      Co do posłów to daj sobie spokój, bo na nich czekaliśmy już zbyt długo, teraz
                      niech nas rozsądzi niezawisły sąd.

                      A propos jeżeli masz na myśli takie rozwiązania jak ostatnia ustawa o 20 tys
                      PLN na głowę to Ciebie informuję, że nawet rada legislacyjna przy premierze
                      uznała ten akt za nadający się do kosza.
                      • krid Re: Chyba popadłeś Ty w przesadę 18.09.03, 16:04
                        polskie prawo jest do niczego i jest to opinia dosc powszechna wsrod prawnikow.
                        Konsekwencja tego jest fakt ze wlasciwie na kazda opinie mozna znalezc
                        prawnika. Prawo jest wieloznaczne np. w sprawie odtajnienia zeznan komisji
                        śledczej. Na koncu kazda zainterstrona strona miala juz swoich profesorow
                        prawa, ktorzy mowili dokladnie to co im bylo na reke. śmieszne albo smutne jak
                        komu na reke.

                        i cos czuje, ze ty tez jestes prawnikiem. Ciagle sie powolujesz na prawo, a ja
                        sie ciagle powoluje na sprawiedliwosc. Ciekawe co dla ciebie ważniejsze prawo
                        czy sprawiedliwość?
                        • Gość: zabużanin Chyba jednak popadłeś Ty w przesadę krid IP: *.man.polbox.pl 22.09.03, 14:00
                          Przpepraszam, że odpowiadam po dłuższej pzrerwie.
                          Po pierwsze prawo jest emanacją sprawiedliwośi w takim ustroju jak nasz.
                          Po drugie nic lepszego do tej pory nie wymyślono
                          Po trzecie co to znaczy sprawiedliwość wg Ciebie ?
                          Już raz przerabialiśmy ustrój sprawiedliwości i stąd te procesy i odszkodowania.
                          Po piąte jeśli nie wierzysz w polskie sądy i prawo to zaufaj wyrokowi sądu w
                          Strassburgu - nie jest związany ze sprawą emocjonalnie - i poczekajmy na wyrok.
                          Jak go przyjmę z pokorą i tego samego wymagam od innych, a nie pojmowania prawa
                          wg "sparwiedliwości Kalego" - jak prawo dobre dla Państwa to znaczy
                          sprawiedliwe, a jak nie, to jest ono do niczego.
                          • krid to do niczego nie prowadzi 23.09.03, 20:34
                            rozmowa z toba to strata czasu, nie licze ze cie przekonam bo walczysz o kase
                            ktora ma dla ciebie prawdziwa namacalna wartosc.

                            zabuzanie przeginaja i to sie obruci przeciwko nim. pare pierwszych wygranych
                            spraw w sadach, tylko przyspieszy prace nad ustawa, ktora bedzie odzwierciedlac
                            poczucie historycznej sprawiedliwosci i mozliwosci panstwa a teraz takze
                            niechec spoleczenstwa do gigantycznych odszkodowan dla zabuzan. o ile wiem
                            prace nad tym trwaja.

                            a co do sadow, to juz ci pisalem w tej sprawie trudno oczekiwac sprawiedliwych
                            wyrokow. sady i to zarowno polskie jak i miedzynarodowe kieruja sie
                            zmanipulowanym prawem co wczesniej uzasadnilem, dlatego potrzebna jest ustawa.

                            definiowac sprawiedliwosci nie trzeba. Prawo powinno wynikać ze
                            sprawiedliwości, a nie na odwrót jak prubujesz wmowic ludziom w tym watku. I
                            juz nie osmieszaj sie stwierdzeniami, ze prawo jest emanacja sprawiedliwosci.
                            Jesli juz to "prawo POWINNO BYC emanacja sprawiedliwosci. W niektorych krajach
                            zgodnie z prawem kamieniuje sie kobiety za cudzolozenie. I chyba nie jest to
                            dla ciebie emanacja sprawiedliwosci. Polskie prawo jest taka emanacja
                            sprawiedliwosci jak polski sejm jest emanacja spoleczenstwa. zalosne, krotko
                            mowiac.

                            • Gość: zabużanin Re: to do niczego nie prowadzi IP: *.man.polbox.pl 24.09.03, 08:55
                              O jakich pracach nad ustawą mówisz ??? Ta ustawa wyszła do sejmu z już
                              negatywną opinią rady legislacyjnej przy premierze !!!
                              Jak łatwo ją będzie zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego, chyba nawet sobie
                              nie zdajesz sprawy.
                              Co do prawa i sądów to rzeczywiście dyskusja z Tobą to strata czasu. Ty jesteś
                              mądrzejszy niż wszystkie autorytety prawne, łącznie nawet z prawnikami
                              rządowymi (nie podważają roszczeń). Nie zastanawia Ciebie, iż jeżeli nawet
                              strona rządowa mówi głosem swoich prawników o niemożności zbycia symboliczną
                              nawet kwotą tych roszczeń, to coś jednak jest na rzeczy. Poza tym mówiąc o
                              prawie mam na myśli prawo obowiązujące w krajach Europy, chyba że rzeczywiście
                              wzorem dla Ciebie jest to prawo panujące w innych kulturach.
                              Powtarzam jeszcze raz, opisz mi tu w takim razie lepsze rozwiązanie tego
                              problemu, bo Twój "niemiecki" argument odpada, a ustawy (o której piszesz)
                              chyba nawet nie czytałeś. Posługiwanie się tylko ogólnikiem o sprawiedliwości
                              ludzkość przerabiała już, zawsze z miernym skutkiem.
                              A jak nie idziesz do głosowania albo głosujesz na ludzi, którzy później okazują
                              się niegodnymi tego, to pretensje do siebie (nie jesteś już dzieckiem i wiesz
                              chyba co robisz).
    • Gość: Tomasz Rekordowy wysyp kanali.. IP: *.ibch.poznan.pl 17.09.03, 20:03
      Dzisiaj "zabużanie", jutro Żydzi a pojutrze Niemcy. Trudno teraz będzie oddalić pretensje
      z Tel Avivu czy Berlina, gdyż w końcu jaka to różnica pomiędzy tymi roszczeniami.

      Po 1918 r państwo polskie nie zwracało majątków utraconych w wyniku represji carskich
      za np. Powstanie Styczniowe. Pomimo podobnego w końcu upływu czasu. Przyczyny
      były prozaiczne - pusty skarb (odwieczna polska choroba). Prawa (do zwrotu majątków) ówczesnie
      poszkodowanych były znacznie większe- w koncu walczyli za Ojczyznę, a zabużanie jedynie
      mieszkali nie po tej stronie Buga co trzeba.
      • Gość: zabużanin Bzdury wypisujesz IP: *.man.polbox.pl 17.09.03, 20:07
        Ogłoszona 18 marca 1932 r. ustawa przewidywała zwrot
        skonfiskowanych dóbr w całości w takim stanie, w jakim
        znajdowały się w chwili wydania, jednakże bez inwentarza żywego
        i ruchomości. Przedmiotem zwrotu w naturze były grunty uprawne,
        lasy, wody i inne nieruchomości, które zostały przejęte po
        państwach zaborczych przez Skarb Państwa. Za nieruchomości
        miejskie zwracano ich równowartość. Do uprawnionych należeli
        poszkodowani i ich spadkobiercy, obywatele polscy, którzy
        zgłosili swe roszczenia trybem powództwa sądowego.
        • Gość: dzieciol Re: Bzdury wypisujesz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.09.03, 20:38
          ja ciebie w jakims tam moze stopniu jestem w stanie zrozumiec,
          jedno mnie tylko w twojej argumentacji dziwi, ty mowisz o
          panstwie polslim jako "zlodziej" itp wzkazujac na jego
          skandaliczne poczynanie zapewne jest to rowniez prawda, ale
          przedzimy do rzeczy kto w tej chwili jest panstem polskim ano ja
          i ty a wiec to nie jacyc wyimaginowani "oni" tylko np. ja mam
          tobie zaplacic za to ze twoi dziadkowie stracieli majatek np,. z
          powodu Jalty, to wszystko sie rozchodzi oto ze to my mamy wam
          teraz zaplacic kase, a ja sie pytam z czego i przedewszystkim
          dlaczego? moi dziadkowie mieszkali stale w krakowie i stracili
          dom w trakcie ostrzalu osiedla oficerskiego i pies z kulawa noga
          im inic nie dal, to znaczy ja moge teraz od ciebie zadac kase?
          • Gość: zabużanin odpowiedź IP: *.man.polbox.pl 17.09.03, 20:55
            Ano przejdźmy do konkretów.
            Po pierwsze Państwo dostało ziemie zachodnie i majątki
            poniemieckie na rekompensaty za mienie utracone na kresach
            wschodnich - nie kupiło ich za Twoje pieniądze.
            Po drugie. Sprzedało ten majątek za gotówkę lub wydzierżawiło
            osobom trzecim (też za gotówkę) - dalej Twoich tu pieniędzy nie
            widzę.
            Po trzecie domgam się zwrotu tychże pieniędzy lub nieruchomości
            (twoich nie). Oczywiście może być ich mniej bo rozumiem że
            Państwo jest w potrzebie, ale nie proponowane 20 tys PLN na
            głowę, bo państwu pieniądze się rozeszły na utopijne programy.
            A dosyć wkońcu tej nieodpowiedzialności Państwa!
            • Gość: dzieciol Re: odpowiedź IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.09.03, 21:44
              no tak ale temat zostaje ten sam bo na to co tobie da panstwo to
              najopierw zloza sie poszczegolni obywatele, do
              argumentu "odszkodowania" polski ziemiami zachodnimi, to ja mam
              powazne watpliwosci co do tego co piszesz ze stalin nam to dal
              abysmy zrekompensowali przesiedlowych zabuzan, ja tk sobie mysle
              ze Stalin to arystokracji za bardzo nie lubil i jakos wierzyc mi
              sie nie chce ze akurat w przypadku polski postanowil ziemie
              zachodnia albo jak kto woli oddac jako odszkodowanie dla
              arystokracji, wlascicieli ziemskich i bagatych chlopow, ja moze
              nie jestem zbytnio bystry ale mi to sie wydaje ze on ich
              mordowal w pierwszym rzedzie ale nie rozdawal im podarkow jak
              swiety mikolaj, a wiec widzisz tak to znowu nie jest a co do
              niegospodarnosci naszego panstwa to masz racje tylko ten ciezar
              ponosimy wszyscy a wiec ja i ty, tylko ja jeszcze na dodatek ci
              bede musial zaplacic kase za niegospodarnosc panstwa, tak wiec
              mozesz kucac i przysiadac ale na koncu zaplaci za to zwykly
              podatnik. Jeszcze tylko tak na koniec, polska arystokracja
              zawsze mila za malo wszystkiego wladzy i pieniedzy a zwykly
              mieszczanin czy chlop musial za to zaplacic. Jak socjalista nie
              jestem tak jakos trudnom mi przychodzi ulidowac sie nad
              arystokracja dla ktorej rzeczpospolita jak czerwone
              sukno........, jak napewno z sienkiewicza pamietasz
              • Gość: Rzymianin Re: odpowiedź IP: *.pool80181.interbusiness.it 17.09.03, 23:44
                Gość portalu: dzieciol napisał(a):

                > Jeszcze tylko tak na koniec, polska arystokracja
                > zawsze mi[a]la za malo wszystkiego wladzy i pieniedzy a zwykly
                > mieszczanin czy chlop musial za to zaplacic. Jak socjalista nie
                > jestem tak jakos trudnom mi przychodzi ulidowac sie nad
                > arystokracja dla ktorej rzeczpospolita jak czerwone
                > sukno........, jak napewno z sienkiewicza pamietasz

                I to jest też ciekawy wątek. Bo o kogo chodzi w tekście GW? O Branickich, o
                których wszystko można powiedzieć, tylko nie to, że był to ród najżarliwszych
                patriotów. Nie przeczę, zdarzali się uczciwi członkowie rodu, prawdziwi
                patrioci, ale na tej samej zasadzie, na jakiej w każdej rodzinie trafi się
                czarna owca. No cóż, trudno, taka była historia. Ale ostatnio kilka razy
                słuchałem żyjących Branickich, którzy w kółko, jak mantrę, mówili o Polsce, o
                Ojczyźnie, o Narodzie, o Zasługach itp. (wszystko Wielką literą) oraz że oni
                wszystko tylko dla Polski, Ojczyzny, Narodu itd., niczego nie chcą dla siebie.
                A tutaj proszę: biedni Braniccy żądają, żebym dał im z mojej kieszeni 5
                złotych. Fakt, normalnie biednym daję 2 złote. Ale herbowym biedakom nie wypada
                dawać tyle samo, prawda?
                Zgadzam się z argumentem, że sprawiedliwość musi być i to dla wszystkich, bez
                względu na pochodzenie czy stan majątkowy. Ale oprócz tego są jeszcze rzeczy, o
                której zapomnieli niektórzy, a zwłaszcza panie i panowie Braniccy. Są to niemal
                zapomniane słowa: honor, godność, przekładanie dobra Ojczyzny nad swoje.
                "Zwykłych" zabużan nie zawsze stać na to, by wyrzekać się pewnych dóbr
                materialnych w imię wspomnianych ideałów, bo często są to rzeczywiście ludzie
                biedni, dla których nawet 20 czy 50 TYSIĘCY złotych jest kwotą zaspokajającą
                ich potrzeby. Wydaje się jednak, że od osób podobno szlachetnie urodzonych
                można byłoby wymagać czegoś więcej, zwłaszcza że nie padło na osoby bezdomne...
              • Gość: zabużanin odpowiedź nr 2 IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 00:47
                Żadne to usprawiedliwenie że obywatele się na to złożą, bo składają się też na
                np. zagraniczne długi Gierka i Gomółki (niegospodarność PRL), to tym bardziej
                dla swoich obywateli na długi by się mogli. Jakoś wszyscy bez szemrania płacą
                te zobowiązania wobec Zachodu, a przecież to takie same zobowiązania jak
                te "zabużańskie" (państwo miało majątek ale przehuśtało).

                Stalin kierował się wzorem polityki carskiej wobec narodów podbitych, dlatego
                stworzył wzorem Królestwa Polskiego twór jakim był PRL, a ziemie zachodnie
                rozwiązywały mu problem który był właśnie zmorą carów - groźba powstania na
                terenach wcielonych do Rosji, a zamieszkałych przez Polaków (Polacy to naród
                konspiratorów - mawiał). Zauważ jak dobrze to sobie wymyślił. Dał co zabrał
                komuś innemu i jednocześnie stał się gwarantem jedynym tego że ziem tych Niemcy
                nie odbiorą, bo będą się bali Imperium. Nie przewidział tylko, że w przyszłości
                po konferencji zjednoczeniowej Niemiec (2+4) Rosja przestanie być jedynym
                gwarantem tego porządku(stały się nimi Anglia, Francja, Rosja i USA), a ziemie
                zachodnie zostaną ostatecznie przyznane nie w zarząd, ale we własnośc Państwa
                Polskiego. Tak na marginesie większość ludności na dawnych kresach wschodnich
                stanowili chłopi (zwłaszcza po akcji kolonizacyjnej w latach 1932 - 1938) i
                drobna szlachta zaściankowa, której to od chłopów nie umieli nawet odróżnić
                komisarze bolszewiccy w wojnie 1920 roku, a nie arystokracja i bogata burżuazja.

                Co do arystokracji to i Sienkiewicz z niej pochodził (napewno był ze szlachty i
                to nie zaściankowej), ale ja wolę Żeromskiego jak pokazał w "Wiernej Rzece" że
                chłopi wydawali powstańców, a jedymi którzy bili się za Polskę to była właśnie
                szlachta i arystokracja.
                • Gość: Rzymianin Re: odpowiedź nr 2 IP: *.pool80181.interbusiness.it 18.09.03, 09:23
                  Gość portalu: zabużanin napisał(a):

                  > chłopi wydawali powstańców, a jedymi którzy bili się za Polskę to była
                  > właśnie szlachta i arystokracja.

                  Tak, to szczyra prawda. Bo to przecież szlachta i arystokracja biła się za
                  Polskę akceptując na Sejmie II rozbiór Polski, a potem załatwiając także i III,
                  dzięki czemu wycięty został ów wrzód na zdrowym ciele Europy. Bo to nie kto
                  inny tylko szlachta i arystokracja zorganizowania w Konfederacji Targowickiej
                  biła się za Polskę, walcząc przeciwko tym, którzy zagrażali jej integralności i
                  bytowi. A nie dość, że robili to za darmo, to jeszcze z własnej kieszeni
                  opłacali agentów obcych państw, wrogich Polsce, by ci odstępowali od swych
                  złych zamiarów.
                  A świstak...
                  • Gość: zabużanin Re: odpowiedź nr 2 IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 09:43
                    Ty ciągle czytasz w kółko tylko jeden fragment historii, a o Rabacji
                    Galicyjskiej zapomniałeś. A może sobie przypomnisz kto odzyskiwał niepodległość
                    w 1918 roku. Piłsudski (szlachta), Paderewski (szlachta), Dmowski (szlachta).
                    A cała inteligencja polska w Kongresówce to skąd się wzieła. Napewno od Twoich
                    niepiśmiennych chłopów.
                    • Gość: Tomasz Re: odpowiedź nr 2 IP: *.ibch.poznan.pl 18.09.03, 09:53
                      Chłopi byli w Polsce niepismienni z takich wlasnie powodów, że szlachta,
                      cały ten system konserwowała. W bogatych krajach dominowało mieszczaństwo,
                      a później burżuazja.
                      Arystokracja z reguły nie zajmowała się walką o niepodległosć gdyż zbyt dużo miała do
                      stracenia. Oni zwykle popierali Zaborców, chociaż nie czynili tego zbyt jawnie.
                      • Gość: zabużanin Re: odpowiedź nr 2 IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 10:03
                        Taak, i dlatego pewnie dowództwo obydwu powstań i styczniowego i listopadowego
                        to szlachta i pewnie dlatego właśnie Zamoyscy wspomagali powstańców
                        styczniowych. A kto po powstaniu styczniowym dostał ziemię od zabarcy jak nie
                        chłopi. Twoi kochani chłopi tak się garnęli do nauki że ich odsetek na studiach
                        po wojnie (czyli już w wolnej Polsce)był mniejszy niż przed wojną i to z
                        punktami za pochodzenie i nauką za darmo. Nie rozśmieszaj mnie. Do fraka
                        dorasta się przez conajmniej trzy pokolenia.
                        • Gość: Tomasz Dlaczego mają być finansowane roszczenia fagasów IP: *.ibch.poznan.pl 18.09.03, 10:31
                          Twierdzisz że ciemnota i bieda polskiego chłopstwa wynikała z ich "chamskiego" urodzenia.
                          Ja natomiast twierdzę że chłopi byli ofiarami systemu w którym przyszło im żyć. A system ten
                          tworzyła polska szlachta.
                          Paradoksem najnowszej historii jest to, że robotnicy wywalczyli pałace dla biskupów i obszarników
                          a dla siebie bezrobocie. Wiele jednak wskazuje że Trzecia RP to takie państwo sezonowe.

                          Dlaczego z moich podatków mają być finansowane roszczenia fagasów z za Buga?
                          • Gość: zabużanin odpowiedź dla fagasa IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 10:45
                            Jaki więć system był Twoim zdaniem najlepszy (socjalizm - nie, kapitalizm -
                            nie), co może nauczyciel akademicki powinien dojeżdżać do domu chłopa i dawać
                            mu korepetycję za darmo byle tamten łaskawie zaczął się uczyć.
                            Szlachta nie jest Twoim zdaniem odpowiedzialna tylko za koklusz. Poczytaj sobie
                            lepiej historię Polski i to nie tylko końca XVIII w. To historia Państwa
                            szlacheckiego. A skąd Twoim zadniem brała się ta szlachta. Pewnie z księżyca
                            (pochodziła właśnie od chłopów - tylko tych - którzy cokolwiek zrobili więcej
                            dla ojczyzny i dorastali przez kilka pokoleń do tego stanu, a nie siedzieli
                            potulnie i klepali biedę) .
                            a co do pytania " dlaczego". Dlatego że Państwo - kochany obrońco socjalizmu -
                            również w twoim imieniu przehuśtało co miało oddać zabużanom, a myśmy nie
                            wyrazili na to zgody, więc niech sąd nas rozsądzi i zobaczymy czy Państwo to
                            święta krowa.
                            A propos nie spłacaj też długów Gierka i Gomułki to też niegospodarność tego
                            państwa przez Ciebie oczywiście niezawiniona, ale chyba póki co spłacasz je
                            pokornie i nie masz nic do powiedzenia. Tak też będzie i w naszym przypadku.
                            Powodzenia socjalisto.
                            • Gość: leo Re: odpowiedź dla fagasa IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 11:22
                              Może jeszcze odszkodowanie za uwłaszczenie chłopów dokonane przez zaborców?
                              Państwo to dojna krowa, którą jeszcze można wydupczyć w wolnym czasie.
                              • Gość: zabużanin Śmieszne IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 11:35
                                Śmieszny jesteś ale Ci odpowiem że nie.
                                Ale Ty byś nawet płacił podatki Państwu które wszystko natychmiast przehuśta,
                                byle tylko siedzieć spokojnie na swoim i wszyscy mieli po równo, choć
                                bezprawnie. To się jednak skończyło i już nie wróci. Pa Pa.
                            • Gość: Tomasz Hańba Branickich IP: *.ibch.poznan.pl 18.09.03, 11:47
                              Nie bronię socjalizmu, a jedynie zdrowego rozsądku. Nie widzę potrzeby żeby
                              społeczeństwo spłacało Branickich czy innych Potockich. W trakcie wojny ucierpiały
                              miliony ludzi i miliony zostało zmuszone do porzucenia swoich majątków.
                              Tego typu roszczenie w istocie prowadzą do destrukcji tego społeczeństwa-
                              niszczą jego spójnosć.

                              Podobne roszczenia "za historię" pojawiły się ostatnio w Ameryce, gdzie srodowiska
                              murzyńskie domagają się rekompensat za niewolnictwo. Sądy najpewniej je oddalą.
                              • Gość: zabużanin Re: Hańba Branickich IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 11:59
                                Tak, W trakcie wojny ucierpiały miliony ludzi i miliony zostało zmuszone do
                                porzucenia swoich majątków i o rekompensate dla tych milionów chodzi. Co
                                odpowiedzialnośc Państwa się Ci już rozmywa bo chodzi o miliony ??? Nijak się
                                ma do złodziejstwa. Przecież wzamian za te majątki milionów, Państwo dostało
                                też majątek milionów Niemców, co wyparował ???
                                A zabużanie stracili dosłownie wszystko , a nie że im bomba trafiła w dom
                                (niewspominając o czystkach na Wołyniu i Podolu)i Państwo od PRL do III RP
                                obiecało im za to odzszkodowanie - to po co obiecywało !!!!!!!
                                Głupie było ???
                                Za głupotę trzeba płacić, a nie poraz kolejny nikt nie jest winien, bo wszyscy
                                chcieli dobrze.
                              • Gość: zabużanin O JAKIEJ SPÓNOŚCI PISZESZ ?? IP: *.man.polbox.pl 18.09.03, 12:03
                                Bo ja jej nigdzie nie widzę. Każdy "sobie" i chyba to jest najuczciwsze. Bo jak
                                słyszę o tej spójności intergracji to pachnie mi to socjalistyczną obłudą.
                                • Gość: Tomasz Re: O JAKIEJ SPÓNOŚCI PISZESZ ?? IP: *.ibch.poznan.pl 18.09.03, 12:29
                                  O takiej jakiej brakuje w Polsce, a jaka jest np. w Niemczech czy Holandii, o państwach
                                  skandynawskich nie wspominając. Tam się po prostu potrafi odróżnić dobro ogółu od
                                  partykularyzmów. I nadal są to panstwa prawa (w odróżnieniu od Polski).

                                  Ludzie z za Buga wywędrowali w wiekszosci na Ziemie Odzyskane, gdzie przejęli
                                  poniemieckie mienie. Zwykle były to lepsze budynki i większe gospodarstwa niż te
                                  które pozostawili za Bugiem. To że nie umieli ich zagospodarować to już inna sprawa.

                                  Większosć majątków w II RP była obciążona hipoteką. Po wojnie przepadły nie tylko
                                  majątki, ale także długi, które je obciążały. Czy owa "szlachta" chce przejąć także stare długi? Jestem
                                  pewien, że szybko znajdą się też spadkobiercy tych którzy te pieniądze pożyczali.
                                  Może się wówczas okazać, że rekompensatę za majątek w Wołkowyjsku przejmie
                                  nie rodzina Branickich, a spadkobiercy o raczej niearystokratycznych nazwiskach.
                                  • Gość: zabużanin Re: O JAKIEJ SPÓNOŚCI PISZESZ ?? IP: *.man.polbox.pl 22.09.03, 15:36
                                    Po pierwsze od kiedy w Niemczech jest solidarność społeczna ? Czy jest to duża
                                    liczba osób przebywających w domach starców, bo opieki nad nimi nie chcą
                                    sprawować ich dzieci czy wnuki. Czy też jest to trzymanie się ściśle litery
                                    prawa, jakie obowiązuje. Mi się wydaje, że jednak to drugie.
                                    Jeżeli tak to zauważ jak rozwiązali Niemcy problem zapłaty za majątki zabrane
                                    przez komunistów w byłej NRD. Nieprawdą jest co się lansuje, choć teraz już
                                    ciszej, że Niemcy wypłacili swoim obywatelom, swoimi pieniędzmi, przez obecnych
                                    podatników (nieodpowiedzialnych przecież też za historię) kwotę odzskodowania,
                                    która nie jest wcale symboliczną. Obecne stanowisko w tej sprawie Trybunału
                                    konstytucyjnego RFN jest jasne. Odszkodowanie jest wypłacane w 100% jeżeli w
                                    procesie nacjonalizacji zostało naruszone prawo wg. którego ją przeprowadzano
                                    (Zabużanom chodzi właśnie o takie złamanie prawa). I nie ma to znaczenia, że
                                    było to prawo NRD i działo się to 40 lat temu i majątek zmienił właściciela.
                                    Żadnym argumentem jest też fakt, iż Niemcy są bogatsze, bowiem wypłatę
                                    odszkodowań można rozłożyć na roczne raty, lub wypłacić tylko pewien procent
                                    wartości majątku, z tym że nie może to być w żadnym razie kwota nieadekwatna do
                                    jego wartości.
                                    Ludzie zza Buga wcale ne przejeli poniemieckiego mienia i właśnie o to jest
                                    cała awantura. Ledwie 20% - 30 % Zabużan je otrzymało, następnie Państwo
                                    zagrneło resztę mienia i wstrzymało cały ten proces.
                                    Chętnie rozliczę się z Państwem z tych długów i hipotek, tylko jakoś nie chce
                                    się ono do tego odnieść, bo okazuje się że te długi w większości to fantazja
                                    Państwa. Teraz wziąść kredyt jest trudno, a przed wojną wogóle było o to ciężko
                                    (czy ktoś słyszał wtedy o jakiś preferencjach dla rolnictwa) zwłaszcza po
                                    wielkim kryzysie i zwłaszca z banków Państwowych, a wiekszość roszczeń Zabużan
                                    to roszczenia gospodarstw o powierzchni nieprzekraczającej 50 ha (przypominam
                                    to dawna Polska B) czyli nawet niepodlegających reformie rolnej PKWN - jak
                                    takich ludzi mógł poważnie potraktować jakiś Bank i to przed wojną !!
                                    Rozliczmy się do końca ! Ja tego się nie boję, czego więc boi się Państwo ??
                                    Boi się kolejnej przegranej i tego że prawda wyjdzie na jaw.
                                    • Gość: Tomasz Re: O JAKIEJ SPÓNOŚCI PISZESZ ?? IP: *.ibch.poznan.pl 22.09.03, 18:24
                                      Jeżeli nie widzisz różnic pomiedzy społeczeństwem polskim a tymi (głównie) z krajów germańskich
                                      to Twoja sprawa.
                                      Jednym z błędów głównych III RP było nie uznanie majątkowego stanu jaki odziedziczono
                                      po PRL. Przeciwnikami byli ci wszyscy, ktorzy na negowaniu prawomocnosci PRL chcieli
                                      uzyskać majątki (kler, byli kamienicznicy, Żydzi z Izraela, byli obszarnicy, arystokracja etc).
                                      Uznanie roszczeń Zabużan sprawi że będzie bardzo trudno oddalać podobne roszczenia
                                      Niemców. A takie będą z pewnoscią składane i to do sądów europejskich.

                                      Co do zadłużenia majątków przed wojną. To ono były faktem. Jestem pewien, że wkrótce
                                      pojawia się też spadkobiercy tych długów, i bardzo trudno będzie oddalic ich pozwy.

                                      Na zakończenie, Zabużanie przypominają mi polska szlachtę z końca XVIII w, która do samego
                                      konca powoływała się na swoje "niezbywalne" prawa, pomimo że owe prawa prowadziły
                                      cały kraj do zguby, "czerepy rubaszne" pojmały swój błąd, dopiero wtedy gdy kozacka nahaja spadła im
                                      na podgolone łby.
                                      • Gość: zabużanin Re: O JAKIEJ SPÓNOŚCI PISZESZ ?? IP: *.man.polbox.pl 22.09.03, 18:53
                                        Po pierwsze ja Ci piszę o konkretnych objawach "solidarności" w krajach
                                        germańskich, gdzie nie jest wcale tak z nią "różowo".
                                        Po drugie jak sobie wyobrażasz to "nieuznanie" stanu majątkowego
                                        odziedziczonego po PRL, co ogłosiłbyś że teraz nie będziesz spłacał długów
                                        (Banki Zachodnie napewno po takim diktum udzieliły by Ci kredytu!), albo że
                                        obowiązuje nowe prawo, to stare jest nieważne (wszystkie akta PRL do kosza),
                                        czyli dopiero by ruszyła lawina pozwów o odszkodowanie.
                                        Po trzecie Państwo już dawno uznało roszczenia Zabużan !! Chodzi tylko o jego
                                        materializację. Żaden prawnik z rządu nigdy nie twierdził że roszczenia te są
                                        nieuzasadnione (gdzieś to wyczytał?).
                                        Roszczenia Zabużan różnią się od roszceń Niemców zasadniczo - są wyprowadzane
                                        wprost z obowiązującego obecnie polskiego prawa!!
                                        A co do zadłużenia powtarzam, NIECH PAŃSTWO JE WYLICZY TAK JAK JA MUSIAŁEM
                                        WYLICZYĆ I UDOWODNIĆ PRZED SĄDEM CO DZIADEK ZOSTAWIŁ ZA BUGIEM ! CHĘTNIE SIĘ Z
                                        NIM ROZLICZĘ. Tylko żeby się nie okazało że potem będzie musiało dodatkowo
                                        płacić.
                                        Na zakończenie, mi obrońcy Państwa przypominają ślepą zwierzynę prowadzoną na
                                        rzeź. Nie widzą że Państwo łamiąc prawo jednych, jutro ich samych pod byle
                                        pretekstem pozbawi jakiegokolwiek majątku, bo mu akurat zabraknie do 50
                                        mercedesów dla ministra. Nie obywatel jest dla Państwa tylko Państwo dla
                                        obywatela.
                                        • Gość: Tomasz Re: O JAKIEJ SPÓNOŚCI PISZESZ ?? IP: *.ibch.poznan.pl 22.09.03, 19:16
                                          Kolego,
                                          Co mnie obchodzi majątek Twojego dziadka za Bugiem? Czy z powodu rozciągliwego prawa,
                                          a prawo jest rozciągliwe jak guma mam opłacać roszczenie jednych czy drugich? Moja rodzina
                                          także tam sporo zostawiła, ale na tej podstawie nie wnoszę roszczeń o tamte majątki. A jak wyliczysz
                                          nieopłaconą pracę milionów ludzi w PRL. Czy oni też mają wnosić pozwy- przepis prawny się zawsze
                                          znajdzie- to zależy od biegłosci prawnika.
                                          Nie powołuj się na prawo własnosci, gdyż ono nigdzie nie ma absolutnej mocy, nawet w Stanach.

                                          Głupotą takich ludzi jak Ty jest powoływanie się na wątpliwe zasady moralne i rozciągliwe prawo, gdyż
                                          w tym przypadku jest to jedynie żerowanie na słabosci państwa, które ponoc tak bardzo ci ludzie kochają. Będą go kochać
                                          jeszcze bardziej gdy go zabraknie (jak to już miało miejsce w przeszłosci).

                                          Co do państw germańskich to trzeba tam pożyć, a potem gadać. Jeżeli nie widzisz różnicy to jestes slepy.
                                          • Gość: zabużanin Re: O JAKIEJ SPÓNOŚCI PISZESZ ?? IP: *.man.polbox.pl 22.09.03, 19:49
                                            Drogi Kolego, to co mnie obchodzi z kolei Twój majątek ? Nie zwalaj wszystkiego
                                            na prawo, jak go nie rozumiesz i nie mów że jest rozciągliwe. Przeczytaj sobie
                                            kilka aktów prawnych i historię ich powstania, bo widocznie nie wiesz jakie
                                            prawo u nas obowiązuje, tak samo zresztą jak nasze "kochane" Państwo, co go
                                            ustanowiło.
                                            Daruj też sobie argument o swojej szlachetności i patriotyźmie, bo "nie wnosisz
                                            żadnych roszczeń". Pachnię mi to zawsze hipokryzją. Każdy jest szlachetny tylko
                                            nie za "swoje". Powtarzam: nie za Twoje pieniądze został nabyty majątek
                                            poniemiecki, który stanowił odszkodowanie dla Zabużan, więc nie zmuszaj
                                            nikogogo by darowywał co jego, jak sam póki co nie rozdajesz swojego majątku na
                                            ulicy.
                                            Co do pracy to zabużanie też pracowali w tym PRL, a jeszcze zostali dodatkowo
                                            okradzeni.
                                            Nie powołuję się tu na święte prawo własności. Czytaj lepiej moje posty. Prawo
                                            polskie obecnie obowiązujące nie ma z tym prawem nic wspólnego.
                                            A jeśli złodziejstwo dokonywane przez Państwo, w majestacie bezprawia jest dla
                                            ciebie moralne, to w takim razie masz moralność Kalego. I o jakiej słabości Ty
                                            mówisz, chyba o słabości złodzieja którego po trzynastu, czy pięćdziesięciu
                                            latach złapali, bo już jest zmęczony i nie ma dokąd uciec. Państwo tworzą
                                            obywatele (im bogatsi tym lepiej), a nie Państwo tworzy obywateli. Państwo nie
                                            stoi ponad wszystkim, bo to się źle kończy (patrz historia Niemiec).
                                            P.S tak się składa że mieszkałem w Niemczech (bynajmniej nie jako Gastarbeiter)
                                            i znam ich dość dobrze, zwłaszcza tych co mi opowiadali jak było w czasie wojny
                                            i przed i tuż po.
                    • Gość: Rzymianin Re: odpowiedź nr 2 IP: *.pool80181.interbusiness.it 18.09.03, 22:18
                      Gość portalu: zabużanin napisał(a):

                      > Ty ciągle czytasz w kółko tylko jeden fragment historii, a o Rabacji
                      > Galicyjskiej zapomniałeś. A może sobie przypomnisz kto odzyskiwał
                      > niepodległość w 1918 roku. Piłsudski (szlachta), Paderewski (szlachta),
                      > Dmowski (szlachta).
                      > A cała inteligencja polska w Kongresówce to skąd się wzieła. Napewno od
                      > Twoich niepiśmiennych chłopów.

                      Nigdy nie byłem chłopofilem, ale skoro pytasz, to ja odpowiem:
                      Piłsudski, Paderewski, Dmowski i wielu, wielu innych ze szlachty czy nawet
                      książęcych rodów g... (przepraszam za określenie) by zdziałali, gdyby nie masy.
                      I to nie masy inteligencji, czy powiedzmy trzeciego stanu, ale masy chłopskie,
                      robotnicze. Aż sam się sobie dziwię, że muszę takie rzeczy pisać, bo brzmią te
                      słowa dziwnie znajomo. Pobrzmiewa w nich bowiem nuta znana tym, którzy
                      pamiętają czasy komuny i to tej jeszcze mocnej, ale nic na to nie poradzę. Po
                      prostu: było i jest wielu wielkich ludzi pochodzenia szlacheckiego, ale sami,
                      bez "mięsa armatniego", to mogą co najwyżej książkę sobie napisać. I potem ją
                      sobie przeczytać.
                      Z drugiej jednak strony te tzw. masy muszą mieć swoich przywódców. I przywódcy
                      ci mogą (choć wcale nie muszą) pchodzić ze sfer wyższych.
                      Co do inteligencji z Kongresówki to mam nieco inne zdanie, ale doprawdy nie
                      miejsce tutaj na te sprawy, które są poboczne do zasadniczego wątku. A chodzi w
                      nim o to, czy należy zawsze, bez skrupułów, po trupach, wykorzystywać swoje
                      prawa, czy też niekoniecznie. I czy od osób bardziej świadomych, a zwłaszcza
                      ponoć bardziej patriotycznych od innych można wymagać pewnego miarkowania
                      swoich żądań? Ja uważam, że tak, Ty zaś - że nie.
                      • Gość: zabużanin Re: odpowiedź nr 2 IP: *.man.polbox.pl 22.09.03, 15:55
                        Co do mas to raczej nic po nich, gdyby skolei nie pierwsza była ta działalność
                        inteligencji po powstaniu styczniowym w Kongresówce (Orzeszkowa, Prus,
                        Żmichowska), a to szlachta przecież właśnie. Nawet Cegielskiemu w Poznańskiem
                        pieniądze pożyczał Dyzydery Chłapowski - arystokracja. To oni (szlachta)
                        porwali masy. Kto z chłopów wierzył przed I wojną światową w upadek caratu i
                        odzyskanie niepodległości. Nawet PPS i SDKPiL zakładali "szlachcice" i bogate
                        mieszczaństwo (Dzierżyński i Luksemburg ). Analfabeta i człowiek
                        niewykształcony programu politycznego nie napisze. A kto miał być tym
                        nauczycielem ? Ktoś, kto już to umie, a umiał to wtedy ktoś kto pochodził ze
                        stanu szlacheckiego (wyjątki potwierdzają regułę) i to niekoniecznie
                        nabogatszej jego warstwy (patrz polska szlachta z kresów - zaścianki).
                        Nie chodzi tutaj o wykorzystywanie swoich praw bez skrupułów, chodzi o
                        powiedzenie "dość", ewidentnemu bezprawiu i zmuszenie Państwa do rozsądnych
                        negocjacji na ten temat, bo przez 13 lat nie rozumiało ono próśb do niego
                        kierowanych w tym względzie, uważając że "jakoś to będzie". Otóż skończyło się.
                        "Jakoś" już nie będzie".
                        • Gość: Rzymianin Obawiam się, że odwiecznego problemu... IP: *.pool80181.interbusiness.it 24.09.03, 00:26
                          ... co pierwsze: jajo czy kura, tutaj nie rozwiążemy.

                          Mnie się zawsze wydawało, że najpierw były sfery niższe (które nawet takimi nie
                          były skoro nie było wyższych), a dopiero z nich wyodrębniły się - czy to dzięki
                          wyższej inteligencji, większych zdolności, czy to na drodze przemocy lub
                          wyzysku - sfery wyższe. Widać są też odmienne opinie.

                          Także zawsze mi się wydawało, że ważniejszy (w pewnym zakresie naturalnie) jest
                          piekarz, rolnik, czy ślusarz, a nie dyrektor piekarni, książę czy filozof
                          szlachetnie urodzony, bo ci pierwsi zawsze jakoś się wyżywią, czego nie można
                          powiedzieć o tych drugich. Co wcale nie znaczy, że ci drudzy nie są potrzebni
                          jako ci, którzy koordynują, wyznaczają cele, czy interpretują zjawiska nas
                          otaczające. Widać są też odmienne opinie.

                          Zawsze wydawało mi się - powtórzę to po raz kolejny - że od osób lepiej
                          wykształconych czy też pochodzących z rodzin z tradycjami, szlachetnie
                          urodzonych, można wymagać więcej niż tylko zwierzęcego egoizmu (którego wcale
                          nie potępiam jako zjawisko, bo często jest on bardzo pomocny w przeżyciu
                          silnych jednostek). Dlatego nie potępię bezdomnego, nie potrafiącego z przyczyn
                          od niego niezależnych zarobić na utrzymanie uczciwą pracą, jeśli ukradnie jedną
                          bułkę czy nawet biały serek - chociaż złodziejstwo jest dla mnie jednym z
                          najpoważniejszych przestępstw. Dziwię się jednak (jest to nader oględne
                          określenie mojego stosunku), jeśli osoba wykształcona, "dobrze urodzona",
                          której na niczym nie zbywa, która ma zabezpieczoną materialnie przyszłość,
                          wyrywa siłą z ręki tego bezdomnego złotówkę, która niechcący wypadła tej osobie
                          z kieszeni, a którą ów bezdomny podniósł. Fakt, ten ostatni nie miał do niej
                          prawa, prawa zaś do niej miała owa bogata osoba. Ale czy doprawdy już nie liczy
                          się coś takiego jak honor, godność, uczciwość? Widocznie nie.

                          A dodatkowego "smaczku" w tym całym niesmaku dodaje osoba p. Branickiej i całej
                          jej rodziny, rodziny "wielce" zasłużonej dla Polski, także w tej ostatniej,
                          ubiegłowiecznej historii. I w takich wypadkach szczególnie "otwiera się nóż w
                          kieszeni". Chociaż już trochę żyjąc przywykłem do tego, że niestety tylko
                          tupet, chamstwo i bezwzględność popłacają, jeśli chce się mieć więcej niż
                          sąsiad zza miedzy. Ja osobiście wolę jednak bez obrzydzenia spojrzeć codziennie
                          w lusterko...


                          Gość portalu: zabużanin napisał(a):

                          > Co do mas to raczej nic po nich, gdyby skolei nie pierwsza była ta
                          działalność
                          > inteligencji po powstaniu styczniowym w Kongresówce (Orzeszkowa, Prus,
                          > Żmichowska), a to szlachta przecież właśnie. Nawet Cegielskiemu w Poznańskiem
                          > pieniądze pożyczał Dyzydery Chłapowski - arystokracja. To oni (szlachta)
                          > porwali masy. Kto z chłopów wierzył przed I wojną światową w upadek caratu i
                          > odzyskanie niepodległości. Nawet PPS i SDKPiL zakładali "szlachcice" i bogate
                          > mieszczaństwo (Dzierżyński i Luksemburg ). Analfabeta i człowiek
                          > niewykształcony programu politycznego nie napisze. A kto miał być tym
                          > nauczycielem ? Ktoś, kto już to umie, a umiał to wtedy ktoś kto pochodził ze
                          > stanu szlacheckiego (wyjątki potwierdzają regułę) i to niekoniecznie
                          > nabogatszej jego warstwy (patrz polska szlachta z kresów - zaścianki).
                          > Nie chodzi tutaj o wykorzystywanie swoich praw bez skrupułów, chodzi o
                          > powiedzenie "dość", ewidentnemu bezprawiu i zmuszenie Państwa do rozsądnych
                          > negocjacji na ten temat, bo przez 13 lat nie rozumiało ono próśb do niego
                          > kierowanych w tym względzie, uważając że "jakoś to będzie". Otóż skończyło
                          się.
                          > "Jakoś" już nie będzie".
                          • Gość: zabużanin Re: Obawiam się, że odwiecznego problemu... IP: *.man.polbox.pl 24.09.03, 09:05
                            Co do żądań rodziny Branickich. Przeczytaj sobie wywiad z GW przedstawiciela
                            stowarzyszenia Zabużan. Tak jak pisałem już. Nie chodzi tu o złotówkę, która
                            wypadła z kieszeni i bezdomny sobie ją wziął. Wziął ją sobie urzędnik państwowy
                            i na pewno nie trafiła ona do kieszeni tego biednego człowieka. Poza tym
                            większość zabużan obecnie to właśnie Ci biedni ludzie, którzy też zostali
                            dodatkowo jeszce okradzeni przez tegoż urzędnika. Wcale nie były to duże
                            fortuny, jeśli spojrzysz na strukturę własnościową w przedwojennej Polsce na
                            kresach. Wątpliwym też jest Twój relatywizm biednemu wolno kraść, a bogatemu
                            nie - jest to dość ryzykowne stwierdzenie nie uważasz ?
    • venus99 Re: Rekordowy pozew o odszkodowanie za mienie zab 22.09.03, 19:28
      z moralnego punktu widzenia nie należy im się nic.dlaczego oni mają dostać
      odszkodowanie za utratę mienia w wyniku działań wojennych a ludzie którzy
      stracili mienie na zachód od Bugu nie?
      • Gość: zabużanin Proste, bo go nie stracili IP: *.man.polbox.pl 22.09.03, 19:51
      • Gość: zabużanin i którzy to ludzie stracili ten cały majątek?? IP: *.man.polbox.pl 22.09.03, 19:53
    • Gość: VK Re: Rekordowy pozew o odszkodowanie za mienie zab IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 09:01
      Na pewno takich wniosków. Ale nie rozumiem, dlaczego to polski podatnik ma za
      to płacić. Zabużanom niech płacą Litwa, Białoruś i Ukraina (w końcu to one
      powiększyły swoje terytorium), niech się dorzucą Niemcy i Rosja (to oni
      rozpętali wojnę), a też Wlk. Brytania i USA (oni decydowali w Jałcie o krojeniu
      nowych granic). To samo dotyczy Niemców chcących odszkod. za mienie w Polsce -
      niech im płaci podatnik niemiecki, ew. rosyjski, brytyjski i amerykański.
      • Gość: zabużanin Re: Rekordowy pozew o odszkodowanie za mienie zab IP: *.man.polbox.pl 24.09.03, 09:08
        Nie podatnik. Podatnik nie zapłacił za majątek poniemiecki który był
        przeznaczony na odszkodowania dla Zabużan, a który w dalszym ciągu jest w
        posiadaniu Państwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka