Dodaj do ulubionych

Miał ocieplić wizerunek, a okazał się Kłamwnackim

09.11.08, 20:20
Tak panie ministrze. Kłamwnacki to bardzo adekwatne nazwisko dla Pańskiego
kłamliwego języka określenie.
W jednym tygodniu nie było dnia bez kłamstwa, ale teraz przeszedł sam siebie.
Facet sobie sam zmyśla zdarzenia których nie było, albo po prostu głupi.
I pomyśleć, ze taki facet był z ramienia PiS prezesem jednego z największych
koncernów w Polsce,
Orlenu-z pensją kilkuset tysięcy złotych miesiecznie!!!
Aż strach pomyśleć jakie kwalifikacje mają pozostali rekomendowani przez PiS
prezesi.
Np Skrzypek, czy prezes TVPiS?

bi.gazeta.pl/im/0/3898/z3898210G.jpg


bi.gazeta.pl/im/0/3898/z3898210G.jpg
Obserwuj wątek
    • man_sapiens Re: Miał ocieplić wizerunek, a okazał się Kłamwna 09.11.08, 20:24
      Ja tym razem wietrzę spisek :)
      KAczyński nie jest aż tak głupi, żeby tych codziennych kłamstw nie widzieć. To
      jest celowe działanie KC PiS.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87007890
      • pies_na_czarnych Re: Miał ocieplić wizerunek, a okazał się Kłamwna 09.11.08, 20:30
        Nigdy nie wierz facetowi z broda. Tak mowia Amerykanie i maja racje.
        Policz ilu brodaczy jest w amerykanskim rzadzie ilu ich jest na
        szczycie businessu?
        • zapijaczony_ryj Re: Miał ocieplić wizerunek, a okazał się Kłamwna 09.11.08, 20:34
          pies_na_czarnych napisała:

          > Nigdy nie wierz facetowi z broda. Tak mowia Amerykanie i maja racje.
          > Policz ilu brodaczy jest w amerykanskim rzadzie ilu ich jest na
          > szczycie businessu?
          >
          > Widzisz, ja akurat mam brodę i o ile pamiętam to mam ją od zawsze.
          No prawie!
      • zapijaczony_ryj Re: Miał ocieplić wizerunek, a okazał się Kłamwna 10.11.08, 11:26
        man_sapiens napisał:

        > Ja tym razem wietrzę spisek :)
        > KAczyński nie jest aż tak głupi, żeby tych codziennych kłamstw nie widzieć. To
        > jest celowe działanie KC PiS.
        >
        Atak nadkaczego na brata prezia? Nie wierze!
    • bebe3 Re:Ale... 09.11.08, 20:29
      ..Kamiński pewnie się cieszy :)
      • zapijaczony-ryj Re:Ale... 09.11.08, 20:32
        bebe3 napisała:

        > ..Kamiński pewnie się cieszy :)

        Niestety też łże w żywe oczy . Neguje przed kamerami to co sam przed tymi
        kamerami powiedział i co zostało zarejestrowane i wisi w internecie!!!

        Też zgłupiał, czy był głupi?
        A moze tam za duzo alkoholu używają?
        • man_sapiens Re:Ale... 09.11.08, 20:38
          > > ..Kamiński pewnie się cieszy :)
          >
          > Niestety też łże w żywe oczy . Neguje przed kamerami to co sam przed tymi
          > kamerami powiedział i co zostało zarejestrowane i wisi w internecie!!!
          >
          > Też zgłupiał, czy był głupi?

          Kamiński używał dawniej kłamstw żeby tuszować wpadki prezydenta i swoje. Fakt,
          że ostatnio kłamie jak najęty. Może PiS chce zarzucić opinię publiczną taka
          ilością oczywistych kłamstw, żeby nas na ich kłamstwa znieczulić?
    • anty_piski Re: Miał ocieplić wizerunek, a okazał się Kłamwna 09.11.08, 21:16
      Po Kownackim widać wyraźnie, że na prezesów najlepszych polskich firm są
      wybierani ludzie mierni, ale wierni. To całe pisdactwo wyłazi z Kownackiego.
      Zarobił kilka milionów dzięki pisowi, więc teraz będzie wiele lat im służył,
      nawet jeżeli oznacza to sięgnięcie dna.

      Ale może on lubi bycie niegrzecznym, kłamliwym chłopczykiem go kręci? :D

      pl.youtube.com/watch?v=LIoxdYEG9jM
      • zapijaczony_ryj Zapytam jeszceraz. Kłamca, oszust, czy po prostu 09.11.08, 21:20
        anty_piski napisał:

        > Po Kownackim widać wyraźnie, że na prezesów najlepszych polskich firm są
        > wybierani ludzie mierni, ale wierni. To całe pisdactwo wyłazi z Kownackiego.
        > Zarobił kilka milionów dzięki pisowi, więc teraz będzie wiele lat im służył,
        > nawet jeżeli oznacza to sięgnięcie dna.
        >
        > Ale może on lubi bycie niegrzecznym, kłamliwym chłopczykiem go kręci? :D
        >
        > pl.youtube.com/watch?v=LIoxdYEG9jM
        >

        IDIOTA

        pl.youtube.com/watch?v=LIoxdYEG9jM
    • wujaszek_joe Pan każe sługa musi 09.11.08, 21:21
      denerwuje mnie takie podejście że to wszystko wina kancelarii, a prezydent jest
      tu ofiarą swoich ludzi. Przecież to on decyduje co oni mają mówić i jeśli by mu
      coś przeszkadzało, to kownacki szukałby już nowej pracy.
      a może już tylko tacy idioci im pozostali w zasobach ludzkich? Kto miał odrobinę
      rozumu został uznany za zagrożenie i wywalony?
      Czekają nas ciężkie dwa lata
      • zapijaczony_ryj nie da się ukryć.Trzeba odtajnić raport o stanie z 09.11.08, 21:28
        wujaszek_joe napisał:

        > denerwuje mnie takie podejście że to wszystko wina kancelarii, a prezydent jest
        > tu ofiarą swoich ludzi. Przecież to on decyduje co oni mają mówić i jeśli by mu
        > coś przeszkadzało, to kownacki szukałby już nowej pracy.
        > a może już tylko tacy idioci im pozostali w zasobach ludzkich? Kto miał odrobin
        > ę
        > rozumu został uznany za zagrożenie i wywalony?
        > Czekają nas ciężkie dwa lata

        zdrowia prezydenta.

        Bo za rok moze się okazać, ze prezydent zamelduje premierowi Kaczyńskiemu
        wykonanie zadania które obecny rząd Mu zlecił.
        Czy nikt nie widzi, zecoś jest nie tak?
      • uzdek98 klasyczny pisior - klamie a potem klamie, ze nie 10.11.08, 11:48
        klamal... po zebach widac kto zacz i dlaczego jego pozycja u
        kurdupla jest tak znaczaca...
        • stefan-50 Re: klasyczny pisior - klamie a potem klamie, ze 10.11.08, 12:26
          To już nie jest śmieszne. To tragedia. Szum sie zrobił na cały
          świat. Czy ci idioci (nie obrazając chorych na zidiocenie) nie zdaja
          sobie sprawy co robia i jakie to skutki przyniesie ? Myślą ze da sie
          to wszystko zakrzyczeć i przeinaczyć? Zastanawiam się czy to nie są
          agenci jakiegoś KGB albo Al Kaidy. Po skutkach działań sądząc, chyba
          właśnie tak jest.
          • uzdek98 Re: klasyczny pisior - klamie a potem klamie, ze 10.11.08, 12:31
            byleby jakiejs wojny kiedys nie wywolali, bo moze nie byc czasu na
            odszczekiwanie wypowiedzianych slow...
            • zapijaczony-ryj Prezio mu darowałm oszystwo, bo....To CHore!!! 10.11.08, 21:05
              NIe opierał się na faktach, tylko na internecie!!!!
          • dorsai Re: Kaczyński czyli Bal w Operze 10.11.08, 12:34
            Pewien mądry Żyd Polski, Julian Tuwim napisał coś, co idealnie pasuje po 70 z
            górą latach pasuje do Kaczyński stękań i napinań (szkoda, ze się nie zmieści)
            BAL W OPERZE

            I
            Dzisiaj wielki bal w Operze.
            Sam Potężny Archikrator
            Dał najwyższy protektorat,
            Wszelka dziwka majtki pierze
            I na kredyt kiecki bierze,
            Na ulicach ścisk i zator,
            Ustawili się żołnierze,
            Błyszczą kaski kirasjerskie,
            Błyszczą buty oficerskie,
            Konie pienią się i rżą,
            Ryczą auta, tłumy prą,
            W kordegardzie wojska mrowie,
            Wszędzie ostre pogotowie,
            Niecierpliwe wina wrą,
            U fryzjerów ludzie mdleją,
            Czekający za koleją,
            Dziwkom łydki słodko drżą.

            Na afiszu - Archikrator,
            Więc na schodach marmurowych
            Leży chodnik purpurowy,
            Ustawiono oleandry,
            Ochrypł szef-organizator,
            Wyfraczony krępy mandryl,
            Klamki, zamki lśnią na glanc,
            W blasku las ułańskich lanc,
            Szef policji pierś wysadza
            I spod marsa sypiąc skry,
            Prężnym krokiem się przechadza...
            Co za gracja! Co za władza!
            Co za pompa! Jezu Chry...!
            Zajeżdżają futra, fraki,
            Lśniące laki, szapoklaki,
            Uwijają się tajniaki
            W paltocikach Burberry.

            Szofer szofra macią ruga,
            Na tajniaka tajniak mruga...
            No jadź, jadź! bedziesz tu stać?
            Caf się, frrruwa twoja mać!
            Zajeżdżają gronostaje

            I brajtszwance,
            Barbarossy, oyenstierny
            I braganze,
            Zajeżdżają Buicki, Royce'y
            I Hispany,
            Wielkie wstęgi, śnieżne gorsy,
            Szambelany,
            I buldogi pełnomocne
            I terriery
            I burbony i szynszyle
            I ordery
            I sobole i gr and-diuki
            I goeringi,
            Akselbanty i lampasy
            I wikingi,
            Admirały, generały,
            Bojarowie,
            Bambirały, grubasowie,
            Am!
            Ba!
            Sado!
            Rowie !
            Raz !
            Dwa !
            Hurra, panowie!
            Hurra, panowie!
            Hurra, panowie!
            W szatni tłok,
            W lustrach - setki,
            Potrzaskują
            Damskie torebki,
            Każda poprawia, każda zerka -
            I boty! numerek! bez numerka!
            I jeszcze pudrem
            I jeszcze usta
            I lustra lustrem
            I znów do lustra
            I już - do loży - która? druga...
            Na tajniaka tajniak mruga,
            Na lewo, na prawo, na le, na pra,
            A w środku już orkiestra gra,
            Orkiestra gra! Orkiestra gra!

            Ostro gra orkiestra-kiestra,
            Z czterech rogów, czterech estrad
            Pryska extra bluzgi grzmiące,
            Miedzią pluska i mosiądzem
            I bac! w blask, w oklaski, brawo,
            W- drgawki metalową lawą
            I jazz w blask grzmiąc furioso -
            I nagle duszną tuberozą
            W krew, w nozdrza placadiutanta
            (Tempo: szampan, szatan, szantan)
            I już - wziąć, i już - udami
            I już - da mi! da mi! da mi!
            I chuć - w skok, i wzrok - kastetem
            I pod żyrandol piruetem -
            solo! solo! małpa! nie po...!
            buch magnezja foto ślepo
            uda uda da mi da mi
            gene orde dzwoni rami
            zęby śmiechem do maestra
            i gra orkiestra, gra orkiestra!...

            II
            Ze swych wież astronomowie,
            Zapatrzeni w gwiezdne mrowie,
            W teleskopach cud ujrzeli:
            Małpy biegły przez firmament !
            W zodiakalnej karuzeli
            Apokaliptyczny zamęt.
            Na przystankach dawnych zwierząt
            Siadło szpetnych małp dwanaście
            I zaczęły małpi nierząd
            W planetarne siać przepaście.
            Obręcz niebios w pęd szalony
            Złe puściły małpiszony,
            Skaczą, kręcą się, iskają,
            Jak za kratą swojej klatki,
            I czerwone pulchne zadki
            Ziemi, krążąc, wystawiają.
            Nie ma już niebieskich znaków!
            Małpa toczy się w zodiaku!
            I wisząca ciężką zmorą
            Nad tą groźną nocą gwiezdną,
            Każe tańczyć gwiazdozbiorom,
            Gdy małpiarzy diabli biorą,
            Diabli biorą, diabli wezmą!

            III
            A na scenie Satanella
            Chwyta gwiazdy w tamburino,
            Tarantella, tarantella
            Meteorów serpentyną,
            Satanella - młynek rtęci,
            Satanellę niebo kręci
            Mgławicową pienną plamą,
            Satanella - blasku smuga
            I oblana srebrną lamą
            Bystrych bioder centryfuga!
            ...Z satyrycznym erotyzmem
            Na tajniaka tajniak mruga.
            Satanellę księżyc porwał,
            Wzniósł ze sceny w niebo sine
            I nad placem teatralnym
            Znowu zawisł tamburinem.
            A tu dalej wrą w zabawie,
            I na scenie, rosnąc w blaski,
            Wybuchają białe pawie
            Ogniomiotem zórz bengalskich,
            Rozigraną wbiega sforą
            Tłum różowych świń z maciorą
            I kaczuczą i macziczą
            I jak zarzynane kwiczą
            Aż tancerzy diabli biorą
            diabli biorą
            diabli biorą!
            Potem księżyc nad Taiti
            I gitary na Haiti,
            Potem śpiewa Włoch Tęsknotti
            Zakochane totti-frotti,
            Potem duo Pitt and Kitty,
            Klowny się po pyskach piorą
            I śpiewają:
            I am Pitty I am Pitt
            I love you Kitty,
            Aż tancerzy diabli biorą
            diabli biorą
            diabli biorą!
            "Patrz go, jak wariata struga",
            Na tajniaka tajniak mruga.
            Brzuchem do czarnego gacha
            Babilońska trzęsie swacha,
            Chrzęszcząc w drgawkach, z małpim krzykiem,
            Bananowym nabiodrnikiem,
            Centaur wlazł na Centaurzycę,
            Dęba stanął koń w muzyce
            I oderżał arię końską,
            Mierząc w swachę babilońską,
            A w basenie pełnym syren
            Kozłonogi pływa Sylen.
            Brawo ! brawo ! brawo! brawo!
            Jazz - zamiecią, dym - kurzawą,
            Sześć tysięcy w jedno ciało
            Zrosło się i oszalało!
            Hucznie, tłusto, płciowo, krwawo,
            Brawo! brawo! brawo! brawo!
            Płciowo, hucznie, tłusto, biało,
            Mało! mało! mało! mało!
            I po piętrach, i przez schody
            Opętanym korowodem,
            Piekłem, żarem, pląsem, tanem,
            Gąsienicą - Lewiatanem,
            Pterofiksem, Kikimorą,
            Archimałpą, Zadozmorą,
            Szampankanem, Pankankanem
            Grzmocą w tempie obłąkanem,
            Tak że wszystkich diabli biorą
            diabli biorą
            diabli biorą!

            IV
            Przy bufecie - żłopanim,
            Parskanim, mlaskanim,
            Burbon z młodym Rastakowskim
            Serpentynę flaków wcina,
            Na talerzu Donny Diany
            Ryczy wół zamordowany,
            Dżawachadze, prync gruziński,
            Rwie zębami tyłek świński,
            Szach Kaukazu, po butelce
            Rumu cum spiritu wini,
            Przez pomyłkę tknął widelcem
            W cyc grafini Macabrini,
            Rozdzierane kaczki wrzeszczą,
            Tłuszczem ciekną, w zębach trzeszczą,
            A najgorzej przy kawiorze:
            Tam - na zabój, tam - na noże,
            A jak złapią - szczerzą zęby
            I smarują głodne gęby
            Czarną mazią jesiotrową,
            A bieługi białe kłęby
            Żrą od razu na surowo,
            Bo to dobrze, bo to zdrowo!
            ("Bycza, bracie, rzecz - bieługa!"
            Na tajniaka tajniak mruga.)
            Ćwierciomirski z Podhajdańca
            Sarni udziec wziął do tańca,
            Esterhazy, w sztok zalany,
            Zrobił z wędlin przekładańca
            I na wszystkie strony pchany
            Klaps go w talerz Donny Diany,
            W ostry sos - więc ryk pijany,
            Śmiech prezesów i Burbonów - -
    • jrjrjr Kłamczuszki nie uzgodniły kłamstewek 10.11.08, 21:50
      Kownacki twierdzi, że wszystko przez głuchy telefon - że jedna pani
      powiedziała drugiej pani.
      Prezydent oswiadczył dziennikarzom, że Kownacki znalazł wiadomość w
      internecie, tylko nie wiadomo, jak sie tam dostała.
      I KOMU teraz wierzyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka