Dodaj do ulubionych

Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na raport

IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 07.11.03, 21:22
Tak trzymać, Panie Premierze. Spokój (!) i zdrowy rozsądek. A
dla Pani Jakubowskiej szczere życzenia szybkiego powrotu do
zdrowia. Była Pani dziś bardzo dzielna!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ataturk Miller o Jakubowskiej: Czekam na jej rezygnację... IP: 195.136.50.* 07.11.03, 21:24
      (w domyśle) a najlepiej jeszcze emigracje na wyspy ula-gula

      Ata
      • Gość: Marek Re: Miller o Jakubowskiej: Czekam na jej rezygna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 21:28
        Odejdzie ze względu na zły stan zdrowia.Przecież to dama i miała migrene
      • Gość: bratek wyspy w niebezpieczeństwie IP: *.biaman.pl 08.11.03, 18:03
        Gość portalu: Ataturk napisał(a):

        > (w domyśle) a najlepiej jeszcze emigracje na wyspy ula-gula
        >
        > Ata

        A czym zawiniły wyspy ula-gula?
    • kataryna.kataryna Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap 07.11.03, 21:27
      Trzy pytania a na każde jedna i ta sama odpowiedź "czekam na
      raport komisji". A ja myslałam, że premier mysli samodzielnie.
      Bo to, że samodzielnie czyta już wiemy.
      • Gość: marian Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.gdynia.mm.pl 07.11.03, 21:31
        Myśli bo ona v-ce szef SLD.Ktoś rekomendował i to całkiem
        niedawno. Zgadnijcie kto?
        • Gość: zinka Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.03, 21:34
          Jak przeczyta raport to go dopiero rozboli.......
          • Gość: marynat Rozboli, brzuch ze śmiechu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 00:24
            Spoko, komisja sporzadzi raport, przekaże marszałkowi sejmu, marszałek
            wyznaczy posła sprawozdawcę, sejm poobraduje i, jak mawia Rywin, sprawę
            upierdoli. Zadziała ta sama maszynka do głosowania, która uziemia wnioski o
            wotum nieufności dla rządu, lub o odwołanie poszczególnych ministrów.
            I to samo się stanie, jeśli zgodnie z art.18.pkt.1. ustawy 'O sejmowej komisji
            śledczej':

            ..."komisja w trakcie postępowania uznała, że dokonane przez nią ustalenia
            uzasadniają postawienie osobom, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3-7 ustawy
            z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu (Dz.U. z 1993 r. Nr 38, poz. 172 i z
            1996 r. Nr 73, poz. 350), zarzutu popełnienia przez nie w sposób zawiniony, w
            zakresie swojego urzędowania lub w związku z zajmowanym stanowiskiem, czynu
            naruszającego Konstytucję lub ustawę, występuje ze wstępnym wnioskiem o
            pociągnięcie tych osób do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem
            Stanu"...

            Ze "wstepnym wnioskiem" - do marszałka. A marszałek sejmu - skieruje go do
            komisji odpowiedzialności konstytucyjnej. Ta zaś, zgodnie z Art. 9. 'Ustawy o
            Trybunale Stanu', zacznie cała kołomyjkę od nowa:


            "1. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej może przesłuchiwać świadków i
            biegłych, żądać od instytucji państwowych i społecznych okazywania wszelkich
            akt i dokumentów. Osoba, której dotyczy wniosek, jest uprawniona do składania
            wyjaśnień i zgłaszania wniosków oraz do korzystania z pomocy obrońcy."

            Miller może spać spokojnie.

            Bo on wie, że nawet do tego nie dojdzie, bo, żeby cokolwiek ruszyło - musi sie
            wpierw jednomyślnie wypowiedzieć 7 członków komisji śledczej:

            "O wystąpieniu z wnioskiem, o którym mowa w ust. 1, komisja postanawia
            większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy liczby jej członków."

            Poczytajcie sobie:

            o komisji:
            www.sejm.gov.pl/prawo/kom_sled.htm

            o trybunale:
            www.sejm.gov.pl/wydarzenia/kad4inf/ustawy/ts/d9930172.htm

            • Gość: Jagnieszka Czterech, nie pięciu IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.11.03, 00:58
              Pan Marynat napisał
              >>>komisja postanawia większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy
              liczby jej członków"<<<
              Arytmetycznie połowa to 5. 2/3 z 5 to 3,3, czyli praktycznie przynajmniej
              CZTERY osoby.
            • kataryna.kataryna Re: Rozboli, brzuch ze śmiechu... 08.11.03, 18:00
              Gość portalu: marynat napisał(a):

              > Spoko, komisja sporzadzi raport, przekaże marszałkowi sejmu, marszałek
              > wyznaczy posła sprawozdawcę, sejm poobraduje i, jak mawia Rywin, sprawę
              > upierdoli. Zadziała ta sama maszynka do głosowania, która uziemia wnioski o
              > wotum nieufności dla rządu, lub o odwołanie poszczególnych ministrów.
              > I to samo się stanie, jeśli zgodnie z art.18.pkt.1. ustawy 'O sejmowej
              komisji
              > śledczej':
              >
              > ..."komisja w trakcie postępowania uznała, że dokonane przez nią ustalenia
              > uzasadniają postawienie osobom, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3-7 ustawy
              > z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu (Dz.U. z 1993 r. Nr 38, poz. 172 i
              z
              > 1996 r. Nr 73, poz. 350), zarzutu popełnienia przez nie w sposób zawiniony, w
              > zakresie swojego urzędowania lub w związku z zajmowanym stanowiskiem, czynu
              > naruszającego Konstytucję lub ustawę, występuje ze wstępnym wnioskiem o
              > pociągnięcie tych osób do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem
              > Stanu"...
              >
              > Ze "wstepnym wnioskiem" - do marszałka. A marszałek sejmu - skieruje go do
              > komisji odpowiedzialności konstytucyjnej. Ta zaś, zgodnie z Art. 9. 'Ustawy o
              > Trybunale Stanu', zacznie cała kołomyjkę od nowa:
              >
              >
              > "1. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej może przesłuchiwać świadków i
              > biegłych, żądać od instytucji państwowych i społecznych okazywania wszelkich
              > akt i dokumentów. Osoba, której dotyczy wniosek, jest uprawniona do składania
              > wyjaśnień i zgłaszania wniosków oraz do korzystania z pomocy obrońcy."
              >
              > Miller może spać spokojnie.
              >
              > Bo on wie, że nawet do tego nie dojdzie, bo, żeby cokolwiek ruszyło - musi
              sie
              > wpierw jednomyślnie wypowiedzieć 7 członków komisji śledczej:
              >
              > "O wystąpieniu z wnioskiem, o którym mowa w ust. 1, komisja postanawia
              > większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy liczby jej członków."
              >
              > Poczytajcie sobie:
              >
              > o komisji:
              > www.sejm.gov.pl/prawo/kom_sled.htm
              >
              > o trybunale:
              > www.sejm.gov.pl/wydarzenia/kad4inf/ustawy/ts/d9930172.htm




              Ale przecież nie wszyscy tu podpadają pod Trybunał Stanu. Z tej grupy, którą ja
              mam na myśli tylko Miller i Czarzasty. Reszta to sprawa dla prokuratora.

              • Gość: marynat A może jednak coś zaboli i to nie ze śmiechu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 19:12
                O! Fajnie, ze zajrzałem. Cieszę się, ze podjęłaś ten watek. Tak sobie
                pomyslałem, że w ustawie o komisji sledczej jest jeden ciekawy haczyk. To jest
                w Art. 21.:

                "Jeżeli komisja przekazała Marszałkowi Sejmu sprawozdanie ze swojej
                działalności, a Sejm nie rozpatrzył go do końca kadencji, to może ono zostać
                rozpatrzone przez Sejm następnej kadencji."

                Wyobraź sobie, że komisja złoży sprawozdanie przed końcem kadencji, ale zbyt
                póżno, żeby zostało rozpatrzone. Wtedy automatycznie przejdzie do sejmu
                następnej kadencji, gdzie będzie nowy układ sił politycznych i nowa wiekszość
                nie będzie zainteresowana ukrywaniem SLD-owskich machlojek, ani obroną tyłków
                pana Millera i jego GTW czy innej "bandy czworga" (B4). I wtedy - prawo , być
                może nierychliwe, dopadnie tych cwaniaczków w sytuacji, w której ich
                możliwości wpływania na urzedników wymiaru sprawiedliwości będzie znacznie
                mniejsza niż teraz.
                • kataryna.kataryna Re: A może jednak coś zaboli i to nie ze śmiechu 08.11.03, 20:17
                  Gość portalu: marynat napisał(a):

                  > O! Fajnie, ze zajrzałem. Cieszę się, ze podjęłaś ten watek. Tak sobie
                  > pomyslałem, że w ustawie o komisji sledczej jest jeden ciekawy haczyk. To
                  jest
                  > w Art. 21.:
                  >
                  > "Jeżeli komisja przekazała Marszałkowi Sejmu sprawozdanie ze swojej
                  > działalności, a Sejm nie rozpatrzył go do końca kadencji, to może ono zostać
                  > rozpatrzone przez Sejm następnej kadencji."
                  >
                  > Wyobraź sobie, że komisja złoży sprawozdanie przed końcem kadencji, ale zbyt
                  > póżno, żeby zostało rozpatrzone. Wtedy automatycznie przejdzie do sejmu
                  > następnej kadencji, gdzie będzie nowy układ sił politycznych i nowa wiekszość
                  > nie będzie zainteresowana ukrywaniem SLD-owskich machlojek, ani obroną tyłków
                  > pana Millera i jego GTW czy innej "bandy czworga" (B4). I wtedy - prawo , być
                  > może nierychliwe, dopadnie tych cwaniaczków w sytuacji, w której ich
                  > możliwości wpływania na urzedników wymiaru sprawiedliwości będzie znacznie
                  > mniejsza niż teraz.



                  Też ostatnio o tym myślałam. Nawet jeśli się im teraz upiecze, mogą mieć
                  kłopoty w następnej kadencji Sejmu. O ile pamiętam do złożenia wniosku o
                  postawienie przed Trybunałem Stanu wystarczy stu kilkunastu posłów. Jeśli
                  tendencje z sondaży się utrzymają, mogą się zdziwić. A jak Kwaśniewski odmówi
                  stawienia się przed komisją (o ile ta go wezwie) to może i na niego zapolują,
                  bo Kostytucja (której wierność przysięgał) wyraźnie mówi o równości wszystkich
                  wobec prawa. Nie wspominając o tym, że na upartego można mu postawić kryminalny
                  zarzut utrudniania postępowania (zatajenie listu Rywina chociażby).
                  • Gość: bratek Catherine, the Hunter IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:22
                    Nie wspominając o tym, że na upartego można mu postawić kryminalny
                    >
                    > zarzut utrudniania postępowania (zatajenie listu Rywina chociażby).


                    No no, czyżby safari na prezydenta? :)
                    • kataryna.kataryna Re: Catherine, the Hunter 08.11.03, 20:24
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > Nie wspominając o tym, że na upartego można mu postawić kryminalny
                      > >
                      > > zarzut utrudniania postępowania (zatajenie listu Rywina chociażby).
                      >
                      >
                      > No no, czyżby safari na prezydenta? :)


                      Na męża prezydentowej. A daj Bóg być może tylko byłej kandydatki.

                      • Gość: bratek Re: Catherine, the Hunter IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:28
                        Daj Bóg.
                        Ale w razie niekorzystnego rozwoju wypadków, to i na Futurystyczną Prezydentową
                        też zapolujesz, no nie? Ja w każdym razie spróbuję.
                        • kataryna.kataryna Re: Catherine, the Hunter 08.11.03, 20:31
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > Daj Bóg.
                          > Ale w razie niekorzystnego rozwoju wypadków, to i na Futurystyczną
                          Prezydentową
                          >
                          > też zapolujesz, no nie? Ja w każdym razie spróbuję.



                          Próżny trud. Pani Jola nie da powodu bo prawdopodobnie te swoje 5 (lub,
                          odpukać, 10) lat przeczeka sobie cichutko w pałacu, nie sądzę, żeby podejmowała
                          jakieś ważne i odważne decyzje za które ją można będzie przed Trybunał ciągać.
                          • Gość: bratek Jola, coca-cola, strzeliłem gola IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:35
                            Ale z pewnością da wiele okazji, żeby po niej pojeździć. Idiotyczne wypowiedzi
                            dla gazet, zaściankowe zachowanie podczas wizyt zagranicznych, modlenie się do
                            kamer, czego kiedyś próbował np. Oleksy. Na Trybunał to za mało, ale żeby
                            okpić - aż nadto.
                          • Gość: papa Smerf Re: Catherine, the Hunter IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 20:43
                            kataryna.kataryna napisała:
                            > Próżny trud. Pani Jola nie da powodu bo prawdopodobnie
                            te swoje 5 (lub,
                            > odpukać, 10) lat przeczeka sobie cichutko w pałacu, nie
                            sądzę, żeby podejmowała
                            >
                            > jakieś ważne i odważne decyzje za które ją można będzie
                            przed Trybunał ciągać.

                            To dobrze czy źle?
                            • Gość: bratek Re: Catherine, the Hunter IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:46
                              > To dobrze czy źle?

                              średnio na jeża
                              • Gość: papa Smerf Re: Catherine, the Hunter IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 21:08
                                Gość portalu: bratek napisał(a):

                                > > To dobrze czy źle?
                                >
                                > średnio na jeża

                                No właśnie. To jaki byłby ten idealny prezydent (poza
                                tym, że nie powinien śmierdzieć komuną?)
                                Powinien coś robić, czy nic nie robić.
                                Powinien godzić, czy latać z siekerką?
                                Poza tym powienien oczywiście być abstynentem, kochającym
                                i produkującym dzieci w dużych ilościach, pobożny,
                                układny, z dyplomem szacownej uczelni, wyglądający na
                                obrazku dostojnie jak nie przymierzając Franciszek Józef.
                                I co jeszcze?
                                Czekam na propozycje. Może coś wybierzemy?
                                • Gość: marynat Re: Catherine, the Hunter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 00:16
                                  Teoretycznie - lepiej byłoby wybrać "kogoś" niż "coś". Nieszczęście polega na
                                  tym, że wybór zostanie dokonany bez względu na jakość startujących kandydatów.
                                  Wygra produkt wykreowany pod gusty masowej wyobrażni, opalony w solarium,
                                  ubrany, uczesany i przypudrowany przez wizażystę, rozreklamowany przez speców
                                  od "public relations", mówiący w sposób zalecony przez "doradców personalnych"
                                  i poruszający się zgodnie z regułami "body language", stosujący różne sztuczki
                                  socjotechniczne. A więc - zwycięży forma, a nie treść. Sam jestem ciekaw - czy
                                  będzie to laureat partyjnego wyścigu szczurów, specjalista od wygłaszania
                                  ideologicznych frazesów i rozpychania sie łokciami - czy jakiś solista,
                                  besserwisser i mentor. Czas wrastania Polski w UE i UE w Polskę - rozsądnym
                                  wyborcom sugerowałby rozejrzenie się za jakimś specjalistą od organizowania
                                  bezkolizyjnych fuzji wielkich struktur organizacyjnych. Patrioty i światowca.
                                  Wewnętrzna degrengolada w państwie - powinna skłaniać do szukania wybitnej
                                  umysłowości, autorytetu moralnego potrafiącego równocześnie znajdować
                                  konstruktywne kompromisy. Nikt o tej miary zaletach ostatnio sie nie ujawnił.
                                  Outsiderów wyeliminuje wstępny ostrzał zaporowy. Wymiękną. Więc wystartują
                                  jakieś wyłonione na castingach bezbarwne, acz ambitne postaci udające mężów
                                  lub żony stanu. I będzie jak w Idolu, Barze lub innym konkursie. Tyle że z
                                  kartkami i urnami, a nie audiotele. Będą obiecanki na przyszłość oraz plucie
                                  na boki i do tyłu. Obrzucanie się błotem i pomówieniami. Udawanie świętoszków
                                  i kopanie po kostkach. Wszyscy kandydaci ukończą rywalizację mocno poobijani.
                                  Gdyby to ode mnie zależało - zrobiłbym publiczny konkurs otwarty i wynajął na
                                  prezydenta fachowca, choćby i z zagranicy. Ale - na szczęście - nie zależy.
                                  • kataryna.kataryna Re: Catherine, the Hunter 09.11.03, 01:15
                                    Gość portalu: marynat napisał(a):

                                    > Teoretycznie - lepiej byłoby wybrać "kogoś" niż "coś". Nieszczęście polega na
                                    > tym, że wybór zostanie dokonany bez względu na jakość startujących kandydatów.
                                    > Wygra produkt wykreowany pod gusty masowej wyobrażni, opalony w solarium,
                                    > ubrany, uczesany i przypudrowany przez wizażystę, rozreklamowany przez speców
                                    > od "public relations", mówiący w sposób zalecony przez "doradców
                                    personalnych"
                                    > i poruszający się zgodnie z regułami "body language", stosujący różne
                                    sztuczki
                                    > socjotechniczne. A więc - zwycięży forma, a nie treść. Sam jestem ciekaw -
                                    czy
                                    > będzie to laureat partyjnego wyścigu szczurów, specjalista od wygłaszania
                                    > ideologicznych frazesów i rozpychania sie łokciami - czy jakiś solista,
                                    > besserwisser i mentor. Czas wrastania Polski w UE i UE w Polskę - rozsądnym
                                    > wyborcom sugerowałby rozejrzenie się za jakimś specjalistą od organizowania
                                    > bezkolizyjnych fuzji wielkich struktur organizacyjnych. Patrioty i światowca.
                                    > Wewnętrzna degrengolada w państwie - powinna skłaniać do szukania wybitnej
                                    > umysłowości, autorytetu moralnego potrafiącego równocześnie znajdować
                                    > konstruktywne kompromisy. Nikt o tej miary zaletach ostatnio sie nie ujawnił.
                                    > Outsiderów wyeliminuje wstępny ostrzał zaporowy. Wymiękną. Więc wystartują
                                    > jakieś wyłonione na castingach bezbarwne, acz ambitne postaci udające mężów
                                    > lub żony stanu. I będzie jak w Idolu, Barze lub innym konkursie. Tyle że z
                                    > kartkami i urnami, a nie audiotele. Będą obiecanki na przyszłość oraz plucie
                                    > na boki i do tyłu. Obrzucanie się błotem i pomówieniami. Udawanie świętoszków
                                    > i kopanie po kostkach. Wszyscy kandydaci ukończą rywalizację mocno poobijani.
                                    > Gdyby to ode mnie zależało - zrobiłbym publiczny konkurs otwarty i wynajął na
                                    > prezydenta fachowca, choćby i z zagranicy. Ale - na szczęście - nie zależy.



                                    Przygnębiający ale niestety bardzo prawdopodobny scenariusz. Najgorsze, że na
                                    naprawdę trudne czasy potrzebny jest prezydent dużego formatu, prawdziwy mąż
                                    stanu a nie miss lub mister publiczności.
                                    • Gość: Ataturk Kandydat na prezydenta IP: 195.136.50.* 09.11.03, 13:17
                                      Dla mnie uklad jest prosty:

                                      Nałęcz - prezydentem
                                      Rokita - premierem
                                      Ziobro - minister sprawiedliwości

                                      Ata
                                      • Gość: marcee a kataryna na rzecznika praw obywatelskich IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 13:19
                                        • Gość: bratek pet z SS IP: *.biaman.pl 09.11.03, 13:23
                                          A pinczerek Marcia na pieska salonowego w Salonie Samoobrony.
                                • Gość: bratek Olek, rozjemca małych spraw IP: *.biaman.pl 09.11.03, 13:25
                                  Straszna ta twoja wizja. Robić masowo dzieci, nie pić i jeszcze każdego klepać
                                  po głowie. Ty chcesz prezydenta czy kukłę?
    • Gość: alicja Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.net.autocom.pl 08.11.03, 00:34
      To dobrze, że premier nie korzysta z harmonogramów zwolnień ustalanych przez GW.
      Trzymam kciuki za pomyślność pani Jakubowskiej.
      • Gość: watr Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.acn.pl 08.11.03, 00:47
        Widzisz świat w krzywym zwierciadle. Ja trzymam kciuki za pomyślność dzienników
        i czasopism.
        • Gość: marynat Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 19:27
          A ja trzymam kciuki za prawo do informacji; za czytelników, słuchaczy i
          widzów; za normalną pracę dziennikarzy i wydawców; za zmuszenie państwowych
          urzędasów i polityków, żeby się wreszcie odwalili od mediów i przestali
          kuchennymi drzwiami wprowadzać oficjalnie zakazaną cenzurę.
          • Gość: papa Smerf Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 19:35
            Gość portalu: marynat napisał(a):

            > A ja trzymam kciuki za prawo do informacji; za
            czytelników, słuchaczy i
            > widzów; za normalną pracę dziennikarzy i wydawców; za
            zmuszenie państwowych
            > urzędasów i polityków, żeby się wreszcie odwalili od
            mediów i przestali
            > kuchennymi drzwiami wprowadzać oficjalnie zakazaną cenzurę.

            Ja też. Ale czy byłbyś skołonny oddać władzę sądowniczą
            w ręce mediów. Bo one takie zatroskane i bezstronne?
            • Gość: marynat Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 23:11
              Władzę sądowniczą mediom? Wyroczniom? Telepatom? Nawiedzonym? Oszołomom?
              Pośrednikom między światem cudów a naszą codzienną paranormalnością? Magom
              wiedzy tajemnej? Depozytariuszom objawień? Łowcom poltergeistu? A skad taki
              pomysł obywatelu Papciu? I czemu akurat sądową? Czemu nie ustawodawczą,
              wykonawczą, śledczo-policyjną, lub inkwizytorską?
              Bo co? Urzędnik na urzędzie, sędzia na sądzie, samorządowiec na bankiecie z
              mafiosem, premier na kongresie SLD, biznesmen lobbujący w pałacach władzy,
              prezydent na korcie tenisowym z takim jednym czy drugim dziwnym facetem o
              ruskim akcencie - to jest z grubsza OK? A dziennikarze relacjonujący
              pospólstwu dziwności tego świata - to jedno wielkie nieszczęście? Nie ten kala
              co kala, lecz kto sobie o tym mówić pozwala? Wolność słowa przeszkadza w
              sterowaniu propagandą na zasadzie "wicie rozumicie towarzyszu redaktorze" ? To
              se uże ne wrati. I hope so
      • Gość: bratek Re: Premier Miller o Jakubowskiej: Czekam na rap IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:39
        Alicjo, rap tutaj niczego nie pomoże. Myślisz, że jak z Millera nie ma
        porządnego premiera, to zrobi się zeń rapera?
    • Gość: koniec wakacji życzenia c.d. IP: *.biaman.pl 08.11.03, 19:37
      "Tak trzymać, Panie Premierze. Spokój (!) i zdrowy rozsądek. A
      dla Pani Jakubowskiej szczere życzenia szybkiego powrotu do
      zdrowia. Była Pani dziś bardzo dzielna!"


      Ja też życzę powrotu do zdrowego rozsądku, uczciwości i dzielności.
      • Gość: SLD-UPek Towarzysze! My tu w sejmie głosujemy 5x dziennie ! IP: 195.205.230.* 08.11.03, 20:29
        Ale co powie społeczeństwo, głosujące raz na cztery lata?
        • Gość: Miller Czekam dalej! IP: *.czajen.pl 12.11.03, 10:23
    • maretina a łyżka na to: niemożliwe! 12.11.03, 11:18
      millerowi wszyscy pluja w twarz a on niezmiennie udaje ze deszcz pada.on za
      chiny ludowe nie zwolni teraz jakubowskiej, bo przyznalby sie tym samym do
      tego, ze albo jest glupi i nie wiedzial co sie dzieje bo dal sie zrobic w
      trabe, albo ze on o wszystkim wiedzial lub bral czynny udzial.
      • Gość: D-r-39 Re:,,to niemożliwe" aby takie duże zwierze urosło. IP: *.net.autocom.pl 12.11.03, 19:54
        Powiedziała uczestniczka z przodującego P.G.R.-u będąc na wycieczce w ZOO i
        przechodząc koło wybiegu z Żyrafami.Tu na forum co jeden to mądrzejszy.Ale jak
        znalazł się Ktoś kto chce naprawdę zadbać o interes kraju to od razu jest podej-
        rzany.Jak Kwiatkowski chce zdobywać pieniądze dla TVP , to źle bo to śmierdzi
        korupcją, jak Czarzasty chce przypilnować aby jeden nadawca nie miał na wszys-
        tko monopolu (prasa radio TV )i ustalić to procentowa to też źle ,no jak to tak
        bezinteresownie można być patriotą - ,,to niemożliwe".Natomiast było by norma-
        lnie jak by min.Jakubowska napisała ustawę pod dyktando Agory.Prezes Agory ma
        czelność indagować Premiera kraju o jakąś durną ustawę która nie pasuje jej
        firmie.Polskie ustawodawstwo ma być przychylne Amerykańskiej ( czyt.Agora )
        spółce w której udziały mają Amerykańscy robotnicy,bo jak to tłumaczy jej
        Prezes Pani Wanda Rapaczyński oni muszą na tym zarabiać.Pytam się a Polscy to
        co.Mają iść kraść czy zdychać z głodu dlatego,że są polakami.I proszę zobaczyć
        począwszy od najmądrzejszego Nałęcza poprzez Jana Maryśkę, pięknisia Ziobro,błę-
        kitnooką Renatkę, czy ekspresis verbis Lew Andowskiego drepczą w miejscu jakby
        wdepnęli w ciepłe gówno.Podejrzewam że już sami zapomnieli o co im chodzi.
        Chciał Żyd Żyda naciągnąć na jakąś forse,to winni są Jakubowska, Czarzasty,
        Kwiatkowski, Nikolski,no i chyba jeszcze z pół Europy łacznie ze Związkiem
        Radzieckim.Luuuuuudzieeeeeee opamiętajcie się ,bo wyladujecie w Tworkach.
        • Gość: YY! Re:,,to niemożliwe" aby takie duże zwierze urosło IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 20:41
          Gość portalu: D-r-39 napisał(a):
          > Chciał Żyd Żyda naciągnąć na jakąś forse,to winni są Jakubowska, Czarzasty,
          > Kwiatkowski, Nikolski,no i chyba jeszcze z pół Europy łacznie ze Związkiem
          > Radzieckim.Luuuuuudzieeeeeee opamiętajcie się ,bo wyladujecie w Tworkach.

          Noo wiesz - Rząd powinien tak jak za vice-premiera Balcerowicza
          umorzyć podatki należne od Agory, Rapaczyńska by uznała to za korekt.
          Wtedy afery zostały by uznane za "grę" albo "walkę" wolnego rynku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka