splkm
19.06.08, 10:26
Bo jak się tak czyta...to on chyba sporą rolę w całym tym zamieszaniu odgrywał.
2 czerwca 1992 r. na raucie w ambasadzie włoskiej doszło do znamiennej wymiany
zdań między Mieczysławem Wachowskim a jednym z liderów UD – Jackiem Kuroniem.
Kuroń wspominał:
„Powiedziałem mu, że teraz, po zgłoszeniu uchwały lustracyjnej, już rozumiem,
że nie ma rady – trzeba przepędzić szkodników. Mietek popatrzył na mnie
uważnie i powiedział:
– Ale do tego przepędzenia trzeba się bardzo poważnie przygotować.– Co zrobić?
– zapytałem.
– Przydałby się wam jakiś rolnik jako kandydat na premiera”.
www.rp.pl/artykul/150569.html