Dodaj do ulubionych

Zmiana czasu - po co?

28.10.08, 09:38
Czy ktoś zna konkretne uzasadnienie dla corocznych zmian czasu na letni?
Szczerze wątpię w sensowność tych kombinacji przy czasie, a nigdy nie
widziałem żadnego bilansu zysków - oprócz oklepanej formułki wygłaszanej co
roku w wiadomościach tv. Zaczynam podejrzewać, że to raczej kolejny pomysł
rządowy, wprowadzony bez żadnego namysłu, bez sprawdzenia sensowności, pomysł
który obywatele traktują już jako oczywistość.

Czy znane są obserwacje z innych krajów, gdzie przechodzenie na czas letni
dało jakieś oszczędności? Albo - czy znane są przypadki z innych krajów, gdzie
rezygnacja z tego pomysłu spowodowała jakieś straty?
Obserwuj wątek
    • paczula8 Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 09:48
      żeby urzędnicy mogli się wykazać, że coś robią


      > pomysł
      > który obywatele traktują już jako oczywistość.

      bo obywatele są jak dobrze wytresowane zwierzęta ... po co myśleć,
      skoro partia czuwa ;)
      • zamurowany Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:05
        paczula8 napisała:

        > bo obywatele są jak dobrze wytresowane zwierzęta ... po co myśleć,
        > skoro partia czuwa ;)

        Też się obawiam, że to główny powód.
    • kon.by.sie.usrnial Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 09:53
      ja to się cieszę, bo jak teraz wstaję, to znowu jest jasno.
      • zamurowany Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:04
        kon.by.sie.usrnial napisał:

        > ja to się cieszę, bo jak teraz wstaję, to znowu jest jasno.

        Bo wróciliśmy do naturalnej dla nas strefy czasowej. Pytam, po co zmiana na
        nienaturalny czas letni, kiedy to północ mamy o 1:00, a południe o 13:00.
        • kon.by.sie.usrnial Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:08
          Tego nie wiem, wydaje mi się nawet, że gdzieś pisali, że jednak to
          nie przynosi żadnych oszczędności, czy innych korzyści. Ale nie
          potrafię podać źródeł, równie dobrze może to być moja wyobraźnia.
          • pies_na_czarnych Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:16
            kon.by.sie.usrnial napisał:

            > Tego nie wiem, wydaje mi się nawet, że gdzieś pisali, że jednak to
            > nie przynosi żadnych oszczędności

            Moze czytales bardzo dawno. Dzisiaj przy obecnych cenach energii i
            limitach CO2 zysk jest ewidentny. Osobiscie jestem przeciwny zmianom
            czasu, ale rachunek ekonomiczny powinien stac zawsze na pierwszym
            miejscu.
            • zamurowany Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:23
              pies_na_czarnych napisała:

              > kon.by.sie.usrnial napisał:
              >
              > > Tego nie wiem, wydaje mi się nawet, że gdzieś pisali, że jednak to
              > > nie przynosi żadnych oszczędności
              >
              > Moze czytales bardzo dawno. Dzisiaj przy obecnych cenach energii i
              > limitach CO2 zysk jest ewidentny.

              No i ja pytam właśnie o ten zysk. Potrafisz podać ten konkretny zysk? Albo może
              znasz przykład (liczbowy) z jakiegoś kraju, gdzie to udowodniono?

              > rachunek ekonomiczny powinien stac zawsze na pierwszym
              > miejscu.

              Może nie zawsze, ale ok - chciałbym zobaczyć ten rachunek.
              • pies_na_czarnych Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:26
                >
                > Może nie zawsze, ale ok - chciałbym zobaczyć ten rachunek.


                Znam cie na tyle, aby wiedziec, ze twoje tematy to tylko odwracanie
                kota ogonem. Zamiast prowokowac sprzeczki poszukaj sobie w google.
                • paczula8 Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:30
                  > Zamiast prowokowac

                  raczej zmuszać do myślenia ... co jest zdecydowanie trudniejsze niż
                  napisanie zdania: Kaczyński to kartofel.
                  • pies_na_czarnych Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:36
                    paczula8 napisała:

                    > > Zamiast prowokowac
                    >
                    > raczej zmuszać do myślenia ... co jest zdecydowanie trudniejsze
                    niż
                    > napisanie zdania: Kaczyński to kartofel.
                    >
                    >

                    paczula8 adwokat zamurowanego? Zmus jego do myslenia i szukania w
                    google to nie bedzie mial czasu do zadawania glupich pytan.
                    • zamurowany Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 11:19
                      pies_na_czarnych napisała:

                      > paczula8 adwokat zamurowanego? Zmus jego do myslenia i szukania w
                      > google to nie bedzie mial czasu do zadawania glupich pytan.

                      Ja na przykład, jak mnie ktoś zmusza do robienia czegoś, to lubię wiedzieć - po
                      co. I nadal nie wiem.

                      Chciałem ciebie zachęcić do podjęcia (chyba) sensownego wątku. Nie udało się.
                      Jak zwykle słyszę, że moje pytania są głupie, a ja w google szukać nie umiem.
                      Zadałem proste pytanie - wykaż się, mistrzu, i pokaż moją małość!

                      Jeśli jednak wolisz nie, to trudno - zawsze możesz pójść sobie gdzie indziej i
                      poplotkować o pisiorach, pisdach i prezydenckiej sraczce.

    • adwokat.diabla.part.2 Jaka jest wydajnośc urzędników nocą? 28.10.08, 10:03
      Kto chodził do szkoły w latach 60 i 70 ten wie, że pierwsza lakcja
      odbywała się przy panujących na zewnątrz ciemnościach. Wszyscy
      ziewali, spali, nauczyciele też, a na niebie migotały gwiazdy. W
      ciemnościach jeździły tramwaje z tłumami ludzi, którzy wędrowali
      nocą ulicami do biur, gdzie wszystkie okna (np. w Pałacu Kultury)
      były rozświetlone. Może to i ładny widok, ale marnotrawstwo
      oczywiste. Tymczasem godzinę późniejświatło było już za darmo na
      całej kuli ziemskiej (oczywiście wraz z nadejsciem strefy). Jak
      wziąć Nowy Jork, Londyn czy Mexico City, metropolie ponad-10-
      milionowe, to wydaje się, że same te miasta oszczędzają gigantyczne
      ilości energii na zmianie czasu. W USA szacuje się zyski na kilka
      miliardów dolarów dziennie.
      • zamurowany Re: Jaka jest wydajnośc urzędników nocą? 28.10.08, 10:10
        adwokat.diabla.part.2 napisał:

        > Kto chodził do szkoły w latach 60 i 70 ten wie, że pierwsza lakcja
        > odbywała się przy panujących na zewnątrz ciemnościach.

        W lecie czy w zimie? To istotne.

        > Może to i ładny widok, ale marnotrawstwo
        > oczywiste.

        Jeśli się nie mylę, teraz mamy ten ładny widok wieczorem zamiast rano? I gdzie
        tu zysk?

        > wydaje się, że same te miasta oszczędzają gigantyczne (...)
        > W USA szacuje się zyski (...)

        Ok, "wydaje się", "szacuje się"... Ale to nadal domysły. Czy zostały
        kiedykolwiek zweryfikowane?
        • adwokat.diabla.part.2 Zrób eksperyment odwrotny: 28.10.08, 10:20
          w czerwcu rano, kiedy jest widno, włączaj na godzinę wszystkie
          elektryczne urządzenia w swoim domu, z właszcza światła. Podczas
          śniadania, podczas ubierania się, podczas ścielenia lóżka powinny
          być zapalone. Po miesiącu sprawdź rachunek.

          Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego marne gospdarki (Korea Płn albo
          Rumunia za komunizmu) robiły wyłączenia energii w określonych porach
          dzień w dzień. Jeśli nie ma w tym oszczędności, to po co to robiły?

          Oszczędnośc amerykańskiej gospodarki została wyliczona na ok. 3,3
          miliarda dolarów dziennie dzięki zmianie czasu. I to już po
          odliczeniu kosztów zmiany.

          • zamurowany Re: Zrób eksperyment odwrotny: 28.10.08, 11:21
            adwokat.diabla.part.2 napisał:

            > w czerwcu rano, kiedy jest widno, włączaj na godzinę wszystkie
            > elektryczne urządzenia w swoim domu, z właszcza światła. (...)
            > Po miesiącu sprawdź rachunek.

            Bez tego niemądrego eksperymentu też wiadomo, co z tego wyjdzie. No i co z tego
            wynika?
        • pies_na_czarnych Re: Jaka jest wydajnośc urzędników nocą? 28.10.08, 10:21
          > Jeśli się nie mylę, teraz mamy ten ładny widok wieczorem zamiast
          rano? I gdzie
          > tu zysk?
          >

          ???
          Przeciez biura koncza prace w czasie gdy jest jeszcze jasno. Pozniej
          oswietlenie jest wylaczane lub ilosc punktow swietlnych redukowana.
          Na ogrzewaniu biurowcow rowniez oszczedzasz, zwlaszcza tych starych
          zle izolowanych termicznie.
          • zamurowany Re: Jaka jest wydajnośc urzędników nocą? 28.10.08, 10:40
            pies_na_czarnych napisała:

            > Przeciez biura koncza prace w czasie gdy jest jeszcze jasno. Pozniej
            > oswietlenie jest wylaczane lub ilosc punktow swietlnych redukowana.

            Jest zwiększana! Bo ludzie się rozpraszają po domach i tam palą światło.

            > Na ogrzewaniu biurowcow rowniez oszczedzasz, zwlaszcza tych starych
            > zle izolowanych termicznie.

            Ogrzewanie w lecie?

            Ale mniejsza już może o te szacunki. Gdzie dowód?

            Dowodem byłaby na przykład eksperymentalna rezygnacja ze zmiany czasu na letni w
            którymś roku. Wtedy można porównać koszty z tego "eksperymentalnego" roku z
            rokiem poprzednim, biorąc pod uwagę jakąś poprawkę na różnice pogodowe. Wtedy
            mamy trzy możliwości:

            * Zysk jest wyraźny - to jest dla mnie dowód i usasadnienie tej operacji.
            * Zysk jest minimalny lub zerowy - wtedy prawdopodobnie należy zrezygnować z tej
            operacji.
            * Jest strata - wtedy bezwzględnie należy zrezygnować z tej operacji.

            Czy ktoś to kiedyś zrobił?
            • adwokat.diabla.part.2 A jednak nie masz racji. 28.10.08, 10:50

              Wieczorami, dzięki przesunięciu czasu, ludzie w domach dłużej siedzą
              przy świetle dziennym i później włączają światło. Musisz się skupić,
              kiedy polemizujesz na tematy związane z matematyka, fizyką i
              energetyką :)
              • zamurowany Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:01
                adwokat.diabla.part.2 napisał:

                > Wieczorami, dzięki przesunięciu czasu, ludzie w domach dłużej siedzą
                > przy świetle dziennym i później włączają światło.

                W zamian za to włączają światło rano, bo przez zmianę czasu jest jeszcze szaro.

                Skupiłeś się?

                Powtarzam - gdzie eksperyment, który potwierdził sensowność tej operacji?

                No i co z tym chodzeniem po ciemku do szkoły w latach 70?
                • woda.woda Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:03
                  > W zamian za to włączają światło rano, bo przez zmianę czasu jest
                  jeszcze szaro.

                  Szaro latem jest o czwartej nad ranem.
                  • pies_na_czarnych Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:08
                    woda.woda napisała:

                    > > W zamian za to włączają światło rano, bo przez zmianę czasu jest
                    > jeszcze szaro.
                    >
                    > Szaro latem jest o czwartej nad ranem.


                    Zamurowany nigdy nie slyszal, ze pozycja Ziemi wzgledem Slonca
                    zmienia sie zaleznie od pory roku :((((
                    • zamurowany Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:38
                      pies_na_czarnych napisała:

                      > Zamurowany nigdy nie slyszal, ze pozycja Ziemi wzgledem Slonca
                      > zmienia sie zaleznie od pory roku :((((

                      Pies_na_czarnych wierzy, że jak włączy lampy uliczne później, to noc będzie krótsza:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=86501741&a=86505049
                      • pies_na_czarnych Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:52
                        zamurowany napisał:

                        > pies_na_czarnych napisała:
                        >
                        > > Zamurowany nigdy nie slyszal, ze pozycja Ziemi wzgledem Slonca
                        > > zmienia sie zaleznie od pory roku :((((
                        >
                        > Pies_na_czarnych wierzy, że jak włączy lampy uliczne później, to
                        noc będzie kró
                        > tsza:
                        >

                        Widzisz matolku. Tobie chodzi tylko o klutnie, a nie o rozwiazanie
                        problemu. Przyczepiasz sie do slowek nie rozumiejac sensu
                        wypowiedzi :(
                        Powiedz mi naukowcu jaka jest zaleznosc por roku i wschodw slonca.
                        • zamurowany Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 12:19
                          pies_na_czarnych napisała:

                          > Widzisz matolku. Tobie chodzi tylko o klutnie, a nie o rozwiazanie
                          > problemu.

                          Po czym to widzisz? Nazwałem ciebie matołem? Nabijam się z ciebie nazywając się
                          "naukowcem"? Wyśmiewam insynuując, że nie wiesz, iż Ziemia kręci się wokół Słońca?

                          > Przyczepiasz sie do slowek nie rozumiejac sensu
                          > wypowiedzi :(

                          Ja naprawdę zrozumiałem sens twojej wypowiedzi: dzięki czasowi letniemu
                          faktycznie lampy uliczne włączamy później! Później też wyłączamy, ale przecież
                          nie trzeba o tym głośno mówić.
                          • pies_na_czarnych Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 12:30
                            > Ja naprawdę zrozumiałem sens twojej wypowiedzi: dzięki czasowi
                            letniemu
                            > faktycznie lampy uliczne włączamy później! Później też wyłączamy,
                            ale przecież
                            > nie trzeba o tym głośno mówić.

                            Odpowiadales zupelnie cos innego, moze w miedzyczasie zrozumiales po
                            kilkukrotnym przypomnieniu ci, ze Sloneczko pod roznym katem swieci
                            w zaleznosci Jak Ziemia sie ustawi.
                            I zdradz mi tajemnice dlaczego "nie trzeba o tym głośno mówić"? Nie
                            odpowiada to twojej linii myslenia, partia zabronila, ksiedzy sie to
                            nie podoba? Alle naukowcu odpowiadaj. :)))
                            • zamurowany Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 12:58
                              pies_na_czarnych napisała:

                              > Odpowiadales zupelnie cos innego, moze w miedzyczasie zrozumiales (...)

                              O co ci chodzi? Co "zupełnie innego" pisałem?

                              > I zdradz mi tajemnice dlaczego "nie trzeba o tym głośno mówić"?

                              Zabawne. Mimo, że pisałem już o tym 3-4 razy ty chyba nadal nie rozumiesz mojej
                              ironii. Więc teraz wyjaśnienie, specjalnie dla ciebie:

                              Włączasz lampy uliczne godzinę później. To rzeczywiście brzmi świetnie! Ale
                              wyłączasz również godzinę później... W efekcie jak długo świecą? Tak samo. Ale -
                              powtórzę moją ironię - nie musisz o tym opóźnionym wyłączaniu głośno mówić.
                              Wystarczy się skupić na samym WŁĄCZENIU godzinę później. Większość nie zauważy i
                              bezmyślnie przyzna ci rację.
                  • zamurowany Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:29
                    woda.woda napisała:

                    > Szaro latem jest o czwartej nad ranem.

                    Czas letni obowiązuje od końca marca do końca października. Wstajemy wtedy o
                    godzinę wcześniej. Sama przyznasz, że jeszcze parę dni temu (dzięki czasowi
                    letniemu) paliłaś światło rano.
                • pies_na_czarnych Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:04
                  > W zamian za to włączają światło rano, bo przez zmianę czasu jest
                  jeszcze szaro.


                  ??? To w jakiej strefie ty wlasciwie zyjesz?
                  • zamurowany Re: A jednak nie masz racji. 28.10.08, 11:34
                    pies_na_czarnych napisała:

                    > > W zamian za to włączają światło rano, bo przez zmianę czasu
                    > > jest jeszcze szaro.
                    >
                    > ??? To w jakiej strefie ty wlasciwie zyjesz?

                    Parę dni temu obowiązywał jeszcze czas letni, prawda? Pytam: kiedy wstałeś rano
                    do pracy/szkoły - było jasno, czy ciemno?

                    Jak ja wstawałem (wcale nie tak wcześnie), to było szaro.
                • adwokat.diabla.part.2 W Polsce od 1964 do 1977 28.10.08, 11:57
                  nie było zmiany czasu i kto w tych latach chodził do szkoły - w
                  miesiącach zimowych chodził nocą. W styczniu słońce wschodzi o 7:45,
                  całkiem widno robi się ok 8:30. Bez zmiany czasu było to odpowiednio
                  8:45 i 9:30 i dopiero wówczas robilo się widno. W tamtych czasach
                  przez niemal dwie godziny urzędy, szkoły i przedsiębiorstwa
                  pracowały w ciemnościach przy elektrycznym świetle. Pobór mocy był
                  tak ogromny, że kto pamięta te czasy, to pamięta komunkaty radiowe
                  ogłaszające "stopień zasilania". Dla fabryk była to informacja, że
                  mogą nie pracowac pełną mocą ze wzgledu na braki w dostawach prądu.
                  • zamurowany Re: W Polsce od 1964 do 1977 28.10.08, 12:12
                    adwokat.diabla.part.2 napisał:

                    > W Polsce od 1964 do 1977
                    > nie było zmiany czasu i kto w tych latach chodził do szkoły - w
                    > miesiącach zimowych chodził nocą.

                    I nadal chodzi nocą, bo czas zimowy w latach 70. i czas zimowy obecnie to
                    dokładnie ten sam czas: GMT+1. Obiektem zmian jest czas letni, a nie zimowy!

                    W latach 1964-1977 przez cały rok obowiązywał w Polsce czas GMT+1, od 1977: w
                    zimie nadal GMT+1, w lecie GMT+2. Jak widać, w zimie mamy ten sam czas teraz,
                    jak w latach 70.

                    GMT = czas Greenwich.

                    Wobec tego (dalej za Adwokatem):

                    > W styczniu słońce wschodzi o 7:45,
                    > całkiem widno robi się ok 8:30. Bez zmiany czasu było to odpowiednio
                    > 8:45 i 9:30 i dopiero wówczas robilo się widno.

                    Jest to wierutna bzdura, bo - jak powiedziałem wcześniej - w zimie nie ma zmiany
                    czasu. Zmiana czasu jest w lecie.

                    > Pobór mocy był
                    > tak ogromny, że kto pamięta te czasy, to pamięta komunkaty radiowe
                    > ogłaszające "stopień zasilania".

                    W tamtych czasach ze wszystkim były problemy. Z masłem i sznurkiem do
                    snopowiązałek też.
                    • adwokat.diabla.part.2 Jesli jest tak, jak piszesz. 28.10.08, 13:11
                      to oczywiście przepraszam.
                      • zamurowany Re: Jesli jest tak, jak piszesz. 28.10.08, 13:34
                        Jest dokładnie tak. Wschody słońca zimą są o tych samych porach, co były 40 lat
                        temu.

                        GMT to czas Greenwich - właściwy np. dla Londynu. Dla nas właściwym czasem jest
                        GMT+1 (zwany środkowoeuropejskim), bo przez Polskę przechodzi południk 15E. I
                        właśnie ten czas był stosowany przed 1977 w Polsce - zarówno latem, jak i zimą.
                        Od 1977 w zimie stosujemy nadal zwykły GMT+1, a w lecie czas GMT+2 (zwany
                        wschodnioeuropejskim, właściwy np. dla Kijowa). Tak więc to latem mamy czas
                        zmieniony, nienaturalny dla naszej długości geograficznej.
            • pies_na_czarnych Re: Jaka jest wydajnośc urzędników nocą? 28.10.08, 10:55
              > Dowodem byłaby na przykład eksperymentalna rezygnacja ze zmiany
              czasu na letni
              > w
              > którymś roku


              :))))
              Lubie takich naukowcow, ktorzy maja wlasne zdanie. :)))
              To mozna wszystko policzyc bez eksperymentow. Zamiast tracic czas na
              wyklepywanie glupotek bierz sie za szukanie. Google zawsze twoim
              przyjacielem.
        • paczula8 nie :) 28.10.08, 10:22
          zamurowany napisał:

          > adwokat.diabla.part.2 napisał:
          >
          > > Kto chodził do szkoły w latach 60 i 70 ten wie, że pierwsza
          lakcja
          > > odbywała się przy panujących na zewnątrz ciemnościach.
          >
          > W lecie czy w zimie? To istotne.
          >


          to nieistotne ... przecież sam napisałes :

          "Bo wróciliśmy do naturalnej dla nas strefy czasowej. Pytam, po co
          zmiana na nienaturalny czas letni, kiedy to północ mamy o 1:00, a
          południe o 13:00."

          a jeżeli tak, to adwokat diabła cos kręci ...

          pozdrawiam :)
          • zamurowany Re: nie :) 28.10.08, 10:31
            adwokat.diabla.part.2 napisał:

            > Kto chodził do szkoły w latach 60 i 70 ten wie, że pierwsza
            lakcja
            > odbywała się przy panujących na zewnątrz ciemnościach.

            zamurowany napisał:

            > W lecie czy w zimie? To istotne.

            paczula8 napisała:

            > to nieistotne ... przecież sam napisałes : (...)

            Istotne! Domyślam się, że Adwokat miał na myśli przykład zimy. A przecież w
            zimie mamy ten sam czas teraz, co mieliśmy w latach 60. W zimie NIC się nie
            zmieniło!

            > a jeżeli tak, to adwokat diabła cos kręci ...

            Ot, właśnie o to mi chodziło.
      • m.rycho Re: Jaka jest wydajnośc urzędników nocą? 28.10.08, 10:10
        Zmiana czasu na letni ma taki sam sens jak jazda samochodem w dzień
        z włączonymi światłami.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Zmiana czasu - po co? 28.10.08, 10:10
      Dla mnie też to zawsze jest zagadką.
    • woda.woda Dość łatwo 28.10.08, 10:35
      wyobrazić sobie, że jeśli jesienią i zimą światła zostaną włączone
      o godzinę później w urzędach i szkołach, uzbiarają się duże
      oszczędności.

      Natomiast można spytać, czy trzeba czas natępnie przestawiać na
      letni.
      • pies_na_czarnych Re: Dość łatwo 28.10.08, 10:38
        > Natomiast można spytać, czy trzeba czas natępnie przestawiać na
        > letni.

        Latem dluzej jest jasno. Oswietlenie ulic, mieszkan wlaczas pozniej.
        • zamurowany Re: Dość łatwo 28.10.08, 10:54
          pies_na_czarnych napisała:

          > Latem dluzej jest jasno. Oswietlenie ulic, mieszkan wlaczas pozniej.

          I co, że oświetlenie ulic włączasz później? W efekcie później je wyłączasz.
      • zamurowany Re: Dość łatwo 28.10.08, 10:53
        woda.woda napisała:

        > Dość łatwo
        > wyobrazić sobie, że jeśli jesienią i zimą światła zostaną włączone
        > o godzinę później w urzędach i szkołach, uzbiarają się duże
        > oszczędności.

        No ale właśnie jesienią i zimą mamy czas naturalny - środkowoeuropejski,
        właściwy dla południka 15 przebiegającego obok Stargardu Szczecińskiego. Latem
        przestawiamy na wschodnioeuropejski, właściwy dla południka 30 (Kijów). W
        efekcie rzeczywista północ wypada nam o 1:00, a południe o 13:00. Pytam - po co
        nam zmiana czasu na nienaturalny LETNI?

        > Natomiast można spytać, czy trzeba czas natępnie przestawiać na
        > letni.

        O, właśnie o to mi chodzi!
        • woda.woda Re: Dość łatwo 28.10.08, 10:56
          Bo lubimy, gdy latem długo jest widno.
          A i wstajemy za białego dnia.
    • derifex Odpowiedź krótka a treściwa :)))) 28.10.08, 11:19
      Zmiana czasu na czas letni jest podyktowana oszczędnością wnikającą
      z efektywniejszego wykorzystywania światła słonecznego.

      Oszczędność energii na oświetleniu.
      Zmiana czasu na letni powoduje,
      że wschód słońca jest o godzinę później.
      Dzięki temu jasno robi się np. o godzinie 6 zamiast godziny 5,
      a ciemno o godzinie 20 zamiast o godzinie 19.
      W związku z tym przy zmianie czasu na letni krócej musimy korzystać
      ze światła elektrycznego.

      Zwiększone bezpieczeństwo jazdy samochodem.
      Jazda w ciemościach jest bardziej niebezpieczna od jazdy w świetle
      słonecznym.

      Zdecydowana woększość ktajów dokonuje zmiany czasu.
      W Europie chyba tylko Islandia nie dokonuje tej zmiany,
      a w Azji Japonia.
      • adwokat.diabla.part.2 W Islandii 28.10.08, 11:59

        noc trwa kilka miesięcy, więc zmiana czasu nic by nie dała.
    • derifex A tak na poważnie to są wyniki badań 28.10.08, 11:29
      dot. zmiany czasu.
      W najnowszych badaniach stanu Indiana USA okazało się, że zmiana
      czasu w ciągu dwóch lat spowodowała straty w wysokości 8,6 miliarda
      dolarów i dlatego np. Japonia nie bewi się w przestawianie zegarków.
      Chiny też.
      • pies_na_czarnych Re: A tak na poważnie to są wyniki badań 28.10.08, 12:16
        No popatrz pan sa wyniki, a zamurowany nie prosi o link. :)
        • zamurowany Re: A tak na poważnie to są wyniki badań 28.10.08, 12:23
          pies_na_czarnych napisała:

          > No popatrz pan sa wyniki, a zamurowany nie prosi o link. :)

          No popatrz pan, Pies_na_czarnych dyskutuje już tyle czasu, a nie przeczytała
          posta otwierającego, w którym proszę o wyniki...
          • pies_na_czarnych Re: A tak na poważnie to są wyniki badań 28.10.08, 12:30
            zamurowany napisał:

            > pies_na_czarnych napisała:
            >
            > > No popatrz pan sa wyniki, a zamurowany nie prosi o link. :)
            >
            > No popatrz pan, Pies_na_czarnych dyskutuje już tyle czasu, a nie
            przeczytała
            > posta otwierającego, w którym proszę o wyniki...


            Nie naukowcu. Tobie tylko o "zadyme" chodzi.
            • zamurowany Re: A tak na poważnie to są wyniki badań 28.10.08, 12:44
              pies_na_czarnych napisała:

              > Nie naukowcu. Tobie tylko o "zadyme" chodzi.

              Na razie to dym widzę tylko w twojej okolicy. Mówisz, że wiesz, ale nie powiesz.
              Nawet już nie próbujesz uzasadniać swoich opinii, a zaczynasz na mnie naskakiwać.

              Masz tupet!
          • barnacle.bill.the.sailor A na dodatek piesa na czarnych nie doczytała, 28.10.08, 12:42
            że owe wyniki przeczą jej tezie o oszczędnościach wynikających ze zmiany czasu
            (!)... ;)))))))))))))))))))))))))
        • zamurowany Re: A tak na poważnie to są wyniki badań 28.10.08, 12:40
          pies_na_czarnych napisała:

          > No popatrz pan sa wyniki, a zamurowany nie prosi o link. :)

          Poza tym bardzo mi miło, że cieszysz się z wyników derifexa pokazujących mylność
          twoich opinii!
    • zamurowany Podsumowanie 28.10.08, 17:00
      Pytałem, czy zna ktoś przykłady krajów, w których przechodzenie na czas letni
      dało jakieś rzeczywiste oszczędności. Rzeczywiste, porównane np. z rokiem
      poprzednim, a nie oszacowane w wygodnym fotelu przez polityka lub dziennikarza.
      Nie poznałem żadnego przykładu.

      Zgadza się, istnieją przypuszczenia, że może to dać oszczędności, ale nigdy nie
      zweryfikowano tego. Skąd ta wiara, skoro oszczędności nie zostały udowodnione?

      Zamiast tego, mamy przykład z jednego ze stanów USA - Indiany. W Indianie od lat
      kombinuje się przy strefach czasowych i czasie letnim. Efekt - tam, gdzie
      zmieniano czas na letni, koszty rosły.

      Żeby nie być gołosłownym, oto źródła (google moim przyjacielem):

      articles.latimes.com/2008/mar/12/opinion/ed-daylight12
      www2.bren.ucsb.edu/~kotchen/links/DSTpaper.pdf
      en.wikipedia.org/wiki/Time_in_Indiana
    • tertyklublin Re: Zmiana czasu - po co? 22.01.09, 21:12
      Jak to po co zmiana czasu?
      Po to by było ciekawiej :)


      zmiana-czasu.rolnicy.com/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka