Dodaj do ulubionych

trzeba chodzic na wybory

09.11.08, 10:51
mowi Muniek Staszczyk w TVN24, a ja sie pytam po co, skoro nie mamy wplywu na
to kto zostanie wybrany?
Obserwuj wątek
    • wos9 Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 09.11.08, 11:21
      wybór tych, których sama nie uznajesz?

      paczula8 napisała:

      > mowi Muniek Staszczyk w TVN24, a ja sie pytam po co, skoro nie
      mamy wplywu na
      > to kto zostanie wybrany?
      >
      >
      >
      >
      • paczula8 Re: Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 09.11.08, 11:32
        napisalam co sugeruje - brak wplywu, Ty uwazasz inaczej? moze to cie przekona ...

        www.jow.pl/?q=robertgwiazdowski
      • scoutek Re: Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 09.11.08, 12:16
        wos9 napisała:

        wiesz, wos, z tego co pisze zalozycielka watku jasno wynika mi, ze jesli nie ma
        JOW to nie ma demokracji i nie powinno sie chodzic na wybory
        i nie ma o czym gadac
        • a.adas Re: Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 09.11.08, 15:06
          JOWy to jakiś polski mit jest. Że będzie lepiej, bo dwie partie, bo jedna będzie
          mieć większość w parlamencie i zrobi reformy, bo kandydat bliżej człowieka. I
          tego typu argumenty.

          Jeśli mnie czegoś nauczył rok 2005, to tego że ważniejsze jest nie to by było
          "lepiej", tylko to by nie było "gorzej". JOWy, prawdopodobnie dające system
          dwupartyjny, w naszych realiach jedynie zamkną scenę polityczną. A przy
          skłonności do polityzacji wszystkiego posiadanie 3/4 posłów będzie groźne dla
          państwa, już teraz mogę to założyć. Nieważne czy taką większością będzie PO, PiS
          SLD czy ki diabeł.

          Oczywiście jest problem jakości Sejmu. Ale tą sprawę można załatwić przez
          zmniejszenie liczby posłów - znikną w znacznym stopniu lokomotywy wyborcze i
          wagoniki. Tylko jaki lider zrezygnuje ze 150 etatów do obsadzenia?

          Prawdziwym kłopotem jest system finansowania partii politycznych z budżetu. Przy
          wszystkich plusach (pamięta ktoś jeszcze cegiełki na kilogramy?), ma jeden minus
          - betonuje scenę. By ktoś przeskoczył 5% musiałaby się stać w kraju katastrofa.
          A za taką cenę mieć kogoś nowego w Sejmie? Brr.

          Ale tu też można znaleźć rozwiązanie. Np. promować jakąś sumą komitety, które
          zarejestrowały się w całym kraju albo dawać forsę tym, które przekroczą 1-2%.
          • elfhelm Re: Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 10.11.08, 01:01
            > Oczywiście jest problem jakości Sejmu. Ale tą sprawę można załatwić przez
            > zmniejszenie liczby posłów

            Z tym się nie zgadzam. Obecna liczba pozwala na wejście do parlamentu posłom z
            powiatów, a tym samym nie ma całkowitego oderwania od rzeczywistości. Z mojego
            okręgu na 8 posłów PO Gdynię reprezentuje 2, Słupsk 1, pozostałych 5 największe
            powiaty.

            Ja jestem wielkim fanem ordynacji litewskiej z ostatnich wyborów. 70 wybierają z
            listy partyjnej (ale głosuje się na kandydata), 71 w JOW w 2 turach, przy czym
            można kandydować i tu i tu. U nas można też by zrobić np. 6 dużych okręgów po
            ponad 30 mandatów i 230 JOW-ów. Jako ciekawy eksperyment. Za JOW-ami przemawia
            potencjalna większa frekwencja.

            > Prawdziwym kłopotem jest system finansowania partii politycznych z budżetu.

            Ano ta. Co zabawniejsze uchwalone głosami prawie wszystkich partii z 2001, w tym
            i tych, które wkrótce padły (UW/AWS).

            > Ale tu też można znaleźć rozwiązanie. Np. promować jakąś sumą komitety, które
            > zarejestrowały się w całym kraju albo dawać forsę tym, które przekroczą 1-2%.

            Do finansowania z budżetu trzeba 3%. Czy powinno się finansować tych, co dostali
            mniej głosów? Powątpiewam, by demokracja dużo zyskała na finansowaniu z budżetu
            Korwina albo partii wydawniczej Gretkowskiej. Raczej należałoby finansowanie
            ograniczyć co do kwot.
            • a.adas Re: Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 10.11.08, 12:19
              > Z tym się nie zgadzam. Obecna liczba pozwala na wejście do parlamentu posłom z
              > powiatów, a tym samym nie ma całkowitego oderwania od rzeczywistości.

              W sumie masz rację. Ale i tak nie widzę innego wyjścia. Znaczy się, imho na
              dzień dzisiejszy jedynie zmniejszenie liczby posłów daje jakąś nadzieję na
              poprawę ich jakości.

              O wprowadzeniu JOWów na część puli myślałem. Ale raczej nie w kategorii pół-pół,
              maks w okolicach 1/5, 1/4. Dlatego, że nie bardzo widzę możliwość startowaniu i
              tu, i tu. Nie wydaje mi się, żeby to diametralnie zmieniało rozkład mandatów
              poselskich. Ci bardziej znani wejdą z JOWów, cześć przegranych z listy, którą i
              tak będą ciągnąć liderzy, łącznie z planktonem.

              Idealistycznie zakładam, że zawodowi politycy nie zaryzykują startu z JOWów, a
              te kilkadziesiąt mandatów oddadzą terenowi. Może coś się z tego wykluje? Choć
              jak czasem się patrzy na dobór kandydatów do Senatu, można mieć pewne wątpliwości.

              Na finansowanie z budżetu to Ty zwróciłeś moją uwagę i na początku nie wydawało
              mi się to aż tak istotne, ale teraz niemal fetyszyzuje mechanizm.

              > mniej głosów? Powątpiewam, by demokracja dużo zyskała na finansowaniu z budżetu
              > Korwina albo partii wydawniczej Gretkowskiej. Raczej należałoby finansowanie
              > ograniczyć co do kwot.

              Ha! Mi nawet przyszło do głowy, ze przy takim systemie powstaną partie
              zarobkowe, czy się stoi czy się leży, za 1% się należy. Ale wolę mieć takie
              ruchy gdzieś na widoku, niż ich w ogóle nie mieć. Tu nie chodzi o to, żeby miała
              połowę kwoty takiej PO, ale żeby w jakiś sposób mogły się pojawić w obiegu.
              • elfhelm Re: Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 10.11.08, 15:31
                Ja dodam natomiast, że uważam, iż skład osobowy parlamentu powinien wymieniać
                się co najwyżej w 35%. To jednak sprzyja stabilności.
        • serenadda Re: Sugerujesz jakieś fałszerstwa? Czy mierzi Cię 10.11.08, 15:47
          tak, zgadzam się
    • wariant_b Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:40
      Ale okazało się, że mamy wpływ na to, kto NIE BĘDZIE wybrany.
      • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:42
        wariant_b napisał:

        > Ale okazało się, że mamy wpływ na to, kto NIE BĘDZIE wybrany.

        rzeczywiscie, mieliscie ... wykorzystujac mlodych ludzi jako 'mieso wyborcze' ...
        • a.adas Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 14:54
          nie spodziewałem się aż takiej przebiegłości. Gratuluję:)
        • pan-gucia Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 15:02
          paczula8 napisała :
          > rzeczywiscie, mieliscie ... wykorzystujac mlodych ludzi
          jako 'mieso wyborcze' .
          > ..
          Zbyt prosta erystyka !

          A PiS wykorzystuje starych ludzi w moherach jako 'mięso wyborcze'.

          itd.

          • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 15:22
            pan-gucia napisał:

            > paczula8 napisała :
            > > rzeczywiscie, mieliscie ... wykorzystujac mlodych ludzi
            > jako 'mieso wyborcze' .
            > > ..
            > Zbyt prosta erystyka !
            >
            > A PiS wykorzystuje starych ludzi w moherach jako 'mięso wyborcze'.

            jak zapytasz starego czlowieka, dlaczego dokonal takiego a nie innego wyboru to
            z cala pewnoscia bedzie potrafil swoj wybor (sluszny lub nie, w tym momencie to
            nieistotne) uzasadnic.
            Mlody czlowiek , a rozmawialam z wieloma, nie potrafi ... uwierz mi, sprawdzilam
            to. Ci, ktorzy wydawaloby sie , ze mieli cos do powiedzenia, nie wyszli poza
            tytuly artykulow.
      • xenocide Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:44
        wariant_b napisał:

        > Ale okazało się, że mamy wpływ na to, kto NIE BĘDZIE wybrany.

        Nie kazdy jest masochista i zgadza sie na wybor miedzy szafotem a toporem.
        • remez2 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:56
          > Nie kazdy jest masochista i zgadza sie na wybor miedzy szafotem a toporem.
          Czym szafot i topór nie stanowią jedności miejsca, czasu i akcji?
          • gat45 Tylko wtedy, kiedy klamrą spinającą jest szyja 09.11.08, 13:18
            remez2 napisał:

            > > Nie kazdy jest masochista i zgadza sie na wybor miedzy szafotem
            a toporem
            > .
            > Czym szafot i topór nie stanowią jedności miejsca, czasu i akcji?

            skazańca, a topór trzyma w ręku kat. Samotny topór jest tylko
            potencjalnie niebezpiecznym narzędziem, a pusty szafot to tylko
            estrada. Produkować się na niej może na przykał Doda. To również
            niebezpieczne, ale w innym wymiarze.
            • remez2 Re: Tylko wtedy, kiedy klamrą spinającą jest szyj 09.11.08, 13:22
              gat45 napisała:


              > skazańca, a topór trzyma w ręku kat. Samotny topór jest tylko
              > potencjalnie niebezpiecznym narzędziem, a pusty szafot to tylko
              > estrada. Produkować się na niej może na przykał Doda. To również
              > niebezpieczne, ale w innym wymiarze.
              Odniosłem się do wyboru pomiędzy "toporem" a "szafotem". Jeżeli te dwa elementy
              nie wystąpią łącznie, porównanie jest lekko bez sensu.
              • gat45 Ale zgodzisz się, że szyja musi być ? 09.11.08, 13:24
                remez2 napisał:

                > Odniosłem się do wyboru pomiędzy "toporem" a "szafotem". Jeżeli te
                dwa elementy
                > nie wystąpią łącznie, porównanie jest lekko bez sensu.
                >

                Jak się krew nie poleje, to gdzie radość i zabawa tłumnie
                zgromadzonej publiczności ?
                • remez2 Re: Ale zgodzisz się, że szyja musi być ? 09.11.08, 13:40
                  gat45 napisała:
                  Jeżeli lud ma mieć rozrywkę, to musowo jak mawia pewien zaprzyjaźniony
                  włościanin. ;-)


                  > Jak się krew nie poleje, to gdzie radość i zabawa tłumnie
                  > zgromadzonej publiczności ?
      • remez2 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:58
        > wykorzystujac mlodych ludzi jako 'mieso wyborcze' ...
        Ty ... rzeźniku. :-)
        • wariant_b Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 12:01
          Poczułem się młodo...
          • remez2 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 12:02
            wariant_b napisał:

            > Poczułem się młodo...
            Tygrysy lubią świeże mięso.
    • rickky Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:48
      Akurat jak wyborcy PiSu na wybory nie pójdą to tylko dobrze dla Polski. Na złośc
      wszystkim oprócz uszu odmroźcie sobie jeszcze głowy, i będziemy mieli wreszcie
      spokój.
      • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:52
        1. prosze o nieetykietowanie mnie.
        2. co obecne wybory maja wspolnego z demokracja?
        • wilk.podhalanski A więc przekonałem cię? :) 09.11.08, 12:27

          Brak demokracji jest ewidentny, partie nie dopuszczą do zmiany
          ordynacji wyborczej, by musiałby oddać władzę i pieniądze. Moja
          propozycja prawyborów jest pierwszym krokiem do przywrócenia
          demokracji (w sensie rzeczywistego wyborów konkretnych kandydatów
          spośród istniejących partii, wybory w okręgach jednomandatowych to
          miał być krok następny).

          Fałszerstwo Waledemara Pawlaka na ostatnim kongresie PSL:
          zaproponował kontrkandydowanie Markowi Sawickiemu, który się zgodził
          a potem omawiając swoją kandydature z trybuny powiedział, że
          najlepszym wyborem będzie... Waldemar Pawlak - świadczy o tym, że
          partie same nigdy nie pojmą co to demokracja naprawdę.

          Hańbiący w sumie incydent.

          Acha, nie miałem czasu odpowiedzieć w swoim wątku, odpowiem dziś.

          Pozdr.
          Wilk
          • paczula8 Re: A więc przekonałem cię? :) 09.11.08, 12:31
            oczywiscie kochanie, niech bedzie ze Ty ;)

            milego dnia, Wilku:)
          • wariant_b Re: A więc przekonałem cię? :) 09.11.08, 12:56
            Brak demokracji w partiach odzwierciedla tylko jej niski poziom
            w społeczeństwie jako całości. Będąc w sytuacji liderów partyjnych
            widocznie większość postępowała by podobnie - otaczała się swoimi,
            odmienność traktowała jako zło, z którym należy walczyć.

            Idę o zakład, że gdyby przeprowadzić szersze badania, stosunek
            do dzieci czy podwładnych i współpracowników bardzo mocno korelowałby
            z preferencjami politycznymi.

            Po prostu nie chcemy, jako społeczeństwo brać odpowiedzialności
            za swoje państwo, więc obawiamy się rozwiązań, które byłyby
            dla nas bardziej angażujące. Nie budzi żadnego zdziwienia, że
            większość osób kandyduje nie z chęci zrealizowania własnego
            programu, a z chęci uzyskania materialnych korzyści z wyboru.

            Jest to wspomagane systemem prawnym czy obyczajem wyborczym, który
            przez te dwadzieścia prawie lat degenerował się nieustannie.
            Można sobie porównać prowadzenie studiów wyborczych w TVP
            teraz z tym, co było jeszcze piętnaście lat temu.

            PS. czyli tytułem riposty. PSL i lewica są mimo wszystko jedynymi
            partiami, w których istnieje coś w rodzaju demokracji wewnętrznej -
            Pawlak wybierany jest, ponieważ w wyborach parlamentarnych
            i samorządowych PSL odniósł wymierny sukces. Gdyby poniósł klęskę
            zostałby wymieniony, a ta partia akurat ma na kogo wymienić szefa.
            Czy wyobrażamy sobie wymianę Kaczyńskiego lub Tuska?
            Raczej tylko przez wymianę partyjnego szyldu na nowy. Jak w AWS.
        • of.woman.born [...] 09.11.08, 13:00
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • goldenwomen01 trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 11:59
      trzeba poznawać życiorysy.To wbrew pozorom bardzo wazne!
      • remez2 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 12:04
        goldenwomen01 napisała:

        > trzeba poznawać życiorysy.To wbrew pozorom bardzo wazne!
        Przy pisaniu nekrologów.
        • goldenwomen01 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 12:15


          > goldenwomen01 napisała:
          >
          > > trzeba poznawać życiorysy.To wbrew pozorom bardzo wazne!

          >
      • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 12:13
        goldenwomen01 napisała:

        > trzeba poznawać życiorysy.To wbrew pozorom bardzo wazne!

        Goldzia, a jkie to ma znaczenie w sytuacji, kiedy nie mamy wplywu na to kto
        bedzie umieszczony na liscie?
        • goldenwomen01 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 12:16
          paczula8 napisała:

          > goldenwomen01 napisała:
          >
          > > trzeba poznawać życiorysy.To wbrew pozorom bardzo wazne!
          >
          > Goldzia, a jkie to ma znaczenie w sytuacji, kiedy nie mamy wplywu
          na to kto
          > bedzie umieszczony na liscie?


          dlaczego zawsze wybieramy mniejsze zło a nie najlepszego z
          najlepszych?
          >
          >
    • bush_w_wodzie Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 13:03

      chcesz zeby cie namawiac czy przyklasnac?
      • of.woman.born [...] 09.11.08, 13:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 13:10
        bush_w_wodzie napisał:

        >
        > chcesz zeby cie namawiac czy przyklasnac?
        >
        ani jedno ani drugie. skoro bawimy sie w demokracje, chce miec wplyw na to kto w
        Polsce sprawuje wladze. wplyw poprzez uczciwe wybory. nie mow , ze to co jest
        Tobie odpowiada.
        • bush_w_wodzie Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 21:32
          paczula8 napisała:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > >
          > > chcesz zeby cie namawiac czy przyklasnac?
          > >
          > ani jedno ani drugie.

          ani jedno ani drugie?

          no dobrze. to odpowiem ci tak: to oczywiscie twoja sprawa czy chodzisz na wybory
          czy nie. nie chodzac - z pewnoscia nie masz wplywu na ich wynik. glosujac - masz
          wplyw choc ulomny


          > skoro bawimy sie w demokracje, chce miec wplyw na to kto w
          > Polsce sprawuje wladze. wplyw poprzez uczciwe wybory.
          > nie mow , ze to co jest Tobie odpowiada.


          bardzo podoba mi sie amerykanski system check and balances ktory ma wspaniale
          zaprogramowana rownowage miedzy trzema instytucjami: prezydentem wybieranym
          bezposrednio (ale sposrod dwu kandydatow)
          kongresem - ktory wylaniany jest w jow (na ogol takze decyduje nominacja
          partyjna - bo w wiekszosci okregow sympatie partyjne a nie osobowosc kandydata
          decyduja) oraz senatem (chyba tez jow ale na poziomie stanu)

          wiec - tak - wolalbym jow. niemniej uwazam ze nieglosowanie jest przejawem
          raczej - nazwijmy to - szlachetnej oryginalnosci - niz madrosci. w ostatnich
          wyborach mialem calkiem czytelny wybor miedzy
          premierem tuskiem i kaczynskim. moze male - ale zawsze cieszy
          • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 22:28

            > bardzo podoba mi sie amerykanski system check and balances ktory ma wspaniale
            > zaprogramowana rownowage miedzy trzema instytucjami: prezydentem wybieranym
            > bezposrednio (ale sposrod dwu kandydatow)
            > kongresem - ktory wylaniany jest w jow (na ogol takze decyduje nominacja
            > partyjna - bo w wiekszosci okregow sympatie partyjne a nie osobowosc kandydata
            > decyduja) oraz senatem (chyba tez jow ale na poziomie stanu)

            mnie tez sie podoba.

            > wiec - tak - wolalbym jow. niemniej uwazam ze nieglosowanie jest przejawem
            > raczej - nazwijmy to - szlachetnej oryginalnosci - niz madrosci.

            moze swiadomosci oraz swiadectwa niezgody na patriokracje.

            > w ostatnich
            > wyborach mialem calkiem czytelny wybor miedzy
            > premierem tuskiem i kaczynskim. moze male - ale zawsze cieszy

            glosowales na Niesiola? No wiesz, nigdy Ci tego nie wybacze;)
            • bush_w_wodzie Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 23:01
              paczula8 napisała:

              >
              > > bardzo podoba mi sie amerykanski system check and balances ktory ma wspan
              > iale
              > > zaprogramowana rownowage miedzy trzema instytucjami: prezydentem wybieran
              > ym
              > > bezposrednio (ale sposrod dwu kandydatow)
              > > kongresem - ktory wylaniany jest w jow (na ogol takze decyduje nominacja
              > > partyjna - bo w wiekszosci okregow sympatie partyjne a nie osobowosc kand
              > ydata
              > > decyduja) oraz senatem (chyba tez jow ale na poziomie stanu)
              >
              > mnie tez sie podoba.
              >

              no to miewamy wspolne upodobania :)


              > > wiec - tak - wolalbym jow. niemniej uwazam ze nieglosowanie jest przejawe
              > m
              > > raczej - nazwijmy to - szlachetnej oryginalnosci - niz madrosci.
              >
              > moze swiadomosci oraz swiadectwa niezgody na patriokracje.
              >


              partiokracje? no ale czy chcesz cos zmienic nie glosujac?
              czy tylko sie zdystansowac?



              > > w ostatnich
              > > wyborach mialem calkiem czytelny wybor miedzy
              > > premierem tuskiem i kaczynskim. moze male - ale zawsze cieszy
              >
              > glosowales na Niesiola? No wiesz, nigdy Ci tego nie wybacze;)
              >

              niesiola akurat lubie. tak po ludzku. za temperament ;)
              a co do braku wybaczenia to brzmi powaznie i nie po chrzescijansku. naprawde nie
              ma nadziei?
              • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 23:26

                > partiokracje? no ale czy chcesz cos zmienic nie glosujac?
                > czy tylko sie zdystansowac?

                zaprotestowac. gdyby tak wszyscy ... wyobrazasz to sobie?


                > > > w ostatnich
                > > > wyborach mialem calkiem czytelny wybor miedzy
                > > > premierem tuskiem i kaczynskim. moze male - ale zawsze cieszy
                > >
                > > glosowales na Niesiola? No wiesz, nigdy Ci tego nie wybacze;)
                > >
                >
                > niesiola akurat lubie. tak po ludzku. za temperament ;)
                > a co do braku wybaczenia to brzmi powaznie i nie po chrzescijansku. naprawde nie ma nadziei?
                >

                ogladam wlasnie "Misery", fantastyczna Kathy Bates w roli sadystki zakochanej w pisarzu ... co za temperament ... o co pytales? :)
                • bush_w_wodzie Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 23:35
                  paczula8 napisała:

                  >
                  > > partiokracje? no ale czy chcesz cos zmienic nie glosujac?
                  > > czy tylko sie zdystansowac?
                  >
                  > zaprotestowac. gdyby tak wszyscy ... wyobrazasz to sobie?
                  >

                  nie. kolektywizm mnie odrzuca ;)

                  >
                  > > > > w ostatnich
                  > > > > wyborach mialem calkiem czytelny wybor miedzy
                  > > > > premierem tuskiem i kaczynskim. moze male - ale zawsze cieszy
                  >
                  > > >
                  > > > glosowales na Niesiola? No wiesz, nigdy Ci tego nie wybacze;)
                  > > >
                  > >
                  > > niesiola akurat lubie. tak po ludzku. za temperament ;)
                  > > a co do braku wybaczenia to brzmi powaznie i nie po chrzescijansku. napra
                  > wde nie ma nadziei?
                  > >
                  >
                  > ogladam wlasnie "Misery", fantastyczna Kathy Bates w roli sadystki zakochanej
                  > w pisarzu ... co za temperament ... o co pytales? :)
                  >

                  o nic takiego. opowiedz mi wiecej szczegolow...
                  • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 09.11.08, 23:50

                    >
                    > nie. kolektywizm mnie odrzuca ;)

                    rozumiem ... i dlatego kolektywnie glosjesz:)


                    > > > >
                    > > >
                    > > > niesiola akurat lubie. tak po ludzku. za temperament ;)
                    > > > a co do braku wybaczenia to brzmi powaznie i nie po chrzescijansku.
                    > napra
                    > > wde nie ma nadziei?
                    > > >
                    > >
                    > > ogladam wlasnie "Misery", fantastyczna Kathy Bates w roli sadystki zakoc
                    > hanej
                    > > w pisarzu ... co za temperament ... o co pytales? :)
                    > >
                    >
                    > o nic takiego. opowiedz mi wiecej szczegolow...

                    szczegolow czego?
                    • bush_w_wodzie Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 00:06
                      paczula8 napisała:

                      >
                      > >
                      > > nie. kolektywizm mnie odrzuca ;)
                      >
                      > rozumiem ... i dlatego kolektywnie glosjesz:)
                      >


                      nie. zawsze glosuje indywidualnie. i nawet bym wolal gdyby inni wcale nie
                      glosowali :)


                      >
                      > > > > >
                      > > > >
                      > > > > niesiola akurat lubie. tak po ludzku. za temperament ;)
                      > > > > a co do braku wybaczenia to brzmi powaznie i nie po chrzescij
                      > ansku.
                      > > napra
                      > > > wde nie ma nadziei?
                      > > > >
                      > > >
                      > > > ogladam wlasnie "Misery", fantastyczna Kathy Bates w roli sadystki
                      > zakoc
                      > > hanej
                      > > > w pisarzu ... co za temperament ... o co pytales? :)
                      > > >
                      > >
                      > > o nic takiego. opowiedz mi wiecej szczegolow...
                      >
                      > szczegolow czego?
                      >

                      tej ekscytujacej romantycznej komedii ;)

                      kinga wolalem w wykonaniu kubricka. i nie tylko kinga ;)
                      • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 00:35
                        > nie. zawsze glosuje indywidualnie. i nawet bym wolal gdyby inni wcale nie
                        > glosowali :)

                        na pewno bys wolal? nic a nic nie zmyslasz? :)


                        > > > o nic takiego. opowiedz mi wiecej szczegolow...
                        > >
                        > > szczegolow czego?
                        > >
                        >
                        > tej ekscytujacej romantycznej komedii ;)

                        co tu opowiadac ... ona ratuje mu zycie, pielegnuje, kocha, a on wiecznie niezadowolony smutas chce od niej uciec. na tak nieodpowiedzialne zachowanie zadna kochajaca kobieta zgodzic sie nie moze ... no i potem jest scena z kolkiem ... samo zycie ;)

                        > kinga wolalem w wykonaniu kubricka. i nie tylko kinga ;)

                        no ba! :)
                        • bush_w_wodzie Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 01:00
                          paczula8 napisała:

                          > > nie. zawsze glosuje indywidualnie. i nawet bym wolal gdyby
                          > > inni wcale nie glosowali :)
                          >
                          > na pewno bys wolal? nic a nic nie zmyslasz? :)
                          >

                          moze odrobinke ale wciaz w granicach przyzwoitosci... jak sadze


                          >
                          > > > > o nic takiego. opowiedz mi wiecej szczegolow...
                          > > >
                          > > > szczegolow czego?
                          > > >
                          > >
                          > > tej ekscytujacej romantycznej komedii ;)
                          >
                          > co tu opowiadac ... ona ratuje mu zycie, pielegnuje, kocha,
                          > a on wiecznie niezadowolony smutas chce od niej uciec.
                          > na tak nieodpowiedzialne zachowanie zadna kochajaca kobieta
                          > zgodzic sie nie moze ... no i potem jest scena z kolkiem ...
                          > samo zycie ;)
                          >

                          czyli to calkiem namietna kobieta (choc troche jakby zaborcza co sie troche
                          kloci z duchem liberalnej ameryki). swoja droga ciekawi mnie - czy to
                          zauroczenie mialo charakter czysto intelektualny?


                          > > kinga wolalem w wykonaniu kubricka. i nie tylko kinga ;)
                          >
                          > no ba! :)
                          >

                          o! to milo!
                          • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 11:43
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > paczula8 napisała:
                            >
                            > > > nie. zawsze glosuje indywidualnie. i nawet bym wolal gdyby
                            > > > inni wcale nie glosowali :)
                            > >
                            > > na pewno bys wolal? nic a nic nie zmyslasz? :)
                            > >
                            >
                            > moze odrobinke ale wciaz w granicach przyzwoitosci... jak sadze

                            a propos indywidualizmu, czy zamowiles juz "Atlas"?


                            > czyli to calkiem namietna kobieta (choc troche jakby zaborcza co sie troche
                            > kloci z duchem liberalnej ameryki).

                            ja powiedzialabym, ze z temperamentem ... i w ten oto sposob powrocilismy do
                            posla Niesiolowskiego;)

                            > swoja droga ciekawi mnie - czy to
                            > zauroczenie mialo charakter czysto intelektualny?

                            biorac pod uwage, ze wszystko ma swoj poczatek w mozgu, sprawa byla rozwojowa ...
    • of.woman.born [...] 09.11.08, 14:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wilk.podhalanski Sugerowałem 09.11.08, 14:39

      oznaczanie wątków skrótem /bf/... Może nawet z przywołaniem co
      oznacza ten skrót. Może za jakiś czas doszłoby do załapania nowego
      obyczaju - nie znieważania się w wątkach konstruktywnych.

      Tylko przypominam/podpowiadam :)

      Pozdr.
      Wilk
      • paczula8 Re: Sugerowałem 09.11.08, 14:48
        wilk.podhalanski napisał:

        >
        > oznaczanie wątków skrótem /bf/... Może nawet z przywołaniem co
        > oznacza ten skrót. Może za jakiś czas doszłoby do załapania nowego
        > obyczaju - nie znieważania się w wątkach konstruktywnych.
        >
        > Tylko przypominam/podpowiadam :)

        ok, moge sprobowac, ale czy masz propozycje co zrobic, jesli ktos sie wylamie?
        wiesz, madry krol nie wydaje polecen niemozliwych do spelnienia ;)

        p.s. sorry za brak polskich liter, mam nowa zabawke, ktora nie nauczyla sie
        jeszcze pisac po polsku :D
        • wilk.podhalanski Re: Sugerowałem 09.11.08, 14:57

          Mnie litrki i lieterówki w ogóle nie obchodża, póki rozumiem co kto
          pisze :)

          Musisz wykonać dwie rzeczy, żeby marzenie się spełniło:
          1. Napisac owo /bf/ z krócitkim opisem (póki nie wejdzie w obieg) i
          uwierzyć, że pewnego dnia stanie się normą na tym forum. (Tak
          przecież powstały LOL, ROTFL, usmiech :) i inne skróty, z Twoim
          ulubionym EOT na czele albo n/t czy b/t).
          2. Wówczas nie reagować na chamskie odzywki. Umrą same. Jak
          zauważyłaś, w moim wątku nawet normalny pobrał valium :)

          Pozdr.
          Wilk
          • paczula8 Re: Sugerowałem 09.11.08, 15:02
            wilk.podhalanski napisał:

            >
            > Mnie litrki i lieterówki w ogóle nie obchodża, póki rozumiem co kto
            > pisze :)


            uff :)


            >
            > Musisz wykonać dwie rzeczy, żeby marzenie się spełniło:
            > 1. Napisac owo /bf/ z krócitkim opisem (póki nie wejdzie w obieg) i
            > uwierzyć, że pewnego dnia stanie się normą na tym forum.

            juz wierze:)


            (Tak
            > przecież powstały LOL, ROTFL, usmiech :) i inne skróty, z Twoim
            > ulubionym EOT na czele albo n/t czy b/t).
            > 2. Wówczas nie reagować na chamskie odzywki. Umrą same. Jak
            > zauważyłaś, w moim wątku nawet normalny pobrał valium :)
            >
            > Pozdr.
            > Wilk
    • ukos Nie decydujesz kto, ale ilu to już tak 09.11.08, 18:14
      paczula8 napisała:

      > (...) ja sie pytam po co, skoro nie mamy wplywu na
      > to kto zostanie wybrany? (...)

      Rzeczywiście, brak jednomandatowej ordynacji, zwalczanej z wściekłą
      zajadłością przez Kaczorów, powoduje, że wpływ wyborców na skład
      grup wybieranych z poszczególnych list jest znikomy.

      Można jednak efektywnie wpływać na wynik poszczególnych list
      określając ich liczebność w Sejmie. Głosując konsekwentnie na partie
      prmujące JOW i zachęcając do tego innych mozna się w końcu dobić
      większości zdolnej do przeforsowania takij ordynacji. Jeśli nie
      napotka na przeszkody, to będzie musiała po prostu zrealizować w
      końcu to zobowiązanie, nawet jeżeli dzisiaj stanowi ono tylko
      wyborczą przynętę.

      A JOW to ordynacja, w której wyborca rzeczywiście decyduje kogo
      wybiera i - ważniejsze - kogo utrąca. W dodatku wbrew absurdalnym,
      kłamliwym, nigdzie na świecie niepotwierdzonym, nacechowanym
      wyjątkowo złą wolą, wrzaskom Kaczorów o "460. Stokłosach", to
      ordynacja zdecydowanie forsująca system dwupartyjny z silnym, ale
      łatwym do rozliczenia rządem.
      • paczula8 Re: Nie decydujesz kto, ale ilu to już tak 09.11.08, 22:33
        > Można jednak efektywnie wpływać na wynik poszczególnych list
        > określając ich liczebność w Sejmie. Głosując konsekwentnie na partie
        > prmujące JOW i zachęcając do tego innych mozna się w końcu dobić
        > większości zdolnej do przeforsowania takij ordynacji.

        PO miala JOWy w programie. w nastepnych wyborach na kogo oddasz glos?
    • wikul [...] 09.11.08, 18:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • xenocide Bez JOW nie warto 10.11.08, 09:24
      Jednak dlugo nam przyjdzie na to czekac. PO nie wywiaze sie z tej obietnicy
      zreszta jak z wielu innych.
      • paczula8 Re: Bez JOW nie warto 10.11.08, 11:59
        xenocide napisał:

        > Jednak dlugo nam przyjdzie na to czekac. PO nie wywiaze sie z tej obietnicy
        > zreszta jak z wielu innych.

        tak masz racje, pytanie ile czasu jeszcze uplynie zanim ludzie zrozumieja, ze
        demokracja jest fikcja. przynajmniej w Posce.
    • zamurowany inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 10:58
      Słyszałem kiedyś o innym pomyśle na ulepszenie demokracji. Pomysł ten wcale nie
      koliduje z JOWami, a jest dość ciekawy.

      Pomysł jest taki: niech każdy może głosować, ale tylko RAZ w życiu! W wieku
      powiedzmy 30-40 lat. Nadal jest to demokracja, czyli rządy ludu. A ile zalet!

      1) Głosujących jest dużo mniej. Wtedy głos faktycznie zaczyna się liczyć! A
      skoro zaczyna się liczyć, to warto się nad decyzją poważnie zastanowić. Kiedy
      natomiast głos jest jedym wśród dziesiątek milionów, to jest nic nie wart.
      Zastanawiać się nie warto. Głosować też nie.
      2) Skoro głos ma wpływ na wynik, to pojawia się też odpowiedzialność za decyzje.
      Obecnie wpływu nie ma, więc i odpowiedzialności nie ma.
      3) Każdy dokonuje wyboru raz w życiu, a nie tak jak teraz - średnio co 2 lata.
      Wtedy jest to faktycznie święto, głosu nie można zmarnować, bo szansy na naprawę
      nie będzie. Głosując co 2 lata głosujemy byle jak, bo w razie czego wkrótce i
      tak będzie szansa kopnąć w tyłek tych, którzy rządzą.
      4) Jest duuuużo czasu do namysłu. Decyzja nie jest podejmowana na podstawie mody.
      5) Głosują tylko ludzie w sensownym wieku. Im bardziej zależy na pomyślności
      kraju, bo pracują, płacą podatki, mają dzieci, dla których chcą najlepiej,
      ponoszą za nie odpowiedzialność. W wyborach nie biorą udziału: młodzież, która
      ma pstro w głowie, ani starzy, którym już specjalnie nie zależy na pomyślności
      gospodarczej kraju.
      • paczula8 Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 11:53
        Witaj Zamurowany:)

        Twoj pomysl jest interesujacy, ale moim skromnym zdaniem, bez szans.
        Po pierwsze ludzie sami nie zrezygnuja z prawa do wielokrotnego glosowania, a po
        drugie - politycy unijni (lewicowi, nie bojmy sie tego slowa) daza do sytuacji
        odwrotnej niz Ty zaproponowales, a mianowicie daza do obnizenia wieku wyborcow.
        co, biorac pod uwage znane powiedzenie "kto za mlodu nie byl socjalista ..."
        wydaje sie byc z ich strony dzialanie dobrze przemyslanym. niestety.
        • zamurowany Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 12:15
          Witam,

          paczula8 napisała:

          > Twoj pomysl jest interesujacy, ale moim skromnym zdaniem, bez szans.

          Niestety, nie mój. Ale zgoda - bez szans. A przyznam, że bardzo mi się podoba.
      • wilk.podhalanski Wada. 10.11.08, 11:59

        Twój pomysł zakłada, że człowiek nie może naprawić raz popełnionego
        błędu i zagłosować ponownie, by skorygować ew. uprzednią wpadkę.

        Byłoby interesujące, gdyby wybory odbywały się raz na 25 lat, żeby
        każdy wyborca musiał do dna wypić nawarzone przez siebie piwo, czyli
        żyć ze swoim wyborem aż wymarcia swojego pokolenia :)

        Pozdr.
        Wilk
        • zamurowany Zaleta, a nie wada! 10.11.08, 12:20
          wilk.podhalanski napisał:

          > Twój pomysł zakłada, że człowiek nie może naprawić raz popełnionego
          > błędu i zagłosować ponownie, by skorygować ew. uprzednią wpadkę.

          I bardzo dobrze! Wtedy właśnie decyzja będzie przemyślana i odpowiedzialna.
          Jeśli masz świadomość, że ewentualny błąd możesz naprawić, to decyzje są gorsze.

          > Byłoby interesujące, gdyby wybory odbywały się raz na 25 lat, żeby
          > każdy wyborca musiał do dna wypić nawarzone przez siebie piwo, czyli
          > żyć ze swoim wyborem aż wymarcia swojego pokolenia :)

          Owszem, lepsze to niż głosowanie co 2 lata, ale i tak twój głos ginie wśród
          milionów, więc jego waga jest niewielka.
          • wilk.podhalanski Idź na całość :) 10.11.08, 12:26

            Powinieneś zażądać przemyślanego i jedynego w zyciu wyboru w innych,
            kto wie czy nie ważniejszych kwestiach.

            Małżeństwo. (Raz i bez rozwodu).
            Przynależnośc partyjna. (PZPR dokońca twoich dni - oczywiście
            supozycja, bo nie wiem czy PZPR)
            Religia. (Nigdy nie wolno się nikomu przekonwertować, także na
            ateizm, ale co ważniejsze nawrócić z ateizmu na wiarę)
            Zawód. (Wszak zmieniając go sprawiasz zawód polskiej ekonomii, która
            opiera się na statystykach).

            Jakaś ustawa konkretna, która ureguluje wszystkie przypadki? Byłaby
            niezwykle urocza :)

            Pozdr.
            Wilk
            Miejsce zamieszkania.
            • woda.woda Lepsza 10.11.08, 12:28
              byłaby ustawa, która zabrania zmieniać zdanie na dowolny temat.
              • zamurowany Re: Lepsza 10.11.08, 12:34
                woda.woda napisała:

                > Lepsza
                > byłaby ustawa, która zabrania zmieniać zdanie na dowolny temat.

                Jako liberał nie poprę żadnej ustawy ingerującej w sprawy prywatne.

                Ok, to już się pośmiałaś. A może teraz przejdziesz do konkretów i potrafisz się
                odnieść do mojej argumentacji? Dla uproszczenia przedstawiłem ją w punktach.
                • woda.woda Re: Lepsza 10.11.08, 12:37
                  Kiedy tu nie ma z czym dyskutować.
                  Odebranie człowiekowi prawa do zmiany opinii na temat wybranego
                  przez siebie posła może być tylko śmieszne.
                  • zamurowany Re: Lepsza 10.11.08, 12:45
                    woda.woda napisała:

                    > Kiedy tu nie ma z czym dyskutować.

                    Jest. Pięć punktów z jasno wyrażonymi tezami. Dasz radę.

                    > Odebranie człowiekowi prawa do zmiany opinii na temat wybranego
                    > przez siebie posła może być tylko śmieszne.

                    Opinii? Opinie niech sobie zmienia. Nie żartuj sobie.

                    Chciałbym aby decyzje były przemyślane. Jeśli są niepoprawialne, to są
                    przemyślane. Jeśli ich odpowiedzialność jest zerowa, to ich wartość też zerowa.
                    • woda.woda Re: Lepsza 10.11.08, 12:48
                      Nie tobie sądzić, czy ludzie głosują w sposób przemyślany, czy nie.

                      • zamurowany Re: Lepsza 10.11.08, 12:55
                        woda.woda napisała:

                        > Nie tobie sądzić, czy ludzie głosują w sposób przemyślany, czy nie.

                        O czym jeszcze nie mogę sądzić?

                        Jasno wyraziłem, dlaczego uważam, że ludzie głosują pochopnie, bez namysłu i
                        głupio: robią to zbyt często, ich głos nie ma żadnego wpływu, nie ma
                        odpowiedzialności, a za ok. 2 lata będzie i tak można "naprawić" swój błąd.

                        W takich warunkach oczekiwanie, że wybór będzie mądry - jest bardzo naiwne.
                        • woda.woda Re: Lepsza 10.11.08, 12:57
                          Możesz sobie sądzić o wszystkim, o czym chcesz.
                          A ja mogę sądzić, że twoja propozycja oraz uzurpowanie sobie prawa
                          do oceny, czy ludzie głosują w sposób odpowiedzialny, czy nie jest
                          śmieszne.

                          I to byłoby chyba na tyle :)
                          • zamurowany Re: Lepsza 10.11.08, 13:02
                            woda.woda napisała:

                            > Możesz sobie sądzić o wszystkim, o czym chcesz.

                            O, jednak mogę? Ufff...

                            > A ja mogę sądzić, że twoja propozycja oraz uzurpowanie sobie prawa
                            > do oceny, czy ludzie głosują w sposób odpowiedzialny, czy nie jest
                            > śmieszne.

                            Różnica jest taka, że ja swoje opinie uzasadniam, a ty tylko mówisz, że coś
                            "jest śmieszne". Widzisz tą różnicę?
              • wilk.podhalanski Absolut :) 10.11.08, 12:36

                Miał miejsce np. za Stalina i ma za Kim Dzong Ila. Po prostu to
                jedno zdanie jest ci przypisywane odgórnie, żebyś się nie męczyła :)

                Pozdrówka.
                Wilk

                • woda.woda Absolut zmodyfikowany. 10.11.08, 12:38
                  Opinia raz powzięta nie może ulec zmianie.

                  Cześć, Wilku :)
                  • wilk.podhalanski Myśl, wodo! 10.11.08, 12:45

                    Nie wolno się pozbywać myśli, która przebiegła przez głowę! Rzecz
                    raz pomyślana - zostaje na zawsze jako prawdziwa.

                    Hm. To by się nawet dało załatwić i kto wie, czy tak nie jest...

                    Czółko :)
                    Wilk
                    • woda.woda Nie chce mi się :) 10.11.08, 12:47
                      Wolę nie ryzykować...
                      • wilk.podhalanski :) 10.11.08, 13:01

                        Hehe, strach pomyśleć :)

                        W.
            • zamurowany Re: Idź na całość :) 10.11.08, 12:31
              wilk.podhalanski napisał:

              > Powinieneś zażądać przemyślanego i jedynego w zyciu wyboru w innych,
              > kto wie czy nie ważniejszych kwestiach. (...)

              Zupełnie chybiłeś. Sugerujesz ograniczenia w sferze prywatnej, których to - jako
              liberał - nigdy nie poprę.
              • wilk.podhalanski Trafiłem. 10.11.08, 12:34

                Każde wybory są ograniczemiem sfery prywatnej tych, którzy głosowali
                inaczej niż ty.

                Błagam, w demagogii nie staraj się ze mną ścigać.

                Wilk
                • paczula8 :))))) 10.11.08, 12:40
                  wilk.podhalanski napisał:


                  >
                  > Błagam, w demagogii nie staraj się ze mną ścigać.
                  >

                  wybacz, nie moglam sie nie rozesmiac:)
                  • wilk.podhalanski Ona jest sztuką, paczulo :) 10.11.08, 13:08

                    Tylko w rękach osłów jest głupotą.

                    Pozdr.
                    Wilk

                    PS.
                    Odsyłam piętro niżej, do <forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=28&w=86997066&a=87035360>
                    • paczula8 Re: Ona jest sztuką, paczulo :) 10.11.08, 18:39
                      alez ja sie zgadzam:) i nie od dziś wiem, ze w sztuce tej osiągnąłes
                      stopień mistrzowski:)))
                • zamurowany Kulą w płot 10.11.08, 12:40
                  wilk.podhalanski napisał:

                  > Każde wybory są ograniczemiem sfery prywatnej tych, którzy głosowali
                  > inaczej niż ty.

                  Co ty pleciesz?

                  > Błagam, w demagogii nie staraj się ze mną ścigać.

                  Demagogię? A co to jest? Wyjaśnisz?

                  Miałeś szansę odnieść się do moich argumentów. Wyłożone są jasno, w kilku
                  punktach. Fakt, nie są zgodne z tym, co tłuczono ci przez lata w szkole i z
                  telewizora, ale może warto podjąć dyskusję z nimi.
                  • wilk.podhalanski Odpowiadam 10.11.08, 13:00

                    ci myślą pierwszą z brzegu. Wygłosowałeś zakaz abrocji (głosując np.
                    na PO, które wygrało większośc w parlamencie), a ja jestem za jej
                    dokonaniem bezpośrednio zainteresowany.

                    Zagłosowałeś za podniesieniem podatków dla najbogatszych i
                    wygraliście, a ja jestem bogaty - zabierasz mnie i mojej rodzinie
                    pieniądze. Gdybyś to próbował zrobić face to face, to bym cię
                    zdzielił kijem.

                    Jeśli masz elastyczny umysł, to takie rzeczy powinieneś wiedzieć w
                    sekundę. Nie ma oddzielnie spraw państwowych i prywatnych, choć
                    istnieje takie złudzenie. Nawet ten portal jest zarejestrowany w
                    sądzie. Jego losy zależą od podatków płaconych przez Agorę. twój
                    dostęp do internetu, czy komórki, reguluje zestaw koncesji
                    określanych przez rząd wybrany przez sejm.

                    Musisz mieć 21 lat, żeby się ożenić, 18 żeby się napić, musisz iśc
                    do wojska, choćbyś był pacyfistą. Polityka jest w gruncie rzeczy
                    wyłącznie narzucaniem woli jednych drugim. I tylko ci drudzy wiedzą,
                    jak to boli.

                    Wybory powszechne w wykonaniu wyłącznie ludzi w określonym wieku, to
                    byłyby wybory wyłącznie ludzi, którzy nie kumają starości i
                    młodiści. Głos starych docierałby wyłącznie poprzez projekcję
                    typu "myślę, że stary człowiek to..." itd.

                    Kiedyś miałem inną myśl i strach pomysleć, że musiałaby mnie
                    obowiązywać przez całe życie:

                    Polityków, którzy dokonali zachwiania państwa, albo krachu
                    ekonomicznego, albo nie spełnili obietnic wyborczych, chciałem
                    skazywać na karę śmierci. Wtedy rzeczywiście zastanawialiby się nad
                    swoimi programami długo.

                    Ale ta myśl wynikała z przeceny homo sapiensa jako takiego.
                    Marzeniami jesteśmy nad-istotami, realnie jesteśmy stadem
                    hałaśliwych małp-uzurpatorów. I to wiem na pewno (za co
                    przepraszam :)

                    Pozdr.
                    Wilk

                    PS
                    Wilk jest małpą! No no!
                    • zamurowany Re: Odpowiadam 10.11.08, 13:18
                      Domyślam się, że odpowiadasz na:

                      ===

                      wilk.podhalanski napisał:

                      > Każde wybory są ograniczemiem sfery prywatnej tych, którzy głosowali
                      > inaczej niż ty.

                      zamurowany napisał:

                      > Co ty pleciesz?

                      ===

                      Dzięki za obszerne wyjaśnienie. Mogłeś go uniknąć pisząc jasno na początku po
                      prostu tak:

                      Każde wybory są ograniczemiem sfery prywatnej tych, którzy głosowali
                      inaczej niż ZWYCIĘZCY.

                      Bo chyba właśnie o to ci chodziło.

                      Oczywiście jest to prawda! Ani myślę tego podważać - zgadzam się z tym
                      całkowicie. I dlatego właśnie demokracja jest ZŁA! Bo większość podejmuje
                      decyzje o wszystkich, czyli też o przegranej mniejszości, tłamsząc jej wolność.
                      Jestem przeciwnikiem demokracji.

                      Ale - skoro już ją musimy mieć - to można spróbować ją ulepszyć. Propozycję
                      podałem. Prowadzi ona do bardziej przemyślanych decyzji; decyzji które mają
                      jakąkolwiek wagę. Dodam (stosując twoje argumenty), że masz mniejszą grupę osób,
                      które głosują, więc łatwiej ci znaleźć tego, kogo trzeba zdzielić kijem.
                      • wilk.podhalanski Prośba. 10.11.08, 13:22

                        Muszę napisać list do króla Kongo. Poradź mi jak to zrobić, bo nie
                        wiem.

                        Wilk Pólnocno-Himalajski.
                        • zamurowany Re: Prośba. 10.11.08, 13:30
                          wilk.podhalanski napisał:

                          >
                          > Muszę napisać list do króla Kongo. Poradź mi jak to zrobić, bo nie
                          > wiem.

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=425
                        • wariant_b Re: Prośba. 10.11.08, 14:45
                          Zacząłbym od tego, że zaopatrzyłbym się w papier formatu Legal
                          (14"x8,5"), bo pełna lista tytułów Króla może być bardziej
                          obszerna, a brak świateł w teksie wygląda nieprofesjonalnie.

                          W Ambasadzie zapewne uzyskasz listę tytułów Króla. Sprawdź ją potem
                          w Internecie, bo bywa, że kolejność tytułów z różnych względów się
                          zmienia, a i lista może się rozszerzyć na przykład o nowe odznaczenia. Ale
                          uwaga: lista w Internecie też nie jest pełna.
                          Ostatnio na przykład brakowało tytułu "Wielki Łowczy Hipopotamów".

                          Tamże powinieneś uzyskać wykaz akceptowanych treści listów
                          do monarchy i wybrać interesujący Cię wariant - na przykład
                          gratulacje w związku z narodzinami 78 syna Króla. Radzę trzymać
                          się ściśle wzorca, bo podejrzane listy trafiają do Tajnej Policji.

                          Na koniec wnieś jakiś dowolny, własny element, na przykład
                          podpis i gotowe.

                          A potem trochę cierpliwości, jeśli list trafi do Monarchy
                          Ambasada sama zwróci się z zapytaniem, czy chciałeś dostać Order,
                          doktorat honoris causa, kupić żyrafę czy sprzedać łódź podwodną.
                          Jeśli trafi, ale nie do Króla, to na Twoim miejscu wolałbym nie
                          mieć krewnych ani znajomych w tej części świata.

                          Tylko nie wysyłaj Pocztą Polską - bo nie dojdzie.
      • woda.woda Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 12:21
        W życiu nie spotkałam się z głupszym pomysłem :)
        • zamurowany Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 12:24
          woda.woda napisała:

          > W życiu nie spotkałam się z głupszym pomysłem :)

          Jestem pod wrażeniem głębokości twoich przemyśleń i siły twoich argumentów.
        • wilk.podhalanski Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 13:06

          Rzecz w słownictwie. Może nie jest głupi, ale jest na pewno
          niedopomyślany.

          Pozdr.
          Wilk
          • woda.woda Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 13:09
            Trzeba nadanżać i odrzucać poprawność polityczną.
            Powiedziano - "koniec Wersalu".
            • wilk.podhalanski Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 13:14

              Podobno Łyżwiński to zmodyfikował mówiąc "Koniec wersalki".

              :)
              Wilk
              • woda.woda :))) 10.11.08, 13:15
                ... bo to duży chłopczyk jest...
            • zamurowany Re: inny pomysł na ulepszenie demokracji 10.11.08, 18:11
              woda.woda napisała:

              > Trzeba nadanżać i odrzucać poprawność polityczną.
              > Powiedziano - "koniec Wersalu".

              Ja bym na to raczej powiedział: bezideowość.
      • zamurowany Sznowni demokraci! 10.11.08, 15:37
        Przytoczyłem (cudzy) pomysł naprawienia demokracji. Liczyłem na jakąkolwiek
        dyskusję. Nie doczekałem się niczego poza udawanym śmiechem. Jeden tylko
        wilk.podhalanski podjął próbę dyskusji, ale porzucił ją szybko.

        Zdaję sobie sprawę, że propozycja nie jest zgodna z tym, o czym mówią w szkole
        albo w telewizji. No ale fora dyskusyjne służą właśnie do tego, aby dyskutować,
        a nie recytować formułki z lekcji WOSu.
        • wariant_b Re: Sznowni demokraci! 10.11.08, 15:56
          Zrób z tego nowy wątek /BF i uzbrój się w trochę cierpliwości.

          W takich tematach trzeba się zastanowić, spróbować wyobrazić sobie,
          jak to będzie funkcjonowało...

          Mieliśmy nieudaną prezydenturę Wałęsy, totalną pomyłkę z Kaczyńskim,
          tragedię sejmu I Kadencji i rządów Bieleckiego, Olszewskiego,
          Suchockiej, nieudolny i kanapowy AWS, koalicję zawłaszczania
          Polski w wykonaniu PiS, LPR i SO. Można spróbować określić,
          czy są jakieś rozwiązania, które zapobiegłyby takim pomyłkom
          demokracji w przyszłości.

          Pokaż, jak Twój (choć pożyczany) pomysł zadziałałby.
    • serpentor666 Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 12:00
      Cóż, ja uważam że demokracja w takim stanie że wszyscy mogą głosować to
      kretynizm, bo zawszę w kraju będzie więcej bandytów i prostytutek niż osób które
      naprawdę interesują się losem kraju.
      • paczula8 Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 12:07
        zgadzam sie. podobnie jest z namawianiem na sile ... IMHO kto interesuje sie
        losami kraju i tak pojdzie, a jesli ktos sie nie interesuje - czy moze dokonac
        swiadomego wyboru? wg mnie nie.


        • serpentor666 Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 12:10
          To jest według mnie najlepsze co można o tym powiedzieć. Jeśli kogoś bardziej
          interesuje np. Taniec z gwiazdami, to gdyby zmusić go do głosowania, to wpisałby
          byle co, albo największego skandalistę z zasady "może być śmiesznie". Ci co chcą
          głosować i tak chodzą na wybory.
    • paralela1 Re: trzeba chodzic na wybory 10.11.08, 12:13
      Porównajmy osiagniecia 20lecia międzywojennego z "sukcesami" tego 20 lecia i z
      sukcesami dzisiejszych mędrców ekonomii.
      XX lecie międzywojenne:
      -Budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego
      -Budowa największego poru na Bałtyku - Gdyni
      -Budowa magistrali Kolejowej (Herby-Gdynia) przez całą Polskę
      -Reforma Walutowa
      -Miedzynarodowe Targi Poznańskie
      -konstrukcja motorów Sokół, polskich bombowców Łoś, myśliwców Karaś.
      A jakie sukcesy odnieśliśmy w tym 20 leciu? Pytam bo np likwidacja stoczni nim
      nie jest. proszę sie pochwalić i rozliczyć z rządzenia, bo na razie tylko
      kłótnie o stołki.
    • woda.woda Ano, trzeba, 10.11.08, 12:18
      bo choć nie mamy wpływu na to, kto imiennie będzie wybrany, mamy
      wpływ na kierunek, w jakim będzie to wszystko szło.
      • paczula8 jaki kierunek? 10.11.08, 12:37
        mamy cztery blizniaczo podobne do siebie partie, rozniace sie tylko stosunkiem
        do przeszlosci.
        Co obecnie wybory zmieniaja? nic, oprocz szyldu.
        • woda.woda Kierunek 10.11.08, 12:44
          to ogólna droga - w sensie formy i treści - jaką wybieramy spośród
          istniejących partii politycznych, od skrajnych (PPS, UPR) poprzez
          te bardziej centrowe (PO, PiS, SLD).
          Z tego, jak Polacy głosują widać, że odrzucają skrajności a ich
          wybór koncentruje się wokół środka.
          Widać również, że odrzucają agresywną formę (PiS) na rzecz formy
          bardziej cywilizowanej.
          • paczula8 nie zrozumialas 10.11.08, 12:50
            kierunek zostal juz nadany, wybory kierunku nie zmieniaja. zmienia sie tylko
            szyld. Jesli uwazasz inaczej wykaz roznice miedzy polityka PiSu i obecnej partii
            rzadzacej.
            • woda.woda Sama siebie nie zrozumiałam? 10.11.08, 12:51
              No patrz pani.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka