masuma
24.07.08, 10:08
Cztery kilogramy partyjnych dokumentów Porozumienia Centrum, byłej partii
Jarosława Kaczyńskiego, poniewierały się koło Poddębic.
Kwity znalezione w województwie łódzkim to nie byle jakie. Jest wśród nich
pisemna rekomendacja PC dla firmy Burgatti, chcącej kupić w 1991 roku
koszaliński dziennik "Głos Pomorza", opatrzona podpisem prezesa Kaczyńskiego.
Obok dwa listy poparcia dla firmy Burgatti, senatorów i posłów Obywatelskiego
Klubu Parlamentarnego (OKP) związanych z PC.
Nie chodzi już tylko o "Głos Pomorza", ale i o wydawany w Łodzi "Głos
Poranny". Pod listami podpisani są m.in. Leszek Piotrowski, obecnie adwokat
rodziny Blidów, Krzysztof Putra, dziś wicemarszałek Sejmu z PiS, i kilkunastu
innych parlamentarzystów klubu OKP. Data: 2 kwietnia 1991 r.
W stercie papierów znajduje się także dokument świadczący, że rekomendacja nie
była za darmo. To poświadczenie o wpłacie 35 mln starych złotych na kampanię
prezydencką Lecha Wałęsy (mały dokument na zdjęciu). Pieniądze od Karola A.
Mikołajczyka, większościowego udziałowca w firmie Burgatti, pobrało
warszawskie biuro PC, które kampanie Wałęsy prowadziło.
www.polskatimes.pl/stronaglowna/25469,dokumenty-kaczynskiego-poniewieraly-sie-na-ulicy,id,t.html
Ładnie, ładnie...