zorba032
10.05.10, 08:58
Powiedzcie mi drogie panie co sadzicie o romansie 75ciolatka w
dodatku zonatego z atrakcyjna samotna 50ciolatka. Czy moge wierzyc w
jej zapewnienia ze mnie potrzebuje, pozada i kocha jezeli w dodatku
mieszkamy daleko od siebie i spotykamy sie tylko sporadycznie. Wiem
napewno ze nikogo innego nie ma.