Dodaj do ulubionych

Zybertowicz i Wolszczan

06.10.08, 00:01
Łączy ich to że obaj są związani z Toruniem.
Różni to że Wolszczan ma szansę otrzymać Nobla.
Zybertowicz ma dobre układy z Gazetą Polską.
No i pan prezydent Kaczyński ceni Zybertowicza.
Zaczynam rozumieć cel publikacji o Wolszczanie
w Gazecie Polskiej - zawiść autentycznie
złego układu.
Obserwuj wątek
    • lech.niedzielski Pocałujcie Wolszczana w .... gnoje ! 06.10.08, 11:41
      2berber napisał:

      > Łączy ich to że obaj są związani z Toruniem.
      > Różni to że Wolszczan ma szansę otrzymać Nobla.
      > Zybertowicz ma dobre układy z Gazetą Polską.
      > No i pan prezydent Kaczyński ceni Zybertowicza.
      > Zaczynam rozumieć cel publikacji o Wolszczanie
      > w Gazecie Polskiej - zawiść autentycznie
      > złego układu.

      Polski uczony kandydatem do Nobla

      Profesor Aleksander Wolszczan jest wymieniany wśród głównych
      kandydatów do tegorocznej nagrody Nobla w dziedzinie fizyki, która
      zostanie przyznana jutro przez Akademię Szwedzką. Sztokholmski
      dziennik ,,Dagens Nyheter'' napisał, że polski astronom może
      otrzymać Nobla za odkrycie pierwszego pozasłonecznego układu
      planetarnego.

      Kilka tygodni temu w Polsce dokonano na niego nagonki po tym, jak
      IPN ujawnił jego kontakty ze służbami specjalnymi PRL w latach 70.
      Uczony przyznał, że na początku lat 70. ,,nieopatrznie zgodził się
      na kontakty z SB'', choć zapewnił jednocześnie, że ,,swoją
      współpracą nikogo nie skrzywdził''.

      – Jako reprezentant innej dziedziny naukowej niż ta, którą uprawia
      kandydat, mogę tylko oprzeć się na autorytecie Komitetu
      Noblowskiego – mówi filozof z Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab.
      Bohdan Chwedeńczuk. – Jestem bardzo rad z tej kandydatury, natomiast
      jako radykalny przeciwnik lustracji z wielkim obrzydzeniem
      obserwowałem nagonkę na profesora Wolszczana – mówi filozof.

      – Profesor Wolszczan w czasie tej nagonki, jaką na niego zrobili
      domorośli rewolucjoniści i oczerniacze, powiedział pewne bardzo
      ważne zdanie, że pracował dla takiej Polski, jaka wtedy była – mówi
      poseł Lewicy Ryszard Kalisz. – Jeśli profesor Wolszczan otrzyma
      nagrodę Nobla, to będzie to potężny cios w małych zawistnych ludzi,
      jakimi są polscy lustratorzy. Nawet jednak już to wyróżnienie
      pokazuje, jak niskie są lustracyjne, nienawistne instynkty wobec tak
      wielkich dokonań, z których możemy jako Polacy być dumni – podkreśla
      Kalisz.

      Profesor Aleksander Wolszczan ma 62 lata. W 1969 r. ukończył
      astronomię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Obecnie wykłada na
      toruńskiej uczelni i na Uniwersytecie Stanowym Pensylwania w USA.
      Jest laureatem wielu prestiżowych nagród. Władze Uniwersytetu
      Mikołaja Kopernika badają sprawę i uzależniają dalszą współpracę z
      prof. Wolszczanem od wyników badań specjalnego zespołu ds. lustracji
      działającego na toruńskiej uczelni. Być może już wkrótce będą badać
      sprawę świeżo upieczonego noblisty...

      Przypadek Aleksandra Wolszczana jako polskiego kandydata do nagrody
      Nobla z wyjątkową jaskrawością pokazuje zaściankowość i jałowość
      fobii lustracyjnych w Polsce. Uzmysławia w dobitny sposób, że Europy
      i świata nie interesują prowincjonalne polskie wojny domowe,
      rozpętywane przez Instytut Pamięci Narodowej, prawicę i lustratorów
      w mediach. Nie interesują go tutejsze komiczne i groteskowe zawiści
      i nienawiści, mające swoje źródła w rozpamiętywaniu przeszłości,
      oraz kampanie nastawione na niszczenie ludzi w imię interesów
      politycznych. Dla członków Akademii Szwedzkiej jedynie ważne okazały
      się dokonania naukowe polskiego fizyka, a nie to, co przydarzyło mu
      się wiele lat temu jako początkującemu naukowcowi. Nagonka rozpętana
      przeciwko Wolszczanowi sprawiła, że rozgoryczony uczony powiedział,
      iż nosi się z zamiarem opuszczenia kraju na stałe.

      Nie mieliśmy i nie mamy jako kraj wielu wybitnych uczonych w takich
      dziedzinach jak fizyka, astrofizyka czy astronomia. Zwłaszcza
      takich, którzy kandydowali do najbardziej prestiżowej nagrody na
      świecie. Jedyną polską noblistką w dziedzinie nauk ścisłych była w
      latach 30. XX wieku Maria Skłodowska-Curie. I z niej, pochowanej
      dziś w paryskim Panteonie, i z kandydata do Nobla Aleksandra
      Wolszczana mamy prawo być dumni. Za lustratorów z IPN i zblatowane z
      nim media można się tylko wstydzić.
      (*)KRZYSZTOF LUBCZYŃSKI

    • indris Jest jeszcze Girzyński 06.10.08, 12:14
      poseł PiS Girzyński również jest pracownikiem naukowym UMK w Toruniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka