polski_francuz
13.09.08, 08:36
Jest banalem, ze przezycia zyciowe, szczegolnie te wazne, ksztaltuja
charakter. Ktory okresla postepowanie.
Wezmy kilka przykladow.
Jaruzelski poznal slepa, miazdzaca ale i zwycieska sile Sojuza. I obawa przed
nia mu na zycie zostala. I pewnie wlasnie o tej sile medytowal w nocy z 12 na
13 grudnia roku pamietnego.
Sikorski, tych samych Sowietow juz z innej strony lufy widzial. A przede
wszystkim zapamietal ich nieslawny odwrot z Afganistanu.
Zaryzykuje jeszcze jeden przyklad. Mysle o takich wiecznie "drugich", ktorzy
chca wreszcie zostac "pierwszymi". I jak juz zostaja, ich polityka, o dziwo,
charakteryzuje sie niezwykla ostroscia, agresywnoscia, i takze, probami
zwalenie bylych "pierwszych" z piedestalu.
Moze w przyszlosci warto lepiej zglebiac charakter polityka przed wyborem.
Pozwoli to na latwiejsze przewidzenie gdzie poprowadzi kraj.
PF