haen1950
15.01.09, 08:50
Jakby cynicznie tego nie analizować, to ja żadnych korzyści
politycznych z Gowinków w platformie nie widzę.
Niby ma to być życzliwa neutralność kościoła kupowana za ciężkie
miliardy nadań ziemskich, ale dalej paltforma dla nich jest
antychrystem. Żaden głos poparcia mohera od tego nie przybędzie.
Kościół spokojnie weźmie co dają i poszuka następnego do kupowania
jego życzliwości, bezinteresownej oczywiście.
Całe liberalne środowisko ogarnia natomiast wściekłość, gdy taki
Gowin zaczyna się zabierać za rozliczanie ich sumień. Gdy urządza
gehennę dla dotkniętych bezpłodnością par całkiem nie
homoseksualnych. Ta wścieklość spada na platformę i Tuska, jeżeli
koniecznie chce być w niej pierwszym wśród równych.
Dziś Gowin kaja się, przegląd internetu po Palikocie pokazał mu, jak
jest znienawidzony wszędzie na lewo od Rydzyka, już mu się nóz nie
otwiera w kieszeni, już nie chce jego anihilacji, sam się obawia o
swoją przyszłość polityczną.
Ja mam czyste sumienie, od zawsze twierdziłem, gdy słychać głos
Gowina, to pilnuj portfela w kieszeni. Będzie kosztowało.
Dziesięcina to nie przeszłość, forma się zmieniła.