ajron1960
12.01.09, 11:37
rznych.
Dla mnie dyskwalifikuje go to jako reprezentanta narodu w Sejmie,
chyba, że reprezentuje byłych esbeków.
Kolejny raz potwierdza się, że tytuły profesorskie z PRL często
związane są ze pracą lub współpracą ze służbami. Czy nie ma
godniejszych kandydatur żeby wyeliminować te "esbeckie złogi" raz na
zawsze, jak określa byłych komuchów jeden z forumowiczów.