aloa_oe
16.07.08, 14:22
Tak wołali na koniec wiecu stoczniowcy do Tuska i jego przedstawicieli.
Zapowiedzieli,że jak nie przyjedzie to złoża mu wizytę w Warszawie
wraz górnikami.
Ja,myślałem że to lewactwo winne,że stocznie cienko przędą.
Lech Wałęsa gdy strajkował to pełno było "pokropkowych" dużo mszy
się odbywało,a teraz ? sukienkowi wstydzą się? czego? tego,że nie
ma już prawdziwego wroga czyli czerwonej zarazy?
Kto więc jest winien? Przecież winny musi być.