Dodaj do ulubionych

Wpadka Julii Pitery

05.06.08, 11:31
"Miałem mieszane uczucia z samym pomysłem powstawania takiego raportu. W momencie publikacji moje mieszane uczucia wcale nie ustały".

Widać temu Panu zupełnie obojętny jest los pieniędzy obywateli. I to mói przedstawiciel partii mającej w nazwie obywatelska. Jednym słowem politycy nie widzą niczego zdrożnego w kradzieży publicznych pieniędzy. Za coś takiego w innych, też miłujących boga społecznościach, jest się wyrzucanym na pysk, nieważne z jak wysokiego stanowiska. Żenujące, to co się czyta o raporcie próbujących walczyć z rządowymi złodziejami.
Obserwuj wątek
    • max.headroom Re: Wpadka Julii Pitery 05.06.08, 13:29
      A ile ona za napisanie tego gniotu wzięła? 1000? Napewno więcej.

      Jeszcze bredziła, że nie ujawni tego raportu bo jest tak szokujący, że wszyscy podostajemy zawału. Śmieszna babina.
      • elwer-pancerfaust44 Re: Wpadka Julii Pitery 05.06.08, 14:49
        Za 6 kartek raportu wzięła tauzena+ 6 miesięcy po 17 tauzenów pensji
        ministerialnej to jest 103 tys zetów.Czyli mniej niż Dowald za swoje 6 linijek
        tekstu do albumu,bo on skasował honorarium od Fundacji Pomocy Dzieciom-190 tys
        zetów,jak noblista z literatury.
    • serenita123 Re: Wpadka Julii Pitery 05.06.08, 13:39
      najśmieszniejsze w tym jest to, że ta pani od 7 miesięcy chyba nic innego nie robi, jak tylko biega po redakcjach i opowiada Bajki O Złym Wilku. Skoro ten 6-stronicowy raporcik jest tak cienki, to ciekawe jakim gniotem było jej wypracowanie nt. CBA???
      I taka zabawa za kilkanaście tysięcy miesięcznie(!) z naszych podatków... Tylko dla niej, że o współpracownikach i innych kosztach nie wspomnę. Marnotrastwo!
      Chyba ktoś powinien zapytać o to Palikota, no nie?
    • ehehehe Re: Wpadka Julii Pitery 05.06.08, 13:44
      bi.gazeta.pl/im/3/2405/z2405883Z.jpg
      kelnereczka bufetowej

      nigdy nie wiesz czy miesza czy wstrząsa
    • nowytor.nowytor8 Co naprawdę robi Pitera? wypaplała się 05.06.08, 14:56
      ulka-papla wyjaśniła o co chodzi
      polityczni.pl/bloger_kontra_polityk,audio,51,2230.html
      mniej więcej w 5 minucie 35 sekundzie 3/3 części, zaczyna się taka wypowiedź:

      "Panie redaktorze ja dostaję tygodniowe przeglądy, trochę inne niż dostają moi
      koledzy politycy, bo ja dostaję dwa przeglądy..."

      I to jest przenajpiękniejsze, rzecz po prostu cudowna. Bo co może zrobić Julcia
      z informacjami z takich tajnych przeglądów? Części spraw może nadać bieg, a
      części nie i tutaj musimy polegać na uczciwości pani Pitery.
      Jeżeli na przykład sprawa dotyczy ludzi związanych z PiS czy z kimś kto się
      "pluje" na swojaków z Peło, z taką sprawą najlepiej od razu do prokuratora,
      jednak gdy sprawa dotyczy swojaka, wykonuje się telefon ostrzegający i swojak z
      Peło od razu dokonuje odpowiednie działania oczyszczające i doniesienie okazuje
      się zwykłym pomówieniem.

      Zasadne wydaje się tu pytanie, jaki jest obieg dokumentów w biurze p. Pitery?
      Czy te "przeglądy" są również kierowane do CBA?

      na stronie:
      www.kprm.gov.pl/s.php?id=1374
      czytamy:
      "22.11.2007, Warszawa
      Julia Pitera pełnomocnikiem rządu ds. walki z korupcją

      Decyzją premiera Donalda Tuska za przeciwdziałanie i walkę z korupcją z ramienia
      rządu będzie odpowiadać Julia Pitera. Została ona sekretarzem stanu w Kancelarii
      Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnikiem rządu ds. opracowania programu
      zwalczania nadużyć w instytucjach publicznych."

      Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko tyle, że zanim informacje dotrą do CBA,
      otrzymuje je Julcia i weryfikuje i tu ma rzeczywiscie pole do popisu.

      Trzeba przyznać, że w tym przypadku Tusk znalazł sposób i to znakomity, by
      lodziarzom z peło nic się nie stało.

      Ciekawe w jaki sposób kontrolowane są działania Pitery, tylko niech ktoś nie
      mówi, że Donek jest wystarczającym gwarantem....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka