Dodaj do ulubionych

Jolka - nasza Evita;)

    • capri_corn Aureola swietej, bez skazy... 08.01.04, 12:24
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/11.04/Kraj/j01/j01.html
      • homosovieticus Re: koniec medialnej jolki ustalenia ze szpitala 08.01.04, 12:27
        Pewnie tak było.
        • capri_corn Re: koniec medialnej jolki ustalenia ze szpitala 08.01.04, 12:31
          Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja...
          Ja czekam na tow. Huszcze!
          • homosovieticus Re: koniec medialnej jolki ustalenia ze szpitala 08.01.04, 12:36
            capri_corn napisał:

            > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja...
            > Ja czekam na tow. Huszcze!

            Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon
            popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią.
            widziałem portrety.
            kapujecie siłe wieska
      • basia.basia Re: Aureola swietej, bez skazy... 08.01.04, 12:41
        capri_corn napisał:

        > dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/11.04/Kraj/j01/j01.html

        I serce jak Himalaje:)

        Tutaj jest link z dokładnym sprawozdaniem z Jaszczurów:

        fakty.interia.pl/news?inf=440857
        • capri_corn Niedlugo sie dowiemy, 08.01.04, 12:43
          ze jest niepokalana dziewica:)
          • basia.basia Re: Niedlugo sie dowiemy, 08.01.04, 12:50
            capri_corn napisał:

            > ze jest niepokalana dziewica:)


            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > Jak Jolka napisze o sobie ksiązkę, to nie będzie to autobiografia ale
            > hagiografia.
            > Mną po prostu trzęsie gdy czytam jak to babsko o sobie mówi. Żadnego umiaru,
            > żadnych zahamowań. Próżność, próżność i jeszcze raz próżność. Granice
            > autokarykatury dawno już przekroczła a poza tym jak ktoś na każdym kroku
            > powtarza o swojej niebywałej uczciwości i niespotykanej szlachetności to ja
            mam
            >
            > wrażenie, że jest zupełnie odwrotnie.


            >> Czy mam zgasić światło, żeby mógł pan na własne oczy zobaczyć aureolę?

            ps
            Ja też jestem capricorn.
            • capri_corn Re: Niedlugo sie dowiemy, 08.01.04, 13:06
              > ps
              > Ja też jestem capricorn.

              A to mnie wcale nie dziwi, bo to porzadne zwierzaki:)

              • homosovieticus Re: Niedlugo sie dowiemy, 08.01.04, 13:14
                capri_corn napisał:

                > > ps
                > > Ja też jestem capricorn.
                >
                > A to mnie wcale nie dziwi, bo to porzadne zwierzaki:)
                >

                A ja jezdem homo ale dokładam dla capri taki link w sprawie husczy
                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1856085.html
                Nawet premier powiedzial że wiesio ma przedzial nie tylko na dupie!
                • capri_corn Dzieki za link z tow. huszcza, 08.01.04, 14:44
                  ale ten watek proponuje pozostawic na informacje o naszej WIELKIEJ SWIETEJ.
                  Ps. Jak tow. huszcza powie nam cos ciekawego o NIESKAZITELNEJ to co innego:)
                  • Gość: Marian Re: Dzieki za link z tow. huszcza, IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.04, 14:49
                    capri_corn napisał:

                    > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja...
                    > Ja czekam na tow. Huszcze!

                    Homo prosił , żeby Ci przekazac i to:
                    Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon
                    popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią.
                    widziałem portrety.
                    kapujecie siłe wieska
                    • capri_corn Re: Dzieki za link z tow. huszcza, 09.01.04, 09:55
                      Gość portalu: Marian napisał(a):

                      > capri_corn napisał:
                      >
                      > > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja...
                      > > Ja czekam na tow. Huszcze!
                      >
                      > Homo prosił , żeby Ci przekazac i to:
                      > Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon
                      > popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią.
                      > widziałem portrety.
                      > kapujecie siłe wieska


                      Tym bardziej wynurzenia wieska na temat "familii" moga byc ciekawe.
                      • Gość: Marian Re: Dzieki za link z tow. huszcza, IP: *.gdynia.mm.pl 09.01.04, 10:03
                        capri_corn napisał:

                        > Gość portalu: Marian napisał(a):
                        >
                        > > capri_corn napisał:
                        > >
                        > > > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja...
                        > > > Ja czekam na tow. Huszcze!
                        > >
                        > > Homo prosił , żeby Ci przekazac i to:
                        > > Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon
                        >
                        > > popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią.
                        > > widziałem portrety.
                        > > kapujecie siłe wieska
                        >
                        >
                        > Tym bardziej wynurzenia wieska na temat "familii" moga byc ciekawe.

                        Niestety wynurzeń nie bedzie ale wzrasta ciagle nakład "Rzepy".
                        Kolega zauważył ?
                        • capri_corn Re: Dzieki za link z tow. huszcza, 09.01.04, 10:11
                          > Niestety wynurzeń nie bedzie ale wzrasta ciagle nakład "Rzepy".
                          > Kolega zauważył ?
                          Niektorym wzrasta, a niektorym spada,
                          Rzepa nie bierze udzialu w wyscigu tabloidow:)


                          • Gość: Marian Re: Dzieki za link z tow. huszcza, IP: *.gdynia.mm.pl 09.01.04, 10:19
                            A nie obejrzał byś sobie obrazów i rysunków Lautreca w watku o wyzszosci
                            Rokity Polityka roku.Sam nie daje rady z temi wstecznikami.Jak masz czasu
                            chwilke to przenies sie tam .połaczymy przyjemne -dla mnie -z pozytecznym -
                            dla Polaków-bo odskoczę ONYM na bezpieczna odległosc.
                            Ogladaliscie KRAWCA?
                            wczoraj pokazali z SEWERYNEM,
                            Dobry Stary Mrożek?
                            • basia.basia Proszę mi wątku Huszczą nie paskudzić:) 09.01.04, 15:07
                              Gość portalu: Marian napisał(a):

                              > A nie obejrzał byś sobie obrazów i rysunków Lautreca w watku o wyzszosci
                              > Rokity Polityka roku.Sam nie daje rady z temi wstecznikami.Jak masz czasu
                              > chwilke to przenies sie tam .połaczymy przyjemne -dla mnie -z pozytecznym -
                              > dla Polaków-bo odskoczę ONYM na bezpieczna odległosc.
                              > Ogladaliscie KRAWCA?
                              > wczoraj pokazali z SEWERYNEM,
                              > Dobry Stary Mrożek?

                              Przez ten cholerny internet:) to już prawie nic nie oglądam a szkoda:(
    • kataryna.kataryna Pierwszą damą być 09.01.04, 15:22
      Z Rzepy. Admin, wiem, że tego nie lubisz ale dobrze wiesz, że do tekstów z
      archiwum nie można linkiem, nie wycinaj :)

      Pierwszą damą być

      MAłGORZATA SUBOTIĆ

      Kilka tygodni temu, gdy pod Sejmem przechodziła manifestacja pielęgniarek, z
      ust protestujących kobiet padały obraźliwe okrzyki pod adresem Jolanty
      Kwaśniewskiej. "Super Express" opisał, ilu biednym dzieciom można by pomóc za
      cenę używanej przez prezydentową oprawy okularów. W "Życiu na gorąco" liczono,
      ile posiłków dla dzieci można by kupić za pieniądze wydane na futro pani
      prezydentowej. Do niedawna takie sytuacje były nie do pomyślenia.




      FOT. PIOTR KOWALCZYK

      "Mam wrażenie, że moje życie dzieli się na dwa etapy: do pierwszego rankingu
      prezydenckiego z moim nazwiskiem i po nim" - powiedziała niedawno w wywiadzie
      dla "Przekroju", na okładce którego pojawiła się jej zapłakana twarz. Do tej
      pory kolorowe magazyny i telewizja publiczna konsekwentnie budowały wizerunek
      pierwszej damy będący połączeniem księżnej Diany i matki Teresy z Kalkuty. "Dla
      mnie najważniejsza jest rodzina, czułość, miłość, opiekuńczość" - to motto
      oficjalnej strony internetowej żony prezydenta.

      Przez ostatnie lata Jolanta Kwaśniewska pedantycznie budowała swój wizerunek.
      Wszelkie podejmowane przez dziennikarzy próby wyjścia poza ten obraz traktowała
      jako wrogą ingerencję. Mimo że jest osobą lubiącą dużo mówić, mówiła mediom
      tylko to, co chciała powiedzieć. Odpowiedzi na niemal każde pytanie dryfowały w
      kierunku jej Fundacji Porozumienie bez Barier i działalności charytatywnej.
      Zresztą dziennikarze nie byli zbyt dociekliwi.

      Czy to spodoba się Joli?

      Jeszcze bardziej od niej samej wstrzemięźliwi są ludzie, którzy znali bliżej
      Jolantę Kwaśniewską na różnych etapach jej życia. Większość jej dawnych i
      obecnych znajomych nie chce w ogóle rozmawiać z prasą. Nawet zupełnie niewinne
      pytania budzą obawę: "Może to Joli by się nie podobało?" - Umówiłyśmy się, że
      nie będziemy rozmawiały z dziennikarzami na jej temat - tłumaczy jedna z nich.

      Sławomir Wiatr, proszony o spotkanie, odparł: - Muszę spytać panią
      prezydentową. Mam z nią bardzo dobre relacje, od wielu lat znakomicie się nam
      współpracuje, nie chciałbym, by coś tę współpracę popsuło - argumentował. I do
      spotkania nie doszło, bo, jak to ujął: "Wtedy mogłaby pani coś ode mnie
      wyciągnąć". Inni związani z lewicą politycy, jeśli w ogóle godzili się na
      spotkanie, to dopiero po deklaracji, że ich nazwiska i fakt rozmowy z
      dziennikarzem na temat Kwaśniewskiej nie ujrzy światła dziennego.

      Pierwsza dama ma bardzo dobrą pamięć: pamięta twarze, nazwiska, sytuacje,
      konteksty zdarzeń. Ta pamięć rozciąga się też na coś, co potocznie nazywa się
      pamiętliwością. - Zdarza się, że eminencja (tak współpracownicy prezydenta
      nazywają go w nieoficjalnych rozmowach - Ma.S.) wybacza. - Pani Jolanta nigdy,
      wówczas rozstanie jest jak cięcie noża - opowiadają ludzie związani z Pałacem
      Prezydenckim. Oczywiście - anonimowo.

      Miłość i pragmatyzm

      Tworzyli parę, której nie można było nie zauważyć. Jola - śliczna, zgrabna
      dziewczyna z włosami do pasa, Michał - podobny do Warrena Beatty'ego. - To była
      piękna romantyczna miłość - wspomina Olgierd Koprowski, przyjaciel z czasów
      młodości Jolanty Konty, dziś Kwaśniewskiej.




      Kwaśniewscy z córką Olą, 1984 rok

      (C) EAST NEWS

      Wszyscy oni mieszkali w Gdańsku Wrzeszczu, razem chodzili do tamtejszego
      liceum. Uczucie trwało również w czasach studenckich. I to mimo że Michał zdał
      na Politechnikę Gdańską, a Jolie (po francusku "ładna", tak nazywano dzisiejszą
      panią prezydentową w liceum) nie udało się dostać na studia prawnicze. Nie
      pomogły nawet tzw. dodatkowe punkty, które miała dzięki ojcu, wówczas
      nauczycielowi przysposobienia obronnego. Na Wydział Prawa Uniwersytetu
      Gdańskiego trafiła przy drugim podejściu. - Często uczyliśmy się razem, nawet
      do drugiej - trzeciej w nocy, później odprowadzałem ją do domu. Jola prosiła
      byśmy nadłożyli drogi i przeszli koło domu Michała, by mogła jeszcze przed snem
      popatrzeć w jego okno - opowiada Koprowski.

      Jolanta już w wieku dorosłym, jak wynika z dokumentów jej parafii, ochrzciła
      się i krótko potem przystąpiła do pierwszej komunii. Michał pochodził z bardzo
      katolickiej rodziny, i to właśnie w jego osobie znajomi upatrywali powodu
      przystąpienia do sakramentów.

      Na ostatnim roku studiów narzeczonym, wówczas już szefowej rady wydziałowej
      SZSP, został jednak ktoś inny - Aleksander Kwaśniewski, także szef rady SZSP,
      tyle że na szczeblu uczelnianym.

      - Byłem świadkiem tej sytuacji - ujawnia Koprowski. - Michał był typem
      romantyka z rozterkami, a Jola była już na ostatnim roku studiów. Wizje Ola
      były bardziej pragmatyczne, lepiej rokował niż Michał. I potrafił wspaniale
      mówić.

      Ślub cywilny Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich odbył się w listopadzie 1979,
      niedługo po uzyskaniu przez pannę młodą tytułu magistra prawa. Wesele miało
      miejsce na terenie gdańskiego AZS, w pobliżu kortów tenisowych. Ślubu
      kościelnego, jak wynika z dokumentów w parafii w Gdańsku Wrzeszczu, nie było.

      Janis Joplin a capella

      Dokładne okoliczności poznania się pary prezydenckiej są niejasne. Jolanta
      Kwaśniewska podaje w prasowych wywiadach różne wersje. Raz, że miało to miejsce
      podczas narady szefów rad wydziałowych SZSP. Gdy po wyborach z 1995 roku do
      Sądu Najwyższego trafiły protesty związane z informacją o wyższym wykształceniu
      prezydenta elekta twierdziła, że poznała przyszłego męża podczas zdawania przez
      niego egzaminu końcowego, kiedy oboje czekali pod drzwiami egzaminatora.
      Dzisiaj wiadomo, że Aleksander Kwaśniewski do egzaminu końcowego nigdy nie
      przystąpił.

      Najprawdopodobniej zetknęli się ze sobą podczas działalności w SZSP, oboje byli
      tam aktywni i popularni. Koledzy ze studiów wspominają, że Jolanta była na
      uczelni osobą lubianą. Nim została wybrana na szefową wydziałowego SZSP, była
      starostą roku. - Żywotna, sympatyczna, inteligentna - ocenia Magdalena
      Mierzejewska (córka senator Olgi Krzyżanowskiej) z tego samego wydziału. -
      Miła, sympatyczna, aktywna, bardzo dobra studentka - wtóruje jej bliski kolega
      z grupy Jerzy Hall (brat prawicowego polityka Aleksandra). I dodaje: - Starała
      się, by ją akceptowano i udawało jej się to.

      Wojciech Drożdżał, kolega Jolanty z wydziału, pamięta ją przede wszystkim z
      wydziałowego klubu studenckiego Paragraf, który przez jakiś czas prowadziła. -
      Kiedyś zorganizowała w Paragrafie swój wieczór, zaprosiła na niego nauczycieli
      akademickich. Śpiewała a capella kawałki Janis Joplin, naśladowała głosy
      wykładowców, wygłaszała kabaretowe teksty, które chyba sama pisała. Miała duże
      talenty aktorskie - wspomina.

      Polityka bez polityki

      - Zawsze była bardzo ambitna, lubiła przewodzić - wspominają zgodnie ci, którzy
      z nią studiowali. Jednak jej działalność w SZSP nie miała, według oceny
      kolegów, związku z polityką. Nie interesowała się nią również w późniejszych
      czasach, gdy jej mąż robił ministerialną karierę w ostatnich rządach PRL.

      Brak zainteresowania tą sferą deklarowała także przez osiem lat prezydentury
      męża, choć go wspierała i stała za nim murem w sytuacjach trudnych. W lipcu
      1999 roku mówiła: "Nie mam ochoty uczestniczyć w jakichkolwiek wyborach. Jestem
      najdalsza od polityki. Prowadzę wyłącznie politykę miłości i jest to jedyna
      rzecz, która mnie interesuje" ("Trybuna").

      Gdy w pierwszych latach prezydentury "Rzeczpospolita" pytała Jolantę
      Kwaśniewską o doradzanie mężowi, mówiła: "Codziennie dyskutujemy, jaki ma
      włożyć krawat. Kupuję mężowi całą garderobę, buty, krawaty, kosmetyki. Sama
      dbam o wszystko. (...) Schludny musi być cały strój. Buty muszą być
      wyczyszczone, skarpetki dobrane do stroju, wszystkie guziki na miejscu". Według
      Magdaleny Aleksandrowicz, przyjaciółki z lat 80., gdy Kwaśniewski był
      naczelnym "Itd" (1981 - 1984) i "Sztandaru Młodych" (1984 - 1985), a później
      już minis
      • kataryna.kataryna Pierwszą damą być - cd. 09.01.04, 15:25
        Gdy w pierwszych latach prezydentury "Rzeczpospolita" pytała Jolantę
        Kwaśniewską o doradzanie mężowi, mówiła: "Codziennie dyskutujemy, jaki ma
        włożyć krawat. Kupuję mężowi całą garderobę, buty, krawaty, kosmetyki. Sama
        dbam o wszystko. (...) Schludny musi być cały strój. Buty muszą być
        wyczyszczone, skarpetki dobrane do stroju, wszystkie guziki na miejscu". Według
        Magdaleny Aleksandrowicz, przyjaciółki z lat 80., gdy Kwaśniewski był
        naczelnym "Itd" (1981 - 1984) i "Sztandaru Młodych" (1984 - 1985), a później
        już ministrem - przyszła prezydentowa pełniła przy mężu podobną funkcję jak
        dziś.

        W pierwszej kampanii prezydenckiej prawie nie uczestniczyła. Sztab
        Kwaśniewskiego miał nawet kłopoty z jej publiczną wypowiedzią, że jest
        przeciwna kandydowaniu męża. Tłumaczyła, iż nie jest gotowa do tak radykalnej
        zmiany w życiu, jaką niesie ze sobą prezydentura. Jeszcze w 1998 roku w
        telewizyjnym "Tok szoku" mówiła, że bardzo często płacze, bo została zamknięta
        w "pięknej złotej klatce". Choć podobne stwierdzenie "o złotej klatce"
        powtórzyła niedawno, była to już chyba tylko kokieteria. Bo już kilka miesięcy
        temu po zwierzeniach w "Tok szoku" powiedziała w wywiadzie dla "Rz": "To jest
        moje pięć minut i ważne jest, jak je wykorzystam".

        Córka żołnierza

        Jolanta wychowała się w rodzinie o tradycyjnym podziale ról. Matka (od
        kilkunastu lat nieżyjąca) pochodziła z Wilna. Ojciec z Wołynia. Przeżył tam,
        ukryty w lesie, pacyfikację wioski, w której mieszkał. Według rodzinnych
        relacji przeszedł szlak bojowy od Lenino i trafił do Gdańska. To on utrzymywał
        rodzinę: żonę, która głównie zajmowała się domem, oraz trzy córki. Był
        wojskowym służb ochrony pogranicza, a po przejściu na emeryturę pracował jako
        nauczyciel przysposobienia obronnego w liceum, które kończyła Jolanta.

        W wojskowym bloku, w dwupokojowym mieszkaniu, dzieliła pokój ze starszą siostrą
        Wandą i młodszą Alicją. Pierwsza dziś jest lekarką, mieszka w Krakowie, mąż
        drugiej stał się publicznie znany w 1998 roku, gdy okazało się, że pracuje w
        firmie Forte, której meble reklamował prezydent (zgodził się na udostępnienie
        swojego wizerunku).

        W prasowych wywiadach Jolanta Kwaśniewska opowiadała, że miała być chłopcem i -
        zapewne zgodnie z rodzinnym zapotrzebowaniem - w dzieciństwie zachowywała się
        jak chłopiec: "Nazywano mnie Włodek". Przed laty ujawniła też: "kiedy byłyśmy
        małe, tata traktował nas niezwykle surowo".

        Rodzinnemu wychowaniu w domu wojskowego zawdzięcza zapewne wiele cech, o
        których mówią znajomi z różnych etapów życia. Nie tylko skłonność do porządku. -
        Jest ogromną pedantką, bardzo poukładana - mówi pani Aleksandrowicz. - I jest
        perfekcjonistką. Zawsze starała się stanąć na wysokości zadania.

        Głowa handlowa

        - Zastanawiałem się, co bardziej pasuje do jej charakteru: bycie kobietą
        interesu czy prezydentową - mówi Piotr Aleksandrowicz, przyjaciel
        Kwaśniewskiego z czasów "Itd" i "Sztandaru Młodych" (mąż Magdaleny), były
        naczelny "Rzeczpospolitej".

        - I jak brzmi odpowiedź?
        - Bardziej kobietą interesu - odpowiada Aleksandrowicz.

        Dzięki Magdalenie Jolanta Kwaśniewska rozpoczęła karierę zawodową w polonijnej
        firmie PAAT, zajmującej się produkcją i sprzedażą biżuterii z modeliny. Stało
        się to w 1984 roku.

        Właściciel PAAT, obywatel szwedzki Jacek Kubica, nie znał wcześniej przyszłej
        prezydentowej. - Była bardzo dynamiczna i aktywna. I prędko nabierała
        doświadczenia. Działała prostolinijnie, wybierała szybkie dojście do celu. "Iść
        do przodu" - to była jej cecha, niezbędna w biznesie - uważa.

        Wkrótce awansowała. Odpowiadała za sprzedaż. Później została dyrektorem ds.
        handlowych. - Sprzedaż szła bardzo dobrze - ocenia Kubica. - Miała dobre
        pomysły, także jeśli chodzi o wzornictwo biżuterii. Ale przede wszystkim
        okazało się, że ma rewelacyjną głowę handlową - mówi Magda Aleksandrowicz.

        Jej pomysłem była sprzedaż do ZSRR biżuterii z folią odblaskową. Eksport za
        pośrednictwem jednej z central handlu zagranicznego odbywał się na zasadzie
        wymiany barterowej, towar za towar. Był to wielki hit handlowy firmy.

        Omijać konflikty

        Właściciel PAAT na tyle docenił umiejętności swojej pracownicy, że po trzech
        latach chciał, by została jego pełnomocnikiem, czyli najważniejszą po nim
        osobą. - Tak się jednak nie stało, bo Aleksander Kwaśniewski zaproponował mi
        Ireneusza Nawrockiego, i jego zatrudniłem na tym stanowisku - mówi Kubica. Dla
        firmy Kubicy, jako radca prawny, pracował też inny bliski znajomy państwa
        Kwaśniewskich - przynajmniej od czasów "Itd" - Ryszard Kalisz.

        W opinii biznesmena oboje byli praktyczni i nastawieni pozytywnie, zgodnie z
        zasadą: omijać konflikty i iść do przodu. - Jeśli pani Jolanta coś postanowiła,
        to mocno starała się postawić na swoim, pod tym względem była bardziej
        stanowcza od małżonka - dodaje.

        Gdy Nawrocki zrezygnował z kierowania PATT, krótko po nim w 1990 roku odeszła z
        firmy również Jolanta Kwaśniewska. Jej bliską koleżanką była żona Nawrockiego,
        Renata. Obie panie założyły w 1991 roku agencję pośrednictwa nieruchomości Nasz
        Wilanów.

        Po Wilanowie i w branży nieruchomości do dziś krążą legendy o intratnych
        transakcjach agencji. Większe dochody firma zaczęła przynosić od 1994 roku.
        Według oświadczenia majątkowego złożonego podczas pierwszej kampanii
        prezydenckiej były to 932 mln starych złotych (dzisiaj 93,2 tys. zł), co
        oznacza prawie czterokrotny wzrost dochodów po opodatkowaniu w stosunku do
        poprzedniego roku. Na rynku nieruchomości w Wilanowie rozpoczynał się wówczas
        boom, inwestować tam zaczął m.in. Ryszard Krauze.

        W roku 1995 dochody agencji były jeszcze wyższe. Kwaśniewska rozstała się ze
        wspólniczką i założyła własną agencję o nazwie Royal-Wilanów. W maju tego
        samego roku małżonkowie zdecydowali się prawnie rozdzielić swoje majątki.

        Cień pajęczyny

        Wtedy też, w czasie kampanii wyborczej 1995 roku wybuchła afera Polisy. Zaczęło
        się od artykułu "Czerwona pajęczyna" opublikowanego przez "Życie Warszawy".
        Dziennik ujawnił, że żona premiera Józefa Oleksego, Maria oraz Jolanta
        Kwaśniewska są akcjonariuszkami Towarzystwa Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjnego
        Polisa SA. Przyszła pani prezydentowa przeznaczyła na zakup akcji Polisy część
        dochodów ze swojej firmy - około 500 mln zł (dzisiaj 50 tys. zł).

        Oprócz pań Kwaśniewskiej i Oleksowej w Polisę zainwestowały instytucje
        publiczne, np. Agencja Rozwoju Gospodarczego, PFRON czy Agencja Własności
        Rolnej Skarbu Państwa, peerelowscy prominenci tacy, jak Manfred Gorywoda,
        sekretarz KC PZPR, Zdzisław Sadowski, wicepremier w rządzie Messnera, Andrzej
        Wróblewski, minister finansów w rządzie Rakowskiego, Waldemar Krajewski, I
        sekretarz PZPR w Radiokomitecie.

        Za Polisę dostało się też samemu Kwaśniewskiem, a konkretnie za to, że
        informacji o akcjach żony nie zamieścił w swoim poselskim oświadczeniu
        majątkowym.

        Sprawa Polisy zdominowała kampanię 1995 roku, przez kilkanaście dni nie
        schodziła z czołówek gazet.

        Trafiła także na forum Sejmu, gdzie wyjaśnień żądali posłowie opozycji. W
        obronie żon Kwaśniewskiego i Oleksego stanął Marek Mazurkiewicz z SLD. - Czuję
        niesmak, obrzydzenie. Czy flekowanie kobiet jest tradycją tej Izby? Czy żona
        polityka musi być kucharką i nie może prowadzić działalności gospodarczej? -
        pytał z sejmowej trybuny. Odpowiadał mu wzburzony Jan Wyrowiński z UW. - Tu nie
        chodzi o równouprawnienie. Z akcjonariuszy Polisy można ułożyć Biuro Polityczne
        nieboszczki PZPR. Zainwestowały w Polisę agencje rządowe. W Polisie, jak w
        soczewce widać styk kapitału prywatnego i publicznego - mówił poseł UW.

        Jolanta Kwaśniewska zareagowała na całą sprawę ostro. Krótko przed wyborami
        wydała oświadczenie: "Łączenie moich inwestycji z działaniami męża jest
        godzeniem w moją wolność osobistą".

        Powiernik

        Pani prezydentowa jest ciągle właścicielką Royal-Wilanów. Zyski z działalności
        firmy są przekazywane na jej konto
        • kataryna.kataryna Pierwszą damą być - cd 2 09.01.04, 15:26
          Powiernik

          Pani prezydentowa jest ciągle właścicielką Royal-Wilanów. Zyski z działalności
          firmy są przekazywane na jej konto. Agencję oddała jednak w zarząd powierniczy.
          Zarządza nią Marek Zabrzeski - osoba niezbyt znana, ale będąca częstym gościem
          w Pałacu Prezydenckim. W przeszłości Zabrzeski kierował Przedsiębiorstwem Hurtu
          Spożywczego. Jest znany w branży nieruchomości.

          Zabrzeski i jego żona (razem i oddzielnie) w ostatnich latach kupili na terenie
          Wilanowa wiele działek. Największa z nich, przy ulicy Ruczaj, nabyta od Szkoły
          Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, ma 3,8 ha. Cena nawet jak na grunty, które nie
          nadają się na razie pod inwestycje, była bardzo niska: 13 - 15 USD za metr kw.
          Małżeństwo Zabrzeskich dostało również atrakcyjną 30-letnią dzierżawę terenów
          przy ulicy Wiertniczej w Wilanowie, z przeznaczeniem na działalność biurowo-
          handlową (po 3,7 zł za mkw.).

          Gdy mąż wygrał wybory prezydenckie, Jolanta Kwaśniewska zastanawiała się, czy
          ma prowadzić dalej działalność biznesową. Zamówiony na jej potrzeby sondaż
          wskazywał, że opinia publiczna tego nie popiera. Danuta Waniek, pierwsza
          szefowa Kancelarii Prezydenta, zaproponowała rozwiązane przyjęte w takich
          sytuacjach np. w USA, czyli zarząd powierniczy. - Jolanta Kwaśniewska, choć z
          trudem, zaakceptowała tę propozycję - wspomina Waniek.

          - Chciałabym żyć jak dotychczas, ale niestety to mi się nie uda. Zapewne będę
          musiała zrezygnować z prowadzenia mojej agencji i stać się pierwszą damą. Wiem
          jednak, że zawsze znajdę sobie jakieś pole do działania, chociażby będę
          organizowała akcje charytatywne - zapowiedziała po drugiej turze wyborów w 1995
          roku. Początkowo jednak jej działalność nie była nagłaśniana. Pierwsze
          odwiedziny z okazji Wigilii w domach dziecka lub opieki społecznej przebiegły
          bez rozgłosu. Dbałość o obecność kamer telewizyjnych i fotoreporterów przyszła
          później.

          Prośba do wojewodów

          Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej Porozumienie bez Barier została zarejestrowana w
          kwietniu 1997 roku. Dzisiaj jej akcje: "Zdążyć przed rakiem", "Motylkowe
          szpitale", "Otwórzmy dzieciom świat", "Tęczowy most", budowa kliniki
          onkologicznej w Gdańsku i kilka innych - dzięki niezliczonym relacjom mediów
          doskonale zna opinia publiczna. I ceni.

          Początek był jednak niefortunny. Kwaśniewska napisała listy do 49 wojewodów "z
          prośbą o spis kilkunastu firm w województwie, do których będę mogła wystąpić o
          ewentualne wsparcie materialne dla potrzebujących".

          Pani prezydentowa od lat konsekwentnie odmawia podania listy sponsorów i kwot,
          które przekazali. Jednym tchem mówi o konieczności przejrzystości życia
          publicznego i przekonuje mnie, że listy sponsorów nie udostępni. Przypomina
          jedynie zdarzenie sprzed lat, gdy Andrzej Gołota wpłacił 100 tys. złotych (w
          tym samym roku dostał list żelazny od prezydenta).

          Fragmentaryczne informacje o sponsorach można uzyskać na stronach internetowych
          fundacji. Jest tam publikowana lista nagrodzonych Kryształowymi Motylami, czyli
          firm i osób, które w danym roku dokonały największych wpłat. Są na niej m.in.
          Kulczyk Holding, Grupa Żywiec, Fundacja Warta, PTK Centertel, Winterthur,
          Chemia Polska, Fundacja Petrochemia Dzieciom.

          W siedzibie fundacji pytania o sprawy finansowe są traktowane jako co najmniej
          niestosowne. Kilkupokojowy lokal znajduje się w jednym ze skrzydeł pałacu na
          Krakowskim Przedmieściu. Na moje pytanie, ile wynosi opłata za te
          pomieszczenia, usłyszałam, że około 600 zł - w zależności od pory roku. Gdy
          jednak chciałam się dowiedzieć, ile wynosi sam czynsz, Małgorzata Dębek, jedna
          z dwóch członkiń zarządu fundacji, odparła mi: - A czy ja panią pytam, ile
          wynosi czynsz za pani mieszkanie? To jest prywatna fundacja.

          Porozumienie bez Barier

          W tym, co robi fundacja, Kwaśniewskiej pomagają dwie rady. Mała, czteroosobowa,
          oraz licząca trzydzieści kilka osób tzw. rada główna fundacji. Z jej grona
          pochodzą ci, którzy tworzą najbliższe otoczenie pani prezydentowej, nie tylko w
          sprawach z fundacją związanych. Są tam między innymi Krystyna Kaszuba, Maryla
          Rodowicz, Wojciech Gąssowski, Krzysztof Kolberger, Jan Wołek, Nina Terentiew,
          Barbara Labuda, ks. Arkadiusz Nowak.

          Jedno nazwisko - Andrzeja Kratiuka - powtarza się. Jest on zarówno w małej
          radzie, której jest prezesem, jak i w dużej. Jego kancelaria obsługuje też
          Porozumienie bez Barier od strony prawnej.

          Nazwisko Kratiuka pojawia się w dochodzeniu, jakie prowadzi Komisja Papierów
          Wartościowych i Giełd. Sprawa dotyczy wykorzystania informacji poufnych w
          transakcjach XI Narodowego Funduszu Inwestycyjnego, kierowanego wtedy przez
          Ireneusza Nawrockiego. Osobą, która miałaby te informacje wykorzystywać, jest
          właśnie Kratiuk. Nawrocki i Kratiuk to przyjaciele jeszcze ze studiów. Kratiuk
          do połowy lat osiemdziesiątych był szefem Rady Okręgowej ZSP w Warszawie.

          Światowe życie

          Przez osiem lat bycia żoną prezydenta Jolanta Kwaśniewska przyzwyczajała się do
          wyjątkowej pozycji bycia małżonką głowy państwa. Trzy lata po pierwszej
          kampanii prezydenckiej, w której była jeszcze przeciwna startowaniu męża - na
          pytanie "Rzeczpospolitej": "Do czego sprowadza się życie żony prezydenta? Czy
          są to same przyjemności?", odpowiedziała: "To nie są same przyjemności, chociaż
          jest tych przyjemności sporo. Zaczęłam je zresztą doceniać z upływem czasu".

          Kilka miesięcy później na jej zaproszenie zjechały do Warszawy pierwsze damy z
          całego świata - dwanaście pań, w tym cztery reprezentantki królewskich rodów.
          Pani prezydentowa do dzisiaj w prasowych wywiadach przypomina z dumą to
          wydarzenie.

          Królowa Zofia, królowa Sylwia, Hilary Clinton, Laura Bush, to niemal codzienne
          rozmówczynie żony polskiego prezydenta. Takie przynajmniej wrażenie można
          odnieść z publicznych wypowiedzi Jolanty Kwaśniewskiej.

          "Nie cierpię blichtru wokół siebie ani pozornych działań. Hołduję ascezie,
          nawet prostocie stroju" - deklarowała w tym samym wywiadzie
          dla "Rzeczpospolitej".

          Potem był "Bal debiutantek" w Paryżu dla dorastających córek arystokratycznych
          rodów Europy, na którym panna Kwaśniewska wystąpiła w ozdobnej sukni wyszywanej
          perłami, wspierana obecnością mamy. Dwa lata temu - uroczystość wręczenia
          telewizyjnych Wiktorów, na którą pani prezydentowa przybyła w strojnej sukni,
          wzmocnionej obręczami. A we wrześniu tego roku wzięła udział w arystokratycznym
          balu na zamku w Wiśniczu. Jak nakazywała konwencja tego balu, żona prezydenta,
          ubrała się w stylu lat dwudziestych. - Pierwszy raz widzimy panią w koronkach,
          strusich piórach, w kabaretkach. Jak pani się czuje w latach dwudziestych? -
          zapytała dziennikarka lokalnego dodatku "Gazety Wyborczej".

          - Wspaniale - odparła Jolanta Kwaśniewska.
          - Gdyby mogła pani zatańczyć prawdziwego fokstrota, w prawdziwych latach
          dwudziestych, to z kim?
          - Z Wielkim Gatsbym. Tylko z Wielkim Gatsbym. -
      • Gość: wstrzemięźliwie zgłaszam swoją kandydaturę IP: *.biaman.pl 09.01.04, 22:10
        "Dla mnie najważniejsza jest rodzina, czułość, miłość, opiekuńczość" - to
        motto oficjalnej strony internetowej żony prezydenta.

        Jestem taki sam jak Ona. Nie ma dla mnie nic ważniejszego ponad czułość i
        opiekunczość, a także rodzinę i miłość. Cenię też sobie braterstwo, współpracę
        i delikatność, a także uczuciowość, przychylność, wrażliwość i dbałość o
        innych. Nie wspominając o empatii, sympatii, koleżeństwie, przyjaźni i
        troskliwości.

        • Gość: wstrzemięźliwie 2 jeszcze jedno IP: *.biaman.pl 09.01.04, 22:12
          a i przyjaźć między narodami nie jest mi obojętna.
          • Gość: mniejwstrzemięźliw [...] IP: *.biaman.pl 09.01.04, 22:14
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • basia.basia "Hołduję ascezie" 09.01.04, 15:33
      "Nie cierpię blichtru wokół siebie ani pozornych działań.
      Hołduję ascezie, nawet prostocie stroju"

      A było niedawno o aureoli!

      Święta Jolanta belwederska.
      • kataryna.kataryna Re: "Hołduję ascezie" 09.01.04, 15:40
        basia.basia napisała:

        > "Nie cierpię blichtru wokół siebie ani pozornych działań.
        > Hołduję ascezie, nawet prostocie stroju"


        Tak, ten kożuszek ze źrebaków wyjątkowo ascetyczny.


        > A było niedawno o aureoli!
        >
        > Święta Jolanta belwederska.
        • Gość: chcę wiedzieć! Re: "Hołduję ascezie" IP: 80.72.65.* 09.01.04, 17:27
          kataryna.kataryna napisała:
          Tak, ten kożuszek ze źrebaków wyjątkowo ascetyczny.

          Biedne źrebaczki... Najwyższy czas na wejście LOZ-u do akcji!
          • basia.basia Re: "Hołduję ascezie" 09.01.04, 18:17
            > Biedne źrebaczki... Najwyższy czas na wejście LOZ-u do akcji!

            Czyżby to "ja tak nie chcę"?
            • Gość: KW Re: "Hołduję ascezie" IP: *.biaman.pl 10.01.04, 12:33
              nie, to nędzna podróbka.
          • rolotomasi Re: Jolka Evitą Polandów. 09.01.04, 18:18
            Z tymi źrebakami i ulubieniem ascezy to chyba zalewacie, jeśli nie to bzdura'03r
            • maksimum CIEKAWE TO,CO KATARYNA O JOLCE PISZE 10.01.04, 01:21
              I jak tu sie Jolce dziwic,ze chce pozostac na tronie?
              Posmakowala dobrego zycia,z pierwszymi damami juz sie skumala a teraz ma sie to
              urwac jednego dnia w dniu wyborow.
              To niesprawiedliwe.
              To prawie to samo,jak ja bym musial teraz ze Stanow wracac do Polski.
              Kiedys miewalem takie sny,to sie strasznie spocony budzilem.
              Wyprowadzka z palacow do jakiegos tam Gdanska i szkoda tez tego kilkupokojowego
              lokum w skrzydle palacu za jedyne 600 zl miesiecznie,zeby przynajmniej to
              zachowac dla prywatnej fundacji pani Joli.Please!!!!!
              Ciekawe czy Jola tez sie poci na mysl o zejsciu z tronu?
              • Gość: lubudubu Najpierw LSD a teraz bedzie Hera /zona KwaZeusa/ IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 02:45
                albo Heroina /bohaterka romansow i prasy kobiecej/ jak kto woli. Widac LSD
                wywietrzalo i ludowi trzeba mocniejszych wrazen.
              • _lafirynda NIC MATOLE !!!! 10.01.04, 12:27
                w kazdym razie nie napisze do ciebie
                ona nawet ciebie nie czyta
                ONA NIE OTWIERA TWOIC WATKOW KRETYNIE BIEDNY Z WLOSKIEJ DZIELNICY
                zastanawiam sie kiedy ja zmadrzeje i zrobie to samo co kataryna !
                juz wiem: od jutra !
    • Gość: Jakub Kaszuby to Niemcy, won z kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 13:31
      • maksimum JESLI NIE JOLANTA,TO MOZE KATARYNA NA PREZYDENTA 10.01.04, 16:53
        Mowie jak najbardziej powaznie.
        Jest wyksztalcona,bardzo popularna,nie boi sie dyskutowac na forum niemal na
        kazdy temat.
        Przeciez wybory prezydenckie,to nic innego jak wybory najbardziej popularnej
        osoby w kraju.
        Na forum kraj najpopularniejsza jest Kataryna i ja jestem za tym,by pomoc jej
        w kandydowaniu na stanowisko prezydenta Polski.
        • maksimum Re: JESLI NIE JOLANTA,TO MOZE KATARYNA NA PREZYDE 10.01.04, 17:35
          maksimum napisał:

          > Mowie jak najbardziej powaznie.
          > Jest wyksztalcona,bardzo popularna,nie boi sie dyskutowac na forum niemal na
          > kazdy temat.
          > Przeciez wybory prezydenckie,to nic innego jak wybory najbardziej popularnej
          > osoby w kraju.
          > Na forum kraj najpopularniejsza jest Kataryna i ja jestem za tym,by pomoc jej
          > w kandydowaniu na stanowisko prezydenta Polski.

          Wiemy wszyscy ,ze jestes mloda(30-35 lat) bardzo dobrze wyksztalcona.
          Znasz zagadnienia polityczne naszego kraju bardzo dobrze i Twoja popularnosc
          powinna byc wykorzystana w skali krajowej.
          Ja nie moge patrzec na to jak prawie pan mgr Kwasniewski ma 70% poparcie w
          spoleczenstwie,a Ty jestes od niego duzo lepsza merytorycznie.
          • maksimum NIE BADZ TAKA SKROMNA,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ PROBY 10.01.04, 20:18
            Ja mowie jak najbardziej powaznie i jestem w stanie finansowac Twoja kampanie
            wyborcza.
            • rolotomasi Re: NIE BADZ TAKi SKROMNy,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ 11.01.04, 00:52
              Jeśli masz za dużo wolnej kasy to postaw na mnie.
              Coś do wypicia też możesz postawić.
              ;)
              • maksimum Re: NIE BADZ TAKi SKROMNy,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ 11.01.04, 01:22
                rolotomasi napisał:

                > Jeśli masz za dużo wolnej kasy to postaw na mnie.
                > Coś do wypicia też możesz postawić.

                Szczerze mowiac,nie wkladam zbyt duzo serca w czytanie twoich watkow.
                Choc wypic mozemy,a i owszem,tylko czy nie uwazasz,ze przydalyby sie jakies
                kobiety dla ozdoby w towarzystwie?
                • rolotomasi Re: NIE BADZ TAKi SKROMNy,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ 11.01.04, 01:57
                  Z tym Twoim sercem to całe szczęście, że mnie nie objęło..Wystarczy mi tu jeden
                  braciszek coś do mnie czujący..
                  Kobiety są. Póki co hasają -pląsają z zakonnikiem. Trzeba wyłapać, ujarzmić i
                  osiodłać; do pracy i towarzystwa nakłonić.
                  Tylko z wypiciem będą obiektywne trudności, bo zdaje się, zza Wielkiej Wody
                  piszesz.
                  • marcepanna Re: NIE BADZ TAKi SKROMNY MAKSIU MAKSIU 11.01.04, 12:06
                    a co zal dupe sciska ze twoi kumple po SGhu rzadza tym krajem a ty mozolnie
                    grzebiesz sie na wierzch w USA?
                    gdybys zostal w kraju mialbys co Kolodko a tak...sam widzisz...

                    a to sie kasi szykuje kariera jak Celine Dion, dla ktorej kochas zastawil caly
                    dorobek skromnego zycia...
                    lepiej zainwestuj w jakas gwiazde pop bo w polityce nie przejdzie ten numer
                    raz tu u nas Indianie z Peru chcieli nam swojego na leb nasadzic ale u nas
                    liczy sie swojak a nie obcy wiec szybko go pognalismy
                    co sie tez z toba i kasia stanie jka sie na Palac Prezydencki zamachniecie




                    • rolotomasi Re: NIE BADZ TAKi SKROMNY MAKSIU MAKSIU 11.01.04, 19:39
                      Jak Maks poważnie, to i Ja powagę podtrzymuję i chętnie zastartuję.
    • colas.breugnon zazdrościcie, ptaszynie naszej zazdrościcie 11.01.04, 09:00
      A ona i tak wszystko dla Was robi, wy elektoraty.
      A ja mam dowód, że Bóg nad Nią czuwa i sprzyja
      Jej kandydaturze. A było to tak:
      Jakiś tydzień temu na wątku "Głębokie myśli Jolanty"
      lub coś podobnego ktoś zacytował jakieś wypowiedzi
      Onej, i nie dostrzegłem w nich żadnej myśli, tylko
      czytanie głośne gazet. No to zapytałem:
      "Głebokie... CO???".
      Wypowiedź ta nie narusza netykiety, więc nie była
      usunięta, ale wtedy właśnie zainterweniował Bóg,
      a co najmniej Apollo Belwederski, bo wpis zniknął
      po prostu. W obliczu tego objawienia zaprzestańcie
      może swoich bluźnierczych rozważań na temat
      Królowej naszej niepokalanej. Cześć.
      • marcepanna kozuszek z mlodych zrebiat 11.01.04, 11:20
        a w czym ma niby Jolka chodzic?
        w zgrzebnym worku?
        nie pzresadzaj Basia bo Jolka jest czym jest i wystarczy porownac jej garderobe
        z garderoba Walesowej !
        i niech tak Jolka dalej trzyma

        ps.
        Twoj Kumpel Admin blokuje mi wejscie na Twoje Forum . Moglabys mnie jakos
        poprzec i zeby sie odwalil ode mnie?
        a co z tna malpa kasia? juz pakuje walizy ? wyszla za maz ? w ogole nie
        inicjuje nowych watkow tylko gledzi na starych niemrawo
        • Gość: Marian Re:kozuszek z mlodych zrebiat czy ogon kłapouchego IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 11:31
          marcepanna napisała miedzy innymi:

          > a w czym ma niby Jolka chodzic?
          > w zgrzebnym worku?
          > nie pzresadzaj Basia bo Jolka jest czym jest i wystarczy porownac jej
          garderobe
          >
          > z garderoba Walesowej !
          > i niech tak Jolka dalej trzyma

          > Dzień dobry marcepanno!
          zostawcie jolkę na chwilkę i pogwarzmy o Robercie tez na swój sposób
          eleganckim meżczyzną.
          twoim zdaniem powinien czy nie powinien opuscic fotel szefa TVP?
          Badz łaskawa i zdradz czesć mysli na ten i przy okazji inny temat.
          Nudze sie. Mszalne wino wykończyłem dawno juz.
          :)
          • marcepanna Re:kozuszek z mlodych zrebiat czy ogon kłapoucheg 11.01.04, 11:48
            wole kozuszek
            bo ogon u kazdego faceta mniej wiecej taki sam, z tym ze Urban lubi kobiety i
            wie ze sama miloscia zyc sie nie da i ze kobieta potzrebuje oprawy czyli
            pieniedzy
            a nie ma to jak miec do czynienia z facetem ktory nie ma problemow z ocena
            rzezcywistosci
            co do Roberta, mnie on nic nie wadzi, generalnie czy on na dnie czy w Radzie
            Nadzorczej, moj status majatkowy od tego nie zalezy wiec NIE OBChODZI MNIE TO
            ZUPELNIE
            i zupelnie nie rozumiem czemu Pieknej Kasi wadzi fakt ze Robert sie bogaci
            widac ona mentalnoscia na niskim poziomie uswiadomienia spolecznego
            i takie cos Biedak Maksimum chce mi do Palacu Prezydenckiego wpychac

        • basia.basia Re: kozuszek z mlodych zrebiat 11.01.04, 11:40
          marcepanna napisała:

          > a w czym ma niby Jolka chodzic?
          > w zgrzebnym worku?

          W Superekspresie było zdjęcie Jolki wewnątrz jakiegoś krakowskiego sklepu
          z futrami oraz zdjęcie tego futra. Ciekawe co byś powiedziała o jej guście
          jakbyś je zobaczyła. Cena - 24.000 zł.

          Ona niech wkłada na siebie co jej się podoba tylko niech nie truje o swojej
          miłości do dzieci, szerokim sercu i polityce miłości, bo nie wiem co by
          powiedziały dziateczki, o które się tak troszczy, gdyby się dowiedziały jakie
          upodobania garderobiane ma ich święta mateczka.

          > nie pzresadzaj Basia bo Jolka jest czym jest i wystarczy porownac jej
          garderobe
          >
          > z garderoba Walesowej !

          Moim zdaniem Jolka Wałęsowej do pięt nie dorasta!!! Danuta Wałęsowa jest to
          prosta kobieta bez wykształcenia ale udowodniła, że się potrafi godnie
          zachować. Poza tym nigdy nie udawało, że jest kim innym niż jest.
          Osobiście nie trawię tej Kwasowej. To jest wredna baba, nadpsuta przez
          prl, która teraz udaje Matkę Teresę z Kalkuty!

          > i niech tak Jolka dalej trzyma
          >
          > ps.
          > Twoj Kumpel Admin blokuje mi wejscie na Twoje Forum .

          Marcee, ja się mu specjalnie nie dziwię:( Jest coś takiego jak netykieta,
          poczytaj sobie w wolnej chwili. Mnie samej zdarza się prosić Admina, żeby
          był bardziej uważny kiedy pojawiają się bluzgi albo chamskie posty, więc nie
          proś mnie o interwencję. I powiem Ci szczerze, że jak widzę różne takie wpisy
          osób, które mnie nic nie obchodzą to jeszcze to jakoś znoszę ale kiedy widzę
          Twoje produkcje w tym stylu, to jest mi przykro:( Dobrze o tym wiesz.


          Moglabys mnie jakos
          > poprzec i zeby sie odwalil ode mnie?
          > a co z tna malpa kasia? juz pakuje walizy ? wyszla za maz ? w ogole nie
          > inicjuje nowych watkow tylko gledzi na starych niemrawo

          Kataryna ma chwilową przerwę. Już niedługo pojawi się na dłużej.
          Jeśli się będziesz jej czepiać to nie licz na wyrozumiałość:)

          pzdr
          B.
          • marcepanna TO JA JESTEM SPOKOJNA O KATARYNE 11.01.04, 11:55

            ja Basiu wcale sie nie dziwie bo wiem ktory to sklep i mnie sie tam futro za 30
            kawalkow spodobalo, ale Maksimuma nie stac na taki bajer
            dlatego spokojana jestem o kampanie wyborcza katarynki bo taka impreza duzo
            bardziej kosztwona niz glupie futro
            czy to moja wina ze ja jej szczerze nienawidze?
            a Ty nie powinnas az tak sobie brac do serca bo ona w ogole moich postow nie
            czyta wiec nie wie co pisze a wiec ja to nie boli
            wiec tym bardziej nie powinno ciebie
            slowo daje jakies dziwne to wszystko
            pozdr
            marcee

            • basia.basia Re: TO JA JESTEM SPOKOJNA O KATARYNE 11.01.04, 12:15
              marcepanna napisała:

              >
              > ja Basiu wcale sie nie dziwie bo wiem ktory to sklep i mnie sie tam futro za
              30
              >
              > kawalkow spodobalo, ale Maksimuma nie stac na taki bajer
              > dlatego spokojana jestem o kampanie wyborcza katarynki bo taka impreza duzo
              > bardziej kosztwona niz glupie futro

              Powiedz mi Marcee czy gdybyś miała siostrę, która cienko przędzie
              (w przeciwieństwie do Ciebie), to pochwaliłabyś się jej, że to co
              nosisz na grzbiecie kosztowało 30.000?

              > czy to moja wina ze ja jej szczerze nienawidze?

              :))) Wiem, wiem. Na pewno nie jest Ci obojętna:)

              > a Ty nie powinnas az tak sobie brac do serca bo ona w ogole moich postow nie
              > czyta

              Mylisz się. Kiedy piszesz w wątkach, które ona odwiedza to czytanie Twoich
              podszczypywań jest nieuniknione.

              > wiec nie wie co pisze a wiec ja to nie boli

              Mylisz się i tutaj. W tym jesteśmy z Kataryną podobne. Niezależnie od tego
              kto pisze zawsze przykre jest spotykanie się z niechęcią. I nie pomaga
              tłumaczenie sobie tego na różne sposoby. Przestałyśmy się oszukiwać, że
              jesteśmy takie nieprzemakalne. Ale sama muszę stwierdzić, że po tych różnych
              kampaniach nienawiści, które się tutaj czasem odbywają, bardzo dobrze mi robi
              kiedy widzę, że mam obrońców. To pomaga:)

              > wiec tym bardziej nie powinno ciebie
              > slowo daje jakies dziwne to wszystko

              Dziwna to Ty jesteś:) Dajesz dowody na każdym kroku, że Ci Kataryna
              wadzi i to jeszcze jak!:) Ciekawa jestem czy masz w swoim otoczeniu
              kogoś, kogo nie znosisz i czy też nie pozwalasz tej osobie o tym zapomnieć?

              > pozdr
              > marcee
              >

              pzdr
              B.
              • _lafirynda wplyw futra na wrazliwosc ludzka 11.01.04, 13:43
                czyli twierdzisz Basia ze ktos kto nosi futro za 24 kawalki musi byc moralnie
                podejrzany? i ze jego intencje nie sa czyste?
                po pierwsze to jest tak: ja osobiscie nie nosze fytra za 30 kawalkow ale
                chcialabym
                nic w tym wstydliwego
                obecnie nosze plaszcz welniany

                po drugie: CO ZLEGO JEST W BOGACTWIE?
                gdyby mnie bylo stac na futro z karakulow to takie nosilabym bez obciachu

                z osobistej autopsji wyglada to tak: ludzka wrazliwosc nie ma zwiazku z iloscia
                posiadanych pieniedzy a instrumenty podatkowe pownny byc takie aby chojnosc
                oplacala sie bogatym, bo co komu z dobrego serca i chojnosci biednego?
                no sorry: ten segment juz jest zajety przez Jurka Owsiaka ktorego lubie i zaraz
                ide go wspomoc, tylko to niezwykle waski segment i wiecej niz jedna osoba nie
                wycisnie forsy z rzeszy biedakow

                po trzecie; dlaczego ktos kto nosi na grzbiecie skorki z mlodych zrebiat (wow
                ale to musi byc delikatniutkie w dotyku, ciekawe czy to z plodow zrebiat czy z
                narodzonych osobnikow?) ma miec nieszczere intencje????
                czy kobieta luksusowa (a taka byal zawsze Jolka) nie moze kierowac sie
                szczerymi intencjami?

                znam osobiscie kobiete, wlascicielke ekskluzywnego pensjonatu w Krakowie ktora
                wspomaga finansowo fundacje dzieci chorych na astme (jej syn jest na to chory)
                i ubiera sie tak mniej wiecej jak Jolka, wlazcnie z bizuteria
                dlazcego mialabym podejzrewac ja o makiwelizm? bo nie jest Prezydentowa?

                po czwarte: ludzie na publicznych stanowiskach maja wieksze mozliwosci poprzez
                fakt iz nie sa anonimowi, to co w tym zlego ze w madry sposob kozrystaja z tego?
                przeciez glupota byloby gdybym ja zalozyla funadacje , nieprawdaz?

                ja nie mialabym zadnych oporow aby zrobic sobie darmowe badanie mammograficzne
                w ambulansie fundacji Jolki kursujacym po wertepach bieszczadzkich, tyle ze w
                Krakowku taki nie kursuje wiec musze placic alby denerwowac sie za darmo w
                Klinice Onkologicznej na garncarskiej

                co w tym zlego? albo glupiego?

                Jolka bylaby glupia gdyby sie wziela jak Ochojska do pomagania topielcom czy
                innym nieszczesnikom zagranicznym
                Jolka pomaga NAM czyli SWOIM wiec za co ja nienawidzicie z Kataryna?

                a placa za to polscy bogacze wiec ja juz zupelnie nie rozumiem o co biega,
                przeciez nie ukradla tych pieniedzy tylko je legalnie otrzymala na cele
                statutowe fundacji

                czy to futro bylo z kasy fundacji? nie, wiec wszystko gra
                i ja wole patzrec na Jolke w futrze za 24 kawalki ze skorek nienarodznych
                zrebiat niz na wyciagniety bialy stanik Walesowej kiedy sie opalala nad
                rzezcka, blllleeeeeeeeeeeeeeeeeee


                pozdr serdecznie
                marcee



                ps. nie sadzisz ze Maksek usiluje zarobic szmal na swojej milosci do KAsi kiedy
                ja pcha na Prezydenta? mysle ze to dwulicowe , prawda?
                • basia.basia Re: wplyw futra na wrazliwosc ludzka 11.01.04, 14:24
                  _lafirynda napisała:

                  > czyli twierdzisz Basia ze ktos kto nosi futro za 24 kawalki musi byc
                  moralnie
                  > podejrzany? i ze jego intencje nie sa czyste?

                  Niczego takiego nie twierdzę. To jest nadinterpretacja.
                  Chodziło mi o to, że są gusta i guściki a moim zdaniem
                  nie jest w dobrym guście obnoszenie się z bogactwem.
                  To jest uwaga ogólna ale ten wątek jest poświęcony
                  Kwaśniewskiej, która ma duże braki w wychowaniu, moim
                  zdaniem. I na dodatek jest okropnie zakłamana. Nie znoszę
                  tej baby podobnie jak większość tych, którzy się w tym
                  wątku wpisali. My nie chcemy by Jolka była następnym
                  prezydentem RP. Mamy w kraju wiele osób, które się na ten
                  urząd nadają. Moim kandydatem jest prof. Zoll ale jeśli
                  to miałby być Tusk to też będę zadowolona, chociaż mniej.

                  > po pierwsze to jest tak: ja osobiscie nie nosze fytra za 30 kawalkow ale
                  > chcialabym
                  > nic w tym wstydliwego
                  > obecnie nosze plaszcz welniany

                  Nie wyobrażam sobie siebie w futrze z norek np.
                  ale z pewnością znalazłoby się coś, co bym mogła
                  nosić:) Ale jest prawdą, że źle bym się czuła
                  z 30.000 na grzbiecie:)

                  >
                  > po drugie: CO ZLEGO JEST W BOGACTWIE?

                  Nic, rzecz jasna. Chyba, że bogactwo to pochodzi
                  z przestępstwa czy nieuczciwego prowadzenia interesów.

                  > gdyby mnie bylo stac na futro z karakulow to takie nosilabym bez obciachu
                  >
                  > z osobistej autopsji wyglada to tak: ludzka wrazliwosc nie ma zwiazku z
                  iloscia posiadanych pieniedzy

                  Różnie to bywa Marcee. Tzw. nowe pieniądze bywają poważnym
                  obciążeniem charakterologicznym:)

                  a instrumenty podatkowe pownny byc takie aby chojnosc
                  > oplacala sie bogatym, bo co komu z dobrego serca i chojnosci biednego?

                  Nie słyszałaś o "wdowim groszu"?
                  Ale generalnie to masz rację.

                  > no sorry: ten segment juz jest zajety przez Jurka Owsiaka ktorego lubie i
                  zaraz
                  >
                  > ide go wspomoc, tylko to niezwykle waski segment i wiecej niz jedna osoba
                  nie
                  > wycisnie forsy z rzeszy biedakow
                  >
                  > po trzecie;

                  >dlaczego ktos kto nosi na grzbiecie skorki z mlodych zrebiat (wow
                  > ale to musi byc delikatniutkie w dotyku, ciekawe czy to z plodow zrebiat czy
                  z
                  > narodzonych osobnikow?) ma miec nieszczere intencje????

                  Wzdrygnęłam się jak zobaczyłam to futro. Dla mnie to jest
                  objaw barbarzyństwa. A futro wyglądało jak koronka,
                  bo rzeczywiście bardzo cienkie i z wyciętymi wzorkami.

                  > czy kobieta luksusowa (a taka byal zawsze Jolka) nie moze kierowac sie
                  > szczerymi intencjami?

                  W przeciwieństwie do Ciebie nie spostrzegam u Kwaśniewskiej
                  szczerych intencji a przyglądam się jej uważnie.
                  Kobieta luksusowa:) Czyżbyś Marcee chciała taką być?
                  Armani, Gucci, Chanel itp. - wszystko najlepszego gatunku
                  i to markowe? To by cię kręciło? Co jeszcze znamionuje
                  kobietę luksusową? Strasznie jestem ciekawa:)

                  >
                  > znam osobiscie kobiete, wlascicielke ekskluzywnego pensjonatu w Krakowie
                  ktora
                  > wspomaga finansowo fundacje dzieci chorych na astme (jej syn jest na to
                  chory)
                  > i ubiera sie tak mniej wiecej jak Jolka, wlazcnie z bizuteria
                  > dlazcego mialabym podejzrewac ja o makiwelizm? bo nie jest Prezydentowa?

                  Twoja znajoma z pewnoćią jest w porządku ale my tutaj
                  nie zajmujemy się nią tylki Jolką:)

                  >
                  > po czwarte: ludzie na publicznych stanowiskach maja wieksze mozliwosci
                  poprzez
                  > fakt iz nie sa anonimowi, to co w tym zlego ze w madry sposob kozrystaja z
                  tego
                  > ?

                  Nic złego. Ale co do Jolki to nie mam przekonania czy mądrze
                  i czy całkiem bezinteresownie i czy ona jest szczera.

                  > przeciez glupota byloby gdybym ja zalozyla funadacje , nieprawdaz?

                  Dlaczego? Gdybyś miała dobry pomysł i potrafiła przekonać
                  innych to czemu nie?

                  >
                  > ja nie mialabym zadnych oporow aby zrobic sobie darmowe badanie
                  mammograficzne
                  > w ambulansie fundacji Jolki kursujacym po wertepach bieszczadzkich, tyle ze
                  w
                  > Krakowku taki nie kursuje wiec musze placic alby denerwowac sie za darmo w
                  > Klinice Onkologicznej na garncarskiej
                  >
                  > co w tym zlego? albo glupiego?

                  Wspaniale wprost. Tyko czemu Jolka, jeśli jej tak zależy na zdrowiu
                  poddanych nie wyiła Olkowi z głowy podpisywania tej durnowatej ustawy
                  o NFZ?

                  >
                  > Jolka bylaby glupia gdyby sie wziela jak Ochojska do pomagania topielcom czy
                  > innym nieszczesnikom zagranicznym
                  > Jolka pomaga NAM czyli SWOIM wiec za co ja nienawidzicie z Kataryna?

                  Przeczytaj sobie uważnie wpisy w tym wątku to się pośmiejesz a może
                  i zrozumiesz co mamy jej do zarzucenia.
                  >
                  > a placa za to polscy bogacze wiec ja juz zupelnie nie rozumiem o co biega,
                  > przeciez nie ukradla tych pieniedzy tylko je legalnie otrzymala na cele
                  > statutowe fundacji

                  Fajnie, tylko pierwsze pieniądze dostała od Gołoty za co
                  prezydent odwdzięczył się żelaznym listem:)

                  >
                  > czy to futro bylo z kasy fundacji? nie, wiec wszystko gra
                  > i ja wole patzrec na Jolke w futrze za 24 kawalki ze skorek nienarodznych
                  > zrebiat niz na wyciagniety bialy stanik Walesowej kiedy sie opalala nad
                  > rzezcka, blllleeeeeeeeeeeeeeeeeee

                  Predylekcja do bycia i oglądania kobiet luksusowych:)

                  >
                  >
                  > pozdr serdecznie
                  > marcee
                  >
                  >
                  >
                  > ps. nie sadzisz ze Maksek usiluje zarobic szmal na swojej milosci do KAsi
                  kiedy
                  >
                  > ja pcha na Prezydenta? mysle ze to dwulicowe , prawda?

                  Maciek adoruje Katarynę na wszystkie możliwe sposoby
                  i jest w tym szczery. I tyle.

                  Pozdrawiam

                  B.
                  • maksimum Re: wplyw futra na wrazliwosc ludzka 11.01.04, 15:22
                    basia.basia napisała:

                    > > ps. nie sadzisz ze Maksek usiluje zarobic szmal na swojej milosci do KAsi
                    > kiedy ja pcha na Prezydenta? mysle ze to dwulicowe , prawda?
                    >
                    > Maciek adoruje Katarynę na wszystkie możliwe sposoby
                    > i jest w tym szczery. I tyle.

                    Ja sobie tak mysle,ze nie ma co zazdroscic Amerykanom,ze im sie dobrze
                    powodzi,tylko trzeba sie spakowac pojechac do Ameryki i samemu sprobowac.
                    To samo z Jolanta Kwasniewska i prezydentura.
                    Jest popularna,tak jak jej maz,mimo ze nie prezentuja soba wyzyn
                    spolecznych,czemu wiec samemu nie sprobowac skoro jest sie popularnym.
                    Fachowcy nie sprawdzaja sie w wolnych wyborach i dlatego ani Milton Friedman
                    ani Balcerowicz nie maja szans,bo wybory,to nic innego jak konkurs popularnosci
                    i Jolancie moze zagrozic osoba,ktora jest mlodsza i lepiej ulozona od niej.

                    • colas.breugnon ręce precz od Jolanty i języki też 11.01.04, 15:52
                      wy elektoraty
                    • Gość: marcee maksimum to zwykly glupek internetowy !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 16:54
                      najpierw Maksio maksio niesmialo postekiwal z ugrzecznieniem
                      potem szalal z urojonia na tle kataryny
                      teraz zaczal lezec pzred gowniara krowim plackiem i lizac jej dupe na wszelkie
                      mozliwe sposoby
                      a na dodatek ZAWSZE pisze nie na temat
                      teraz nawet dokladnie nie pzreczytal tylko wyrwal sie z ta swoja odwieczna
                      glupocizna pt zazdroszczenie bogactwa Amerykanom
                      wielu Polakow moze sobie kupic MAksimuma dobytek 10x bez trudu, smieszne
                      dlazcego ten facet mnie wciaz irytuje?????
                      • Gość: marcee list zelazny dla Goloty-do Basi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 17:01
                        No i co z tego?
                        Endrju nie wraca bo Kibole tu zcekala zeby mu lomot spuscic tegi za te walke z
                        tym CZarnuc.em z USA i to ta okolicznosc jest decydujaca a nie jakas bojka w
                        knajpie i tyle
                        zadnego ten list zelazny znaczenia nie mial a poza tym Prezydent ma prawo alski
                        wiec skozrystal z tego, ma do tego prawo
                        w zamian za to skozrystali z tego biedacy poprzez fundacje Jolanty
                        w sumie logiczne i jak najbardziej zgodne z teoria finansow publicznyc.
          • Gość: Henryk Re: kozuszek z mlodych zrebiat IP: 82.160.16.* 11.01.04, 16:41
            *Moim zdaniem Jolka Wałęsowej do pięt nie dorasta!!! Danuta Wałęsowa jest to
            prosta kobieta bez wykształcenia ale udowodniła, że się potrafi godnie
            zachować. Poza tym nigdy nie udawało, że jest kim innym niż jest.
            Osobiście nie trawię tej Kwasowej. To jest wredna baba, nadpsuta przez
            prl, która teraz udaje Matkę Teresę z Kalkuty!*
            To zdanie jednoznacznie tłumaczy Pani (basia.basia) stosunek do P. Kwaśniewskiej.
            Czy nie jest to zwykła kobieca zazdrość?.
            • homosovieticus Re: kozuszek z mlodych zrebiat 11.01.04, 16:44
              zgadzam się z opinią BB a jezdem chłopem hrabio henryku od 680 lat i mam na to
              papiery!
              • rolotomasi HomoCośTammie =księże Marianie parafianie ?! 11.01.04, 20:18
                GazWyb 08-01-2004 19:42) »
                Syn i wnuk zamordowali gdyńskiego taksówkarza
                Syn, wnuk i ich znajomy zamordowali gdyńskiego taksówkarza, którego ciało
                znaleziono w sylwestra w Chwarznie - twierdzi policja. Ofierze zabrali 300
                złotych, kupili piwo i pojechali na działkę oblać Nowy Rok »
    • homosovieticus Re: Niemenowi pożyczcie zdrowia chory jest cieżko 11.01.04, 20:37
      To Artysta,
      teraz rzadkosc.
      Niech wyzdrowieje!!
      • colas.breugnon daj spokój 12.01.04, 07:53
        cały zeszły rok pomagałem w walce z rakiem bliskiej osobie,
        tego się nie leczy, przynajmniej nie ten rodzaj raka,
        mówienie o wyzdrowieniu jest obłudne albo naiwne,
        choć zapewne cuda się zdarzają, szkoda że nie mnie.
        Ostatnie stadium jest okrutne, samo kopanie leżącego,
        Życzę Niemenowi wszystkiego, co najlepsze; ale chyba
        znaczy to dzisiaj raczej dobrą śmierć bez upokorzeń i cierpień
        niż wyzdrowienie. Szkoda.
        • homosovieticus Re: liczyc na cud w sytuacjach ostatecznych 12.01.04, 09:58
          colas.breugnon napisał:

          > cały zeszły rok pomagałem w walce z rakiem bliskiej osobie,
          > tego się nie leczy, przynajmniej nie ten rodzaj raka,
          > mówienie o wyzdrowieniu jest obłudne albo naiwne,
          > choć zapewne cuda się zdarzają, szkoda że nie mnie.
          > Ostatnie stadium jest okrutne, samo kopanie leżącego,
          > Życzę Niemenowi wszystkiego, co najlepsze; ale chyba
          > znaczy to dzisiaj raczej dobrą śmierć bez upokorzeń i cierpień
          > niż wyzdrowienie. Szkoda.

          Liczenie na cud w sytuacjach ostatecznych nawet "homosovieticusowi" wstydu nie
          przynosi
          przeciwnie swiadczy że homosapiens nie został do konca stłamszony.
          • colas.breugnon masz rację 12.01.04, 12:28
            módl się, jak umiesz
            • Gość: Marian Re: masz rację i TY IP: *.gdynia.mm.pl 12.01.04, 12:38
              colas.breugnon napisał:

              > módl się, jak umiesz


              Ty też umiesz.
              Każdy umie, bo modlitwą jest też zwrócenie mysli do Boga w jakiejś intencji.
    • goniacy.pielegniarz Kwaśniewski kontra Kwaśniewska: 55 do 45 13.01.04, 09:33
      Aleksander Kwaśniewski otrzymał 55%, a jego żona Jolanta - 45% głosów poparcia
      w sondażu przeprowadzonym przez "Fakt", w którym dziennik zapytał, kto byłby
      lepszym prezydentem Polski.

      Wyniki sondażu pokazują, że Jolanta Kwaśniewska pod względem politycznej
      popularności dogania męża. Niektórzy członkowie SLD uważają jednak, że wyniki
      mogą się znacznie pogorszyć, gdy prezydentowa będzie musiała pokazać swój
      program wyborczy i zacząć go bronić - pisze "F".

      Rozmówcy gazety podkreślają, że na wynik sondażu wpływa wiedza, iż Aleksander
      Kwaśniewski nie może ubiegać się o trzecią kadencję. "Gdyby mógł startować w
      kolejnych wyborach, miałby w tym sondażu 90% wskazań. Ponieważ konstytucja na
      to nie pozwala, widać, że ludzie szukają kogoś najbardziej podobnego do
      obecnego prezydenta" - powiedziała Izabella Sierakowska.

      Zdaniem Tomasza Nałęcza, "naprawdę pasjonujący pojedynek rozegrałby się
      wówczas, gdyby prezydent mógł jeszcze kandydować". Piotr Gadzinowski uważa,
      że "większy sukces w sondażu odniosła Jolanta Kwaśniewska, bo kobietom w Polsce
      nadal jest trudniej się wybić". Krzysztof Janik podkreśla zaś potrzebę u
      ludzi "nowych twarzy". Pani prezydentowa może być taką nową twarzą, ale "musi
      jeszcze trochę nad sobą popracować" - ocenia dla "Faktu" szef MSWiA. (PAP)
      • capri_corn Re: Kwasniewska nowa twarza? 13.01.04, 09:51
        To ciekawe...
        • basia.basia Dynastia 16.01.04, 10:34
          za rmf

          Polska dynastia (Kwaśniewskich?) u władzy
          Piątek, 16 stycznia 2004
          "Szereg władców dziedzicznych z jednego rodu", "Szereg osobistości ze świata
          polityki, biznesu, należących do tej samej rodziny” – jednym słowem dynastia.
          Zwykle kojarzona z królewskim rodami choć i w Polsce możemy mieć swoją
          dynastię - dynastię u władzy.

          Jolanta Kwaśniewska, choć oficjalnie tego jeszcze nie zadeklarowała, ma
          najwyraźniej ochotę zająć fotel męża. Aleksander Kwaśniewski w przyszłym roku
          kończy urzędowanie w Pałacu Prezydenckim, ale wcale nie musi się z niego
          wyprowadzić, bo może zostać mężem pani prezydent.

          Złośliwi mówią o niej „wydmuszka”, „bezwolna lalka”, „Barbie”. Pierwsza Dama,
          Mąż Stanu – mówią inni. Jolantę Kwaśniewską wylansowały kolorowe pisma dla
          kobiet. Już kilka lat temu para prezydencka cyklicznie gościła na
          stronach „Twojego Stylu”, pisma kierowanego wtedy przez Krystynę Kaszubę,
          która podobno ma się zająć wizerunkiem PR-owskim Kwaśniewskiej.

          Potem dołączyły inne ”babskie” pisma – Jolanta wśród dzieci, Jolanta w
          szpitalu, albo w objęciach męża-prezydenta. Ze zdjęć aż ciekło słodyczą. Na
          całość poszła ostatnio „Gala”, porównując ją do Hillary Clinton – „Teraz one
          mają głos, stoją przed wielką szansą. Czy się odważą?” – czytamy w gazecie.
          Pani Jolanta nie mówi „nie”, nie mówi „tak”, ale przyznaje że do kandydowania
          namawiają ja zakonnice i księża.

          Kto za nią stoi? Na pewno dwór, czyli setka osób żyjących z nieformalnych
          kontaktów z pałacem prezydenckim a także spore lobby polityczno-biznesowe. Dla
          wielu polityków z SLD jest kołem ratunkowym dla upadającego Sojuszu, a dla
          wielu biznesmenów - obecnych przyjaciół męża – szansą na utrzymanie obecnych
          kontaktów z polityką, z których przecież powstały niezłe fortuny.

          07:00

          • capri_corn Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:33
            Nic o niej nie slychac ostatnio.
            Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce.
            • kataryna.kataryna Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:47
              capri_corn napisał:

              > Nic o niej nie slychac ostatnio.
              > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce.



              Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby, suczki
              pani Joli. Serio.
              • capri_corn Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:51

                kataryna.kataryna napisała:

                > capri_corn napisał:
                >
                > > Nic o niej nie slychac ostatnio.
                > > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce.
                >
                >
                >
                > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby,
                suczki
                > pani Joli. Serio.

                A jednak! Wiedzialem, ze jakas bardzo wazna informacja moze mi umknac!
                A gdzie to dzielo bedzie mozna ogladac?
                • kataryna.kataryna Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:57
                  capri_corn napisał:

                  >
                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > capri_corn napisał:
                  > >
                  > > > Nic o niej nie slychac ostatnio.
                  > > > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce.
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby,
                  > suczki
                  > > pani Joli. Serio.
                  >
                  > A jednak! Wiedzialem, ze jakas bardzo wazna informacja moze mi umknac!
                  > A gdzie to dzielo bedzie mozna ogladac?



                  Jeszcze nigdzie ale jak skończy na pewno będzie duży fotoreportaż w Vivie i
                  innych czasopismach gdzie pani prezydentowa zwykła prezentowac swoje poglądy na
                  politykę i gospodarkę. TVP też na pewno o tym wspomni.
                  • capri_corn Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 17:02

                    kataryna.kataryna napisała:

                    > capri_corn napisał:
                    >
                    > >
                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > > > capri_corn napisał:
                    > > >
                    > > > > Nic o niej nie slychac ostatnio.
                    > > > > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce.
                    > > >
                    > > >
                    > > >
                    > > > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Sab
                    > y,
                    > > suczki
                    > > > pani Joli. Serio.
                    > >
                    > > A jednak! Wiedzialem, ze jakas bardzo wazna informacja moze mi umknac!
                    > > A gdzie to dzielo bedzie mozna ogladac?
                    >
                    >
                    >
                    > Jeszcze nigdzie ale jak skończy na pewno będzie duży fotoreportaż w Vivie i
                    > innych czasopismach gdzie pani prezydentowa zwykła prezentowac swoje poglądy
                    na
                    >
                    > politykę i gospodarkę. TVP też na pewno o tym wspomni.


                    No tak na polityke i gospodarke, jak zwykle zreszta:)
              • basia.basia Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:55
                kataryna.kataryna napisała:

                > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby,
                suczki
                > pani Joli. Serio.

                Cześć Kataryna:)
                Ja też o tym gdzieś czytałam ale nie wiem gdzie.
                Koniecznie trzeba to tu wstawić, bo najlepsza w tym "newsie"
                jest informacja, że Jolka zamierzała SAMA namalować portret
                a Dwurnik na wieść o tym pośpieszył z ofertą.

                Nie dość, że święta to jeszcze malarka;) To coś jak błogosławiony
                brat Albert (Chmielowski). A może ona jeszcze gra na fujarce?
                • capri_corn Jolka jako Janko Muzykant??? 20.01.04, 17:04
                  To trzeba rozwazyc:)
                • kataryna.kataryna Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 17:14
                  basia.basia napisała:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby,
                  > suczki
                  > > pani Joli. Serio.
                  >
                  > Cześć Kataryna:)



                  Cześć :)


                  > Ja też o tym gdzieś czytałam ale nie wiem gdzie.


                  Ja powzięłam tę formalną wiadomość z Wprost.


                  > Koniecznie trzeba to tu wstawić, bo najlepsza w tym "newsie"
                  > jest informacja, że Jolka zamierzała SAMA namalować portret
                  > a Dwurnik na wieść o tym pośpieszył z ofertą.


                  Dwurnik niech uważa bo jak na jego portrecie suczka będzie ładniejsza niż jej
                  pani na dziele Olbińskiego, będzie trochę głupio.


                  > Nie dość, że święta to jeszcze malarka;) To coś jak błogosławiony
                  > brat Albert (Chmielowski). A może ona jeszcze gra na fujarce?


                  Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra.
                  • basia.basia Pierwszy pies RP 20.01.04, 17:37
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra.

                    Mi na nerwach:)


                    Portret Pierwszego Psa RP
                    Tygodnik "Wprost", Nr 1104 (25 stycznia 2004)

                    Nie chcę, by Jolanta Kwaśniewska sama namalowała swojego psa Sabę, więc zrobię
                    to za nią - mówi znany malarz Edward Dwurnik. Okazją do namalowania portretu
                    Saby jest akcja promocyjna firmy wystawiającej karty rabatowe. Na kartach tej
                    firmy mają się znaleźć portrety psów znanych polskich osobistości. Na wieść o
                    tym, że organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama
                    stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak
                    ważnej osoby tak błahą sprawą. Artysta przekaże wszelkie prawa i dochody z
                    tego tytułu fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Dwurnik namaluje Sabę na podstawie
                    fotografii, która pojawi się w najbliższym wydaniu pisma "Mój Pies".
                    • kataryna.kataryna Re: Pierwszy pies RP 20.01.04, 17:43
                      basia.basia napisała:

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra.
                      >
                      > Mi na nerwach:)
                      >
                      >
                      > Portret Pierwszego Psa RP
                      > Tygodnik "Wprost", Nr 1104 (25 stycznia 2004)
                      >
                      > Nie chcę, by Jolanta Kwaśniewska sama namalowała swojego psa Sabę, więc
                      zrobię
                      > to za nią - mówi znany malarz Edward Dwurnik. Okazją do namalowania portretu
                      > Saby jest akcja promocyjna firmy wystawiającej karty rabatowe. Na kartach tej
                      > firmy mają się znaleźć portrety psów znanych polskich osobistości. Na wieść o
                      > tym, że organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama
                      > stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak
                      > ważnej osoby tak błahą sprawą. Artysta przekaże wszelkie prawa i dochody z
                      > tego tytułu fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Dwurnik namaluje Sabę na
                      podstawie
                      > fotografii, która pojawi się w najbliższym wydaniu pisma "Mój Pies".



                      Tak na marginesie, nie jestem pewna czy żona prezydenta powinna brać udział w
                      kampanii promocyjnej jakiejkolwiek firmy. Zwłaszcza, że jeszcze nie
                      przebrzmiało oburzenie po tym jak jej małżonek reklamował kurtkę w trakcie
                      zawodów w Zakopanem.
                    • Gość: z psia mać IP: *.biaman.pl 20.01.04, 23:03
                    • capri_corn Re: Pierwszy pies RP 21.01.04, 10:34
                      To powazna sprawa. Wydaje mi sie ze Dwurnik powinien udac sie osobiscie do
                      palacu a nie korzystac z fotografii.
                      Ps. A w ktorym numerze "Mojego Psa" bo brakuje mi jeszcze do kolekcji?:)
                      • rolotomasi Martwa matura i I-szy pies III-ej RPwg Dwurnik 21.01.04, 23:12
                        Co ten Dwurnik kombinuje ? Czy Artysta ma skłonność do Jolki, czy do suki o
                        wdźwięcznym imieniu Saba ? i czy wystąpią doznania plasyczne czy przeciwnie ?

                        "organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama
                        stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak
                        ważnej osoby tak błahą sprawą. " 'Wprost', za BB.
    • marcepanna ciekawe jaka psina pasuje do Katarynki 22.01.04, 09:20
      • marcepanna Re: ciekawe jaka psina pasuje do Katarynki 22.01.04, 09:22
        jak wiadomo Bratek-Kwiatek ma pinczerka
        to ja stawiam ze KAsia moze miec charcice
        • rolotomasi ciekawe jaka wiadomość o Jolce>>Z ostatniej chwili 22.01.04, 19:15
          dochodzą sygnały że Pierwsza Polka Jolka,czuje się niedowartościowana przez brak
          wiadmości na jej temat w Lokalnym Radio Z ostatniej chwili,a taka Wanna Daniek>>

          >Z ostatniej chwili>>
          Ulubienica forumowiczów Gazetty, Waliuta Daniek zostanie dodatkowo wykorzystana
          przez męską część Zespołu Podniesionego Ryzyka LSD, tym razem do pełnienia roli
          cienia Józefa 'Jajo'Oleksego. Jej obecne zajęcie,to jest,kontrola prawidłowości
          przebiegu sinusoidalnego przepływu fal radiowo-telewizyjnych w pod przestrzeni
          ultra realnej, czule piastowane przez Aliutę właśnie, nie zaspokaja w pełni,
          silnie rozbudzonych potrzeb tej dorodnej i w kwiecie wieku kobiety z uwagi na
          niedość reprezentatywną próbkę męszczyzn Organu Krajowego.Aby zaspokoić rosnące
          potrzeby Matronny dokonano znaczących zmian w ZPR LSD, wystawiając zbliżonego
          gabarytami a znanego z pracowitości i uległości Józefa O.
          Dotychczasowy cień rzeczonego Jajo, wytarł mu się w trakcie licznych zmian
          gabinetowych i/lub zagubił się w trakcie częstych podróży do Brukseli. *)
          Waniuta Daniek, favorita niejakiego Bratka z forumKraj Gazetty, kobieta o
          obszernych wdziękachi i wielu imionach, skarżyła się od jakiegoś czasu na
          niepełne wykorzystanie jej możliwości przez towarzyszących.
          Jednocześnie demontuje się doniesienia, jakoby legendarny ciąg Dajuty do pracy
          wśród panów, datował się od niezapomnianego obiadu na poligonie w Drawsku z
          udziałem ówczesnego ministra obrony admirała Kołodziejczyka i doborowego pułku
          Wojska Polskiego.
          Podało Lokalne Radio Rozłogi w wiadomościach środkowotygodniowych .
    • iza.bella.iza Wrona orła nie pokona, a na Jolkę Lis wystraczy 26.01.04, 02:14
      Podobno Tomasz Lis ma szansę na rywalizację ze świętą Jolą.


      Lis na Jolę

      Proszę pana, pewna kwoka
      Traktowała świat z wysoka
      I mówiła z przekonaniem:
      "Z Majestatem obcowanie
      Daje takie namaszczenie,
      Że me nowe zamierzenie –
      Prezydentem być w tym kraju –
      Spełni się jak Unia w maju.”
      Dała wywiad więc Janinie
      By przedstawić jej swą linię
      Politycznych nowych planów:
      „Proszę pań i proszę panów -
      Witam wszystkich – jestem Jola,
      Nad mą głową aureola
      Świeci blaskiem szczerozłotym.
      Każdy niech się dowie o tym!
      Serce me jak Himalaje
      Kochać ludzi nie przestaje.
      Dbam o dzieci w sierocińcach,
      Zbieram datki na gościńcach.
      I jak Maria Antonina
      Ja ludowi przypominam,
      Że gdy chleba mu brakuje,
      To niech ciastek popróbuje”
      Politycy się zaśmiali,
      Kiedy wywiad przeczytali.
      Lecz sondaże pokazują –
      Ludzie w Jolce się lubują!
      Co tu robić? Kogo szukać,
      Kto by mógł Jolkę wykukać?
      Dwa miesiące się miotali,
      Wreszcie mają – wyszukali
      Chłopca o niebieskich oczach,
      W którym się pół Polski kocha.
      Z telewizji jest on znany
      I z „Faktami” obeznany.
      Jolkę w szranki ten wyzywa
      Co się Tomasz Lis nazywa –
      Czy ta kwoka, proszę pana,
      Lisem będzie pokonana?
      • capri_corn Dobre:) 26.01.04, 13:41
        Gratulacje!
        • basia.basia Dobre:) 28.01.04, 18:27
          capri_corn napisał:

          > Gratulacje!

          Moje też:)))

          Widzę, że czuwasz Iza:)))

          Po ostatniej historii z Kandydaturą Lisa to ten wątek okaże
          się być historią płonnych nadziei i upadku jolkowego majestatu.

          Pozdrawiam
          B.
          • iza.bella.iza Re: Dobre:) 28.01.04, 19:32
            basia.basia napisała:

            > Po ostatniej historii z Kandydaturą Lisa to ten wątek okaże
            > się być historią płonnych nadziei i upadku jolkowego majestatu.

            Powinnaś się cieszyć - nasza praca nie poszła na marne. Przecież ten wątek jest
            antyjolkowy.

            > Pozdrawiam
            > B.

            Też pozdrawiam
            I.
    • basia.basia Stara fasada, nowe twarze 28.01.04, 18:55
      z dzisiejszej rzepy (28.01.04) - fragment
      artykułu Zdzisława Krasnodębskiego:

      Żart na poważnie

      Co można bowiem sądzić o państwie, w którym Jolanta Kwaśniewska uchodzi za
      poważnego kandydata na najwyższy urząd? Kiedy pierwszy raz pojawiła się ta
      wiadomość, byłem przekonany, że to żart i że zostanie przyjęty z rozbawieniem,
      powściąganym tylko szacunkiem dla tego urzędu. W kraju, który rzeczywiście
      traktowałby poważnie własne ambicje, by stać się cywilizowanym, europejskim i
      rzeczywiście demokratycznym, by odgrywać rolę przywódczą w swym regionie i nie
      stać się posłusznym klientem Niemiec i Francji, tak by się stało.

      Nie zdziwiłbym się, gdyby idea, że po urzędującym prezydencie objąć urząd ma
      jego małżonka, pojawiła się w Rosji prezydentów Jelcyna i Putina albo na
      Białorusi, którą przecież tak bardzo nie chcieliśmy się stać. Ale w Polsce?
      Niestety, okazało się, że traktuje się to serio. Jeden z najwybitniejszych
      polskich publicystów i strategów politycznych pospiesznie ogłosił w "Gazecie
      Wyborczej", że przyszłość polskiej polityki należy do kobiet, i
      wezwał "mieszkanki Wenus" do zstąpienia na ziemię. Ale to nie tylko mieszkanki
      Wenus, jak Aleksandra Jakubowska, nisko "zstępują", lecz ci, co propagują
      kandydaturę Jolanty Kwaśniewskiej.

      W całej wrzawie nie zabrakło oczywiście amerykańskich analogii. Jolanta
      Kwaśniewska ma być polską Clintonową. Znowu nie ma to wiele wspólnego z
      rzeczywistością. Hilary Clinton jest wybitnym prawnikiem, podobno o wiele
      wybitniejszym niż jej mąż, a w czasie jego prezydentury, szczególnie w
      pierwszym okresie, odgrywała istotną rolę polityczną, choć bez sukcesu. Teraz
      została senatorem, i to ewentualnie może otworzyć jej drogę ku innym urzędom.
      Hilary Clinton nie byłaby prezydentem malowanym, za którym skrywałby się jakiś
      prawdziwy niewidzialny prezydent, indywidualny lub zbiorowy. Nikomu nie należy
      jednak odmawiać szansy. Prezydentowa Kwaśniewska może oczywiście pójść śladem
      prezydentowej Clintonowej - wszak Senatu RP na szczęście nie zlikwidowano,
      wbrew wyborczym obietnicom SLD. Być może okaże się wielkim talentem
      politycznym. Wtedy poważnie zastanowimy się nad jej kandydaturą na urząd
      prezydenta RP.

      • Gość: MACIEJ POMYLKA CO DO HILLARY ! IP: *.ny325.east.verizon.net 28.01.04, 19:15
        Onaz wielkim trudem wygrala wybory do Senatu i to tylko dzieki nieudolnosci
        parti republikanskiej w tych wlasnie wyborach.
        Poza tym Hillary nie startuje w obecnych wyborach prezydenckich,bo jej
        czasy,tak jak i Billa juz dawno minely.
        Kandyduja duzo lepsi teraz.
        • basia.basia Re: POMYLKA CO DO HILLARY ! 28.01.04, 19:24
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Onaz wielkim trudem wygrala wybory do Senatu i to tylko dzieki nieudolnosci
          > parti republikanskiej w tych wlasnie wyborach.
          > Poza tym Hillary nie startuje w obecnych wyborach prezydenckich,bo jej
          > czasy,tak jak i Billa juz dawno minely.
          > Kandyduja duzo lepsi teraz.

          Ja Cię rozumiem Maciek ale Jolka i tak
          do pięt Hillary nie dorasta:)
          • maksimum Re: POMYLKA CO DO HILLARY ! 28.01.04, 19:36
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Onaz wielkim trudem wygrala wybory do Senatu i to tylko dzieki nieudolnosc
            > i
            > > parti republikanskiej w tych wlasnie wyborach.
            > > Poza tym Hillary nie startuje w obecnych wyborach prezydenckich,bo jej
            > > czasy,tak jak i Billa juz dawno minely.
            > > Kandyduja duzo lepsi teraz.
            >
            > Ja Cię rozumiem Maciek ale Jolka i tak
            > do pięt Hillary nie dorasta:)

            To jest oczywiste,bo Hillary sporo pomogla Billowi w karierze.
            Ja sie Jolce nie dziwie,bo jak czlowiek przywyknie do palacow i tych srebrnych
            zastaw stolowych,to ciezko odwyknac.
            Ja bym jej pozwolil wyniesc z palacu wszystko to co udzwignie,moze wtedy by
            zrezygnowala z udzialu w wyborach.
            • Gość: marcee Jolka nigdy nie garowala IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 21:36
              Wiec nie ma takiej potrzeby aby wynosila zastawy z PAlacu.
              Jolka miala dosyc kasy zanim sie tam znalazla.
              Nawet w tym poscie ktos przytacza link ze nie miala zamiaru zrezygnowac z
              prowadzenia wlasnej firmy az wymogli na niej to doradcy
              Pamietam taki stary program z Mariuszem Szczyglem, jeszcze chyba za czasow
              Walesy, jednym z gosci byla Jolka i tylko ona bezblednie umiala odpowiedziec na
              pytania o zasady savoir vivre. Reszta pan zupelnie nieokrzesana a byla chyba
              Profesorowa Falandyszowa i aktorowa Pietrzakowa jeszcze.
              Takie wlasnie sa symptomy edykacji przy garach ze sie nie wie po ktorej stronie
              stolu kiedy kogo usadzic.
              Jolka odebrala staranne wyksztalcenie w zasobnym domu.
              Jolce prezydentura w ogole nie jest do niczego potrzebna i ja jestem
              przekonanana ze ona wcale nie wystartuje.
              Tak ze nie masz co BAsiu co sie stresowac i kpic z Jolki.
              Co z tym dinnerem BAsia? A widzialas co napisala KAtaryna o wycieczce do
              Petersburga? Ja podejzrewam ze to nie jest tamta Kataryna tylko jakas inna.

              Chodzmy na ten dinner (najlepiej do Skarbowej ) i wez te ksiazke Lisa.
              Prosze. Pa
              • kataryna.kataryna Re: Jolka nigdy nie garowala 28.01.04, 21:41
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                A widzialas co napisala KAtaryna o wycieczce do
                > Petersburga? Ja podejzrewam ze to nie jest tamta Kataryna tylko jakas inna.


                Dlaczego to nie tamta kataryna? Może niewiele o niej wiesz.
                • rolotomasi Re: Stara fasada, nowe twarze; a gary ? 28.01.04, 21:55
                  Wyrażam się dodatnio
                  o tej BaBa z góry
                  co cytuje tu dostatnio
                  Rzeczy. na czoła akupresury.
                • Gość: marcee Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 22:24
                  Takie cos mam dziwaczne wrazenie.
                  W kazdym razie napisz Kataryna co z Jolka, wystaruje czy nie?
                  Mnie sie nie chce w to za bardzo wierzyc.
                  Baba prezydentem?
                  Mnie niestety dreczy koszmar ze Pan Lepper sie rozwala w PAlacu. Niby nic dwa
                  razy sie nie zdarza (bo raz walesa sie juz nam zdarzyl) no i zblaznic nas juz
                  zaden prezydent nie zdola

                  Zaglosuje na Tomka Lisa, tylko zebyscie byly z BAska w sieci jak zaczne sie tu
                  nad nim pastwic.
              • Gość: basia.basia Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.localdomain / *.kim.pl 28.01.04, 23:00
                Chodzmy na ten dinner (najlepiej do Skarbowej ) i wez te ksiazke Lisa.
                > Prosze. Pa

                Czy Ty myślisz o stołówce w Izbie Skarbowej na Wiślnej?
                Nic innego mi głowy nie przychodzi. Jest u nas ulica Skarbowa?
                Która to?

                ps
                Doczekasz się:) A u CK Dezerterów może być?
                Mają świetny strudel. Ciepły:) Albo Klezmer Hois?

                • maksimum Re: Jolka nigdy nie garowala 29.01.04, 03:23
                  Gość portalu: basia.basia napisał(a):

                  > Chodzmy na ten dinner (najlepiej do Skarbowej ) i wez te ksiazke Lisa.
                  > > Prosze. Pa
                  >
                  > Czy Ty myślisz o stołówce w Izbie Skarbowej na Wiślnej?

                  Wyjdzie na to,ze chciala Cie do baru mlecznego na zupke zaprosic.

                  > Nic innego mi głowy nie przychodzi. Jest u nas ulica Skarbowa?
                  > Która to?
                  >
                  > ps
                  > Doczekasz się:) A u CK Dezerterów może być?
                  > Mają świetny strudel. Ciepły:) Albo Klezmer Hois?
                  >
                • Gość: marcee Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:11
                  Baska moga byc nalesniki w Rozowym Sloniu -tylko sie zgodz
                  • basia.basia Re: Jolka nigdy nie garowala 30.01.04, 13:17
                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                    > Baska moga byc nalesniki w Rozowym Sloniu -tylko sie zgodz

                    Zadzwonię do Ciebie wieczorem:)
                    Dzisiaj nie dam rady ale jutro albo w niedzielę to tak. Zgodza?

                    pzdr
              • iza.bella.iza Re: Jolka nigdy nie garowala 29.01.04, 02:22
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                > Jolka odebrala staranne wyksztalcenie w zasobnym domu.

                Taki był zasobny i obszerny, że Jolka musiała się w nim gnieździć w jednym
                pokoju z dwiema siostrami, a ojciec dorabiał do oficerskiej emerytury jako
                nauczyciel PO :)))
                Jak już wyciągasz argumenty na rzecz kandydatki do najwyższego stołka w
                państwie, to rób to mądrze. Ale widać jaka kandydatka taki elekorat.
                • maksimum Re: Jolka nigdy nie garowala 29.01.04, 03:25
                  iza.bella.iza napisała:

                  > Gość portalu: marcee napisał(a):
                  >
                  > > Jolka odebrala staranne wyksztalcenie w zasobnym domu.

                  Samo to,ze nosil mundur swiadczy o zasobnosci.

                  > Taki był zasobny i obszerny, że Jolka musiała się w nim gnieździć w jednym
                  > pokoju z dwiema siostrami,

                  Za to teraz se odbija.

                  > a ojciec dorabiał do oficerskiej emerytury jako
                  > nauczyciel PO :)))
                  > Jak już wyciągasz argumenty na rzecz kandydatki do najwyższego stołka w
                  > państwie, to rób to mądrze. Ale widać jaka kandydatka taki elekorat.
                  • Gość: marcee maks tez se tera odbija IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:22
                    w zasobnej ameryce
                    tak sie boli maksio ze ona nie musiala emeigrowac jak ty do normalnego kraju?
                • Gość: marcee Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:19
                  Ja nie wiem Iza.Belka czy ja bede glosowac na Jolke bo w ogole nie wierze ze
                  ona wystartuje
                  no ale Belka powiedz kogo ty zakreslisz? Czyzby Leppera? Bo chyba nie liberala
                  w sweterku czyli Donalda ?
                  No bo skoro nie Jolka to kto?

                  Ja nie wierze w te pierdoly o Jej Ojcu, w moim domu Moj Tata mowil ze to byla
                  corka wysokiego apartaczyka i ze w ten sposob Olek wzenil sie do Partii.
                  Cos mnie tu nie gra, a Moj Tatus dobrze wiedzial kto jak siedzi i ja raczej
                  wierze Tatusiowi w tej sprawie niz jakims bukowcom albo niezaleznym
                  dziennikarzom ktorzy pisza pod dyktando zyciorysy.

                  Poza tym ja nie wyciagam argumentow na rzecz Jolki tylko zwyczajnie mowie ze
                  odebrala staranne wychowanie a jej dom nie byl biedny. Moze sie bala ciemnosci
                  i spala z siostrami?

    • a-siek Byleśmy tylko nie skończyli jak Argentyna 30.01.04, 13:22
      • Gość: marcee Re: Byleśmy tylko nie skończyli jak Argentyna IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:28
        Strachy na lachy czy jak to siem tam mowi

        Dziura budzetowa bedzie mniejsza niz teraz kiedy sie ja policzy w standardach
        europejskich wiec o co tyle krzyku?
        A poza tym dziure wydrazyl Gienialny Buzek swoja reforma emerytalna

        Ja siem dziwie ze Iza.Belunia z Kasia i BAsia nic na ten temat nie gegaja tylko
        wesza afery Naszych Kolesiow.
        Juz nawet Robert se nie poprezesuje jak sie uwziely na niego.

        Mnie to smieszy bo jak mozna myslez ze jak sie Roberta utraci to tv publiczna
        nie bedzie tuba propagandowa
        To tak jak 100 lat temu rewolucjonisci mysleli ze jak zgladza cara to wszystko
        sie odmieni i bedzie inaczej
        • Gość: OLO Re: Byleśmy tylko nie skończyli jak Argentyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 10:54
          ŻE...
    • basia.basia do Marcee 30.01.04, 13:44
      Parę postów wyżej odpowiedziałam Ci!
    • iza.bella.iza Miller o poparciu dla Jolki 06.02.04, 00:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10583319
      • basia.basia Re: Miller o poparciu dla Jolki 06.02.04, 00:54
        iza.bella.iza napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10583319

        To znaczy, że nie. Nie chcą jej.

        Wczoraj słyszałam Oleksego w graffiti w Polsacie.
        Konrad Piasecki sobie, za przeproszeniem, jaja robił z Oleksego
        i zapytał go co myśli o kandydaturze królewny śnieżki (to jego słowa).
        Pleksy się wił , jak to on, ale Piasecki przyparł go do muru i wyszło
        na to, że są lepsi kandydaci no i przede wszytskim sam Józek się tam,
        na ten tron pcha:)))) To wynikało zupełnie jednoznacznie choć wyrażone
        było pokrętnie:)))

        Ani Miller, ani Józek nie chcą królewny:)))))))
    • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 18.02.04, 14:21
      Mówiono mi, że ukazała się książeczka
      o "życiu i dokonaniach" Evity:)
      Czy ktoś coś o tym słyszał?
      • lupus.lupus Re: Jolka - nasza Evita;) 18.02.04, 14:47
        Widziałem w kiosku książeczkę wydaną chyba przez "Życie na gorąco" o
        Miłosiernej.Podobne sprzedaje się całkiem nieźle.
        • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 19.02.04, 23:59
          lupus.lupus napisał:

          > Widziałem w kiosku książeczkę wydaną chyba przez "Życie na gorąco" o
          > Miłosiernej.Podobne sprzedaje się całkiem nieźle.

          Dzięki:) Porozglądam się, dopadnę, obejrzę i zrecenzuję:)

    • basia.basia Pierwszy pies RP zdechł:( 18.02.04, 14:23
      A Dwurnik stracił zamówienie:(
      Będzie to wielka strata dla polskiego malarstwa:(
      • iza.bella.iza Re: Pierwszy pies RP zdechł:( 18.02.04, 14:40
        basia.basia napisała:

        > A Dwurnik stracił zamówienie:(
        > Będzie to wielka strata dla polskiego malarstwa:(

        Biedna psina, wolała skonać, niż dać się tak skompromitować:(
        • rolotomasi Re: Zdechła 1-sza suka III RP 19.02.04, 01:40
          beło" Martwa matura i I-szy pies III-ej RP wg Dwurnika
          Co ten Dwurnik kombinuje ? Czy Artysta ma skłonność do Jolki, czy do suki o
          wdźwięcznym imieniu Saba ? i czy wystąpią doznania plasyczne czy przeciwnie ?"
          "organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama
          stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak
          ważnej osoby tak błahą sprawą. " 'Wprost', za BB.

          A teraz> Biedne zwierze nie chcąc być wmanipulowane w politykie zrobiło zejście
          czem Wanda, co to nie chciała, i rzucić się wolała. Szkoda piesa.
    • iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) 19.02.04, 23:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10872132&a=10880310
      • rolotomasi Z ostatniej ChWili>> Zdechła 1-sza suka III RP 20.02.04, 01:39
        Z ostatniej ChWili>>
        Pierwsza suka Trzeciej Rzeczypospolitej zwana Sabą odwaliła kitę w rezydencji
        Pierwszej Damy PRL, Państwa Rządzonego Lewicą (d.Polska). To smutne zdarzenie
        nastąpiło tuż po tym,jak artista malarz Dwurnik zadeklarował się był zbliżyć do
        źwierzęcia w celu go przerysowania. Nie rozumiejąc intencji dworskiego plastyka
        lub nie chcąc być maipulowanym przedmiotem politycznych intryg,zwierzę wykonało
        zejście w stylu Wandy, co to dać nie chciała.
        Jednocześnie, odrzuca się pogłoski,jako pozbawione podstaw logiki genetycznej,
        o powiązaniu tego smutnego zdarzenia z pop-real wernisażem p.t. Wszyscy Artyści
        to Świnie w warszawskich Rozmaitościach.
        Jolka Nasza Evita twierdzi, że Saba nie znała się na tak wysublimowanej śtuce a
        recenzji również nie czytała, bo umiejętności tej nie pozyskala od pana swego,
        Aleksandra Zmagistrowanego.
        Podało Lokalne Radio Puszczykówek w wiadomościach po zmierzchu
    • basia.basia Interesy pani prezydentowej! 21.02.04, 13:18
      www.se.pl/iso/dzisiaj/index.shtml
      fragment:

      "Prezydentowej nie wypada trzaskać kasy

      Ujawnione przez nas kulisy biznesowej działalności żony prezydenta i jej
      związków z potężnym biznesmenem Ryszardem Krauze wzburzyły Czytelników "Super
      Expressu". Ogromna większość uważa, że Jolanta Kwaśniewska nie powinna tak
      postępować. Ale wśród polityków o sprawie tak ostro się już nie mówi.

      Przez ostatnie dwa dni ujawnialiśmy, że Jolanta Kwaśniewska od 10 lat prowadzi
      dochodowy interes handlu nieruchomościami w warszawskim Wilanowie. Agencja
      Royal Wilanów dała jej tylko w ubiegłym roku 249 tys. zł dochodu. Wykazaliśmy
      też, że agencją zarządza Marek Zabrzeski, który równocześnie pilnuje interesów
      Ryszarda Krauzego. Zasiada on w radzie nadzorczej spółki należącej do tego
      biznesmena i inwestującej w Wilanowie."

    • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 23.03.04, 16:34
      z Wprost, numer z 28.03.04

      "Kto, zdaniem olsztyńskich biznesmenów zasłużył
      się dla Krainy Tysiąca Jezior? Otóż Osobowościami
      Roku 2003 Warmii i Mazur zostali Jolanta Kwaśniewska
      i Longin Pastusiak. A dlaczego nie Rywin? W końcu
      to o spotkaniach w jego mazurskiej willi gadało
      pół Polski i cała komisja śledcza."
    • basia.basia Interesy Joliki - c.d. 24.03.04, 11:29
      z rzepy (24.03.04)

      Szybka ścieżka dla prezydentowej

      Wśród domów jednorodzinnych warszawskiego Wilanowa błyskawicznie wyrósł
      ostatnio apartamentowiec. Przeciwko budowie od początku protestowali sąsiedzi.
      Sugerują oni, że szybkie załatwienie formalności możliwe było dzięki obecności
      w gronie inwestorów małżonki prezydenta Jolanty Kwaśniewskiej.

      Małżonkowie Kwaśniewscy byli współwłaścicielami jednej z dwóch działek, na
      których spółka postawiła sporny budynek. Wczoraj "Rzeczpospolitej" udało się
      dotrzeć do akt sprawy. Wcześniej historię działki i budynku
      opisywały "Newsweek" i "Gazeta Polska".

      Protesty mieszkańców trafiły do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w
      Warszawie. Dorota i Piotr J. zaskarżyli decyzję o warunkach zabudowy dla
      apartamentowca, uzyskaną w 2001 r. m.in. przez Jolantę Kwaśniewską i spółkę z
      o.o. Zbyrcok z Konstancina.

      Jednak już po raz drugi sąd musiał odroczyć rozprawę. Powodem było
      niepowiadomienie przez pocztę Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.

      "Wyrażamy jako mieszkańcy sąsiadujących domów głęboki protest przeciwko
      nieliczącemu się z opinią społeczną i unikalnym charakterem Wilanowa
      dopuszczeniu do realizacji inwestycji, polegającej na wzniesieniu
      wielorodzinnego, kilkukondygnacyjnego budynku wśród domów jednorodzinnych.
      Sprawa ta stanowi część szerszego problemu zabudowywania Wilanowa Niskiego
      biurowcami i apartamentowcami, które zeszpecają tę dzielnicę, niszcząc jej
      kameralny charakter. Szereg firm usiłuje 'wcisnąć' tutaj swoje inwestycje, nie
      zważając na protesty społeczne oraz korzystając z pobłażliwego stanowiska
      organów gminy" - pisali mieszkańcy do burmistrza Wilanowa, do samorządowego
      Kolegium Odwoławczego, wreszcie do sądu administracyjnego. Bezskutecznie.

      • iza.bella.iza Re: Interesy Joliki - c.d. 24.03.04, 23:49
        I z Gazety:

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1985213.html
        • iza.bella.iza Re: Jolka jest bezdomna? 24.03.04, 23:51
          Skoro sąd nie zna adresu pani Jolanty K., to chyba można podejrzewać, że
          biedaczka jest bezdomna. Nie dziwi więc jej wrażliwość na nędze i niedostatek
          współobywateli.
          • Gość: wrażliwy nędza Jolanty IP: 82.139.129.* 24.03.04, 23:55
            współobywateli może i tak, ale przede wszystkim swoją własną.
        • Gość: tak sobie oświadczenie w sprawie prawdy IP: 82.139.129.* 24.03.04, 23:55
          "Co na to Jolanta Kwaśniewska? Na zadane przez "Gazetę" pytania - m.in. czy
          nadal jest współwłaścicielką działki - nie dostaliśmy wczoraj odpowiedzi. -
          Kancelaria Prezydenta przygotowuje oświadczenie dla "Rzeczpospolitej" -
          poinformowała Ewa Kafarska z zespołu protokolarnego prezydenta."

          To lubię najbardziej. Kancelaria prezydenta ustala swoją wersję prawdy. Pytanie
          wymaga odpowiedzi tak lub nie, a kancelaria przygotowuje oświadczenie. Moze
          Kwasniewski podałby się do dymisji razem z Millerem i oszczędził normalnym
          ludziom wstydu dalszego oglądania go?
          • xxxx44 Re: Jolka - nasza Evita;) 25.03.04, 14:56
            Pod moją obronę -
            ucieknij się Jolko, Pierwsza Polko
            Moimy radamy racz nie gardzić w potrzebie
            A Ja wybawię Cię od złych przygód
            choć nie będzie jak w n.
    • iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) 16.04.04, 13:29
      Piękna Jola do garów! Olin na tron! - takie są ostatnie zalecenia Majestatu. To
      co będzie z dynastią? Czyżby panna Ola K. miała pójść za mąż za pisankę?

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2024274.html
      • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 16.04.04, 14:46
        iza.bella.iza napisała:

        > Piękna Jola do garów!
        Oglądałam tę paniusię w ostatnich "Obliczach mediów" w jedynce.
        Potem czytałam gdzieś komentarz, że ona się sama tam wprosiła
        i to może być początek jej kampanii. Tak czy owak był to niewypał.
        Prowadził program Piotr Kraśko, do którego ona mówiła per panie
        Piotrze. Najpierw ją zahaczyli o ten handel nieruchomościami.
        Utrzymywała, że wszystko jest zgodne z prawem ale dziennikarze
        udowodnili jej, że jest inaczej. Ponadto któryś z nich zarzucił
        jej, że jego gazeta (SE) słała do niej zapytania w różne sprawy
        a ona migała się od odpowiedzi. Też zaczęła coś kręcić ale jej
        udowodnił (to był naczelny SE), że się mija z prawdą a ona w końcu
        poprosiła o listę pytań.
        Miała pretensję do SE, o te zdjęcia co im cichcem zrobili jak byli
        na nartach w Szwajcarii. To się dowiedziała, że na świecie osoby
        publiczne nigdzie się nie ruszają bez asysty a zwykle załatwiają
        to ich służby prasowe i wszyscy są zadowoleni.
        Mowa była też o tej sprawie pomówień Kwacha o romans z Edytą.
        Pytali dlaczego nie było oficjalnego dementi. Ona zaczęła biadać,
        że kiedyś się procesowała o coś tam i trwało to latami a pożytek
        żaden a ona nie ma czasu. Jednak znowuż jej panowie powiedzieli,
        że oficjalna reakcja byłaby o wiele lepsza niż udawanie, że nic
        się nie dzieje. Przy tym temacie nie omieszkała napomknąć jak oni
        się kochają i rozumieją ostatnio - "jak nigdy dotąd":)
        Nie poszło to wszystko po jej myśli, nie okazała zdenerwowania
        ale miała zasadnicze kłopoty z formułowaniem zdań i doborem słów.
        Myślę, że do szanownej Jolki dociera, że się nie nadaje.

        Olin na tron! - takie są ostatnie zalecenia Majestatu. To
        >
        > co będzie z dynastią? Czyżby panna Ola K. miała pójść za mąż za pisankę?
        >
        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2024274.html
        • iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) 16.04.04, 23:16
          Widziałam kawałek tego programu i jedyne co z niego zapamiętałam, to zwracanie
          się Majestatowej do panów redaktorów (żadnych pań oprócz Jolki nie było)
          per "proszę państwa", oczywiście na tzw. przydechu rodem z sekstelefonu.
          Zauważyłam też się pani kandydatka roztyła przez zimę i jakoś mało korzystnie
          zaczęła wyglądać. Widać sters związany z budową dynastii jej nie służy. Może tu
          kryje się prawdziwa przyczyna rozważań o rezygnacji z wyścigu o fotel
          prezydencki?
    • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 21.04.04, 01:46
      Wprost Nr 16:

      Kwaśniewska wchodzi do gry
      Jolanta Kwaśniewska rozpoczęła kampanię wyborczą. Nieformalnie, bo tylko - ni
      stąd, ni zowąd - wystąpiła w programie "Oblicza mediów". Towarzyszył temu
      skandal, bo do programu pierwsza dama zaprosiła się sama. Inicjatywę Pałacu
      Prezydenckiego ochoczo podjął odchodzący dyrektor telewizyjnej Jedynki Sławomir
      Zieliński. Pani prezydentowa nie wystąpiła ani jako polityk, ani jako
      najbardziej promowana w pismach kobiecych dama, lecz jako osoba krzywdzona
      przez dziennikarzy. Kwaśniewska nie powiedziała, czy będzie kandydować, choć
      uczestnicy programu twierdzili, że sprawiała wrażenie, jakby właśnie
      zainaugurowała kampanię wyborczą. Po programie nie zobaczyliśmy nazwisk jego
      autorów. Oficjalnie dlatego, że brakowało czasu, nieoficjalnie - bo nikt nie
      chciał się pod tym podpisać.

      A w najnowszym Wprost Nr 17 piszą, że po tej ich notce szefów jedynki wezwano
      na dywanik, bo niektórzy członkowie RN sie oburzyli i zarządali wyjaśnień od
      Sławomira Zielińskiego. Ten wezwał podwładnych i kazał im napisać notatki
      służbowe, że program wymyślili sami a nazwisk autorów nie było, bo emisja się
      przedłużyła:) Poitr Kraśko został "zesłany" do Włoch na kwarantannę:)
      • Gość: marcee Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.04.04, 02:07
        Baska a czys ty widziala ten program?? Ja tak i akurat Wpros lze jak swinia
        utaplana w blocku. Jolka normalnie rozmawiala. jaki to skandal nawet gdyby sie
        sama wprosila

        Musze powiedziec na marginesie ze ciut prostaczka, zahaczyla o ten skandal z
        edytka gorniak i jeden z uzcestnikow az spuscil glowe aby nie ryknac smiechem

        w sumie bylo to komiczne, az dziw bierze ze ona jednak nieobyta

        a poza tym jolka kandydowac nie bedzie, kiedy to wreszcie zrozumiesz
        • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 21.04.04, 23:37
          Gość portalu: marcee napisał(a):

          > Baska a czys ty widziala ten program?? Ja tak i akurat Wpros lze jak swinia
          > utaplana w blocku. Jolka normalnie rozmawiala. jaki to skandal nawet gdyby
          sie
          > sama wprosila
          >
          > Musze powiedziec na marginesie ze ciut prostaczka, zahaczyla o ten skandal z
          > edytka gorniak i jeden z uzcestnikow az spuscil glowe aby nie ryknac smiechem
          >
          > w sumie bylo to komiczne, az dziw bierze ze ona jednak nieobyta
          >
          > a poza tym jolka kandydowac nie bedzie, kiedy to wreszcie zrozumiesz

          Pamiętam czas, że Ci się jej kandydatura podobała i byłaś pewna, że wygra.
          Ja też uważam, że ona nie ma szans a ten wątek służy dokumentacji do przyszłej
          beatyfikacji:)) Jolki.

          Program oglądałam i uważam, że kobiecina nie ma klasy i w ogóle jest
          beznadziejna a najbardziej mnie wkurzyła jak powiedziała (to a propos
          Edyty), że oni są sobie szczególnie w ostatnim okresie bliscy i rozumieją
          się jak nigdy - no mdłości można dostać na takie gadanie:(
          • Gość: marcee Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.lama.net.pl / 195.150.172.* 22.04.04, 08:21
            Ona mnie drazni tym swoim przyciszonym glosem
            nie wiem kto jej nagadal zeby szeptem mowic

            a kiedy ja sadzilam ze ona bedzie kandydowac??? w kazdym razie od sprawy Lisa
            przekonalam sie ze moje watpliwosci byly uzasadnione a zwlaszcza kiedy Waniek
            Nasza Traba potwierdzila moje przypuszzcenia ze to sie nie stanie

            no wiesz
            sama wiesz ze posty kataryny dzialaja opiniotworczo i co wtym dziwnego ze nawet
            ja ulegam jej halucynacjom?
            • xxxx44 Re: Jolka - nasza Evita;) 28.04.04, 21:33
              Wydaje się, że dopięłyście swego, Miłe Panie - pod wpływem waszych postów Jolka
              zrezygnowała :(
              Macie wolne pole, bo wycięłyście murowaną kandydatkę, teraz same możecie
              startować w wyborach.
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2046474.html
              " Nie mam najmniejszej ochoty uczestniczyć w polityce. "
              • homosovieticus Re: Jolka - nasza Evita;) 28.04.04, 21:56
                xxxx44 napisał:

                > Wydaje się, że dopięłyście swego, Miłe Panie - pod wpływem waszych postów
                Jolka
                > zrezygnowała :(
                > Macie wolne pole, bo wycięłyście murowaną kandydatkę, teraz same możecie
                > startować w wyborach.
                > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2046474.html
                > " Nie mam najmniejszej ochoty uczestniczyć w polityce. "
                wniosek: zachód ani wschód, nie chcą widzieć Kwachów na salonach :((
    • iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) Nie kandyduje i kwita. 28.04.04, 23:31
      I niniejszym w zastępstwie, nieobecnej chwilowo, Basi zamykam wątek.
      HUUUUURAAAAA!!!!
      • goniacy.pielegniarz Nie kandyduje i kwita. Niestety :) 28.04.04, 23:37
        Jolanta doszła do wniosku, że jest zbyt szlachetna, aby się babrać w imieniu
        ludu w polskiej polityce, która dodatkowo nie spełnia jej oczekiwań. Jaka
        szkoda. I kto nas teraz wyciągnie z tego bagna???
        Kto nam teraz tę łaskę zrobi?
        • Gość: chłoporobotnik Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 23:53
          Każdy kto ma wyższe studia, choćby zaczęte - to "elyta" i powinien być
          pozbawiony biernego prawa wyborczego!
          • goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 28.04.04, 23:57
            Gość portalu: chłoporobotnik napisał(a):

            > Każdy kto ma wyższe studia, choćby zaczęte - to "elyta" i powinien być
            > pozbawiony biernego prawa wyborczego!

            Wyciąganie wniosków z cudzych tekstów nie jest chyba Twoją najmocniejszą
            stroną, co? A konstrukcje myślowe typu - jak nie Kwaśniewska, to Lepper - są
            wręcz genialne.
            • Gość: chłoporobotnik Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 00:27
              GaPciu! Takiś mądry, a rankingów nie czytasz? Moje teksty olewaj, bo ja jestem
              głupi robol, co wniosku za cholerę nie wyciągnie, tylko się mądralom dziwować
              potrafi, że się tak koszą między sobą. A mnie tam wszystko jedno - Lepper czy
              Wrzodak... byle nie student, albo - nie daj Bóg - magister. Albo nie jakaś inna
              mądrala, co książki pisze jak ten Lis. Bo teraz, to chyba jemu bedziecie tu
              głównie dupę obrabiać?
              • goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 29.04.04, 00:38
                A czemu ktoś miałby Lisowi tyłek obrabiać? Porządny gość. A co do Leppera, to
                nie masz się co martwić. Przynajmniej w kontekście wyborów prezydenckich. Tak
                mi się przynajmniej wydaje. O ile w parlamentarnych możliwy jest sukces Leppra,
                o tyle w prezydenckich, żeby odnieść sukces, trzeba osiągnąć ponad 50%
                poparcia. A Lepper ma największy negatywny elektorat.
                • xxxx44 Re: Jolka nasza EVITA :-) 29.04.04, 00:55
                  Miałem ochotę z Miłymi Paniami porozmawiać, nie tylko o polityce, a tu jak
                  trutnie zlecieli sami ojcowie, niech tam.
                  ChłopoRobotnik, jeśli nie jest farbowany, dobrze myśli i słusznie gani magistrów
                  za bezładną samowycinkę absolwentów uniwersytetów. Wycinanie, jak słusznie
                  zauważył, dominuje, jako program wyborczy, a to za mało, stanowczo, za mało.
                  Oczekujemy pozytywnych wartości, negatywne dopuszczamy wyłącznie na starcie.

                  ps.Co do nazwy nicka: czy nie lepiej brzmiałaby nowa wersja, np. RoboChłop ?
                  Prawda, że jakoś demokratyczniej i bardziej z europejska ?
                • Gość: chłoporobotnik Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 00:56
                  Wybory parlamentarne i prezydenckie - to nie jest alternatywa tylko sekwencja,
                  oddzielona przerwą niezbędną na przeprowadzenie zmian w konstytucji. Bo IVRP to
                  już nie będzie takie miękkie badziewie parlamentarno-gabinetowe tylko twardy
                  system prezydencki. Niby na wzór amerykański, a w domyśle - putinowski...
                  Oczywiście w polskim, partackim wykonaniu...
                  • goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 29.04.04, 01:08
                    O Konstytucji wszyscy krzyczą, ale pewien jestem, że nie zostanie nawet
                    dotknięta. Tak to już jest. Konstytucja, poza ewentualnymi kosmetycznymi
                    zmianami, które mogą się wiązać z UE, nie będzie zmieniana i nie będzie żadnego
                    systemu prezydenckiego. A obecne gadanie przez większość elit o zmianie K. nic
                    nie znaczy. Taki sezon teraz mamy i to akurat jest w modzie.
                    • Gość: chłoporobotnik Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 02:04
                      Oj... GaPciu, GaPciu! Ty pewnie obejrzałeś w telewizorze farsę "19 równoleżnik"
                      Machulskiego i sobie myślisz, że jak kmioty wejdą do pałacu, to będą tylko jak
                      te małpy po kanapach skikać. I, jeszcze sobie myślisz, że skoro o zmianie
                      konstytucji gaworzą też dzisiejsze "elyty", to jest to taki sezonowy bajer bez
                      znaczenia. I miałbyś rację, gdyby to było tylko ichnie salonowe pierdu-pierdu.
                      Ale to jest element programu politycznego SO wywodzący się z oczywistego,
                      widocznego gołym okiem faktu, ze pookrągłostołowy system polityczny w Polsce
                      gnił, gnił - aż przegnił i potrzebna jest sanacja. I, że ktoś to szambo musi
                      wyczyścić bez zbędnego obcyndalania się...
                      • goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 29.04.04, 11:31
                        Następny, który będzie oczyszczał szambo rękami Andrzeja L.?
                        Poza tym sama Samoobrona nic nie zrobi. Do zmiany K. potrzeba większości 2/3.
                        Takiego poparcia Andrzej L. nie znajdzie w Sejmie dla swoich pomysłów. Dlatego
                        powtarzam, że żadnych zmian w Konstytucji nie będzie i nie ma się nad czym
                        rozwodzić.
    • Gość: polishAM Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.nas28.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 29.04.04, 03:55
      Przede wszystkim nie czytałem postów w tym wątku ponieważ jest za długi. Evita
      Peron była wspaniałą kobietą, propagowała ludowy nacjonalizm i patriotyzm. Uta
      żsamiała się z narodem i ludem. Oczywiście w polskim narodzie nie ma takiej
      kobiety. Przykro to stwierdzić, ale Polski są zakompleksione, wyhodowane na
      koszernych mediach, zagubione i szukające swojej tożsamości. Jolanta
      Kwaśniewska jest bez silnej osobowości, charakteru, postacią komiksową i
      medialnym wytworem. Ale spotkałem kobiety, która mogłaby grać tą rolę. Takie
      kobiety naprawdę są.
      • rolotomasi Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 00:11
        Jakoś żaden z wielbicieli Jolki Naszej E. nie zauważył wystąpienia u nijakiego
        Gembarowskiego(denniak) . Możnaby sądzić, że wywoła to burzę emocjonalną, bo
        nie merytoryczną,- a tu CISZA !
        Fakt, zdarzyło się Kobiecie pomylić sejm z rządem, ale to drobne przejęzyczenie
        było.
        • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 00:16
          rolotomasi napisał:

          > Jakoś żaden z wielbicieli Jolki Naszej E. nie zauważył wystąpienia u
          nijakiego
          > Gembarowskiego(denniak) . Możnaby sądzić, że wywoła to burzę emocjonalną, bo
          > nie merytoryczną,- a tu CISZA !
          > Fakt, zdarzyło się Kobiecie pomylić sejm z rządem, ale to drobne
          przejęzyczenie
          >
          > było.

          Opowiedz coś więcej!!!
          Rolo, proszę:)
          • rolotomasi Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 01:08
            Ładna brunetka, nie w moim typie, ale - świetnie utrzymana, Dwuczęściowy
            żakiet= garnitur damski(?) Dobry, może zbyt widoczny makijaż. Fryzura zrobiona
            w kulę. Nienaganna pozycja, w siedzeniu mam na myśli, to znaczy przy stoliku.
            To głównie zapamiętałem .

            Mam nadzieję, że ten opis zostanie przyjęty jako przybliżenie imidżu
            Pierwszej Polki Jolki, a nie obmawianie ?
            • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 01:13
              rolotomasi napisał:

              > Ładna brunetka, nie w moim typie, ale - świetnie utrzymana, Dwuczęściowy
              > żakiet= garnitur damski(?) Dobry, może zbyt widoczny makijaż. Fryzura
              zrobiona
              > w kulę. Nienaganna pozycja, w siedzeniu mam na myśli, to znaczy przy stoliku.
              > To głównie zapamiętałem .
              >
              > Mam nadzieję, że ten opis zostanie przyjęty jako przybliżenie imidżu
              > Pierwszej Polki Jolki, a nie obmawianie ?

              :)))
              Jej wygląd jest rzeczą czwartorzędną!
              Jaki był powód jej wizyty w studiu (dzisiaj?)?
              Co mówiła firstin von Sauer?
              • rolotomasi Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 01:55
                No, jak to, wygląd jest podstawową cechą u Kobiety, w mendiach i polityce(nie
                piszę publicznej, bo jestem wychowany). Przecież pytanie 'Co mówiła Jej piękna
                głowa?' jest zbędne całkowicie W tak pięknych okolicznościach studia tiwi
                Dworaka, nieprawdaż ?
                Cel wizyty na Woronicza był domyślny - próbne wystąpienie przed uwentualnym
                startem w przestworza waadzy.
                Temat był mniej więcej taki: " Jak mnie poprosicie, i to grzecznie, to "
                bo gieneralnie, to polityka jest brudna i brzydko pachnie.
              • Gość: t1s Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 06.05.04, 14:52
                basia.basia napisała:

                > rolotomasi napisał:
                >
                > > Ładna brunetka, nie w moim typie, ale - świetnie utrzymana, Dwuczęściowy
                > > żakiet= garnitur damski(?) Dobry, może zbyt widoczny makijaż. Fryzura
                > zrobiona
                > > w kulę. Nienaganna pozycja, w siedzeniu mam na myśli, to znaczy przy stoli
                > ku.
                > > To głównie zapamiętałem .
                > >
                > > Mam nadzieję, że ten opis zostanie przyjęty jako przybliżenie imidżu
                > > Pierwszej Polki Jolki, a nie obmawianie ?
                >
                > :)))
                > Jej wygląd jest rzeczą czwartorzędną!
                > Jaki był powód jej wizyty w studiu (dzisiaj?)?
                > Co mówiła firstin von Sauer?


                Pierwsza Dama co ma wielkie serce i równie wielkie interesy-czy w sercu ma
                szmery, trzeba byłoby stetoskopu, ale że te drugie są szemrane na pierwszy rzut
                oka widać-jak zwykle mówiła och, ach i propaństwoy, propaństwowo, propaństowe,
                propaństwowa, etc. Stwierdziła też, że "nie lubi słów górnolotnych", w co
                akurat wierzę bo na przykład jej wypowiedzi o sobie samej bywają niezwykle
                skromne i stonowane-choćby ta; "Jestem typem propaństwowca. Może to nie ten
                moment. A żeby powiedzieć, dlaczego nie nadaję się na funkcję prezydenta – ja
                potwornie boję się wystrzałów armatnich i jak pomyślę, że byłyby tego typu
                okoliczności, jak wczorajsza 3-majowa, 15 sierpnia, 11 listopada – to są trzy
                takie okoliczności, kiedy strzelają armaty, a ja po prostu umieram wtedy. Tak,
                że brak mi kwalifikacji". I skrzydełka anielskie mogłyby się pierwszej skromnej
                prochem pobrudzić, a kto wie co by się mogło przytrafić aureolce.
                Pochwaliła się spotkaniem ze swoim autorytetem moralnym, tow. Rakowskim, który
                podobnie jak ona nie rozumie już polityki-śmiem wątpić czy oboje kiedkolwiek i
                cokolwiek rozumieli-oraz tym, że cały czas stoi u boku swojego kochanego
                mężusia. Pewnie dlatego, żeby się nie przewrócił i kwas z akumulatorów mu się
                nie wylał.
                Co najważniejsze Firstin von Sauer wygadała się niechcący, że jednak do końca
                jeszcze z kandydowania nie zrezygnowała, rzekła bowiem; "Są takie osoby, które
                niezwykle cenię i o których mogę mówić w samych superlatywach. Nie wiem, czy te
                osoby w przyszłości zdecydowałyby się kandydować".
                Na deser była okazja ponać gust Pani Majestatówny; "Bardzo pięknie powiedział
                pan premier Belka, któremu życzę, żeby premierem został: nie lubię kopać się z
                koniem". Mam dla Pani Goleniowej-Golonki może?-kilka równie ładnych powiedzonek;
                zrobić kogoś w konia, konia z wozu babom lżej i najpiękniejsze z nich
                wszystkich-bić konia.
                • Gość: t1s Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 06.05.04, 14:56

                  www.tvp.com.pl/
                  • basia.basia Jolka - nasza Evita - wywiad - cz.1 06.05.04, 15:53
                    Gość portalu: t1s napisał(a):

                    )
                    ) (a href="http://www.tvp.com.pl/"target="_blank")www.tvp.com.pl/(/a)

                    Jesteś wielki t1s:)
                    Wkleję to tutaj dla porządku:)

                    Jolanta Kwaśniewska wtorek,
                    04 maja 2004

                    Rozmowa Piotra Gembarowskiego z Jolantą Kwaśniewską, małżonką prezydenta RP


                    Jolanta Kwaśniewska
                    Obejrzyj film

                    Piotr Gembarowski: Najpierw Jolanta Kwaśniewska zaskoczyła Polaków oznajmiając,
                    iż nie wyklucza kandydowania w wyborach prezydenckich, później znów zaskoczyła
                    wszystkich mówiąc, że jednak nie będzie kandydowała. Dlaczego nie wystartuje
                    pani w wyborach?

                    Jolanta Kwaśniewska: Ja tak naprawdę nigdy nie miałam zamiaru angażować się w
                    politykę i ten sondaż zeszłoroczny „Polityki” był dla mnie ogromnym
                    zaskoczeniem, bo przyzna pan, że nie było większego powodu umieszczania mojej
                    osoby w tych rankingach.

                    Takim powodem mogła być kończąca się druga kadencja pani męża.

                    Jeszcze nie kończąca się, to jeszcze ciągle pozostały w tamtym momencie prawie
                    dwa lata. Dla mnie to było ogromne zaskoczenie i nie mogę powiedzieć, że to nie
                    był taki element i ogromnej radości i przy tym zaskoczeniu pewnego honoru. Już
                    sam fakt, że Polacy chcieli na mnie głosować, był dla mnie niezwykle
                    sympatyczny, miły. Próbowaliśmy to z mężem, z moimi przyjaciółmi w jakiś sposób
                    omawiać, ja starałam się mówić, że to zapewne przewidywalny i ciężko pracujący
                    prezydent, który taki dobry wzorzec ustanowił, powodował, że wiele osób
                    powiedziało: skoro nie uda się na trzecią, kolejną kadencję wybrać prezydenta,
                    to może podobnie przewidywalna małżonka. Ale ja mówię: trzymałam się zawsze
                    bardzo, bardzo daleko od polityki, zorganizowałam sobie całe życie wokół
                    działalności charytatywnej, udało mi się do tych moich programów namawiać
                    wspaniałych ludzi. Dawało mi to, daje mi i pewnie w przyszłości będzie dawało
                    satysfakcję i tak powinno zostać.

                    Trzymała się pani konsekwentnie z dala od polityki, co zdaniem polityków,
                    którzy w sondażach byli za panią daleko w tyle, było z punktu widzenia
                    ewentualnego kandydowania w wyborach prezydenckich sporym mankamentem, niemniej
                    jednak być może z punktu widzenia wyborców, którzy tak masowo na panią oddawali
                    głosy w sondażach, był to atut. Nadal nie wiem, dlaczego zrezygnowała pani z
                    kandydowania.

                    Ja już powiedziałam w zeszłym tygodniu bardzo dobitnie, że ja przestałam
                    rozumieć politykę. Nie jestem politykiem i nie byłam nigdy w tej polityce
                    aktywna, ale polityka zawsze była aktywna w moim życiu, bo już od wielu, wielu
                    lat przy boku mojego męża przyznam niejednokrotnie uczestniczyłam w
                    dziesiątkach bardzo ciekawych dyskusji, bardzo często w cztery oczy. Nie
                    brakuje mi wiedzy, brakowałoby mi doświadczenia, bo nigdy nie byłam także
                    członkiem żadnej partii, żadnego ugrupowania. Natomiast ta polityka w tej
                    chwili wymknęła się chyba zupełnie spod kontroli. Ja wobec osób, które darzyłam
                    naprawdę dużym zaufaniem i szacunkiem, nie potrafię wypowiedzieć słów, żeby one
                    nie były dla nich przykre, nawet te osoby, które wydawały mi się
                    propaństwowcami, w tej chwili wykonują tak karkołomne wolty, że nie rozumieją
                    tych wolt ani Polacy, ani gremia osób, które w polityce były całe lata. Tak jak
                    ostatnio powiedział mi pan Rakowski: ja już też przestałem rozumieć, co się w
                    tej polityce dzieje. Jesteśmy w momencie bardzo szczególnym: weszliśmy do Unii
                    Europejskiej. Myślę, że w każdym polityku musi być mniej „ja”, a więcej „my”.

                    Być może właśnie należałoby teraz uzdrowić tę polską politykę i być może w
                    oczach wyborców pani byłaby odpowiednim kandydatem. Tym bardziej decyzja o
                    definitywnym nie kandydowaniu jest niezrozumiała.

                    Musiałabym sobie odpowiedzieć na pytanie: z kim, dlatego że jestem typem
                    pozytywisty. W moich własnych działaniach fundacyjnych wyznaczam sobie cele,
                    ciężko pracuję, nikt mi za to nie płaci i nie ma takiej potrzeby – sama chcę.
                    Tworzę takie programy, z których chcę się wywiązywać. Nie znoszę słów
                    górnolotnych i wielkich i składania obietnic, z których się nie wywiążę. Ale
                    wokół mnie są ludzie, którzy rozumują podobnie, jak ja, chcą w sposób
                    absolutnie dobrowolny, jako wolontariusze włączać się w te działania, które są
                    sensowne. To społeczeństwo obywatelskie jest dla mnie niezwykle ważne, jestem
                    cząstką tego społeczeństwa obywatelskiego, ale poza tym jest grupa
                    profesjonalistów, ludzi, którzy są wybierani w różnych wyborach, biorą za to
                    pieniądze i ciągle mamy taką nadzieję, że ta grupa będzie działała dla państwa.
                    Jeśli chce się zostać prezydentem, to trzeba sobie powiedzieć: 24 godziny na
                    dobę na pierwszym miejscy jest państwo, długo, długo nic, jego obywatele,
                    gdzieś tam daleko rodzina. To jest normalne. Do tego typu koncepcji, do
                    tworzenia perspektyw potrzebne jest grono wypróbowanych współpracowników. Ja
                    takich nie widzę w tej chwili.

                    Jeżeli chodzi o potencjalnych pani współpracowników, to wiele osób deklarowało
                    chęć poparcia Jolanty Kwaśniewskiej, gdyby zdecydowała się kandydować w
                    wyborach prezydenckich, natomiast co do pani sugestii, iż jest grono
                    profesjonalnych polityków zajmujących się tym i oni powinni pani zdaniem
                    kandydować w wyborach prezydenckich, to sama pani wcześniej powiedziała o swoim
                    rozczarowaniu klasą polityczną i o tym, że właściwie nie widzi pani w tej
                    chwili nikogo, o kim mogłaby powiedzieć pani coś, co byłoby pozbawione gorzkich
                    słów.

                    Może nie do końca. Są takie osoby, które niezwykle cenię i o których mogę mówić
                    w samych superlatywach. Nie wiem, czy te osoby w przyszłości zdecydowałyby się
                    kandydować. Nie bałabym się o swoje zaplecze, ponieważ przez te osiem lat
                    poznałam naprawdę ludzi tak propaństwowo, mądrze myślących, że jeśli chodzi o
                    Kancelarię Prezydenta, to nie jest kłopot. Prezydent musi współpracować z 460
                    parlamentarzystami, musi wyłonić się konkretny rząd z szefem rządu na czele i
                    powinno się myśleć w podobny sposób o państwie. Ja tego wśród osób, które
                    ewentualnie wygrają przyszłe wybory nie mogę dostrzec. To jest najtrudniejszy
                    mankament.

                    W tym już głowa wyborców, aby wybrali taki parlament.

                    Myśli pan?

                    Tak.

                    Ja też bardzo chcę w to wierzyć. To, co jest zaskakujące: w tej chwili gros
                    osób chce samorozwiązania parlamentu, ale każda z tych osób głęboko w to
                    wierzy, że w tym nowym parlamencie po raz kolejny zasiądzie. Więc to jest
                    troszeczkę przerażające. Jeśli mówi się, że ten parlament stracił możliwości
                    kreatywne, to kto miałby w tych ławach w przyszłości zasiąść? My chyba za mało
                    mówimy na tematy tej polityki codziennej, ważnej dla każdego z nas, jak tworzy
                    się poszczególne ustawy, jakie są mechanizmy, dlaczego trzeba chodzić do
                    wyborów, dlaczego trzeba poznawać ludzi, na których będziemy w przyszłości
                    głosować. Przerażam się taką demagogią, takim ogromnym populizmem, dlatego że
                    to, co w tej chwili najczęściej jest słyszane i dzięki czemu pewnie tak wysokie
                    notowania ma Samoobrona, to hasła, a nam są potrzebne programy. Przez te trzy
                    lata obecności w parlamencie każda z partii miała prawo pokazania swoich
                    programów, powiedzenia: popatrzcie, mieliśmy taką fantastyczną inicjatywę. Tu
                    się obawiam.

                    Pani prezydentowo, ale nieobecni nie mają racji. Jeżeli ustępuje pani, to
                    ustępuje pani pola właśnie temu populizmowi.

                    To jest rzeczywiście problem, ale przyznam się szczerze, że wtedy, kiedy ze
                    spokojem chciałam obserwować, co będzie się działo po opublikowaniu tego
                    rankingu, miałam głęboką nadzieję, że spowoduje to refleksję wśród polityków,
                    żeby zapytać się: dlaczego pani Kwaśniewska, skąd taka, a nie inna ilość osób
                    chciała na nią głosować. To, co o sobie przeczytałam w ciągu tych ostatnich
                    miesięcy, dla mnie było czymś tak przerażającym, że jak pomyślę, jak będzie
                    wyglądała prawdziwa walka wyborcza, to wie pan, nie potrafię sobie wyobrazić
                    imaginacji piszących, bo okazało się, że wśród pana kolegów jest tak strasznie
                    duża grupa „b
                    • basia.basia Re: Jolka - nasza Evita - wywiad - cz.2 06.05.04, 15:57
                      Pani prezydentowo, ale nieobecni nie mają racji. Jeżeli ustępuje pani, to
                      ustępuje pani pola właśnie temu populizmowi.

                      To jest rzeczywiście problem, ale przyznam się szczerze, że wtedy, kiedy ze
                      spokojem chciałam obserwować, co będzie się działo po opublikowaniu tego
                      rankingu, miałam głęboką nadzieję, że spowoduje to refleksję wśród polityków,
                      żeby zapytać się: dlaczego pani Kwaśniewska, skąd taka, a nie inna ilość osób
                      chciała na nią głosować. To, co o sobie przeczytałam w ciągu tych ostatnich
                      miesięcy, dla mnie było czymś tak przerażającym, że jak pomyślę, jak będzie
                      wyglądała prawdziwa walka wyborcza, to wie pan, nie potrafię sobie wyobrazić
                      imaginacji piszących, bo okazało się, że wśród pana kolegów jest tak strasznie
                      duża grupa „babskich bokserów”, że wydawało mi się, że przez osiem lat
                      pokazałam, jaka jestem, co dla mnie jest ważne, a na wiele z tych słów krytyki
                      myślę, że po prostu, po ludzku nie zasłużyłam. To było dla mnie tak bolesne,
                      dla moich bliskich, to jest potwornie trudne.

                      Ale każdy najlepszy nawet polityk, nawet najlepszy kandydat ma swoich
                      zwolenników i swoich przeciwników.

                      To jest jasne.

                      W związku z tym to chyba jest taka nieunikniona cena, jaką należałoby zapłacić
                      w imię pożytecznego zagospodarowania tego kapitału społecznego zaufania, jaki
                      pani otrzymała. Czy była to cena za wysoka?

                      Ja przez te osiem lat i kolejne dwa lata będę wspierała mojego męża najlepiej,
                      jak potrafię. Te wszystkie lata z mężem najuczciwiej, jak mogliśmy staraliśmy
                      się dedykować swój czas dla spraw państwa. Proszę mi wierzyć, że to jest
                      naprawdę szmat czasu. Osobiście mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku w tym
                      miejscu, w którym jestem. W tym miejscu czuję się najlepiej, najpewniej. Jestem
                      głęboko przekonana, że będę nadal prowadziła działalność dobroczynną, czy w
                      Polsce, czy za granicą. Miałam ciekawe propozycje prowadzenia znacznie
                      większych organizacji o wymiarze światowym. Przyznam, że dla mnie to by było
                      fantastyczne wyzwanie.

                      Jakie to organizacje?

                      Nie chcę mówić, bo odrzuciłam tę propozycję, może ona kiedyś wróci, ale
                      zostałabym sekretarzom generalnym dużej organizacji humanitarnej i dla mnie to
                      już było naprawdę czymś niezwykłym, że chciano mnie widzieć w tym charakterze.
                      Bardzo pięknie powiedział pan premier Belka, któremu życzę, żeby premierem
                      został: nie lubię kopać się z koniem. Ja mam podobne wrażenie. Lubię robić
                      rzeczy, które mają akceptację społeczną, które są dobrze rozumiane. Wtedy,
                      kiedy nie ma chęci, żeby pójść w tym samym kierunku, to co było dla mnie
                      najważniejsze, że w tych swoich wszystkich programach miałam ludzi, którzy
                      myśleli podobnie, którzy nie myśleli, jak mi zaszkodzić, tylko jak pomóc, jak
                      możemy wygrać sprawy najważniejsze. Zebranie przeze mnie kwoty miliona dolarów
                      na budowę Klinki Onkologii Dziecięcej, którą budujemy w tej chwili w Gdańsku i
                      którą – głęboko w to wierzę – otworzymy 6 grudnia, w Mikołajki, zjednoczyło
                      wokół mnie fantastycznych ludzi, którzy zastanawiają się: może ktoś może nam
                      coś podarować, może piękny projekt wykreujemy (chciałabym, żeby to była jedna z
                      ładniejszych klinik), natomiast jeśli są takie osoby, które myślą, jak
                      zaszkodzić Kwaśniewskiej w tym wszystkim, ja tego po prostu nie rozumiem.
                      Jestem typem propaństwowca. Może to nie ten moment. A żeby powiedzieć, dlaczego
                      nie nadaję się na funkcję prezydenta – ja potwornie boję się wystrzałów
                      armatnich i jak pomyślę, że byłyby tego typu okoliczności, jak wczorajsza 3-
                      majowa, 15 sierpnia, 11 listopada – to są trzy takie okoliczności, kiedy
                      strzelają armaty, a ja po prostu umieram wtedy. Tak, że brak mi kwalifikacji.

                      A już podsumowując to, co pani przed chwilą powiedziała – być może należałoby
                      się zastanowić nie, co inni mogą zrobić Kwaśniewskiej, ale co Kwaśniewska może
                      zrobić dla innych?

                      Staram się o tym myśleć na co dzień.
    • Gość: katolik Re: Jolka - nasza Evita;) IP: 62.29.136.* 06.05.04, 16:02
      Boże chroń Polskę
    • Gość: k Re: Jolka - nasza Evita;) IP: 62.29.136.* 06.05.04, 16:04
      BoZe chroN PolskE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka