Dodaj do ulubionych

Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina

IP: *.icpnet.pl 12.11.03, 15:30
To może chociaż transmisja z procesu starachowickich radnych,
Sobotki, Długosza, Kowalczyka, zabójców 4-letniego Michałka...?
Ja chcę transmisji !!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: as z info nie wynika tytul? IP: *.geol.uni-heidelberg.de 12.11.03, 15:33
      • Gość: qqq Zaorać to SLD!!! IP: *.ds.ae.katowice.pl 12.11.03, 19:19
    • Gość: add Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: 193.192.169.* 12.11.03, 15:33
      Fatalnie, agzdie jawność życia publicznego i procesu sądowego,
      ale każdy chce awansować, sędziowie niestety też
      • Gość: obserwator2 Re:Jawność nie znaczy cyrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:51
        Jawność polega na tym że moźesz tam pójść, że będą dziennikarze. Jej celem
        jest kontrola. A nie robienie igrzysk dla 38 milionów. Igrzysk wypaczających
        sam proces i utrudniających dojście do prawdy.
        • Gość: etam Re:Jawność nie znaczy cyrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 19:22
          Gość portalu: obserwator2 napisał(a):

          > Jawność polega na tym że moźesz tam pójść, że będą
          dziennikarze. Jej celem
          > jest kontrola. A nie robienie igrzysk dla 38 milionów. Igrzysk
          wypaczających
          > sam proces i utrudniających dojście do prawdy.

          Jasne - swiadkowie moga sie zaczac jakac,oskarzony bedzie mial
          treme przed kamerami a sedzia moze miec kaca i czerwony nochal.

          > Jawność polega na tym że moźesz tam pójść

          Taaaaak pojsc a nawet pojechac !
          A jak bedzie wiecej chetnych niz miejsc to sie zrobi liste i po
          10 min.dla kazdego ?
          Czy TV i radio nie sa aby srodkami- i niczym wiecej-
          umozliwiajacymi w najszerszym zakresie skorzystanie z tej
          jawnosci jawnosci?

          • Gość: Rodrig Falkenstein Re:Jawność nie znaczy cyrk IP: *.it / 62.233.189.* 13.11.03, 00:03
            > Taaaaak pojsc a nawet pojechac !
            > A jak bedzie wiecej chetnych niz miejsc to sie zrobi liste i po
            > 10 min.dla kazdego ?

            Wyobraź sobie ze prawo przewiduje taką mozliwość. Zgodnie z przepisami prezes
            sądu zarządzi wówczas wydawanie kart wstępu. Tak jak wielokrotnie się to już
            zdarzało.

            > Czy TV i radio nie sa aby srodkami- i niczym wiecej-
            > umozliwiajacymi w najszerszym zakresie skorzystanie z tej
            > jawności.

            Powiem jedno. Prawo nie przewiduje takiej możliwości. Może prawo jest
            przestarzałe, ale takie jest. Mówi ono wyłącznie o zezwalaniu na rejestrowaie
            przebiegu rozprawy, nie ma natoiast mowy o wyrażaniu zgody na TRANSMITOWANIE.
        • Gość: korczak JA MAM PRAWO WIEDZIEĆ CO SIE DZIEJE W TYM IP: 217.153.94.* 12.11.03, 21:06
          kraju.W Polsce jak sie czegoś tak nie upubliczni jak w przypadku
          Sejmowej Komisji to zawsze bedzie istniało ryzyko ukrecenia łba
          sprawie.
        • Gość: zarcik Re:Jawność nie znaczy cyrk! Kwasniewski i L. Miller! IP: 203.36.162.* 12.11.03, 21:36
          Gość portalu: obserwator2 napisał(a):

          > Jawność polega na tym że moźesz tam pójść, że będą
          dziennikarze. Jej celem
          > jest kontrola. A nie robienie igrzysk dla 38 milionów. Igrzysk
          wypaczających
          > sam proces i utrudniających dojście do prawdy.

          ***************************************************************
          A. Kwasniewski i L .Miller to to sa glowni winowacy procesu
          Rwewina ! To oni powini siedziec na lawie oskarzonych ! To oni
          nie dopuszclili do trasmisi TV!
    • Gość: Piotr to może trzeba ZMIENIĆ PRAWO ?? IP: *.crowley.pl 12.11.03, 15:48
      • Gość: PIOTR Re: to może trzeba ZMIENIĆ PRAWO ?? IP: *.niva.no 12.11.03, 15:51
        BEZ ZMIANY SEJMU NIC NIE POMOZE
      • Gość: RTG Re: to może trzeba ZMIENIĆ PRAWO ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.03, 15:54
        NIE ZMIENIAĆ PRAWA zmienić sedziego ... ten już wie czy LR jest
        winny czy nie... a tak przed opinią publiczną coś świadkowie
        chlapną i co wtedy skład sedziowski... orzeknie na przekór
        faktom???
        pozdr. RTG
        • Gość: ppp999 Re: to może trzeba ZMIENIĆ PRAWO ?? IP: 195.94.201.* 12.11.03, 16:08
          W takim razie trzeba dopingować dziennikarzy do tego aby przekazywali pełne
          infomacje.
          Jeżeli Rywin będzie chciał mówić, to i tak to czerwony układ bedzie dalej
          pogrążany.
          Ważne jest teraz aby komisja w swoich wnioskach był w stanie wpłynać
          (jakkolwiek to nazwać) na prokuraturę, aby zmieniła kwalifikacje prawnę tego
          czynu. Jeżeli Rywin poczuje się zagrożony to może zacznie mówić.
        • Gość: etbl Re: to może trzeba ZMIENIĆ PRAWO ?? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.11.03, 16:09
          Trzeba odwolac sie do wyzszej instancji od tej decyzji.

          Bo z tej decyzji Sadu Okregowego w Warszawie wynika najwyrazniej, ze tenze sad
          siedzi w kieszeni Grupy Trzymajacej Wladzy.
          A ta z kolei boi sie opinii publicznej jak diabel swieconej wody.

          Wlasnie w procesach, ktore maja wyjasnic sprawy korupcyjne w sferach wladzy
          przejrzystoosc jest niezbedna
    • douglasmclloyd Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina 12.11.03, 16:05
      Producent filmowy się nie zgodził i zagroził procesem.
    • douglasmclloyd interes wymiaru sprawiedliwości 12.11.03, 16:08
      Cóż to jest za interes. Może sędzia wyjaśni?
      • Gość: ppp999 Re: interes wymiaru sprawiedliwości IP: 195.94.201.* 12.11.03, 16:10
        Tak jest. Znowu ta obsesja poufności i "dbania o dobro sprawy"
    • Gość: prawnik Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.lodz.mm.pl 12.11.03, 16:10
      Czy w takim razie prawo jest dla wszystkich Polaków jednakowe? Ja chciałabym
      zobaczyć i usłyszeć pytania Sądu i odpowiedzi naszych polityków z pierwszych
      stron gazet, wówczas sama dla siebie wydałabym cichutki, ale sprawiedliwy wyrok.
      Chcemy transmisji
      • Gość: gibson Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.szczecin.mm.pl 12.11.03, 17:01
        to ,było do przewidzenia-teoretycznie sąd jest niezawisły tak
        jak i prokuratura, ale wpraktyce jest odwrotnie.Ciekawe,czy
        sama rozprawa też będzie tajna-pretekst zawsze się znajdzie.
        • plopli Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina 12.11.03, 19:31
          Prokuratura nie jest niezawisła, tylko niezależna, a to w języku prawnym duża
          różnica. Zanim zaczniesz pisać przeczytaj choć Konstytucję (może jeszcze jakis
          podręcznik).
      • Gość: m Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.olsztyn.mm.pl 14.11.03, 23:36
        Gość portalu: prawnik napisał(a):

        > Czy w takim razie prawo jest dla wszystkich Polaków jednakowe?
        Ja chciałabym
        > zobaczyć i usłyszeć pytania Sądu i odpowiedzi naszych
        polityków z pierwszych
        > stron gazet, wówczas sama dla siebie wydałabym cichutki, ale
        sprawiedliwy wyrok
        > .
        > Chcemy transmisji

        dziwią mnie takie teksty "prawnika" haha..od kiedy to,
        świadkowie przed przesłuchaniem mają możliwość zapoznania się z
        tezami swych poprzedników? proces ma swoje prawa czy Ci sie to
        podoba czy nie :) zresztą kto Ci broni przysłuchiwac się
        przesłuchaniom na sali rozpraw, skoro jesteś tak ciekwa ? to nie
        jest proces z wyłaczeniem jawności.
        Ty po prostu chcesz sensacyjek.."chleba i ogrzysk" ..Lwy
        wypuścic z klatki..na rzeź ..ta..niskie to raczej pobudki.

    • Gość: Iggor Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: 217.17.32.* 12.11.03, 16:22
      Zakładając, że prokuratura nie zmieni kwalifikacji zarzucanego
      Rywinowi czynu to i tak proces będzie dość żenującym
      widowiskiem. Prokuratura, zarzucając płatną protekcję, będzie
      udowadniać, że Rywin działał sam. A w tym samym czasie komisja
      śledcza dowodzi czegoś zupełnie przeciwnego. Jakby jedno i
      drugie transmitować na żywo to opinia publiczna mogłaby się
      nabawić schizofrenii. Lepiej więc skupić się na pracach komisji,
      godząc się z myślą, że konsekwencje wobec grupy trzymającej
      władzę nie będą miały formy orzeczeń sądowych, ale formę raportu
      komisji (lub wniosku mniejszości). A co za tym idzie faktyczni
      pomysłodawcy propozycji korupcyjnej pozostaną bezkarni.
      • Gość: etbl Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.202-200-80.adsl.skynet.be 12.11.03, 16:24
        Alez to skandal! Takie procesy musza byc jawne!
      • Gość: corso123 Re: nie chce sie z tym "pogodzic" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 02:25
        nie che pogodzic sie z ta mysla. zyjemy w wolnym kraju i nie musimy sie ze
        wszystkim tu godzic - jak barany idace pod noz. moze nadchodzi ten czas
        aby "kiwnac" palcem i zrobic cos?
    • Gość: ciekawy Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.icpnet.pl 12.11.03, 16:30
      a nie mozna bylo tego procesu nagrac i puscic w nocy na tvn24
      np??albo w czesciach zamiast "mody na sukces" albo
      innego "klanu"??
      • douglasmclloyd Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina 12.11.03, 16:34
        Gość portalu: ciekawy napisał(a):

        > a nie mozna bylo tego procesu nagrac i puscic w nocy na tvn24
        > np??albo w czesciach zamiast "mody na sukces" albo
        > innego "klanu"??

        Nagrac to trzeba koniecznie i wyemitowac po ogłoszeniu wyroku.
        • Gość: marynat Refleksja nad transmisją, której ma niebyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 17:27
          Kto może zabronić transmisji z procesu?

          Sędzia prowadzący sprawę? Sąd Rejonowy jako instytucja? Krajowa Rada
          Radiofonii i Telewizji? Właściciele stacji telewizyjnych i rozgłośni
          radiowych? Naczelni redaktorzy? Stowarzyszenia twórcze i inne? Związki
          zawodowe? O kurna, kupa ludzi!

          A jeszcze z tylnego siedzenia mogą naciskać "z mocą sprawczą": Prezydent co
          nie chce zeznawać publicznie (z całą kancelarią potakiwaczy); Premier z
          partyjno-państwowym zapleczem oficjalnym i nieoficjalną GTW; Sekretarz KRRiT
          ze swymi współpracownikami i kombatantami z Ordynackiej; minister Nikolski z
          biesiadnikami, miłośnikami UE i Rządowym Centrum Studiów Strategicznych;
          Minister Jakubowska z całą państwową kulturą i osobistą dezynwolturą oraz
          układami SLD-osko-gabinetowymi; Prezes najlepszej w Europie telewizji
          publicznej Kwiatkowski ze swym zarządem, radą nadzorczą i komisją konkursową.

          Przepraszam wszystkich, których pominąłem.
          A ja mam pytanie:

          Kto może pozwolić na transmisję? No kto? I to ma być demokracja?
    • Gość: deTlef To żenujące, zmienmy wreszcie nasze "sądownictwo" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.03, 16:46
      Tylko system zblizony do anglosaskiego moze uratowac
      nasz "wymiar" sprawiedliwosci. Oczywiscie do tego nie dojdzie bo
      lobby papug i innego rodzaju kast zostałby drastycznie
      odstawiony od żłoba. Tfu!
    • Gość: Rodrig Falkenstein Schizofreniczne żądania "społeczenstwa" IP: *.it / 62.233.189.* 12.11.03, 16:49
      Oczywiscie wszyscy chcą, zeby rozprawa była jawna i najlepiej w telewizji. No
      bo jak będzie tajna to sąd orzeknie niesprawiedliwie.

      Ludzie, opamietajcie się!!! Pomyslcie trochę, to nie boli!!!

      Rozprawa będzie jawna, jak ktoś chce wejść i posłuchać - niech wejdzie i
      siedzi. Szybko mu się znudzi. Zakaz transmisji na zywo ma bardzo istotne
      podstawy, i bynajmniej nie chodzi tu o zatajenie sprawy przed społeczeństwem.
      Bedę pisał powoli, bo wiem, że niektórzy powoli czytają.

      1. Sąd ma za zadanie ustalić fakty
      2. Sąd ustala fakty na podstawie dowodów
      3. Jednym z dowodów są zeznania świadków
      4. Ważne jest co każdy świadek wie.
      5. Człowiek jest bardzo podatny na sugestię
      6. Dlatego świadkowie jeszcze nie przesłuchani nie mogą się przysłuchiwać
      zeznaniom innych świadków.


      I teraz odpowedzcie sobie: Jaki byłby sens ustalania kolejnosci przesłuchania
      swiadków, ich późniejszego konfrontowania, czy chociazby usuwania ich z sali na
      czas zeznań pozostałych gdy bedą mogli bez problemu przysłuchiwać się zeznaniom
      przez radio i zapewne przeczytać ich zapis w gazecie? Już sam cyrk z komisją
      śledczą zrobił dość złego w tej sprawie. Moznaby to zrobić tylko wówczzas,
      gdyby zebrać wszystkich świadków i zamknać ich na czas procesu w domu Wielkiego
      Brata. Kto wie, czy nie miałoby to większej ogladalności niż proces.

      A co z bezstronnością sędziów? Oni także są ludźmi i ulegają sugestii oraz
      naciskom. Nie wierzę, że dziennikarze ograniczyliby się do relacjonowania.
      Zapewne mielibyśmy po każdym dniu procesu dokładne alalizy co kto powiedział,
      co Sąd zrobił, różne figury wypowiadałyby się co do tego czy zeznania są
      wiarygodne czy prawdziwe i co ich zdaniem sad powinien zrobić. Powstałby cyrk a
      nie sąd, cała powaga gdzieśby się ulotniła. Nagle w kraju pojawiłyby się
      miliony domorosłych prawników, którzy oczywiscie uważaliby się za ekspertów z
      dziedziny prawa procesowego, a im mniej ktoś się zna na prawie tym większy
      będzie wietrzył spisek i matactwo.

      Czy o to nam chodzi???
      • douglasmclloyd Re: Schizofreniczne żądania "społeczenstwa" 12.11.03, 16:58
        Gość portalu: Rodrig Falkenstein napisał(a):

        > Oczywiscie wszyscy chcą, zeby rozprawa była jawna i najlepiej w telewizji. No
        > bo jak będzie tajna to sąd orzeknie niesprawiedliwie.
        >
        > Ludzie, opamietajcie się!!! Pomyslcie trochę, to nie boli!!!
        >
        > Rozprawa będzie jawna, jak ktoś chce wejść i posłuchać - niech wejdzie i
        > siedzi. Szybko mu się znudzi. Zakaz transmisji na zywo ma bardzo istotne
        > podstawy, i bynajmniej nie chodzi tu o zatajenie sprawy przed społeczeństwem.
        > Bedę pisał powoli, bo wiem, że niektórzy powoli czytają.
        >
        > 1. Sąd ma za zadanie ustalić fakty
        > 2. Sąd ustala fakty na podstawie dowodów
        > 3. Jednym z dowodów są zeznania świadków
        > 4. Ważne jest co każdy świadek wie.
        > 5. Człowiek jest bardzo podatny na sugestię
        > 6. Dlatego świadkowie jeszcze nie przesłuchani nie mogą się przysłuchiwać
        > zeznaniom innych świadków.

        Wszyscy świadkowie, poza majestatem, zostali już publicznie przesłuchani przez
        komisję śledczą. GTW została praktycznie utalona i wadomo, że Rywnin nie działał
        sam.


        > I teraz odpowedzcie sobie: Jaki byłby sens ustalania kolejnosci przesłuchania
        > swiadków, ich późniejszego konfrontowania, czy chociazby usuwania ich z sali na
        >
        > czas zeznań pozostałych gdy bedą mogli bez problemu przysłuchiwać się zeznaniom
        >
        > przez radio i zapewne przeczytać ich zapis w gazecie? Już sam cyrk z komisją
        > śledczą zrobił dość złego w tej sprawie. Moznaby to zrobić tylko wówczzas,
        > gdyby zebrać wszystkich świadków i zamknać ich na czas procesu w domu Wielkiego
        >
        > Brata. Kto wie, czy nie miałoby to większej ogladalności niż proces.
        >
        > A co z bezstronnością sędziów? Oni także są ludźmi i ulegają sugestii oraz
        > naciskom. Nie wierzę, że dziennikarze ograniczyliby się do relacjonowania.
        > Zapewne mielibyśmy po każdym dniu procesu dokładne alalizy co kto powiedział,
        > co Sąd zrobił, różne figury wypowiadałyby się co do tego czy zeznania są
        > wiarygodne czy prawdziwe i co ich zdaniem sad powinien zrobić. Powstałby cyrk a
        >
        > nie sąd, cała powaga gdzieśby się ulotniła. Nagle w kraju pojawiłyby się
        > miliony domorosłych prawników, którzy oczywiscie uważaliby się za ekspertów z
        > dziedziny prawa procesowego, a im mniej ktoś się zna na prawie tym większy
        > będzie wietrzył spisek i matactwo.
        >
        > Czy o to nam chodzi???
      • Gość: marynat Wiecie? Wiemy! To my teraz tą wiedzę ukryjemy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 18:34

        Gość portalu: Rodrig Falkenstein napisał(a):

        > ...
        > Bedę pisał powoli, bo wiem, że niektórzy powoli czytają.
        >
        > 1. Sąd ma za zadanie ustalić fakty
        > 2. Sąd ustala fakty na podstawie dowodów
        > 3. Jednym z dowodów są zeznania świadków
        > 4. Ważne jest co każdy świadek wie.
        > 5. Człowiek jest bardzo podatny na sugestię
        > 6. Dlatego świadkowie jeszcze nie przesłuchani nie mogą się przysłuchiwać
        > zeznaniom innych świadków.
        > ...

        Sorry, chyba szanowny Rodrigu pisałeś za szybko, bo choć rozumiem prezentowaną
        przez Ciebie konstrukcje teoretyczną oraz znaczenie poszczególnych, użytych
        przez ciebie słów, to ich praktyczny sens mi umyka.

        Za nami przeszło 80 posiedzeń sejmowej Komisji Sledczej, 500 godzin
        publicznych przesłuchań. A to jeszcze nie koniec. Zanim się zacznie rozprawa
        sądowa - jeszcze przybędzie nagrań, stenogramów i dokumentów. I Ty naprawde
        wierzysz w to, że pojawią się w sądzie jacyś nowi świadkowie, którzy
        odpowiedzą w zaskakujący sposób na jakieś niezadane dotychczas pytania i
        odsłonią jakieś ważne fakty, dotąd skryte tajemnicą?
        Przyjmij, szanowny Rodrigu, do wiadomości, że tym razem odbywa się gra w
        otwarte karty. Wszyscy, którzy chcą, wszystko wiedzą. Nie zgadzam się z Tobą,
        gdy nazywasz Komisję Śledczą cyrkiem, ale faktem jest, że wszystkie istotne
        dla sprawy informacje o faktach, wydarzeniach i osobach są już w domenie
        publicznej. I teraz spróbuj sam odpowiedzieć na zadane przez siebie pytanie:

        > Jaki byłby sens ustalania kolejnosci przesłuchania
        > swiadków, ich późniejszego konfrontowania,
        > czy chociazby usuwania ich z sali na
        > czas zeznań pozostałych
        > gdy bedą mogli bez problemu przysłuchiwać się zeznaniom
        > przez radio i zapewne przeczytać ich zapis w gazecie?

        Zapomniałeś jeszcze dodać o stronach internetowych. Ale otóż właśnie to. W tym
        konkretnym przypadku nie ma sensu robienia w sądzie tego całego proceduralnego
        hokus pokus. Można roztrząsać teoretycznie czy to dobrze czy źle. Ale taka
        jest prawda materialna. Sąd będzie rozpatrywać sprawę, której każdy będzie z
        góry znać komplet pytań i komplet odpowiedzi. Rzeczą sądu będzie zdecydować,
        które pytania zada, a rzeczą świadków - nie pomylić odpowiedzi.
        Chyba przyznasz, że w tej sytuacji mleko już się rozlało. I to co
        przedstawiasz jako "czarną wizję" w przypadku jawności procesu - stanie się
        bardzo umiarkowanym w słowach opisem sytuacji nieuchronnej, gdy proces będzie
        tylko relacjonowany "z drugiej ręki":

        > Nie wierzę, że dziennikarze ograniczyliby się do relacjonowania.
        > Zapewne mielibyśmy po każdym dniu procesu dokładne analizy
        > co kto powiedział,
        > co Sąd zrobił, różne figury wypowiadałyby się co do tego czy zeznania są
        > wiarygodne czy prawdziwe i co ich zdaniem sad powinien zrobić.
        > Powstałby cyrk a
        > nie sąd, cała powaga gdzieśby się ulotniła. Nagle w kraju pojawiłyby się
        > miliony domorosłych prawników,
        > którzy oczywiscie uważaliby się za ekspertów z
        > dziedziny prawa procesowego, a im mniej ktoś się zna na prawie tym większy
        > będzie wietrzył spisek i matactwo.
        >
        > Czy o to nam chodzi???

        No właśnie, czy o to?
    • Gość: Baba-w-oknie GAPOWE ZDROZALO! IP: *.tvk / 172.16.0.* 12.11.03, 16:59
      - tak sie mowilo w dziecinstwie kiedy ktos zagladal nam przez
      ramie co robimy albo piszemy. Sad to nie Big Brother, ani nie
      cyrk. Po to zeby sad byl niezawisly nie moze byc bez przerwy
      krytykowany przez takich jak Wy, co to juz osadzili, choc nie
      wiedza wszystkiego. To nie sredniowiecze i nie bedzie
      publicznego scinania glow przez kata zeby sie gawiedz dobrze
      bawila.
      • Gość: etam Re: Dupa-w-oknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 19:55
        Gość portalu: Baba-w-oknie napisał(a):

        > To nie sredniowiecze i nie bedzie
        > publicznego scinania glow przez kata zeby sie gawiedz dobrze
        > bawila.
        A moze tak :
        To nie sredniowiecze i dla realizacji jawnosci procesu mozna
        wykorzystac najlepsze osiagalne dzis srodki przekazu.

      • Gość: mee... Re: GAPOWE ZDROZALO! IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 22:56
        Gość portalu: Baba-w-oknie napisał(a):

        > - tak sie mowilo w dziecinstwie kiedy ktos zagladal nam przez
        > ramie co robimy albo piszemy. Sad to nie Big Brother, ani nie
        > cyrk. Po to zeby sad byl niezawisly nie moze byc bez przerwy
        > krytykowany przez takich jak Wy, co to juz osadzili, choc nie
        > wiedza wszystkiego. To nie sredniowiecze i nie bedzie
        > publicznego scinania glow przez kata zeby sie gawiedz dobrze
        > bawila.



        ...dobrze napisane ...ale mimo wszystko w tym nie...
        sredniowieczu jednak ludzie siedza niewinnie ..malo tego gina
        niewinnie..w ramach prawa..ja w tej materjii prawa i
        sprawiedliwosci...jestem dokladnie odwrotny
        czytac ...ostrozny.....ps...to ogolna uwaga ...
    • Gość: miernikus Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: 80.51.247.* 12.11.03, 17:14
      PLEBS dostanie wzamian kolejną telenowele i będzie
      mądrzejszy...tak wygląda racja stanu wg tzw " wymiaru
      sprawiedliwości.."
    • Gość: TEODOR I Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 17:21
      Bardzo sluszna decyzja sądu! Dośyć cyrku, jaki prezentują
      niektórzy członkowie Sejmowej Komisji Śledczej, popisując się
      przed telewidzami, aby zbijać na tym własny osobisty kapitał
      polityczny! A widzowie spragnieni sensacji mogą ją znaleźć w
      brukowej prasie, która się u nas szybko rozwija!
    • Gość: rywala Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 18:08
      Najlepiej wszystko przykryC i przysypać. I tak już Komisja
      Śledcza pokazała za wiele wiedzy zza kulis rządu, a na to
      J[elita] polityczna nie może sobie już pozwolić bo za wiele ma
      jeszcze do stracenia i za mało zarobiła.
    • Gość: tom Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.phils.uj.edu.pl 12.11.03, 19:59
      co to w takim razie znaczy że roprawy są
      jawne????
      • Gość: etam Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:30
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > co to w takim razie znaczy że roprawy są
        > jawne????
        No wlasnie co?
        Nie lepiej wywalic wszystkie lawki z sali (poza oczywiscie lawa
        oskarzonych i sedziwska)-jawnosc zachowana ale sorry nie mamy
        miejsc.
        Czy aby sady nie maja obowiazku umozliwienie spoleczenstwu
        korzystania z jego uprawnien w tym wzgledzie?
        I czemu pare lawek w sali sadowej jest synonimem tej jawnoscia a
        juz TV i radio nie ?
        Tak nawiasem - wyslac kilku(sedziow)do USA i innych krajow zeby
        pouczyli miejscowych ze robia glupoty dopuszczajac transmisje z
        posiedzen sadow.
        • Gość: rek Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 12.11.03, 21:56
          aż przykro czytać większosć z tych opinii. Prawie każdy zna się
          na procedurze karnej, doskonale zna zasady postępowania nie
          tylko w Polsce ale i na swiecie, np. w USA, a do tego wszystko
          wie o sprawie Rywina. To rzeczywiscie przypomina sredniowieczną
          gawiedź i nie zmienia tego to, że zamiast gapić sie na odcinanie
          głów na rynku, chce oglądać widowisko w TV. Chleba i
          igrzysk!!!!
      • Gość: Rodrig Falkenstein co oznacza jawnośc rozprawy IP: *.it / 62.233.189.* 12.11.03, 23:41
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > co to w takim razie znaczy że roprawy są
        > jawne????


        Oznacza dwie rzeczy.

        1. rozprawa jest jawna dla stron. NIc nie dzieje się pod nieobecność i w
        tajemnicy przed prokuratorem ani przed oskarzonym bądź jego obrońcą.
        Przeciwieństwem są sądy kapturowe, a także sady radzieckie, gdzie aresztowanemu
        do celi doręcza się wyrok.

        2. rozprawa odbywa się publicznie. Każdy może wejść i się przysłuchiwać. O ile
        jest pełnoletni, trzeźwy i nie uzbrojony. I nie będzie przesłuchiwany w sprawie
        jako świadek. Nie wolno jednak nagrywać przebiegu rozprawy. Strony moga uzyskać
        zgodę na nagrywanie dźwięku a przedstawiciele mediów także obrazu. Sąd może się
        jednak nie zgodzić a także w każdej chwili zmienić zdanie. Może także ukarac
        grzywną i wyrzucić z sali każdego kto mu przeszkadza w prowadzeniu sprawy.

        Radzę najpierw poczytać KPK, komentarz i orzecznictwo, a dopiero później
        wypowiadać się na temat procedury.
        • Gość: marynat Re: co oznacza jawnośc rozprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 01:27
          Kiedy idę kupować samochód nikt ode mnie nie wymaga, żebym przedtem odbył
          studia inżynierskie. Kiedy wybieram posłów, którzy bedą w Polsce stanowić
          prawo (chyba dla mnie, a nie przeciw mnie?) nikt ode mnie nie wymaga cenzusu
          wykształcenia. Od kandydatów na posłów i posłów - też nie. I raptem, kiedy się
          jako obywatel upominam, żeby w sprawie, która od 27 grudnia ubiegłego roku
          jest wałkowana publicznie na wszystkie strony, nie utajniano przede mną
          pointy, to mi wyskakuje jakiś Rodrig z takim oto tekstem:
          > Radzę najpierw poczytać KPK, komentarz i orzecznictwo, a dopiero później
          > wypowiadać się na temat procedury.
          Chłopie, pewnie jesteś prawnikiem i masz jakiś korporacyjny interes w
          mistyfikowaniu magii wymiaru sprawiedliwośći. OK. Ja się nie chcę wcinać w
          profesjonalne procedury, ani pouczać fachowców. Ale to jest akurat sprawa o
          to, że politycy i takie różne kręcące się przy nich śmieci chcieli za
          pieniądze zmanipulować ustawę regulującą w tym państwie reguły wedle których
          media mają realizować konstytucyjne prawo dostępu obywateli do informacji.
          Moje, osobiście, prawo - też.
          Czuję, że to dla Ciebie podejście obce i niemiłe. Ale sam napisałeś:

          > > co to w takim razie znaczy że rozprawy są
          > > jawne????
          >
          >
          > Oznacza dwie rzeczy.
          >
          > 1. rozprawa jest jawna dla stron. NIc nie dzieje się pod nieobecność i w
          > tajemnicy przed prokuratorem ani przed oskarzonym bądź jego obrońcą.

          Zastanów sie przez chwilę. Co to jest prokuratura? Nawet ta pani prokurator
          Katarzyna Kwiatkowska, która jest przeciwna transmisji z procesu? Czy aby do
          jej obowiązków nie należy "sprawowanie funkcji oskarżyciela publicznego przed
          sądami"? Czy w tej sprawie poszkodowane nie jest aby społeczeństwo? Czy opinia
          publiczna nie jest aby stroną w tym procesie? A prokurator jedynie
          naszą "papugą"? Bo gdyby tak było - to nic sie nie powinno dziać w tajemnicy
          przed nami, obywatelami! A to w XXI wieku oznacza dostęp multimedialny i
          szerokopasmowy do informacji w czasie rzeczywistym. I pani prokurator
          Katarzyna Kwiatkowska nie może się tego konstytucyjnego prawa zrzec ani w moim
          imieniu, ani w imieniu tysięcy takich ludzi jak ja - zainteresowanych jak się
          ta sprawa dalej potoczy i bardzo nieufnie nastawionych do urzędników
          państwowych, których podejrzewamy o korupcję, matactwa i nadużywanie władzy
          dla ukrycia przypadków łamania (a przynajmniej lekceważenia) prawa.
          Pisałem pomału, jak Ty, żeby i Tobie było łatwiej czytać.



          • Gość: corso123 Re: co oznacza jawnośc rozprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 02:35
            baaaaaardzo mi sie podoba twoja riposta. zwlaszcza ze pisales powoli i nawet
            ja zdazylem ja przeczytac ;o)))
          • Gość: Rodrig Falkenstein Re: co oznacza jawnośc rozprawy IP: *.it / 62.233.189.* 13.11.03, 10:50
            Gość portalu: marynat napisał(a):

            > Kiedy idę kupować samochód nikt ode mnie nie wymaga, żebym przedtem odbył
            > studia inżynierskie.

            Tak, owszem. Ale gdy postanawiasz publikować gdzieś swoje oopinie i komentarze
            na temat danego samochodu czy też konstrukcji jego silnika tudzież zawieszenia
            czytelnicy będą oczekiwali jakiegoś potwierdzenia Twojej kompetencji do
            wypowiadania się w tej dziedzinie

            > Chłopie, pewnie jesteś prawnikiem i masz jakiś korporacyjny interes w
            > mistyfikowaniu magii wymiaru sprawiedliwośći. OK. Ja się nie chcę wcinać w
            > profesjonalne procedury, ani pouczać fachowców.

            Zgadłeś. Jestem prawnikiem. Ale co do magii wymiaru sprawiedliwości to kto nie
            poznał tego od wewnątrz ten na prawdę nie wie jak to działa, jakie są reguły i
            ograniczenia. Pierwszy z brzegu przykład: "dlaczego sad wyznaczył rozprawę
            dopiero za miesiąc a nie za tydzień" I odpowiedź jest prosta - bo doręczenie
            przez pocztę pisma sądowego trwa w tym kraju do trzech tygodni i trzeba jeszcze
            zostawić tydzień na wewnetrzny obieg pism. Dla tych co poznali "magię wymiaru
            sprawiedliwości" jest to oczywiste. Niestety najgłośniej krytykują sądy ci, co
            tego nie wiedzą.

            > Zastanów sie przez chwilę. Co to jest prokuratura? Nawet ta pani prokurator
            > Katarzyna Kwiatkowska, która jest przeciwna transmisji z procesu? Czy aby do
            > jej obowiązków nie należy "sprawowanie funkcji oskarżyciela publicznego przed
            > sądami"?

            tak. W anglosaskim systemie nazywanoby to oskarżaniem w imieniu
            Rzeczypospolitej Polskiej. U nas mówi się, że występuje w interesie
            praworządności w RP

            > Czy w tej sprawie poszkodowane nie jest aby społeczeństwo? Czy opinia
            > publiczna nie jest aby stroną w tym procesie? A prokurator jedynie
            > naszą "papugą"?

            Opinia publiczna nie jest strona tego postepowania. Stronami są oskarzyciel
            (praworządność) oraz oskarżony (Lew Rywin). Społeczeństwo nie jest tu żadnym
            pokrzywdzonym, zresta takie pojecia jak "społeczenstwo" i "opinia publiczna"
            nie funkcjonują w prawie. Cała twoja wypowiedź bardzo przypomina mi wezwanie do
            powołania trybunału ludowego, który w imieniu społeczeństwa wymierzyłby jedynie
            słuszną rewolucyjną sprawiedliwość.

            > Bo gdyby tak było - to nic sie nie powinno dziać w tajemnicy
            > przed nami, obywatelami! A to w XXI wieku oznacza dostęp multimedialny i
            > szerokopasmowy do informacji w czasie rzeczywistym.

            Ale nie jest. Prokurator reprezentuje praworządność a nie opinie publiczną. A
            nic w tajemnicy się nie dzieje. Kto chce niech wejdzie na salę. A co do XXI w.
            to przypominam, że kodeks napisano w XX w i on nie przewiduje nawet możliwości
            nagrywania rozprawy przez osoby z publicznosci. Ograniczenia mają zawsze ten
            sam cel. 1. utrudnienie nie przesłuchanym świadkom zapoznania się z zeznaniami
            świadków już przesłuchanych PRZED SĄDEM. 2. zapobiezenie przekształceniu
            procesu w telewizyjny cyrk. Tak, wiem ktoś z publiczności może bez problemu
            nagraćna ukryty magnetofon albo przesłąć komórką. Ale czy z tego powodu,ze
            niektórzy kradną nalezy zlikwidować zakaz kradzieży?


            I pani prokurator
            > Katarzyna Kwiatkowska nie może się tego konstytucyjnego prawa zrzec ani w
            moim imieniu, ani w imieniu tysięcy takich ludzi jak ja - zainteresowanych jak
            się ta sprawa dalej potoczy i bardzo nieufnie nastawionych do urzędników
            > państwowych, których podejrzewamy o korupcję, matactwa i nadużywanie władzy
            > dla ukrycia przypadków łamania (a przynajmniej lekceważenia) prawa.

            Zdziwisz się, ale może. Bo nie występuje tam w twoim imieniu ale w imieniu
            Prokuratury RP, która ma za zadanie stać na straży praworządności. A
            sprawiedliwość? Sprawdź w encyklopedii pod S. W sądzie jej nie ma bo tam
            stosujemy prawo. Oczywiście można powołać trybunał ludowy, który osądzi Rywina
            w imieniu społeczeństwa i przykładnie go ukarze w imię rewolucyjnej
            sprawiedliwości... ale czy naprawdę o to nam chodzi?
    • Gość: Adam Michnik Następna łapówa!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 21:07
      Ktoś znowu komuś posmarował grubo kasy.(korzystna dla Lwa )
      Dezyzja sądy to kwestia 100-200 tys. zł.
      • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Następna łapówa!!!!!!!!!! IP: *.it / 62.233.189.* 12.11.03, 23:26
        Gość portalu: Adam Michnik napisał(a):

        > Ktoś znowu komuś posmarował grubo kasy.(korzystna dla Lwa )
        > Dezyzja sądy to kwestia 100-200 tys. zł.


        jakieś dowody? Czy tylko tak kłapiesz, szczeniaku?
        • etbl Re: Następna łapówa!!!!!!!!!! 12.11.03, 23:59
          Rodrig, zycie w Polsce, kraju gdzie lapownictwo kwitnie od dawna, uczy
          podejrzliwosci do wladz, do prokuratury i do sadow.

          Czy Ty masz dowody, ze wszystko odbylo sie wedle ksiegi?
          Tez przeciez nie masz.

          A to, co wydazrzylo sie dotad w sprawie Rywina kaze byc wysoce podejrzliwym.
          • etbl Re: Następna łapówa!!!!!!!!!! 13.11.03, 00:04
            I naturalna metoda wladz na przekonanie spoleczenstwa, ze proces Rywina
            odbedzie sie w sposob praworzadny byloby transmitowanie procesu na zywo.
          • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Następna łapówa!!!!!!!!!! IP: *.it / 62.233.189.* 13.11.03, 00:08
            etbl napisała:

            > Rodrig, zycie w Polsce, kraju gdzie lapownictwo kwitnie od dawna, uczy
            > podejrzliwosci do wladz, do prokuratury i do sadow.
            >
            > Czy Ty masz dowody, ze wszystko odbylo sie wedle ksiegi?
            > Tez przeciez nie masz.

            A czy ty masz dowody, że nie jesteś złodziejką i oszustką? I że nie stręczysz
            nieletnich dziewczynek zagranicznym pedofilom? W kraju gdzie wszyscy kradną i
            kantują a pedofilia kwitnie nalezy być podejrzliwym. Zapamiętaj sobie, ze
            udowadnia sie winę, a nie niewinność.
            • etbl Re: Następna łapówa!!!!!!!!!! 13.11.03, 00:27
              Tu nie o to chodzi, Rodrig. Nie podawaj beznadziejnych przykladow, prosze Cie.

              Pozwalajac na transmisje procesu Rywina, sad uspokoilby spoleczenstwo.
              Spoleczenstwo ma wlasnie ogromna potrzebe, aby byc uspokojone!
              To nie jest pestka, ze ludzie stracili wiare we wladze, generalnie do wladz.
              To najwiekszy problem jaki ta wladza ma.
              Sad musi zapewnic Polakow, ze stara sie zrobic, co w jego mocy, by - na oczach
              opinii publicznej - rozprawa ta odbyla sie uczciwie. Jezeli nie robi tego, to
              naturalnym wydaje sie podejrzenie, ze sad nie dazy do wykrycia prawdy, ale do
              zakopania jej.

              Transmisja procesu nie umniejsza szansy Lwa Rywina na sprawiedliwy proces.
              • Gość: Rodrig Falkenstein Re: Następna łapówa!!!!!!!!!! IP: *.it / 62.233.189.* 13.11.03, 11:06
                Tu nie o to chodzi, Rodrig. Nie podawaj beznadziejnych przykladow, prosze Cie

                Nie o to chodzi? Przecież tematem dyskusji było łapownictwo i Twoje
                stwierdzenie, że niewazne, że nie ma dowodów winy skoro nie ma także dowodów
                niewinności. jednym słowem jeżeli ktoś nie udowodni, ze nie bierze łapówek
                można go uznawać za łapówkarza. Owszem mój przykład był drastyczny ale jak
                najbardziej adekwatny do problemu.


                > Pozwalajac na transmisje procesu Rywina, sad uspokoilby spoleczenstwo.
                > Spoleczenstwo ma wlasnie ogromna potrzebe, aby byc uspokojone!
                > To nie jest pestka, ze ludzie stracili wiare we wladze, generalnie do wladz.
                > To najwiekszy problem jaki ta wladza ma.

                Zadaniem sądu nie jest uspokajanie społeczeństwa, ale ustalenie faktów i
                wydanie wyroku w oparciu o te fakty i obowiązujące prawo.

                > Sad musi zapewnic Polakow, ze stara sie zrobic, co w jego mocy, by - na
                oczach
                > opinii publicznej - rozprawa ta odbyla sie uczciwie. Jezeli nie robi tego, to
                > naturalnym wydaje sie podejrzenie, ze sad nie dazy do wykrycia prawdy, ale do
                > zakopania jej.

                Sąd sądzi w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i nikogo nie musi zapewniać o
                swej uczciwości. Jeżeeli któraś ze stron postępowania ma wątpliwości co do
                bezstronności sędziego może wnosić o jego wyłączenie. Natomiast
                tzw "społeczeństwo" nie ma tu nic do gadania bo nie jest ono stroną
                postępowania. ZResztą ja chyba wiem co w oczach "społeczeństwa" uchodziło by
                za "uczciwy" proces - taki, w którym Rywin sypnie prezydenta, premiera, połowę
                ministrów po czym poprosi o dozywocie za naduzycie społecznego zaufania. Każdy
                iny wynik wyzwoli lawine komentarzy, dlaczego, ile sąd wziął łapówki żeby nie
                drążyć tematu itd. Chyba nie o to nam chodzi
                • Gość: etbl Re: Nie bedzie transmisji Rywina. IP: *.240.81.adsl.skynet.be 13.11.03, 18:34
                  "Nie bedzie transmisji ze sprawy Rywina" - to jest temat dyskusji i temu kazdy
                  moj post tu byl poswiecony.

                  Bronilem prawa uczestnika forum "Adama Michnika" do wypowiedzi tu bez narazania
                  sie na epitety typu "szczeniak, ktory klapie".
                  A postawa sadu i prokuratury nie sklania chyba jednak do takiej zagorzalej
                  obrony tego sadu, jaka Ty tu nam prezentujesz.

                  Wydaje mi sie, ze zbyt duzo uwagi przywiazujesz do autorytetow. Moze wynika to
                  ze srodowiska i czasow w jakich byles wychowany.

                  Wazniejsze od nadmiernej wiary w autorytety jest zachowanie zdrowego rozsadku.
                  To ten pozwolil Polakom wybrnac ze skostnialych struktur komunistycznych wladz,
                  autorytetow wlasnie.

                  I nie ludz sie, Rodrig, ze spoleczenstwo "nie ma nic do gadania w sprawie
                  Rywina". Ma wlasnie sporo do powiedzenia. Presja opinii publicznej juz dziala.
                  To moze politycy, a pewnie i prawnicy, chcieliby te wladze zachowac w swojej
                  domenie. Ale musza liczyc sie z opinia publiczna. Tak jest w demokratycznym
                  swiecie. Tak bedzie w coraz wiekszym stopniu i w Polsce.

                  Ujawnienia, odtajnienia, prowadzenie procesow na oczach opinii publicznej jest
                  zdrowa praktyka przyczyniajaca sie do wiekszej transparentnosci.

                  Dlaczego nie mamy wzorowac sie na zwyczaju krajow prawdziwie demokratycznych
                  (porownaj chociazby fakty niedawnej Hutton Inquiry w Anglii)?
    • Gość: Jan Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.icpnet.pl 12.11.03, 21:26
      deTlef twierdzi,że "tylko system zbliżony do anglosaskiego może
      uratować nasz wymiar sprawiedliwości..." Nie byłbym takim
      optymistą. Osobiście wolałbym, aby o mojej winie orzekał mimo
      wszystko prawnik, a nie np. pielęgniarka, górnik, rolnik,
      inżynier albo działacz partyjny, czy inny czynnik społeczny.
      • aaleksander_kwasniewski Ja proponuję jednak zaorać to SLD!!! 12.11.03, 21:45
    • Gość: mee... Re: PRAWO WZIELO GORE.... IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 22:41
      ...tzn...lwa... pod swe skrzydla...polska jednak sie ciut rozni
      od rosji...
      • etbl Re: PRAWO WZIELO GORE ??? 12.11.03, 22:53
        Dla mnie szczegolnie zastanawiajace jest, ze zarowno adwokaci obrony Lwa
        Rywina, jak i prokuratura (jego oskarzyciele) byli wyjatkowo zgodni co do tego,
        ze nie chca transmisji telewizyjnej z rozprawy.

        Dlaczegoz to? Czyzby wspolny cel? Po drodze im?

        Cos innego zastanawia rowniez. Adwokaci Lwa Rywina to kompetentni, agresywni
        mlodzi mezczyzni. Mlode lwy, narzuca sie na koniec jezyka.

        A pani prokurator? Lekko zgarbiona mloda blondynka o miekkim, nieprzekonujacym
        glosie. Przypadek? Watpie.
        • Gość: mee... Re: PRAWO WZIELO GORE ??? IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 22:59
          etbl napisała:

          > Dla mnie szczegolnie zastanawiajace jest, ze zarowno adwokaci
          obrony Lwa
          > Rywina, jak i prokuratura (jego oskarzyciele) byli wyjatkowo
          zgodni co do tego,
          >



          > ze nie chca transmisji telewizyjnej z rozprawy.
          >
          > Dlaczegoz to? Czyzby wspolny cel? Po drodze im?
          >
          > Cos innego zastanawia rowniez. Adwokaci Lwa Rywina to
          kompetentni, agresywni
          > mlodzi mezczyzni. Mlode lwy, narzuca sie na koniec jezyka.
          >
          > A pani prokurator? Lekko zgarbiona mloda blondynka o miekkim,
          nieprzekonujacym
          >
          > glosie. Przypadek? Watpie.



          ...wiec co ci moge odpowiedziec...pieniadze...
          • etbl Re: PRAWO WZIELO GORE ??? 12.11.03, 23:10
            Teraz pozostaje jeszcze jedyna taka mozliwosc, ze proces Rywina moze byc
            utrwalany na tasmie TV i udostepniony do wgladu opinii publicznej po
            zakonczeniu procesu.

            Decyzja sadu w tej sprawie 2 grudnia, w pierwszy dzien rozprawy.

            Wedlug eksperta prawnika TVN24 odmowa utrwalania procesu na tasmie bylaby,
            cytuje, "karygodna".
            • Gość: mee... Re: PRAWO WZIELO GORE ??? IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 23:19
              ...wiec na wstepie nie moge ci opowiedziec... twym cytatem jak poprzednio ...bo
              redaktor chce zebym sie zalogowal..to sie ciagnie juz miesiacami...wracajac do
              twej wypowiedzi...ja mysle ,ze to jednak nie norybergia...ta prasa rodem
              z ...polski ludowej...ciut sie spoznila...
          • Gość: dymek Re: PRAWO WZIELO GORE ??? IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 12.11.03, 23:11
            wszystko jest oczywiscie bardzo zastanawiające; jak do tego doda się jeszczw te
            kretyńskie komentarze, to wsztystko staje się jasne - GTW zaplanowała przebieg
            dzisiejszego posiedzenia Sądu, wybrała uczestników, ustaliła tresć
            postanowienia oraz zorganizowała paru "mądrali", którzy na forum osmieszą ludzi
            nie zgadzających się z tym postanowieniem Sądu. Skąd wy się ludzie bierzecie???
    • Gość: tom bardzo dobrze, przynajmniej nie będzie farsą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 23:31
    • Gość: mee... Re: MUSICIE SIE ZASTANOWIC O CO WAM CHODZI.... IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 23:36
      ...kara smierci...ciezkie roboty...picie wina... przed
      sklepem... strata durzej kasy na rzecz REZCZPOSPOLITEJ.....czy
      deportacja do rosji...
    • corso123 JAWNOSCI - PELNEJ JAWNOSCI A NIE JEJ PROTEZY !!! 13.11.03, 02:12
      art.45 Konstytucji glosi ze:

      "ust.1 Kazdy ma prawo do sprawiedliwego i JAWNEGO rozpatrzenia
      sprawy bez nieuzasadnionej zwloki przez wlasciwy, niezalezny,
      bezstronny i niezawisly sad.
      ust.2 Wylaczenie jawnosci rozprawy moze nastapic ze wzgledu na
      MORALNOSC, BEZPIECZENSTWO PANSTWA i PORZADEK PUBLICZNY oraz ZE
      WZGLEDU NA OCHRONE ZYCIA PRYWATNEGO STRON lub inny WAZNY INTERS
      PRYWATNY. Wyrok oglaszany jest publicznie."


      Ciekaw jestem KTORA Z KONSTYTUCYJNYCH PRZESLANEK WYLACZENIA
      JAWNOSCI ZACHODZI???


      1) Powolano sie na "interes wymiaru sprawiedliwosci".
      Konstytucja jednak mowi tylko o "waznym interesie prywatnym" a
      trudno uznac wymiar sprawidliwosci za cos "prywatnego" - wrecz
      przeciwnie - wymiar sprawiedliwosci jest czyms jak najbardziej
      publicznym - taka jest jego natura.


      2) Stwierdzono takze ze nie ma przepisow ktore dawalyby
      mozliwosc transmitowania procesu w radiu i telewizji. Wrecz
      przeciwnie - cytowany przepis konstytucji jest na tyle
      jednoznaczny ze nadaje sie do bezposredniego zastosowania. Malo
      tego, istnieje znacznie donioslejszy argument przeciw
      rozumowaniu przedstawionemu przez warszawskich sedziow. Braku w
      konstytucji badz ustawie przepisu mowiacego v e r b a t i m
      o bezposredniej transmisji procesow poprzez radio i telewizje
      nie wolno interpretowac na niekorzysc konstytucyjnie
      zagwarantowanej zasady jawnosci procesu sadowego. Takie
      rozumowanie byloby zreszta absurdalne - slyszal ktos o
      jakimkolwiek przepisie zezwalajacym wprost na chodzenie ludziom
      po ulicy w butach albo na kichanie? - a przeciez z braku
      istnienia takiego przepisu nie wolno wnioskowac o tym ze
      chodzenie w butach badz kichanie jest zabronione! Poniewaz
      zgodnie z art.178 ust.1 Konstytucji sedziowie podlegaja
      Konstytucji wiec ograniczenie jawnosci w procesie Rywina nalezy
      uznac jako dzialanie bezprawne - sprzeczne sprawem.


      3) Twierdzi sie takze, ze nie wolno dopuscic do tego aby
      swiadkowie dowiadywali sie z bezposrednich relacji, co zeznaly
      osoby przesluchiwane wczesniej. I to rozumowanie jest kompletna
      bzdura. Nie istnieje praktyczna mozliwosc aby swiadkowie - nie
      bedac osobami osadzonymi w areszcie - nie mieli mozliwosci
      dowiedzenia sie jak zeznawaly inne osoby. Nawet oskarzeni i
      osadzeni w aresztach latwo moga dowiedziec sie wszystkiego od
      swoich adwokatow. Spelnienie marzen warszawskich sedziow
      wymagaloby a) kompletnego utajnienia rozprawy, b) pelnej
      izolacji kazdej osoby ktora w procesie zeznawala. Niewielu w
      Polsce chcialoby utajnienia procesu Rywina, a pelna izolacja
      swiadkow bylaby tylko poboznym zyczeniem szalonego sedziego.
      Tak czy owak wiec, swiadkowie BEDA SIE DOWIADYWALI o tresci
      zeznan jakie skladaly inne osoby. Kolejny chybiony argument
      przeciwko pelnej jawnosci procesu Rywina.


      4) "Kamery moga deprymowac przesluchiwanych, a dla sądu
      najważniejsze jest "odebranie wiarygodnych i niczym
      nieskrępowanych zeznań" - kolejny "argument" pokazujacy
      tylko...bezradnosc warszawskich sedziow w znalezieniu
      rzeczywistych argumentow ( ktrych notabene byc po prostu nie
      moze ). Przeciez to samo mozna powiedziec o kazdej osobie z
      publicznosci na sali sadowej, " ze deprymuje swiadka,
      oskarzonego, sedziego czy woznego sadu..." - w rezultacie
      nalezaloby wszystkich wyprosic i procesy co do
      zasady...utajnic. W oczywisty sposob tok takiego rozumowania
      jest z gruntu niewlasciwy. Nikt sie nie spodziewac ze na sali
      sadawej spedzi czas milo i przyjemnie. Sala sadowa to nie
      gabinet masazu gdzie powinno dogadzac sie wszystkim swiadkom i
      oskarzonym a miejsce gdzie ma sie odbywac nielatwy i czesto
      bolesny proces wymiaru sprawiedliwosci. Jawnosc procesu jest
      zas jedna z fundamentalnych gwarancji rzetelnosci
      i...sprawiedliwosci procesu.


      5) "sąd - w odróżnieniu od komisji śledczej - rozstrzygać ma o
      winie bądź niewinności Rywina." A tego "argumentu" to juz
      doprawdy nie pojmuje! Wiadomo ze sady karne roztrzygaja o winie
      badz niewinnosci oskarzonego. I wlasnie dlatego tak wazna jest
      w procesie karnym zasada jawnosci procesu karnego. Nie chodzi
      tu przeciez o pietruszke a czesto o zycie ludzkie, o lata
      wiezienia, reputacje...Dlatego wlasnie w procesie karnym
      zasdada jawnosci jest tak szczegolnie wazna - wszak to
      instrument kontroli spolecznej nad rzetelnoscia i uczciwoscia
      procesu. Kolejny chybiony ( chybiony do kwadratu ) argument.



      Te 5 "argumentow" ujawnia dwie ciekawe rzeczy:

      1) ze sedziowie tak naprawde nie maja zadnego argumentu
      prawnego aby zablokowac transmisje z sali obrad.
      Przedszkolakowi mozna tak tlumaczyc: "Nie, bo nie wolno". Ale
      prawnik tak powiedziec, tak argumentowac nie moze - jezeli
      twierdzi ze czegos nie wolno - musi podac PODSTAWE PRAWNA
      ZAKAZU. Taka podstawa nie zostala przedstawiona. Powolano sie
      wprawdzie na enigmatyczny "interes wymiaru sprawiedliwosci" ale
      o takim nawet nie zajaknela sie Konstytucja. Probowano tez
      wywiezc z braku normy zezwalajacej istnienie normy zakazujacej
      co jest nie tyle przedsiewzieciem karkolomnym co po prostu
      absurdalnym, sprzecznym ze zdrowym rozsadkiem i zasadami
      rozumowan prawniczych.

      2) malo tego ze sedziowie nie maja argumentow to maja jeszcze
      tego swietna swiadomosc. liczba tzw "argumentow" jakie
      przytoczyli swiadczy o tym ze postanowili zastapic jakosc
      iloscia. Skoro nie maja jednego rzetelnego argumentu - nie maja
      zadnego argumentu. To co przedstawili to tylko robienie dobrej
      miny do zlej gry.




      Podejrzana jest zgodnosc prokuratora, adwokatow i sedziego w
      sprawie ograniczenia jawnosci - TYM BARDZIEJ TEN PROCES M U S
      I BYC JAWNY !!!


      Skorumpowani lub nierzetelni funkcjonariusze publiczni,
      urzednicy, sedziowie, prokuratorzy nie lubia swiatel kamer -
      tym bardziej, wlasnie w tej sprawie JAWNOSC MUSI BYC USZANOWANA
      W MAKSYMALNYM STOPNIU, DO BOLU...

      Sprawa Rywina to nie sprawa jakiegos szewca z gminy Psia Wolka
      o kradziez mlotka - ktora interesuje co najwyzej mieszkancow
      Psiej Wolki. Sprawa Rywina dotyczy calej Poslki, Sejmu, procesu
      legislacyjnego, ogolnopolskiej gazety - cala Polska jest ta
      sprawa zainteresowana i cala Polska chce dzis ten proces
      sledzic do konca. Jedynym sposobem dla wiekszosci z 38 milionow
      obywateli tego kraju do sprawowania spolecznej kontroli nad
      rzetelnoscia i sprawiedliwoscia procesu ( bo o to glownie
      chodzi w konstytucyjnie zagwarantowanej zasadzie jawnosci
      procesu sadowego ) jest bezposrednia transmisja radiowa i
      telewizyjna. Na zywo. Bez ciec, bez montazu, bez selekcji
      materialu...


      Mam nadzieje ze prawnicy zainteresowanych stacji nie dadza tak
      latwo za wygrana...
      • Gość: mee... Re: JAWNOSCI - DLACZEGO NIE... IP: *.proxy.aol.com 13.11.03, 02:48
        ...ja- bym zrozumial to przeslanie...ale jak tak dalej pojdzie to ja chcem
        jawnosci wszystkich rozpraw sadowych w tv....a nie tylko ..lwa..ale ,kto by
        chcial to ogladac...tu sensacja sie liczy...nie zrozumcie mnie zle za ja jestem
        za riwinem lub przeciwko lwowi...zrozumial-bym polske i polskie prawo idac
        waszym tokiem rozumowania... gdyby-bym zobaczyl przedtem ...jaruzela przed
        sadem na tv....a tak to ja nic nie rozumie...
      • Gość: Rodrig Falkenstein Ładna wypowiedź... niestety nie na temat!!!!!!!!!! IP: *.it / 62.233.189.* 13.11.03, 11:48
        corso123 napisał:

        > art.45 Konstytucji glosi ze:
        >
        > "ust.1 Kazdy ma prawo do sprawiedliwego i JAWNEGO rozpatrzenia
        > sprawy bez nieuzasadnionej zwloki przez wlasciwy, niezalezny,
        > bezstronny i niezawisly sad.
        > ust.2 Wylaczenie jawnosci rozprawy moze nastapic ze wzgledu na
        > MORALNOSC, BEZPIECZENSTWO PANSTWA i PORZADEK PUBLICZNY oraz ZE
        > WZGLEDU NA OCHRONE ZYCIA PRYWATNEGO STRON lub inny WAZNY INTERS
        > PRYWATNY. Wyrok oglaszany jest publicznie."

        Swięta racja. Ale trafiłeś kulą w płot. Sad nie wyłączył jawności rozprawy, a
        jedynie zakazał jej transmisji. Nie, to nie jest to samo. Przepis konstytucji
        nie został naruszony, a kwestie nagrywania obrazu i dźwięku reguluje kodeks
        postępowania karnego (to taka ustawa w której napisane jest jak się prowadzi
        proces karny). Jest tam rozdział 42 zatytułowany "jawność rozprawy głównej". i
        jest art 357.

        "Sąd może zezwolić przedstawicielom radia telewizji filmu i prasy na
        dokonywanie za pomoocą aparatury utrwaleń obrazu i dźwięku z przebiegu rozprawy
        gdy uzasadniony interes społeczny za tym przemawia, DOKONYWANIE TYCH CZYNNOŚCI
        NIE BĘDZIE UTRUDNIAĆ PROWADZENIA ROZPRAWY, a wazny interes uczestnika
        postępowania się temu nie sprzeciwia."

        Owo utrudnianie prowadzenia rozprawy to właśnie interes wymiaru
        sprawiedliwości. Co, ze trzy kamery za stołem sędziowskim, ruch, światła nie
        będzie utrudniać? Zdziwisz się jak niewielkie rzeczy przeszkadzają.

        Twoja dalsza wypowiedź dotyczy braku zakazu transmitowania w konstytucji.
        Zgoda, ale zakaz taki istnieje z KPK, własnie w art 357. Bo skoro sąd "może
        zezwolić" to znaczy że jest to niedozwolone. Z tego przepisu wynika wyrażnie,
        że obrazu ani dżwięku nie może nigdy rejestrować osoba nie będąca
        przedstawicielem prasy radia, kina lub telewizji, oraz ze zgoda może dotyczyć
        jedynie REJESTROWANIA a nie TRANSMISJI na żywo.

        Co do dowiadywania się o treści zeznań. Chodzi z grubsza o to, by osoby jeszcze
        nie przesłuchane nie słyszały wypowiedzi innych świadków. Żadne relacje z
        drugiej ręki o treści zeznań nie są aż tak precyzyjne i sugestywne jak
        wysłuchanie osobiste zeznań drugiej osoby, dlatego robi się wszystko by
        wyeliminowac rysyko tego, że jeden świadek będzie słuchał co mówi drugi zanim
        sam zostanie przesłuchany. Jak sądzisz, dlaczego świadków usuwa się z sali a
        potem wzzywa i przesłuchuje kolejno? Jest to nawet uregulowane prawnie - patrz
        art 371 kpk - Wiem, teraz powiesz, że śa pluskwy, że można nadawać przez
        komórkę. Ale czy dlatego, ze niektórzy kradną należy zalegalizowac kradzież?


        Co do deprymowania świadka to rację ma sąd a nie ty. Znowu ta nieznajomość
        procedury. Kamery z pewnością będą miały wpływ na to, co świadek mówi, bo wie
        on, że każde jego słowo stanie się przedmiotem ogólnonarodowej dyskusji, będzie
        komentowane i rozbierane na wszystkie strony. A prawem każdego jest prawo do
        złożenia swobodnych, nieskrępowanych zeznań. I jeżeli osoba z publiczności, a
        także oskarżony, jego obrońca lub nawet prokurator deprymuje świadka, np
        świadek boi się zeznaać w obecności oskarżonego Sąd może taką osobę czasowo
        usunąć z sali rozpraw.


        Reszta twojej wypowiedzi to kolejna seria chybionych strałów spowodowanych
        niezrozumieniem pojęcia jawności postępowania, w szczególności tego, że zakaz
        transmisji na zywo nie oznacza wyłączenia jawności. Jeszcze raz prosze,
        zapoznaj się z rozdziałem 42 kodeksu postepowania karnego a następnie bądź
        łaskaw skorygować swą chybioną wypowiedź.

        Pytałeś o podstawę prawną zakazu. Otóż ją podaję: Art 357 par 1 kpk. A prawnicy
        zainteresowanych stacji nie mają już nic do roboty. To postanowienie jest
        niezaskarżalne. A jeżeli chcesz mieć na zywo transmisję itd to udaj się na salę
        sądową. Jawnośc rozprawy NIE ZOSTAŁA WYŁACZONA więc każdy może wejść, no chyba,
        ze chętnych będzie tylu, ze prezes sądu zarządzi wydawanie kart wstępu - do
        czego także ma pełne prawo.


        Poza tym Twoja wypowiedź to przykład tego, z czym mielibyśmy do czynienia gdyby
        sad zezwolił na transmisję. Z milionami domorosłych prawników, któym wydaje
        się ,że znają się na prawie więc mogą wypowiadać się z pozycji autorytetu i
        obowiazkowo w imieniu Narodu. Całe szczęście na tego oszczędzono.
      • Gość: marynat Re: JAWNOSCI - PELNEJ JAWNOSCI A NIE JEJ PROTEZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 03:23
        corso123, podzielam Twoje opinie, te argumenty mnie - socjologa - przekonują.
        Obawiam sie jednak, że niektórzy prawnicy mają inaczej umeblowane pod sufitem.
        Oni patrzą na sąd jak na takie zaklęte pudełko, które działa wedle programów
        zapisanych w kodeksach, ustawach i innych aktach prawnych. Ktoś tam wchodzi,
        coś wlata, jakieś trybiki pobrzęczą - i wydobywa się anielska woń spełnionego
        PRAWA, a potem wylata jedynie słuszny wyrok z powalającym na kolana
        uzasadnieniem. Taki Rodrig potrafi nawet napisać:
        "A sprawiedliwość? Sprawdź w encyklopedii pod S. W sądzie jej nie ma bo tam
        stosujemy PRAWO".
        Kauzyperda nie rozumie, że w tej sprawie pełna jawność, bezpośrednie
        informowanie opinii publicznej jest cenną wartością, ważniejszą niż wygoda i
        dobre samopopczucie urzedników wymiaru sprawiedliwości. Ja ich opory rozumiem,
        nikt nie lubi, kiedy mu setki tysięcy ludzi patrzą na ręce. Ale sprawa jest
        wyjątkowa, bowiem jej przedmiotem jest próba zmanipulowania procedur
        legislacyjnych, czyli zamach na PRAWO, w momencie jego tworzenia.
        I, przyznam, dziwię się że w tej sprawie właśnie prawnicy, czyli prokuratura,
        obrona i sąd - zamiast podnieść larum - grają na wyciszenie. Jaka jest różnica
        między prawnikiem stosującym sfałszowne prawo, a paserem? Czy obaj nie czerpią
        korzyści z przedmiotu przestepstwa? A do tego, merytorycznie, to fałszerstwo
        miało zakłócić funkcjonowanie podstawy demokracji, czyli prawa do informacji.
        Teoretycznie - w tej sprawie prawnicy powinni iść ręka w ręke z opinią
        publiczną. Czemu nie idą? Czemu wymyślają wykręty takie jak "interes wymiaru
        sprawiedliwości"? Czemu z góry nazywają sąd, z którego by prowadzono
        transmisję procesu - "cyrkiem"? Czego, czy kogo sie boją tak bardzo, że aby
        nie "podpaść" wolą naruszyć konstytucyjna zasadę wolności pozyskiwania i
        rozpowszechniania informacji? Złamać zakaz stosowania cenzury prewencyjnej?
        Myślę, że tak naprawdę chodzi tu o Art. 360. kpk, a zwłaszcza o punkty 3 i 4,
        które mówią o ochronie ważnych interesów państwowych i prywatnych. I że jest
        to kolejny pośredni dowód istnienia i aktywności GTW.
      • Gość: mada Re: JAWNOSCI - PELNEJ JAWNOSCI A NIE JEJ PROTEZY IP: *.osow.pl 14.11.03, 10:59
        Zgadzam się ze wszystkimi punktami w wypowiedzi Corso i rownież mam
        nadzieję,że prawnicy stacji telewizyjnych nie dadzą za wygraną,pozdrawiam.
        • Gość: Rodrig Falkenstein Re: JAWNOSCI - PELNEJ JAWNOSCI A NIE JEJ PROTEZY IP: *.it / 62.233.189.* 14.11.03, 11:24
          Gość portalu: mada napisał(a):

          > Zgadzam się ze wszystkimi punktami w wypowiedzi Corso i rownież mam
          > nadzieję,że prawnicy stacji telewizyjnych nie dadzą za wygraną,pozdrawiam.

          gdybyś przeczytała także moją wypowiedź to byś wiedziała, że wypowiedź Corso to
          jedna wielka bzdura spowodowana niezrozumieniem pojęcia "jawności" postępowania
          i kompletna nieznajomościa prawa.

          Powtórze jeszcze raz. Proces rywina, jak narazie pozostaje jawny. Sąd nie
          zezwolił na transmitowanie bo nie miał prawnej mozliwości by na to zezwolić.
          KPK mówi wyraźnie na co sad może zezwolić przedstawicielom prasy: na
          rejestrowanie obrazu i dźwięku. Rejestrowanie to nie to samo co transmitowanie.
          Byc może autorzy kodeksu nie przewidzieli takiej sytuacji, ale takie jest prawo.
          A prawnicy stacji telewizyjnych nie mają już nic do roboty. To postanowienie
          sadu jest niezaskarżalne i nie podlega kasacji, a przepis konstytucji nie
          został naruszony.


          Niestety największym nieszczęściem jest to, że o prawie zaczynają się
          wypowiadaćludzie, który nie maja o nim bladego pojęcia. A co do sprawiedliwości
          to sprawiedliwosć jako taka nie istnieje. jedyne co mamy to sprawiedliwość
          ludowa, sprawiedliwość rewolucyjna, sprawiedliwośc Boża , oraz najczęściej
          wystepująca sprawiedliwość MOJA. Bo sprawiedliwosc to przekonanie, że wyrok
          jest właściwy, taki jaki powinien być. Dlatego każdy ma swoją sprawiedliwość.

          Niestety musze powtórzyć jeszcze raz. Z wypowiedzi co niektórych
          przedstawicieli "społeczenstwa" wynika, że domoagają się oni publicznego
          procesu, najlepiej przed trybunałem ludowym, który nie oglądając się na prawo
          wymierzy ludową sprawiedliwość. Nie pomyliły się wam przypadkiem epoki?
    • Gość: Krytyk Re: Nie będzie transmisji z procesu Lwa Rywina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.03, 06:11
      Adasi,
      gdybyś przewidział swoim małym móżdżkiem, że tak naprawdę w
      procesie Rywina to Ty będziesz jednym z głównych oskarżonych, to
      byś cicho siedział na butelką z Urbanem, albo Olkiem albo
      Leszkiem. A tak pokazałeś nam szystkim jak funkcjonje
      demokracja, do ustanowienia której przyłożyłeś rękę. Pamiętam
      Twoje płomienne mowy sejmowe i muszę przyznmać że przez moment
      Ci uwierzyłem. Ale tylko przez moment. To się już nie wróci.
      Komisja Sejmowa (pisane z dużej litery z szacunku dla tego
      Gremium) ukazała całą podłość układu, w stworzeniu i
      podtrzymaniu którego masz niepoślednią rolę. Tak, że patrząc na
      ławę oskarżonych z Rywinem na poczesnym miejscu oczyma duszy
      będę widział i Ciebie. Tylko, że na Ciebie nikt niestety, na
      razie, nie wynalał paragrafu. Może do tego dojdzie, poczekamy, a
      potem w ramach wyroku na Madagaskar.
    • Gość: Jagnieszka Pilch i Tatarkiewicz - święte krowy? IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 13.11.03, 13:47
      W dziale "Afera Rywina" redakcja "GW" zamieszcza dwa proszące
      się o krytykę teksty (Niedawno przeczytane. Wymazywanie (z)
      pamięci. wyb. dac 11-11-2003, ostatnia aktualizacja 11-11-2003
      18:50, Computerworld, 4 listopada 2003, Kuba Tatarkiewicz, ORAZ
      Przeczytane. Szal Anity Błochowiak, wyb. d 12-11-2003, ostatnia
      aktualizacja 12-11-2003 17:32, Jerzy Pilch, "Polityka" nr 46),
      których w ogóle nie można skomentować na forum.
      Czemu nie można?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka