kataryna.kataryna
11.10.03, 18:22
"Na temat moich zeznań złożonych prokuratorowi, nawet gdybym
chciał, nie mam prawa nic powiedzieć." - przepraszam, ale co pan
właśnie robi?
Nie rozumiem dlaczego Kowalczyk się tak zagotował, przecież
wszystko się wyjaśni w trakcie procesu a w nic co teraz powie
nie mamy powodu wierzyć bo sam mówi, że nic nie może powiedzieć.
A ta sprawa dziwnie śmierdzi, mi wersja o zmianie zeznań wydaje
się wiarygodna, najpierw chronił szefa, a jak stołek się pod
szefem zachwiał, powiedział prawdę.