Dodaj do ulubionych

Kompromitacja naszych w Iraku!!!

05.10.03, 19:28
info.onet.pl/2930,temat.html
- teraz to już na bank przegramy w Rzymie na międzyrządowej konferencji..nie
mam co do tego żadnych złudzeń! SLD musi odejść! natychmiast!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciekawy [...] IP: 209.234.160.* 05.10.03, 19:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • oszolom.z.radia.maryja [...] 05.10.03, 19:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: chala lubie , jak katole sie obrazaja nawzajem IP: *.rdu.bellsouth.net 05.10.03, 20:07
          oszol, daj i wiecej radosci!
      • Gość: 111111111111111111 [...] IP: *.acn.pl / *.acn.pl 05.10.03, 19:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • oszolom.z.radia.maryja masz sie czym chwalić 05.10.03, 20:13
          z czego złapałeś tyle jedynek?
    • Gość: Ed Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 20:30
      Tego należało się już dawno spodziewać. Jeżeli do dalszego ośmieszania Polski
      przystąpiła także ekipa SLD, należy spodziewać się tylko odpowiednich
      konsekwencji. Zresztą wcale sie temu nie dziwię. Sojusz czerwono-czarnych też
      ma wdzięk :-((.

      oszolom.z.radia.maryja napisał:

      > info.onet.pl/2930,temat.html
      > - teraz to już na bank przegramy w Rzymie na międzyrządowej konferencji..nie
      > mam co do tego żadnych złudzeń! SLD musi odejść! natychmiast!
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! 05.10.03, 20:44
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Tego należało się już dawno spodziewać. Jeżeli do dalszego ośmieszania Polski
        > przystąpiła także ekipa SLD, należy spodziewać się tylko odpowiednich
        > konsekwencji. Zresztą wcale sie temu nie dziwię. Sojusz czerwono-czarnych też
        > ma wdzięk :-((.
        >
        > oszolom.z.radia.maryja napisał:
        >
        > > info.onet.pl/2930,temat.html
        > > - teraz to już na bank przegramy w Rzymie na międzyrządowej konferencji..n
        > ie
        > > mam co do tego żadnych złudzeń! SLD musi odejść! natychmiast!

        - przypominam ci że ks Tischner mimo wszystko też był znienawidzonym przez
        ciebie "czarnym"
        • Gość: Ed Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 20:54
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > - przypominam ci że ks Tischner mimo wszystko też był znienawidzonym przez
          > ciebie "czarnym"

          Ed. Owszem, nie był i nie jest moim idolem ze względu na swój punkt wyjścia.
          Nie mniej jednak prezentowane wartości moralne nawet w ujęciu jego
          przyczynkowego źródła należy właściwie docenić. Ks. Tischner jawi mi się, jako
          apologeta kościoła katolicyzmu nawiązującego do jego źródeł w pozytywnym tego
          słowa znaczeniu, czego nie można powiedzieć o dzisiejszym Krk opierającym się
          wyłącznie na dogmatach traktujących o wiele bardziej wartościową spuściznę w
          kategoriach papieru wartościowego do wiadomych celów.
          • oszolom.z.radia.maryja Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! 05.10.03, 21:10
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            > oszolom.z.radia.maryja napisał:
            >
            > > - przypominam ci że ks Tischner mimo wszystko też był znienawidzonym przez
            >
            > > ciebie "czarnym"
            >
            > Ed. Owszem, nie był i nie jest moim idolem ze względu na swój punkt wyjścia.
            > Nie mniej jednak prezentowane wartości moralne nawet w ujęciu jego
            > przyczynkowego źródła należy właściwie docenić. Ks. Tischner jawi mi się,
            jako
            > apologeta kościoła katolicyzmu nawiązującego do jego źródeł w pozytywnym tego
            > słowa znaczeniu, czego nie można powiedzieć o dzisiejszym Krk opierającym się
            > wyłącznie na dogmatach traktujących o wiele bardziej wartościową spuściznę w
            > kategoriach papieru wartościowego do wiadomych celów.

            Wiara bez dogmatów nie istbnieje nie musisz w nie wierzyć jeśli jesteś nie
            wierzący to nie wierz ale nie zmuszaj innych by podzielali twój punkt widzenia
            • Gość: Ed Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 21:24
              oszolom.z.radia.maryja napisał:

              > Wiara bez dogmatów nie istbnieje nie musisz w nie wierzyć jeśli jesteś nie
              > wierzący to nie wierz ale nie zmuszaj innych by podzielali twój punkt
              widzenia

              Ed. Słowo "dogmat" ma wiele znaczeń, a jego ścisły sens został określony
              stosunkowo niedawno, bo dopiero na Soborze Watykańskim I, który
              stwierdził: "Wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co jest
              zawarte w słowie Bożym spisanym lub przekazanym Tradycją i przez Kościół jest
              podawane do wierzenia jako przez Boga objawione, czy to w uroczystym
              orzeczeniu, czy to w zwyczajnym i powszechnym nauczaniu" (DS, nr 3011).
              A zatem w ścisłym znaczeniu (znanym jedynie w epoce współczesnej) dogmat
              oznacza doktrynę, w której Kościół wykłada w sposób definitywny prawdę
              objawioną w formie, która obowiązuje wierzących w taki sposób, że jej
              zanegowanie jest odrzucane jako herezja, pod sankcją anatemy. I tak, jeśli
              chrześcijanin twierdziłby na przykład, że Matka Boża nie została z ciałem i
              duszą wzięta do nieba, tak jak to ogłosił uroczyście Pius XII w 1950 roku
              (nota bene jest to ostatni z ogłoszonych dogmatów), to popełniłby herezję.
              Po co jednak w ogóle ogłoszono ten i inne dogmaty? Można by odpowiedzieć
              krótko: dla dobra Kościoła.
              Czy w tym dobrze kościoła jest jeszcze miejsce dla ludzi traktowanych
              po "bosku" (nawet zgodnie z NT) a nie po "kościelnemu" wg. jakichś wydymanych
              dogmatów?
              • oszolom.z.radia.maryja Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! 05.10.03, 21:27
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > oszolom.z.radia.maryja napisał:
                >
                > > Wiara bez dogmatów nie istbnieje nie musisz w nie wierzyć jeśli jesteś nie
                >
                > > wierzący to nie wierz ale nie zmuszaj innych by podzielali twój punkt
                > widzenia
                >
                > Ed. Słowo "dogmat" ma wiele znaczeń, a jego ścisły sens został określony
                > stosunkowo niedawno, bo dopiero na Soborze Watykańskim I, który
                > stwierdził: "Wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co jest
                > zawarte w słowie Bożym spisanym lub przekazanym Tradycją i przez Kościół jest
                > podawane do wierzenia jako przez Boga objawione, czy to w uroczystym
                > orzeczeniu, czy to w zwyczajnym i powszechnym nauczaniu" (DS, nr 3011).
                > A zatem w ścisłym znaczeniu (znanym jedynie w epoce współczesnej) dogmat
                > oznacza doktrynę, w której Kościół wykłada w sposób definitywny prawdę
                > objawioną w formie, która obowiązuje wierzących w taki sposób, że jej
                > zanegowanie jest odrzucane jako herezja, pod sankcją anatemy. I tak, jeśli
                > chrześcijanin twierdziłby na przykład, że Matka Boża nie została z ciałem i
                > duszą wzięta do nieba, tak jak to ogłosił uroczyście Pius XII w 1950 roku
                > (nota bene jest to ostatni z ogłoszonych dogmatów), to popełniłby herezję.
                > Po co jednak w ogóle ogłoszono ten i inne dogmaty? Można by odpowiedzieć
                > krótko: dla dobra Kościoła.
                > Czy w tym dobrze kościoła jest jeszcze miejsce dla ludzi traktowanych
                > po "bosku" (nawet zgodnie z NT) a nie po "kościelnemu" wg. jakichś wydymanych
                > dogmatów?

                - tak na dobrą sprawę to jest watek o Iraku a nie o kośceile
        • Gość: Lobo Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! IP: *.chello.pl 05.10.03, 21:01
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > - przypominam ci że ks Tischner mimo wszystko też był znienawidzonym przez
          > ciebie "czarnym"

          Tyle tylko, że przy okazji był bardzo porządnym człowiekiem bardzo nielubianym przez tych noszących "ciemniejszy odcień" czerni.

          Lobo
          • oszolom.z.radia.maryja Re: Kompromitacja naszych w Iraku!!! 05.10.03, 21:13
            Gość portalu: Lobo napisał(a):

            > oszolom.z.radia.maryja napisał:
            >
            > > - przypominam ci że ks Tischner mimo wszystko też był znienawidzonym przez
            >
            > > ciebie "czarnym"
            >
            > Tyle tylko, że przy okazji był bardzo porządnym człowiekiem bardzo
            nielubianym
            > przez tych noszących "ciemniejszy odcień" czerni.
            >
            > Lobo

            - porzadnym? zalezy dla kogo.. bo ulegał modnym nowinkom bo chciał dostosować
            wiarę do reguł politycznej poprawności..nie..on w ten sposób rozwadniał
            nauczanie kościoła zacierał granice między dobrem a złem między prawdą a
            klamstwem..kiedyś w jednymz wywiadów stwierdził nawet że czuje się bardziej
            filozofem niż księdzem..by uprawiać filozofię nie trzeba iść do seminarium
            duchownego
            • Gość: Ed Re: Porządne załatwienie sprawy po katolicku IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 21:46
              oszolom.z.radia.maryja napisał:

              ) Gość portalu: Lobo napisał(a):
              )
              ) ) oszolom.z.radia.maryja napisał:
              ) )
              ) ) ) - przypominam ci że ks Tischner mimo wszystko też był znienawidzonym
              ) przez
              ) )
              ) ) ) ciebie "czarnym"
              ) )
              ) ) Tyle tylko, że przy okazji był bardzo porządnym człowiekiem bardzo
              ) nielubianym
              ) ) przez tych noszących "ciemniejszy odcień" czerni.
              ) )
              ) ) Lobo
              )
              ) - porzadnym? zalezy dla kogo.. bo ulegał modnym nowinkom bo chciał
              dostosować
              ) wiarę do reguł politycznej poprawności..nie..on w ten sposób rozwadniał
              ) nauczanie kościoła zacierał granice między dobrem a złem między prawdą a
              ) klamstwem..kiedyś w jednymz wywiadów stwierdził nawet że czuje się bardziej
              ) filozofem niż księdzem..by uprawiać filozofię nie trzeba iść do seminarium
              ) duchownego

              Ed. Tradycja to wartość ;o((:

              Jan XII (16 XII 955 - złożony z urzędu 963; zm. 14 V 964)

              Był wnukiem osławionej w dziejach Rzymu Marozii. Wybrany na papieża w wieku
              zaledwie 16 (18) lat. Koronował na cesarza króla Ottona I Wielkiego (962), co
              na kilkaset lat związało Stolicę Apostolską z cesarstwem; miało ono bronić
              papiestwa w zamian za przysięgę wierności. Otto podarował mu tzw. Privilegium
              Ottonianum, potwierdzający dotychczasowe donacje cesarzy dla Kościoła.
              Oskarżony o niemoralne życie (zarzucano mu m. in. kazirodztwo) został złożony
              z urzędu, a na jego miejsce wybrano papieża Leona VIII, którego Jan XII
              wkrótce jednak obalił. Z pałacu laterańskiego uczynił harem, a zginął w łóżku
              zamężnej kobiety, zabity przez jej męża. Bp Liutprand z Cremony napisał, że
              Jan XII "był już u kresu swego haniebnego żywota: zginął śmiertelnie ugodzony
              w głowę przez diabla w czasie cudzołóstwa w domu kobiety zamężnej". Miał
              wówczas 28 lat.

              Jan XIII (l X 965 - 6 IX 972) *)

              Syn Teodory zw. Młodszą, brat Jana Krescencjusza I (zm. 984 r.), kuzyn
              Alberyka II ze Spoleto (niektórzy twierdzą, że był synem Jana Espicopusa nie
              spokrewnionego z z Krescencjuszami). Jego wybór dzięki poparciu cesarza Ottona
              I wywołał bunt rzymskiej szlachty, która go następnie uwięziła w Zamku św.
              Anioła, a potem więziła w zamku w Kampanii). Za pomocą Krescencjuszów w 966 r.
              zbiegł do Kapui. W zamian za obronę i gościnę podniósł Kapuę do rango
              arcybiskupstwa. Stamtąd wezwał cesarza Ottona I i za pomocą jego armii w
              listopadzie 966 r. wrócił do Rzymu i rządził do końca pod opieką cesarza. Na
              synodzie w Rawennie (967) uchwalili wspólnie zakaz małżeństw duchownych. Za
              jego pontyfikatu Polska przyjęła chrzest (966) i ustanowiono pierwsze
              biskupstwo misyjne w Poznaniu.

              Bonifacy VII (VII.974-VII.974) (VIII.984-VII.985)

              Rzymianin. Brał udział w spisku Krescencjuszów. Uwięził papieża Benedykta VI i
              wydał na niego wyrok śmierci. Po 40 dniach rządów zagrożony przez hrabiów
              Tuskulum, antypapież Bonifacy VII zabrał część skarbu watykańskiego, by go
              spieniężyć i uciekł. Po śmierci Benedykta VII wybrano w grudniu 983 r. Jana
              XIV. Śmierć popierającego go 28-letniego cesarza Ottona II wykorzystał
              Bonifacy VII. Powrócił w kwietniu 984 r. do Rzymu i wtrącił Jana XIV do
              więzienia w Zamku św. Anioła. Kazał go zamorzyć glodem lub otruć, a ciało
              papieża polecił wystawić na widok publiczny przed bramą Zamku św. Anioła, by
              wyszydzić w ten sposób stronnictwo cesarskie. Zmarł nagle, prawdopodobnie
              otruty. Jego ciało lud rzymski pokłuł lancami, po czym wleczono je za nogi po
              ulicach Rzymu i porzucono nagie zwłoki u stóp konnego posągu Marka Aureliusza.

              Sylwester II (2 IV 999 - 12 V 1003)

              Był francuskim mnichem. Przybrał imię Sylwester, nawiązując do pontyfikatu
              wybitnego papieża, św. Sylwestra I (314-335). Potępiał symonię i nepotyzm
              (obsadzanie stanowisk kościelnych krewnymi). Będąc zwolennikiem uniwersalizmu,
              chciał utworzyć jedno państwo chrześcijańskie, na wzór cesarstwa rzymskiego.
              Razem z Ottonem III, na którego miał duży wpływ, zadecydował o nadaniu
              Kościołowi w Polsce formy organizacyjnej, co zostało zrealizowane podczas
              zjazdu gnieźnieńskiego w 1000 r. Był jednym z najbardziej wykształconych ludzi
              swej epoki, także w naukach ścisłych, i ponoć posłużył Goethemu za pierwowzór
              doktora Fausta. Zmarł niedługo po powrocie z wygnania, na które został skazany
              wraz z cesarzem przez lud rzymski. Dzięki szatanowi żyje jednak do dziś!!!
              Kiedy umierał, widział wyraźnie, jak wchodzi w niego szatan.
              Wezwał "zaufanych" księży i nakazał im natychmiast po smierci poćwiartować
              swoje grzeszne ciało, aby dusza mogła uciec, nim na dobre owładnie nią
              diabelska moc. Tak też uczyniono. Nie na wiele to się jednak zdało. Jak mówi
              legenda, w chwili wyboru kolejnego nowego papieża szatan potrząsa grobowcem
              Sylwestra II w nadziei, że w tak uroczystym dniu kawałki ciała zrosną się w
              jedną całość i diabeł będzie mógł zabrać duszę do piekła. Kiedy do tego
              dojdzie, Sylwester II ruszy naprawdę w swą ostatnią drogę, a papiestwo
              osiągnie swój kres.

              Aleksander VI (11 VIII 1492 - 18 VIII 1503)

              Jego pontyfikat to upadek papiestwa. Czuł się bardziej monarchą niż papieżem.
              Miał czworo dzieci, których dobro było ważniejsze od spraw Kościoła. Jego
              postępowanie piętnował słynny kaznodzieja Girolamo Savonarola. W 1500 r.
              ogłosił krucjatę przeciwko Turkom. Na plus można mu policzyć fakt, że popierał
              sztukę, był bardzo tolerancyjny, a także bardzo cenił Polaków.
              Papież Aleksander VI zmarł po długiej chorobie 11 sierpnia 1503 r. Jego ciało
              strasznie spuchło. Na tej podstawie oskarżono go o pakt z szatanem i
              zorganizowano godny władcy piekieł pogrzeb. Do nóg zmarłego przywiązano sznury
              i do krypty grobowej przeciągnięto nieboszczyka po całym mieście, żeby wszyscy
              mogli zobaczyć, czym grozi spółka z diabłem.

              Formozus (6 X 891 - 4 IV 896)

              Był uwikłany w polityczno-terytorialne spory cesarzy sąsiadujących z Italią
              księstw. Podczas ostatniej w jego życiu kolacji trzech księży trzymało go
              przyciśniętego do stołu, a dwóch innych, na siłę rozwierając mu usta, wlewało
              truciznę. Nie był to jednak koniec makabry. Dziewięć miesięcy po jego śmierci
              papież Stefan VI (VII) (896-897), chcąc udowodnić, że Formozus sprawował
              władzę bezprawnie... wezwał nieszczęśnika pod sąd. Ciało byłego papieża
              wydobyto z grobowca. Rozkładające się zwłoki ubrano w papieskie szaty i
              posadzono na ławie oskarżonych przed sądem na tzw. synodzie "trupim". By prawu
              stało się zadość, wyznaczono obrońcę z urzędu. Mimo ciężkich oskarżeń papież
              nie okazał skruchy, a nawet nie raczył się odezwać. Nic dziwnego, że sprawę
              przegrał. Uznano go winnym grzechów śmiertelnych. Pontyfikat Formozusa uznano
              tam za nieprawy, a zwłoki zbezczeszczono. Figuruje jednak w oficjalnym spisie
              papieży. Po ogłoszeniu wyroku zdarto zeń szaty papieskie i ucięto dwa palce,
              którymi Stefan VI błogosławił wiernych. Ciało wrzucono do Tybru, ale uschnięte
              zwłoki... nie utonęły! Odnalezione przez zwolenników Formozusa, zostały
              jeszcze raz pochowane w rodzinnym grobowcu. Kilka tygodni później antypapież
              Romanus nakazał ich ekshumację i przywrócił Formozusowi należną mu cześć: jako
              prawowity papież ponownie spoczął w grobowcu na Laternie. Ale tylko na
              dziesięć lat. Gdy do władzy doszedł Sergiusz III, rozpoczął rewizję
              nadzwyczajną. Resztki Formozusa znowu wydobyto z krypty, znowu przyodziano w
              szaty i znowu posadzono przed Świętym Oficjum. I znowu sprawę przegrał. Nowy
              papież unieważnił jego święcenia kapłańskie, nakazał uciąć pozostałe palce i
              na wszelki wypadek od szkieletu odciąć głowę. Truchło znalazło się po raz
              kolejny w Tybrze, skąd natychmiast wyłowili je przeciwnicy Sergiusza III. Po
              kolejnym procesie okazało się, że Sergiusz III został wyświęcony właśnie przez
              Formozusa, i pozbawiając go kapłaństwa, sam siebie go pozbawił. Jakiś biskup
              udzielił mu od ręki ponownych święceń.

              Pomijam szereg innych może i fascynujących dla niektórych historii, gdzie
              możemy dojść do zarąbania papieża siekierą z braku skuteczności inn
              • oszolom.z.radia.maryja A co to wszystko ma wspólnego z Irakiem? 06.10.03, 11:10
    • oszolom.z.radia.maryja jeśli mozna prosić wróćcie do właściwego tematu 05.10.03, 21:14
      • Gość: Ed Re: jeśli mozna prosić wróćcie do właściwego tema IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 21:49
        Argumenty katoliku z RM. Sam zmieniasz temat wątku atakując na lewo i na
        prawo. Czyżby w swym nawiedzeniu zabrakło Ci już możliwości kontynuowania
        własnych dyspersji myślowych?
        • oszolom.z.radia.maryja Re: jeśli mozna prosić wróćcie do właściwego tema 06.10.03, 11:11
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Argumenty katoliku z RM. Sam zmieniasz temat wątku atakując na lewo i na
          > prawo. Czyżby w swym nawiedzeniu zabrakło Ci już możliwości kontynuowania
          > własnych dyspersji myślowych?

          wplego! nie odwracaj kota ogonem. To ty pierwszy w temacie Iraku zacząłeś
          pisać o kosciele
          • Gość: SLD-UPek To takie zboczenie zawodowe towarzysza Edwarda, IP: *.czajen.pl 06.10.03, 11:27
            który jest sekretarzem do spraw wyznań KW SLD d.PZPR w OLsztynie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka