Dodaj do ulubionych

Bossowie mają o co walczyć

15.11.08, 17:12
" W KHGM zlikwidować związki... inaczej: zlikwidować płacenie
związkom zawodowym, bossom związków zawodowych, każdy pracownik
otrzymałby 588 złotych rocznie dodatku. No to uważam, że lepiej dać
ludziom te pieniądze, a nie chorą ustawą mnożyć chore stanowiska."

Potworna skala. 50 zł miesięcznie na jednego zatrudnionego. No ja
nie wiem, czy jakby dać załodze wybór w referendum - to mafia
związkowa znika z firmy. Niech robią związkową robotę z dobrowolnych
składek.
Obserwuj wątek
    • mak67 Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 17:21
      I powstał by tylko jeden jedynie słuszny związek pod egidą PO i
      zpanował ład i spokój. Niestety hieniu CRZZ już nie wróci. donal
      jest na to za cienki bolek
      • etta2 Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 17:28
        Ustawa o związkach wymaga - i to koniecznie - nowelizacji. Nie
        chodzi wcale o CRZZ, to chyba oczywista oczywistość, ale o to, by w
        jednej branzy nie było 300 związków, każdy po 15 członków z
        ministerialnymi pensjami. To jest chore i musi ulec unormowaniu.
        Zgadzam się z poglądem, że związki powinny być finansowane przez
        swoich członków, a nie z budżetu państwa.
        • mak67 Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 17:31
          Nie Tusek spróbuje rozwiazac ten problem. Przyjmuję zakład 100:1 ze
          Downald nawet nie będzie próbował.
          • haen1950 Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 17:41
            Problem można rozwiązać właśnie przez referendum w poszczególnych
            firmach. Np w KGHM: Czy chcesz jeden związek zawodowy, 10 złotową
            składkę i podwyżkę 40 zł od ręki?
        • aloa_oe Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 17:50
          etta2 napisała:

          > Ustawa o związkach wymaga - i to koniecznie - nowelizacji. Nie
          > chodzi wcale o CRZZ, to chyba oczywista oczywistość, ale o to, by w
          > jednej branzy nie było 300 związków, każdy po 15 członków z
          > ministerialnymi pensjami. To jest chore i musi ulec unormowaniu.
          > Zgadzam się z poglądem, że związki powinny być finansowane przez
          > swoich członków, a nie z budżetu państwa.


          Zgadzam się z tą opinią z jedną poprawką-kościół katolicki nie powinien być
          absolutnie finansowany z budżetu państwa.Kościół i jego
          pasterzy powinni utrzymywać wierni płacąc obowiązkowy podatek na
          kościół.
          Wydatki z budżetu państwa to kwota ok. 5mld złotych więc jest o co
          "kruszyć kopie"....ale kto je będzie kruszyć PO - PiS ? NIGDY !!!!
          • etta2 Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 19:39
            Jestem jak najbardziej ZA. Sprawy finansowe KK są takim samym bagnem
            jak sprawy związkowe i też wymagają radykalnych zmian. Armia
            obiboków w czarnych kieckach doi budżet państwa na wszelkie sposoby:
            od ubezpieczeń, po zwolnienia z podatków za działalność gospodarczą,
            a nawet omijanie prawa (znany jest mi przykład, gdzie księżulkowie
            wybudowali sobie daczę na terenie, gdzie budować nie wolno). Te
            sprawy to też ugór do przeorania. Tylko, że już widzę ten kwik świń
            odrywanych od koryta.
            • aloa_oe Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 19:47
              etta2 napisała:

              Tylko, że już widzę ten kwik świń
              > odrywanych od koryta.


              Też go słyszę,ale PO zyskała by mój głos gdyby chciała się za tę sprawę
              zabrać,albo się jest liberałem prawdziwym albo przyszywanym.
              Między innymi dlatego platforma mnie nigdy nie przekona,partia która
              będzie to w stanie przeprowadzić będzie mieć poparcie nie tylko moje.
              Kto to w końcu ośmieli się zrobić???? ...wiem pytanie zawiśnie
              w próżni.
              • etta2 Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 20:06
                Aloesie, bądź realistą, a nie marzycielem. Wszystko po kolei,
                konsekwentnie, pomalutku, ale do przodu. Rydzol dostał po nosie?
                Dostał. To wrzód najbardziej nabrzmiały i jako pierwszy w kolejce do
                kasacji. Mamy szereg umów, postanowień i reguł jako spuściznę po
                poprzednich rządach (również lewicowych), wszystkiego naraz się nie
                da. Konkordat - to też niezły pasztecik. Tusk nie jest
                zainteresowany ani wojną z KK, ani uleganiem ciągle
                nienasyconym "czarnym kieckom". Na dziś są sprawy o wiele
                ważniejsze, a żaden sensownie myślący przywódca nie rzuca się jak
                ryba w sieci - to nieskuteczne i bez sensu. Ja też liczę na to, że i
                ta działka doczeka się uporządkowania.
                • aloa_oe Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 20:24
                  etta2 napisała:

                  > Aloesie, bądź realistą, a nie marzycielem. Wszystko po kolei,
                  > konsekwentnie, pomalutku, ale do przodu. Rydzol dostał po nosie?
                  > Dostał. To wrzód najbardziej nabrzmiały i jako pierwszy w kolejce do
                  > kasacji. Mamy szereg umów, postanowień i reguł jako spuściznę po
                  > poprzednich rządach (również lewicowych), wszystkiego naraz się nie
                  > da. Konkordat - to też niezły pasztecik. Tusk nie jest
                  > zainteresowany ani wojną z KK, ani uleganiem ciągle
                  > nienasyconym "czarnym kieckom". Na dziś są sprawy o wiele
                  > ważniejsze, a żaden sensownie myślący przywódca nie rzuca się jak
                  > ryba w sieci - to nieskuteczne i bez sensu. Ja też liczę na to, że i
                  > ta działka doczeka się uporządkowa


                  Marzycielem nie jestem,myślę jedynie głośno o czym myślę od momentu kiedy
                  wpadliśmy z deszczu pod rynnę po 1989r.
                  Konkordat wysmarowała nam parafianka Suchocka z UW a następnie został klepnięty
                  przez partie o prawicowym charakterze,nie przez SLD
                  choć za rządów lewicowych klechy również nie straciły ciągu na kasę.
                  Przeklinam zarówno Kwacha jak Millera i innych,którzy tę hydrę karmili i nadal
                  karmią.

                  • etta2 Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 20:34
                    > Marzycielem nie jestem,myślę jedynie głośno o czym myślę od
                    momentu kiedy
                    > wpadliśmy z deszczu pod rynnę po 1989r.

                    No i tu dochodzimy do ściany, bo dla ciebie - widać - rok 1989 był
                    rokiem wpadnięcia pod rynnę, a dla mnie rokiem wyjścia na świerze
                    powietrze z zatęchłego, smierdzącego kąta. Naprawdę tęskno ci do
                    komuny? Kartek? Szarzyzny i dziadostwa wszechobecnego? Do upodlenia
                    obywatela ganiającego za papierem sraczowym? No daj spokój....
    • xenocide Re: Bossowie mają o co walczyć 15.11.08, 20:09
      haen1950 napisał:

      > " W KHGM zlikwidować związki... inaczej: zlikwidować płacenie
      > związkom zawodowym, bossom związków zawodowych, każdy pracownik
      > otrzymałby 588 złotych rocznie dodatku. No to uważam, że lepiej dać
      > ludziom te pieniądze, a nie chorą ustawą mnożyć chore stanowiska."
      >
      > Potworna skala. 50 zł miesięcznie na jednego zatrudnionego. No ja
      > nie wiem, czy jakby dać załodze wybór w referendum - to mafia
      > związkowa znika z firmy. Niech robią związkową robotę z dobrowolnych
      > składek.

      Tez uwazam ze to idiotyzm, ale czy ktos zmusza ich do placenia tych skladek ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka