Dodaj do ulubionych

Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej.

18.11.08, 01:59

Nawet najprostsza intryga wymaga inteligencji.

Ktoś, kto podpuścił Morozowskiego i Sekielskiego nie musiał sobie
zadawać trudu i finezji. Morozowski był dziś żałosny i krańcowo
niekompetentny, Sekielski chyba się połapał pod koniec, że idzie w
bagno, ale wcześniej atakował jak tępy rottweiler, bez opamiętania.
Zupełnie, jakby im ktoś odebrał rozum, jakby się napędzili w
niszczeniu człowieka niczym kibole niszczący miasto w amoku.

Tymczasem niszczenie nie jest zajęciem łatwym, jeśli ma odnieść
skutek. Na szczęście nie jest łatwe.

Dziś poczułem się tak, jak wówczas, kiedy niszczono Beatę Sawicką.
Przestałem się zastanawiać nad tym, czy jest winny, czy nie -
zacząłem widzieć bestialstwo dziennikarzy, którzy chcą wdeptać w
ziemię bezradnego człowieka.

Żal mi Drzewieckiego.

Wilk

PS
Żal mi tym bardziej, że znając amerykańskie prawo WIEM, że jest
niewinny. W USA nie wyszedłby z pierdla na samo podejrzenie
rzeczywistej napaści. Ale też póki sprawa się nie wyjaśni nie
maludzkiej siły, żeby ktoś mu odpuścił, wypuścił bez kaucji, bez
rozmowy z sędzią. Zaś pytania o majątek dotyczą wyłącznie MAJĄTKU
POSIADANEGO DO NATYCHMIASTOWEJ DYSPOZYCJI NA TERENIE USA. Nikogo nie
obchodzi, że facet może mieć udziały w polskiej firmie po Ostrołęką,
potężną działkę na Mazurach i mieszkanie w polskim mieście Łodzi.
Albo że ma oszczędności w banku PKO BP w Szczecinie. ktoś, kto choć
raz miał z amerykańskim systemem prawnym zachowanie panów
Morozowskiego i Sekielskiego musiało po prostu przerażać.
Obserwuj wątek
    • kum.z.antalowki Obrzydlistwo! Napastliwi jak poszczute ubeki 18.11.08, 04:37
      A do tego nadgorliwie brnący w absurd. Oczywiście masz rację, że o
      niewinności p. Drzewieckiego świadczy wystarczajaco sam fakt, iż
      pani sędzia w Miami przerwała bieg sprawy po krótkim zapoznaniu się
      z policyjną notatką i przesłuchaniu państwa Drzewieckich. A skoro ta
      (napewno bardzo surowa i skrupulatna) przedstawicielka
      amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości uznała, że ma podstawy do
      uznania, że nie zaszło nic takiego co by miało znamiona
      przestępstwa, albo choćby wykroczenia - to musiała naprawdę mieć
      (przeciw tej policyjnej notatace) jakieś mocne argumenty.
      Najprawdopodobniej - w sylwestrową noc policja zwinęła z ulicy
      jakichś miejscowych awanturników, a z nimi - przez zbieg
      okoliczności - przypadkowo znajdującego sie w tym samym miejscu
      turystę z Polski. Po wylegitymowaniu na komisariacie sprawa
      się wyjaśniła. Choć sam fakt zatrzymania wymagał później szeregu
      czynnosci, ale juz tylko o charakterze formalno - porządkowym. W
      przeciwnym przypadku ruszyłaby maszyna śledczo-prokuratorska. (Co,
      oczywiscie, też jeszcze by nie przesądzało o wyniku ewentualnej
      rozprawy sądowej)... Ale nie ruszyła, bo nie było takiej potrzeby.

      Oboje z żoną - oglądając inkwizytorskie popisy Morozowskiego i
      Sekielskiego w tym "Teraz My" mieliśmy podobne skojarzenia do
      wilkowych. I dotyczące spraw sprzed trzech lat z hakiem i sprzed
      dwóch lat, i historyczne...
      • kronopio77 Ja niesmak czuję po tych budowniczych IVRP: 18.11.08, 09:13
        www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Odnowiciele
        Jeden lepszy od drugiego.
      • lech.niedzielski Re: Obrzydlistwo! Napastliwi jak poszczute ubeki 21.11.08, 18:01
        kum.z.antalowki napisał:

        > A
        B
    • paczula8 Drzewiecki i Sawicka to dwie różne sprawy 18.11.08, 08:36
      Zupelnie nie rozumiem dlaczego ustawiłeś je obok siebie. Jeśli zaś
      chodzi o panów Sekielskiego i Morozowskiego, mam o nich fatalne
      zdanie od lat, sprawa Drzeieckiego niczego tu nie zmienia.
      Marzy mi sie sytuacja, że prace dziennikarza ocenia sie nie za to o
      kim pisze, tylko w jakim stylu to robi ...
      • lech.niedzielski Minister, który nie zna żadnego obcego języka ?! 18.11.08, 08:49
        Słuszną linię ma nasza Partia !
      • wilk.podhalanski Słówko o śmierci. 18.11.08, 10:36

        Jednego napada banda kiboli z bejsbolami z zatłukują go na oczach
        tłumu, a tłum się ślini z emocji, bo cudne widowisko. Innej podają
        tabletkę gwałtu, zaciągaja w krzaki, wykorzystują i zostawiają na
        mrozie, by "suka zdechła i nie sypnęła", o czym rozpowiadają z dumą.
        Jeszcze innego tendencyjny sędzia skazuje na karę śmierci, ku
        uciesze ludzi, nie faktów, i naród ma czego chciał: śmierć zamieniła
        się w rozrywkę.

        Dla mnie pacuzlo nie ma różnicy kto zabił i w jakich
        okolicznościach, bo zginął człowiek. Jeśli celem jakiegoś działania
        nie jest dojście do prawdy, a zniszczenie człowieka poprzez
        osaczenie go ze wszystkich stron, bez szans na obronę, to dla mnie
        nie ma znaczenia, czy robi to wciągający w obłędny romans agent CBA
        z kamerami w sypialni, czy robi to duo M&S z papierami, których nie
        rozumieją, ale poprzez niemożność obrony szargają prywatne życie
        człowieka sprzed lat ku uciesze gawiedzi, nie ku prawdzie.

        Sawicka i Drzewiecki to dokładnie ta sama sprawa, tylko inna branża,
        inne dane w rubrykach, inne konsekwencje, nieco inne osoby.

        Proces zaszczuwania jest dokładnie ten sam.

        I tak jak wtedy PiS przez to przegrał wybory marzy mi się, żeby
        panowie z Teraz My zapłacili spadkiem wiarygodności, oglądalności,
        tytułem "Hieny Roku" - żeby wylecieli na dziennikarski margines.

        Dla losów Drzewieckiego ta sprawa nie ma żadnego znaczenia, poza
        zdewastowanym życiem prywatnym.

        Wilk
        • woda.woda Jeszcze intencje. 18.11.08, 10:41
          W obu przypadkach intencją było zniszczenie człowieka poprzez
          działania skierowane na jego życie prywatne.
          • remez2 Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 10:49
            woda.woda napisała:

            > W obu przypadkach intencją było zniszczenie człowieka poprzez
            > działania skierowane na jego życie prywatne.
            Co ma życie prywatne Beaty S. do domaganie się i wzięcia łapówki?
            • woda.woda Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 10:51
              Zacytuję Wilka: "czy robi to wciągający w obłędny romans agent CBA
              z kamerami w sypialni".
              • remez2 Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 10:55
                woda.woda napisała:

                > Zacytuję Wilka: "czy robi to wciągający w obłędny romans agent CBA
                > z kamerami w sypialni".
                Co ma z tego cytatu wynikać? Romans nie został "skonsumowany", używany jest
                jedynie jako element światłoćmiący. Nikt nie jest w stanie zaprzeczyć, że
                posłanka wzięła ł a p ó w k ę.
                • wilk.podhalanski I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w areszcie 18.11.08, 11:13

                  na Florydzie.

                  Podczas awantur, niejasnych sytuacji na ulicy policja amerykańska
                  interweniuje bez pardonu, aby po pierwsze zdławić zajście zanim się
                  rozwinie, po drugie złapać uczestników od razu i dojśc do prawdy.

                  Gdybyś tam był - miałbyś dokładnie taki sam "rekord" jak Drzewiecki -
                  areszt, kaucja, rozmowa z sędzią, wypuszczenie. Coś, jak u nas
                  mandat za przekroszenie prędkości, tylko ciut poważniej.

                  Jesli ktoś taką akcję wyciąga i czyni z niej zbrodnię (której nie
                  ma) a czyni to w celu ZNISZCZENIA CZŁOWIEKA, a nie sąd i
                  sprawiedliwy wyrok, to taki ktoś jest marginesem społecznym w
                  pejoratywnym znaczeniu.

                  Sawicka stanie przed sądem i tam jej miejsce - tak, jak przed sądem
                  stanął wówczas Drzewiecki.

                  Media pocięły ich twarze żyletkami na oczach społeczeństwa, łamiąc
                  ludziem (kto wie, czy nie niewiennym, albo o winie niewielkiej) tak,
                  jakby byli zbrodniarzami. Było wczoraj blisko stosu, dym już było
                  czuć.

                  Ohydne,
                  Wilk
                  • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:28
                    Wybacz ale nie mogę znaleźć wspólnego mianownika. Każdy kto łamie prawo (chodzi
                    mi o Beatę S.) musi się liczyć z konsekwencjami. Dodatkowymi - jeżeli jest osobą
                    publiczną
                    > Media pocięły ich twarze żyletkami na oczach społeczeństwa, łamiąc
                    > ludziem (kto wie, czy nie niewiennym, albo o winie niewielkiej) tak,
                    > jakby byli zbrodniarzami.
                    W odniesieniu do M.D. masz rację, w odniesieniu do B.S. - zdecydowanie nie. A
                    fragment o jej małej winie to licentia poetica, prawda? :-)
                    • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:33
                      Z jaką intencją i w jakim celu agent CBA wciągnął Sawicką w
                      płomienny romans z kamerami w sypialni?
                      • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:40
                        woda.woda napisała:

                        > Z jaką intencją i w jakim celu agent CBA wciągnął Sawicką w
                        > płomienny romans z kamerami w sypialni?
                        Nie było żadnego płomiennego romansu. W ogóle nie było romansu.
                        W jakim celu Beata S. wzięła łapówkę? Aby spodobać się wyimaginowanemu
                        wielbicielowi?
                        • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:41
                          > Nie było żadnego płomiennego romansu. W ogóle nie było romansu.

                          Aha. Skąd wiesz?
                          • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:46
                            woda.woda napisała:

                            > > Nie było żadnego płomiennego romansu. W ogóle nie było romansu.
                            >
                            > Aha. Skąd wiesz?
                            Z innego źródła niż Twoja wiedza o uwiedzionej panience.
                            • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:47
                              Tja.
                              • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:48
                                woda.woda napisała:

                                > Tja.
                                Co za rzeczowe i wyczerpujące kwestię stwierdzenie.
                                • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:49
                                  Adekwatne do twojej odpowiedzi.
                                  • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:53
                                    woda.woda napisała:

                                    > Adekwatne do twojej odpowiedzi.
                                    Po co zamazujesz sprawę?
                                    Jeżeli na potrzeby tej rozmowy przyjmiemy, że romans miał miejsce, miała prawo
                                    wziąć ł ap ó w k ę?
                                    • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 11:57
                                      Sawicka stanie przed sądem, który rozsądzi o jej winie. I nie to
                                      jest tematem tego, o czym piszę.

                                      Ja piszę o INTENCJACH, które przyświecają ludziom chcących niszczyć
                                      innych ludzi. Intencją agenta CBA było zastawić na Sawicką pułapkę
                                      po to, aby ją zniszczyć.
                                      • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:03
                                        > Ja piszę o INTENCJACH, które przyświecają ludziom chcących niszczyć
                                        > innych ludzi.
                                        Jest to absolutnie naganne.
                                        > Intencją agenta CBA było zastawić na Sawicką pułapkę
                                        > po to, aby ją zniszczyć.
                                        Nieprawda. Po pierwsze agent CBA nie działa jako Brudny Harry. Po drugie -
                                        zachowanie Beaty S. zwróciło na nią uwagę CBA. Po trzecie - podjęta akcja miała
                                        na celu zdobycie dowodów przestępstwa, i tak się stało. Zniszczyła się sama
                                        przez swoją nieuczciwość.
                                        • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:05
                                          Przykro mi, że nie rozumiesz słowa "intencja".
                                          • bard333 dawno mnie tu nie było... i chyba nie wiele 18.11.08, 12:23
                                            straciłem...

                                            a co do intencji, doga wodo... to nie oceniaj innych według samej siebie lub Twoich platfusków...;))) nie każdy ma złe intencje wykończenia człowieka od sameho początku..;)) może chcieli ujawnić łapówkarza?

                                            Durna baba dawno powinna gnić w pierdlu, choćby nawet cała agencja przewinęła się przez jej wyro!!

                                            Ale wiem, wiem... zaraz zaczniesz rozmywać...;)) jak zwykle, toż to woda...;)))
                                            • woda.woda Mylisz się. 18.11.08, 12:24
                                              > Ale wiem, wiem... zaraz zaczniesz rozmywać...;))

                                              Nie zacznę, bo w ogóle nie mam zamiaru z tobą o tym rozmawiać.
                                              • bard333 konsekwentna jak zwykle...;))) 18.11.08, 12:25
                                                to po co odpisujesz??;))
                                        • taziuta Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:06
                                          remez2 napisał:

                                          > > Ja piszę o INTENCJACH, które przyświecają ludziom chcących
                                          > > niszczyć innych ludzi.

                                          Co sądzić o intencjach ludzi przypisujących innym niecne intencje? :)

                                          > ...Po drugie - zachowanie Beaty S. zwróciło na nią uwagę CBA.
                                          > Po trzecie - podjęta akcja miała na celu zdobycie dowodów
                                          > przestępstwa, i tak się stało.

                                          Dokładnie!
                                      • taziuta Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:03
                                        woda.woda napisała:

                                        > ... Intencją agenta CBA było zastawić na Sawicką pułapkę
                                        > po to, aby ją zniszczyć.

                                        To znaczy, Ty mu takie intencje przypisujesz, dodaj...
                                        Bo jak ja zrozumiałem, CBA najpierw otrzymało informację,
                                        że Sawicka jest osobą, która ma problemy z uczciwością, oględnie
                                        mówiąc. A jak może pamiętasz, CBA powołano po to aby wyłuskiwać
                                        nieuczciwych polityków, z grona ich świetlanych kolegów! :)
                                        • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:07
                                          > A jak może pamiętasz, CBA powołano po to aby wyłuskiwać
                                          > nieuczciwych polityków, z grona ich świetlanych kolegów! :)
                                          Pod warunkiem, że nie są z Platformy Obywatelskiej.
                                        • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:07
                                          Tak to działa. Najpierw wypatrujesz człowieka, które byłby podatny
                                          na pułapkę, jaką chcesz zastawić. Patrzysz, jakie ma słabości - a
                                          potem budujesz pułapkę adekwatną do tych słabości. Potem wystarczy
                                          tylko umiejętnie działać i już masz człowieka, który zachowa się
                                          tak, jak tego oczekujesz.

                                          Na tej dokładnie zasadzie działała SB.
                                          • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:14
                                            > Na tej dokładnie zasadzie działała SB.
                                            Argument z rodzaju - a u was Murzynów mordują.
                                            Wg opisanej przez Ciebie zasady działa policja i służby specjalne na całym
                                            świecie. Jest jeszcze prowokacja policyjna, świadek koronny, zakup kontrolowany
                                            itd.
                                            • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:16
                                              Argument w rodzaju: bez sensu.

                                              Rozumiem, że policja nie łapie ludzi, którzy JUŻ dokonali
                                              przestępstwa, tylko prowokuje ludzi do ich popełnienia?
                                              • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:18
                                                woda.woda napisała:


                                                > Rozumiem, że policja nie łapie ludzi, którzy JUŻ dokonali
                                                > przestępstwa, tylko prowokuje ludzi do ich popełnienia?
                                                Źle rozumiesz. Nie pierwszy raz. :-)
                                                • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:20
                                                  Zdaje się, że nie rozumiemy się. Jak zwykle.
                                                  Ciekawa jestem, czemu twoim zdaniem CBA wzięło za obiekt
                                                  zainteresowania Sawicką.
                                                  • zoil44elwer Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:26
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Zdaje się, że nie rozumiemy się. Jak zwykle.
                                                    > Ciekawa jestem, czemu twoim zdaniem CBA wzięło za obiekt
                                                    > zainteresowania Sawicką.
                                                    Ale przyznasz że CBA trafnie wytypowało Sawicką,to był strzał w dziesiątkę czyli
                                                    potwierdzenie że były przesłanki które usprawiedliwiały ;akcję;CBA.Zresztą
                                                    nagrania wynurzeń B Sawickiej na temat biznesów w służbie zdrowia potwierdzają
                                                    to w pełni.
                                                  • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:27
                                                    Tak, trafnie. Widocznie dobrze rozpoznano jej słabości.

                                                    Niemniej ciekawe jest - dlaczego ją wybrano do prowokacji.
                                                  • paero123 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 13:02
                                                    Było wcześniej podnoszone, że CBA działało bez dostatecznych przesłanek tj. wg
                                                    komentatorów Sawicka powinna wcześniej wykazać się jakimiś działaniami, które
                                                    byłyby argumentem do podjęcia próby prowokacji wobec niej. Sama megalomania
                                                    (chodziła i rozpowiadała co to ona nie może) nie mogła być podstawą akcji z
                                                    "uwodzicielem"
                                                    To tak jakby CBA wzięło na celownik pana prezedenta opierając się na jego
                                                    słowach wobec Olejnik o liście i niszczeniu, i zrobilibyu prowokację proponując
                                                    prezydentowi inwigilację M.Olejnik i fabrykowanie fałszywych dokumentów za jego
                                                    przyzwoleniem...
                                                  • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 13:05
                                                    > To tak jakby CBA wzięło na celownik pana prezedenta opierając się
                                                    na jego
                                                    > słowach wobec Olejnik o liście i niszczeniu, i zrobilibyu
                                                    prowokację proponując
                                                    > prezydentowi inwigilację M.Olejnik i fabrykowanie fałszywych
                                                    dokumentów za jego
                                                    > przyzwoleniem...


                                                    Przykłady przez analogię nie są tu mile widziane :)
                                                  • bard333 bo zawsze udreza się w najsłabsze ogniwo...;)) 18.11.08, 12:27
                                                    skoro łaziła i rozpowiadała wszędzie ile to ona może i czego tam nie zrobi, byle za jaką gratyfikację, to sie jej przyjrzeli...

                                                    gdyby siedziała cicho tak jak teraz, to by pies z kulawą noga na nią nie spojrzał...;)) czy myślisz jednak, że na początku to swoją urodą powaliła kaczego siepacza, jak ładnie okreliłaś, spadkobiercę po metodach esbe...;)))
                                                  • woda.woda Czyli potwierdzasz moje słowa. 18.11.08, 12:29
                                                    Wybrano osobę, która rokowała, że złapie się w zastawioną pułapkę.
                                                  • paczula8 Re: Czyli potwierdzasz moje słowa. 18.11.08, 12:40
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Wybrano osobę, która rokowała, że złapie się w zastawioną pułapkę.

                                                    a może wybrano osobe, która podejrzewano o mozliwośc popełnienia
                                                    przestepstwa?

                                                    BTW wodo.wodo jak myslisz, żeby uzyskac potrzebne informacje lepiej
                                                    jest podstawić przystojnego agenta czy zastosować tortury? pierwsza
                                                    opcja może byc nieskuteczna ... ;)
                                                  • wilk.podhalanski Sawicka wkręcanie. 18.11.08, 19:51

                                                    Sz[ieg Marian Zacharski skaperował naukowca Williama H. Bella wedle
                                                    tych samych zasad, wedle jakich skaperowano Sawicką. Nie na
                                                    okolicznośc skłonnosci do popełnienia przestępstwa, tylko na
                                                    okoliczność ewentualnego złamania drugiego człowieka, aby zdradził,
                                                    został przestępcą.

                                                    Superszpieg Harold Adrian Russell Philby twierdził, że 1. każdego da
                                                    się złamać, trzeba znaleźć jego słaby punkt 2. faktyczne
                                                    skaperowanie 1 człowieka na 50 podjetych prób jest sukcesem. Bowiem
                                                    w akcjach specjalnych nie ma czasu na oswajanie latami.

                                                    Gdyby Sawicka nie dała sięuwieśc w ciągu kilku tygodni - agent by ja
                                                    zostawił, takie są reguły. Niestety, nie szukałby kolejnej ofiary
                                                    wśród ludzi innej opcji, tylko nadal by penetrował srodowisko PO, bo
                                                    takie miał zadanie. AGENT NIE WYBIERA CELU.

                                                    Martwi co innego: ordynarny faul moralny, który stał się zaczynem
                                                    przestępstwa, jest przez Ciebie paczulo pomijany. Tak, jakbyś
                                                    uwazała, że zachowanie agenta CBA było nieskazitelne. Rozumiem, że
                                                    dzisiejsze poszukiwania winy u np. iobry uwazasz za cyniczną grę.

                                                    Tymczasem życie ma standardy i morale bez nazw partii i odcieni
                                                    politycznych. Życie nie może kultywować moralności Kalego, bo staje
                                                    się fałszem.

                                                    Wątek jest o niszczeniu ludzi. Nie o osądzaniu ich przez detektywów,
                                                    sędziów, prokuratorów i adwokatów - a o niszczeniu ich przy uzyciu
                                                    strasznej broni, jaką jest medialna infamia. Najgorsza forma
                                                    poniżenia, bo jest czystym linczem.

                                                    I BEZPRAWIEM.

                                                    Kropka.

                                                  • paczula8 Re: Sawicka wkręcanie. 19.11.08, 10:07
                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    >
                                                    > Sz[ieg Marian Zacharski skaperował naukowca Williama H. Bella
                                                    wedle
                                                    > tych samych zasad, wedle jakich skaperowano Sawicką. Nie na
                                                    > okolicznośc skłonnosci do popełnienia przestępstwa, tylko na
                                                    > okoliczność ewentualnego złamania drugiego człowieka, aby
                                                    zdradził,
                                                    > został przestępcą.

                                                    Co to znaczy 'skaperowano' Sawicką?
                                                    Ktos ją nakłonił do współpracy? szantażował? zmusił do łamania prawa?

                                                    Czy Sawicka domagająca się łapówki wyglądała na kobietę złamaną?
                                                    Wilku ... raczysz żartować.
                                                  • swan_ganz ciekawe to co piszesz... 19.11.08, 11:57
                                                    > Niestety, nie szukałby kolejnej ofiary
                                                    > wśród ludzi innej opcji, tylko nadal by penetrował srodowisko PO,
                                                    > bo takie miał zadanie. AGENT NIE WYBIERA CELU.

                                                    mylisz się Wilku; to ZAWSZE agent wybiera sobie cel bo w jego
                                                    organizacja nie są w stanie wskazać mu jego celu - czyli słabej
                                                    moralnie jednostki. Rozpoznać taką jednostkę i wykorzystać do celu
                                                    postawionego przez organizację to właśnie jest robotą agenta....
                                                    Nie wiem czy wiesz Wilku ale infiltracja ludzi powiązanych z władzą
                                                    jest stosowana w tej często wspominanej przez ciebie Ameryce...
                                                    W tym kraju senatorzy, kongresmeni, policjanci, pracownicy
                                                    administracyjni etc. czyli ludzie, którzy otrzymują pensję z budżetu
                                                    zanim otrzymają angaż podpisują kwit w którym stoi, że sami
                                                    rezygnują z części swoich praw obywatelskich i dobrowolnie zgadzają
                                                    się na stosowanie wobec nich tzw. prowokacji bo rozumieją, że skoro
                                                    ich pracodawcą ma być państwo to temu państwu są winni lojalność a
                                                    nie jakimś "biznesmenom" w których się zakochują...

                                                    Wydaje Ci się to dziwne?
                                                  • wilk.podhalanski Celu działania, nie celu jako osoby. 19.11.08, 12:16

                                                    Przepraszam, jeśli wyraziłem się niejasno.

                                                    Wilk
                                                  • bard333 jaką pułapkę???? wszystko odbyło się zgodnie 18.11.08, 12:40
                                                    z prawem! Policja ma prawo zastawiać takie pułapki (jak piszesz ) na mnie i na Ciebie, a wrećz powinna na najważaniejszych polityków!!!

                                                    Zamiast tych spadkobierców po esbe, mogli rozmawiać z nią zwykli bandyci i co? gdyby wtedy z kims poszła do łóżka i przy okazji wzięłą kase, tez byłaby niewinna???
                                                  • woda.woda Ja myślę, 18.11.08, 12:44
                                                    że kawestie winy Sawickiej roztrzygnie sąd.

                                                    Chciałabym tylko, abyś nigdy nie stanął w sytuacji, w której
                                                    wykorzystano by twoją skłonność do kobiet po to, aby ciebie
                                                    zniszczyć.
                                                  • paczula8 Re: Ja myślę, 18.11.08, 12:47
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > że kawestie winy Sawickiej roztrzygnie sąd.
                                                    >
                                                    > Chciałabym tylko, abyś nigdy nie stanął w sytuacji, w której
                                                    > wykorzystano by twoją skłonność do kobiet po to, aby ciebie
                                                    > zniszczyć.

                                                    jaka skłonnośc, co Ty chrzanisz ... kobieta wzięła łapówkę, a potem
                                                    tłumaczyła sie , ze zrobiłą to bo została uwiedziona ...żałosne.

                                                    nie mieszaj pójścia do łóżka z braniem łapówek.
                                                  • bard333 nieraz próbowano...;))) 18.11.08, 12:55
                                                    a czy ktos jej na siłe wciskał łapówkę...???

                                                    a słyszałas może jej nagrane wypowiedzi, jaka butna i cwana baba???!!!

                                                    I jeśli będę kiedykolwiek należał do jakiejkolwiek partii, która może mieć wpływ na cały kraj, to niech próbują i jesli okaze sie zwykłym łapówkarzem to niech mnie wywalą na zbity pysk i wsadza do paki!! bo tam jest miejesce dla łapówkarzy!!!

                                                    i tyle w temacie, a teraz spadam do pracy..;))

                                                    miłego dnia:)
                                                  • woda.woda Nie mów hop :) 18.11.08, 12:57
                                                    Miłego :)
                                                  • lech.niedzielski Re: Ja myślę, 21.11.08, 08:50
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > że kawestie winy Sawickiej roztrzygnie sąd.
                                                    >
                                                    > Chciałabym tylko, abyś nigdy nie stanął w sytuacji, w której
                                                    > wykorzystano by twoją skłonność do kobiet po to, aby ciebie
                                                    > zniszczyć.
                                                    !
                                                  • losiu4 Re: Czyli potwierdzasz moje słowa. 19.11.08, 10:43
                                                    Odpowiadasz na:
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Wybrano osobę, która rokowała, że złapie się w zastawioną pułapkę.

                                                    to chyba oczywiste. Przecież na uczciwego urzędnika, lekarza czy
                                                    posła nie trzeba żadnej pułapki zastawiać. Zastawia się na tych
                                                    nieuczciwych lub podejrzewanych o łapówkarstwo.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Losiu
                                                  • woda.woda Zastawianie pułapek na ludzi, 19.11.08, 10:52
                                                    którzy przedtem nie zrobili niczego niezgodnego z prawem jest
                                                    czynem, który akceptować mogą ludzie o moralności, jakiej ja nie
                                                    rozumiem.
                                                  • taziuta Ależ Wodo! 19.11.08, 11:00
                                                    woda.woda napisała:
                                                    Re: Zastawianie pułapek na ludzi,

                                                    > którzy przedtem nie zrobili niczego niezgodnego z prawem jest
                                                    > czynem, który akceptować mogą ludzie o moralności, jakiej ja nie
                                                    > rozumiem.

                                                    Dlaczego nie odnosisz się do tego co napisał losiu?

                                                    "Zastawia się na tych nieuczciwych lub podejrzewanych o
                                                    łapówkarstwo."

                                                    Gdyby się miało dowody, to nie musiałoby się zastawiać pułapki,
                                                    prawda. Ale jak ma się podejrzenie, później może się okazać, że
                                                    nieuzasadnione, i podejrzany jest uczciwy, to się zastawia pułapkę
                                                    aby takie dowody zdobyć. To jest niemoralne wg Ciebie?!
                                                  • woda.woda Ależ odnoszę się. 19.11.08, 11:04
                                                    Mówimy o zastawianiu pułapek.

                                                    A Sawicka złamało prawo zanim zastawiono na nią pułapkę?

                                                  • taziuta Rozumiesz słowo "podejrzenia"? 19.11.08, 11:08
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Mówimy o zastawianiu pułapek.
                                                    >
                                                    > A Sawicka złamało prawo zanim zastawiono na nią pułapkę?

                                                    Była podejrzewana!
                                                  • woda.woda Owszem, rozumiem. 19.11.08, 11:10
                                                    Jeśli była podejrzewana o to, że może brać łąpówki wystarczyło ją
                                                    pilnie obserwować.
                                                  • taziuta Re: Owszem, rozumiem. 19.11.08, 11:17
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Jeśli była podejrzewana o to, że może brać łąpówki wystarczyło ją
                                                    > pilnie obserwować.

                                                    Cóż, może i tak, ale CBA najwyraźniej uznało inaczej...
                                                  • woda.woda Państwo prawa 19.11.08, 11:20
                                                    nie polega na tym, że podejrzanego o możliwość popełnienia
                                                    przestępstwa obywatela podpuszcza się do jego popełnienia. Tak
                                                    działają państwa totalitarne.

                                                  • wilk.podhalanski Pytanie jest proste: 19.11.08, 12:15

                                                    Czy Sawicka popełniłaby przestępstwo, gdyby nie poznała agenta? Czy
                                                    nie popełniła go z inspiracji agenta? I czy w związku z tym agent
                                                    nie jest współwinny?

                                                    Jesli nie jest, to niewinny jest też Adolf Hitler, który osobiście
                                                    (czyli własnymi rekami i własnym karabinem) niczego złego nikomu nie
                                                    zrobił. Mordowali inni ludzie. (Fuj, ale skojarzenie)

                                                    Jeśli ktoś tego nie rozumie, to albo nie potrafi, albo nie chce,
                                                    więc na marne twój wysiłek, wodo.

                                                    Pozdr.
                                                    Wilk
                                                  • woda.woda Re: Pytanie jest proste: 19.11.08, 12:30
                                                    Inna sprawa, że pani Sawicka okzazała się niezbyt mądrą, słabą
                                                    osobą - ale póki co nie jest to karalne.
                                                  • swan_ganz Re: Pytanie jest proste: 19.11.08, 12:34
                                                    > Inna sprawa, że pani Sawicka okzazała się niezbyt mądrą, słabą
                                                    > osobą - ale póki co nie jest to karalne.

                                                    ale póki jakiś niezawisły Sąd nam nie udowodni wydanym wyrokiem
                                                    inaczej, brak inteligencji nie jest również okolicznością łagodzącą
                                                    Sawicka ma wisieć... :-)
                                                  • woda.woda Re: Pytanie jest proste: 19.11.08, 12:36
                                                    Toteż tylko sąd - po rozpatrzeniu wszelkich aspektów wyda wyrok o
                                                    ewentualnej winie.
                                                  • swan_ganz Re: Pytanie jest proste: 19.11.08, 12:39
                                                    a czy naprawdę potrzebujesz wyroku Sądu by ocenić postępowanie
                                                    Sawickiej? A Twoje własne, wewnętrzne przekonanie po tym co
                                                    widziałeś na filmikach nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia?
                                                  • woda.woda Re: Pytanie jest proste: 19.11.08, 12:41
                                                    Nie mam we krwi linczowania.

                                                    I nie bardzo ufam przekazom medialnym.
                                                  • woda.woda Mogę tylko dodać, 19.11.08, 12:43
                                                    że moje wewnętrzne przekonanie mówi mi właśnie to - pani Sawicka
                                                    jest niezbyt mądrą i słabą osobą.
                                                  • wilk.podhalanski Re: Pytanie jest proste: No dobra, swan. 19.11.08, 12:52

                                                    Strasznie się tu pocisz w tym wątku :)
                                                    No, to ci podsunę zwrot o 180 stopni.
                                                    Uważaj: A jeżeli akta (których nie znasz, bo to kilkadziesią tajnych
                                                    tomów) zawierają tajną informację, że za całą sprawą stał Tusk? Że
                                                    to on osobiście kazał Sawickiej opchnąć działkę, bo na przykład
                                                    potrzebował kasy?
                                                    Co wtedy?
                                                    Zajmujemy się Tuskiem, czy też wyłącznie Sawicka jest winna, bo
                                                    widzieliśmy film i wystarczy? Czyli Tusk jest niewinien i po sprawie?

                                                    Błagam, wysil się i wdrap na pagórek pozbawiony osobistych uprzedzeń.

                                                    Pozdr.
                                                    Wilk

                                                  • paczula8 Re: Pytanie jest proste: No dobra, swan. 19.11.08, 13:09
                                                    analogicznie ...
                                                    wszyscy wiemy, ze za propozycją Rywina stała GTW, sąd jednak uznał
                                                    jego winę ... i co teraz powiesz, Wilku? :)


                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    >
                                                    > Strasznie się tu pocisz w tym wątku :)
                                                    > No, to ci podsunę zwrot o 180 stopni.
                                                    > Uważaj: A jeżeli akta (których nie znasz, bo to kilkadziesią
                                                    tajnych
                                                    > tomów) zawierają tajną informację, że za całą sprawą stał Tusk? Że
                                                    > to on osobiście kazał Sawickiej opchnąć działkę, bo na przykład
                                                    > potrzebował kasy?
                                                    > Co wtedy?
                                                    > Zajmujemy się Tuskiem, czy też wyłącznie Sawicka jest winna, bo
                                                    > widzieliśmy film i wystarczy? Czyli Tusk jest niewinien i po
                                                    sprawie?
                                                    >
                                                    > Błagam, wysil się i wdrap na pagórek pozbawiony osobistych
                                                    uprzedzeń.
                                                    >
                                                    > Pozdr.
                                                    > Wilk
                                                    >
                                                  • wilk.podhalanski Re: Pytanie jest proste: No dobra, paczulo. 19.11.08, 13:19

                                                    Sąds właśnie stwierdził, że GTW nie istniała i na tej kanwie Robert
                                                    Kwiatkowski (zupełnie słusznie) wytacza właśnie proces Sejmowi RP.
                                                    (W uchwale został bezprawnie nazwany członkiem tejże GTW).

                                                    Modlę się o to, byś poewnego dnia napisała "jakieś coś" biorąc pod
                                                    uwagę STAN FAKTYCZNY nawet, jeśli jest ci z nim nie po drodze, a nie
                                                    własne oczekiwania. Bo tak się zostaje komentatorem tendencyjnym.

                                                    Serdecznie pozdrawiam.
                                                    Wilk

                                                    PS
                                                    Robert Kwiatkowski to mroczny władca TVP i naprawdę nie jest moim
                                                    faworytem. Ale prawo jest prawem.
                                                  • paczula8 Re: Pytanie jest proste: No dobra, paczulo. 19.11.08, 13:31
                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    >
                                                    > Sąds właśnie stwierdził, że GTW nie istniała i na tej kanwie
                                                    Robert
                                                    > Kwiatkowski (zupełnie słusznie) wytacza właśnie proces Sejmowi RP.
                                                    > (W uchwale został bezprawnie nazwany członkiem tejże GTW).

                                                    Wilku, jeśli Kwiatkowski czuje sie pomówiony, ma pełne prawo
                                                    skierowac sprawę do sądu.


                                                    > Modlę się o to, byś poewnego dnia napisała "jakieś coś" biorąc pod
                                                    > uwagę STAN FAKTYCZNY nawet, jeśli jest ci z nim nie po drodze, a
                                                    nie
                                                    > własne oczekiwania. Bo tak się zostaje komentatorem tendencyjnym.

                                                    dobrze, wezmę sobie to do serca:) a Ciebie prosze, żebys
                                                    odpowiedział mi na pytanie: czy WG CIEBIE GTW istniała, czy nie?


                                                    > Serdecznie pozdrawiam.

                                                    odzdrawiam:)

                                                    > PS
                                                    > Robert Kwiatkowski to mroczny władca TVP i naprawdę nie jest moim
                                                    > faworytem. Ale prawo jest prawem.

                                                    święte słowa :)
                                                  • wilk.podhalanski Re: Pytanie jest proste: No dobra, paczulo 2. 19.11.08, 14:00

                                                    Nie istniała. Muszę uwierzyć sądowi, który nie znalazł na to dowodów.
                                                    Na coś musimy się zdecydować: albo werdykt sądu jest bardziej
                                                    kompetentny niż nasz osąd medialny, albo winny może być każdy w
                                                    każdej sprawie wedle naszego uznania.

                                                    I jeszcze słowo. Juz kiedyś pisałem o tym zdaje się: sprawa O.J.
                                                    Simpsona. Wszystko na niebie i ziemi wskazywało na to, że zabił
                                                    osobiście swoją żonę i jej przyjaciela. Sąd toczył proces na oczach
                                                    milionow ludzi (pierwsza w historii transmicja tv, oglądałem ją i z
                                                    zaciekawienia, i z konieczności). Ślady krwi znaleziono w jego
                                                    aucie. Ale adwokat pokazał zdjęcie, że pewien policjant stanął na
                                                    kałuży krwi pod domem Simpsona, a nastepnie dokładnie badał samochód
                                                    Simpsona, do ktorego wszedł w tych samych butach. I to wystarczyło,
                                                    by zakwestionować dowód krwi.

                                                    Takich elementów były setki w tym procesie.

                                                    Na koniec sędzia, który w amerykańskim procesie nie ma nic innego do
                                                    roboty, jak wyłącznie czuwać nad jego prawidłowym przebiegiem,
                                                    powiedział do ławy prtzysięgłych: "Teraz idziecie na naradę, by
                                                    wydac werdykt - winien, czy nie winien. Podczas dyskucji wolno wam
                                                    wziąć pdo uwagę wszystkie dowody, jakie zostały przeddstawione w
                                                    procesie i nie wolno wam wziąc pod uwagę rzeczy, które nie pojawiły
                                                    się w procesie, np ocen prasowych czy sugestii znajomych. Nie wolno
                                                    wam brać po duwagę ani czytać materiałów prasowych na ten temat,
                                                    ogladać przekazów telewizyjnych czy radzić się znajomych. za to w
                                                    kazdeejchwili możecie poprosić o ponowne przedstawienie dowodów,
                                                    jakie pojawiły się na sali. Musicie przyjąć, że wszystkie dowody,
                                                    jakie były w tej sprawie do osiągnięcie, zostały tu zaprezentowane i
                                                    tylko nimi wolno się wam kierować. A teraz udajcie się na naradę".

                                                    Koniec.

                                                    O.J. został uniewinniony, bo istniała jedna szansa na milion, że to
                                                    jednak nie on zabil - i to wystarczyło, by go nie skazać.

                                                    Tak wygląda prawo, paczulo. Litera bez uprzedzeń, własnych fobii,
                                                    niechęci, niemal matematyczna formuła dotyczaca dowolnego życia
                                                    ludzkiego.

                                                    Jak sobie wyobrażę, że w Polsce działałaby ława przysięgłycgh,
                                                    złożona ze zwykłych obywateli, to mam ciarki (choć mi się to marzy).
                                                    Bo wiem, że 11 na 12 sędziów postepoiwałoby tak, jak ty tu na
                                                    forum: "według mnie jest winien, choć dowodów nie ma".

                                                    Straszne.

                                                    Twój Wilk.
                                                  • swan_ganz Wilku 19.11.08, 15:51
                                                    > Strasznie się tu pocisz w tym wątku :)
                                                    ee tam... wcale się nie pocę bo siedzę w klimatyzowanych
                                                    pomieszczeniach. I wiesz co jeszcze? Mam wrażenie, że Ty nieźle
                                                    musisz się nakombinować by uniknąć oczywistych odpowiedzi na moje
                                                    pytania... Zupełnie tak samo jak Drzewiecki przed S&M albo Sawicka
                                                    na konferencjach :-)

                                                    Odpowiedź na Twoje pytanie jest tak oczywista, że aż jestem
                                                    zdziwiony faktem jego postawienia; jeśli Tusk maczał w tym swoje
                                                    łapy i wyjdzie to w czasie procesu to też ma za to odpowiedzieć, co
                                                    wcale przecież nie umniejsza w żaden sposób odpowiedzialności
                                                    Sawickiej, tak?
                                                  • wilk.podhalanski Re: Wilku 19.11.08, 16:01

                                                    Dzięki. Tym samym zająłeś się rolą agenta w sprawie Sawickiej.

                                                    A teraz: co to ma do zaszczuwania ludzi, o którym jest ten wątek?

                                                    Pozdr.
                                                    Wilk
                                                  • swan_ganz Re: Państwo prawa 19.11.08, 12:52
                                                    > nie polega na tym, że podejrzanego o możliwość popełnienia
                                                    > przestępstwa obywatela podpuszcza się do jego popełnienia. Tak
                                                    > działają państwa totalitarne.

                                                    czyli Ameryka też jest państwem totalitarnym bo funkcjonariusze tego
                                                    państwa standardowo i dobrowolnie zgadzają się na stosowanie wobec
                                                    nich prowokacji....
                                                  • woda.woda Re: Państwo prawa 19.11.08, 12:55
                                                    Nie znam się na prawie amerykańskim i nie wiem, czy tamci
                                                    funkcjonariusze biorą za cel osoby, które nie popełniły
                                                    przestępstwa a następnie podpuszczają je do jego popełnienia.
                                                  • swan_ganz Wodo...(swoją drogą co to za nick? :-)) 19.11.08, 15:45
                                                    > nie wiem, czy tamci
                                                    > funkcjonariusze biorą za cel osoby, które nie popełniły
                                                    > przestępstwa a następnie podpuszczają je do jego popełnienia.

                                                    bez sensu... Przecież odpowiedź zawiera się w samej idea prowokacji;
                                                    stosuje się ją tylko i wyłącznie wobec osób, kórych postępowanie
                                                    daje nadzieje prowokującym na sukces, tak? Natomiast wobec ludzi,
                                                    którzy już zdążyli popełnić przestępstwo nie stosuje się prowokacji
                                                    tylko stawia się ich przed Sądem..... (że też takie oczywistości
                                                    trzeba wam tłumaczyć...:-0)

                                                    Jak masz Wodo jeszcze jakieś pytania to śmiało; wszystko Ci
                                                    wyjaśnię :-)
                                                  • woda.woda Wolałabyś, 19.11.08, 15:49
                                                    abym miała nick mleko.mleko? Rozważę:)

                                                    PS. Nie, nie mam pytań.
                                                  • woda.woda A poważnie. 19.11.08, 15:52
                                                    swan_ganz napisał

                                                    mojemu sąsiadowi coś źle patrzy z oczu, należałoby sprowokować go
                                                    do jakiegoś niecnego czynu a potem naznaczyć jako złoczyńcę...

                                                    tak?
                                                  • swan_ganz Re: A poważnie. 19.11.08, 16:26
                                                    Wodo - ja nie wątpię, że wszystko i wszystkich możemy sprowadzić do
                                                    absurdu ale odpowiem Ci poważnie na Twoje pytanie skoro uparłaś się
                                                    udawać, że mnie nie rozumiesz...

                                                    > mojemu sąsiadowi coś źle patrzy z oczu, należałoby sprowokować go
                                                    > do jakiegoś niecnego czynu a potem naznaczyć jako złoczyńcę...

                                                    - czy sąsiad pobiera wynagrodzenie ze Skarbu Państwa?
                                                    - czy te jego złe spojrzenie pokrywa się w jakiś sposób z jego
                                                    możliwościami zawodowymi tzn; jest dyrektorem szpitala i sugeruje,
                                                    że za odpowiednią gratyfikacją jest w stanie ustawić jakiś przetarg
                                                    we własnej jednostce? itd.

                                                    Jeśli w obu przypadkach odpowiesz "tak" to wystaw drania bo on
                                                    próbuje okraść również i Ciebie
                                                    Jeślin natomiast jest dyrektorem własnego (prywatnego) szpitala to
                                                    daj u święty spokój; jakość przetargów w jego szpitalu to jego
                                                    problem...

                                                    Teraz qumasz o co mi chodzi?
                                                  • woda.woda Re: A poważnie. 19.11.08, 16:30
                                                    Dla mnie każdy obywatel jest wobec prawa równy.

                                                    Dlatego wolę pisać o zasadzie, niż o przypadkach.
                                                    A zasada, moim zdaniem, powinna być taka, że państwo nie powinno
                                                    zachęcać nikogo do popełnienia przestępstwa. Nawet jeśli komuś źle
                                                    patrzy z oczu tudzież jest prezydentem państwa, który mówi, że
                                                    wykończy dziennikarkę.
                                                  • bush_w_wodzie tak sie hartowala stal 19.11.08, 20:13
                                                    swan_ganz napisał:

                                                    > Wodo - ja nie wątpię, że wszystko i wszystkich możemy sprowadzić do
                                                    > absurdu ale odpowiem Ci poważnie na Twoje pytanie skoro uparłaś się
                                                    > udawać, że mnie nie rozumiesz...
                                                    >
                                                    > > mojemu sąsiadowi coś źle patrzy z oczu, należałoby sprowokować go
                                                    > > do jakiegoś niecnego czynu a potem naznaczyć jako złoczyńcę...
                                                    >
                                                    > - czy sąsiad pobiera wynagrodzenie ze Skarbu Państwa?
                                                    > - czy te jego złe spojrzenie pokrywa się w jakiś sposób z jego
                                                    > możliwościami zawodowymi tzn; jest dyrektorem szpitala i sugeruje,
                                                    > że za odpowiednią gratyfikacją jest w stanie ustawić jakiś przetarg
                                                    > we własnej jednostce? itd.
                                                    >
                                                    > Jeśli w obu przypadkach odpowiesz "tak" to wystaw drania bo on
                                                    > próbuje okraść również i Ciebie


                                                    pieknie panie swan. jesli sasiad ci podpadnie i zdolasz w nim zobaczyc zlodzieja
                                                    (bo skad ma forse na nowy woz?) - to go wystawisz. a jak przypadkiem nie ma
                                                    forsy i nie pracuje w sektorze publicznym to zawsze przeciez moze byc pedofil
                                                    (ma komputer!) albo gwalciciel (ze wzgledow oczywistych). moze tez w
                                                    ostatecznosci przerabiac dzieci na mace (wiadomo kto i czemu).

                                                    i wtedy przyjdzie ktoras z ulubionych tajnych sluzb i zalozy mu podsluch podglad
                                                    monitoring transakcji i podstawi agentke co ma 30 lat a wyglada na 15. i dilera
                                                    z tanimi prochami. i gwarantuje ci ze w co drugim przypadku znajda na niego w
                                                    koncu cos powaznego a w co drugim cos wstydliwego. i wszyscy beda zadowoleni:
                                                    sluzba - bo ma sukces. ty - bo masz drania z glowy. spoleczenstwo - bo
                                                    wykrywalnosc wzrosla. politycy - bo pieniadze na specsluzbe okazaly sie dobrze
                                                    wydane. no i patron calej metody tez bedzie felix czyli zadowolony.

                                                    tylko ze jest tej beczce miodu lyzka dziegdziu. nie bede sie nawet odwolywal do
                                                    takich staromodnych drobiazgow jak poczucie przyzwoitosci czy kodeks honorowy
                                                    (denuncjatorzy byli zawsze pogardzani). po prostu takie - z konstrukcji -
                                                    bolszewickie metody sa nielegalne. prowokacje policyjna jest dzialanie
                                                    podstepnym organow panstwa - a jako takim mozliwym do zastosowania w bardzo
                                                    specjalnych warunkach. mianowicie wtedy gdy istnieja silne podejrzenia (w sensie
                                                    prawnym - a nie zawistengo sasiada denuncjatora ktory widzi zle oko) ze
                                                    popelniane jest przestepstwo. w sposob powtarzalny. po otrzymaniu informacji o
                                                    takim przestepstwie niepopartych jednak dowodami - organy scigania moga
                                                    przeprowadzic prowokacje zmierzajaca do zdobycia dowodow. organy scigania nie
                                                    moga prowokowac nikogo do przestepstwa bez prawnie istotnych przeslanek ze ktos
                                                    tego rodzaju przestepstwa popelnia

                                                    akceptacja dla mozliwosci wykonania prowokacji przeciw dowolnej osobie (w tym
                                                    funkcjonariuszowi panstwowemu) bez uprzednich uprawnionych podejrzen o
                                                    przestepstwie

                                                    odsylam do analizy:

                                                    www.lex.com.pl/czasopisma/gs/granice.html
                                                    >>
                                                    <...>
                                                    Sąd Najwyższy w powyższym postanowieniu z 14 stycznia 2004 r., IV KK 200/03 -
                                                    sprzeciwiając się pojęciu "prowokacja policyjna" daje do zrozumienia, że
                                                    instytucja zakupu kontrolowanego i łapówki kontrolowanej nie może polegać na
                                                    postawie czynnej wobec przestępstwa, tzn. np. na prowokowaniu przestępstwa
                                                    (karalne nakłanianie - podżeganie), gdy nie ma jeszcze skrystalizowanego zamiaru
                                                    u osoby, wobec której prowokacja ma być stosowana; dodajmy: zamiaru, którego
                                                    realizacja została podjęta, ale w świetle art. 13 § 1 k.k. (usiłowanie) bez
                                                    znaczenia jest, czy realizacja została czy nie została doprowadzona do końca. W
                                                    tym sensie prowokacja nie może mieć charakteru czynnego. Z powyższym poglądem
                                                    orzecznictwa, opartym na prostej wykładni językowej przepisów głoszących, że
                                                    prowokacja policyjna powinna być poprzedzona uzyskaniem wcześniej wiarygodnych
                                                    informacji o przestępstwie (czyli o przestępstwie uprzednio popełnionym w
                                                    jakimkolwiek stadium), współbrzmi następujący, jednolity pogląd doktryny:
                                                    "Zawarty w art. 19a ust. 1 przepis regulujący prawne podstawy zakupu
                                                    kontrolowanego pozwala na jego zastosowanie tylko wtedy, gdy organy ścigania
                                                    uzyskają wcześniej wiarygodne informacje o którymkolwiek z przestępstw
                                                    wymienionych w art. 19 ust. 1 ustawy. (...) Podstawą zarządzenia kontrolowanego
                                                    wręczenia lub przyjęcia korzyści jest posiadanie przez organy policyjne
                                                    wiarygodnych informacji o przestępstwie łapownictwa i braku innych możliwości
                                                    ich sprawdzenia"18. Jednak w piśmiennictwie bezpodstawnie zawęża się stosowanie
                                                    kontrolnej łapówki do dwóch przestępstw: "Celem czynności jest sprawdzenie
                                                    uzyskanych wcześniej informacji o przestępstwie z art. 228 lub art. 229 k.k.
                                                    oraz ustalenia sprawców i uzyskania dowodów przestępstwa"19. Z całą pewnością
                                                    art. 19 ust. 1 ustawy o CBA (tak jak art. 19 ust. 1 ustawy o Policji) pozwala,
                                                    aby przy pomocy łapówki kontrolowanej weryfikować przestępstwo z art. 230
                                                    Kodeksu karnego.
                                                    Owo stanowisko judykatury (argumentacja prawnicza) odnośnie biernego charakteru
                                                    prowokacji policyjnej znajduje bezpośrednie uzasadnienie w tekście prawnym.
                                                    Ustawodawca nie daje przyzwolenia na kierowanie działaniami wyczerpującymi
                                                    znamiona czynu zabronionego. Otóż tak, jak w momencie podejmowania decyzji o
                                                    zastosowaniu prowokacji policyjnej warunkiem koniecznym jest dysponowanie nie
                                                    jakimikolwiek informacjami o popełnionym już przestępstwie, ale informacjami
                                                    wiarygodnymi, tak już w fazie stosowania tej przedprocesowej instytucji
                                                    nieprzekraczalna granica jej legalności zakodowana jest w pierwszej kolejności w
                                                    słowie "kierowanie" (obowiązujący art. 19 ust. 4 ustawy o CBA i art. 19a ust. 4
                                                    w brzmieniu pierwotnym ustawy o Policji). "Kierowanie działaniami jest bardziej
                                                    <<stanowcze>> w porównaniu z <<propozycją>>; ma <<mocniejszy wydźwięk>>. Oznacza
                                                    wpływ na czyjeś postępowanie i podporządkowanie swej woli. Pojęcia
                                                    <<propozycja>> i <<kierowanie>> nie są więc tożsame. Ustawa o Policji dopuszcza
                                                    zatem składanie przez tajnego agenta propozycji, co nie oznacza przyzwolenia na
                                                    poważniejsze formy zachowania, które polegają na kierowaniu działaniami
                                                    wyczerpującymi znamiona czynu zabronionego przez ustawę. Sama propozycja
                                                    oczywiście nie powinna być nachalna bądź połączona z groźbą bezprawną, czy
                                                    przymusem fizycznym. Zgodnie z art. 19a ust. 4 ustawy o Policji [w art. 19a ust.
                                                    2 o Policji w brzmieniu obowiązującym] wskazane czynności
                                                    operacyjno-rozpoznawcze mogą polegać także na złożeniu stosownej propozycji. A
                                                    zatem mogą być stosowane wszelkie <<lżejsze>> formy działań agenta, które będą
                                                    np. tylko jego reakcją (odpowiedzią) na przestępne zachowanie sprawcy...
                                                    Podobnie na gruncie art. 29 ust. 1 ustawy o ABW oraz AW należałoby przyjąć, że
                                                    dopuszczalne będą takie <<lżejsze>> formy zachowania, które nie polegają na
                                                    kierowaniu działaniami przestępnymi"20.
                                                    <...>
                                                    <<
                                                  • bush_w_wodzie dokonczenie 19.11.08, 20:17
                                                    ucielo mi koncowke wypowiedzi:

                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    akceptacja dla mozliwosci wykonania prowokacji przeciw dowolnej
                                                    osobie (w tym funkcjonariuszowi panstwowemu) bez uprzednich
                                                    uprawnionych podejrzen o przestepstwie jest akceptacja dla metod totalitarnego
                                                    panstwa policyjnego
                                                  • swan_ganz Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 10:40
                                                    >... (bo skad ma forse na nowy woz?) - to go wystawisz.....
                                                    > jak przypadkiem nie ma forsy i nie pracuje w sektorze publicznym
                                                    > to zawsze przeciez moze byc pedofil (ma komputer!)
                                                    > albo gwalciciel (ze wzgledow oczywistych).
                                                    > moze tez w ostatecznosci przerabiac dzieci na mace (wiadomo kto i
                                                    > czemu).

                                                    Brawo Panie Bush - dałeś pan doskonały przykład tego co ja w poscie
                                                    do Wody nazwałem sprowadzaniem rzeczy do absurdu; ja o sąsiedzie-
                                                    łapówkarzu a pan p macy :)
                                                    Jeszcze raz więc postaram się wytłumaczyć najprościej jak potrafię
                                                    bo widać, że nie tylko Woda nie rozumie ale i pana p. Bush dręczą
                                                    problemy moralne. Pan masz dodatkowy problem bo Pan wydaje się nie
                                                    rozumieć idei jaka przyświecała naszym przodkom żyjącym zgodnie z
                                                    zapisami kodeksów honorowych...

                                                    Otóż panie Bush.... Jeśli powołujemy się na dawne kodeksy honorowe
                                                    to chcąc być sprawiedliwymi nie możemy tego zrobić wybiórczo; albo
                                                    przyjmujemy je ze wszystkimi konsekwencjami albo udajemy, że ich nie
                                                    ma. I tak jeśli piszemy, że wg. ich zapisów; "denucjatorzy byli
                                                    zawsze pogardzani" to nie możemy nie wspomnieć w tym miejscu o
                                                    konsekwencjach jakie wynikałyby z jego zastosowania dla denucjowanych
                                                    A byliby oni gdybyśmy nagle zaczeli respektować te kodeksy (czego
                                                    sobie i panu szczerze życzę) nieboszczykami padniętymi z własnej
                                                    ręki...Po prostu takie rzeczy jak poczucie przyzwoitości, moralność,
                                                    etyka nie były tak jak dziś pustosłowiem i ludzie przyłapani na
                                                    stosowaniu kantów z reguły strzelali sobie w łeb... Nie czekali tak
                                                    jak my dziś na prowokacje, nie mówili tak jak dzisiejsi nasi
                                                    politycy w rodzaju b. prezesa Kwiatkowskiego, że skoro nie da się
                                                    oskarżeń przekuć na język procesowych dowodów i wyroku (myślę tu o
                                                    GTW) to znaczy, że Pan Kwiatkowski jest niewinny i wszystkich którzy
                                                    mówili o istnieniu GTW można teraz ciągać po Sądach.....
                                                    Sprawia Pan wrażenie p Bush osoby, która nie zauważyła
                                                    tej "jakościowej" zmiany rządzących współczesną Polską i faktu, że
                                                    stosują oni zupełnie różne niż nasi przodkowie standardy etyczne; to
                                                    co kiedyś naznaczało środowiska z marginesu czyli; "dopóki nie ma
                                                    twardych dowodów to człowiek jest niewinny", dziś cechuje naszą
                                                    klasę rządzącą.... Moralna ruina naszych polityków w gruncie rzeczy
                                                    nie jest dramatem ale dramatem naszego kraju jest m.in. Pańska
                                                    postawa. Dlaczego tak myślę? Ano dlatego, że m.in. i Pan powołując
                                                    się z jednej strony na honorowe standardy naszych przodków z drugiej
                                                    zaś krzycząc o totalitaryźmie bardzo utrudnia powrót do
                                                    normalności.... Niech mi Pan odpowie dlaczego nasze państwo nie może
                                                    stosować wobec polityków takich samych metod jakie stosuje wobec
                                                    bandytów i złodzieji skoro ci politycy właśnie posługują się
                                                    arsenałem kiedyś przynależnym tylko bandytom czy złodziejom? To jak
                                                    Pan proponuje bronić się przed nimi skoro metody policyjne Pan
                                                    wyklucza bo to i totalitaryzm i Panu honor na to nie pozwala?
                                                    Takim dobrym a aktualnym przykładem takiego właśnie polityka jest b.
                                                    minister Kaczmarek; facet w rozmowach służbowych stosuje żargon
                                                    przynależny mafiosom (czyste numerki, wielcy płatnicy, ludzie od
                                                    śrubek itd.) i dzięki współczesnej technice operacyjnej przyłapany
                                                    na tym swoim niecnym postępowaniu zamiast strzelić sobie w łeb ze
                                                    wstydu nie ma żadnych skrupułów i dziś przed kamerami ma czelność
                                                    rzucać; "oskarżam...."
                                                  • woda.woda Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 10:46
                                                    > bo widać, że nie tylko Woda nie rozumie

                                                    Woda napisała:

                                                    "Dlatego wolę pisać o zasadzie, niż o przypadkach.
                                                    A zasada, moim zdaniem, powinna być taka, że państwo nie powinno
                                                    zachęcać nikogo do popełnienia przestępstwa."

                                                    Czyżbyś się z tym nie zgadzał?
                                                  • swan_ganz Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 11:13
                                                    > "Dlatego wolę pisać o zasadzie, niż o przypadkach.
                                                    > A zasada, moim zdaniem, powinna być taka, że państwo nie powinno
                                                    > zachęcać nikogo do popełnienia przestępstwa."
                                                    >
                                                    > Czyżbyś się z tym nie zgadzał?

                                                    i tak i nie; zasada oczywiście jest jak najbardziej słuszna ale w
                                                    Polsce jest niestety niemożliwa do zastosowania.... No chyba, że
                                                    akceptujemy "standardy etyczne" (cudzysłów nieprzypadkowy)
                                                    dzisiejszej "klasy" (.... nieprzypadkowy) rządzącej i godzimy się w
                                                    imię ..... (no właśnie; w imię czego mamy to zaakceptować?) na
                                                    bezkarne okradanie społeczeństwa....

                                                    Powtórzę pytanie; jak proponowałabyś nam bronić się przed
                                                    politykami, którzy stosują standardy postępowania świata
                                                    przestępczego skoro zwykłe techniki operacyjne przyjęte wobec
                                                    przestępców wobec polityków stosowane ze względów "etycznych (....)
                                                    być nie mogą?
                                                    To trochę tak jak z Michnikiem, który stwierdził przecież, że skoro
                                                    kiedyś zniewolone (bo przecież nie Polaków) państwo podpisało umowę
                                                    w myśl której; "im bardziej się dla nas zeszmacisz tym większą
                                                    otrzymasz od nas gratyfikację" (emerytury ubeckie) to my dziś te
                                                    tamtego państwa umowy mamy honorować... Nie sądzisz Wodo, że to
                                                    czysty absurd? A przecież też dotyczy zasady bo umów rzeczywiście
                                                    należy przestrzegać.
                                                    Uważasz, że powinniśmy jej przestrzegać? A nie wolałabyś widzieć
                                                    zamiast grzebiących dziś w śmietnikach zwykłych, uczciwych ludzi-
                                                    emerytów, którym nie starcza do pierwszego, zobaczyć w tych
                                                    śmietnikach b.ubeków? To pytanie kieruję również do Pana Busha bo on
                                                    jako specjalista etyk na pewno będzie miał tu dużo do powiedzenia
                                                    :-)
                                                  • woda.woda Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 11:27
                                                    Woda:
                                                    > A zasada, moim zdaniem, powinna być taka, że państwo nie powinno
                                                    > > zachęcać nikogo do popełnienia przestępstwa.

                                                    Swan:
                                                    > zasada oczywiście jest jak najbardziej słuszna

                                                    Cieszę się, że się zgadzamy.
                                                    Zasada zawsze jest tylko modelem, do jakiego nalezy dążyć. Dlatego
                                                    też trzeba pokazywać wszelkie od niej odstępstwa. Wiele wskazuje na
                                                    to, że zasada ta została złamana w przypadku pani Sawickiej,
                                                    ponieważ nic niewiadomo o tym, aby złamała ona prawo przedtem,
                                                    zanim zaczęto ją do tego nakłaniać. Inaczej mówiąc - nie
                                                    sprokurowano prowokacji po to, aby znaleźć dowód na wcześniej
                                                    popełnione przestępstwo, tylko stworzono sytuację taką, aby
                                                    przestępstwo popełniła. Złamano zasadę, z którą się zgadzasz.

                                                    > Powtórzę pytanie; jak proponowałabyś nam bronić się przed
                                                    > politykami, którzy stosują standardy postępowania świata
                                                    > przestępczego skoro zwykłe techniki operacyjne przyjęte wobec
                                                    > przestępców wobec polityków stosowane ze względów "etycznych
                                                    (....) być nie mogą?

                                                    Przyznam,że nie bardzo rozumiem pytanie.

                                                    ---
                                                    Nie zgadzam się w tej sprawie z Adamem Michnikiem. Uważam, że
                                                    przywileje emerytalne esbeków zostały nabyte niezgodnie z poczuciem
                                                    sprawiedliwości i jako takie powinny (przywileje, nie emerytury)
                                                    być odebrane nieozytywnie zweryfikowanym.

                                                    Bo zasada to tylko kierunek,który nie wyklucza wyjątków. Nie
                                                    znajduję jednak sytuacji, która pozwalałaby państwu na nakłanianie
                                                    obywatela do popełnienia przestępstwa.





                                                  • swan_ganz Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 12:15
                                                    > Woda:
                                                    > > A zasada, moim zdaniem, powinna być taka, że państwo nie powinno
                                                    > > > zachęcać nikogo do popełnienia przestępstwa.
                                                    >
                                                    > Swan:
                                                    > > zasada oczywiście jest jak najbardziej słuszna

                                                    nie manipuluj Wodo. W dalesz części powiedziałem, że wprawdzie
                                                    zasada jest słuszna ale w dzisiejszej Polsce niemożliwa do
                                                    zastosowania ze względu na klasę naszej klasy rządzącej, tak? Czyli
                                                    co do samej zasady - pełna zgoda, natomiast co do możliwości jej
                                                    zastosowania już nie....

                                                    Czemuś się uparła zrobić z p. Sawickiej ofiarę? Może nie pamiętasz
                                                    już zbyt dobrze tego co ona mówiła więc parę cytatów warto by tu
                                                    przypomnieć;

                                                    -"I rezyduję tutaj, na stałe przeprowadzam się i koniec i kręcimy
                                                    lód, co półtora tygodnia jestem w Sejmie. Codziennie w robocie,
                                                    Warszawa nasza."

                                                    - "Ku... mać, tyle mam układów teraz wypracowanych i to wszystko w
                                                    łeb weźmie, bo nie problem byłby, gdybyśmy my wzięli władzę. "

                                                    - "Może będą wybory za dwa miesiące, może będą za pół roku, może za
                                                    trzy tygodnie. Stąd wiesz, ja muszę być przygotowana na każdy
                                                    wariant. W politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie.

                                                    - "Powiem szczerze, że chciałabym to doprowadzić do końca, jeżeli
                                                    coś z tego mielibyśmy oboje albo ty. Ale jeżeli jest tylko za friko,
                                                    to to pieprzę. "

                                                    Przypomniałeś już sobie Wodo? A teraz popatrz mi prosto w oczy i
                                                    powtórz, że takie słowa padają z ust kobiety zakochanej a nie
                                                    jakiegoś zesputego na wskroś babiszona, który miał ambicje "kręcić
                                                    lody". Panowie z CBA wykazali się dużym profesjonalizmem skoro
                                                    potrafili wyłowić z tłumu akurat taki egzemplarz jak Sawicka choć
                                                    przyznam, że na kolana mnie nie rzucili. W każdym razie popełnili by
                                                    przestępstwo zaniechania gdyby kogoś takiego jak ta pani nie wzieli
                                                    na widelec...

                                                    Tak na marginesie; ja też robię interesy od dobrych kilkunastu lat
                                                    ale tego typu języka to ja nigdy z ust moich partnerów biznesowych
                                                    nie słyszłem. Dopiero pani posłanka Sawicka objaśniła mi o co chodzi
                                                    z tymi lodami; wcześniej kojarzyłem ten zwrot zupełnie inaczej :-)

                                                    > Przyznam,że nie bardzo rozumiem pytanie.
                                                    nie żartuj sobie. Jeśli za polityków mamy takich ludzi jakich mamy
                                                    to jak chciałabyś Wodo chronić nasz interes społeczny skoro
                                                    największym zagrożeniem dla tego interesu są właśnie ci ludzie?
                                                    Nie jest przypadkiem, że w Ameryce ci którzy żyją z podatków
                                                    podpisują stosowny glejt dotyczący właśnie prowokacji bo oni
                                                    świetnie potrafią zrozumieć na czym polega lojalność wobec płatnika
                                                    (wszystko jedno czy małego czy też dużego) Po prostu; lojalność są
                                                    winni temu kto płaci i skoro to panśtwo im płaci to lojalni są wobec
                                                    państwa... W Polsce jest inaczej; minister czy komendant główny
                                                    policji wprawdzie biorą pensję z urzędu ale między sobą po przez
                                                    czyste numerki gadają o innym niż Państwo Wielkim Płatniku.... Skąd
                                                    wiem, że o innym? Ano domyślam się tego z kontekstu ich całej
                                                    rozmowy ale przekuć tych swoich domysłów na język twardych dowodów
                                                    procesowych bym nie potrafił... Myślę, że tego nikt nie potrafi i
                                                    dlatego bezczelnością nazywam postawę Kaczmarka, który żada na to
                                                    dowodów.... To on powinien jakoś udowodnić o kim myślał gdy tak
                                                    mówił. Stosując wobec niego techniki operacyjne w dalszym ciągu
                                                    pewnie (jako społęczeństwo) bylibyśmy w stanie zebrać materiał,
                                                    który byłby już materiałem dowodowym dlsa Sądu ale okazuje się, że
                                                    takich rzeczy robić nie wolno bo przecież Kaczmarek nie popełnił do
                                                    tej pory żadnego przestępstwa więc jest niewinny...
                                                    Stosując waszą logikę postępowania (Twoją Wodo, Wilka czy Busha) czy
                                                    też wasze święte zasady musimy pogodzić się, że na własnej piersi
                                                    wychodowaliśmy sobie stado bezkarnych gnid żyjących ponad prawem bo
                                                    przecież wasze zasady uniemożliwiają jakiekolwiek działanie, które
                                                    mogłoby doprowadzić te gnidy przed Sąd.
                                                  • woda.woda Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 12:44
                                                    Nie manipuluję, odnoszę się do rzeczy, które wydają mi się istotne
                                                    dla tematu. Twoja opinia o klasie politycznej niczego nie wnosi,
                                                    dlatego ją ominęłam.

                                                    > Czemuś się uparła zrobić z p. Sawickiej ofiarę?

                                                    Przypomnij mi zatem, jakiego przestępstwa dopuściła się pani
                                                    Sawicka ZANIM przedsięwzięto wobec niej prowokację.

                                                    > powtórz, że takie słowa padają z ust kobiety zakochanej

                                                    Nie sądzę, aby była tu jakaś norma.

                                                    > Tak na marginesie; ja też robię interesy od dobrych kilkunastu
                                                    lat
                                                    > ale tego typu języka to ja nigdy z ust moich partnerów
                                                    biznesowych
                                                    > nie słyszłem.

                                                    To miło, ale co to wnosi do tematu państwa prawa?

                                                    > Jeśli za polityków mamy takich ludzi jakich mamy

                                                    Również nie jestem zachwycona. Ale nie widzę powodu, aby wobec
                                                    polityków stosować jakieś inne prawo, niż wobec pozostałych
                                                    obywateli.
                                                    Czy też może chodzi ci o to, aby sobie ponarzekać na jakość naszej
                                                    klasy politycznej?
                                                  • swan_ganz Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 13:41
                                                    > Przypomnij mi zatem, jakiego przestępstwa dopuściła się pani
                                                    > Sawicka ZANIM przedsięwzięto wobec niej prowokację.

                                                    Oboje nie znamy pełnego materiału dowodowego więc możemy się tylko
                                                    domyślać przyczyn zainteresowania przez CBA panią Sawicką...
                                                    Ja więc domyślam się, że taką przyczyną był jej język, którym ona
                                                    posługiwała się w gronie zaufanych ludzi. Ty natomiast możesz
                                                    przypuszczać, że to dopiero agent włożył jej to w usta, że dopiero
                                                    przy nim pani poseł nabyła zwrotów godnych bazarowego cwaniaczka...
                                                    Twoja wersja tłumaczyłaby zresztą zaufanie jakim posłankę obdarzali
                                                    koledzy z PO bo jak rozumiem gdyby tylko tak przy nich spróbowała
                                                    stosować taką terminologię to Donek nawet pięć sekund by się nie
                                                    wachał by wyrwać chwasta.... :-)
                                                    Moja wersja zdarzeń jest niestety sporo gorsza dla PO bo ja
                                                    zakładam, że pani poseł Sawicka nie nabyła tej terminologii od
                                                    agenta tylko standardowo używała jej gdy nie była "na wizji".
                                                    Zakładam więc, że ten rodzaj mentalności jaki zaprezentowała ta pani
                                                    jest w pełni akceptowalnym przez kolegów z PO co nie najlepiej
                                                    świadczy o poziomie etyki tych jej kolegów....

                                                    W każdym razie; jakby nie było to i tak z dalszą dyskusją na temat
                                                    tej pani musimy poczekać na wyrok sądowy i jego uzasadnienie. I
                                                    wtedy ktoś z nas się z tym wyrokiem zgodzi a ktoś inny dlaje będzie
                                                    bezproduktywnie pyszczył na forum :-)

                                                    > Nie sądzę, aby była tu jakaś norma.
                                                    nie tyle chodziło mi tu o ustalenie normy postępowania ile o próbę
                                                    zakwalifikowania tej pani do konkretnej grupy społecznej ze względu
                                                    na poziom jej etyki.... Ja niechę by ludzie o takim poziomie
                                                    komunikacji jak poziom pani Sawickiej byli reprezentantami narodu i
                                                    jednym ze sopobów by takich ludzi oznaczyć i wskazać palcem jest
                                                    właśnie niejako profilaktyczna prowokacja. Jak się uda w jej wyniku
                                                    wyłowić ludzi o wątpliwym poziomie etyki to ja uważam to za
                                                    sukces... Nie wykluczam jednak, że dla Ciebie to samo oznacza
                                                    porażkę demokracji bo przecież tacy ludzie nie wyszli jeszcze poza
                                                    fazę projektowania przyszłości więc w świetle prawa są niewinni....

                                                    > To miło, ale co to wnosi do tematu państwa prawa?
                                                    korelacja jest tu bardzo prosta; nigdy nie zbudujemy państwa prawa
                                                    na zgniłych fundamentach budowanych nam przez takich ludzi jak np.
                                                    Sawicka

                                                    > Również nie jestem zachwycona. Ale nie widzę powodu, aby wobec
                                                    > polityków stosować jakieś inne prawo, niż wobec pozostałych
                                                    > obywateli.

                                                    a ja widzę taki powód; jak komuś płacę to od tego kogoś wymagam
                                                    znacznie więcej niż od tego komu nie płacę :-0
                                                  • woda.woda Brawo, Swan! 20.11.08, 13:53
                                                    możemy się tylko
                                                    > domyślać przyczyn zainteresowania przez CBA panią Sawicką...
                                                    > Ja więc domyślam się, że taką przyczyną był jej język, którym ona
                                                    > posługiwała się w gronie zaufanych ludzi.

                                                    I to jest właśnie to, o czym mówimy z Bushem.

                                                    Państwo prawa nie polega na tym, że bierze na widelec obywatela
                                                    dlatego, że nie podoba mu się (w tym wypadku) jego język (innym
                                                    razem może to być kolor skóry, poglądy, orientacja seksualna itp).
                                                    A następnie to samo państwo stwarza sytuacje takie, aby ów obywatel
                                                    złamał prawo. Państwo prawa działa tak, że - jeśli ma podejrzenia
                                                    co do możliwości popełnienia przestępstwa - nie dopuszcza do tego.

                                                    Żadna mentalność, język, poglądy nie mają prawa być powodem
                                                    skłaniania kogoś do popełnienia przestępstwa. Jeśli myślisz
                                                    inaczej, gloryfikujesz totalitaryzm.

                                                    > W każdym razie; jakby nie było to i tak z dalszą dyskusją na
                                                    temat
                                                    > tej pani musimy poczekać na wyrok sądowy i jego uzasadnienie.

                                                    Tak. Dltego nie rozmawiamy tu o tym, czy pani Sawicka jest winna
                                                    braniu łapówki, czy nie.

                                                    > nie tyle chodziło mi tu o ustalenie normy postępowania ile o
                                                    próbę
                                                    > zakwalifikowania tej pani do konkretnej grupy społecznej ze
                                                    względu na poziom jej etyki....

                                                    Pytałeś, czy takim językiem może posługiwać się zakochana kobieta.
                                                    Myślę, że może.

                                                    > a ja widzę taki powód; jak komuś płacę to od tego kogoś wymagam
                                                    > znacznie więcej niż od tego komu nie płacę :-0

                                                    Jasne. Ale czy to znaczy, że dla polityków powinien być jakiś inny
                                                    kodeks karny?

                                                  • swan_ganz Re: Brawo, Swan! 20.11.08, 15:01
                                                    > Państwo prawa działa tak, że - jeśli ma podejrzenia
                                                    > co do możliwości popełnienia przestępstwa - nie dopuszcza do tego.

                                                    w omawianym przypadku tak właśnie organy państwa postąpiły upewniszy
                                                    się wcześniej przy pomocy prowokacji, że gadanie o mocach sprawczych
                                                    pani poseł nie było czczą gadaniną bez pokrycia....

                                                    > Żadna mentalność, język, poglądy nie mają prawa być powodem
                                                    > skłaniania kogoś do popełnienia przestępstwa. Jeśli myślisz
                                                    > inaczej, gloryfikujesz totalitaryzm.

                                                    myślę inaczej ale nie sądzę bym w ten sposób glofyfikował czy też w
                                                    jakiś inny sposób siał propagandę totalitaryzmu...
                                                    Jeśli jakiś urzędnik państwowy (poseł, burmistrz, dyrektor itd) gada
                                                    bzdury dając do zrozumienia, że za jakąś osobistą korzyść
                                                    zadysponuje powierzonym mu przez społeczeństwo majątkiem w sposób
                                                    niekoniecznie zgodny z interesem tego społeczeństwa ale za to
                                                    zgodnie z oczekiwaniami ewentualnego "darczyńcy" to psim obowiązkiem
                                                    organów państwa jest sprawdzić wiarygodność takich deklaracji....
                                                    Jak to zrobić nie stosując prowokacji? Czekając aż trafi się
                                                    faktycznie jakaś druga równie nieuczciwa strona transakcji i dopiero
                                                    wtedy państwo powinno reagować? Przecież jak ktoś jest uczciwy to
                                                    żaden prowokator nic tu nie poradzi bo ktoś ma swoje zasady i wg
                                                    nich żyje.... Mnie np. możesz sobie prowokować do dania łapówki i
                                                    zaręczam Ci, że niezależnie od tego co mi zaproponujesz to i tak
                                                    spełźnie ona na niczym bo ja wierzę w swoje zasady i jestem im
                                                    wierny.

                                                    > Tak. Dltego nie rozmawiamy tu o tym, czy pani Sawicka jest winna
                                                    > braniu łapówki, czy nie.

                                                    to jest tak czy inaczej poza dyskusją; wszyscy widzieli jak brała...
                                                    O czym tu dyskutować?

                                                    > Jasne. Ale czy to znaczy, że dla polityków powinien być jakiś inny
                                                    > kodeks karny?

                                                    nie wiem czy powinniśmy to kodeksowo regulować ale wiem za to, że
                                                    absolutna lojalność wobec włąsnych płatników powinna być dogmatem
                                                    dla polityków. I w pierwszym momencie gdy ich postępowanie podważa
                                                    wiarę w ich lojalność wobec płatników powinni być sprawdzani...
                                                  • woda.woda Re: Brawo, Swan! 20.11.08, 15:09
                                                    Skupmy się na jednym:

                                                    Woda:
                                                    > > Żadna mentalność, język, poglądy nie mają prawa być powodem
                                                    > > skłaniania kogoś do popełnienia przestępstwa. Jeśli myślisz
                                                    > > inaczej, gloryfikujesz totalitaryzm.

                                                    Swan:
                                                    > myślę inaczej ale nie sądzę bym w ten sposób glofyfikował czy też
                                                    w jakiś inny sposób siał propagandę totalitaryzmu...

                                                    I stwierdźmy, że to różni nas w sposób tak zasadniczy, że z
                                                    pewnością nie porozumiemy się co do pozostałych kwestii :)


                                                  • paczula8 Re: Brawo, Swan! 20.11.08, 15:38
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Skupmy się na jednym:
                                                    >
                                                    > Woda:
                                                    > > > Żadna mentalność, język, poglądy nie mają prawa być powodem
                                                    > > > skłaniania kogoś do popełnienia przestępstwa.

                                                    język nie, ale treści, które za pomoca języka są przekazywane mogą
                                                    budzić podejrzenia.

                                                    > Jeśli myślisz
                                                    > > > inaczej, gloryfikujesz totalitaryzm.

                                                    co za bzdura:/
                                                  • woda.woda Paczulo? 20.11.08, 15:55
                                                    Woda:
                                                    > > > > Żadna mentalność, język, poglądy nie mają prawa być powodem
                                                    > > > > skłaniania kogoś do popełnienia przestępstwa.

                                                    Paczula:
                                                    > język nie, ale treści, które za pomoca języka są przekazywane
                                                    mogą budzić podejrzenia.

                                                    Czy podejrzenia powzięte wobec wobec obywatela pozwalają na
                                                    skłanianie go do popełnienia przestępstwa?

                                                    Czy ja może niewyraźnie piszę, że piszę jedno, a ty rozumiesz
                                                    drugie?

                                                  • paczula8 Re: Paczulo? 20.11.08, 16:08
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Woda:
                                                    > > > > > Żadna mentalność, język, poglądy nie mają prawa być pow
                                                    > odem
                                                    > > > > > skłaniania kogoś do popełnienia przestępstwa.
                                                    >
                                                    > Paczula:
                                                    > > język nie, ale treści, które za pomoca języka są przekazywane
                                                    > mogą budzić podejrzenia.
                                                    >
                                                    > Czy podejrzenia powzięte wobec wobec obywatela pozwalają na
                                                    > skłanianie go do popełnienia przestępstwa?

                                                    ech Wodo nie znam sie na prowokacjach policyjnych, mnie wystarcza
                                                    fakt, ze sąd demokratycznego państwa uznał te działania za legalne.

                                                    natomiast mam do Ciebie inne pytanie, czy podejrzenia powzięte
                                                    wobec obywatela/jeńca pozwalają na stosowanie wobec niego
                                                    przemocy/tortur?
                                                    rozumiem, że gdzieś widzisz granicę, mam nadzieję, ze nie przebiega
                                                    ona na linii nasi - wasi.


                                                    >
                                                    > Czy ja może niewyraźnie piszę, że piszę jedno, a ty rozumiesz
                                                    > drugie?
                                                    >

                                                    ja nie tylko rozumiem, ja mam również dobrą pamięć:)
                                                  • woda.woda Re: Paczulo? 20.11.08, 16:22
                                                    > ech Wodo nie znam sie na prowokacjach policyjnych, mnie wystarcza
                                                    > fakt, ze sąd demokratycznego państwa uznał te działania za
                                                    legalne.

                                                    Również się nie znam. Wiem jednak, że państwu nie wolno nakłaniać
                                                    obywatela do popełnienia przestępstwa.

                                                    W kwestii tortur polecam do przemyślenia:
                                                    wyborcza.pl/1,75515,5761388,Majcherek__Reguly_i_wyjatki.html
                                                    wyborcza.pl/1,75515,5780568,Porozmawiajmy_o_torturach.html
                                                    wyborcza.pl/1,75515,5787221,Zakaz_tortur_jak_zakaz_aborcji_.html

                                                  • paczula8 Re: Paczulo? 20.11.08, 23:58
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > > ech Wodo nie znam sie na prowokacjach policyjnych, mnie
                                                    wystarcza
                                                    > > fakt, ze sąd demokratycznego państwa uznał te działania za
                                                    > legalne.
                                                    >
                                                    > Również się nie znam. Wiem jednak, że państwu nie wolno nakłaniać
                                                    > obywatela do popełnienia przestępstwa.
                                                    >
                                                    > W kwestii tortur polecam do przemyślenia:
                                                    > wyborcza.pl/1,75515,5761388,Majcherek__Reguly_i_wyjatki.html
                                                    > wyborcza.pl/1,75515,5780568,Porozmawiajmy_o_torturach.html
                                                    > wyborcza.pl/1,75515,5787221,Zakaz_tortur_jak_zakaz_aborcji_.html
                                                    >

                                                    Wodo.wodo, zamiast podpierać się panami Majcherkiem i Sadurskim
                                                    odpowiedz proszę na pytanie, które Ci zadałam: czy podejrzenia
                                                    powzięte wobec obywatela/jeńca pozwalają na stosowanie wobec niego
                                                    przemocy/tortur? no i gdzie u Ciebie przebiega granica, za która
                                                    wolno podjąć działania niezgodne z prawem? przy czym zwracam uwagę,
                                                    ze działania podjęte przez CBA są przez Ciebie uznane za niezgodne,
                                                    natomiast tortury są ewidentnie niezgodne z prawem międzynarodowym...
                                                    no to od którego momentu można na podstawie podejrzeń wszcząć
                                                    działania?


                                                    p.s. o samych torturach możemy porozmawiać, ale niekoniecznie w tym
                                                    wątku.
                                                  • woda.woda Re: Paczulo? 21.11.08, 00:13
                                                    Chyba się nie rozumiemy.
                                                    Odesłąłam cię do kilku artykułów po to, abyś zobaczyła, w jaki
                                                    sposób ROZWAŻANA jest kwestia ewentualnej dopuszczalności tortur,
                                                    bo to zahaczyłaś.

                                                  • paczula8 Re: Paczulo? 21.11.08, 00:27
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Chyba się nie rozumiemy.
                                                    > Odesłąłam cię do kilku artykułów po to, abyś zobaczyła, w jaki
                                                    > sposób ROZWAŻANA jest kwestia ewentualnej dopuszczalności tortur,
                                                    > bo to zahaczyłaś.
                                                    >

                                                    Wodo, napisałam już, rozwazania na temat tortur - jak chcesz, w
                                                    oparciu o artykuły, które zalinkowałaś - mozemy snuć, ale w innym
                                                    wątku ... teraz proszę, żebyś odpowiadziała na pytania, które Ci
                                                    zadałam.
                                                  • woda.woda Re: Paczulo? 21.11.08, 00:29
                                                    Odpowiedzi na twoje pytania są w zalinkowanych artykułach - lepiej,
                                                    niż autorzy nie odpowiem na nie.
                                                  • paczula8 Re: Paczulo? 21.11.08, 00:32
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Odpowiedzi na twoje pytania są w zalinkowanych artykułach -
                                                    lepiej,
                                                    > niż autorzy nie odpowiem na nie.

                                                    Wodo, ja tu nie dyskutuję z panem Majcherkiem tylko z Tobą ...
                                                    czekam na odpowiedź ... spróbuj sama, dasz rade ;)
                                                  • woda.woda Re: Paczulo? 21.11.08, 00:35
                                                    Spróbuj przeczytać i zastanowić się. Innej odpowiedzi ci nie
                                                    udzielę.


                                                    Oczekujesz odpowiedzi czarno-biało - a takich nie otrzymasz.

                                                    "Łatwo być moralistą i pryncypialistą w fotelu czy przy
                                                    komputerowym biurku, gdy nie trzeba dokonywać rzeczywistych
                                                    rozstrzygnięć w starciu z realnymi zagrożeniami."- to jak raz
                                                    dedykowane tobie.
                                                  • paczula8 Re: Paczulo? 21.11.08, 01:18
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Spróbuj przeczytać i zastanowić się. Innej odpowiedzi ci nie
                                                    > udzielę.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Oczekujesz odpowiedzi czarno-biało - a takich nie otrzymasz.
                                                    >
                                                    > "Łatwo być moralistą i pryncypialistą w fotelu czy przy
                                                    > komputerowym biurku, gdy nie trzeba dokonywać rzeczywistych
                                                    > rozstrzygnięć w starciu z realnymi zagrożeniami."- to jak raz
                                                    > dedykowane tobie.

                                                    Mnie?:)))
                                                    Szanowna Pani Wodo, czy Pani dobrze sie czuje? Czy chce Pani, żebym
                                                    zacytowała Pani słowa, w których moralizuje Pani i załamuje rączki
                                                    nad krzywdą jaka spotkała uczciwą obywatelkę ze strony złego
                                                    człowieka z CBA? Łatwo byc moralistą, tak tak Pani Wodo, zanim
                                                    zadedykuje Pani te słowa komukolwiek radzę zastanowic sie czy nie
                                                    odnoszą sią do Pani ... :)

                                                    a wracając do tematu, nie oczekuję odpowiedzi czarno - białej, w
                                                    ogóle nie oczekuję odpowiedzi dotyczącej tortur ... oczekuje
                                                    odpowiedzi dotyczącej granicy ... odpowiedzi na moje pytania u
                                                    Majcherka nie znajdę, bo ich tam znaleźć nie mogę.

                                                    no więc, odpowiesz Wodo gdzie przebiega granica kiedy z
                                                    moralizatorki przemieniasz się w krytyka moralistów?
                                                  • woda.woda Pytanie o granice 21.11.08, 01:43
                                                    i oczekiwanie, że usłyszy się gotową receptę, gdzie one przebiegają
                                                    w kwestiach tak skomplikowanych, jak walka z terroryzmem jest
                                                    dziecinne.

                                                    A łączenie tego z nakłanianiem obywatela do wzięcia łapówki przez
                                                    CBA - delikatnie mówiąc - niezrozumiałe. Świadczy bowiem o tym, że
                                                    autorka nie widzi różnicy między tym, jakim niebezpieczeństwem dla
                                                    świata jest terroryzm a łapówką wziętą przez nieuczciwego polityka.

                                                    PS Pytanie o granice jest pytaniem o czarno-biały obraz świata,
                                                    'miłośniczko' dzielenia włosa na czworo.

                                                    Ps.PS. Jeśli idzie o mnie wyczerpałam temat, na jaki rozmawiałam z
                                                    tobą - ta rozmowa nic nie wnosi.
                                                  • taziuta A może zamiast prowokacji, tortury?! :) 21.11.08, 06:41
                                                    woda.woda napisała:
                                                    Re: Pytanie o granice

                                                    > ...
                                                    > autorka nie widzi różnicy między tym, jakim niebezpieczeństwem dla
                                                    > świata jest terroryzm a łapówką wziętą przez nieuczciwego polityka.

                                                    Rzeczywiście, niewłaściwe porównanie, bo nieuczciwy polityk, ze
                                                    skorodowanym, fanatycznym umysłem, dodatkowo skorumpowany przez
                                                    wielki biznes, w odwecie za 3.000 ofiar ataku terrorystycznego,
                                                    napadł na Irak i przyczynił się do śmierci 600.000 ludzi.
                                                    Pobił największego terrorystę świata na głowę!

                                                    Wychodzi na to, że powinniśmy zacząć ROZWAŻAĆ torturowanie
                                                    polityków, aż zgodzą się zdradzić swoje zbrodnicze knowania.
                                                    Jeśli miałoby to uratować mnogie życia, to może warto? :)))
                                                  • bush_w_wodzie o rany 21.11.08, 11:31
                                                    taziuta napisał:

                                                    > woda.woda napisała:
                                                    > Re: Pytanie o granice
                                                    >
                                                    > > ...
                                                    > > autorka nie widzi różnicy między tym, jakim niebezpieczeństwem dla
                                                    > > świata jest terroryzm a łapówką wziętą przez nieuczciwego polityka.
                                                    >
                                                    > Rzeczywiście, niewłaściwe porównanie, bo nieuczciwy polityk, ze
                                                    > skorodowanym, fanatycznym umysłem, dodatkowo skorumpowany przez
                                                    > wielki biznes, w odwecie za 3.000 ofiar ataku terrorystycznego,
                                                    > napadł na Irak i przyczynił się do śmierci 600.000 ludzi.
                                                    > Pobił największego terrorystę świata na głowę!
                                                    >


                                                    taziuto - wlos mi sie zjezyl na glowie.

                                                    po pierwsze: watpie zeby jakikolwiek piekny tomasz zdolal udowodnic bushowi
                                                    wziecie lapowki. bo tez najpewniej zadnej lapowki nie bylo - bo i po co mialaby
                                                    byc? wyborcy wybrali busha na prezydenta doskonale wiedzac o jego korzeniach i
                                                    zwiazkach z kompleksem zbrojeniowo-petrochemicznym. wiec to zupelnie nie pasuje

                                                    po drugie: pozwole sobie przypomniec ci sytuacje w iraku przed wojna. z tego co
                                                    nam wiadomo byla ona wyjatkowo niedobra dla mieszkancow. i problem w tym ze
                                                    trudno sobie wyobrazic jakies cudowne rozwiazanie ktore by ja moglo uzdrowic bez
                                                    rozlewu krwi. usa pelnia role globalnego policjanta - i dzieki temu m.in. mamy
                                                    od 60 lat globalny pokoj. i nie sposob pominac tego aspektu w dyskusji sprawy
                                                    iraku. a nazywanie rzadu usa `terrorystami' to juz jest pomieszanie z poplataniem

                                                    po trzecie: jesli juz liczysz ofiary - to zrob to uczciwie.

                                                    a) iraq body count mowi o 90 tys a nie o 600 tys

                                                    b) zdecydowana wiekszosc z tych ofiar to ofiary wojny domowej a nie dzialan us army

                                                    c) odejmij od tej ilosci ofiar ze wspolczynnikiem korygujacym wklad wlasny -
                                                    spodziewana ilosc ofiar rezimu husseina (zamordowanych i torturowanych) w
                                                    analogicznym czasokresie



                                                    >
                                                    > Wychodzi na to, że powinniśmy zacząć ROZWAŻAĆ torturowanie
                                                    > polityków, aż zgodzą się zdradzić swoje zbrodnicze knowania.
                                                    > Jeśli miałoby to uratować mnogie życia, to może warto? :)))
                                                    >

                                                    ja bym zastosowal metode hybrydowa: z jednej strony kat z cegami a z drugiej
                                                    wino kobiety i spiew. a delikwent w srodku z glowa w pozytonowym tomografie
                                                    emisyjnym

                                                    no i oczywiscie my za pulpitem sterujacym
                                                  • woda.woda Chyba mi się podoba, Bushu 21.11.08, 11:38
                                                    nazywanie metodą hybrydową Sądu Ostatecznego oraz

                                                    > no i oczywiscie my za pulpitem sterujacym

                                                    panaboska rola "nas" :)
                                                  • bush_w_wodzie Re: Chyba mi się podoba, Bushu 21.11.08, 11:44
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > nazywanie metodą hybrydową Sądu Ostatecznego oraz
                                                    >

                                                    dziekuje :)

                                                    ale z ta drobna roznica ze na sadzie ostatecznym na prawo jest prawdziwa nagroda
                                                    a w mojej metodzie - to tylko przyjemniejsza droga pod cegi kata


                                                    > > no i oczywiscie my za pulpitem sterujacym
                                                    >
                                                    > panaboska rola "nas" :)
                                                    >

                                                    zobaczymy czy taziuta sie skusi
                                                  • taziuta Re: o rany 21.11.08, 13:16
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > taziuta napisał:

                                                    > > Rzeczywiście, /.../ nieuczciwy polityk, ze skorodowanym,
                                                    > > fanatycznym umysłem, dodatkowo skorumpowany przez wielki
                                                    > > biznes, ...

                                                    > po pierwsze: watpie zeby jakikolwiek piekny tomasz zdolal
                                                    > udowodnic bushowi wziecie lapowki. /.../ wyborcy wybrali busha na
                                                    > prezydenta doskonale wiedzac o jego korzeniach i zwiazkach
                                                    > z kompleksem zbrojeniowo-petrochemicznym.

                                                    Korupcja niejedno ma imię. A wyborców można, jak wiemy,
                                                    można ogłupiać na tysiące sposobów. Na przykład kolorami alertów. :)

                                                    > > ...w odwecie za 3.000 ofiar ataku terrorystycznego,
                                                    > > napadł na Irak i przyczynił się do śmierci 600.000 ludzi.
                                                    > > Pobił największego terrorystę świata na głowę!

                                                    > ... usa pelnia role globalnego policjanta - i dzieki
                                                    > temu m.in. mamy od 60 lat globalny pokoj. i nie sposob pominac
                                                    > tego aspektu w dyskusji sprawy iraku.

                                                    Przypomnę, że nie wkraczaliśmy do Iraku aby pozbyć się Husajna,
                                                    lecz pod pretekstem odmowy likwidacji przez niego bmr, oraz z powodu
                                                    jego rzekomych związków z Alkaidą. Rola policjanta została
                                                    przywołana, jako kolejne fałszywe usprawiedliwienie,
                                                    gdy okazało się, że 2 pierwsze to były kłamstwa...

                                                    > a nazywanie rzadu usa `terrorystami' to juz jest pomieszanie z
                                                    > poplataniem

                                                    Nie nazwałem tak rządu usa, choć po zastanowieniu nasuwa się
                                                    pytanie, co jest groźniejsze dla świata (niekoniecznie dla USA :),
                                                    terroryści zabijający 3.000 ludzi, czy USA, które w chybionym
                                                    rewanżu (chybionym bo skierowanym przeciw niewinnym śmierci tych
                                                    3.000) przyczynia się do śmierci 600.000 osób...

                                                    > po trzecie: jesli juz liczysz ofiary - to zrob to uczciwie.
                                                    > a) iraq body count mowi o 90 tys a nie o 600 tys

                                                    Mówisz o wyliczeniach zakłamanego rządu amerykańskiego? :)

                                                    > b) zdecydowana wiekszosc z tych ofiar to ofiary wojny domowej a
                                                    > nie dzialan us army

                                                    Wkroczenie armii USA, i rozwiązanie armii i policji Husajna,
                                                    przyczyniło się do tej wojny domowej...

                                                    > c) odejmij od tej ilosci ofiar ze wspolczynnikiem korygujacym
                                                    > wklad wlasny - spodziewana ilosc ofiar rezimu husseina
                                                    (zamordowanych i torturowanych) w analogicznym czasokresie

                                                    Tu można zgadywać i podawać dowolne liczby, ale tak do niczego nie
                                                    dojdziemy, bo przypominam, że nie dla zaprowadzenia porządku USA tam
                                                    wkroczyły, ale dla ropy, czyli w interesie wielkiego biznesu.
                                                    Czyli kłania się korupcja polityczna, jednak! cbdu :)))
                                                  • bush_w_wodzie Re: o rany 21.11.08, 14:06
                                                    taziuta napisał:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > > taziuta napisał:
                                                    >
                                                    > > > Rzeczywiście, /.../ nieuczciwy polityk, ze skorodowanym,
                                                    > > > fanatycznym umysłem, dodatkowo skorumpowany przez wielki
                                                    > > > biznes, ...
                                                    >
                                                    > > po pierwsze: watpie zeby jakikolwiek piekny tomasz zdolal
                                                    > > udowodnic bushowi wziecie lapowki. /.../ wyborcy wybrali busha na
                                                    > > prezydenta doskonale wiedzac o jego korzeniach i zwiazkach
                                                    > > z kompleksem zbrojeniowo-petrochemicznym.
                                                    >
                                                    > Korupcja niejedno ma imię. A wyborców można, jak wiemy,
                                                    > można ogłupiać na tysiące sposobów. Na przykład kolorami alertów.
                                                    > :)

                                                    ach. wiec cala idea demokracji jest nic niewarta? musimy wyreczyc
                                                    zdezorientowanych wyborcow twoim/moim hybrydowym rozwiazaniem?


                                                    >
                                                    > > > ...w odwecie za 3.000 ofiar ataku terrorystycznego,
                                                    > > > napadł na Irak i przyczynił się do śmierci 600.000 ludzi.
                                                    > > > Pobił największego terrorystę świata na głowę!
                                                    >
                                                    > > ... usa pelnia role globalnego policjanta - i dzieki
                                                    > > temu m.in. mamy od 60 lat globalny pokoj. i nie sposob pominac
                                                    > > tego aspektu w dyskusji sprawy iraku.
                                                    >
                                                    > Przypomnę, że nie wkraczaliśmy do Iraku aby pozbyć się Husajna,
                                                    > lecz pod pretekstem odmowy likwidacji przez niego bmr, oraz z powodu
                                                    > jego rzekomych związków z Alkaidą.


                                                    to zalezy kto.

                                                    nieprawda jest ze argument o paskudnosci rezimu husseina nie byl wazny w tej
                                                    dyskusji

                                                    > Rola policjanta została
                                                    > przywołana, jako kolejne fałszywe usprawiedliwienie,
                                                    > gdy okazało się, że 2 pierwsze to były kłamstwa...
                                                    >

                                                    rola policjanta byla zawsze kluczowym kontekstem tych rozwazan. przypomne ze
                                                    argumentowano np o paraleli iraku z japonia i niemcami po wojnie


                                                    > > a nazywanie rzadu usa `terrorystami' to juz jest pomieszanie z
                                                    > > poplataniem
                                                    >
                                                    > Nie nazwałem tak rządu usa, choć po zastanowieniu nasuwa się
                                                    > pytanie, co jest groźniejsze dla świata (niekoniecznie dla USA :),
                                                    > terroryści zabijający 3.000 ludzi, czy USA, które w chybionym
                                                    > rewanżu (chybionym bo skierowanym przeciw niewinnym śmierci tych
                                                    > 3.000) przyczynia się do śmierci 600.000 osób...
                                                    >


                                                    bo swiat bez usa bylby oaza pokoju i spokoju - prawda?


                                                    > > po trzecie: jesli juz liczysz ofiary - to zrob to uczciwie.
                                                    > > a) iraq body count mowi o 90 tys a nie o 600 tys
                                                    >
                                                    > Mówisz o wyliczeniach zakłamanego rządu amerykańskiego? :)
                                                    >

                                                    nie. o wyliczeniach organizacji spolecznej

                                                    www.iraqbodycount.org/

                                                    > > b) zdecydowana wiekszosc z tych ofiar to ofiary wojny domowej a
                                                    > > nie dzialan us army
                                                    >
                                                    > Wkroczenie armii USA, i rozwiązanie armii i policji Husajna,
                                                    > przyczyniło się do tej wojny domowej...
                                                    >

                                                    zgoda. ale podchodzac do sprawy obiektywnie trzeba przyznac ze ci ludzie nie
                                                    zabijaja sie dlatego ze usa ich do tego popycha - tylko dlatego ze sie
                                                    nienawidza. i te uczucia nie zrodzily sie wczoraj - tylko byly trzymane w kotle
                                                    przez paskudny rezim husseina


                                                    > > c) odejmij od tej ilosci ofiar ze wspolczynnikiem korygujacym
                                                    > > wklad wlasny - spodziewana ilosc ofiar rezimu husseina
                                                    > (zamordowanych i torturowanych) w analogicznym czasokresie
                                                    >
                                                    > Tu można zgadywać i podawać dowolne liczby,


                                                    mozna tez sprobowac dokona ekstrapolacji tego co dzialo sie przed atakiem


                                                    > ale tak do niczego nie
                                                    > dojdziemy, bo przypominam, że nie dla zaprowadzenia porządku USA tam
                                                    > wkroczyły, ale dla ropy, czyli w interesie wielkiego biznesu.
                                                    > Czyli kłania się korupcja polityczna, jednak! cbdu :)))


                                                    szukanie jednej przyczyny dzialania za ktorym stoja przyczyny wielokrotnie
                                                    zlozone jest ryzykowne. mozna latwo wpasc w pulapke intelktualnego wygodnictwa

                                                  • taziuta Re: o rany 21.11.08, 14:25
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > > Przypomnę, że nie wkraczaliśmy do Iraku aby pozbyć się Husajna,
                                                    > > lecz pod pretekstem odmowy likwidacji przez niego bmr, oraz z
                                                    > > powodu jego rzekomych związków z Alkaidą.

                                                    > to zalezy kto.

                                                    Mówię o oficjalnie podawanych powodach.

                                                    > > Wkroczenie armii USA, i rozwiązanie armii i policji Husajna,
                                                    > > przyczyniło się do tej wojny domowej...

                                                    > zgoda. ale podchodzac do sprawy obiektywnie trzeba przyznac ze ci
                                                    > ludzie nie zabijaja sie dlatego ze usa ich do tego popycha - tylko
                                                    > dlatego ze sie nienawidza. i te uczucia nie zrodzily sie wczoraj -
                                                    > tylko byly trzymane w kotle przez paskudny rezim husseina

                                                    No właśnie! I tu dochodzimy do pytania, czy lekarstwo nie zabiło
                                                    większej liczby Irakijczyków niż choroba, którą miało rzekomo
                                                    leczyć...

                                                    > szukanie jednej przyczyny dzialania za ktorym stoja przyczyny
                                                    > wielokrotnie zlozone jest ryzykowne. mozna latwo wpasc w pulapke
                                                    > intelktualnego wygodnictwa...

                                                    I kto to mówi?! :)
                                                    Przypominam, że to wg Ciebie napadliśmy na Irak aby usunąć Husajna,
                                                    a nie tak jak mówił rząd amerykański po to aby znaleźć BMR oraz dla
                                                    ukarania za wspieranie Alkaidy...
                                                  • bush_w_wodzie Re: o rany 21.11.08, 14:57
                                                    taziuta napisał:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > > > Przypomnę, że nie wkraczaliśmy do Iraku aby pozbyć się Husajna,
                                                    > > > lecz pod pretekstem odmowy likwidacji przez niego bmr, oraz z
                                                    > > > powodu jego rzekomych związków z Alkaidą.
                                                    >
                                                    > > to zalezy kto.
                                                    >
                                                    > Mówię o oficjalnie podawanych powodach.
                                                    >


                                                    moze. _dla_mnie_ istnienie rezimu husseina bylo jedynym liczacym sie powodem. on
                                                    nie mial oczywiscie mocy prawnej ale byl podnoszony takze oficjalnie

                                                    >
                                                    > > > Wkroczenie armii USA, i rozwiązanie armii i policji Husajna,
                                                    > > > przyczyniło się do tej wojny domowej...
                                                    >
                                                    > > zgoda. ale podchodzac do sprawy obiektywnie trzeba przyznac ze ci
                                                    > > ludzie nie zabijaja sie dlatego ze usa ich do tego popycha - tylko
                                                    > > dlatego ze sie nienawidza. i te uczucia nie zrodzily sie wczoraj -
                                                    > > tylko byly trzymane w kotle przez paskudny rezim husseina
                                                    >
                                                    > No właśnie! I tu dochodzimy do pytania, czy lekarstwo nie zabiło
                                                    > większej liczby Irakijczyków niż choroba, którą miało rzekomo
                                                    > leczyć...
                                                    >


                                                    pytanie jest bardzo dobre. i nie znam na nie odpowiedzi


                                                    > > szukanie jednej przyczyny dzialania za ktorym stoja przyczyny
                                                    > > wielokrotnie zlozone jest ryzykowne. mozna latwo wpasc w pulapke
                                                    > > intelktualnego wygodnictwa...
                                                    >
                                                    > I kto to mówi?! :)
                                                    >

                                                    leniuch


                                                    > Przypominam, że to wg Ciebie napadliśmy na Irak aby usunąć Husajna,
                                                    > a nie tak jak mówił rząd amerykański po to aby znaleźć BMR oraz dla
                                                    > ukarania za wspieranie Alkaidy...


                                                    oczywiscie ze te dwa ostatnie powody sa niepowazne. wydaje mi sie ze nigdy w nie
                                                    nie wierzylem. pierwszy jest zas tym ktory mnie przekonal ze ta interwencja nie
                                                    jest czystym zbojectwem

                                                    wierze takze ze interesy kompleksu zbroj.-petroch. byly wazna komponenta

                                                    ale sa jeszcze mozliwe powody ktore sa rzeczywiste a wcale nie swiadczace o
                                                    czyjejkolwiek zlej woli. takim powodem moze byc chec wzmocnienia amerykanskiej
                                                    obecnosci wojskowej na bliskim wschodzie wobec problemow w arabii saudyjskiej i
                                                    wzmacnianiu sie rosji (i jej roli w iraku) oraz iranu. te powody mozesz uznawac
                                                    za egoistyczne ze strony usa ale dla mnie one takie wcale nie musza byc.
                                                    stabilnosc regionu zaopatrujacego swiat w rope jest jednym z fundamentow
                                                    globalnego bezpieczenstwa i stabilnosci gospodarczej (r.i.p)
                                                  • taziuta Re: o rany 21.11.08, 15:19
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > ... takim powodem moze byc chec wzmocnienia amerykanskiej
                                                    > obecnosci wojskowej na bliskim wschodzie wobec problemow w arabii
                                                    > saudyjskiej i wzmacnianiu sie rosji (i jej roli w iraku) oraz
                                                    > iranu. te powody mozesz uznawac za egoistyczne ze strony usa ale
                                                    > dla mnie one takie wcale nie musza byc. stabilnosc regionu
                                                    > zaopatrujacego swiat w rope jest jednym z fundamentow globalnego
                                                    > bezpieczenstwa i stabilnosci gospodarczej (r.i.p)

                                                    Myślę, że to mógł być rzeczywiście główny powód podboju Iraku.
                                                    Z punktu widzenia "zachodu" prawdopodobnie do przyjęcia. Ale z
                                                    punktu widzenia świata arabskiego, a Irakijczyków w szczególności,
                                                    zdecydowanie nie...

                                                    Zauważ, jak od lat USA brną w sytuację bez wyjścia. Zaczęło się od
                                                    ich wspiercia dla Izraela, który morduje i wysiedla (lub odwrotnie),
                                                    walnie się przyczyniając do wzmożonej produkcji narybku dla
                                                    terrorystów....

                                                    W skrócie, postawa USA na Bliskim Wschodzie powoduje, że Bin Laden
                                                    znajduje posłuch gdy mówi: "Wydarzenia dowiodły ważnej prawdy (...)
                                                    Stało się jasne, że Zachód jako taki, a Ameryka w szczególności,
                                                    żywią wobec islamu niewysłowioną nienawiść (...) Nasz terroryzm
                                                    przeciwko Stanom Zjednoczonym ma na celu zmuszenie ich, by
                                                    zaprzestały poparcia dla Izraela."

                                                    Następnie Alkaida niszczy WTC, ginie prawie 3.000 ludzi.

                                                    Następnie NATO udaje sie z ekspedycją karną do Afganistanu, który
                                                    dawał schronienie Alkaidzie. I tę akcję można by jeszcze zrozumieć,
                                                    choć dziś wiemy, że była nieskuteczna. Taniej, i pewnie skuteczniej
                                                    było bombardować talibów z powietrza...

                                                    Następnie napadamy na Irak, tworząc kolejne gniazdo chowu
                                                    terrorystów. I tak spirala się nakręca. I powiedz, czy przypadkiem
                                                    Bin Laden nie ma trochę tacji, obwiniając USA
                                                  • taziuta Trochę za szybko mi się wysłało... 21.11.08, 15:29
                                                    taziuta napisał:

                                                    ...
                                                    > Następnie napadamy na Irak, tworząc kolejne gniazdo chowu
                                                    > terrorystów. I tak spirala się nakręca. I powiedz, czy przypadkiem
                                                    > Bin Laden nie ma trochę tacji, obwiniając USA

                                                    Końcówka poszła "niedopracowana" :)

                                                    Poniższs mi się bardziej podoba:

                                                    Następnie napadamy na Irak (z powodów dla nas być może
                                                    akceptowalnych, ale dla Arabów nie), tworząc kolejną chodowlę
                                                    terrorystów...

                                                    My wiemy, że tak nie jest, ale wcale się nie dziwię, że Arabowie
                                                    mogą to widzieć tak jak Bin Laden, tj., że "/Amerykanie/ żywią wobec
                                                    islamu niewysłowioną nienawiść".

                                                    I tak spirala się nakręca...
                                                  • bush_w_wodzie Re: o rany 21.11.08, 16:51
                                                    taziuta napisał:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > > ... takim powodem moze byc chec wzmocnienia amerykanskiej
                                                    > > obecnosci wojskowej na bliskim wschodzie wobec problemow w arabii
                                                    > > saudyjskiej i wzmacnianiu sie rosji (i jej roli w iraku) oraz
                                                    > > iranu. te powody mozesz uznawac za egoistyczne ze strony usa ale
                                                    > > dla mnie one takie wcale nie musza byc. stabilnosc regionu
                                                    > > zaopatrujacego swiat w rope jest jednym z fundamentow globalnego
                                                    > > bezpieczenstwa i stabilnosci gospodarczej (r.i.p)
                                                    >
                                                    > Myślę, że to mógł być rzeczywiście główny powód podboju Iraku.
                                                    > Z punktu widzenia "zachodu" prawdopodobnie do przyjęcia. Ale z
                                                    > punktu widzenia świata arabskiego, a Irakijczyków w szczególności,
                                                    > zdecydowanie nie...
                                                    >


                                                    podboj? o tym bedzie mozna w uprawniony sposob mowic za 10 lat. system
                                                    sprawowania rzadow w iraku jest dla mnie w tej chwili nieprzejrzysty. co do
                                                    `swiata arabskiego' to sprawa nie jest taka oczywista jak mogloby sie zdawac.
                                                    watpie bardzo czy hussein byl przez sasiadow kochany. zwlaszcza ze on nie mial z
                                                    islamem nic wspolnego. na pewno ucierpiala ambicja arabow i ich duma i to
                                                    oczywiscie nie jest dobre


                                                    >
                                                    > Zauważ, jak od lat USA brną w sytuację bez wyjścia. Zaczęło się od
                                                    > ich wspiercia dla Izraela, który morduje i wysiedla (lub
                                                    > odwrotnie), walnie się przyczyniając do wzmożonej produkcji
                                                    > narybku dla terrorystów....
                                                    >

                                                    tu - jak i w przypadku iraku i iranu - decydujaca role odegrala niegdys wielka
                                                    brytania. to raz. dwa: twoja metoda walki z terroryzmem - to jest spelnic
                                                    zadania terrorystow?


                                                    > W skrócie, postawa USA na Bliskim Wschodzie powoduje, że Bin Laden
                                                    > znajduje posłuch gdy mówi: "Wydarzenia dowiodły ważnej prawdy (...)
                                                    > Stało się jasne, że Zachód jako taki, a Ameryka w szczególności,
                                                    > żywią wobec islamu niewysłowioną nienawiść (...) Nasz terroryzm
                                                    > przeciwko Stanom Zjednoczonym ma na celu zmuszenie ich, by
                                                    > zaprzestały poparcia dla Izraela."


                                                    tja. zle usa nienawidza dobrych arabow ktorzy chca tylko wymazania izraela z
                                                    mapy. jasne ze to znajduje posluch. u ciebie tez?


                                                    >
                                                    > Następnie Alkaida niszczy WTC, ginie prawie 3.000 ludzi.
                                                    >
                                                    > Następnie NATO udaje sie z ekspedycją karną do Afganistanu, który
                                                    > dawał schronienie Alkaidzie. I tę akcję można by jeszcze zrozumieć,
                                                    > choć dziś wiemy, że była nieskuteczna. Taniej, i pewnie skuteczniej
                                                    > było bombardować talibów z powietrza...
                                                    >

                                                    widze ze naprawde dobrze znasz sie na tym.


                                                    >
                                                    > Następnie napadamy na Irak (z powodów dla nas być może
                                                    > akceptowalnych, ale dla Arabów nie), tworząc kolejną chodowlę
                                                    > terrorystów...
                                                    >
                                                    > My wiemy, że tak nie jest, ale wcale się nie dziwię, że Arabowie
                                                    > mogą to widzieć tak jak Bin Laden, tj., że "/Amerykanie/ żywią
                                                    > wobec islamu niewysłowioną nienawiść".
                                                    >
                                                    > I tak spirala się nakręca...

                                                    zapytam raz jeszcze: czy sadzisz ze gdyby nie usa to narody zylyby we wzajemnej
                                                    milosci szacunku pokoju i dobrobycie? i czy sadzisz ze kazdy konflikt da sie
                                                    rozwiazac bez uzycia sily lub wystapienia jakze nieestetycznych i niemilych
                                                    napiec? to jest pytanie ogole. bo jesli idzie o atak na irak - to tak - zgadzam
                                                    sie - ze te operacje przygotowano i poprowadzono zle.
                                                  • taziuta Re: o rany 21.11.08, 17:14
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > ...
                                                    > tu - jak i w przypadku iraku i iranu - decydujaca role odegrala
                                                    > niegdys wielka brytania. to raz. dwa: twoja metoda walki z
                                                    > terroryzmem - to jest spelnic zadania terrorystow?

                                                    Widzę, że nie zrozumiałeś. Starałem się podać chronologię, lub ciąg
                                                    przyczynowo-skutkowy, który doprowadził do dzisiejszego terroryzmu.
                                                    Nie da się skutecznie wygrać z terrorem, jeśli się nie rozumie
                                                    jakie są jego korzenie. Ty uważasz, że walczyć powinniśmy tylko
                                                    z objawami, a nie przyczynami choroby?

                                                    > tja. zle usa nienawidza dobrych arabow ktorzy chca tylko wymazania
                                                    > izraela z mapy. jasne ze to znajduje posluch. u ciebie tez?

                                                    Jak wyżej, staram się wykazać skąd się bierze arabski/islamski
                                                    terroryzm, i jak to się dzieje, że znajduje posłuch. W świecie
                                                    islamskim, a nie u mnie, oczywiście. :)

                                                    ...
                                                    > > I tak spirala się nakręca...

                                                    > zapytam raz jeszcze: czy sadzisz ze gdyby nie usa to narody
                                                    > zylyby we wzajemnej milosci szacunku pokoju i dobrobycie?

                                                    Nie, pewnie nie, ale to byłyby ich konflikty i pokoje, nie
                                                    powodujące nienawiści do Zachodu. Powtarzam, staram się zrozumieć
                                                    skąd się ta nienawiść bierze, czyli skąd się bierze terroryzm
                                                    skierowany przecis Zachodowi. Bez tego, jak wyżej...

                                                  • bush_w_wodzie Re: o rany 21.11.08, 20:33
                                                    taziuta napisał:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > > ...
                                                    > > tu - jak i w przypadku iraku i iranu - decydujaca role odegrala
                                                    > > niegdys wielka brytania. to raz. dwa: twoja metoda walki z
                                                    > > terroryzmem - to jest spelnic zadania terrorystow?
                                                    >
                                                    > Widzę, że nie zrozumiałeś. Starałem się podać chronologię, lub ciąg
                                                    > przyczynowo-skutkowy, który doprowadził do dzisiejszego terroryzmu.


                                                    no - teraz to ja nie rozumiem. bo ja wlasnie te chronologie pociagnalem do
                                                    zrodel. czyli do dominacji i kolonializmu brytyjskiego ktory jest praprzyczyna
                                                    problemow z irakiem izraelem czy iranem

                                                    tak. swego czasu anglosasi opanowali swiat a przynajmniej jego punkty kluczowe.
                                                    nie mozna powiedziec zeby to bylo tylko zle. a jeszcze trudniej postawic teze ze
                                                    mozna z tego ukladu swiata ktory zostal uksztaltowany przez wieki wycofac sie z
                                                    dnia na dzien... i jeszcze ten nasz swiat przy okazji ulepszyc


                                                    > Nie da się skutecznie wygrać z terrorem, jeśli się nie rozumie
                                                    > jakie są jego korzenie. Ty uważasz, że walczyć powinniśmy tylko
                                                    > z objawami, a nie przyczynami choroby?
                                                    >

                                                    oczywiscie - zarowno z przyczynami jak i z objawami. tylko ze przyczyny sa
                                                    dlugofalowe i bardzo zlozone a objawy wjezdzaja w wysokie budynki samolotami


                                                    > > tja. zle usa nienawidza dobrych arabow ktorzy chca tylko wymazania
                                                    > > izraela z mapy. jasne ze to znajduje posluch. u ciebie tez?
                                                    >
                                                    > Jak wyżej, staram się wykazać skąd się bierze arabski/islamski
                                                    > terroryzm, i jak to się dzieje, że znajduje posłuch. W świecie
                                                    > islamskim, a nie u mnie, oczywiście. :)
                                                    >

                                                    mam na ten temat swoje zdanie uksztaltowane przez osobiste doswiadczenia. ale
                                                    postanowilem cie tym nie zanudzac
                                                    zamiast tego napisze tylko ze czasem sama odmiennosc wystarczy zeby wygenerowac
                                                    agresje

                                                    > ...
                                                    > > > I tak spirala się nakręca...
                                                    >
                                                    > > zapytam raz jeszcze: czy sadzisz ze gdyby nie usa to narody
                                                    > > zylyby we wzajemnej milosci szacunku pokoju i dobrobycie?
                                                    >
                                                    > Nie, pewnie nie, ale to byłyby ich konflikty i pokoje, nie
                                                    > powodujące nienawiści do Zachodu. Powtarzam, staram się zrozumieć
                                                    > skąd się ta nienawiść bierze, czyli skąd się bierze terroryzm
                                                    > skierowany przecis Zachodowi. Bez tego, jak wyżej...
                                                    >

                                                    a nie masz wrazenia ze ktos inny moglby wejsc w buty zachodu? albo ze w tym
                                                    swiecie nikt by nie musial tlumaczyc sie z wojen a potem przegrywac wybory?


                                                    tak czy inaczej pora wrocic do tematu. punktem wyjscia byla teza ze bush jest
                                                    skorumpowany i odpowiednie srodki zapobiegawcze (prowokacje lub tortury) moglyby
                                                    nam tej wojny oszczedzic. i w tym pubkcie juz doszlismy do porozumienia: nie -
                                                    jak sam napisales sa dobre przyczyny ataku akceptowane przez spolecznosc ktorej
                                                    przewodzi bush. wiec tu nie ma mowy o korupcji. moze byc conajwyzej mowa o
                                                    nietrafnym wyborze. wiec ja proponuj zeby - po prostu - zamiast torturowac i
                                                    prowokowac - dobrze wybierac.
                                                  • taziuta Re: o rany 21.11.08, 20:53
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > tak czy inaczej pora wrocic do tematu. punktem wyjscia byla teza
                                                    > ze bush jest skorumpowany i odpowiednie srodki zapobiegawcze
                                                    >(prowokacje lub tortury) moglyby nam tej wojny oszczedzic...

                                                    Hehe, to było porównanie na potrzeby przekomarzania się z Wodą,
                                                    która dopuszcza rozważania nad dopuszczalnością tortur, jeśli dzięki
                                                    nim moglibyśmy uchronić ludzkość od wielkich nieszczęść. :)))
                                                  • bush_w_wodzie Re: o rany 21.11.08, 21:44
                                                    taziuta napisał:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > > tak czy inaczej pora wrocic do tematu. punktem wyjscia byla teza
                                                    > > ze bush jest skorumpowany i odpowiednie srodki zapobiegawcze
                                                    > >(prowokacje lub tortury) moglyby nam tej wojny oszczedzic...
                                                    >
                                                    > Hehe, to było porównanie na potrzeby przekomarzania się z Wodą,
                                                    > która dopuszcza rozważania nad dopuszczalnością tortur, jeśli
                                                    > dzięki nim moglibyśmy uchronić ludzkość od wielkich nieszczęść.
                                                    > :)))


                                                    akurat w tej kwestii (jak rzadko) nie zgadzam sie z woda.woda. a kwestia jest
                                                    zaiste sporego formatu. niemniej zgadzam sie ze dyskusja na temat mojego
                                                    skorumpowanego imiennika w tym watku ma sie jak piesc do nosa ;)
                                                  • paczula8 Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:01
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > i oczekiwanie, że usłyszy się gotową receptę, gdzie one
                                                    przebiegają
                                                    > w kwestiach tak skomplikowanych, jak walka z terroryzmem jest
                                                    > dziecinne.

                                                    jeszcze raz - nie pytałam o granice w kwestii walki z terroryzmem.
                                                    Pytałam o TWOJĄ granicę ... kiedy z moralisty przemieniasz się w
                                                    krytyka moralistów. potrafisz na to pytanie odpowiedzieć, czy nie???

                                                    w związku z tym, że dalsza cześć Twojego postu ma sie nijak do
                                                    mojego pytania pozwolę sobie ja pominąć, a w zamian proponuje, zebys
                                                    zastanowiła się nad tym, co to jest prawo? dlaczego sie je tworzy? i
                                                    po co są konwencje miedzynarodowe ?

                                                  • woda.woda Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:05
                                                    > Pytałam o TWOJĄ granicę ... kiedy z moralisty przemieniasz się w
                                                    > krytyka moralistów.

                                                    sorry, ale na pytania personalne nie odpowiadam obcym osobom

                                                    PS. Prawo tworzą ludzie i ludzie je nieustannie zmieniają.

                                                  • paczula8 Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:21
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > > Pytałam o TWOJĄ granicę ... kiedy z moralisty przemieniasz się w
                                                    > > krytyka moralistów.
                                                    >
                                                    > sorry, ale na pytania personalne nie odpowiadam obcym osobom

                                                    jest to jakaś odpowiedz:)))


                                                    >
                                                    > PS. Prawo tworzą ludzie i ludzie je nieustannie zmieniają.

                                                    ale to znowu nie jest odpowiedz na moje pytania :/
                                                  • woda.woda Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:24
                                                    > ale to znowu nie jest odpowiedz na moje pytania :/

                                                    Tak. Bo twoje pytania tak naprawdę dotyczą sprawy szerszej (i chyba
                                                    nowego wątku).

                                                    Należałoby pytać o to, jak w zmieniającym się świecie powinno, a
                                                    jak nie powinno zmieniać się prawo. Inaczej - na jakie jego
                                                    modyfikacje jest zgoda, a na jakie nie ma.
                                                  • paczula8 Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:28
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > > ale to znowu nie jest odpowiedz na moje pytania :/
                                                    >
                                                    > Tak.

                                                    no właśnie :)

                                                    co do reszty, oczywiście mozesz załozyc watek, temat wydaje sie
                                                    interesujacy.


                                                    Bo twoje pytania tak naprawdę dotyczą sprawy szerszej (i chyba
                                                    > nowego wątku).
                                                    >
                                                    > Należałoby pytać o to, jak w zmieniającym się świecie powinno, a
                                                    > jak nie powinno zmieniać się prawo. Inaczej - na jakie jego
                                                    > modyfikacje jest zgoda, a na jakie nie ma.
                                                  • woda.woda Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:31
                                                    Jakoś bardzo nie lubię zakładać wątków - może ty? :)
                                                  • paczula8 Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:34
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Jakoś bardzo nie lubię zakładać wątków - może ty? :)

                                                    pomyślę wieczorem, trzymaj sie Wodo:)
                                                  • woda.woda Re: Pytanie o granice 21.11.08, 12:36
                                                    również :)

                                                  • taziuta Brawo, Wodo! 20.11.08, 15:41
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Skupmy się na jednym:
                                                    >
                                                    > Woda:
                                                    > > > Żadna mentalność, język, poglądy nie mają prawa być powodem
                                                    > > > skłaniania kogoś do popełnienia przestępstwa. Jeśli myślisz
                                                    > > > inaczej, gloryfikujesz totalitaryzm.
                                                    >
                                                    > Swan:
                                                    > > myślę inaczej ale nie sądzę bym w ten sposób glofyfikował czy
                                                    > > też w jakiś inny sposób siał propagandę totalitaryzmu...

                                                    > I stwierdźmy, że to różni nas w sposób tak zasadniczy, że z
                                                    > pewnością nie porozumiemy się co do pozostałych kwestii :)

                                                    Trudno porozumieć się z osobą, która do jednego worka wrzuca język
                                                    łapówkarza i poglądy, czy kolor skóry.

                                                    Jestem przekonany, że nie różni Was, Wodę i Swana stosunek do
                                                    dyskryminacja za poglądy, kolor skóry czy orientację seksualną.
                                                    Natomiast gdy mowa o języku, to Swan nie ma na myśli błędów wymowy,
                                                    czy znajomości danego języka, lecz język przestępców. Jak ktoś się
                                                    takim językiem posługuje, to stanowi to przesłankę do
                                                    zainteresowania się danym delikwentem, jeśli ma się za zadanie
                                                    wytypować ewentualnych łapowników.

                                                    Rozumiałaś to od początku, i nadal uważasz, że język (łapownika) nie
                                                    może być powodem do zainteresowania się politykiem, a jak ktoś tak
                                                    sądzi to gloryfikuje totalitaryzm?!
                                                  • woda.woda Czytaj uważnie, Taziuto. 20.11.08, 15:47
                                                    nadal uważasz, że język (łapownika) nie
                                                    > może być powodem do zainteresowania się politykiem, a jak ktoś
                                                    tak
                                                    > sądzi to gloryfikuje totalitaryzm?!



                                                    I nie przeinaczaj moich słów.

                                                    Pisałam, że żaden język, poglądy, kolor skóry etc nie mogą być
                                                    powodem, aby państwo skłaniało właścicieli tychże do popełnienia
                                                    przestępstwa.

                                                    Widzisz różnice pomiędzy ZAINTERESOWANIEM SIĘ a SKŁANIANIEM DO
                                                    POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA?
                                                  • taziuta Ależ czytam, Wodo! 20.11.08, 16:03
                                                    woda.woda napisała:

                                                    ...
                                                    > Widzisz różnice pomiędzy ZAINTERESOWANIEM SIĘ a SKŁANIANIEM DO
                                                    > POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA?

                                                    Wodo, przecież aby zastosować prowokację, najpierw trzeba wytypować
                                                    "obiekt zainteresowania". Zainteresowano się p. Sawicką właśnie ze
                                                    względu na jej język łapownika. Dalej więc można dyskutować, czy
                                                    państwo w ogóle powinno czy nie powinno stosować prowokację (ja
                                                    uważam, że powinno), ale jakimś totalnym nadużyciem jest
                                                    porównanie 'typowania' (wobec kogo zastosować prowokację) w oparciu
                                                    o taką przesłankę jaką jest używany przez polityka język, do
                                                    dyskryminacji z takich powodów jak poglądy, czy kolor skóry.

                                                    To co zrobiłaś to zwykła manipulacja, lub próba takiego zamącenia
                                                    dyskusji, aby móc osobę uważającą inaczej niż Ty nazwać zwolennikiem
                                                    totalitarnych rozwiązań. W każdym przypadku, brzydko się bawisz...
                                                  • woda.woda Czytasz, 20.11.08, 16:14
                                                    ale nie rozumiesz, co czytasz.

                                                    Spytam więc inaczej.
                                                    Czy według ciebie państo może nakłaniać do popełnienia przestępstwa
                                                    przez obywatela?

                                                    Byłabym też wdzięczna, gdybyś poprzestał na meritum bez odnoszenia
                                                    się mojej osoby.
                                                  • taziuta Re: Czytasz, 20.11.08, 16:24
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > ale nie rozumiesz, co czytasz.
                                                    >
                                                    > Spytam więc inaczej.
                                                    > Czy według ciebie państo może nakłaniać do popełnienia
                                                    przestępstwa
                                                    > przez obywatela?
                                                    >
                                                    > Byłabym też wdzięczna, gdybyś poprzestał na meritum bez odnoszenia
                                                    > się mojej osoby.

                                                    Nie dyskutujemy o nakłanianiu do przestępstwa zwykłego (Bogu ducha
                                                    winnego) obywatela, lecz o stosowaniu prowokacji wobec polityka
                                                    (opłacanego z naszych pieniędzy) co do którego mamy uzasadnione (w
                                                    oparciu o język łapownika jakim się posługuje) podejrzenia, że jest
                                                    łapówkarzem. Nie widzisz różnicy, jak rozumiem, skoro formułujesz
                                                    pytania nie na temat...
                                                  • woda.woda Re: Czytasz, 20.11.08, 16:26
                                                    Czy uważasz, że prawo nie powinno traktować równo wszystkich
                                                    obywateli?
                                                  • taziuta Re: Czytasz, 20.11.08, 16:35
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Czy uważasz, że prawo nie powinno traktować równo wszystkich
                                                    > obywateli?

                                                    Uważam, że prawo powinno jednakowo traktować wszystkich obywateli. :)
                                                  • woda.woda Re: Czytasz, 20.11.08, 16:42
                                                    Również tak uważam. Nie widzę więc powodu, aby polityków wolno było
                                                    nakłaniać do popełnienia przestępstwa a zwykłych obywateli nie.

                                                    Nie podoba mi się, że Prezydent Kaczyński grozi dziennikarce, że ją
                                                    załatwi, ale nie zgadzam się, aby tzw. służby nakłaniały Prezydenta
                                                    do tego, aby rzeczywiście ją załatwił.
                                                  • taziuta Re: Czytasz, 20.11.08, 16:59
                                                    woda.woda napisała:

                                                    ...
                                                    > Nie podoba mi się, że Prezydent Kaczyński grozi dziennikarce, że
                                                    > ją załatwi, ale nie zgadzam się, aby tzw. służby nakłaniały
                                                    > Prezydenta do tego, aby rzeczywiście ją załatwił.

                                                    Zgadzam się, że w przypadku prezydenta, zamiast nakłaniania,
                                                    wystarczy jak służby będą go śledzić 24 godz. na dobę. Sądzę, że
                                                    wskazana byłaby tu współpraca międzyresortowa i CBA powinno
                                                    skorzystać z pomocy BOR-u... :)

                                                    A tak na poważnie, mamy prawo jakie mamy. Zezwala ono w
                                                    uzasadnionych przypadkach na stosowanie prowokacji wobec polityków.
                                                    Zgadzam się (też dziękuję swanowi za ten wkład do naszej dyskusji),
                                                    że prawo to powinno zostać zmodyfikowane w ten sposób, że politycy
                                                    obejmujący funkcje publiczne podpisują zgodę na to aby taką
                                                    prowokację wobec nich zastosowano.
                                                  • swan_ganz bardzo trafna analogia Wodo 20.11.08, 17:11
                                                    > Nie podoba mi się, że Prezydent Kaczyński grozi dziennikarce, że
                                                    > ją załatwi, ale nie zgadzam się, aby tzw. służby nakłaniały
                                                    > Prezydenta do tego, aby rzeczywiście ją załatwił.

                                                    bardzo trafna i bardzo fajna :-) I wiesz co Wodo? Ja, w
                                                    przeciwieństwie do Ciebie i do Taziuty, nie mam nic przeciwko temu
                                                    by jakiś agent (bądź agentka) rozpoczeli pracę operacyjną z
                                                    Prezydentem bo ja wierzę w tzw; "prawdę" i jestem wewnętrznie
                                                    przekonany, że gdyby nawet ci agenci storzyli prezydetnowi iluzję
                                                    dokonania zbrodni doskonałej na tej dziennikarce to ona i tak
                                                    uszłaby z życiem i to nie dlatego, że w naszym prezydencie nie ma
                                                    niczego z Rambo ale dlatego, że ten facet ma zasady i po prostu
                                                    prowokacja skończyłaby się niczym :-)
                                                    O ludziach, którzy nas otaczają wiemy tyle na ile ich sprawdziliśmy
                                                    i naprawdę nie miałbym nic przeciwko temu byśmy sprawdzili i
                                                    prezydenta bo w demokracji wszyscy jesteśmy równi; skoro mogliśmy
                                                    sprawdzić moralny kręgosłup Sawickiej to możemy to samo zrobić wobec
                                                    Kaczyńskiego .... :-)
                                                  • woda.woda Drogi Swanie. 20.11.08, 17:19
                                                    Być może również nie miałabym nic przeciwko temu, aby można było
                                                    takie prowokacje wobec polityków stosować,musiałabym się
                                                    zastanowić. Ale zasady muszą być jasne zanim zostaną oni
                                                    politykami, nie potem. Dopóki jednak tak nie jest, nie ma mojej
                                                    zgody ani na wkręcanie Sawickiej, ani na wkręcanie Prezydenta.

                                                    > O ludziach, którzy nas otaczają wiemy tyle na ile ich
                                                    sprawdziliśmy (...)

                                                    Nie tylko, drogi Swanie. O sobie wiemy również tylko tyle, dltego
                                                    to, o czym tu rozmawiamy dotyczy nas wszystkich :)
                                                  • woda.woda Re: Czytasz, 20.11.08, 17:14
                                                    > Zgadzam się, że w przypadku prezydenta, zamiast nakłaniania,
                                                    > wystarczy jak służby będą go śledzić 24 godz. na dobę.

                                                    Tak. I tak samo powinno być z panią Sawicką oraz każdym innym
                                                    obywatelem.

                                                    > A tak na poważnie, mamy prawo jakie mamy.

                                                    Nie wiem, czy nasze prawo pozowliłoby służbom do nakłaniania
                                                    Prezydenta, aby wykończył dziennikarkę. Pozwoliłoby? Jeśli nie, to
                                                    znaczy, że nie pozwalało nakłaniać pani Sawickiej.
                                                  • bush_w_wodzie krotko 20.11.08, 16:15
                                                    taziuta napisał:

                                                    > woda.woda napisała:
                                                    >
                                                    > ...
                                                    > > Widzisz różnice pomiędzy ZAINTERESOWANIEM SIĘ a SKŁANIANIEM DO
                                                    > > POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA?
                                                    >
                                                    > Wodo, przecież aby zastosować prowokację, najpierw trzeba wytypować
                                                    > "obiekt zainteresowania". Zainteresowano się p. Sawicką właśnie ze
                                                    > względu na jej język łapownika. Dalej więc można dyskutować, czy
                                                    > państwo w ogóle powinno czy nie powinno stosować prowokację (ja
                                                    > uważam, że powinno), ale jakimś totalnym nadużyciem jest
                                                    > porównanie 'typowania' (wobec kogo zastosować prowokację) w oparciu
                                                    > o taką przesłankę jaką jest używany przez polityka język, do
                                                    > dyskryminacji z takich powodów jak poglądy, czy kolor skóry.


                                                    taziuto. nawet wobec dilerow narkotykow i pedofilow prowokacje musza miec
                                                    charakter bierny. wiesz dlaczego?



                                                    >
                                                    > To co zrobiłaś to zwykła manipulacja, lub próba takiego zamącenia
                                                    > dyskusji, aby móc osobę uważającą inaczej niż Ty nazwać zwolennikiem
                                                    > totalitarnych rozwiązań.


                                                    a to akurat moj patent :) ale ja nie manipuluje ani nie zamacam. szczerze uwazam
                                                    ze przyznanie tajnym sluzbom prawa do aktywnego naklaniania do przestepstwa
                                                    byloby krokiem w kierunku totalitaryzmu

                                                    dlaczego? bo to pozwala zmobilizowac aparat przymusu panstwa z jego cala sila i
                                                    bezwzglednoscia przeciw pojedynczemu czlowiekowi - ktory w dodatku jeszcze nie
                                                    popelnil przestepstwa i byc moze by nie popelnil gdyby nie dzialania tego
                                                    aparatu przymusu. a na dodatek ten czlowiek moze byc wytypowany przez agentow
                                                    _arbitralnie_. tak sie wiec moze przypadkiem zdarzyc ze jest to osoba z partii
                                                    opozycyjnej w/m partii rzadzacej dana tajna sluzba. i jesli nie ograniczymy
                                                    zakresu prowokacji to odpowiednio zdesperowany agent (premia!) moze tak dlugo
                                                    szukac slabych punktow figuranta az znajdzie...


                                                    zwracam uwage na wartosciowa informacje swana (ktorego chcialbym potraktowac z
                                                    naleznym szacunkiem wiec mu odpisze dopiero za jakis czas) : w usa obnizenie
                                                    progu ochrony fundamentalnych swobod obywatelskich dla funkcjonariuszy
                                                    publicznych wymaga ich formalnej zgody


                                                    (i to ma byc krotko???)
                                                  • swan_ganz Re: krotko 20.11.08, 16:24
                                                    > zwracam uwage na wartosciowa informacje swana (ktorego chcialbym
                                                    > potraktowac z naleznym szacunkiem wiec mu odpisze dopiero za jakis
                                                    > czas)

                                                    dzięki p. Bush; też Cię polubiłem :-)

                                                    > w usa obnizenie progu ochrony fundamentalnych swobod obywatelskich
                                                    > dla funkcjonariuszy publicznych wymaga ich formalnej zgody

                                                    więcej nawet; objęcie funkcji publicznej, a więc i otrzymywanie
                                                    apanaży płynących z tego objęcia, jest uzależnione od wyrażenia tej
                                                    zgody.... I jakoś nikt tam nie krzyczy o gwałtach zadawanych
                                                    demokracji tak jak pewnie działoby się to u nas... Kto wie czy w
                                                    wyniku analiz naszych konstytucjonalistów nie mówilibyśmy nawet o
                                                    szantażu instytucji państwa wobec obywatela?
                                                  • bush_w_wodzie Re: krotko 20.11.08, 18:57
                                                    swan_ganz napisał:

                                                    > > zwracam uwage na wartosciowa informacje swana (ktorego chcialbym
                                                    > > potraktowac z naleznym szacunkiem wiec mu odpisze dopiero za jakis
                                                    > > czas)
                                                    >
                                                    > dzięki p. Bush; też Cię polubiłem :-)
                                                    >

                                                    no popatrz pan, mam podobnie...

                                                    az sie zaczynam obawiac ze to mi moze nie ujsc plazem ;)

                                                    >
                                                    > > w usa obnizenie progu ochrony fundamentalnych swobod obywatelskich
                                                    > > dla funkcjonariuszy publicznych wymaga ich formalnej zgody
                                                    >
                                                    > więcej nawet; objęcie funkcji publicznej, a więc i otrzymywanie
                                                    > apanaży płynących z tego objęcia, jest uzależnione od wyrażenia tej
                                                    > zgody.... I jakoś nikt tam nie krzyczy o gwałtach zadawanych
                                                    > demokracji tak jak pewnie działoby się to u nas... Kto wie czy w
                                                    > wyniku analiz naszych konstytucjonalistów nie mówilibyśmy nawet o
                                                    > szantażu instytucji państwa wobec obywatela?
                                                    >

                                                    problem jest ciekawy. jak juz pisalem uwazam ze prowokacje aktywne sa
                                                    niedopuszczalne. jest to imho narzedzie tylez moralnie watpliwe co w istocie co
                                                    najwyzej przerzucajacy problem korupcji (w tym korupcji politycznej) od
                                                    eksponowanych i jawnie dzialajacych funkcjonariuszy publicznych do dzialajacych
                                                    w ukryciu i dyskrecjonalnie pozbawionych kontroli i nieobieralnych
                                                    funkcjonariuszy publicznych


                                                    -$$$-
                                                    "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
                                                    observed."

                                                    "The mind cannot foresee its own advance."
                                                  • paczula8 Re: krotko 20.11.08, 19:20
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    >
                                                    > problem jest ciekawy. jak juz pisalem uwazam ze prowokacje aktywne
                                                    sa
                                                    > niedopuszczalne.

                                                    Bushu, pozwolę sobie zwrócić uwagę, ze nie wiemy jak aktywna była ta
                                                    prowokacja.

                                                    no i chciałam tez napisać, ze jestem pod wrażeniem Twojej
                                                    odpowiedzi do Swana :)
                                                    bo chociaż nie bardzo zgadzam się z tym co napisałeś - czytać Cię to
                                                    prawdziwa przyjemność:)))

                                                    pozdrawiam:)
                                                  • bush_w_wodzie Re: krotko 20.11.08, 20:00
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > problem jest ciekawy. jak juz pisalem uwazam ze prowokacje
                                                    > > aktywne sa niedopuszczalne.
                                                    >
                                                    > Bushu, pozwolę sobie zwrócić uwagę, ze nie wiemy jak aktywna
                                                    > była ta prowokacja.
                                                    >

                                                    no fakt. jeden znany prezydent z usa tez mial w podobnej kwestii spore problemy

                                                    niemniej bardzo sie ciesze ze dostrzegasz znaczenie tego pytania



                                                    >
                                                    > no i chciałam tez napisać, ze jestem pod wrażeniem Twojej
                                                    > odpowiedzi do Swana :)
                                                    >

                                                    nie zartuj sobie paczulo tak okrutnie. pisanie nigdy nie bylo moja najmocniejsza
                                                    strona...

                                                    >
                                                    > bo chociaż nie bardzo zgadzam się z tym co napisałeś - czytać
                                                    > Cię to prawdziwa przyjemność:)))
                                                    >

                                                    dziekuje i wzajemnie :)
                                                  • taziuta Jeszcze krócej :) 20.11.08, 16:34
                                                    bush_w_wodzie napisał:

                                                    > taziuto. nawet wobec dilerow narkotykow i pedofilow prowokacje
                                                    > musza miec charakter bierny. wiesz dlaczego?

                                                    Nie wiem. Dlaczego?

                                                    ...
                                                    > szczerze uwazam ze przyznanie tajnym sluzbom prawa do aktywnego
                                                    > naklaniania do przestepstwa byloby krokiem w kierunku totalitaryzmu

                                                    OK., jestem skłonny podzielić tę opinię, z zastrzeżeniem, o którym
                                                    pisze swan, a które też przytaczasz, że oficjele wyrażą na to zgodę.
                                                    Ale Woda tego nie zastrzegła, lecz typowanie (do prowokacji) w
                                                    oparciu o język, wrzuciła do jednego (dyskryminacyjnego) worka wraz
                                                    z poglądami czy kolorem skóry...

                                                    A nawet jeśli uznać, że prowokacja bez w/w zastrzeżenia to krok w
                                                    kierunku totalitaryzmu, to nijak się taki totalitaryzm ma do
                                                    dyskryminacji z tytułu poglądów, prawda? :)
                                                  • bush_w_wodzie Re: Jeszcze krócej :) 20.11.08, 18:48
                                                    taziuta napisał:

                                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                                    >
                                                    > > taziuto. nawet wobec dilerow narkotykow i pedofilow prowokacje
                                                    > > musza miec charakter bierny. wiesz dlaczego?
                                                    >
                                                    > Nie wiem. Dlaczego?
                                                    >


                                                    skracjac dla ciebie dluga historie opisana w pierwszym poscie o tytule `jak sie
                                                    hartowala...' wynika to stad ze panstwo nie moze scigac przestepstw ktore
                                                    wspolkreuje i do ktorych zacheca


                                                    > ...
                                                    > > szczerze uwazam ze przyznanie tajnym sluzbom prawa do aktywnego
                                                    > > naklaniania do przestepstwa byloby krokiem w kierunku totalitaryzmu
                                                    >
                                                    > OK., jestem skłonny podzielić tę opinię, z zastrzeżeniem, o którym
                                                    > pisze swan, a które też przytaczasz, że oficjele wyrażą na to
                                                    > zgodę.

                                                    ciekawe jestem jaki jest zakres tej zgody...

                                                    w dodatku - jesli w polsce sie nie zrzekli to przysluguje im pelnia praw -
                                                    nieprawdaz?


                                                    > A nawet jeśli uznać, że prowokacja bez w/w zastrzeżenia to krok w
                                                    > kierunku totalitaryzmu, to nijak się taki totalitaryzm ma do
                                                    > dyskryminacji z tytułu poglądów, prawda? :)

                                                    wybacz - ale uchyle sie od tego rozstrzygniecia
                                                  • bush_w_wodzie ad vocem 20.11.08, 14:05
                                                    swan_ganz napisał:

                                                    > Stosując waszą logikę postępowania (Twoją Wodo, Wilka czy Busha) czy
                                                    > też wasze święte zasady musimy pogodzić się, że na własnej piersi
                                                    > wychodowaliśmy sobie stado bezkarnych gnid żyjących ponad prawem bo
                                                    > przecież wasze zasady uniemożliwiają jakiekolwiek działanie, które
                                                    > mogłoby doprowadzić te gnidy przed Sąd.


                                                    poniewasz byles laskawy odwolac sie do mojej wypowiedzi to sie krotko wcinam ad
                                                    vocem -

                                                    widzisz drzewa swan a nie widzisz lasu. chcesz po prostu zastapic jedne gnidy
                                                    stojace ponad prawem innymi - tylko bardziej dozartymi i bezwzglednymi
                                                  • bush_w_wodzie Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 11:45
                                                    swan_ganz napisał:

                                                    > >... (bo skad ma forse na nowy woz?) - to go wystawisz.....
                                                    > > jak przypadkiem nie ma forsy i nie pracuje w sektorze publicznym
                                                    > > to zawsze przeciez moze byc pedofil (ma komputer!)
                                                    > > albo gwalciciel (ze wzgledow oczywistych).
                                                    > > moze tez w ostatecznosci przerabiac dzieci na mace (wiadomo kto i
                                                    > > czemu).
                                                    >
                                                    > Brawo Panie Bush - dałeś pan doskonały przykład tego co ja w poscie
                                                    > do Wody nazwałem sprowadzaniem rzeczy do absurdu; ja o sąsiedzie-
                                                    > łapówkarzu a pan p macy :)


                                                    panie ganz. pan wylawiasz z moejgo postu dokladnie to co panu wygodne... a to co
                                                    niewygodne zbywasz milczeniem. ja pisalem o prostej zasadzie: nie wystarczy
                                                    kogos nie lubic zeby poddac go wzmozonej policyjnej inwigilacji i zorganizowac
                                                    w/m takiej osoby prowokacje albo dwie

                                                    dlaczego? ano jest w tym w poprzednim poscie

                                                    a co do macy - przyklad bynajmniej nie jest abstracyjny i absurdalny jak dobrze
                                                    wiedza znajacy powojenna historie polski


                                                    > Jeszcze raz więc postaram się wytłumaczyć najprościej jak potrafię
                                                    > bo widać, że nie tylko Woda nie rozumie ale i pana p. Bush dręczą
                                                    > problemy moralne. Pan masz dodatkowy problem bo Pan wydaje się nie
                                                    > rozumieć idei jaka przyświecała naszym przodkom żyjącym zgodnie z
                                                    > zapisami kodeksów honorowych...
                                                    >
                                                    > Otóż panie Bush.... Jeśli powołujemy się na dawne kodeksy honorowe
                                                    > to chcąc być sprawiedliwymi nie możemy tego zrobić wybiórczo; albo
                                                    > przyjmujemy je ze wszystkimi konsekwencjami albo udajemy, że ich nie
                                                    > ma. I tak jeśli piszemy, że wg. ich zapisów; "denucjatorzy byli
                                                    > zawsze pogardzani" to nie możemy nie wspomnieć w tym miejscu o
                                                    > konsekwencjach jakie wynikałyby z jego zastosowania dla denucjowanych
                                                    > A byliby oni gdybyśmy nagle zaczeli respektować te kodeksy (czego
                                                    > sobie i panu szczerze życzę) nieboszczykami padniętymi z własnej
                                                    > ręki...Po prostu takie rzeczy jak poczucie przyzwoitości, moralność,
                                                    > etyka nie były tak jak dziś pustosłowiem i ludzie przyłapani na
                                                    > stosowaniu kantów z reguły strzelali sobie w łeb... Nie czekali tak
                                                    > jak my dziś na prowokacje, nie mówili tak jak dzisiejsi nasi
                                                    > politycy w rodzaju b. prezesa Kwiatkowskiego, że skoro nie da się
                                                    > oskarżeń przekuć na język procesowych dowodów i wyroku (myślę tu o
                                                    > GTW) to znaczy, że Pan Kwiatkowski jest niewinny i wszystkich którzy
                                                    > mówili o istnieniu GTW można teraz ciągać po Sądach.....


                                                    ja wyznaje prosta zasade: jesli chodzi o przyzwoitosc to najwazniejsza jest dla
                                                    mnie moja wlasna. a pan panie ganz rob jak chcesz... z tymze to nie jest jedyna
                                                    zasad jaka wyznaje. druga jest - ze nie wolno za zadna cene dac panstwu i
                                                    organom przymusu narzedzi do niszczenia na zyczenie wybranych ludzi



                                                    > Sprawia Pan wrażenie p Bush osoby, która nie zauważyła
                                                    > tej "jakościowej" zmiany rządzących współczesną Polską i faktu, że
                                                    > stosują oni zupełnie różne niż nasi przodkowie standardy etyczne; to
                                                    > co kiedyś naznaczało środowiska z marginesu czyli; "dopóki nie ma
                                                    > twardych dowodów to człowiek jest niewinny", dziś cechuje naszą
                                                    > klasę rządzącą.... Moralna ruina naszych polityków w gruncie rzeczy
                                                    > nie jest dramatem ale dramatem naszego kraju jest m.in. Pańska
                                                    > postawa. Dlaczego tak myślę? Ano dlatego, że m.in. i Pan powołując
                                                    > się z jednej strony na honorowe standardy naszych przodków z drugiej
                                                    > zaś krzycząc o totalitaryźmie bardzo utrudnia powrót do
                                                    > normalności....


                                                    i tu doszedles pan panie ganz do jakiejs paradoksalnej tezy. otoz problemem nie
                                                    sa niemoralni i skorumpowani politycy tylko ludzie wyrazajacy swoje poglady.
                                                    skadinand wydawaloby sie ze sa to poglady zgodne z klasyka nowozytnej mysli
                                                    politycznej... no naprawde nie dostrzegam powodow dla ktorego takie poglady
                                                    mialyby byc dramatem dla kraju


                                                    jesli moge sie zrewanzowac - to panskie poglady uplasowalbym w kregu zblizonym
                                                    do bolszewizmu. choc moze panu panie ganz bardziej pasowaliby jakobini?
                                                    bolszewizm takze negowal role norm prawa i moralnosci w zyciu publicznym i
                                                    skupial sie na celu - jakim byla eliminacja szkodnikow. wszelkimi mozliwymi
                                                    metodami. ale takie poglady jak pana panie ganz nie sa dramatem. dramatem jest
                                                    dopiero moment w ktorym panstwo wkaracza na droge bezprawia takie poglady jak
                                                    panskie implementujac w praktyce


                                                    > Niech mi Pan odpowie dlaczego nasze państwo nie może
                                                    > stosować wobec polityków takich samych metod jakie stosuje wobec
                                                    > bandytów i złodzieji skoro ci politycy właśnie posługują się
                                                    > arsenałem kiedyś przynależnym tylko bandytom czy złodziejom? To jak
                                                    > Pan proponuje bronić się przed nimi skoro metody policyjne Pan
                                                    > wyklucza bo to i totalitaryzm i Panu honor na to nie pozwala?
                                                    > Takim dobrym a aktualnym przykładem takiego właśnie polityka jest b.
                                                    > minister Kaczmarek; facet w rozmowach służbowych stosuje żargon
                                                    > przynależny mafiosom (czyste numerki, wielcy płatnicy, ludzie od
                                                    > śrubek itd.) i dzięki współczesnej technice operacyjnej przyłapany
                                                    > na tym swoim niecnym postępowaniu zamiast strzelić sobie w łeb ze
                                                    > wstydu nie ma żadnych skrupułów i dziś przed kamerami ma czelność
                                                    > rzucać; "oskarżam...."
                                                    >


                                                    pan kaczmarek to zupelnie fatalny przyklad poniewaz byl on wczesniej jednym z
                                                    glosniej krzyczacych jakobinow. uzdrawiaczem byl czyli. rewolucjonista moralnym
                                                    nawet. zupelnie na panska modle. co do metod - metody operacyjne stosuje sie
                                                    wobec ludzi podejrzanych o przestepstwo. nie podejrzanych w sesie ze sie panu
                                                    panie ganz zdaje ze im z oczu patrzy. nie podejrzanym o nieprawomyslnosc i
                                                    szerzenie nieslusznych pogladow. nie przynalezacych do partii opozycyjnej. nie
                                                    panie gazn. metody takie jak pan ma na mysli - to jest _bierna_ forme prowokacji
                                                    policyjnej - stosuje sie tylko i wylaczne wtedy gdy juz wiadomo ze do
                                                    przestepstwa doszlo i szykuje sie nastepne podobne

                                                    a czynnej formy prowokacji - czyli aktywnego zachecania do przestepstwa i
                                                    wskazywania metod realizacji w panstwie praworzadnym stosowac nie wolno. ani
                                                    wobec politykow ani wobec nikogo innego. nawet wobec pedofilow (ktorzy sa wg
                                                    mnie gorszymi zbrodniarzami niz lapownicy) wyszkolonym funkcjonariuszom nie
                                                    wolno uwodzic pedofila-internauty. wolno im tylko dac sie uwiesc. lapiesz pan
                                                    panie ganz?
                                                  • swan_ganz Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 14:25
                                                    > panie ganz. pan wylawiasz z moejgo postu dokladnie to co panu
                                                    > wygodne... a to co niewygodne zbywasz milczeniem. ja pisalem o
                                                    > prostej zasadzie: nie wystarczy kogos nie lubic zeby poddac go
                                                    > wzmozonej policyjnej inwigilacji i zorganizowac w/m takiej osoby
                                                    > prowokacje albo dwie

                                                    Pani Bush... Ja pańskie słowa mogę odwrócić dokładnie o 180 stopni i
                                                    zadać je Panu bo to przecież ja pisałem w poscie do Pani Wody o
                                                    UZASADNIONYCH możliwościami sprawczymi (dyrektor szpitala i przetarg)
                                                    mocami potencjalnego sąsiada, tak? A Pan żeś w odpowiedzi na to
                                                    walnął o macy i złym spojrzeniu pedofila.... :-)
                                                    Wcale nie napisałem, że jak tylko mi się sąsiad nie podoba bo się
                                                    nie ogolił albo mi dzień dobry nie powiedział to ja mu się w rewanżu
                                                    dobiorę do doopy przy pomocy manipulacji informacją. Zresztą jestem
                                                    wewnętrznie przekonany, że takie manipulacje informacją tez powinny
                                                    być karane bo nie można dopuścić do bezkranego załatwiania swoich
                                                    własnych, absolutnie prywatnych interesików czy animozji sąsiedzkich
                                                    wykorzystując do tego celu organy państwa aktywowane fałszywym
                                                    donosem. To zagrożenie Pan słusznie zauważa ale nie słusznie moim
                                                    zdaniem zakłada Pan, że społeczeństwo składa się tylko i wyłącznie z
                                                    małych zawistników i w związku z tym należy im profilaktycznie
                                                    uniemożliwić tego typu działalność bo to tylko straty społeczeństwu
                                                    przyniesie.... Podczas gdy na razie przynosi nam same zyski;
                                                    naprawdę płacze Pan nad odejściem z życia publicznego postaci takich
                                                    jak; pani Sawicka, pan Kaczmarek, pan Lepper czy pan Lipiec?
                                                    (dotychczasowe "ofiary" CBA) Ja tam się z tego tylko cieszę... :-)

                                                    > ja wyznaje prosta zasade: jesli chodzi o przyzwoitosc to
                                                    > najwazniejsza jest dla mnie moja wlasna. a pan panie ganz rob jak
                                                    > chcesz...

                                                    no patrz pan.... Może Pana zdziwię ale ja też mam tak jak Pan

                                                    > z tymze to nie jest jedyna zasad jaka wyznaje.

                                                    i jak takoż tak samo...

                                                    > druga jest - ze nie wolno za zadna cene dac panstwu i organom
                                                    > przymusu narzedzi do niszczenia na zyczenie wybranych ludzi

                                                    ale już do badania jakości ludzi, których społeczeństwo wynosi na
                                                    piedestał, to już powinno się chyba stosownym organom dać
                                                    odpowiednie do zadania instrumenty, tak? Czy też mamy wierzyć w
                                                    ciemno, że np. pani Sawicka to "chciała tylko dobrze" ?(swoją drogą
                                                    to mogłaby sobie to darować bo każdy wie, że przytulenie 50 kawałków
                                                    to tylko samo dobro...)
                                                    Dobrze chciał też Lipiec i dobrze chciał też pewnie Kaczmarek gdy
                                                    się spocony pętał bez krawata po hotelach (swoją drogą to mogłaby
                                                    sobie to darować bo każdy wie, że przytulenie 50 kawałków to tylko
                                                    samo dobro...) I Pan Tusk na pewno też chce tylko dobrze gdy gada
                                                    o "komercjalizacji" szpitali ..... Panie Bush - we współczesnej
                                                    Polsce, niestety ale musimy posiłkować się specsłużbami bo politycy
                                                    nie pozostawiają nam w tej materii żadnych złudzń.. Możemy
                                                    oczywiście dalej idealizować ale wtedy też musimy być przygotowani
                                                    na przyjęcie pozycji kolankowo-łokciowej wobec naszych polityków.
                                                    Dal mnie taka pozycja jest nie do przyjęcia ze względu na dyskomfort
                                                    fizyczny i brak motywacji ale dopuszczam myśl, że Pan masz
                                                    elastyczny kręgosłup i nieograniczone zasoby zaufania...

                                                    > i tu doszedles pan panie ganz do jakiejs paradoksalnej tezy. otoz
                                                    > problemem nie sa niemoralni i skorumpowani politycy tylko ludzie
                                                    > wyrazajacy swoje poglady.

                                                    wcale nie jest to taka paradoksalna teza jaką chciałby ją Pan tu
                                                    przedstawić... Politycy w swoich draństwach posuwają się dokładnie
                                                    do miejsca do którego im na to pozwalamy.... A pan głosząc takie
                                                    tezy jakie pan tu wygłasza daje im asumpt do myślenia, że pozostaną
                                                    dopóty pozostaną bezkarni dopóki noga im się niepodwinie....

                                                    Nie zastanawiało Pan nigdy dlaczego amerykanie dopuszczają
                                                    stosowanie prowokacji wobec ważnych funkcjonariuszy swojego kraju?
                                                    Ludzie którzy obejmują u nich urzędy dobrowolnie zrzekają się części
                                                    swoich praw obywatelskich włąśnie w tym miejscu z którym Pan tak
                                                    nieugięcie walczysz na forum; w zakresie inwigilacji i prowokacji;
                                                    tam wolno i nikt się temu nie dziwi i nie krzyczy o totalitaryźmie u
                                                    nas natomiast jest to nie do przyjęcia... Rozumie Pan dlaczego tak
                                                    się dzieje?






                                                  • bush_w_wodzie Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 18:18
                                                    wiece szanowny panie ganz. albo prosciej: swan. po pierwsze wyrazy uznania. nie
                                                    tylko ustal pan ale i pieknie odpowiedzial. choc to dopiero poczatek to jednak
                                                    nader obiecujacy :)

                                                    swan_ganz napisal:

                                                    > > panie ganz. pan wylawiasz z moejgo postu dokladnie to co panu
                                                    > > wygodne... a to co niewygodne zbywasz milczeniem. ja pisalem o
                                                    > > prostej zasadzie: nie wystarczy kogos nie lubic zeby poddac go
                                                    > > wzmozonej policyjnej inwigilacji i zorganizowac w/m takiej osoby
                                                    > > prowokacje albo dwie
                                                    >
                                                    > Pani Bush... Ja pańskie słowa mogę odwrócić dokładnie o 180 stopni i
                                                    > zadać je Panu bo to przecież ja pisałem w poscie do Pani Wody o
                                                    > UZASADNIONYCH możliwościami sprawczymi (dyrektor szpitala i przetarg)
                                                    > mocami potencjalnego sąsiada, tak? A Pan żeś w odpowiedzi na to
                                                    > walnął o macy i złym spojrzeniu pedofila.... :-)


                                                    zwracam uwage panska ze sasiad mial komputer. a wiec mial moce sprawcze do
                                                    posiadania materialow pornograficznych z dziecmi ich rozpowszechniania oraz moce
                                                    sprawcze do wyrywania nastolatek (lub nastolatkow) przez internet

                                                    panskie zalozenie wprowadzone implicite ze kazdy kto decyduje o srodkach
                                                    publicznych jest zlodziejem - swiadczy o tym ze system jest tak do cna zepsuty
                                                    ze panskie nader spektakularne - ale jednak wysoce nieefektywne (i przyznajmy
                                                    to!) toporne metody z pewnoscia go nie uzdrowia. dlaczego? ano dlatego ze -
                                                    niejako z zalozenia - ci ktorzy doszli do stanowisk kierowniczych jakos tam
                                                    wyrozniaja sie na plus. czyli przecietna reszty jest tak naprawde taka sama lub
                                                    nizsza - tyle ze moziwosci pokusy i ekspozycja mniejsze. wiec wybieranie ludzi
                                                    na stanowiska kierownicze i natychmiastowe traktowanie ich jak zlodziei wyglada
                                                    cokolwiek nielogicznie. z drugiej strony nie sposob nie zapytac drogi swan jak
                                                    mozesz reczyc za to ze tak (docelowo) potezni funcjonariusze kontrolujacych
                                                    specsluzb - wyrosli dokladnie na tym samym podglebiu kulturowym i mentalnym co
                                                    kadra kierownicza i politycy - nie wpadna na genialny w swojej prostocie pomysl
                                                    zeby zaczac doic przylapanych lapownikow. albo szantazowac dla celow
                                                    politycznych lub na przyklad w celu zaspokojenia swoich wybujalych erotycznych
                                                    chuci?


                                                    > Wcale nie napisałem, że jak tylko mi się sąsiad nie podoba bo się
                                                    > nie ogolił albo mi dzień dobry nie powiedział to ja mu się w rewanżu
                                                    > dobiorę do doopy przy pomocy manipulacji informacją.
                                                    <...>
                                                    > To zagrożenie Pan słusznie zauważa ale nie słusznie moim
                                                    > zdaniem zakłada Pan, że społeczeństwo składa się tylko i
                                                    > wyłącznie z małych zawistników i w związku z tym należy
                                                    > im profilaktycznie uniemożliwić tego typu działalność bo
                                                    > to tylko straty społeczeństwu przyniesie....

                                                    osobiscie wolalbym nie przeprowadzac empirycznych testow panskich, panie ganz,
                                                    nader optymistycznych zalozen. `spoleczenstwo' zawiera w sobie najrozniejsze
                                                    frakcje ktore lacza koniec z koncem (takze emocjonalnie) w zaleznosci od
                                                    mozliwosci i stworzonych warunkow. w przeciwienstwie do pana nie uwazam ze
                                                    przecietny czlowiek nie jest istota doskonale wewnatrzsterowna to jest
                                                    zachowujaca sie tak samo bez wzgledu na sytuacje. tym bardziej ze te same zasady
                                                    prowadza do roznych dzialan w roznych sytuacjach

                                                    niemniej z jednym sie zgadzam drogi swan (o ile to juz napisales). na
                                                    przecietnych ludzi cba zwyczajnie nie mialoby czasu. pilnowanie szpiegowanie i
                                                    podpuszczanie wszystkich przekraczalo nawet mozliwosci mniejszosci sunnickiej w
                                                    iraku zatrudnionej w calosci w specsluzbach saddama husseina. wiec w pierwszym
                                                    kroku prowokowani byliby wylacznie bardziej prominentni konkurenci polityczni
                                                    najbardziej prawej partii swiata. to naturalnie prowadzi nas do kolejnego paragrafu

                                                    > Podczas gdy na razie przynosi nam same zyski;
                                                    > naprawdę płacze Pan nad odejściem z życia publicznego postaci
                                                    > takich jak; pani Sawicka, pan Kaczmarek, pan Lepper czy pan
                                                    > Lipiec? (dotychczasowe "ofiary" CBA) Ja tam się z tego tylko
                                                    > cieszę... :-)


                                                    drogi panie swan. to byl dopiero etap promocji. takie laczenie przyjemnego z
                                                    pozytecznym. ale po etapie promocji nadchodzi etap dojrzalego zwiazku (jak
                                                    mawiaja francuzi - caly problem polega na tym ze nie sposob dostac sie w ramiona
                                                    kobiety nie dostajac sie przy tym w jej rece). chodzilo o utworzenie i
                                                    utrwalenia monopolu jedynie slusznej moralnie partii i sluzby. no ale monopo nie
                                                    jest przeciez celem samym w sobie. a dobry zasluzony funkcjonariusz musi
                                                    przeciez z czegos zyc... wiec dlaczego by nie uzyc metod operacyjnych kreowania
                                                    przestepstw zeby sobie troszke na boku ten tego? ze tam pracuja tylko uczciwi?
                                                    ze procedury? panie swan...





                                                    > > ja wyznaje prosta zasade: jesli chodzi o przyzwoitosc to
                                                    > > najwazniejsza jest dla mnie moja wlasna. a pan panie ganz rob jak
                                                    > > chcesz...
                                                    >
                                                    > no patrz pan.... Może Pana zdziwię ale ja też mam tak jak Pan
                                                    >

                                                    o nie. zadnych zdziwien. dostal pan dobra rekomendacje ;)


                                                    > > z tymze to nie jest jedyna zasad jaka wyznaje.
                                                    >
                                                    > i jak takoż tak samo...
                                                    >
                                                    > > druga jest - ze nie wolno za zadna cene dac panstwu i organom
                                                    > > przymusu narzedzi do niszczenia na zyczenie wybranych ludzi
                                                    >
                                                    > ale już do badania jakości ludzi, których społeczeństwo wynosi na
                                                    > piedestał, to już powinno się chyba stosownym organom dać
                                                    > odpowiednie do zadania instrumenty, tak?

                                                    tak. przy czym odpowiednie znaczy mieszczace sie w ganicach rozsadku i zasad
                                                    wyzszego rzedu. ale ale... a te odpowiednie organy to kto bedzie badal? zwazajac
                                                    na dyskrecjonalny charakter ich zajecia i szeroki margines swobody jaki im pan
                                                    chcesz przyznac (m.in) moim kosztem i za moje (m.in.) pieniadze?


                                                    > Czy też mamy wierzyć w
                                                    > ciemno, że np. pani Sawicka to "chciała tylko dobrze"
                                                    <...>
                                                    > Możemy
                                                    > oczywiście dalej idealizować ale wtedy też musimy być przygotowani
                                                    > na przyjęcie pozycji kolankowo-łokciowej wobec naszych polityków.
                                                    > Dal mnie taka pozycja jest nie do przyjęcia ze względu na
                                                    > dyskomfort fizyczny i brak motywacji ale dopuszczam myśl,
                                                    > że Pan masz elastyczny kręgosłup i nieograniczone zasoby
                                                    > zaufania...


                                                    pan jestes panie ganz czlowiekiem czynu co cenie. i to najwyraznie czynu
                                                    szybkiego i bezposredniego. co tez cenie. ale policz pan panie ganz ile pana
                                                    kosztuje zlapanie pani sawickiej niezlapanie pana leppera i skuteczne
                                                    zamordowanie polskiej kardiochirurgii i co pan dostales w zamian oprocz
                                                    satysfakcji. i pochyl sie pan prosze nad taka oto mozliwoscia ze wysarczajaca
                                                    inteligentne jednostki grajace o wystarczajaca duze stawki potrafia tak sprytnie
                                                    czesac publiczne srodki ze fordanserzy z cba niczego nie beda im w stanie
                                                    udowodnic chocby zuzyli caly zapas viagry zamowionej przez duzy palac. dam panu
                                                    przyklad spod duzego palce i z usa. przyklad ma na imie paulson. to jest artysta
                                                    z wyzszej polki. a pan mi sie kazesz emocjonowac wystepami podworkowej trupy
                                                    cyrkowcow co poznali juz pierwsze trzy literki? panie ganz...

                                                    cdn
                                                  • bush_w_wodzie Re: tak sie hartowala stal 20.11.08, 18:42
                                                    swan_ganz napisał:

                                                    > > i tu doszedles pan panie ganz do jakiejs paradoksalnej tezy. otoz
                                                    > > problemem nie sa niemoralni i skorumpowani politycy tylko ludzie
                                                    > > wyrazajacy swoje poglady.
                                                    >
                                                    > wcale nie jest to taka paradoksalna teza jaką chciałby ją Pan tu
                                                    > przedstawić... Politycy w swoich draństwach posuwają się dokładnie
                                                    > do miejsca do którego im na to pozwalamy.... A pan głosząc takie
                                                    > tezy jakie pan tu wygłasza daje im asumpt do myślenia, że pozostaną
                                                    > dopóty pozostaną bezkarni dopóki noga im się niepodwinie....
                                                    >

                                                    drogi swan. politycy nie robia dokladnie tego na co my im pozwalamy tylko robia
                                                    to na co ich stac i co jest mozliwe w danych okolicznosciach. to na co ich stac
                                                    jest ogolnie pochodna naszej (spolecznej narodowej) mentalnosci a w szczegole
                                                    tego jacy byli i co mowil ich mamusie i tatusiowie. a na to wplyw mamy maly.
                                                    mozemy ich oczywiscie probowac straszyc za pomoca gwozdzi i innych
                                                    synkretycznych narzedzi przekazu medialnego - ale jak juz napisalem z nie bardzo
                                                    wiem kto ma straszyc straszacych. dlatego nie ma lepszej metody walki z korupcja
                                                    niz wprowadzenie zasad i mechanizmow ktore zaweza dominium arbitralnosci decyzji
                                                    ustawodawczych i wykonawczych. czyli trzeba raz a dobrze te szpitalne lody
                                                    wykrecic - zamiast sie nadymac i puszyc (jak nie przymierzajac drob nadziewany)
                                                    ze biedni ludzie nie beda sie miec gdzie leczyc - tylko pozwolic biednym ludziom
                                                    troche zadbac o swoje pieniadze a szpitale i ich dyrektorow poddac bezlitosnej
                                                    kontroli mechanizm rynkowego


                                                    i jeszcze jedno dodam panie ganz. pewien moj znajomy mial okazje kiedys (dosc
                                                    dawno temu) okazje przygladac sie z bliska (choc z zewantrz) zarzadzaniu pewnej
                                                    duzej publicznej istytucji o obrotach idacych w setki mln zl. i miala ta
                                                    instytucja (w kolejnosci) dwu roznych szefow: sprytnego lapownika i czleka chyba
                                                    uczciwego lecz na pewno tepego. i jak pan myslisz - ktory przetracil wiecej
                                                    grosza publicznego? zaznaczam tu ze oczywiscie proba jest za mala zeby wyciagac
                                                    jakiekolwiek znaczace wnioski. watpliwosc wobec prostych rozwiazani ludzi czynu
                                                    (a takim byl drugi zarzadzajacy) jednak pozostacja

                                                    >
                                                    > Nie zastanawiało Pan nigdy dlaczego amerykanie dopuszczają
                                                    > stosowanie prowokacji wobec ważnych funkcjonariuszy swojego kraju?
                                                    > Ludzie którzy obejmują u nich urzędy dobrowolnie zrzekają się części
                                                    > swoich praw obywatelskich włąśnie w tym miejscu z którym Pan tak
                                                    > nieugięcie walczysz na forum; w zakresie inwigilacji i prowokacji;
                                                    > tam wolno i nikt się temu nie dziwi i nie krzyczy o totalitaryźmie u
                                                    > nas natomiast jest to nie do przyjęcia... Rozumie Pan dlaczego tak
                                                    > się dzieje?
                                                    >

                                                    oczywiscie ze rozumiem. rozumiem tez ze usa maja za soba 200 lat budowy
                                                    instytucji. maja purytanska mentalnosc (albo nawet mormonska). maja anglosaski
                                                    balwochwalczy stosunek do prawa i profesjonalizmu. maja wyrafinowany system
                                                    checks and balances. no i maja spryciarzy ktorzy potrafia krecic takie lody o
                                                    ktorym sie nawet specom z fundacji solidarosc nie snilo... a pan panie ganz
                                                    chcesz skopiowac kawalek systemu - ktory jako zywo moglby byc z rownym
                                                    powodzeniem skopiowany od innego niegdys mocarstwowego kraju w ktorym tez sie
                                                    ostatnio rozprawiaja z korupcja

                                                    jesli pan pozwoli panie ganz to jeszcze poprosze o drobna uprzejmosc. otoz
                                                    interesowaloby mnie na jakie dokladnie prowokacje w/m siebie zgadzaja sie ci
                                                    amerykanscy oficjele. jak znam usa to jest to bardzo precyzyjnie
                                                    wyspecyfikowane. masz pan jakies bardziej precyzyjne informacje na ten temat?

                                                    lacze wyrazy szacunku
                                                  • paczula8 Taziuto, 19.11.08, 13:13
                                                    taziuta napisał:

                                                    > woda.woda napisała:
                                                    > Re: Zastawianie pułapek na ludzi,
                                                    >
                                                    > > którzy przedtem nie zrobili niczego niezgodnego z prawem jest
                                                    > > czynem, który akceptować mogą ludzie o moralności, jakiej ja nie
                                                    > > rozumiem.
                                                    >

                                                    zwróc uwagę, że te słowa napisała osoba, która dopuszcza
                                                    torturowanie niewinnych(sic!) ludzi ... cóz za hipokryzja!
                                                  • taziuta Re: Taziuto, 19.11.08, 13:21
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > > woda.woda napisała:
                                                    > > Re: Zastawianie pułapek na ludzi,
                                                    > >
                                                    > > > którzy przedtem nie zrobili niczego niezgodnego z prawem jest
                                                    > > > czynem, który akceptować mogą ludzie o moralności, jakiej ja
                                                    > > > nie rozumiem.

                                                    > zwróc uwagę, że te słowa napisała osoba, która dopuszcza
                                                    > torturowanie niewinnych(sic!) ludzi ... cóz za hipokryzja!

                                                    Hipokryzja i brak konsekwencji. Bo z drugiej strony woli aby 10
                                                    winnych uszło karze, byle tylko nie skrzywdzić jednej niewinnej
                                                    osoby. A przecież to oczywiste, że wśród torturowanych muszą się też
                                                    trafiać osoby absolutnie niewinne, w każdym razie do momentu
                                                    rozpoczęcia tortur, bo potem stają się winne jak cholera,
                                                    do czego same się przyznają... :)
                                                  • woda.woda Re: Taziuto, 19.11.08, 13:23
                                                    Bardzo nieładnie manipulujesz.
                                                    Przypominam, że rozważana przeze mnie ewentualna dopuszczalność
                                                    tortur dotyczyła sytuacji, w której TYLKO W TEN SPOSÓB można
                                                    uniknąć śmierci wielu setek ludzi.
                                                  • paczula8 Re: Taziuto, 19.11.08, 13:35
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Bardzo nieładnie manipulujesz.
                                                    > Przypominam, że rozważana przeze mnie ewentualna dopuszczalność
                                                    > tortur dotyczyła sytuacji, w której TYLKO W TEN SPOSÓB można
                                                    > uniknąć śmierci wielu setek ludzi.

                                                    torturując niewinną osobę tego nie wiesz.
                                                  • woda.woda Był takim pisarz, 19.11.08, 14:21
                                                    Jerzy Szaniawski się nazywał.
                                                    Uważna lektura jego książek uczy postrzegać świat w kategoriach
                                                    innych, niż czarno-białe.
                                                    Polecam na zimowe wieczory.
                                                  • wilk.podhalanski Jezu, co za brednie taziuto. 19.11.08, 14:04

                                                    No, to jesteś niewinny, ale my cię skazujemy na karę śmierci, w
                                                    ramach ułomności prawa. Rozumiem, że nie masz nic przeciwko.

                                                    Wilk.
                                                  • taziuta Re: Jezu, co za brednie taziuto. 19.11.08, 14:14
                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    >
                                                    > No, to jesteś niewinny, ale my cię skazujemy na karę śmierci, w
                                                    > ramach ułomności prawa. Rozumiem, że nie masz nic przeciwko.
                                                    >
                                                    > Wilk.

                                                    Skąd to wziąłeś, Wilku?!
                                                    Nie cytujesz fragmentów postu, to trudno się zorientować. Odpowiedz
                                                    zakładając nową gałązkę, może, bo tu już się trudno połapać... :)
                                                  • wilk.podhalanski Re: Jezu, co za brednie taziuto. 19.11.08, 14:18

                                                    Napisałeś do Wody:

                                                    "Hipokryzja i brak konsekwencji. Bo z drugiej strony woli aby 10
                                                    winnych uszło karze, byle tylko nie skrzywdzić jednej niewinnej
                                                    osoby".

                                                    Woda ma rację: lepiej nie skazać stu winnych, czy nawet milion
                                                    winnych, niż skazać jednego niewinnego. Chociażby dlatego, że możesz
                                                    nim byc ty.

                                                    Wilk
                                                  • taziuta Re: Jezu, co za brednie taziuto. 19.11.08, 14:33
                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    >
                                                    > Napisałeś do Wody:
                                                    >
                                                    > "Hipokryzja i brak konsekwencji. Bo z drugiej strony woli aby 10
                                                    > winnych uszło karze, byle tylko nie skrzywdzić jednej niewinnej
                                                    > osoby".
                                                    >
                                                    > Woda ma rację: lepiej nie skazać stu winnych, czy nawet milion
                                                    > winnych, niż skazać jednego niewinnego. Chociażby dlatego, że
                                                    > możesz nim byc ty.
                                                    >
                                                    > Wilk


                                                    Ha, mam Cię, Wilku!
                                                    Nie doczytałeś, a się wcinasz, i to bez sensu... :)

                                                    Bo gdybyś doczytał, to byś wiedział, że podzielam zdanie Wody, w tym
                                                    względzie. Natomiast przytoczyłem je aby wykazać niekonsekwencję, bo
                                                    w jednym miejscu sądzi jak wyżej, a w innej sprawie dopuszcza
                                                    rozważenie dopuszczalności tortur. Ja tortury wykluczam
                                                    w każdej sytuacji. Woda nie...
                                                  • woda.woda Re: Jezu, co za brednie taziuto. 19.11.08, 14:44
                                                    a w innej sprawie dopuszcza
                                                    > rozważenie dopuszczalności tortur.

                                                    Miło mi, że zauważyłeś ten niuans - dopuszcza rozważenie.
                                                    Tym samym, rozumiem, wycofujesz się ze stwierdzenia, jakobym
                                                    uważała, że tortury są OK.
                                                  • wilk.podhalanski Re: Jezu, co za brednie taziuto. 2 19.11.08, 14:55

                                                    Jeśli tak, to masz mnie, taziuto. Rzeczywiście nie doczytałem,
                                                    bowiem rzeczywiście czytanie pionowej choinki staje się trudne.

                                                    Sorki.

                                                    Wilk
                                                  • taziuta Re: Jezu, co za brednie taziuto. 19.11.08, 17:34
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > a w innej sprawie dopuszcza
                                                    > > rozważenie dopuszczalności tortur.
                                                    >
                                                    > Miło mi, że zauważyłeś ten niuans - dopuszcza rozważenie.
                                                    > Tym samym, rozumiem, wycofujesz się ze stwierdzenia, jakobym
                                                    > uważała, że tortury są OK.

                                                    Dopuszczenie rozważenia, to pierwszy krok do akceptacji. Tym
                                                    bardziej, że dyskusja nie dotyczyła jakiejś hipotetycznej sytuacji,
                                                    gdzie zagrożone byłyby (gdyby nie info wydobyte torturami) mnogie
                                                    byty, lecz konkretnej praktyki torturowania ludzi, którzy
                                                    najprawdopodobniej nic z Alkaidą wspólnego nie mieli.

                                                    Próbowałaś więc (de facto) usprawiedliwiać (starając zrozumieć?)
                                                    zbrodniarzy (ludzi, którzy torturują ludzi), Wodo, i dlatego uważam,
                                                    że uwaga Paczuli o Twojej hipokryzji była jak najbardziej na miejscu!
                                                  • woda.woda Re: Jezu, co za brednie taziuto. 19.11.08, 17:41
                                                    > Dopuszczenie rozważenia, to pierwszy krok do akceptacji.

                                                    Co ty powiesz? A ja myślę, że rozważa się po to, aby rozpatrzeć
                                                    wszelkie za i przeciw i wyciągnąć optymalny dla danej sytuacji
                                                    wniosek.

                                                    Ale być może ty zaczynasz coś rozważać z tezą - wiedząc, jaki ten
                                                    wniosek będzie już na początku. To po co wtedy rozważać? Dla ściemy?

                                                    I nie jest dla mnie oczywiste, gdy ważąc życie wielu setek
                                                    niewinnych ludzi nie powinno być wolno w szczególnych, ściśle
                                                    określonych wypadkach, gdy wyczerpały się wszystkie inne
                                                    możliwości - w celu uniknięcia tych śmierci - pozwolić na tortury.
                                                    Nie jest oczywiste - to sformułowanie jest chyba dość jasne dla
                                                    ciebie?

                                                  • lech.niedzielski Re: Czyli potwierdzasz moje słowa. 20.11.08, 12:32
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Wybrano osobę, która rokowała, że złapie się w zastawioną pułapkę.
                                                    PO = PiS
                                                  • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:30
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Zdaje się, że nie rozumiemy się. Jak zwykle.
                                                    > Ciekawa jestem, czemu twoim zdaniem CBA wzięło za obiekt
                                                    > zainteresowania Sawicką.
                                                    Bo na kursie dla kandydatów na członków rad nadzorczych dawała czytelne sygnały,
                                                    że jest otwarta na korupcję.
                                                  • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:36
                                                    > Bo na kursie dla kandydatów na członków rad nadzorczych dawała
                                                    czytelne sygnały
                                                    > ,
                                                    > że jest otwarta na korupcję.

                                                    ---
                                                    Podam przykład przez analogię.
                                                    Jeśli by twoja żona opowiadała, że chętnie skorzystałaby z
                                                    pozamałżeńskiego romansu znalazłbyś potajemnie mężczyznę, którego
                                                    namówiłbyś, aby ją sprowokował do zdrady? Po to, aby sprawdzić jej
                                                    słowa?
                                                  • paczula8 przykład przez analogię 18.11.08, 12:52

                                                    lepsza prowokacja niz tortury, oczywiście Ty możesz sie z tym nie
                                                    zgodzić ;)


                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Podam przykład przez analogię.
                                                    > Jeśli by twoja żona opowiadała, że chętnie skorzystałaby z
                                                    > pozamałżeńskiego romansu znalazłbyś potajemnie mężczyznę, którego
                                                    > namówiłbyś, aby ją sprowokował do zdrady? Po to, aby sprawdzić jej
                                                    > słowa?
                                                  • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:55
                                                    > Podam przykład przez analogię.
                                                    > Jeśli by twoja żona opowiadała, że chętnie skorzystałaby z
                                                    > pozamałżeńskiego romansu znalazłbyś potajemnie mężczyznę, którego
                                                    > namówiłbyś, aby ją sprowokował do zdrady? Po to, aby sprawdzić jej
                                                    > słowa?
                                                    Jestem Ci bardzo wdzięczny. Swoim postem, Urbi et Orbi ukazałaś poziom na jaki
                                                    trafi ktoś, kto rozmowę z Tobą potraktuje poważnie.
                                                  • woda.woda Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 12:58
                                                    Przykład przez analogię okazał się za trudny?
                                                  • remez2 Re: I nikt nie zaprzeczy, że Drzewiecki był w are 18.11.08, 13:05
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Przykład przez analogię okazał się za trudny?
                                                    Nie. Zbyt chamski i głupi.
                                                  • wilk.podhalanski A jednak celny. 18.11.08, 19:56

                                                    Rozmowa wróciła na temat moralności. O winie nikt tu nie ma prawa
                                                    mówić, bo NIKT TU NIE ZNA FAKTÓW.

                                                    Taka uroda rozgadanego forum.

                                                    Wilk
                                                  • paczula8 fakty 19.11.08, 10:11
                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    >
                                                    > Rozmowa wróciła na temat moralności. O winie nikt tu nie ma prawa
                                                    > mówić, bo NIKT TU NIE ZNA FAKTÓW.


                                                    są takie, że Sawicka wzięła łapówkę i mówiła o planach 'kręcenia
                                                    lodów' na prywatyzacji szpitali. wg mnie jest winna. i mam prawo to
                                                    powiedzieć.
                                                  • wilk.podhalanski "Prawda to znajomość wszystkich faktów" 19.11.08, 10:36

                                                    twierdzi jeden z moich przyjaciół, wilk-filozof. Musiałabyś znać
                                                    wszystkie okoliczności, paczulo, by móc oceniać. Wystarczy bowiem,
                                                    że agenc CBA się przyzna, iż dokonał aktu uwodzenia, żeby zniszczyć
                                                    Sawicką i już nie będzie jednoznacznej oceny. Bo choć wzięła (być
                                                    może) łapówkę (kto wie, czy nie w celu późniejszego obiecanego zysku
                                                    z agentem - po prostu nie wiem), to do orzeczenia winy trzeba czegoś
                                                    więcej, iż kilku telewizyjnych nagrań.

                                                    Podam ci taki oto przykład (czysta hipoteza):

                                                    Dostajesz film, na którym rozgrywa się scena seksu z udziałem twojej
                                                    przyjaciółki, dośc wugarna, a co najmniej śmiała, przyjaciółka
                                                    zdradza w niej w swojego męża, no wpadka na całego. Ja ci ten film
                                                    pokazuję i mówię: popatrz, taka ona JEST NPAPRAWDĘ. Jesteś
                                                    zniesmaczona. Nie dopuszczałaś takiej myśli, wierzyłaś w jej
                                                    wierność, bo jej mąż jest też i twoim przyjacielem, wierzyłaś w jej
                                                    uczciwość, gdy mówiła, że nigdy męża nie zdradziła, innymi słowy
                                                    jesteś w szoku.

                                                    Od tej chwili oceniasz ją źle, wasza znajomośc chłodnieje, nie
                                                    chcesz mieć znią do czynienia.

                                                    I nagle dowiadujesz się, że ją poczęstowano pigułką gwałtu.

                                                    Zdradziła męza? Oczywiście! Bzykała się paskudnie? Tak! Było to
                                                    nieprzyzwoite nawet jak na stanadrdy pornografii? Jak najbardziej,
                                                    to był bardzo ostry, wulgarny seks.

                                                    Jest winna?

                                                    Pozdr.
                                                    Wilk
                                                  • losiu4 Re: "Prawda to znajomość wszystkich faktów" 19.11.08, 10:48
                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    ale sawickiej nikt żadnej pigułki nie dawał. Na siłę łapówki jej do
                                                    łapy nie wciskał. Najarana nie była, czego dowodem stenogram z -
                                                    oczywiście bez pamięci zakochanej - rozmowy kobiety ze
                                                    swoim "kochankiem".

                                                    Pozdrawiam

                                                    Losiu
                                                  • wilk.podhalanski Oj, Losiu, Losiu :) 19.11.08, 12:02

                                                    Ja nic innego nie robię na tym forum, jak apeluję o rozum, spokój,
                                                    obiektywizm. Nie mam faworytów, nie wykluczam pełnej i świadomej
                                                    winy Sawickiej. Ale nie smiałbym na bazie informacji medialnych
                                                    oceniać, czy ktoś jest winien w jakiejkolwiek sprawie.

                                                    Media jużskazywały ludzi, niszczyły ich, przedstawiały "niezbite
                                                    dowody" - a potem ludzi uniewinniano (vide Szeremietiew), ale
                                                    zostali już tak splugawieni, że nie mieli powrotu NIGDZIE.

                                                    A teraz do meritum: pierwsza z brzegu możliwość nieświadomego do
                                                    końca przestępstwa zostala określona w kodeksie karnym. Jest nią
                                                    choćby zbrodnia w afekcie, gdzie zbrodnia została popełniona, ale
                                                    wpływ na to miały okoliczności, na które zbrodniarz miał ograniczony
                                                    wpływ (krańcowe zdenerwowanie przez ofiarę itd). Stąd też termin "w
                                                    chwili popełnienia przestępstwa mial ograniczoną zdolnośc oceny
                                                    sytuacji".

                                                    Nie mnie oceniać, czy Beara Sawickia została krańcowo omamiona przez
                                                    agenta i o to tylko proszę: bo poczekac w tej kwestii na ocenę sądu,
                                                    który ma dostęp do wszystkich mozliwych do ujawnienia faktów.

                                                    Dla ludzi niewyzbytych empatii (zwłaszcza kobiet) mam przykład
                                                    najprostszy z możliwych: czy pamiętacie sprawę Kalibabki?
                                                    Kilkudziesięciu kobiet o różnym statusie, od wiejskiej dziewczyny po
                                                    włascicielkę świetnie prosperującego biznesu i panią profesor,
                                                    które były w sposób PRZEMYSŁOWY WKRĘCANE przez wyśmienitego
                                                    uwodziciela. Na jego prośbę oddawały mu klucze, samochody,
                                                    mieszkania, wszystkie oszczędności, brały dla niego kredyty i
                                                    pożyczki, sprzedawały rodowe (swoje i cudze) antyki, porzucały mężów
                                                    i dzieci.

                                                    Tak jest z uczuciami i brakiem kontroli nad sobą w sytuacjach
                                                    pełnych ferromonów.

                                                    Więc nie usprawiedliwiam sawickiej, ale też nie wiem, czy agent-
                                                    uwodziciel nie miał zamiaru z premedytacją uczynić z niej przestepcę
                                                    dla zysku zawodowego. I w tym aspekcie niczym się to nie różni od
                                                    kaperowania szpiega albo gangstera.

                                                    Pozdr.
                                                    Wilk
                                                  • swan_ganz Re: Oj, Losiu, Losiu :) 19.11.08, 12:15
                                                    > Nie mam faworytów, nie wykluczam pełnej i świadomej
                                                    > winy Sawickiej. Ale nie smiałbym na bazie informacji medialnych
                                                    > oceniać, czy ktoś jest winien w jakiejkolwiek sprawie.

                                                    dziwne... A widziałeś te filmy CBA z obsadzoną w nich w roli głównej
                                                    Sawicką? Jeśli widziałeś to czemu masz wątpliwości co do jej winy?
                                                    Nie dowierzasz własnym oczom?

                                                    > Nie mnie oceniać, czy Beara Sawickia została krańcowo omamiona
                                                    > przez agenta

                                                    to przeciez bez znaczenia dla samego jej postępowania; to czy się
                                                    Sawicka puszczała z przystoinym agentem czy też nie ma może i
                                                    znaczenie ale tylko dla jej męża natomiast dla wyroku w sprawie o
                                                    łapówkarstwo mieć nie powinno żadnego.... Bo niby dlaczego stan
                                                    emocjonalny Sawickiej miałby tu mieć znaczenie? No chyba, że idziemy
                                                    z linią obrony "w zaparte" i gramy na uczynienie z Sawickiej burego
                                                    misia, czyli jakaś kolejna "pomrocznosć jasna" albo "cuś" w tym
                                                    stylu... Tylko co te prawnicze zawijasy mają ze społeczym odczuciem
                                                    sprawiedliwości?


                                                    > Tak jest z uczuciami i brakiem kontroli nad sobą w sytuacjach
                                                    > pełnych ferromonów.
                                                    czy Ty chcesz powiedzieć, że nie powinniśmy dopuszczać kobiet do
                                                    władzy? A może Ty jesteś zwolennikiem odebrania im również praw
                                                    wyborczych bo przeciez swoje decyzje mogą podejmować w wyniku
                                                    wcześniejszej stymulacji penisem....? Zresztą patrząc na dzisiejszą
                                                    pozycję Donka złamanego grosza bym nie postawił, że tak nie było..
                                                    :-)
                                                  • swan_ganz wiesz co Wilku? Kota wykręcać ogonem to trzeba 19.11.08, 16:09
                                                    umieć a nie tylko chcieć to robić .... :-)
                                                    Przecież Twoja analogia z tą wydumaną "puszczalską przyjaciółką"
                                                    jest zupełnie nie adekwatna do sytuacji Sawickiej i jej romansu z
                                                    agentem z tego powodu, że ta hipotetyczna przyjaciółka w wydumanej
                                                    przez Ciebie sytacji jest ofiarą. I to kilku kolejnych następujących
                                                    po sobie przestępstw; od farmakologicznego pozbawienia kogoś jego
                                                    własnej woli po przez gwałt do wreszcie nielegalnego zarejestrowania
                                                    tego całego przestępstwa i rozpowszechniania jego treści...
                                                    To są działania karalne w naszym kraju i analogia byłaby wtedy gdyby
                                                    Sawicka utrzymywała, że ten agent podstępnie podał jej jakąś viagrę
                                                    i ją nieco poniosło :-) Nie słyszałem by Sawicka coś takiego
                                                    mówiła...


                                                    A poza tym zastanów się jaką linię obrony próbujesz zasugerować tej
                                                    Biednej Sawickiej.... " Wyskoi Sądzie, wprawdzie przyjełam łapówkę i
                                                    obiecałam w zamian ustawić przetarg publ. ale ja wtedy nie byłam
                                                    sobą bo to co do tej pory brałam za orgazm to były zaledwie
                                                    dreszcze. Dopiero ten agent tak mnie pokazał mi o co w tym wszystkim
                                                    chodzi; tak mnie dmuchał, że aż mi rozum od tego odjeło....
                                                    I dlatego proszę Wyski Sąd o łagodny wymiar kary "

                                                    Wiesz co Wilku? Jako papuga nie zarobił byś na życie.... :-)
                                                  • paczula8 Re: wiesz co Wilku? Kota wykręcać ogonem to trzeb 19.11.08, 18:10

                                                    swan_ganz napisał:

                                                    > umieć a nie tylko chcieć to robić .... :-)
                                                    > Przecież Twoja analogia z tą wydumaną "puszczalską przyjaciółką"
                                                    > jest zupełnie nie adekwatna do sytuacji Sawickiej i jej romansu z

                                                    ten post Wilka mi umknął, a miałam napisac, ze gdyby przyszedł do
                                                    mnie z takim nagraniem, po prostu bym go pogoniła. nie interesuje
                                                    mnie z kim (i jak) sypiają moje przyjaciółki.


                                                    p.s. wielka forma Swan, fajnie, ze wpadłeś:)
                                                  • wilk.podhalanski Pogoniłabyś nawet, gdyby tą przyjaciółką była 20.11.08, 10:49

                                                    Nelly Rokita, albo Beata Sawicka, zaś taśma nakręcona została w celu
                                                    zaszantażowania, by wywołać okreżlone zachowania polityczne w sejmie?

                                                    Wilk
                                                    Z uśmiechem
                                                  • paczula8 Re: Pogoniłabyś nawet, gdyby tą przyjaciółką była 20.11.08, 15:29
                                                    wilk.podhalanski napisał:

                                                    >
                                                    > Nelly Rokita, albo Beata Sawicka, zaś taśma nakręcona została w
                                                    celu
                                                    > zaszantażowania, by wywołać okreżlone zachowania polityczne w
                                                    sejmie?

                                                    Mój Wilku:)
                                                    wszystko zalezy od intencji. Nie mogę odnaleźć postu, w którym
                                                    pisałes o przyjaciółce, ale z tego co pamiętam chodziło tam o to, ze
                                                    ktos pokazywał mi taśmy w celu zohydzenia przyjaciółki ... sprawa ,
                                                    która tu poruszyłes jest innego rodzaju - chodzi o szantaż. Skoro
                                                    przyniosłes kasetę do mnie (nie do osoby bezposrednio
                                                    zainteresowanej), rozumiem, że jestes zatroskany i chcesz pomóc. W
                                                    tej sytuacji jest rzeczą oczywista, że Cię nie odsyłam.

                                                    pozdrawiam:)
                                                    paczula
              • losiu4 Re: Jeszcze intencje. 19.11.08, 10:38
                oto przykład języka używanego przez zakochane bez pamięci posłanki
                PO w stosunku do swoich kochanków:

                wiadomosci.onet.pl/1,15,11,43471982,118208785,5084962,0,forum.html

                Pozdrawiam

                Losiu
          • xenocide Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 11:15
            woda.woda napisała:

            > W obu przypadkach intencją było zniszczenie człowieka poprzez
            > działania skierowane na jego życie prywatne.

            Ministrem nie jest sie od 8 rano do 16 tylko cala dobe. Kazdy kto piastuje
            funkcje publiczna nie ma prawa do prywatnosci.
            Idac twoim tokiem myslenia np. tzw. afera Profumo byla ingerencja w prywatne
            zycie ministra. Przeciez to prywatna sprawa z kim sypial minister. Jest to
            aberracja.
            • woda.woda Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 11:19
              Złowa INTENCJE użyłam nie bez powodu.
              Jeśli INTENCJĄ jest zniszczenie człowieka, nie ma usprawiedliwienia
              dla takiego działania.
              I w wypadku Sawickiej, i w wypadku Drzewieckiego takie były
              INTENCJE.
              • remez2 Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 11:31
                > I w wypadku Sawickiej, i w wypadku Drzewieckiego takie były
                > INTENCJE.
                Powinna wystąpić do sądu o ochrone jej dobrego imienia.
              • xenocide Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 11:40
                woda.woda napisała:

                > Złowa INTENCJE użyłam nie bez powodu.
                > Jeśli INTENCJĄ jest zniszczenie człowieka, nie ma usprawiedliwienia
                > dla takiego działania.
                > I w wypadku Sawickiej, i w wypadku Drzewieckiego takie były
                > INTENCJE.

                Dziennikarz jest po to aby pokazywal i odslania prawdziwa twarz np. politykow.
                Gdyby Drzewiecki nie oklamal S i M nie byloby tematu.
                • woda.woda Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 11:42
                  Czy rozumiesz słowo INTENCJA? Bo ja piszę otym, a ty odpowiadasz o
                  czymś innym.
                  • xenocide Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 12:08
                    woda.woda napisała:

                    > Czy rozumiesz słowo INTENCJA? Bo ja piszę otym, a ty odpowiadasz o
                    > czymś innym.

                    Dzienniakrz mial zle intencje ukazujac prawdziwa twrz ministra.
                    Potrafisz udowodnic ta intencje i pamietaj aby to udowodnic musisz miec motyw
                    tego dzialania.
                    • woda.woda Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 12:12
                      Odpowiem cytatem
                      wyborcza.pl/1,82949,5959605,List_do__Gazety___Sekielski_i_Morozowski_po_trupach.html
                      • xenocide Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 12:16
                        woda.woda napisała:

                        > Odpowiem cytatem
                        > wyborcza.pl/1,82949,5959605,List_do__Gazety___Sekielski_i_Morozowski_po_trupach.html

                        Gdyby to zrobil dziennikarz malo znany to mozna by sadzic ze szuka slawy i
                        poklasku. S.M osiagneli szczyty tego co moze dzienniakrz ktory nie chce wlaczyc
                        sie do plityki. Wiec prosze o podanie motywy co na tym skorzystali panowie z TM ?
                        • woda.woda Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 12:17
                          Obaj panowie od zawsze zarabiali pieniądze na szukaniu sensacji.
                          • xenocide Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 13:16
                            woda.woda napisała:

                            > Obaj panowie od zawsze zarabiali pieniądze na szukaniu sensacji.

                            Czy mam postawic znak rownosci miedzy S i M io Adamem Michnikiem ?
                            On tez zarabia na szukaniu sensacji bylo nie bylo jest redaktorem naczelnym GW i
                            bierze kase. Im wieksza sensaacja tym wiekszy naklad cvzytaj wiecej kasy. I przy
                            okazji czy sprawa Rywina nie byla takim szuklaniem sensacji ? On przyszedl na
                            prywatna rozmowe ;-)
                            • woda.woda Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 13:22
                              Każdy stawia takie znaki równości, na jakie go stać.
                              • paczula8 Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 13:25
                                woda.woda napisała:

                                > Każdy stawia takie znaki równości, na jakie go stać.


                                siła tego argumentu jest powalajaca :))))
                              • xenocide Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 13:27
                                woda.woda napisała:

                                > Każdy stawia takie znaki równości, na jakie go stać.

                                Wszystkie 3 osoby ktore wymienilem sa dziennikarzami z najwyzszej polki. Co do
                                insynuacji wobec mojej osoby to jak zwykle olewam i nie komentuje :-)
                                • woda.woda Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 13:29
                                  Co do
                                  > insynuacji wobec mojej osoby to jak zwykle olewam i nie
                                  komentuje :-)

                                  I słusznie :)
                                  Nie zaprzeczysz chyba, że ludzie stawiają znaki równości na
                                  zasadzie "zastaw się a postaw się" :)
                                  • woda.woda Połknęłam słowo :) 18.11.08, 13:31
                                    Powinno być:

                                    > I słusznie :)
                                    > Nie zaprzeczysz chyba, że ludzie stawiają RÓWNIEŻ znaki równości
                                    na
                                    > zasadzie "zastaw się a postaw się" :)
                                    • xenocide Re: Połknęłam słowo :) 18.11.08, 13:47
                                      woda.woda napisała:

                                      > Powinno być:
                                      >
                                      > > I słusznie :)
                                      > > Nie zaprzeczysz chyba, że ludzie stawiają RÓWNIEŻ znaki równości
                                      > na
                                      > > zasadzie "zastaw się a postaw się" :)

                                      Nie przywiazuje wagi do bledow, literowek itd. To nie forum dla jezykoznawcow.
                                      pozdrawiam jak zwykle serdecznie :-)
                        • remez2 Re: Jeszcze intencje. 18.11.08, 12:20
                          > Wiec prosze o podanie motywy co na tym skorzystali panowie z TM ?
                          Kasa misiu, kasa. Ten cytat akurat pasuje.
          • lech.niedzielski [...] 19.11.08, 17:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • remez2 Re: Słówko o śmierci. 18.11.08, 10:48
          > Dla mnie pacuzlo nie ma różnicy kto zabił i w jakich
          > okolicznościach, bo zginął człowiek.
          Pełna zgoda.
          > Jeśli celem jakiegoś działania
          > nie jest dojście do prawdy, a zniszczenie człowieka poprzez
          > osaczenie go ze wszystkich stron, bez szans na obronę,
          Tu podobieństwa nie ma. Beata S. otwartym tekstem mówiła o zamiarach swoich i
          swoich partyjnych kolegów, wzięła pieniądze, które jej sie nie należały i
          usiłowała zrobić z siebie uwiedzione dziewczątko, co stanowiło triumf wyobraźni
          nad rzeczywistością.
          PS. Szkodliwość społeczna obu tych zdarzeń nie da się porównać.
          • paczula8 Remezie 18.11.08, 12:32
            pełna zgoda:)
        • paczula8 Wilku 18.11.08, 12:30
          > Dla mnie pacuzlo nie ma różnicy kto zabił i w jakich
          > okolicznościach, bo zginął człowiek. Jeśli celem jakiegoś
          działania
          > nie jest dojście do prawdy, a zniszczenie człowieka poprzez
          > osaczenie go ze wszystkich stron, bez szans na obronę, to dla mnie
          > nie ma znaczenia, czy robi to wciągający w obłędny romans agent
          CBA
          > z kamerami w sypialni, czy robi to duo M&S z papierami, których
          nie
          > rozumieją, ale poprzez niemożność obrony szargają prywatne życie
          > człowieka sprzed lat ku uciesze gawiedzi, nie ku prawdzie.


          romans pani Sawickiej mnie nie interesuje, podobnie jak nie
          interesuje mnie to, czy Drzewiecki bije swoją żonę ...
          interesuje mnie natomiast czy urzednik panstwowy bierze łapówke czy
          nie. jesli bierze to płacz przed kamerą wywołuje u mnie odruch
          politowania, a to nie to samo co litość ...

          róznica miedzy Drzewieckim a Sawicką jest jeszcze taka, że Sawicka
          wykorzystała media do swojej gry, natomiast Drzewiecki został
          wykorzystany.
          • wilk.podhalanski Charles Lynch z Wirginii w USA 18.11.08, 20:11

            Był plantatorem i sędzią społecznym, żył w latach 1736-96). Wsławił
            się tym, że nawoływał oszalały tłum do wieszania czarnoskórych bez
            procesu i wyroku sądu. (Lynch ang., [wym. lincz] lincz, rodzaj
            samosądu, stracenie (zazw. powieszenie) przez tłum osoby posądzonej
            o zbrodnię a. przestępstwo). Cecha charakterystyczna dla Ku-Klux-
            Klanu.

            I to się dzieje wobec Sawickiej, choć zamiast sznura jest ekran
            monitora, a zamiast rąk ciągnących za koniec liny - ręce tu piszące.

            W tym wątku jest bowiem mowa nie o winie, a o linczu. Powieszenie
            winnego bez procesu - jest zbrodnią straszniejszą, niż samo
            przestepstwo, bo czynioną rzekomo pod parasolem prawa.

            Czy to tak trudno zrozumieć?

            Pozdr.
            Wilk

            PS
            O winie tym co kto wie w sparwie samej łapówki, możemyu pogadać w
            innym watku. A jesli Ziobro by Sawicką zastrzelił w amoku, trzeba by
            było założyć wątyek o zbrodni Ziobry. Takie to drobne różnice w
            tematach.
            • paczula8 Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 09:56
              wilk.podhalanski napisał:

              >
              > Był plantatorem i sędzią społecznym, żył w latach 1736-96).
              Wsławił
              > się tym, że nawoływał oszalały tłum do wieszania czarnoskórych bez
              > procesu i wyroku sądu. (Lynch ang., [wym. lincz] lincz, rodzaj
              > samosądu, stracenie (zazw. powieszenie) przez tłum osoby
              posądzonej
              > o zbrodnię a. przestępstwo). Cecha charakterystyczna dla Ku-Klux-
              > Klanu.
              >
              > I to się dzieje wobec Sawickiej, choć zamiast sznura jest ekran
              > monitora, a zamiast rąk ciągnących za koniec liny - ręce tu
              piszące.
              >
              > W tym wątku jest bowiem mowa nie o winie, a o linczu.

              nie wiem o czym Ty mówisz w tym wątku, ja mówię że Sawicka wzięła
              łapówkę, a to jest przestępstwo - to raz. a dwa - żadnego linczu na
              pani Sawickiej nie było, to ona przyszła do mediów (złozyła
              oświadczenie) a nie media do niej, czyli odwrotnie niż w przypadku
              Drzewieckiego.
              • bush_w_wodzie Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 10:16
                paczula8 napisała:

                > nie wiem o czym Ty mówisz w tym wątku, ja mówię że Sawicka wzięła
                > łapówkę, a to jest przestępstwo - to raz. a dwa - żadnego linczu na
                > pani Sawickiej nie było, to ona przyszła do mediów (złozyła
                > oświadczenie) a nie media do niej, czyli odwrotnie niż w przypadku
                > Drzewieckiego.
                >


                do sawickiej tez przyszly media. z tej samej ekipy co do blidy. caly rok
                zabiegali wystep. audycje przygotowano zgodnie z kanonami sztuki meidalnej - tak
                by emisja wypadla na czas o najwiekszej ogladalnosci

                a co do lapowki - wiesz ze w usa jest takie prawo wg ktorego policja i
                prokuratura nie moze wykorzystywac w sadzie dowodow zdobytych z naruszeniem
                zasad prawa?

                przeciez cenisz wolnosciowe zasady... a co powiesz o panstwie ktore uzywa
                wyrfinowanego i kosztownego aparatu po to zeby miesiacami zachecac obywatela do
                przestepstwa - a jak sie uda - to zrobic z tego audycje w programie ziobielski i
                kaczorozowski?
                • paczula8 Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 10:39
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > > nie wiem o czym Ty mówisz w tym wątku, ja mówię że Sawicka
                  wzięła
                  > > łapówkę, a to jest przestępstwo - to raz. a dwa - żadnego linczu
                  na
                  > > pani Sawickiej nie było, to ona przyszła do mediów (złozyła
                  > > oświadczenie) a nie media do niej, czyli odwrotnie niż w
                  przypadku
                  > > Drzewieckiego.
                  > >
                  >
                  >
                  > do sawickiej tez przyszly media. z tej samej ekipy co do blidy.
                  caly rok
                  > zabiegali wystep. audycje przygotowano zgodnie z kanonami sztuki
                  meidalnej - ta
                  > k
                  > by emisja wypadla na czas o najwiekszej ogladalnosci

                  czyżbym cos przeoczyła? widziałam tylko jeden występ Sawickiej, ten
                  żałosny, kiedy płacząc odczytywała oświadczenie z kartki ...
                  mówisz, ze cały rok media zabiegały o wystep Sawickiej? to znaczy,
                  ze na rok z góry ktoś wiedział, że Sawicka zażąda łapówki? to chcesz
                  powiedzieć?


                  > a co do lapowki - wiesz ze w usa jest takie prawo wg ktorego
                  policja i
                  > prokuratura nie moze wykorzystywac w sadzie dowodow zdobytych z
                  naruszeniem
                  > zasad prawa?

                  pytanie, czy i gdzie zostało naruszone prawo? poza tym, sąd sądem,
                  mnie interesuje, czy TY uważasz, ze Sawicka jest ok?



                  >
                  > przeciez cenisz wolnosciowe zasady... a co powiesz o panstwie
                  ktore uzywa
                  > wyrfinowanego i kosztownego aparatu po to zeby miesiacami zachecac
                  obywatela do
                  > przestepstwa -

                  Sawicka była do czegoś zachęcana? czy może raczej przyłapana za rękę?
                  Poza tym Sawicka nie jest JAKIMŚ obywatelem, tylko państwowym
                  urzędnikiem, opłacanym z podatków obywateli ... taka osoba ma być
                  kryształowa ... i przygotowana na kotrolę, włącznie z prowokacją.
                  • bush_w_wodzie Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 10:57
                    paczula8 napisała:

                    > >
                    > > do sawickiej tez przyszly media. z tej samej ekipy co do blidy.
                    > caly rok
                    > > zabiegali wystep. audycje przygotowano zgodnie z kanonami sztuki
                    > meidalnej - ta
                    > > k
                    > > by emisja wypadla na czas o najwiekszej ogladalnosci
                    >
                    > czyżbym cos przeoczyła? widziałam tylko jeden występ Sawickiej, ten
                    > żałosny, kiedy płacząc odczytywała oświadczenie z kartki ...
                    >


                    czy naprawde nie pamietasz wczesniej emitowanych filmow z jej udzialem?
                    usmiechnij sie! jestes w ukrytej kamerze! z niezapomnianym mariuszem kaminskim w
                    roli konferansjera


                    >
                    > mówisz, ze cały rok media zabiegały o wystep Sawickiej? to znaczy,
                    > ze na rok z góry ktoś wiedział, że Sawicka zażąda łapówki?
                    > to chcesz powiedzieć?
                    >

                    nie... zupelnie nie to. ten producent programow publicystycznych o ktorym mowie
                    nie mial chyab pewnosci czy uda sie sawicka sklonic do wziecia tej lapowki. ale
                    zabiegal o to z calych sil i dlugo



                    >
                    > > a co do lapowki - wiesz ze w usa jest takie prawo wg ktorego
                    > policja i
                    > > prokuratura nie moze wykorzystywac w sadzie dowodow zdobytych z
                    > naruszeniem
                    > > zasad prawa?
                    >
                    > pytanie, czy i gdzie zostało naruszone prawo? poza tym, sąd sądem,
                    > mnie interesuje, czy TY uważasz, ze Sawicka jest ok?
                    >

                    to kwestia hierarchii wartosci. zasad wg ktorej organy panstwa (zwlaszcza
                    przymusu) musza dzialac calkowicie legalnie jest tak wazna ze wszystko co ma
                    zrodla w dzialaniacj wbrew tej zasadzie nalezy uznac za nieistniejace. inaczej
                    przyklada sie reke do budowy totalitaryzmu. dlatego wlasnie amerykanskie sady
                    wypuszcza morderce jesli niepodwazalny dowod zostal zdobyty w wyniku nielegalnej
                    rewizji


                    >
                    >
                    > >
                    > > przeciez cenisz wolnosciowe zasady... a co powiesz o panstwie
                    > ktore uzywa
                    > > wyrfinowanego i kosztownego aparatu po to zeby miesiacami zachecac
                    > obywatela do
                    > > przestepstwa -
                    >

                    >
                    > Sawicka była do czegoś zachęcana?
                    >

                    oczywiscie. agent cba miesiacami ja namawial i przygotowywal grunt pod ta lapowke


                    > czy może raczej przyłapana za rękę?

                    za reke ktora wczesniej ktos popchnal

                    > Poza tym Sawicka nie jest JAKIMŚ obywatelem, tylko państwowym
                    > urzędnikiem, opłacanym z podatków obywateli ... taka osoba ma być
                    > kryształowa ... i przygotowana na kotrolę, włącznie z prowokacją.
                    >


                    polskie przepisy na temat prowokacji mowia jasno: nie moze ona polegac na
                    naklanianiu do przestepstwa (i tak jest dobrze!) i nie ma znaczenia jaka funkcje
                    pelni obywatel

                    wymiar polityczny sprawy nawet nieco pogarsza ocene dzialan cba. wykorzystanie
                    specsluzb do wrabiania konkurencji politycznej... toz to naprawde pachnie
                    panstwem totalitarnym
                    • woda.woda Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 11:02
                      Dodajmy, że dobrą, cywilizowaną normą jest to, że wątpliwości
                      przemawiają na korzyść podejrzanego.

                      Bo lepiej wypuścić dziesięciu winnych, niż jednego niewinnego
                      skazać :)

                      Czy jakoś tak...
                      • taziuta Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 11:09
                        woda.woda napisała:

                        > Dodajmy, że dobrą, cywilizowaną normą jest to, że wątpliwości
                        > przemawiają na korzyść podejrzanego.
                        >
                        > Bo lepiej wypuścić dziesięciu winnych, niż jednego niewinnego
                        > skazać :)
                        >
                        > Czy jakoś tak...

                        Kogo powinno się wypuścić? Sawicką? Przecież ją wypuszczono,
                        i za swoje PRZESTĘPSTWO odpowiada z wolnej stopy! :)
                        • woda.woda Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 11:11
                          W zacytowanym przez ciebie zdaniu nie ma mowy o Sawickiej, tylko o
                          zasadzie.
                          • taziuta Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 11:18
                            woda.woda napisała:

                            > W zacytowanym przez ciebie zdaniu nie ma mowy o Sawickiej, tylko o
                            > zasadzie.

                            Z zasadą, w zasadzie, się zgadzam. :)
                            • woda.woda Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 11:21
                              Ufff :)
                    • paczula8 do Busha :) 19.11.08, 12:56
                      bush_w_wodzie napisał:


                      > czy naprawde nie pamietasz wczesniej emitowanych filmow z jej
                      udzialem?
                      > usmiechnij sie! jestes w ukrytej kamerze! z niezapomnianym
                      mariuszem kaminskim
                      > w
                      > roli konferansjera

                      nie pamiętam, słowo. moze jakis link?

                      > > mówisz, ze cały rok media zabiegały o wystep Sawickiej? to
                      znaczy,
                      > > ze na rok z góry ktoś wiedział, że Sawicka zażąda łapówki?
                      > > to chcesz powiedzieć?
                      > >
                      >
                      > nie... zupelnie nie to. ten producent programow publicystycznych o
                      ktorym mowie
                      > nie mial chyab pewnosci czy uda sie sawicka sklonic do wziecia tej
                      lapowki. ale
                      > zabiegal o to z calych sil i dlugo

                      zabiegal o film, czy o to, żeby wzięła łapówkę? zastanów się nad
                      odpowiedzią, jesteś w ukrytej kamerze ;)


                      > > > a co do lapowki - wiesz ze w usa jest takie prawo wg ktorego
                      > > policja i
                      > > > prokuratura nie moze wykorzystywac w sadzie dowodow zdobytych
                      z
                      > > naruszeniem
                      > > > zasad prawa?
                      > >
                      > > pytanie, czy i gdzie zostało naruszone prawo? poza tym, sąd
                      sądem,
                      > > mnie interesuje, czy TY uważasz, ze Sawicka jest ok?
                      > >
                      >
                      > to kwestia hierarchii wartosci. zasad wg ktorej organy panstwa
                      (zwlaszcza
                      > przymusu) musza dzialac calkowicie legalnie jest tak wazna ze
                      wszystko co ma
                      > zrodla w dzialaniacj wbrew tej zasadzie nalezy uznac za
                      nieistniejace. inaczej
                      > przyklada sie reke do budowy totalitaryzmu. dlatego wlasnie
                      amerykanskie sady
                      > wypuszcza morderce jesli niepodwazalny dowod zostal zdobyty w
                      wyniku nielegalnej
                      > rewizji

                      organy państwa musza działac legalnie, tu sie zgadzam. ale i ile
                      wiem działania
                      CBA były LEGALNE.
                      nie napisałeś, czy wg Ciebie Sawicka jest ok?


                      > > > przeciez cenisz wolnosciowe zasady... a co powiesz o panstwie
                      > > ktore uzywa
                      > > > wyrfinowanego i kosztownego aparatu po to zeby miesiacami
                      zachecac
                      > > obywatela do
                      > > > przestepstwa -
                      > >
                      >
                      > >
                      > > Sawicka była do czegoś zachęcana?
                      > >
                      >
                      > oczywiscie. agent cba miesiacami ja namawial i przygotowywal grunt
                      pod ta lapow
                      > ke
                      Bushu, jak Ty sobie to wyobrażasz takie przygotowywanie 'gruntu'?
                      błagam oświeć mnie ... wiesz chce być przygotowana jakby co ... ;)))


                      > > czy może raczej przyłapana za rękę?
                      >
                      > za reke ktora wczesniej ktos popchnal

                      wiesz co, mnie sie wydaje, ze TY teraz obrażasz Sawicką ...
                      naprawdę masz ją za taką idiotkę?


                      > > Poza tym Sawicka nie jest JAKIMŚ obywatelem, tylko państwowym
                      > > urzędnikiem, opłacanym z podatków obywateli ... taka osoba ma
                      być
                      > > kryształowa ... i przygotowana na kotrolę, włącznie z prowokacją.
                      > >
                      >
                      >
                      > polskie przepisy na temat prowokacji mowia jasno: nie moze ona
                      polegac na
                      > naklanianiu do przestepstwa (i tak jest dobrze!) i nie ma
                      znaczenia jaka funkcje
                      > pelni obywatel
                      >
                      > wymiar polityczny sprawy nawet nieco pogarsza ocene dzialan cba.
                      wykorzystanie
                      > specsluzb do wrabiania konkurencji politycznej... toz to naprawde
                      pachnie
                      > panstwem totalitarnym

                      powtarzam jeszcze raz, działania CBA były legalne, tak uznał sąd juz
                      za rządów PO ... podważasz wyrok sądu?
                      • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 19.11.08, 13:55
                        paczula8 napisała:

                        > bush_w_wodzie napisał:
                        >
                        >
                        > > czy naprawde nie pamietasz wczesniej emitowanych filmow z jej
                        > udzialem?
                        > > usmiechnij sie! jestes w ukrytej kamerze! z niezapomnianym
                        > mariuszem kaminskim
                        > > w
                        > > roli konferansjera
                        >
                        > nie pamiętam, słowo. moze jakis link?
                        >

                        prosze bardzo:

                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4582951.html


                        > > > mówisz, ze cały rok media zabiegały o wystep Sawickiej? to
                        > znaczy,
                        > > > ze na rok z góry ktoś wiedział, że Sawicka zażąda łapówki?
                        > > > to chcesz powiedzieć?
                        > > >
                        > >
                        > > nie... zupelnie nie to. ten producent programow publicystycznych o
                        > ktorym mowie
                        > > nie mial chyab pewnosci czy uda sie sawicka sklonic do wziecia tej
                        > lapowki. ale
                        > > zabiegal o to z calych sil i dlugo
                        >
                        > zabiegal o film, czy o to, żeby wzięła łapówkę? zastanów się nad
                        > odpowiedzią, jesteś w ukrytej kamerze ;)
                        >


                        :)))

                        o jedno i drugie. film bez lapowki i lapowka bez filmu bylyby bezuzyteczne


                        >
                        > > > pytanie, czy i gdzie zostało naruszone prawo? poza tym, sąd
                        > sądem,
                        > > > mnie interesuje, czy TY uważasz, ze Sawicka jest ok?
                        > > >
                        > >
                        > > to kwestia hierarchii wartosci. zasad wg ktorej organy panstwa
                        > (zwlaszcza
                        > > przymusu) musza dzialac calkowicie legalnie jest tak wazna ze
                        > wszystko co ma
                        > > zrodla w dzialaniacj wbrew tej zasadzie nalezy uznac za
                        > nieistniejace. inaczej
                        > > przyklada sie reke do budowy totalitaryzmu. dlatego wlasnie
                        > amerykanskie sady
                        > > wypuszcza morderce jesli niepodwazalny dowod zostal zdobyty w
                        > wyniku nielegalnej
                        > > rewizji
                        >
                        > organy państwa musza działac legalnie, tu sie zgadzam. ale i ile
                        > wiem działania CBA były LEGALNE.
                        >

                        naprawde? to dla mnie duze zaskoczenie

                        >
                        > nie napisałeś, czy wg Ciebie Sawicka jest ok?
                        >

                        wg mnie nie jest. ale watek jest glownie o medialnej sprawiedliwosci

                        >
                        > > > > przeciez cenisz wolnosciowe zasady... a co powiesz o panstwie
                        >
                        > > > ktore uzywa
                        > > > > wyrfinowanego i kosztownego aparatu po to zeby miesiacami
                        > zachecac
                        > > > obywatela do
                        > > > > przestepstwa -
                        > > >
                        > >
                        > > >
                        > > > Sawicka była do czegoś zachęcana?
                        > > >
                        > >
                        > > oczywiscie. agent cba miesiacami ja namawial i przygotowywal
                        > > grunt pod ta lapowke

                        > Bushu, jak Ty sobie to wyobrażasz takie przygotowywanie 'gruntu'?
                        > błagam oświeć mnie ... wiesz chce być przygotowana jakby co ... ;)))
                        >


                        no wiesz. przyjezdza taki - zamozny przystojny atrakcyjny. w najlepszych latach.
                        dobrym autem wozi po dobrych restauracjach. cala noc mozna z nim przegadac.
                        roztacza ciekawe wizje wspolnych interesow i nie tylko...


                        >
                        > > > czy może raczej przyłapana za rękę?
                        > >
                        > > za reke ktora wczesniej ktos popchnal
                        >
                        > wiesz co, mnie sie wydaje, ze TY teraz obrażasz Sawicką ...
                        > naprawdę masz ją za taką idiotkę?
                        >

                        nie mowie ze ona nie dala sie przekonac. ale tez nie byla inicjatorka. ogolnie
                        rzecz biorac - akcja cba to byl spory krok w kierunku panstwa totalitarnego. i
                        dlatego bracia kaczynscy sa u mnie przegrani na wieki




                        >
                        > > > Poza tym Sawicka nie jest JAKIMŚ obywatelem, tylko państwowym
                        > > > urzędnikiem, opłacanym z podatków obywateli ... taka osoba ma
                        > być
                        > > > kryształowa ... i przygotowana na kotrolę, włącznie z prowokacją.
                        > > >
                        > >
                        > >
                        > > polskie przepisy na temat prowokacji mowia jasno: nie moze ona
                        > polegac na
                        > > naklanianiu do przestepstwa (i tak jest dobrze!) i nie ma
                        > znaczenia jaka funkcje
                        > > pelni obywatel
                        > >
                        > > wymiar polityczny sprawy nawet nieco pogarsza ocene dzialan cba.
                        > wykorzystanie
                        > > specsluzb do wrabiania konkurencji politycznej... toz to naprawde
                        > pachnie
                        > > panstwem totalitarnym
                        >
                        > powtarzam jeszcze raz, działania CBA były legalne, tak uznał sąd juz
                        > za rządów PO ... podważasz wyrok sądu?
                        >

                        nie wiem co masz na mysli...
                        mozesz mi podac link?
                        • paczula8 Re: do Busha :) 19.11.08, 21:47
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > paczula8 napisała:
                          >
                          > > bush_w_wodzie napisał:
                          > >
                          > >
                          > > > czy naprawde nie pamietasz wczesniej emitowanych filmow z jej
                          > > udzialem?
                          > > > usmiechnij sie! jestes w ukrytej kamerze! z niezapomnianym
                          > > mariuszem kaminskim
                          > > > w
                          > > > roli konferansjera
                          > >
                          > > nie pamiętam, słowo. moze jakis link?
                          > >
                          >
                          > prosze bardzo:
                          >
                          > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4582951.html

                          przyznaję, o tym filmie zapomniałam. rzeczywiście jest kontrowersyjny.


                          > > organy państwa musza działac legalnie, tu sie zgadzam. ale i ile
                          > > wiem działania CBA były LEGALNE.
                          > >
                          >
                          > naprawde? to dla mnie duze zaskoczenie

                          "Prokuratura Okręgowa w Poznaniu odmówiła wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA. Decyzja taka została podjęta przez prokuraturę wobec braku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa. Także poznański sąd, który zastosował wobec Beaty S. warunkowy areszt stwierdził, że wszystkie działania CBA były w pełni legalne."

                          www.cba.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=20&id=154&search=87

                          > > nie napisałeś, czy wg Ciebie Sawicka jest ok?
                          > >
                          >
                          > wg mnie nie jest. ale watek jest glownie o medialnej sprawiedliwosci


                          podsumowując: Sawicka nie ok, CBA ok, media nie ok ... z tym mogę się zgodzić :)



                          > > Bushu, jak Ty sobie to wyobrażasz takie przygotowywanie 'gruntu'?
                          > > błagam oświeć mnie ... wiesz chce być przygotowana jakby co ... ;)))
                          > >
                          >
                          >
                          > no wiesz. przyjezdza taki - zamozny przystojny atrakcyjny. w najlepszych latach .
                          > dobrym autem wozi po dobrych restauracjach. cala noc mozna z nim przegadac.
                          > roztacza ciekawe wizje wspolnych interesow i nie tylko...

                          wszystko pięknie, tylko gdzie ten grunt?


                          > nie mowie ze ona nie dala sie przekonac. ale tez nie byla inicjatorka. ogolnie
                          > rzecz biorac - akcja cba to byl spory krok w kierunku panstwa totalitarnego. i
                          > dlatego bracia kaczynscy sa u mnie przegrani na wieki

                          Bushu, w tym miejscu zmuszona jestem prosić Cię o definicję państwa totalitarnego ... chciałabym się upewnić, że myślimy o tym samym.
                          • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 19.11.08, 22:17
                            paczula8 napisała:


                            > przyznaję, o tym filmie zapomniałam. rzeczywiście jest
                            > kontrowersyjny.

                            sie zdarza...

                            >
                            >
                            > > > organy państwa musza działac legalnie, tu sie zgadzam. ale i ile
                            > > > wiem działania CBA były LEGALNE.
                            > > >
                            > >
                            > > naprawde? to dla mnie duze zaskoczenie
                            >
                            > "Prokuratura Okręgowa w Poznaniu odmówiła wszczęcia postępowania przygotowawcze
                            > go w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA. Decyz
                            > ja taka została podjęta przez prokuraturę wobec braku uzasadnionego podejrzenia
                            > popełnienia przestępstwa. Także poznański sąd, który zastosował wobec Beaty S.
                            > warunkowy areszt stwierdził, że wszystkie działania CBA były w pełni legalne."
                            >


                            hmmm. mam w to kliknac? w link do strony cba rozstrzygajaca o sprawie dosyc
                            nieprzyjemnej dla cba?

                            powiedzmy sobie szczerze ze umorzenie w prokuraturze tak istotnej sprawy jest
                            dla mnie zawsze niepokojace. troche to dziwi ze sad w sprawie sawickiej orzekal
                            na temat legalnosci dzialan cba

                            chcialbym zobaczyc to orzeczenie


                            > > > nie napisałeś, czy wg Ciebie Sawicka jest ok?
                            > > >
                            > >
                            > > wg mnie nie jest. ale watek jest glownie o medialnej sprawiedliwosci
                            >
                            >
                            > podsumowując: Sawicka nie ok, CBA ok, media nie ok ... z tym mogę się zgodzić
                            > :)
                            >


                            podusumowujac: sawicka dala sie podpuscic. morderstwo to nie jest choc powninno
                            skonczyc jej kariere polityczna. cba - policja polityczna stosujaca ubeckie
                            metody. media - byly tym razem bierne. audycje poprowadzil mariuszek we wlasnej
                            osobie

                            >
                            >
                            > > > Bushu, jak Ty sobie to wyobrażasz takie przygotowywanie 'gruntu'?
                            > > > błagam oświeć mnie ... wiesz chce być przygotowana jakby co ... ;))
                            > )
                            > > >
                            > >
                            > >
                            > > no wiesz. przyjezdza taki - zamozny przystojny atrakcyjny. w najlepszych
                            > latach .
                            > > dobrym autem wozi po dobrych restauracjach. cala noc mozna z nim przegada
                            > c.
                            > > roztacza ciekawe wizje wspolnych interesow i nie tylko...
                            >
                            > wszystko pięknie, tylko gdzie ten grunt?
                            >

                            chodzi o dwie sprawy: rozpoczecie polowania na sawicka gdy nie bylo jeszcze mowy
                            o zadnym przestepstwie. zdobycie jej zaufania. latwiej przyjmujemy do wiadomosci
                            ze cos jest ok jesli mowi to czlowiek ktoego lubimy i szanujemy ktoremu ufamy.
                            nastepnie wspolkreowanie przestepstwa - przeciez on ja dlugo namawial do zajecia
                            sie sprawa!

                            opisalem co o tym sadze w szczegolach tu:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87352911&a=87438815



                            >
                            > > nie mowie ze ona nie dala sie przekonac. ale tez nie byla inicjatorka. og
                            > olnie
                            > > rzecz biorac - akcja cba to byl spory krok w kierunku panstwa totalitarne
                            > go. i
                            > > dlatego bracia kaczynscy sa u mnie przegrani na wieki
                            >
                            > Bushu, w tym miejscu zmuszona jestem prosić Cię o definicję państwa totalitarne
                            > go ... chciałabym się upewnić, że myślimy o tym samym.
                            >

                            jednym z atrybutow panstwa totalitarnego jest mozliwosc prowadzenia dowolnych
                            dzialan przeciw obywatelom przez tajne sluzby. dzialajace na ogol na zlecenie
                            wladzy. to sa dzialania sluzb w mysl zasady: dajcie mi czlowieka a pragraf sie
                            znajdzie. calej definicji przytaczal nie bede bo nie ma potrzeby
                            • paczula8 Re: do Busha :) 20.11.08, 10:20
                              bush_w_wodzie napisał:


                              >
                              > powiedzmy sobie szczerze ze umorzenie w prokuraturze tak istotnej
                              sprawy jest
                              > dla mnie zawsze niepokojace. troche to dziwi ze sad w sprawie
                              sawickiej orzekal
                              > na temat legalnosci dzialan cba
                              >
                              > chcialbym zobaczyc to orzeczenie

                              sąd orzekł, ze działania CBA wobec Sawickiej były LEGALNE. dla mnie
                              to wyczerpuje temat.




                              > > > no wiesz. przyjezdza taki - zamozny przystojny atrakcyjny. w
                              najlepszych
                              > > latach .
                              > > > dobrym autem wozi po dobrych restauracjach. cala noc mozna z
                              nim przegadac.
                              > > > roztacza ciekawe wizje wspolnych interesow i nie tylko...
                              > >
                              > > wszystko pięknie, tylko gdzie ten grunt?
                              > >
                              >
                              > chodzi o dwie sprawy: rozpoczecie polowania na sawicka gdy nie
                              bylo jeszcze mowy
                              > o zadnym przestepstwie. zdobycie jej zaufania. latwiej przyjmujemy
                              do wiadomosci
                              > ze cos jest ok jesli mowi to czlowiek ktoego lubimy i szanujemy
                              ktoremu ufamy.
                              > nastepnie wspolkreowanie przestepstwa - przeciez on ja dlugo
                              namawial do zajecia
                              > sie sprawa!

                              co to znaczy namawiał? Bushu, choćbys mnie nie wiem jak długo
                              namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie zrobię ... Ty
                              masz inaczej?
                              I wcale nie twierdze, ze nie robię w życiu głupstw, ale jeśli je
                              robię, to WIEM co robię ... i za swoje czyny biorę odpowiedzialność.
                              Mało tego, gdyby ktoś broniąc mnie, próbował tłumaczyć, że zostałam
                              do czegoś namówiona, uznałabym to za potwarz. Twoje zbójeckie prawo
                              jest mnie namawiać, ale decyzja (i odpowiedzialność za nią) należy
                              do mnie.
                              Jeszcze raz pytam, dlaczego obrażasz Sawicką?




                              > opisalem co o tym sadze w szczegolach tu:
                              >
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87352911&a=87438815

                              czytałam ten post, próbujesz w nim - podobnie jak Woda - doprowadzic
                              sprawę do absurdu.
                              piszesz: „pieknie panie swan. jesli sasiad ci podpadnie i zdolasz w
                              nim zobaczyc zlodzieja
                              (bo skad ma forse na nowy woz?) - to go wystawisz. a jak przypadkiem
                              nie ma
                              forsy i nie pracuje w sektorze publicznym to zawsze przeciez moze
                              byc pedofil
                              (ma komputer!) albo gwalciciel (ze wzgledow oczywistych). moze tez w
                              ostatecznosci przerabiac dzieci na mace (wiadomo kto i czemu).”

                              a ja pytam, na jakiej podstawie sądzisz, ze Swan
                              chciałby „wystawiać” sąsiąda? no chyba, że sąsiad jest państwowym
                              urzędnikiem (czyt. opłacanym z kieszeni Swana) mającym wpływ na
                              stanowienie prawa, chwalącym sie swoimi „możliwościami” <=> kto wie?
                              w jednym się nie mylisz, gdyby Swan podejrzewał sąsiada, że jest
                              gwałcicielem, bez wahania doniósłby o tym odpowiednim służbom ...
                              tak sie składa, ze znam Swana i wiem, ze jest bardzo wrażliwy na
                              krzywdę dzieci :)


                              > > > nie mowie ze ona nie dala sie przekonac. ale tez nie byla
                              inicjator
                              > ka. og
                              > > olnie
                              > > > rzecz biorac - akcja cba to byl spory krok w kierunku panstwa
                              total
                              > itarne
                              > > go. i
                              > > > dlatego bracia kaczynscy sa u mnie przegrani na wieki
                              > >
                              > > Bushu, w tym miejscu zmuszona jestem prosić Cię o definicję
                              państwa total
                              > itarne
                              > > go ... chciałabym się upewnić, że myślimy o tym samym.
                              > >
                              >
                              > jednym z atrybutow panstwa totalitarnego jest mozliwosc
                              prowadzenia dowolnych
                              > dzialan przeciw obywatelom przez tajne sluzby. dzialajace na ogol
                              na zlecenie
                              > wladzy.

                              powtarzam jeszcze raz, sąd – zdaje sie, ze wiosną tego roku – uznał
                              działania CBA za legalne.
                              musisz sie zdecydować: żyjemy w państwie prawa i szanujemy decyzje
                              sadu, lub nie ... a wtedy Twoje oskarżenie o totalitaryzm uderza w
                              obecny rząd.


                              > to sa dzialania sluzb w mysl zasady: dajcie mi czlowieka a pragraf
                              sie
                              > znajdzie.

                              sorry, w przypadku Sawickiej paragrafu szukać nie trzeba. chusteczki
                              do otarcia łez jak najbardziej.
                              tu dodatkowo nasuwa sie pytanie, KTO taką osobę powołał do Komisji
                              przy PRM?
                              • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 20.11.08, 12:07
                                paczula8 napisała:

                                > bush_w_wodzie napisał:
                                >
                                >
                                > >
                                > > powiedzmy sobie szczerze ze umorzenie w prokuraturze tak istotnej
                                > sprawy jest
                                > > dla mnie zawsze niepokojace. troche to dziwi ze sad w sprawie
                                > sawickiej orzekal
                                > > na temat legalnosci dzialan cba
                                > >
                                > > chcialbym zobaczyc to orzeczenie
                                >
                                > sąd orzekł, ze działania CBA wobec Sawickiej były LEGALNE. dla mnie
                                > to wyczerpuje temat.
                                >
                                >

                                gdzie mozna zobaczyc to orzeczenie?

                                >
                                >
                                > > > > no wiesz. przyjezdza taki - zamozny przystojny atrakcyjny. w
                                > najlepszych
                                > > > latach .
                                > > > > dobrym autem wozi po dobrych restauracjach. cala noc mozna z
                                > nim przegadac.
                                > > > > roztacza ciekawe wizje wspolnych interesow i nie tylko...
                                > > >
                                > > > wszystko pięknie, tylko gdzie ten grunt?
                                > > >
                                > >
                                > > chodzi o dwie sprawy: rozpoczecie polowania na sawicka gdy nie
                                > bylo jeszcze mowy
                                > > o zadnym przestepstwie. zdobycie jej zaufania. latwiej przyjmujemy
                                > do wiadomosci
                                > > ze cos jest ok jesli mowi to czlowiek ktoego lubimy i szanujemy
                                > ktoremu ufamy.
                                > > nastepnie wspolkreowanie przestepstwa - przeciez on ja dlugo
                                > namawial do zajecia
                                > > sie sprawa!
                                >
                                > co to znaczy namawiał? Bushu, choćbys mnie nie wiem jak długo
                                > namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie zrobię ...
                                >

                                brzmi jak wyzwanie :)
                                ale dlaczego mialbym cie namawiac na cos czego nie chcesz?
                                przeciez nie jestem agentem cba

                                > Ty masz inaczej?

                                wypraszam sobie jakiekolwiek porownania z politykami (jak rowniez agentami cba).


                                > I wcale nie twierdze, ze nie robię w życiu głupstw, ale jeśli je
                                > robię, to WIEM co robię ... i za swoje czyny biorę odpowiedzialność.
                                > Mało tego, gdyby ktoś broniąc mnie, próbował tłumaczyć, że zostałam
                                > do czegoś namówiona, uznałabym to za potwarz. Twoje zbójeckie prawo
                                > jest mnie namawiać, ale decyzja (i odpowiedzialność za nią) należy
                                > do mnie.
                                > Jeszcze raz pytam, dlaczego obrażasz Sawicką?
                                >

                                a ja jeszcze raz odpowiadam ze nie chodzi o sawicka tylko o niedopuszczalna
                                metode przeciw niej zastosowana. prowokacje policyjne musza byc bierne. i musza
                                zachodzic po wystapieniu przestepstwa a nie przed nim.


                                >
                                >
                                >
                                > > opisalem co o tym sadze w szczegolach tu:
                                > >
                                > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87352911&a=87438815
                                >
                                > czytałam ten post, próbujesz w nim - podobnie jak Woda - doprowadzic
                                > sprawę do absurdu.
                                > piszesz: „pieknie panie swan. jesli sasiad ci podpadnie i zdolasz w
                                > nim zobaczyc zlodzieja
                                > (bo skad ma forse na nowy woz?) - to go wystawisz. a jak przypadkiem
                                > nie ma
                                > forsy i nie pracuje w sektorze publicznym to zawsze przeciez moze
                                > byc pedofil
                                > (ma komputer!) albo gwalciciel (ze wzgledow oczywistych). moze tez w
                                > ostatecznosci przerabiac dzieci na mace (wiadomo kto i czemu).”
                                >
                                > a ja pytam, na jakiej podstawie sądzisz, ze Swan
                                > chciałby „wystawiać” sąsiąda? no chyba, że sąsiad jest państwowym
                                > urzędnikiem (czyt. opłacanym z kieszeni Swana) mającym wpływ na
                                > stanowienie prawa, chwalącym sie swoimi „możliwościami” <=>
                                > kto wie?

                                odpisalem swanowi. zerknij jesli cie to interesuje

                                >
                                > w jednym się nie mylisz, gdyby Swan podejrzewał sąsiada, że jest
                                > gwałcicielem, bez wahania doniósłby o tym odpowiednim służbom ...
                                > tak sie składa, ze znam Swana i wiem, ze jest bardzo wrażliwy na
                                > krzywdę dzieci :)
                                >

                                no a robienie z dzieci macy jest niewatpliwie ich krzywdzeniem. wiec jesli swan
                                bedzie podejrzewal sasiada to zglosi ze mu sie sasiad nie podoba a sluzby
                                powinny natychmiast rozpoczac podrzucanie sasiadowi niemowlat na prog


                                >
                                > > > > nie mowie ze ona nie dala sie przekonac. ale tez nie byla
                                > inicjator
                                > > ka. og
                                > > > olnie
                                > > > > rzecz biorac - akcja cba to byl spory krok w kierunku panstwa
                                >
                                > total
                                > > itarne
                                > > > go. i
                                > > > > dlatego bracia kaczynscy sa u mnie przegrani na wieki
                                > > >
                                > > > Bushu, w tym miejscu zmuszona jestem prosić Cię o definicję
                                > państwa total
                                > > itarne
                                > > > go ... chciałabym się upewnić, że myślimy o tym samym.
                                > > >
                                > >
                                > > jednym z atrybutow panstwa totalitarnego jest mozliwosc
                                > prowadzenia dowolnych
                                > > dzialan przeciw obywatelom przez tajne sluzby. dzialajace na ogol
                                > na zlecenie
                                > > wladzy.
                                >
                                > powtarzam jeszcze raz, sąd – zdaje sie, ze wiosną tego roku – uznał
                                > działania CBA za legalne.


                                tak sobie napisala ta policja polityczna na stronie. a ja prosze o wiecej
                                szczgolow bo to jedno zdanie ze strony cba mnie nie przekonalo



                                >
                                > > to sa dzialania sluzb w mysl zasady: dajcie mi czlowieka a pragraf
                                > sie
                                > > znajdzie.
                                >
                                > sorry, w przypadku Sawickiej paragrafu szukać nie trzeba. chusteczki
                                > do otarcia łez jak najbardziej.
                                > tu dodatkowo nasuwa sie pytanie, KTO taką osobę powołał do Komisji
                                > przy PRM?
                                >


                                zdanie nt sawickiej juz wyrazilem. interesuje mnie znacznie istotniejsza sprawa:
                                metody jakie stosuje cba i ich relacja do zasad panstwa prawa (o ideach
                                wolnosciowych to nawet nie wspomne bo jestesmy od nich o lata swietlne niestety)
                                • paczula8 Re: do Busha :) 21.11.08, 00:54
                                  bush_w_wodzie napisał:


                                  > > sąd orzekł, ze działania CBA wobec Sawickiej były LEGALNE. dla
                                  mnie
                                  > > to wyczerpuje temat.
                                  > >
                                  > >
                                  >
                                  > gdzie mozna zobaczyc to orzeczenie?

                                  nie wiem, natomiast zastanawiam sie, dlaczego chciałbys je
                                  zobaczyć? czy sadzisz, ze gdyby cokolwiek było nie w porządku -
                                  Pitera odpuściłaby?



                                  > > co to znaczy namawiał? Bushu, choćbys mnie nie wiem jak długo
                                  > > namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie zrobię ...
                                  > >
                                  >
                                  > brzmi jak wyzwanie :)

                                  nawet nie próbuj, przegrałbyś ... odpowiedź 'dlaczego?' zawarta jest
                                  w moim poprzednim poście :)


                                  > ale dlaczego mialbym cie namawiac na cos czego nie chcesz?
                                  > przeciez nie jestem agentem cba

                                  a Ty dalej sugerujesz, ze Sawicka nie chciała ale musiała ...


                                  > > Ty masz inaczej?
                                  >
                                  > wypraszam sobie jakiekolwiek porownania z politykami (jak rowniez
                                  agentami cba) .

                                  a do mnie?


                                  > > I wcale nie twierdze, ze nie robię w życiu głupstw, ale jeśli je
                                  > > robię, to WIEM co robię ... i za swoje czyny biorę
                                  odpowiedzialność.
                                  > > Mało tego, gdyby ktoś broniąc mnie, próbował tłumaczyć, że
                                  zostałam
                                  > > do czegoś namówiona, uznałabym to za potwarz. Twoje zbójeckie
                                  prawo
                                  > > jest mnie namawiać, ale decyzja (i odpowiedzialność za nią)
                                  należy
                                  > > do mnie.
                                  > > Jeszcze raz pytam, dlaczego obrażasz Sawicką?
                                  > >
                                  >
                                  > a ja jeszcze raz odpowiadam ze nie chodzi o sawicka tylko o
                                  niedopuszczalna
                                  > metode przeciw niej zastosowana. prowokacje policyjne musza byc
                                  bierne. i musza
                                  > zachodzic po wystapieniu przestepstwa a nie przed nim.

                                  juz pisałam, ale napiszę jeszcze raz ... nie znam sie na
                                  prowokacjach policyjnych, wiem natomiast, ze w medycynie również
                                  stosuje się prowokacje i że ułatwia to postawienie diagnozy.
                                  jeśli to przełozyć na nasze chore państwo - im szybciej dowiemy sie
                                  na co, tym leczenie krótsze i mniej bolesne ... :)


                                  > > w jednym się nie mylisz, gdyby Swan podejrzewał sąsiada, że jest
                                  > > gwałcicielem, bez wahania doniósłby o tym odpowiednim
                                  służbom ...
                                  > > tak sie składa, ze znam Swana i wiem, ze jest bardzo wrażliwy na
                                  > > krzywdę dzieci :)
                                  > >
                                  >
                                  > no a robienie z dzieci macy jest niewatpliwie ich krzywdzeniem.
                                  wiec jesli swan
                                  > bedzie podejrzewal sasiada to zglosi ze mu sie sasiad nie podoba a
                                  sluzby
                                  > powinny natychmiast rozpoczac podrzucanie sasiadowi niemowlat na
                                  prog

                                  no nareszcie dowiedziałam się co sąsiad robi z niemowlętami, które
                                  przywozi do domu ... a ta maca z niemowląt to chociaż jest dobra?;)


                                  > > powtarzam jeszcze raz, sąd – zdaje sie, ze wiosną tego roku –
                                  > uznał
                                  > > działania CBA za legalne.
                                  >
                                  >
                                  > tak sobie napisala ta policja polityczna na stronie. a ja prosze o
                                  wiecej
                                  > szczgolow bo to jedno zdanie ze strony cba mnie nie przekonalo

                                  informacje tę znam z prasy, nie chciało mi sie szukać, więc weszłam
                                  na strone CBA...
                                  ale powtarzam, gdyby było coś nie tak, czy Pitera odpuściłaby?
                                  przecież sztandarowym punktem programu PO było dorżniecie
                                  watahy ... więc albo Ty niepotrzebnie się niepokoisz, albo rząd
                                  Tuska jest bardziej nieskuteczny niż nam sie wydaje :)

                                  > > to sa dzialania sluzb w mysl zasady: dajcie mi czlowieka a
                                  pragraf
                                  > > sie
                                  > > > znajdzie.
                                  > >
                                  > > sorry, w przypadku Sawickiej paragrafu szukać nie trzeba.
                                  chusteczki
                                  > > do otarcia łez jak najbardziej.
                                  > > tu dodatkowo nasuwa sie pytanie, KTO taką osobę powołał do
                                  Komisji
                                  > > przy PRM?
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  > zdanie nt sawickiej juz wyrazilem.

                                  no tak, ale ja teraz nie pytałam o Sawicką.


                                  a tak w ogóle, mam wrażenie, ze poświeciliśmy Sawickiej więcej czasu
                                  niz na to zasłuzyła ... kończymy? :)
                                  • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 21.11.08, 10:41
                                    paczula8 napisała:

                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > > sąd orzekł, ze działania CBA wobec Sawickiej były LEGALNE. dla
                                    > mnie
                                    > > > to wyczerpuje temat.
                                    > > >
                                    > > >
                                    > >
                                    > > gdzie mozna zobaczyc to orzeczenie?
                                    >
                                    > nie wiem, natomiast zastanawiam sie, dlaczego chciałbys je
                                    > zobaczyć? czy sadzisz, ze gdyby cokolwiek było nie w porządku -
                                    > Pitera odpuściłaby?
                                    >

                                    alez ty jestes dociekliwa. az musialem uruchomic google'a

                                    i co tu czytam na gorze?
                                    wiadomosc sprzed miesiaca:

                                    wyborcza.pl/1,75478,5832055,Czy_CBA_legalnie_kusilo_Sawicka.html
                                    >>
                                    <...>
                                    Sąd polecił wczoraj wyjaśnić: • okoliczności, istotę i charakter działań CBA
                                    przed formalnym rozpoczęciem operacji w czerwcu 2007 r.; • intencje CBA w
                                    zainteresowaniu się Beatą Sawicką; • charakter jej kontaktów z agentem Tomaszem
                                    Piotrowskim.

                                    Po miesiącach klęsk Sawicka dostała odrobinę satysfakcji. Sąd nakazał
                                    prokuraturze poprowadzić śledztwo z jej zawiadomienia, które wyjaśnić ma to, co
                                    dla niej najważniejsze - jak zaplątała się albo została wplątana w aferę, którą
                                    poznaliśmy tuż przed wyborami 2007 r.
                                    <...>
                                    <<

                                    >
                                    >
                                    > > > co to znaczy namawiał? Bushu, choćbys mnie nie wiem jak długo
                                    > > > namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie zrobię ...
                                    > > >
                                    > >
                                    > > brzmi jak wyzwanie :)
                                    >
                                    > nawet nie próbuj, przegrałbyś ... odpowiedź 'dlaczego?'
                                    > zawarta jest w moim poprzednim poście :)


                                    `nawet nie probuj' pada zazwyczaj w polowie drogi do kapitulacji. a ja nawet
                                    jeszcze nie wiem czy i na co ;)


                                    >
                                    > > ale dlaczego mialbym cie namawiac na cos czego nie chcesz?
                                    > > przeciez nie jestem agentem cba
                                    >
                                    > a Ty dalej sugerujesz, ze Sawicka nie chciała ale musiała ...
                                    >


                                    ja sugeruje cos innego. ze jesli agent ja przekonujaca namawial to nigdy sie nie
                                    dowiemy czy bez tych namow one kiedys wzielaby lapowke. w sensie prawa karnego
                                    to bardzo powazna wada procedury


                                    >
                                    > > > Ty masz inaczej?
                                    > >
                                    > > wypraszam sobie jakiekolwiek porownania z politykami (jak rowniez
                                    > agentami cba) .
                                    >
                                    > a do mnie?
                                    >

                                    tez pytanie!



                                    >
                                    > > > I wcale nie twierdze, ze nie robię w życiu głupstw, ale jeśli je
                                    > > > robię, to WIEM co robię ... i za swoje czyny biorę
                                    > odpowiedzialność.
                                    > > > Mało tego, gdyby ktoś broniąc mnie, próbował tłumaczyć, że
                                    > zostałam
                                    > > > do czegoś namówiona, uznałabym to za potwarz. Twoje zbójeckie
                                    > prawo
                                    > > > jest mnie namawiać, ale decyzja (i odpowiedzialność za nią)
                                    > należy
                                    > > > do mnie.
                                    > > > Jeszcze raz pytam, dlaczego obrażasz Sawicką?
                                    > > >
                                    > >
                                    > > a ja jeszcze raz odpowiadam ze nie chodzi o sawicka tylko o
                                    > niedopuszczalna
                                    > > metode przeciw niej zastosowana. prowokacje policyjne musza byc
                                    > bierne. i musza
                                    > > zachodzic po wystapieniu przestepstwa a nie przed nim.
                                    >
                                    > juz pisałam, ale napiszę jeszcze raz ... nie znam sie na
                                    > prowokacjach policyjnych, wiem natomiast, ze w medycynie również
                                    > stosuje się prowokacje i że ułatwia to postawienie diagnozy.
                                    > jeśli to przełozyć na nasze chore państwo - im szybciej dowiemy sie
                                    > na co, tym leczenie krótsze i mniej bolesne ... :)
                                    >

                                    `cos mi sie wydaje ze ma pani slaby kregoslup. moge sprobowac? to bedzie tylko
                                    taka mala diagnostyka. troszke sie zapre... uffff.. i prosze! a nie mowilem?'

                                    > >
                                    > > no a robienie z dzieci macy jest niewatpliwie ich krzywdzeniem.
                                    > wiec jesli swan
                                    > > bedzie podejrzewal sasiada to zglosi ze mu sie sasiad nie podoba a
                                    > sluzby
                                    > > powinny natychmiast rozpoczac podrzucanie sasiadowi niemowlat na
                                    > prog
                                    >
                                    > no nareszcie dowiedziałam się co sąsiad robi z niemowlętami, które
                                    > przywozi do domu ... a ta maca z niemowląt to chociaż jest dobra


                                    sie pani zapytaj sasiada ;)


                                    >
                                    > > > powtarzam jeszcze raz, sąd – zdaje sie, ze wiosną tego roku &
                                    > #8211;
                                    > > uznał
                                    > > > działania CBA za legalne.
                                    > >
                                    > >
                                    > > tak sobie napisala ta policja polityczna na stronie. a ja prosze o
                                    > wiecej
                                    > > szczgolow bo to jedno zdanie ze strony cba mnie nie przekonalo
                                    >
                                    > informacje tę znam z prasy, nie chciało mi sie szukać, więc weszłam
                                    > na strone CBA...

                                    a prasa dalej swoje...

                                    > ale powtarzam, gdyby było coś nie tak, czy Pitera odpuściłaby?
                                    > przecież sztandarowym punktem programu PO było dorżniecie
                                    > watahy ... więc albo Ty niepotrzebnie się niepokoisz, albo rząd
                                    > Tuska jest bardziej nieskuteczny niż nam sie wydaje :)
                                    >


                                    no wlasnie mnie troche niepokoi ze to idze tak powoli.
                                    to niehumanitarne

                                    >
                                    > a tak w ogóle, mam wrażenie, ze poświeciliśmy Sawickiej więcej czasu
                                    > niz na to zasłuzyła ... kończymy? :)
                                    >



                                    torturowanie wody.wody ci juz obrzydlo? no - ja jeszcze czekam na jedna rundke z
                                    ganz fajowym swanem. a potem mozna bedzie ten watek zwiesic
                                    • paczula8 Re: do Busha :) 21.11.08, 11:44

                                      > > > gdzie mozna zobaczyc to orzeczenie?
                                      > >
                                      > > nie wiem, natomiast zastanawiam sie, dlaczego chciałbys je
                                      > > zobaczyć? czy sadzisz, ze gdyby cokolwiek było nie w porządku -
                                      > > Pitera odpuściłaby?
                                      > >
                                      >
                                      > alez ty jestes dociekliwa. az musialem uruchomic google'a
                                      >
                                      > i co tu czytam na gorze?
                                      > wiadomosc sprzed miesiaca:
                                      >
                                      > wyborcza.pl/1,75478,5832055,Czy_CBA_legalnie_kusilo_Sawicka.html
                                      > >>
                                      > <...>
                                      > Sąd polecił wczoraj wyjaśnić: • okoliczności, istotę i charakter
                                      działań
                                      > CBA
                                      > przed formalnym rozpoczęciem operacji w czerwcu 2007 r.; •
                                      intencje CBA
                                      > w
                                      > zainteresowaniu się Beatą Sawicką; • charakter jej kontaktów z
                                      agentem Tomaszem
                                      > Piotrowskim.
                                      >
                                      > Po miesiącach klęsk Sawicka dostała odrobinę satysfakcji. Sąd
                                      nakazał
                                      > prokuraturze poprowadzić śledztwo z jej zawiadomienia, które
                                      wyjaśnić ma to, co
                                      > dla niej najważniejsze - jak zaplątała się albo została wplątana w
                                      aferę, którą
                                      > poznaliśmy tuż przed wyborami 2007 r.

                                      ok, poczekajmy więc na rozstrzygnięcie sądu.



                                      > > > > co to znaczy namawiał? Bushu, choćbys mnie nie wiem jak długo
                                      >
                                      > > > > namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie zrobię ...
                                      >
                                      > > > >
                                      > > >
                                      > > > brzmi jak wyzwanie :)
                                      > >
                                      > > nawet nie próbuj, przegrałbyś ... odpowiedź 'dlaczego?'
                                      > > zawarta jest w moim poprzednim poście :)
                                      >
                                      >
                                      > `nawet nie probuj' pada zazwyczaj w polowie drogi do kapitulacji.
                                      a ja nawet
                                      > jeszcze nie wiem czy i na co ;)

                                      'czy i na co' w tej chwili jest nieistotne:)
                                      Spróbuje wyjasnic dlaczego. Otóż, napisałam: "choćbys mnie nie wiem
                                      jak długo namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie
                                      zrobię" - odpowiedź jest prosta, zrobię to co zechcę ... nie
                                      wykluczam, ze zechcę to samo co Ty, ale to będzie MOJA decyzja,
                                      rozumiesz? ... podjęta po przeanalizowaniu wszystkich 'za'
                                      i 'przeciw' - w tym Twoich argumentów. I nawet gdyby tak sie
                                      zdarzyło, ze wspólnie napadlibyśmy na bank, możesz byc spokojny, ze
                                      nigdy nie powiem, ze mnie do tego namówiłeś... ja chciałam na ten
                                      bank napaść ... i biorę za to odpowiedzialność.


                                      > > > ale dlaczego mialbym cie namawiac na cos czego nie chcesz?
                                      > > > przeciez nie jestem agentem cba
                                      > >
                                      > > a Ty dalej sugerujesz, ze Sawicka nie chciała ale musiała ...
                                      > >
                                      >
                                      >
                                      > ja sugeruje cos innego. ze jesli agent ja przekonujaca namawial to
                                      nigdy sie ni e
                                      > dowiemy czy bez tych namow one kiedys wzielaby lapowke. w sensie
                                      prawa karnego
                                      > to bardzo powazna wada procedury

                                      rozumiem.


                                      > > > > Ty masz inaczej?
                                      > > >
                                      > > > wypraszam sobie jakiekolwiek porownania z politykami (jak
                                      rowniez
                                      > > agentami cba) .
                                      > >
                                      > > a do mnie?
                                      > >
                                      >
                                      > tez pytanie!

                                      istotne o tyle, ze w tamtym poscie porównywałam Cie do siebie. tak
                                      mi sie zdaje, bo nie mam tego tekstu przed oczami:)


                                      > > > > I wcale nie twierdze, ze nie robię w życiu głupstw, ale jeśli
                                      > je
                                      > > > > robię, to WIEM co robię ... i za swoje czyny biorę
                                      > > odpowiedzialność.
                                      > > > > Mało tego, gdyby ktoś broniąc mnie, próbował tłumaczyć, że
                                      > > zostałam
                                      > > > > do czegoś namówiona, uznałabym to za potwarz. Twoje zbójeckie
                                      >
                                      > > prawo
                                      > > > > jest mnie namawiać, ale decyzja (i odpowiedzialność za nią)
                                      > > należy
                                      > > > > do mnie.
                                      > > > > Jeszcze raz pytam, dlaczego obrażasz Sawicką?
                                      > > > >
                                      > > >
                                      > > > a ja jeszcze raz odpowiadam ze nie chodzi o sawicka tylko o
                                      > > niedopuszczalna
                                      > > > metode przeciw niej zastosowana. prowokacje policyjne musza
                                      byc
                                      > > bierne. i musza
                                      > > > zachodzic po wystapieniu przestepstwa a nie przed nim.
                                      > >
                                      > > juz pisałam, ale napiszę jeszcze raz ... nie znam sie na
                                      > > prowokacjach policyjnych, wiem natomiast, ze w medycynie również
                                      > > stosuje się prowokacje i że ułatwia to postawienie diagnozy.
                                      > > jeśli to przełozyć na nasze chore państwo - im szybciej dowiemy
                                      sie
                                      > > na co, tym leczenie krótsze i mniej bolesne ... :)
                                      > >
                                      >
                                      > `cos mi sie wydaje ze ma pani slaby kregoslup. moge sprobowac? to
                                      bedzie tylko
                                      > taka mala diagnostyka. troszke sie zapre... uffff.. i prosze! a
                                      nie mowilem?'

                                      chlip, chlip ;)))



                                      > > a tak w ogóle, mam wrażenie, ze poświeciliśmy Sawickiej więcej
                                      czasu
                                      > > niz na to zasłuzyła ... kończymy? :)
                                      > >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > torturowanie wody.wody ci juz obrzydlo?

                                      w tortuowaniu Wody znajduję dziką przyjemność ... zło lubi się
                                      pastwić nad dobrem, wiesz jak jest ... ;)))


                                      > w końcu no - ja jeszcze czekam na jedna rundke z
                                      > ganz fajowym swanem. a potem mozna bedzie ten watek zwiesic

                                      • woda.woda Paczulo, pozwól, że spytam, 21.11.08, 11:56
                                        jakie jest twoje zdanie na temat porzekadła "na tyle siebie znamy,
                                        na ile nas sprawdzono"?


                                        nawet gdyby tak sie
                                        > zdarzyło, ze wspólnie napadlibyśmy na bank, możesz byc spokojny,
                                        ze
                                        > nigdy nie powiem, ze mnie do tego namówiłeś... ja chciałam na ten
                                        > bank napaść ...



                                        • paczula8 Re: Paczulo, pozwól, że spytam, 21.11.08, 12:06
                                          woda.woda napisała:

                                          > jakie jest twoje zdanie na temat porzekadła "na tyle siebie znamy,
                                          > na ile nas sprawdzono"?

                                          to zdanie jest prawdziwe.

                                          uprzedzając nastepne pytanie
                                          > nawet gdyby tak sie
                                          > > zdarzyło, ze wspólnie napadlibyśmy na bank, możesz byc spokojny,
                                          > ze
                                          > > nigdy nie powiem, ze mnie do tego namówiłeś... ja chciałam na
                                          ten
                                          > > bank napaść ...
                                          >
                                          >
                                          >
                                          • paczula8 Re: Paczulo, pozwól, że spytam, 21.11.08, 12:07
                                            paczula8 napisała:

                                            > woda.woda napisała:
                                            >
                                            > > jakie jest twoje zdanie na temat porzekadła "na tyle siebie
                                            znamy,
                                            > > na ile nas sprawdzono"?
                                            >
                                            > to zdanie jest prawdziwe.
                                            >
                                            > uprzedzając nastepne pytanie

                                            urwało mi ... po zastanowieniu stwierdzam, ze nie będę uprzedzała:)

                                            > > nawet gdyby tak sie
                                            > > > zdarzyło, ze wspólnie napadlibyśmy na bank, możesz byc
                                            spokojny,
                                            > > ze
                                            > > > nigdy nie powiem, ze mnie do tego namówiłeś... ja chciałam na
                                            > ten
                                            > > > bank napaść ...
                                            > >
                                            > >
                                            > >
                                            >
                                            >
                                          • woda.woda Dziękuję, Paczulo. 21.11.08, 12:07
                                            > to zdanie jest prawdziwe.

                                            Nie rozumiem zatem, czemu z taką pewnością siebie twierdzisz, jak
                                            zachowałabyś się w sytuacjach, w jakich nie byłaś.
                                            • paczula8 Re: Dziękuję, Paczulo. 21.11.08, 12:18
                                              woda.woda napisała:

                                              > > to zdanie jest prawdziwe.
                                              >
                                              > Nie rozumiem zatem, czemu z taką pewnością siebie twierdzisz, jak
                                              > zachowałabyś się w sytuacjach, w jakich nie byłaś.

                                              czy Ty Wodo myslisz, że jesli Bush pisze, ze mozna ze mną konie
                                              kraść, to mysli o kradziezy koni?
                                              • woda.woda Re: Dziękuję, Paczulo. 21.11.08, 12:20
                                                Nie ze mną te numery :)

                                                Gdzieś wyżej pisałaś, że nigdy nie zachowałabyś się, jak pani
                                                Sawicka. Domyślam się, że nigdy w takiej sytuacji, jak ona nie
                                                byłaś.
                                                • paczula8 Re: Dziękuję, Paczulo. 21.11.08, 12:25
                                                  woda.woda napisała:

                                                  > Nie ze mną te numery :)
                                                  >
                                                  > Gdzieś wyżej pisałaś, że nigdy nie zachowałabyś się, jak pani
                                                  > Sawicka. Domyślam się, że nigdy w takiej sytuacji, jak ona nie
                                                  > byłaś.

                                                  o jakiej sytuacji piszesz? ze przyjechal przystojny, dobrym
                                                  samochodem, w odpowiednim wieku i muskał ... czy że chlipałam
                                                  tłumacząc się, ze zrobiłam cos złego bo mnie namówiono? :)
                                                  • woda.woda Re: Dziękuję, Paczulo. 21.11.08, 12:26
                                                    Nie widzę sensu, abym na to pytanie odpowiadała.
                                                  • paczula8 Re: Dziękuję, Paczulo. 21.11.08, 12:29
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Nie widzę sensu, abym na to pytanie odpowiadała.

                                                    miłego dnia, Wodo :)))
                                      • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 21.11.08, 11:57
                                        paczula8 napisała:

                                        >
                                        > ok, poczekajmy więc na rozstrzygnięcie sądu.
                                        >

                                        :)))

                                        a to nie bylo go jeszcze?

                                        >
                                        >
                                        > > > >
                                        > > > > brzmi jak wyzwanie :)
                                        > > >
                                        > > > nawet nie próbuj, przegrałbyś ... odpowiedź 'dlaczego?'
                                        > > > zawarta jest w moim poprzednim poście :)
                                        > >
                                        > >
                                        > > `nawet nie probuj' pada zazwyczaj w polowie drogi do kapitulacji.
                                        > a ja nawet
                                        > > jeszcze nie wiem czy i na co ;)
                                        >
                                        > 'czy i na co' w tej chwili jest nieistotne:)
                                        >


                                        yes madam

                                        >
                                        > Spróbuje wyjasnic dlaczego. Otóż, napisałam: "choćbys mnie nie wiem
                                        > jak długo namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie
                                        > zrobię" - odpowiedź jest prosta, zrobię to co zechcę ... nie
                                        > wykluczam, ze zechcę to samo co Ty, ale to będzie MOJA decyzja,
                                        > rozumiesz? ... podjęta po przeanalizowaniu wszystkich 'za'
                                        > i 'przeciw' - w tym Twoich argumentów. I nawet gdyby tak sie
                                        > zdarzyło, ze wspólnie napadlibyśmy na bank, możesz byc spokojny, ze
                                        > nigdy nie powiem, ze mnie do tego namówiłeś... ja chciałam na ten
                                        > bank napaść ... i biorę za to odpowiedzialność.
                                        >

                                        czyli mozna z toba konie krasc?


                                        >
                                        > > > > ale dlaczego mialbym cie namawiac na cos czego nie chcesz?
                                        > > > > przeciez nie jestem agentem cba
                                        > > >
                                        > > > a Ty dalej sugerujesz, ze Sawicka nie chciała ale musiała ...
                                        > > >
                                        > >
                                        > >
                                        > > ja sugeruje cos innego. ze jesli agent ja przekonujaca namawial to
                                        > nigdy sie ni e
                                        > > dowiemy czy bez tych namow one kiedys wzielaby lapowke. w sensie
                                        > prawa karnego
                                        > > to bardzo powazna wada procedury
                                        >
                                        > rozumiem.
                                        >


                                        :)))

                                        >
                                        > > > > > Ty masz inaczej?
                                        > > > >
                                        > > > > wypraszam sobie jakiekolwiek porownania z politykami (jak
                                        > rowniez
                                        > > > agentami cba) .
                                        > > >
                                        > > > a do mnie?
                                        > > >
                                        > >
                                        > > tez pytanie!
                                        >
                                        > istotne o tyle, ze w tamtym poscie porównywałam Cie do siebie. tak
                                        > mi sie zdaje, bo nie mam tego tekstu przed oczami:)
                                        >



                                        w wielowarstwowych dyskusjach czasem trudno mi sie polapac

                                        >
                                        > > > na co, tym leczenie krótsze i mniej bolesne ... :)
                                        > > >
                                        > >
                                        > > `cos mi sie wydaje ze ma pani slaby kregoslup. moge sprobowac? to
                                        > bedzie tylko
                                        > > taka mala diagnostyka. troszke sie zapre... uffff.. i prosze! a
                                        > nie mowilem?'
                                        >
                                        > chlip, chlip ;)))
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > > a tak w ogóle, mam wrażenie, ze poświeciliśmy Sawickiej więcej
                                        > czasu
                                        > > > niz na to zasłuzyła ... kończymy? :)
                                        > > >
                                        > >
                                        > > torturowanie wody.wody ci juz obrzydlo?
                                        >
                                        > w tortuowaniu Wody znajduję dziką przyjemność ... zło lubi się
                                        > pastwić nad dobrem, wiesz jak jest ... ;)))
                                        >

                                        wiem. widzialem na jednym filmie ;)
                                        • paczula8 Re: do Busha :) 21.11.08, 12:16
                                          bush_w_wodzie napisał:

                                          > paczula8 napisała:
                                          >
                                          > >
                                          > > ok, poczekajmy więc na rozstrzygnięcie sądu.
                                          > >
                                          >
                                          > :)))
                                          >
                                          > a to nie bylo go jeszcze?

                                          wiesz, zawsze mozna sie odwołać ... i zdaje się, ze to zrobiła
                                          Sawicka


                                          > > Spróbuje wyjasnic dlaczego. Otóż, napisałam: "choćbys mnie nie
                                          wiem
                                          > > jak długo namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie
                                          > > zrobię" - odpowiedź jest prosta, zrobię to co zechcę ... nie
                                          > > wykluczam, ze zechcę to samo co Ty, ale to będzie MOJA decyzja,
                                          > > rozumiesz? ... podjęta po przeanalizowaniu wszystkich 'za'
                                          > > i 'przeciw' - w tym Twoich argumentów. I nawet gdyby tak sie
                                          > > zdarzyło, ze wspólnie napadlibyśmy na bank, możesz byc spokojny,
                                          ze
                                          > > nigdy nie powiem, ze mnie do tego namówiłeś... ja chciałam na
                                          ten
                                          > > bank napaść ... i biorę za to odpowiedzialność.
                                          > >
                                          >
                                          > czyli mozna z toba konie krasc?

                                          nie Bushu, to znaczy, że jak będziemy je kradli nie zwalę winy na
                                          Ciebie.



                                          > > >
                                          > > > ja sugeruje cos innego. ze jesli agent ja przekonujaca
                                          namawial to
                                          > > nigdy sie ni e
                                          > > > dowiemy czy bez tych namow one kiedys wzielaby lapowke. w
                                          sensie
                                          > > prawa karnego
                                          > > > to bardzo powazna wada procedury
                                          > >
                                          > > rozumiem.
                                          > >
                                          >
                                          >
                                          > :)))

                                          Bushu!? co Cie tak cieszy?



                                          > w wielowarstwowych dyskusjach czasem trudno mi sie polapac

                                          wybaczam:)



                                          > >
                                          > > w tortuowaniu Wody znajduję dziką przyjemność ... zło lubi się
                                          > > pastwić nad dobrem, wiesz jak jest ... ;)))
                                          > >
                                          >
                                          > wiem. widzialem na jednym filmie ;)

                                          tylko widziałeś ... eee zrób to!
                                          uważaj, namawiam Cie ;)))
                                          • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 21.11.08, 13:34
                                            paczula8 napisała:

                                            > > >
                                            > >
                                            > > :)))
                                            > >
                                            > > a to nie bylo go jeszcze?
                                            >
                                            > wiesz, zawsze mozna sie odwołać ... i zdaje się, ze to zrobiła
                                            > Sawicka
                                            >

                                            hmmm. a nie odwolala sie przypadkiem od decyzji prokuratury?

                                            tak czy inaczej licza sie tylko prawomocne wyroki. a ja bym z przyczyn
                                            ustrojowych pociagnal sprawe tak wysoko jak sie da


                                            >
                                            > > > Spróbuje wyjasnic dlaczego. Otóż, napisałam: "choćbys mnie nie
                                            > wiem
                                            > > > jak długo namawiał na coś czego nie chcę zrobić, ja tego nie
                                            > > > zrobię" - odpowiedź jest prosta, zrobię to co zechcę ... nie
                                            > > > wykluczam, ze zechcę to samo co Ty, ale to będzie MOJA decyzja,
                                            > > > rozumiesz? ... podjęta po przeanalizowaniu wszystkich 'za'
                                            > > > i 'przeciw' - w tym Twoich argumentów. I nawet gdyby tak sie
                                            > > > zdarzyło, ze wspólnie napadlibyśmy na bank, możesz byc spokojny,
                                            > ze
                                            > > > nigdy nie powiem, ze mnie do tego namówiłeś... ja chciałam na
                                            > ten
                                            > > > bank napaść ... i biorę za to odpowiedzialność.
                                            > > >
                                            > >
                                            > > czyli mozna z toba konie krasc?
                                            >
                                            > nie Bushu, to znaczy, że jak będziemy je kradli nie zwalę winy na
                                            > Ciebie.
                                            >

                                            prawie dokladnie o to chodzi w tym niewinnym powiedzonku

                                            z tymze to jest troche obok sedna sytuacji. bo powiedzmy ze przestawilbym ci
                                            pomysl kradziezy automatu do krecenia lodow. z niezlym biznesplanem. pomysl o
                                            ktorym wczesniej byc wcale nie myslala. a tu cos poszlo nie tak - kredyt wisi
                                            nad glowa a dochody sie koncza... i wtedy nie przekonuje cie do czegos czego bys
                                            nie chciala ale do czegos o czym wczesniej nie myslalas. a potem jeszcze - jak
                                            sie juz zdedydowalas pojsc na to to cie filmuje i wystawiam organom scigania. co
                                            bys wtedy o mnie sadzila?


                                            >
                                            >
                                            > > > >
                                            > > > > ja sugeruje cos innego. ze jesli agent ja przekonujaca
                                            > namawial to
                                            > > > nigdy sie ni e
                                            > > > > dowiemy czy bez tych namow one kiedys wzielaby lapowke. w
                                            > sensie
                                            > > > prawa karnego
                                            > > > > to bardzo powazna wada procedury
                                            > > >
                                            > > > rozumiem.
                                            > > >
                                            > >
                                            > >
                                            > > :)))
                                            >
                                            > Bushu!? co Cie tak cieszy?
                                            >

                                            to ze sie zrouzmielismy

                                            >
                                            >
                                            > > >
                                            > > > w tortuowaniu Wody znajduję dziką przyjemność ... zło lubi się
                                            > > > pastwić nad dobrem, wiesz jak jest ... ;)))
                                            > > >
                                            > >
                                            > > wiem. widzialem na jednym filmie ;)
                                            >
                                            > tylko widziałeś ... eee zrób to!
                                            > uważaj, namawiam Cie ;)))
                                            >

                                            twoja nadmierna pewnosc siebie jest twoja slaboscia ;)
                                            • paczula8 Re: do Busha :) 21.11.08, 14:20
                                              bush_w_wodzie napisał:

                                              > paczula8 napisała:
                                              >
                                              > > > >
                                              > > >
                                              > > > :)))
                                              > > >
                                              > > > a to nie bylo go jeszcze?
                                              > >
                                              > > wiesz, zawsze mozna sie odwołać ... i zdaje się, ze to zrobiła
                                              > > Sawicka
                                              > >
                                              >
                                              > hmmm. a nie odwolala sie przypadkiem od decyzji prokuratury?
                                              >
                                              > tak czy inaczej licza sie tylko prawomocne wyroki. a ja bym z
                                              przyczyn
                                              > ustrojowych pociagnal sprawe tak wysoko jak sie da

                                              z przyczyn ustrojowych? acha:)


                                              >
                                              > prawie dokladnie o to chodzi w tym niewinnym powiedzonku
                                              >
                                              > z tymze to jest troche obok sedna sytuacji. bo powiedzmy ze
                                              przestawilbym ci
                                              > pomysl kradziezy automatu do krecenia lodow. z niezlym
                                              biznesplanem. pomysl o
                                              > ktorym wczesniej byc wcale nie myslala. a tu cos poszlo nie tak -
                                              kredyt wisi
                                              > nad glowa a dochody sie koncza... i wtedy nie przekonuje cie do
                                              czegos czego bys
                                              > nie chciala ale do czegos o czym wczesniej nie myslalas. a potem
                                              jeszcze - jak
                                              > sie juz zdedydowalas pojsc na to to cie filmuje i wystawiam
                                              organom scigania. co
                                              > bys wtedy o mnie sadzila?

                                              o Tobie? Ty bys juz dla mnie nie istniał.
                                              Istotne jest to, co bym sądziła o sobie.




                                              > > > wiem. widzialem na jednym filmie ;)
                                              > >
                                              > > tylko widziałeś ... eee zrób to!
                                              > > uważaj, namawiam Cie ;)))
                                              > >
                                              >
                                              > twoja nadmierna pewnosc siebie jest twoja slaboscia ;)

                                              możliwe, ale co to ma wspólnego z tematem naszej rozmowy?
                                              • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 21.11.08, 15:05
                                                paczula8 napisała:

                                                > bush_w_wodzie napisał:
                                                >
                                                > > paczula8 napisała:
                                                > >
                                                > > > > >
                                                > > > >
                                                > > > > :)))
                                                > > > >
                                                > > > > a to nie bylo go jeszcze?
                                                > > >
                                                > > > wiesz, zawsze mozna sie odwołać ... i zdaje się, ze to zrobiła
                                                > > > Sawicka
                                                > > >
                                                > >
                                                > > hmmm. a nie odwolala sie przypadkiem od decyzji prokuratury?
                                                > >
                                                > > tak czy inaczej licza sie tylko prawomocne wyroki. a ja bym z
                                                > przyczyn
                                                > > ustrojowych pociagnal sprawe tak wysoko jak sie da
                                                >
                                                > z przyczyn ustrojowych? acha:)
                                                >

                                                no przeciez nie z sympatii dla poslanki sawickiej

                                                >
                                                > >
                                                > > prawie dokladnie o to chodzi w tym niewinnym powiedzonku
                                                > >
                                                > > z tymze to jest troche obok sedna sytuacji. bo powiedzmy ze
                                                > przestawilbym ci
                                                > > pomysl kradziezy automatu do krecenia lodow. z niezlym
                                                > biznesplanem. pomysl o
                                                > > ktorym wczesniej byc wcale nie myslala. a tu cos poszlo nie tak -
                                                > kredyt wisi
                                                > > nad glowa a dochody sie koncza... i wtedy nie przekonuje cie do
                                                > czegos czego bys
                                                > > nie chciala ale do czegos o czym wczesniej nie myslalas. a potem
                                                > jeszcze - jak
                                                > > sie juz zdedydowalas pojsc na to to cie filmuje i wystawiam
                                                > organom scigania. co
                                                > > bys wtedy o mnie sadzila?
                                                >
                                                > o Tobie? Ty bys juz dla mnie nie istniał.
                                                >

                                                no wlasnie. to bylaby podlosc nad podlosciami - nieprawdaz?

                                                a ty chcesz zeby panstwo zachowywalo sie w ten sposob?

                                                chcesz???

                                                i zwroc uwage ze jeden petak to bylby tylko twoj problem.
                                                a panstwo jest problemem wszystkich obywateli

                                                >
                                                > Istotne jest to, co bym sądziła o sobie.
                                                >

                                                to problem w kategoriach osobistych ktore chcialbym mocno oddzielic od prawnych
                                                i ustrojowych

                                                >
                                                >
                                                >
                                                > > > > wiem. widzialem na jednym filmie ;)
                                                > > >
                                                > > > tylko widziałeś ... eee zrób to!
                                                > > > uważaj, namawiam Cie ;)))
                                                > > >
                                                > >
                                                > > twoja nadmierna pewnosc siebie jest twoja slaboscia ;)
                                                >
                                                > możliwe, ale co to ma wspólnego z tematem naszej rozmowy?
                                                >

                                                to byla tylko zabawa formalna ta sama sciezka dialogowa ;)
                                                • paczula8 Re: do Busha :) 21.11.08, 20:09
                                                  > > > (...)
                                                  > > > i wtedy nie przekonuje cie do
                                                  > > czegos czego bys
                                                  > > > nie chciala ale do czegos o czym wczesniej nie myslalas. a
                                                  potem
                                                  > > jeszcze - jak
                                                  > > > sie juz zdedydowalas pojsc na to to cie filmuje i wystawiam
                                                  > > organom scigania. co
                                                  > > > bys wtedy o mnie sadzila?
                                                  > >
                                                  > > o Tobie? Ty bys juz dla mnie nie istniał.
                                                  > >
                                                  >
                                                  > no wlasnie. to bylaby podlosc nad podlosciami - nieprawdaz?
                                                  >
                                                  > a ty chcesz zeby panstwo zachowywalo sie w ten sposob?
                                                  >
                                                  > chcesz???
                                                  >
                                                  > i zwroc uwage ze jeden petak to bylby tylko twoj problem.
                                                  > a panstwo jest problemem wszystkich obywateli

                                                  podłość nad podłościami, pętak ... mocnych słów używasz Bushu. a ja
                                                  pozwolę sobie zwrócić uwagę na to, że rozmawiamy o człowieku
                                                  biorącym udział w prowokacji policyjnej. ten człowiek był na służbie
                                                  i wykonywał określone zadanie. ocena w tym przypadku dla mnie nie
                                                  jest już jednoznaczna. dla Ciebie tak, dobrze.
                                                  w takim razie śmiem sądzić, że nie miałeś żadnych problemów z
                                                  kwalifikacja moralną prowokacji dziennikarskiej przeprowadzonej
                                                  przez panów Sekielskiego i Morozowskiego z udziałem pani Beger,
                                                  targującej się - pod czujnym okiem kamery - z politykami PiSu =>
                                                  była to podłość nad podłościami.

                                                  I za tę podłość, panowie S. i M. otrzymali tytuł "Dziennikarzy Roku
                                                  2006" przyznawany - przypomnę - za „ profesjonalizm, promowanie
                                                  światowych standardów pracy w mediach i przestrzeganie zasad
                                                  etycznych". w uzasadnieniu było tez napisane, ze dziennikarze
                                                  otrzymują go za "bezkompromisowe obnażanie buduarowych kulis
                                                  polskiej sceny politycznej". czujesz?

                                                  Domyślam sie, ze Ty inaczej oceniałeś tamtą prowokację ... chętnie
                                                  rzuciłabym okiem na Twój post krytykujący pętaków ...
                                                  • bush_w_wodzie Re: do Busha :) 21.11.08, 20:42
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > > no wlasnie. to bylaby podlosc nad podlosciami - nieprawdaz?
                                                    > >
                                                    > > a ty chcesz zeby panstwo zachowywalo sie w ten sposob?
                                                    > >
                                                    > > chcesz???
                                                    > >
                                                    > > i zwroc uwage ze jeden petak to bylby tylko twoj problem.
                                                    > > a panstwo jest problemem wszystkich obywateli
                                                    >
                                                    > podłość nad podłościami, pętak ... mocnych słów używasz Bushu. a ja
                                                    > pozwolę sobie zwrócić uwagę na to, że rozmawiamy o człowieku
                                                    > biorącym udział w prowokacji policyjnej. ten człowiek był na służbie
                                                    > i wykonywał określone zadanie. ocena w tym przypadku dla mnie nie
                                                    > jest już jednoznaczna. dla Ciebie tak, dobrze.


                                                    pospieszylas sie paczulo. przeskoczylas jeden ruch i to w zlym kierunku. to co
                                                    piszesz powyzej oczywiscie rozumiem i (z zastrzezeniami) akceptuje. wiec nie
                                                    przeskakujmy do pieknego tomasza tylko skupmy sie na moim prostym przykladzie.
                                                    bylaby to podlosc? okazalbym sie li petakiem?




                                                    > w takim razie śmiem sądzić, że nie miałeś żadnych problemów z
                                                    > kwalifikacja moralną prowokacji dziennikarskiej przeprowadzonej
                                                    > przez panów Sekielskiego i Morozowskiego z udziałem pani Beger,
                                                    > targującej się - pod czujnym okiem kamery - z politykami PiSu =>
                                                    > była to podłość nad podłościami.
                                                    >


                                                    zaraz zaraz. znow sie spieszysz... po kolei. kto byl w tym przypadku
                                                    prowokatorem namawiajacym pana lipinskiego do zlego w zaciszu hotelowego pokoju?
                                                    (swoja droga jak on sie oparl tym oczom i jej zawartosci???)

                                                    s&m puscili ten material zgodnie ze swoja kalkulacja finansowa. uwazasz ze
                                                    powinni byli odmowic?

                                                    >
                                                    > I za tę podłość, panowie S. i M. otrzymali tytuł "Dziennikarzy Roku
                                                    > 2006" przyznawany - przypomnę - za „ profesjonalizm, promowanie
                                                    > światowych standardów pracy w mediach i przestrzeganie zasad
                                                    > etycznych". w uzasadnieniu było tez napisane, ze dziennikarze
                                                    > otrzymują go za "bezkompromisowe obnażanie buduarowych kulis
                                                    > polskiej sceny politycznej". czujesz?
                                                    >

                                                    no i sie chlopcy najwyrazniej zachecili


                                                    >
                                                    > Domyślam sie, ze Ty inaczej oceniałeś tamtą prowokację ... chętnie
                                                    > rzuciłabym okiem na Twój post krytykujący pętaków ...
                                                    >

                                                    jesli dobrze oamietam to nie znajdziesz mojej krytyki s&m.
                                                    a co ty wtedy o tym pisalas?
              • wariant_b Re: Charles Lynch z Wirginii w USA 19.11.08, 13:36
                Nie jest moją intencją bronić Sawickiej, ale w pokazywanych w TV
                materiałach wzięła pożyczkę na kampanię wyborczą. Do tego zostały
                domontowane fragmenty rozmów na temat prywatyzacji szpitali.
                A łapówka podobno miała być jeszcze za coś innego, czyli przetarg
                na Helu.

                Całość sprawiała wrażenie, jakby Sawicka nie była celem działania CBA,
                a jedynie ogniwem pośrednim mającym doprowadzić do kogoś z bardziej
                znanych i istotnych działaczy PO. Niestety, przedterminowe wybory
                i CBA nie zdążyło wywiązać się ze zlecenia. Więc dali, co mieli.

                Jeszcze bardziej nieudana była prowokacja w MR przeciwko Lepperowi.
            • swan_ganz a co złego jest w powieszeniu złodzieja? 19.11.08, 11:39
              > Powieszenie
              > winnego bez procesu - jest zbrodnią straszniejszą, niż samo
              > przestepstwo, bo czynioną rzekomo pod parasolem prawa.

              naprawdę potrzebujesz sądowego wyroku potwierdzającego to co
              widziałeś na filmach z Sawicką? Nie dowierzasz własnym oczom czy też
              masz nadzieję, że prawnikom uda się odwrócić kota ogonem i Sawicka
              okaże się niewinna jak dziewica jakaś mimo, że wszyscy widzieli jak
              się puszczała?
              Jej płacz i publiczne tłumaczenie niczego tu nie zmieniają a wręcz
              przeciwnie; obciążają ją jeszcze bardziej bo podjętych wcześniej
              przestępczych działań dołączyła demonstrowanie swojej głupoty...
              Może jestem nienormalny ale widząc na wizji beczącą Sawicką odczułem
              dziką radość bo to jest bardzo fajny widok gdy złodziej który chciał
              mnie (i ciebie też) okraść właśnie ponosi tego publicznie
              konsekwencje.

              Swoją drogą; zawsze tak "oryginalnie" dobierasz sobie analogie?
              Przecież sprawa Drzewieckiego nijak się ma do sprawy Sawickiej choć
              ten pierwszy też jest niezłym kombinatorem.... Przypominam jak
              złapano go na produkowaniu podróbek Nike i jego tłumaczenia; "to nie
              ja to moja pracownica, która bez mojej wiedzy w moim zakładzie
              przyszywała metki Nike..."
              W świetle jego dzisiejszego, pokrętnego tłumaczenia swoich
              amerykańskich doświadczeń tamta umorzona już sprawa zaczyna wyglądać
              zupełnie inaczej...
              Reasumując; Polska to taki dziwny kraj gdzie ludzie z największą
              kasą rzadko kiedy wiedzą co robią bo pytani o to co zrobili zwykle
              tego nie wiedzą :-)
              • taziuta Ot, polska klasa polityczna! :( 19.11.08, 11:50
                swan_ganz napisał:
                a co złego jest w powieszeniu złodzieja?

                ...
                > Przecież sprawa Drzewieckiego nijak się ma do sprawy Sawickiej
                > choć ten pierwszy też jest niezłym kombinatorem.... Przypominam
                > jak złapano go na produkowaniu podróbek Nike i jego
                > tłumaczenia; "to nie ja to moja pracownica, która bez mojej wiedzy
                > w moim zakładzie przyszywała metki Nike..."
                > W świetle jego dzisiejszego, pokrętnego tłumaczenia swoich
                > amerykańskich doświadczeń tamta umorzona już sprawa zaczyna
                > wyglądać zupełnie inaczej...

                > Reasumując; Polska to taki dziwny kraj gdzie ludzie z największą
                > kasą rzadko kiedy wiedzą co robią bo pytani o to co zrobili zwykle
                > tego nie wiedzą :-)

                Dobre spostrzeżenie!
                "Normalni" ludzie, przyłapani na kantach, odpowiadają karnie,
                lub utratą twarzy. Ale wystarczy gdy na kantach złapią gościa, który
                już zdążył wcześniej dorobić się dużego majątku (bez żadnych kantów,
                naturalnie :), i ma polityczne "plecy", aby nie dopatrzyć się żadnej
                odpowiedzialności właściciela, za produkcję podróbek w jego firmie.
                Ani niczego zdrożnego gdy poświadcza nieprawdę w policyjnym
                protokole...

                Ot, polska klasa polityczna! :(
    • haen1950 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 09:01
      Wydaje mi się, że sprawa ma głębszy podtekst. Szefostwo dużej stacji
      nie wypuszcza swoich rotweillerów ot, tak sobie, dla draki.

      Uruchomili już wszystkie media z internetem włącznie. To poważne
      ostrzeżenie dla całego rządu Tuska i warto szukać przyczyn tak
      zdecydowanej polityki już pozamedialnej.
      • lech.niedzielski Ten spocony i niedouczony krętacz to duma PO. 18.11.08, 09:04
        Na samą myśl, że mógłbym być solidaruchem chce mi się rzygać !!!
      • aloa_oe Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 09:07
        haen1950 napisał:

        > Wydaje mi się, że sprawa ma głębszy podtekst. Szefostwo dużej stacji
        > nie wypuszcza swoich rotweillerów ot, tak sobie, dla draki.
        >
        > Uruchomili już wszystkie media z internetem włącznie. To poważne
        > ostrzeżenie dla całego rządu Tuska i warto szukać przyczyn tak
        > zdecydowanej polityki już pozamedialnej.


        Heniu,to proste media wyczuły,że dłużej już nie można okłamywać
        społeczeństwa i zdjęły parasol ochronny.Choć dla mnie osobiście news
        z Drzewieckim czy żoną Klicha jest bez znaczenia.
        • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 19.11.08, 21:59
          Gdy E Kopacz,minister zdrowia chciała rejestrować ciąże to nie było to wejście w
          prywatność obywateli.Ale gdy dziennikarze TVN przekartkowali CV Mirosława
          D,ministra rządu PO podniósł się harmider że to nieuprawnione wejście w cudzą
          prywatność.Ale obłuda!!
    • barnacle.bill.the.sailor No to Stasiek "stalowa fujarea" Łyżwa będzie miał 18.11.08, 09:04
      używanie... Teraz Małkowski, potem Drzewiecki... ;))))))))))))))
    • remez2 Dwie absolutnie różne sprawy. 18.11.08, 09:12
      Beata S. zagrała przed kamerami rolę życia aby wzbudzić współczucie. Mirosław D.
      wytrzymał psychicznie obrzydliwy atak przedstawicieli wolnych (od elementarnej
      przyzwoitości) mediów.
      Niesmak - to najłagodniejsze z możliwych słów na określenie tego, co zafundowała
      nam (widzom) TVN.
    • haen1950 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 09:13
      Z innych uniwersalnych konotacji wiadomo, że każdy policjant ma
      swojego papugę do dzielenia się forsą. W USA fucha obrońcy z urzędu
      jest wyjątkowo intratna i żaden policjant nie przepuści takiej
      okazji jak goły i słabo znający język obcokrajowiec.

      Sędzina zorientowawszy się w czym rzecz i że ma do czynienia z
      poważnymi i zamożnymi ludźmi od razu odpuściła. Żona Drzewieckiego
      ma angielski perfect.
    • bush_w_wodzie tak czy inaczej 18.11.08, 09:19

      widac jedno. miodowy rok tuska sie skonczyl. zaczynaja sie schody.
      az mnie zaczyna nudzic powtarzalnosc tego scenariusza
      • wilk.podhalanski Widać co innego: 18.11.08, 10:25

        żeby być dziennikarzem WIELKIM, trzeba mieć KLASĘ.
        Znam setki wywiadów Barbary Walters, Larry'ego Kinga, Waltera
        Cronkite'a nawet Oriany Fallaci, dziennikarzy numero uno na swiecie
        i żadem by się ni eposunął do takiego chamstwa wobec nikogo, a w/w
        mieli na tapecie i Michaela Jacksona czasie procesu o pedofilię, OJ
        Simpsona tuż po procesie o zabójstwo, czy Fidela Castro albo Nixona
        zaraz po Watergate, a nawet ludzi ze środka afery Watergate.

        Rzecz w emocjach.

        Kiedy dziennikarzyna dorwie czyjś mandat policyjny i zaczyna się
        ślinić z gorączki, BO COŚ MA, jeśli na myśl o tym traci rozum,
        zdolność słuchania, nie może się doczekać, żeby zagrźć człowieka,
        rozpowiada że to zrobi z amokiem w oku, jeśli zakłada, że jego jest
        na wierzchu i wyjaśnienia drugiego człowieka są nic nie warte, bo go
        złapał we wnyki i teraz publicznie go dusi, dłubie mu śrubokrętem w
        oczach, wywleka jego bebechy i publicznie z tryumfem niszczy go do
        spodu, z pasją - to to jest dziennikarski śmieć, a nie prawdziwy
        żurnalista.

        Mało inteligentne burki o kosmatych mackach publicznych esbeków, jak
        ci, co wyrywali paznokcie ludziom, którzy dostali list z zachodu w
        latach 50-tych, żeby się przyznali do szpiegostwa.

        Niszczenie człowieka jest czynnością prostą w zdefiniowaniu. Jeśli
        wywiad dziennikarski wykracza poza chęć uzyskania prawdy i zaczyna
        być tańcem wściekłych buldogów odgryzających ręce i nogi człowieka,
        powinno się wezwać hycla, co by ich odstrzelił.

        Ale w polskich mediach nie ma hycla.

        Zniszczyć można każdego, od sportowca, po politykę. Bezkarnie.

        Powtarzam: żal mi Drzewieckiego tak, jak wtedy Sawckiej.

        Wilk



        • zoil44elwer Re: Widać co innego: 20.11.08, 17:33
          A w jakim państwie świata dziennikarze bywają na salonach władzy jako
          przyjaciele lub dobrzy znajomi;W jakim państwie świata dziennikarze robiący
          sponsorowane wywiady(vide Paradowska i Żakowski z dr J Kulczykiem w Londynie)a
          potem są honorowani nagrodami i stawiani za 3wzór innym,młodszym dziennikarzom.W
          jakim państwie świata tytuły gazet ogólnokrajowych ,robiących za autorytet
          moralny można przypisać bez pudła określonej partii.Np GW to tuba PO a
          Rzeczpospolita to tuba PiS.Jest to państwo króla UBu zwane też Ciemnogrodem
          UE,czyli Polska.
    • venus99 Sekielski,Mrozowski to ścierwojady 18.11.08, 09:27
      czegoś tak obrzydliwego nie widziałem dawno.nawet pisuarowa tv nie
      sięgneła takiego dna.
    • etta2 Samo życie..... 18.11.08, 10:19
      Dwaj panowie redaktorzy zatęsknili za czymś, co zwróci uwagę całej
      Polski na ich wybitne zdolności. Nagranie Renatki w pokoju sejmowym
      ukazujące mechanizmy i motywacje obsadzania stołków na szczytach
      władzy stały się hitem na długi czas. Przez kilka dni powtarzano, by
      wszyscy obejrzeli, nawet ci, co nie chcieli. Posypały się prestizowe
      nagrody za "super_hiper_dziennikarstwo". Ale czas płynie i żadnych
      nowych sensacji Morozowski z Sekielskim dawno nam nie zaserwowali,
      no to....upichcili gniota. Dziwię się, bo trudno im zarzucić brak
      kompetencji czy inteligencji, a jednak odpłynęli w siną dal ukazując
      swoje słabości: chęć zaistnienia za wszelką cenę, nawet za cenę
      kompromitacji. Trudno to nazwać inaczej niż uderzenie sodówki.
      Od dłuższego już czasu nie oglądam "Teraz My", bo program stał się
      nudnawy, widocznie jego autorzy też to zauważyli, no i mamy "hit
      sezonu". Szkoda, że panowie redaktorzy usiłują zbudować swój
      autorytet wybitnych dziennikarzy na rewelacjach, choćby rodem z
      magla. Wydaje mi się, że to zmierzch "Teraz My".
      • sas12 Re: Samo życie..... 18.11.08, 11:17
        drzewiecki to typ bez klasy, prostak - nawet jak nabroił gdzies tam
        w dalekiej hameryce -to powinien po mesku sie przyznac -oczywiscie
        bez osobistych obnazen - zamknalby dziob tym dwom pacanom ,a on
        poszedl w zaparte jak walęsa , sam się pograzyl , ot zwykly menel z
        podworka jak tusk.
    • malchance Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 10:21
      Szambo TVN -zniesmaczona
    • mmikki Palikot cos tam wspominał..... 18.11.08, 10:46
      ...ze mafia z PZPN wynajęła prywatnego łapsa do szukania haków na Drzewieckiego,
      gdy ten wprowadził im kuratora
      • xenocide Pytanie do wilka 18.11.08, 11:11
        Czy dopuszczasz mozliwosc ze minister R.P ktory jest klamca miesci sie w twoich
        normach moralnosci ?
        • wilk.podhalanski Nie pytaj mnie o kłamstwa 18.11.08, 11:19

          bo każdy z nich skłamał nieraz. Nie to jest przedmiotem rozmowy.
          Przedmiotem jest bestialskie zachowanie dziennikarzy wobez intymnej
          sfery człowieka. Pewnego dnia ktoś się do ciebie zakradnie w ten
          sposób z kamerą i nie zadasz żadnych pytań uzupełniających tylko nie
          będziesz spał przez kilka tygodni.

          Co do kłamstw: Kaczyński zaniżył dochody w PiT, Kurski w sparwie PZU
          i jazdy za konwojem, boże, nie każ mi wyliczać 460 przykładów (co
          najmniej). Każdy, z każdej partii coś ma.
          Wilk

          Pytanie, czy pytałeś o to przed kampanią? Czy zagłosowałeś na kogoś,
          kto kłamał, świadomie?
          • xenocide Tylko to mnie interesuje a nie zadymianie 18.11.08, 11:38
            wilk.podhalanski napisał:

            >
            > bo każdy z nich skłamał nieraz. Nie to jest przedmiotem rozmowy.
            > Przedmiotem jest bestialskie zachowanie dziennikarzy wobez intymnej
            > sfery człowieka. Pewnego dnia ktoś się do ciebie zakradnie w ten
            > sposób z kamerą i nie zadasz żadnych pytań uzupełniających tylko nie
            > będziesz spał przez kilka tygodni.

            W jakim ty swiecie zyjesz i dlaczego walisz takie androny ?
            Czy ktos w US martwil sie prywatnoascia Clintona jak "brutalnie" opisywano co
            pan prezydent robil z cygarem ?
            To jest dokladnie cos podobnego. Kogo obchodzilo co Clinton robil z asystentka,
            przeciez oboej byli doroslymi ludzmi.
            Sprawa sie zajeto i to az komisja bo pan prezydent ....sklamal.... dokladnie tak
            samo jak minister Drzewiecki.


            >
            > Co do kłamstw: Kaczyński zaniżył dochody w PiT, Kurski w sparwie PZU
            > i jazdy za konwojem, boże, nie każ mi wyliczać 460 przykładów (co
            > najmniej). Każdy, z każdej partii coś ma.
            > Wilk
            >
            > Pytanie, czy pytałeś o to przed kampanią? Czy zagłosowałeś na kogoś,
            > kto kłamał, świadomie?

            Czlowieku czy jak Hitler mordowal to teraz kazdy inny moze to robic bo mial
            swojego poprzednika i moze byc bezkarny ;-)
            Kazdy odpowiada za swoje dzialania i zaniechania.
            • wilk.podhalanski Wiedza. 19.11.08, 08:31

              Trzeba wiedzieć co legło u podstaw przesłuchania Clintona, czy
              kiedyś wczesniej impeachmentu Nixona.

              Bill Clinton został przesłuchany na okoliczność podejrzenia o
              wykorzystanie seksualne STAŻYSTKI w obszarze POKOJU OWALNEGO
              stanowiącego urzędowy gabinet prezydenta USA. Pytanie, które się
              pojawiło, brzmiało: Czy wykorzystał teren Białego Domu i swój
              gabinet do sytuacji seksualnej, w której jego przewaga
              psychologiczna nad młodziutką asystentką mogła zostac użyta w celu
              naruszenia bezpieczeństwa USA (i to dalsze elementy: stażyści są pod
              specjalną ochroną, w umowie jest napisane że nie mogą być angazowani
              w sprawy osobiste, typu zakupy, randki itd, wreszcie czy nie został
              naruszony system bezpieczeństwa USA, gdyż stażysta mógł uzyskać
              dostęp do tajnych informacji w Gabinecie Owalnym).

              Amerykańskie prawo nie ma mechanizmu ocennego, tylko faktyczny.
              Ponieważ na prasowy zarzut o utrzymywanie kontaktów seksualnych ze
              stażystką Clinton ten fakt zdementował, pojawił się problem
              definicji aktu seksualnego - a więc czy bawiąc się cygarem Clinton
              skłamał, czy nie? (W USA za kłamstwo prezydenta grozi impeachment
              natychmiast, w Polsce jak wiadomo kłamstwo jest elementem
              politycznej gry)

              A więc zeznania Clintona przed komisją były konieczne do ustalenia,
              czy wykorzystał stażystekę, oraz naraził na ryzyko bezpieczeństwo
              USA - a w związku z tym dementując czy popełnił krzywoprzysięstwo
              ew. skłamał itd.

              Paradoksalnie Clinton nie skłamał, choć uprawiał seks oralny (znaczy
              na nim był uprawiany) oraz bawił się cygaerm. Okazało się bowiem,
              że w innej sprawie sprzed lat zapadł werdykt sądu, iż stosunkiem
              seksualnym nazyamy coś, w czym biorą udział w bezpośrednim kontakcie
              organy płciowe obydwu zaangażowanych osób. Onaczało to, że wedle
              definicji prawnej Clinton seksu nie uprawiał i stwierdzenie "I have
              nver had a sexual relation with this woman" było PRAWNIE prawdziwe.
              (amerykańskie prawo precedensu)

              Koniec.

              Dlatego Clinton nie tylko ocalał, ale przecież jakoś wygrał kolejne
              wybory.

              Z tym zdarzeniem poorównujesz coś takiego: oto ja napadam na ciebie
              z kamerami i zadaję pytanie: "Panie xenocide, czy kiedykolwiek był
              pan podejrzany o kradzież", ty zaskoczony odpowiadasz, że nie, a ja
              wyjmuję nagranietwojego kolegi ze szkoły, który twierdzi, że
              ściągałeś od niego na lekcji matematyki. Więc dlaczego kłamiesz? Co
              masz do ukrycia? Piszesz na forum publicznym więc mamy prawo znać
              prawdę. I tak dalej i tym podobne. Potem ogłaszam na całt kraj, że
              jesteś kłamcą i niepowinieneś być dopuszczany do dyskusji
              gdziekolwiek.

              Brzmi jak żart, ale jak się skupisz, to znajdziesz podobieństwo.

              Porównanie do Hitlera było o tyle niestosowne, że moje pytanie
              dotyczyło ciebie: czy mianowicie wyporzystałeś swoje obywatelskie
              prawa do sprawdzenia człowieka przed wyborami. Jak to możliwe, ze
              przez 9 lat nikt nie zadał Drzewieckiemu pytania na ten temat, a
              ludzie go wybrali do parlamentu? A gdyby był zabójcą - to byłby
              winien on, czy ci, co go wybrali?

              To pytanie ciekawe samo w sobie i sam się nad tym zastanawiam.
              Bowiem w USA jest pewną tradycją poruszanie niewygodnych spraw z
              przeszłości przez samych kandydatów, aby wytrącić broń ewentualnym
              przeciwnikom. U nas skorzystał z tego Tusk uruchamiając kwestię
              palenia marihuany w młodości, Obama nawet sam wyznał, że jako młody
              czlowiek zażywał kokainę.

              Taaaa...

              Ale tu już wchodzimy w zupełnie inny obszar.

              Tak czy inaczej zachęcam do chłodu w ocenie, opierania się na
              faktach i używania logiki, odcedziwszy emocje i własne przekonania
              polityczne.

              Pozdr.
              Wilk
              • xenocide Zjechales z klamstwa na harassment 20.11.08, 15:59
                Trzymajmy sie zarzutu jaki stawiam Drzewieckiemu czyli [...klamstwo... posla...]

                Karol Capek bardzo trafnie opisal problem "klamstwa spolecznego"

                ""Królestwo kłamstwa nie jest tam, gdzie się kłamie, lecz tam, gdzie się
                kłamstwo akceptuje". Istnieje silna tendencja do utrwalenia kłamstwa w
                społeczeństwie. Służy temu przede wszystkim bezwładność mentalności społecznej,
                swoiste społeczne desinteressement wobec wartości prawdy i fałszu oraz podatność
                na zniewolenie formami zbiorowych przekonań. "

                podpisuje sie pod tym w calosci, poniewaz klamstwo musi byc zawsze napietnowane
                a ludzie ktorzy klamia kontestowani.

                pozdrawiam
    • kubala11 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 12:29
      Święta prawda. Te dwa dziennikarskie gnioty mają siebie za wielkie tuzy.
      Niestety również przez takich jak autor wątku i wiele wypowiadajacych sie tutaj
      nicków.
      Sytuacja praktycznie taka sama jak z pamietnymi "taśmami prawdy". Dlaczego wtedy
      nie zanotowano świetego oburzenia pań ett, wód czy panów venusów ewentualnie
      wilków? Bo atak szedł na tych, których trzeba atakować a nie na "naszych". Bo
      pokazano kuchnie polityczną taką jaka ona jest, ale akurat proweadzĄcym
      "negocjacje" był minister rządu Kaczyńskiego. Ale takim ministrem mógł być
      każdy, z każdego rzadu, równiez z obecnego rzadu uroczego Donia.
      Wtedy gruby i głupszy byli idolami venusów teraz są ścierwojadami dla tych
      samych. Dla mnie ścierwojadami są zawsze. Bo to nie dziennikarze tylko zwykłe
      hieny, których w mediach niestety jest multum.
      • etta2 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 15:29
        Pisdak, jak to pisadak - nie odróżnia spraw PAŃSTWOWYCH od
        PRYWATNYCH. Zrozum pisia gnido, że "tasmy prawdy" obnażały mechanizm
        obsadzania stołków i dysponowania kasą podatników na wysokich
        szczeblach władzy. Również nagranie Michnika ujawniało sqrwysyństwo
        łapownictwa na wysokich szczeblach władzy. Tymczasem
        wczorajsze "dzieło" S&M polegało na wywleczeniu prywatnych brudów:
        mąż stuknął żonę, bo się pokłócili. Na dodatek fałszywe sugestie
        o "wielkiej sprawie sądowej" są pudłem, bo po wyjaśniemiu oboje
        Państwo Drzewieccy zostali zwolnieni. Dla ciebie to bez różnicy,
        wiem, bo łeb masz tak ciasny, że nie stać cię na analizę i ocenę
        faktów. Bicie zony jest naganne, każdy to wie, ale...Drzewiecki nie
        bije żony, skoro ona nie zgłasza pretensji ani wniosków do
        prokuratury. W czym rzecz? Ano w tym, by S&M mogli mieć newsa na
        draństwo władzy, co dla tępego pisdaka jest cacy, bo to nie pisia
        władza.
        • kubala11 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:20
          Odpowiem twoim językiem, bo jak widzę lubisz słownictwo michnikowo-rywinowe.
          Gdzie POkrako napisałem, że podoba mi się dziennikarstwo Grubego i Głupszego?
          Wymowa mojego posta jest wprost przeciwna. Zlewam ich gestym moczem bo to ciule
          nie dziennikarze. Przywołałem przykład "taśm pani ku...kowej", bo takie tasmy
          mozna sporzadzić przy każdej władzy tęPOto, nie tylko przy władzy Kaczyńskich.
          Taka jest kuchnia polityczna przy kazdym rządzie garkotłuku. Tylko, ze wtedy
          tePOty twojego pokroju nie protestują, bo to uderza w "Kaczorów", Gruby i
          Głupszy dostają jakies dziennikarskie nagrody wsród orgazmu tobie podobnych
          ciulów i ciot niezdolnych do samodzielnego myslenia.
          Problem zaczyna się, gdy dziennikarzyny uderzają w "naszych". Oooo to mendy icw...e wtedy są, tak piszecie. I nie ma w was refleksji, że w podobnym przypadku
          dotyczacym naszych "przeciwnków" wyłaś o doskonałym warsztacie dziennikarskim
          tych dziadów.

          PS do admina, jesli bedziesz kasowął mój post to poczytaj post niejakiej etty i
          wywal go też, bo jezyk w nim uzyty jest podobny.
          • etta2 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:52
            "...Problem zaczyna się, gdy dziennikarzyny uderzają
            w "naszych". ..."

            A więc nadaj g* rozumiesz. To nie o to chodzi, w czyich uderzają, a
            w CO uderzają. W jaki problem, jakiej wagi. Stąd podtrzymuję swoje
            poprzednie stwierdzenie: jesteś tępy jak każdy pisdak. Ponieważ S&M
            zeszli na dno do poziomu magla możesz spodziewać się, że spłodzą
            program o jarkaczu z mężem, haha. Pewnie się też bardzo ucieszysz,
            bo ja NIE.
            • kubala11 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 18:12
              Problem "bitej" Drzewieckiej jest podobnej wagi jak problem "taśm Beger". Tamto
              sie zdarza w małzeństwie, to sie zdarza w polityce. Oba problemy zdarzaja sie
              czesto. Każdy to wie, problem jest w reakcji na "newsa" tobie podobnych
              oszołomów. Taśmy waliły w Kaczyńskich, wtedy tobie podobne POkraki wpadały w
              ekstazę, teraz te same bezmózgi walą w tvn-owskich funkcjonariuszy.
    • discovolante Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 12:36
      To jakis wypadek przy pracy. Przeciez TVN i ich produkt o nazwie
      "onet.pl" to jak wiadomo paskudne przydupasy i lizusy POjebow.
      A teraz atakuja swoich?? Oj, jakis error w matrixie nastapil :)
      • 2berber Areszt czy zatrzymanie? 18.11.08, 13:26
        Potwierdza się teza że najlepszymi zawodnikami
        w wyścigu szczurów są dziennikarze.
        Przeraża też, że w TVN dziennikarstwo tak szybko się stacza :-(.
        Ze zdumieniem zauważyłem że zatrudnili Kittla nie wiem czy
        oficera czy tylko współpracownika służb.
        No i uwaga do piszących w tym wątku Drzewieckiego zatrzymano!
        nie aresztowano.

        • lech.niedzielski Re: No to Stasiek "stalowa fujarea" Łyżwa będzie 18.11.08, 15:26
          Już chybado reszty zdurnieje i nie będziewiedział którego ma
          najpierw ......lić.
          Chyba jednak zacznie od Zbigniewa Z.
          Temu spoconemu niedoukowi od "sportów" to może dzieciaka zmajstrować.
        • zoil44elwer Re: Areszt czy zatrzymanie? 18.11.08, 17:08
          Chyba w USA zatrzymanie jest równoznaczne z aresztowaniem!!Tylko w Polsce to sąd
          aresztuje.
          • 2berber Re: Areszt czy zatrzymanie? 18.11.08, 17:17
            zoil44elwer napisał:
            > Chyba w USA zatrzymanie jest równoznaczne z aresztowaniem!!
            > Tylko w Polsce to sąd aresztuje.
            Czyżby ? W całym cywilizowanym świecie zgodę na areszt
            zatrzymanego musi wydać sąd!
            Zdaje się ta sama zasada dotyczy USA - jeżeli jest inaczej
            to przestaje mnie dziwić to że w USA największy % obywateli
            jest w kryminałach (czytaj na utrzymaniu innych obywateli)
            • zoil44elwer Re: Areszt czy zatrzymanie? 18.11.08, 17:27
              W USA system aresztowania jest podobny do tego jaki był w PRL,czyli
              ;sankcja;prokuratorska,tylko w bardziej cywilizowany sposób.Obrońca proponuje
              kaucję czyli faktycznie areszt domowy z obowiązkiem stawiennictwa na kazde
              wezwanie policji.Zresztą w USA obowiązuje policyjna formuła aresztowania ze
              słynnymi słowami:"Aresztuję" cię i wszystko co teraz powiesz może być użyte
              przeciwko tobie!
          • juesej2 Re: Areszt czy zatrzymanie? 19.11.08, 07:15
            Facet,a jednak jest roznica miedzy zatrzymaniem a aresztowaniem.Jak
            mozna sie wypowiadac o takich sprawach nie znajac realiow
            amerykanskich i nie znajac uprawnien amerykanskiej policji!
            Przyjedz tu ,sam sie szybko przekonasz na wlasnej skorze,jak to
            jest.....
            • wilk.podhalanski Wyjaśniam czym jest ARESZT w USA. 19.11.08, 08:53
              Jest nieco inaczej, niż niektórzy sądzą i stwierdzenie, że
              wszędzie "w cywilizowanym świecie" aresztuje sąd jest nieprawdziwe.

              Encyklopedyczna definicja aresztu w USA brzmi:

              "An arrest is the act of depriving a person of his or her liberty
              usually in relation to the investigation and prevention of crime.
              The term is Anglo-Norman in origin and is related to the French word
              arrêt, meaning "stop".

              For serious crimes, the police typically handcuff the suspect (even
              if he or she is not being violent) and bring him to a police station
              or a jail where he will be incarcerated pending a judicial bail
              determination or an arraignment. In other instances, the police may
              issue a notice to appear, specifying where and when a suspect is to
              appear for his arraignment."

              Po polsku:
              "Areszt jest aktem pozbawienia osoby jej (lub jego) wolności
              najczęściej w związku ze śledztwem lub w celu zapobieżenia
              przestępstwu. Termin wywodzi się z języka normandzkiego z jego
              francuskiej odnogi i oznacza "stop".

              W przypadku poważnych przestępstw policja zazwyczaj zakuwa osobę w
              kajdanki (nawet, jeśli nie jest agreyswna) i przewozi go na
              posterunek lub do więzienia, gdzie albo zostaje osadzony w
              oczekiwaniu albo na wyznaczenie kaucji przez sędziego, albo
              postawienie w stan oskarżenia. W innych przypadkach policja może
              wystawić wezwanie do stawiennictwa określając w nim gdzie i kiedy
              podejrzany ma się stawić w celu wysłuchania aktu oskarżenia."

              Innymi słowy decyzja sędziego nie jest konieczna do aresztowania w
              chwili zaistnienia okoliczności przestępczych (pozostających w
              ocenie policji) - w tej sytuacji "areszt" przypomina nasze polskie
              zatrzymanie na 24 godziny. Tyle, że chwilę później sędzia (a nie
              prokurator) decyduje co dalej - czy kaucja, czy nakaz zwolnienia,
              czy aresztowanie na dłużej i zmierzanie do aktu oskarżenia. W
              amerykańskiej rzeczywistości sędzia dyżuruje 24 godziny na dobę,
              choć oczywiście interweniuje w nocy tylko wtedy, gdy sprawa jest
              poważna.

              Pozdr.
              Wilk
              • zoil44elwer Re: Wyjaśniam czym jest ARESZT w USA. 19.11.08, 17:26
                You're under arrest-zwyczajowa formuła używana przez policję w USA i nie
                tylko.Tak też powiedziano Mirosławowi D niech się więc nie wypiera aresztowania.
                • wilk.podhalanski Ach, to ja jestem wielkrotnym recydywistą :))) 19.11.08, 18:33

                  I pomysleć, że na pytanie Morozowskiego i Sekielskiego "Czy był pan
                  wielkrotnie aresztowany?" albo "Czy jest pan recydwistą, wilku?"
                  odparłbym, że nie.

                  No to koniec ze mną.

                  Wilk.
                  • zoil44elwer Re: Ach, to ja jestem wielkrotnym recydywistą :)) 19.11.08, 18:39
                    Wilki mają obroże(elektroniczne)?
            • zoil44elwer Re: Areszt czy zatrzymanie? 19.11.08, 16:39
              Facet(jusej?),fakt przebywania Mirosława D na policyjnym dołku nazywa się w USA
              aresztowaniem i jako aresztowanie określone jest w internetowej historii
              lokatora apartamentowca na Florydzie.W Polsce nazywa się to zatrzymaniem,ale w
              USA aresztowaniem.
    • homosovieticus Naiwność nie jest cnota u dorosłego wilka! 18.11.08, 17:04
      Obaj Panowie pracujący u Waltera nie wykonują pracy poważnego
      dziennikarza.
      Pomimo dziennikarskich nagród to zupelnie przecietni wykonawcy
      politycznych zamówień od jakich roi się w różnych mediach.
      Pieniadż przecież brzydko nie pachnie.
      Może znaja płk. Topbiasza?
    • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:10
      W Polsce też gdy żona wycofa oskarżenie o pobicie przez męża prokuratura i sąd
      podwijają ogon i odstępują od ukarania.
    • isa.stern Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:44
      >
      > Żal mi Drzewieckiego.
      ale Sawickiej mi nie żal, bo o ile sprawa Drzewieckiego jest oczywistym
      nadużyciem, o tyle przy sprawie Sawickiej, która wzięła dwie łapówki, o
      nadużyciu mozna mówić tylko w kontekście poczynań p. poseł...
      • taziuta Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:46
        isa.stern napisała:

        > Żal mi Drzewieckiego.
        > ale Sawickiej mi nie żal, bo o ile sprawa Drzewieckiego jest
        > oczywistym nadużyciem, o tyle przy sprawie Sawickiej, która wzięła
        > dwie łapówki, o nadużyciu mozna mówić tylko w kontekście poczynań
        > p. poseł...

        Howgh! :)
        Chociaż, jeżeli jednak jest damskim bokserem, to żal mi raczej
        Drzewieckiej...
        • isa.stern Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:53
          buona sera...:)
          może będzie twarzą nowej kampanii "Bo zupa była zasłona"...;)
          • taziuta Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 18:01
            isa.stern napisała:

            > buona sera...:)
            > może będzie twarzą nowej kampanii "Bo zupa była zasłona"...;)

            buona...
            Idzie w zaparte, wspiera męża, nie zgodzi się... ;)
            • isa.stern Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 18:08
              > Idzie w zaparte,
              widzę, że masz na temat tamtych zdarzeń wyrobione zdanie...;)
              • taziuta Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 18:13
                isa.stern napisała:

                > > Idzie w zaparte,
                > widzę, że masz na temat tamtych zdarzeń wyrobione zdanie...;)

                Szkoda mi ich, ale tak, masz rację. Mam wyrobione zdanie od momentu
                gdy usłyszałem, że w protokole przesłuchania, bezpośrednio po
                zatrzymaniu Drzewieckiego, podpisanym przez żonę, potwierdza ona
                fakt pobicia. Zna dobrze angielski (czyli rozumiała co podpisuje),
                więc jakoś mało wiarygodnie brzmią jej dzisiejsze zaprzeczenia,
                na trzeźwo...
      • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:47
        Pan Drzewiecki popełnił tylko małe kłamstewka.Tak jak kiedyś w swojej firmie
        odzieżowej podróbki markowych ciuchów.Też na małą polską skale.
        • isa.stern Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 18.11.08, 17:53
          to jego klientkami muszą być posłanki PiS-u..;)
    • taziuta Wilku, wątek o koncentracji mediów trafił na "PiM" 18.11.08, 18:59
      Może ta informacja się ostoi?... ;)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=87352787
      • wilk.podhalanski Zauważyłem. 19.11.08, 08:36

        Zwyczajnie uważam to za nietaktowne. Mimo mojej prośby admin uznał,
        że nie powinniśmy tu rozmawiać na tematy, które nas dotyczą. Albo
        admin nie doczytał wątku, albo wystrzszyl się, że muskamy w nim
        Agorę.

        Prawda jest taka, że nie ucieknie od tegotematu, bo jeśli on tkwi w
        naszych myślach, to tam interwencje admina nie sięgają :)

        Pozdr.
        Wilk
    • taziuta Wodo 19.11.08, 14:26
      Odpowiadam na post Wody, bo tam, na głównej gałęzi trudno śledzić
      wątek...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87352911&wv.x=2&a=87419641


      woda.woda 19.11.08, 13:23
      > Bardzo nieładnie manipulujesz.
      > Przypominam, że rozważana przeze mnie ewentualna dopuszczalność
      > tortur dotyczyła sytuacji, w której TYLKO W TEN SPOSÓB można
      > uniknąć śmierci wielu setek ludzi.

      Paczula zwróciła Ci już uwagę, że nie wiesz, czy nie torturujesz
      niewinnej osoby. Poza tym, musielibyśmy wierzyć, że tortury (*)
      to JEDYNY SPOSÓB. A ja jakoś Bushowi, po tym jak bez powodu
      (a właściwie pod sfałszowanymi powodami, które nam wciskał jako
      prawdę) zaatakował Irak, zwyczajnie nie wierzę! Nie wierzę też
      polskim władzom, które wysłały nasze wojska by wzięły udział w tej
      zbrodniczej napaści na Irak. Tak więc po to abym mógł uwierzyć, że
      tortury to JEDYNY SPOSÓB, musiałby mi się objawić sam Pan BÓG,
      tyle że ja w Boga nie wierzę. I w związku z tym,
      wykluczam tortury! :)


      (*)
      /nawet jeśli mielibyśmy się zgodzić na koszt ewentualnych tortur
      niewinnych osób, z jakichś powodów, np. że lepiej potorturować
      garstkę, 10, 100, a może tak z tysiąc? osób, aby uniknąć śmierci
      milionów. A może jednak nikogo, poza tymi, którzy nie przeżyli
      tortur?.../
      • woda.woda Re: Wodo 19.11.08, 14:28
        Nie rozmawiam z Paczulą, tylko z tobą.
        I tobie przypominam kontekst, w jakim pisałam o ewentualnej zgodzie
        na stosowanie tortur.
        • paczula8 Re: Wodo 19.11.08, 15:27


          woda.woda napisała:

          > Nie rozmawiam z Paczulą, tylko z tobą.

          ? Taziuta nie napisał, ze rozmawiasz ze mną.


          > I tobie przypominam kontekst, w jakim pisałam o ewentualnej
          zgodzie
          > na stosowanie tortur.

          kontekst - kiedy stosowano tortury w średniowieczu, też był jakiś
          kontekst.
          daj mi człowieka a kontekst się znajdzie ... Wodo, kto jak kto, ale
          TY nie masz prawa moralizować w tym wątku.
          • wilk.podhalanski Re: Wodo 19.11.08, 15:38

            :)

            To ty pczulo rozdajesz prawo głosu?
            Jakieś uprawnienia?

            Pozdr.
            Wilk

            • woda.woda Re: Wodo 19.11.08, 15:39
              > Jakieś uprawnienia?

              Własne :)))
              • wilk.podhalanski Re: Wodo 19.11.08, 16:17

                Nie, nie wierzę.
                Paczula Ciebie po prostu nie lubi (nie wiem dlaczego) i (podobnie
                jak Czuma Mularczykowi) nie może Ci odpuścić :)

                Szkoda, bo wątki na tym tracą. Ona potarfi być logiczna, nawet w
                swoim uporze, ale traci, gdy zakrada się personalnie.

                Wilk
                • woda.woda Re: Wodo 19.11.08, 16:19
                  Mam nadzieję, że kiedyś znudzi jej się łażenie za mną :)
                  Zyska na tym na pewno Forum.
            • paczula8 do Wilka 19.11.08, 17:51
              wilk.podhalanski napisał:

              >
              > :)
              >
              > To ty pczulo rozdajesz prawo głosu?


              Nie, ja nie rozdaję. Napisałam, ze Woda nie ma prawa MORALIZOWAĆ.
              Woda odebrała sobie to prawo SAMA, pisząc, że w pewnych
              okolicznościach dopuszcza tortury.
              Tortury ... Wilku, chyba nie muszę tłumaczyć co to znaczy i że są
              one niezgodne z prawem miedzynarodowym...
              a może muszę???

              A co do moich uczuć wobec Wody, daj spokój, ani ją lubię, ani nie
              lubię. Woda.woda, jako osoba, mnie nie interesuje.
        • zoil44elwer Re: Wodo 20.11.08, 14:58
          Więc w tej argumentacji popierasz też zestrzelenie porwanego samolotu z
          pasażerami,bo przecież taki samolot może być użyty jako latająca bomba i
          ewentualnie spowodować śmierć innych ludzi?
    • ofellia Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 19.11.08, 16:41
      Dziś poczułem się tak, jak wówczas, kiedy niszczono Beatę Sawicką.

      Sawicka sama się zniszczyła, romansując z agentem i przyjmując od niego korzyść
      majątkową.
    • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 20.11.08, 11:03
      Nieznajomość prawa tym razem amerykańskiego szkodzi a nie pomaga.Nieznajomość
      języka kraju w którym się przebywa też szkodzi.Tym bardziej że miał możliwość
      poproszenia policji o tłumacza.Nawet w tak mało cywilizowanym państwie jakim
      jest Polska,nie przesłuchuje się podejrzanego gdy nie ma tłumacza.W USA,ostoi
      wolności i demokracji jest inaczej?Ciekawe!
      • remez2 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 20.11.08, 11:17
        >W USA,ostoi wolności i demokracji jest inaczej?
        Wstań z kolan.
        • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 20.11.08, 11:51
          Nazwanie USA ostoją demokracji i prawa było ironią!
          • remez2 Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 20.11.08, 12:06
            zoil44elwer napisał:

            > Nazwanie USA ostoją demokracji i prawa było ironią!
            Sorki. Naciągam głęboko na uszy czapkę wstydu. :-(
    • nuulunodue Ot siła mediów 21.11.08, 10:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87504654&a=87508129
    • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 21.11.08, 14:22
      Ten wątek jest drugi pod względem ilości postów.Przebił go chyba tylko wątek pod
      tytułem:Rady dla SLD.To są najważniejsze problemy Polski?
      • taziuta Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 21.11.08, 14:27
        zoil44elwer napisał:

        > Ten wątek jest drugi pod względem ilości postów.Przebił go chyba
        > tylko wątek pod tytułem:Rady dla SLD.To są najważniejsze problemy
        > Polski?

        Nie, to są problemy upartych internautów, którzy dyskutują ze sobą
        na zasadzie strzyżone/golone... :)
        • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 21.11.08, 14:47
          Internauci na FK bawią się jak na Titanicu!?
          • taziuta Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 21.11.08, 14:54
            zoil44elwer napisał:

            > Internauci na FK bawią się jak na Titanicu!?

            Bawią, owszem, jak na Titanicu, nie.
            Inaczej niż Ty postrzegamy (w każdym razie ja) naszą sytuację. :)
            • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 21.11.08, 15:13
              Polska łajba tonie a sympatycy PO krzyczą:Pali się!!
              • wariant_b Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 21.11.08, 15:19
                Jeszcze nie tonie. Gdyby tonęła odpływali by jakąś nową tratwą.
                • zoil44elwer Re: Po Drzewieckim niesmak jak po Sawickiej. 21.11.08, 15:38
                  Ale dziury coraz większe.Gdy wypompowujący wdzierającą się wodę zobaczą że nie
                  dadzą rady, przesiądą się na tratwę ratunkową.Coś się zaczyna dziać,powstała już
                  tzw 21 pod przewodem Dutkiewicza,z PiS też uciekają szczury,więc to tylko
                  kwestia czasu,niezadługo.
    • wilk.podhalanski Autobus z napisem "KONIEC"! 22.11.08, 01:41

      Dziwię się czasem, że wątki są międlone bez końca, choć pewnie
      wszystko w nich już zostało powiedziane. I nie lubię skrzeszać
      wątków przeznaczonych do odstrzału ze starości.

      Więc temu mamutowi czy wężowi przypinam tabliczkę z napisem KONIEC.

      Był kiedyś taki genialny film dokumentalny Mariusza Waltera (tego z
      TVN i ITI, wówczas TVP), który pokazywał autobus jadący na końcu
      Wyścigu Pokoju i zgarniający odpadających kolarzy. Byl jeden
      zawodnik, bodajże Algierczyk, który regularnie przyjeżdżał jako
      ostatni kilka godzin po innych kolarzach. I że jechał na końcu
      wyścigu jako ostatni, to tuż za nim jechał ten wypasiony Jelcz-
      ogórek z napisem "Koniec Wyścigu", aby go w razie czego zabrać z
      szosy. Feralnego dnia kolarz tracił tak dużo czasu, że wisiał na
      włosku - tam był jakiś limit godzin w stosunku do zwycięzcy, w
      których musiał się mieścić. I kiedy walczył jak lew, by nie zostac
      zdyskwalifikowanym, tuż przed nosem zmknięto mu szlaban kolejowy i
      pojechały po kolei trzy długie pociągi z węglem, po 80 wagonów,
      wolniutko, taktownie, majestatycznie. Kolarz płakał, klękał w
      deszczu, modlił się do tych pociągów, a one jechały i jechały... I
      wtedy wyszedł z autobusu ostatni sedzia i powiedział patrząc na
      stoper, że czas kolarza minął. Koniec. Skończył się limit i kolarz
      już dalej nie pojedzie. Mógł jedynie wsiąść do autobusu z
      napisem "Koniec" i tak dojechać do mety. Ostatnia scena: wsiada z
      rowerem, zapłakany i bury Jelcz odjeżdża. Widzimy napis "KONIEC"

      Walter dostal za ten film mnóstwo nagród.

      Wilk

      "KONIEC WĄTKU"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka