haen1950
27.08.08, 12:41
Tego jeszcze nie grali w ostatnim dwudziestoleciu (demokratycznym).
Solidna partia na skutek słabości charakteru jednego przygłupa
(chciał się koniecznie napić z prezydentem i naubliżać po pijaku
premierowi) traci w ciągu paru tygodni połowę swego elektoratu.
Co bardziej ciekawe, tak się zagubił w swoim pijaństwie, że
naopowiadał głupot koleżkom partyjnym. Ci mu uwierzyli i elegancko
podtrzymali veto prezydenta-demolki. To ich własne słowa, tych,
którzy nie załapali się na pałacową balangę.
Rezultat tych żałosnych wystąpień był do przewidzenia, ale ja się
pytam: Czy ta ekstraklasa polityczna to sami debile?
W SLD jest ich prawie czterdziestu. Chyba tylko dwóch zachowało
zdrowy rozsądek - Wojtuś Olejniczak i Rysiu Kalisz.