IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 09:44
Panie Adamie!
Minęły czasy kiedy w społeczeństwach miłujących wolność intelektualiści mogli
oskarżać elity o łamanie zasad tejże właśnie wolności, o budowanie świata bez
poszanowania godności ludzkiej, "republiki kolesiów gdzie liczy się tylko
władza i kasa". Pan, Panie Adamie - który chciał stać się symbolem demokracji
i wolności - buduje właśnie taką republikę kolesiów posługując się kłamstwem,
niegodziwością, skrupulatnie ukrywaną małostkowością.
Niechże się Pan zastanowi czego symbolem chce się stać. Redaktor
naczelny "Gazety Wyborczej" "napastowany jeszcze nie seksualnie ale
napastowany" przez Komisję Sejmową badającą sprawę największej afery
korupcyjnej ostatniego ćwierćwiecza zasłania się tajemnicą dziennikarską żeby
chronić prezydenta Kwaśniewskiego - nie Prezydenta wolnego kraju jako urząd,
ale kolegę Kwaśniewskiego, premiera Millera - nie Prezesa Rady Ministrów, ale
Leszka, kolegę.
Pan już nawet nie próbuje zachować pozorów. Od 10 lat dziennikarze Gazety
Wyborczej wiedzą, którą formację polityczną przed wyborami popierać, czyli w
miarę możliwości nie pisać o niej źle, lub - jeśli jest to niemożliwe - pisać
mało, a którą potępiać i której słabości obnażać.
Pan, Panie Adamie nie jest jeszcze kolegą Andrzeja Leppera. Ale jeśli ten
zostałby członkiem rządu - z pewnością mówilibyście sobie "Adam", "Andrzej".
To wszystko jest zrozumiałe, ale proszę, niech Pan nie epatuje takim brakiem
szacunku w stosunku do zwykłych ludzi. Niechże Pan nazywa rzeczy po imieniu!
Pan poczytuje sobie za zaszczyt kierowania gazetą ogólnopolską opiniotwórczą
i wpływającą na polskie społeczeństwo. Niech Pan spojrzy na to społeczeństwo -
małych ludzi zainteresowanych albo przeżyciem następnych kilku dni, albo
władzą i kasą. To Pan zbudował to społeczeństwo i Pan jest jego częścią.
Małość - tę żenującą małość, również pracowników "Gazety" można było zobaczyć
w publikowanym przed kilkoma laty na łamach "Magazynu" wywiadzie z Dalaj
Lamą. Pan go przeprowadzał, więc powinien Pan go pamiętać. W całym wywiadzie
było 15 zdań wypowiedzianych przez Dalaj Lamę i 200 przez Pana.
Reklamuje Pan "Gazetę Wyborczą" dewaluując
pojęcia "prawdy", "uczciwości", "rzetelności", "wolności".
17,5 miliona dolarów życzył sobie Lew Rywin za taką zmianę Ustawy o Mediach,
jaka czyniłaby Agorę koncernem medialnym na wzór brytyjskiego BBC. A Pan
pisze o tym pół roku po złożeniu owej propozycji! Takiej uczciwości nie
tłumaczy żadne "śledztwo dziennikarskie". Bo i co tu śledzić, skoro "Leszek
jest porządny i nie zaproponowałby czegoś takiego", a Pan miał nagranie
rozmowy - sądząc z Pańskich słów - od momentu jej zaistnienia.
Chciał Pan polskiej "Watergate" ale zapomniał, że opisujący Nixona reporterzy
amerykańscy nie byli w nią zamieszani. A teraz - odpowiadając na pytania
Posłów - przedstawicieli społeczeństwa w Parlamencie wolnego kraju - czuje
się Pan "molestowany". Jakiej prawdy Pan broni Panie Adamie?
Z symbolu wolności słowa stał Pan się symbolem "republiki kolesiów".
Prawdziwy to postęp. Odwołuję się do Pańskiego człowieczeństwa - proszę
nazywać rzeczy po imieniu!
Hermes Trismegistos
Hemres.Trismegistos@mail.vu
Obserwuj wątek
    • Gość: Slon Re: L`Accuse? IP: 217.97.129.* 22.10.03, 10:09
      Ta wypowiedź jest nietrafiona, niecelna, to po prostu pudło!!!

      To jakiś głosik zawiedzionego wielbiciela-idealisty, który co wieczór powtarzał
      przed pójściem spać "...Boże i dziękuję ci za Michnika". I tak się tej mantry
      uczepił, że przestał dostrzegać rzeczywistość. Ja rozumiem, że nie stąd ni
      zowąd świat stawał się coraz wredniejszy, a ludzie potrzebują jakiejś kotwicy,
      choćby złudnej. Dla jednych to był ostatni sprawiedliwy Kuroń, dla innych
      moralista Michnik.
      Ale moralista ma mały geszefcik (no, nie taki mały!) i jeszcze musi dorabiać
      jako listonosz, wozić wielkie uszy na wódeczkę do Olka, własną piersią bronić
      pANA pREMIERA, dać Oli mały urlopik, i jeszcze to i jeszcze tamto. A geszefcik
      trzeba doglądać!!! A jak tu doglądać, jak NAROD trzeba ratować, jak PAŃSTOW bez
      doglądania przez pANA rEDAKTORA upada. Tyle ciężarów, i jeszcze tą legię trzeba
      dźwigać. No i ten geszefcik ..., no i popieprzyło się pANU rEDAKTOROWI
      całkowicie!

      Slon
      • Gość: radca Re: L`Accuse? IP: 213.25.179.* 22.10.03, 10:16
        Ano,własnie tak to jest.
        • Gość: bratek Ano IP: *.biaman.pl 22.10.03, 11:50
          Ano, właśnie tak nie jest.
    • Gość: stary byk Re: L`Accuse, czy J'Accuse? IP: 195.187.86.* 22.10.03, 11:18
      Najpierw naucz się nieco francuskiego, zanim zaczniesz go używać!
      Reszta Twoich wypocin jest równie prawidlowa jak Twój francuski!
      • Gość: HermesTrismegistos Re: L`Accuse, czy J'Accuse? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 09:50
        Znawco francuskiego ;) Zależy czy ja oskarżam czy piszę o oskarżeniu w formie
        rzeczownikowej oraz francuskiego z jakiej epoki używam.
        List był adresowany do Adama Michnika, nie wiem czemu tę inwokację bierzesz do
        siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka