nowytor.nowytor8
19.09.08, 08:35
mój znajomy, dowódca pułku aż się gotował, z powodu nagrodzenia pilota, który
odmówił wykonania rozkazu zwierzchnikowi sił zbrojnych, czyli swemu
najwyższemu przełożonemu.
płk Marian, powiedział mi ni mniej ni więcej tylko:
"niech by któryś z moich podwładnych nie wykonał rozkazu, to w pierdlu by
sku...syn zgnił, a w warunkach wojny zastrzeliłbym jak psa".
I ten jego pogląd nie jest odosobniony, nawet ci oficerowie (płk Marian
również) głosował na Peło i mam wrażenie, że pomimo tej chorej "miłości", to
jednak ku...ca ich trafia.
A teraz po wyczynie Klicha, w ramach zwalczania Kaczyńskiego, każdy dezerter,
szpieg, zdrajca, będzie mógł żądać orderu.