Dodaj do ulubionych

Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ognia"

16.02.09, 19:35
nie tylko Żydów mordował , ale i wydawał AKowców .
Słowakom też się nóż otwiera na jego imię .
A co robi prezydent PIS ? odznacza , honoruje ..
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 19:42
      Wybrał sobie autorytet - watażke i morderce.
      • onlytakijestem Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 19:44
        jakby sparafrazować Komorowskiego- jaki prezydent, taki autorytet
    • zoil44elwer Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:13
      L Kaczyński honoruje też NSZ i WiN,a oni honorują jego,dostał nawet legitymację
      nr 4 NSZ.Tak,tego NSZ którego Brygadę Świętokrzyską Niemcy ewakuowali swoimi
      transportami wojskowymi na Zachód w styczniu 1945 !!!!.
    • venus99 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:15
      czego się nie robi zeby zyskać kilka głosów i stracić kilka-
      tysięcy.jaki rozumek taki pomyślunek.
    • ossey Re: I slusznie robi... 16.02.09, 20:20
    • kubala11 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:25
      ŚP 'OGIEŃ" w grobie się przewraca, że jakis głąb nazywa go komendantem UB...:)
      • onlytakijestem Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:28
        cherubinek z tego Ognia ,samo dobro ..
        • kubala11 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:30
          Faktycznie, komendanci UB srali w pory nawet myśląc o nim.:)
          • wanda43 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:33
            a co? moze nie byl?
          • venus99 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:38
            i odstrzelili go bo nie mieli już spodni na zmiane?
            • sas12 a kto to byl Ogien ? 16.02.09, 21:37
              czy to ten ktory wystrzelal na Podhalu ubekow ? czy o nim pisala w
              podrecznikach do historii helena michnik ?a moze to byl janek krasicki?
      • zoil44elwer Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:32
        kubala11 napisał:

        > ŚP 'OGIEŃ" w grobie się przewraca, że jakis głąb nazywa go komendantem UB...:)

        Przecież J Kuraś był szefem PUBP w Nowym Targu!
        • venus99 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:39
          drobiazg.potem zmył z siebie tę hańbę mordując okolicznych
          mieszkańców i przejeżdżających Żydów.
        • kubala11 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:40
          W walce ze zgrupowaniem "Ognia" w latach 1945-1947 zginęło ponad 60
          funkcjonariuszy UB, ponad 40 milicjantów oraz 27 funkcjonariuszy NKWD.
          za wikipedią..., całość tutaj pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Kura%C5%9B
          • onlytakijestem Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:45
            piękna karta ... tylko czy oni byli milicjantami naprawdę czy to w Kurasia
            chorej wyobraźni..
      • venus99 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 20:37
        ten bandyta wstydzi się nawet po smierci,że był ubekiem?prezydentowi
        PiSu przecież to nie przeszkadza.
    • rydzyk_smigly Pomnik Janosika Negatywnego 16.02.09, 20:37
      "Przedwczoraj prezydent Lech Kaczyński odsłonił na Podhalu pomnik Józefa Kurasia, góralskiego bojownika, znanego pod pseudonimem "Ogień", ktory to pseudonim przyjął zdesperowany Kuraś po śmierci żony, syna i ojca z rąk Niemców.

      Zastanawiam się nad tym, czy prezydent naprawdę ma tak kiepskich doradców, że każą mu bezkrytycznie gloryfikować osobę, o której nawet historycy mówią, że jest kontrowersyjna i minie jeszcze wiele lat, nim będzie można ocenić postać Kurasia w oparciu o archiwa i dokumenty do dziś nie ujawnione.

      Prezydent przerwał specjalnie urlop, aby uczcić partyzanta Podhala. W przemówieniu narzekał, że po 1989 roku Polska w niewystarczającym stopniu upamiętniała bohaterów zbrojnego antykomunistycznego podziemia po II wojnie światowej. Józefa Kurasia wspominał jako dowódcę jednego z najsilniejszych oddziałów, które opierały się narzuconej komunistycznej władzy.

      Jaka szkoda, że w Zakopanem nie ma pomnika Janosika. Pewnie niełatwo byłoby pomnik takiego komucha (odbierał bogatym i dawał biednym) odsłaniać obecnemu prezydentowi, ale co by nie mówić, byłby to pomnik bardziej neutralny i nie budzący politycznych kontrowersji. Kurasiowi nie chcieli postawić pomnika mieszkańcy jego rodzinnego Nowego Targu, bo niektórzy jego "żywą legendę" wspominają w zdecydowanie mrocznym świetle.
      Janosikowi łatwiej byłoby wybaczyć różne rabunki i napady, bo stał się już postacią zupełnie legendarną i nabraliśmy dystansu do sytuacji politycznej jego czasów do tego stopnia, że jest nam obojętna.

      Kuraś ma różne czarne karty w życiorysie. W VI klasie rzucił naukę w nowotarskim gimnazjum wskutek konfliktu z rodzicami na tle kłopotów wychowawczych. W II Rzeczpospolitej wspiął się w hierarchii wojskowej do stopnia kaprala, jednak nie ma jasności co do jego wojskowej kariery w okresie późniejszym: w Armii Krajowej był kapralem, w Batalionach Chłopskich i UB porucznikiem, a po dezercji z UB ogłosił się majorem. Armii Krajowej podporządkował się po rozbiciu przez gestapo Konfederacji Tatrzańskiej, ale coś mu w tej Armii Krajowej nie poszło, skoro w konspiracyjnym śledztwie skazała go ona na karę śmierci za samowolne zejście z warty i w konsekwencji pośrednie przyczynienie się do śmierci wielu partyzantów. Kary śmierci uniknął Kuraś przechodząc z częścią swego oddziału (zorganizowana dezercja?) do Batalionów Chłopskich.
      Na przełomie 1944 i 1945 roku ściśle współpracował z Armią Ludową i Armią Czerwoną, której ułatwił przejęcie kontroli nad Nowym Targiem prowadząc jej żołnierzy po sobie znanych szlakach.
      Po wycofaniu się z Podhala Armii Czerwonej, za aprobatą radzieckiego generała Masłowa, Kuraś przystąpił do organizacji Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Nowym Targu i otrzymał formalną nominację urzędową po kompromisie z PPR. Uchylając się od postępowania dyscyplinarnego, w którym zarzucano Kurasiowi napady z czasu okupacji, pijaństwo na posterunkach MO, znikanie broni, 11 kwietnia 1945 Kuraś nie stawił się celem złożenia wyjaśnień, lecz uciekł w Gorce i podjął walkę przeciw już nie Niemcom, ale przeciwko Polakom, którzy jego zdaniem wysługiwali się Sowietom. Walczył z okolicznymi oddziałami MO , niszczył ich placówki i napadał na UB - owców czy PUBP w Nowym Targu i UBP w Rabce licząc na szybki wybuch III wojny światowej i upadek komunizmu. Utrzymał się w górach przez blisko dwa lata, do czasu zorganizowania obławy złożonej z oddziałów Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego (KBW) i jednostek Ludowego Wojska Polskiego.

      W literaturze wspomnieniowej czasów komunistycznych Kuraś to zwykły bandyta występujący przeciw władzy ludowej - awanturnik, sadysta, notoryczny pijak, arogancki, butny, za nic mający ludzi nie podzielających jego poglądów. Tak go przedstawiają wspomnienia Władysława Machejka, sekretarza PPR w Nowym Targu, wydane po raz pierwszy w 1955 roku.

      Jeśli się jednak uprzeć, że taki obraz Kurasia jest tendencyjny i nie ma nic wspólnego z prawdą, zastanawiają wspomnienia Stanisława Wałacha, który poświęcił "Ogniowi" stustronicowy rozdział swoich wspomnień, a któremu przyznać trzeba, że umiał docenić przeciwnika politycznego i nie narzucał czytelnikowi jednoznacznej jego oceny. Ale i dla niego Kuraś był żądny władzy, nie uznawał autorytetów, nie uznawał i nie zamierzał uznawać legalnie powołanych urzędów, uważał się za jedynego uprawnionego do sprawowania władzy na Podhalu.
      Gdy w prasie podziemnej lat osiemdziesiątych z Kurasia zrobiono antykomunistycznego bojownika, nadal pojawiały się głosy krytyczne. Bardzo kontrowersyjne informacje o antysemityźmie "Ognia" przekazuje w swych "kolonijnych" wspomnieniach Jacek Kuroń, a to akurat dla mnie o wiele większy autorytet niż obecny Prezydent. "Ogień" miał ponoć dokonać egzekucji całego transportu żydowskich dzieci z przechwyconego pociągu.

      Partyzancki oddział "Ognia" utrzymywał się z rabunków uspołecznionych sklepów i kontrybucji nałożonych na indywidualnych gospodarzy i wsie. Na niewypłacalnych i opornych wydawał wyroki i palił ich zabudowania gospodarcze. Strach przed okrutną śmiercią zamykał usta ogromnej większości mieszkańców tych okolic - jakieś ziarno prawdy musi w tym być, skoro mieszkańcy Nowego Targu do tej pory nie chcą swojemu ziomkowi postawić pomnika.

      Partyzant z Waksmundu nie był obiektywnie opisywany ani przez komunistycznych działaczy, ani - niestety - przez zbierających wspomnienia jego ostatnich żyjących krewnych i znajomych współczesnych pseudobadaczy. Sytuacja polityczna miała równy wpływ na autorów z lat pięćdziesiątych, co na autorów z lat dziewięćdziesiątych. Uczciwy historyk stwierdzi bez wahania, że prawdy o Kurasiu nie da się dzisiaj powiedzieć.
      I przyzna, że wedle wszelkiego prawdopodobieństwa któż mógł przez dwa lata od wyzwolenia ukrywać się po lasach oprócz ludzi, którzy nie mogli się odnaleźć w nowej rzeczywistości, na których bimbrownictwo i szabrownictwo lat okupacji pozostawiły piętno nie do zmycia? Jakiż to wielki bohater antykomunistyczny mógł najpierw wprowadzać władzę ludową, potem jeździć za nią od Lublina po Warszawę, a potem nagle uciekać przed nią do lasu? (..)

      całość:

      my.opera.com/mmaly/blog/show.dml/408168
      • wanda43 Re: Pomnik Janosika Negatywnego 16.02.09, 20:44
        Na początku lutego 1945 pojechał do Lublina, a następnie do Warszawy, gdzie
        odbył rozmowy z przedstawicielami PPR, w tym z kierowniczką Wydziału
        Personalnego KC PPR Zofią Gomułkową i otrzymał od niej 10 marca 1945 nominację
        na szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu.
      • xx23 Trauma 16.02.09, 20:49
        Tutaj jest jego trauma:

        29 czerwca 1943 Niemcy z pomocą goralenvolkowców zamordowali jego
        ojca, żonę i 2,5-letniego syna, a następnie spalili jego dom.
      • xx23 Re: Pomnik Janosika Negatywnego 16.02.09, 20:55
        rydzyk_smigly napisała:
        Jakiż to wielki bohater antykomunistyczny mógł najpierw wprowadzać
        władzę ludową, potem jeździć za nią od Lublina po Warszawę, a potem
        nagle uciekać przed nią do lasu? (..)

        w tamtych czasach nikt nikomu nie ufał , nawet Stalin rostrzeliwał
        bliskich długoletnich współpracowników.
    • zg13 Honoruje sku...elu polskiego bohatera 16.02.09, 20:58
      ktory likwidowal kolaborantow wszelkiej masci
      • venus99 Re: Honoruje sku...elu polskiego bohatera 16.02.09, 21:10
        jeżeli już bohatera to twojego.menelstwo zawsze wybiera sobie jakis
        lumpów.
    • marta_sk Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 21:06
      Towarzysze sld z Rozbrat!

      Jets dla was rada - musicie bardziej wyeksponowac zasluzonych towarzyszy z
      tamtego okresu i przekonac ludzi zeby ich czcili i oddawali im honory.

      Przeciez bylo wielu towarzyszy zaslugujacych na szacunek i pamiec Polakow -
      biorac z brzegu : Moczar, Romkowski, Humer, Rozanski, Minc, Safjan, rowniez damy
      : Brystygierowa, Helena Michnik, Wasilewska i tysiace innych rownie zasluzonych
      w zwalczaniu reakcji i budowie komunizmu.

      Nie sama krytyka lewica zyje. Trzeba przedstawiac pozytywne wzory dla mlodziezy.
      To jest zadanie mlodziezowki sld - rozpowszechnic swoich idoli i wzorce na cala
      polska mlodziez.

      Do roboty, towarzysze z sld !
      • karbat Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 21:10
        a kogo ma w koncu honorowac syn Rajmunda jak nie UB eka .
      • venus99 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 21:13
        kobitko,kotlety się przypalają a ty za wspomnienia się zabierasz.
        w krytyce najlepsze są młode kadry wyciagniete z pisuarów.one
        wszystko wiedzą lepiej.
        • marta_sk Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 21:49
          Towarzyszko !

          Do roboty partyjnej trzeba sie brac. Akademie i wieczornice organizowac na czesc
          zasluzonych towarzyszy takich jak tow Humer z bezpieczenstwa, albo tow Minc z
          gospodarki albo tow Wolski-Jaruzelski z Informacji Wojskowej.

          Niech mlodziez sldowska poniesie te dobre wzory w lud. Niech agituje za pamiecia
          historyczna o tych (i setkach innych) zasluzonych towarzyszy.

          Aktyw sld musi walczyc o godne miejsce najlepszych synow i corek Partii w
          pamieci Polakow. Czapkami leninowkami nakryc reakcjonistow.
          • venus99 Re: Lech K honoruje komendanta UB J.Kurasia "Ogn 16.02.09, 21:53
            masz jakies problemy ze zdrowiem?jakaś amnezja?urojenia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka