wilk.podhalanski
18.11.08, 01:59
Nawet najprostsza intryga wymaga inteligencji.
Ktoś, kto podpuścił Morozowskiego i Sekielskiego nie musiał sobie
zadawać trudu i finezji. Morozowski był dziś żałosny i krańcowo
niekompetentny, Sekielski chyba się połapał pod koniec, że idzie w
bagno, ale wcześniej atakował jak tępy rottweiler, bez opamiętania.
Zupełnie, jakby im ktoś odebrał rozum, jakby się napędzili w
niszczeniu człowieka niczym kibole niszczący miasto w amoku.
Tymczasem niszczenie nie jest zajęciem łatwym, jeśli ma odnieść
skutek. Na szczęście nie jest łatwe.
Dziś poczułem się tak, jak wówczas, kiedy niszczono Beatę Sawicką.
Przestałem się zastanawiać nad tym, czy jest winny, czy nie -
zacząłem widzieć bestialstwo dziennikarzy, którzy chcą wdeptać w
ziemię bezradnego człowieka.
Żal mi Drzewieckiego.
Wilk
PS
Żal mi tym bardziej, że znając amerykańskie prawo WIEM, że jest
niewinny. W USA nie wyszedłby z pierdla na samo podejrzenie
rzeczywistej napaści. Ale też póki sprawa się nie wyjaśni nie
maludzkiej siły, żeby ktoś mu odpuścił, wypuścił bez kaucji, bez
rozmowy z sędzią. Zaś pytania o majątek dotyczą wyłącznie MAJĄTKU
POSIADANEGO DO NATYCHMIASTOWEJ DYSPOZYCJI NA TERENIE USA. Nikogo nie
obchodzi, że facet może mieć udziały w polskiej firmie po Ostrołęką,
potężną działkę na Mazurach i mieszkanie w polskim mieście Łodzi.
Albo że ma oszczędności w banku PKO BP w Szczecinie. ktoś, kto choć
raz miał z amerykańskim systemem prawnym zachowanie panów
Morozowskiego i Sekielskiego musiało po prostu przerażać.