capri_corn Aureola swietej, bez skazy... 08.01.04, 12:24 dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/11.04/Kraj/j01/j01.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: koniec medialnej jolki ustalenia ze szpitala 08.01.04, 12:27 Pewnie tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Re: koniec medialnej jolki ustalenia ze szpitala 08.01.04, 12:31 Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja... Ja czekam na tow. Huszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: koniec medialnej jolki ustalenia ze szpitala 08.01.04, 12:36 capri_corn napisał: > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja... > Ja czekam na tow. Huszcze! Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią. widziałem portrety. kapujecie siłe wieska Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Aureola swietej, bez skazy... 08.01.04, 12:41 capri_corn napisał: > dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/11.04/Kraj/j01/j01.html I serce jak Himalaje:) Tutaj jest link z dokładnym sprawozdaniem z Jaszczurów: fakty.interia.pl/news?inf=440857 Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Niedlugo sie dowiemy, 08.01.04, 12:50 capri_corn napisał: > ze jest niepokalana dziewica:) Gość portalu: t1s napisał(a): > Jak Jolka napisze o sobie ksiązkę, to nie będzie to autobiografia ale > hagiografia. > Mną po prostu trzęsie gdy czytam jak to babsko o sobie mówi. Żadnego umiaru, > żadnych zahamowań. Próżność, próżność i jeszcze raz próżność. Granice > autokarykatury dawno już przekroczła a poza tym jak ktoś na każdym kroku > powtarza o swojej niebywałej uczciwości i niespotykanej szlachetności to ja mam > > wrażenie, że jest zupełnie odwrotnie. >> Czy mam zgasić światło, żeby mógł pan na własne oczy zobaczyć aureolę? ps Ja też jestem capricorn. Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Re: Niedlugo sie dowiemy, 08.01.04, 13:06 > ps > Ja też jestem capricorn. A to mnie wcale nie dziwi, bo to porzadne zwierzaki:) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Niedlugo sie dowiemy, 08.01.04, 13:14 capri_corn napisał: > > ps > > Ja też jestem capricorn. > > A to mnie wcale nie dziwi, bo to porzadne zwierzaki:) > A ja jezdem homo ale dokładam dla capri taki link w sprawie husczy serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1856085.html Nawet premier powiedzial że wiesio ma przedzial nie tylko na dupie! Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Dzieki za link z tow. huszcza, 08.01.04, 14:44 ale ten watek proponuje pozostawic na informacje o naszej WIELKIEJ SWIETEJ. Ps. Jak tow. huszcza powie nam cos ciekawego o NIESKAZITELNEJ to co innego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Dzieki za link z tow. huszcza, IP: *.gdynia.mm.pl 08.01.04, 14:49 capri_corn napisał: > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja... > Ja czekam na tow. Huszcze! Homo prosił , żeby Ci przekazac i to: Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią. widziałem portrety. kapujecie siłe wieska Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Re: Dzieki za link z tow. huszcza, 09.01.04, 09:55 Gość portalu: Marian napisał(a): > capri_corn napisał: > > > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja... > > Ja czekam na tow. Huszcze! > > Homo prosił , żeby Ci przekazac i to: > Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon > popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią. > widziałem portrety. > kapujecie siłe wieska Tym bardziej wynurzenia wieska na temat "familii" moga byc ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Dzieki za link z tow. huszcza, IP: *.gdynia.mm.pl 09.01.04, 10:03 capri_corn napisał: > Gość portalu: Marian napisał(a): > > > capri_corn napisał: > > > > > Nie wiem, ale milo popatrzec jak czerwoni sie obrzucaja... > > > Ja czekam na tow. Huszcze! > > > > Homo prosił , żeby Ci przekazac i to: > > Zygmunt ojciec wiesława był -jak głosiła plotka - zieciem Vice minista mon > > > popławskiego chyba za czasów rokosowskiego marszałka z uniesioną brwią. > > widziałem portrety. > > kapujecie siłe wieska > > > Tym bardziej wynurzenia wieska na temat "familii" moga byc ciekawe. Niestety wynurzeń nie bedzie ale wzrasta ciagle nakład "Rzepy". Kolega zauważył ? Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Re: Dzieki za link z tow. huszcza, 09.01.04, 10:11 > Niestety wynurzeń nie bedzie ale wzrasta ciagle nakład "Rzepy". > Kolega zauważył ? Niektorym wzrasta, a niektorym spada, Rzepa nie bierze udzialu w wyscigu tabloidow:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Dzieki za link z tow. huszcza, IP: *.gdynia.mm.pl 09.01.04, 10:19 A nie obejrzał byś sobie obrazów i rysunków Lautreca w watku o wyzszosci Rokity Polityka roku.Sam nie daje rady z temi wstecznikami.Jak masz czasu chwilke to przenies sie tam .połaczymy przyjemne -dla mnie -z pozytecznym - dla Polaków-bo odskoczę ONYM na bezpieczna odległosc. Ogladaliscie KRAWCA? wczoraj pokazali z SEWERYNEM, Dobry Stary Mrożek? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Proszę mi wątku Huszczą nie paskudzić:) 09.01.04, 15:07 Gość portalu: Marian napisał(a): > A nie obejrzał byś sobie obrazów i rysunków Lautreca w watku o wyzszosci > Rokity Polityka roku.Sam nie daje rady z temi wstecznikami.Jak masz czasu > chwilke to przenies sie tam .połaczymy przyjemne -dla mnie -z pozytecznym - > dla Polaków-bo odskoczę ONYM na bezpieczna odległosc. > Ogladaliscie KRAWCA? > wczoraj pokazali z SEWERYNEM, > Dobry Stary Mrożek? Przez ten cholerny internet:) to już prawie nic nie oglądam a szkoda:( Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Pierwszą damą być 09.01.04, 15:22 Z Rzepy. Admin, wiem, że tego nie lubisz ale dobrze wiesz, że do tekstów z archiwum nie można linkiem, nie wycinaj :) Pierwszą damą być MAłGORZATA SUBOTIĆ Kilka tygodni temu, gdy pod Sejmem przechodziła manifestacja pielęgniarek, z ust protestujących kobiet padały obraźliwe okrzyki pod adresem Jolanty Kwaśniewskiej. "Super Express" opisał, ilu biednym dzieciom można by pomóc za cenę używanej przez prezydentową oprawy okularów. W "Życiu na gorąco" liczono, ile posiłków dla dzieci można by kupić za pieniądze wydane na futro pani prezydentowej. Do niedawna takie sytuacje były nie do pomyślenia. FOT. PIOTR KOWALCZYK "Mam wrażenie, że moje życie dzieli się na dwa etapy: do pierwszego rankingu prezydenckiego z moim nazwiskiem i po nim" - powiedziała niedawno w wywiadzie dla "Przekroju", na okładce którego pojawiła się jej zapłakana twarz. Do tej pory kolorowe magazyny i telewizja publiczna konsekwentnie budowały wizerunek pierwszej damy będący połączeniem księżnej Diany i matki Teresy z Kalkuty. "Dla mnie najważniejsza jest rodzina, czułość, miłość, opiekuńczość" - to motto oficjalnej strony internetowej żony prezydenta. Przez ostatnie lata Jolanta Kwaśniewska pedantycznie budowała swój wizerunek. Wszelkie podejmowane przez dziennikarzy próby wyjścia poza ten obraz traktowała jako wrogą ingerencję. Mimo że jest osobą lubiącą dużo mówić, mówiła mediom tylko to, co chciała powiedzieć. Odpowiedzi na niemal każde pytanie dryfowały w kierunku jej Fundacji Porozumienie bez Barier i działalności charytatywnej. Zresztą dziennikarze nie byli zbyt dociekliwi. Czy to spodoba się Joli? Jeszcze bardziej od niej samej wstrzemięźliwi są ludzie, którzy znali bliżej Jolantę Kwaśniewską na różnych etapach jej życia. Większość jej dawnych i obecnych znajomych nie chce w ogóle rozmawiać z prasą. Nawet zupełnie niewinne pytania budzą obawę: "Może to Joli by się nie podobało?" - Umówiłyśmy się, że nie będziemy rozmawiały z dziennikarzami na jej temat - tłumaczy jedna z nich. Sławomir Wiatr, proszony o spotkanie, odparł: - Muszę spytać panią prezydentową. Mam z nią bardzo dobre relacje, od wielu lat znakomicie się nam współpracuje, nie chciałbym, by coś tę współpracę popsuło - argumentował. I do spotkania nie doszło, bo, jak to ujął: "Wtedy mogłaby pani coś ode mnie wyciągnąć". Inni związani z lewicą politycy, jeśli w ogóle godzili się na spotkanie, to dopiero po deklaracji, że ich nazwiska i fakt rozmowy z dziennikarzem na temat Kwaśniewskiej nie ujrzy światła dziennego. Pierwsza dama ma bardzo dobrą pamięć: pamięta twarze, nazwiska, sytuacje, konteksty zdarzeń. Ta pamięć rozciąga się też na coś, co potocznie nazywa się pamiętliwością. - Zdarza się, że eminencja (tak współpracownicy prezydenta nazywają go w nieoficjalnych rozmowach - Ma.S.) wybacza. - Pani Jolanta nigdy, wówczas rozstanie jest jak cięcie noża - opowiadają ludzie związani z Pałacem Prezydenckim. Oczywiście - anonimowo. Miłość i pragmatyzm Tworzyli parę, której nie można było nie zauważyć. Jola - śliczna, zgrabna dziewczyna z włosami do pasa, Michał - podobny do Warrena Beatty'ego. - To była piękna romantyczna miłość - wspomina Olgierd Koprowski, przyjaciel z czasów młodości Jolanty Konty, dziś Kwaśniewskiej. Kwaśniewscy z córką Olą, 1984 rok (C) EAST NEWS Wszyscy oni mieszkali w Gdańsku Wrzeszczu, razem chodzili do tamtejszego liceum. Uczucie trwało również w czasach studenckich. I to mimo że Michał zdał na Politechnikę Gdańską, a Jolie (po francusku "ładna", tak nazywano dzisiejszą panią prezydentową w liceum) nie udało się dostać na studia prawnicze. Nie pomogły nawet tzw. dodatkowe punkty, które miała dzięki ojcu, wówczas nauczycielowi przysposobienia obronnego. Na Wydział Prawa Uniwersytetu Gdańskiego trafiła przy drugim podejściu. - Często uczyliśmy się razem, nawet do drugiej - trzeciej w nocy, później odprowadzałem ją do domu. Jola prosiła byśmy nadłożyli drogi i przeszli koło domu Michała, by mogła jeszcze przed snem popatrzeć w jego okno - opowiada Koprowski. Jolanta już w wieku dorosłym, jak wynika z dokumentów jej parafii, ochrzciła się i krótko potem przystąpiła do pierwszej komunii. Michał pochodził z bardzo katolickiej rodziny, i to właśnie w jego osobie znajomi upatrywali powodu przystąpienia do sakramentów. Na ostatnim roku studiów narzeczonym, wówczas już szefowej rady wydziałowej SZSP, został jednak ktoś inny - Aleksander Kwaśniewski, także szef rady SZSP, tyle że na szczeblu uczelnianym. - Byłem świadkiem tej sytuacji - ujawnia Koprowski. - Michał był typem romantyka z rozterkami, a Jola była już na ostatnim roku studiów. Wizje Ola były bardziej pragmatyczne, lepiej rokował niż Michał. I potrafił wspaniale mówić. Ślub cywilny Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich odbył się w listopadzie 1979, niedługo po uzyskaniu przez pannę młodą tytułu magistra prawa. Wesele miało miejsce na terenie gdańskiego AZS, w pobliżu kortów tenisowych. Ślubu kościelnego, jak wynika z dokumentów w parafii w Gdańsku Wrzeszczu, nie było. Janis Joplin a capella Dokładne okoliczności poznania się pary prezydenckiej są niejasne. Jolanta Kwaśniewska podaje w prasowych wywiadach różne wersje. Raz, że miało to miejsce podczas narady szefów rad wydziałowych SZSP. Gdy po wyborach z 1995 roku do Sądu Najwyższego trafiły protesty związane z informacją o wyższym wykształceniu prezydenta elekta twierdziła, że poznała przyszłego męża podczas zdawania przez niego egzaminu końcowego, kiedy oboje czekali pod drzwiami egzaminatora. Dzisiaj wiadomo, że Aleksander Kwaśniewski do egzaminu końcowego nigdy nie przystąpił. Najprawdopodobniej zetknęli się ze sobą podczas działalności w SZSP, oboje byli tam aktywni i popularni. Koledzy ze studiów wspominają, że Jolanta była na uczelni osobą lubianą. Nim została wybrana na szefową wydziałowego SZSP, była starostą roku. - Żywotna, sympatyczna, inteligentna - ocenia Magdalena Mierzejewska (córka senator Olgi Krzyżanowskiej) z tego samego wydziału. - Miła, sympatyczna, aktywna, bardzo dobra studentka - wtóruje jej bliski kolega z grupy Jerzy Hall (brat prawicowego polityka Aleksandra). I dodaje: - Starała się, by ją akceptowano i udawało jej się to. Wojciech Drożdżał, kolega Jolanty z wydziału, pamięta ją przede wszystkim z wydziałowego klubu studenckiego Paragraf, który przez jakiś czas prowadziła. - Kiedyś zorganizowała w Paragrafie swój wieczór, zaprosiła na niego nauczycieli akademickich. Śpiewała a capella kawałki Janis Joplin, naśladowała głosy wykładowców, wygłaszała kabaretowe teksty, które chyba sama pisała. Miała duże talenty aktorskie - wspomina. Polityka bez polityki - Zawsze była bardzo ambitna, lubiła przewodzić - wspominają zgodnie ci, którzy z nią studiowali. Jednak jej działalność w SZSP nie miała, według oceny kolegów, związku z polityką. Nie interesowała się nią również w późniejszych czasach, gdy jej mąż robił ministerialną karierę w ostatnich rządach PRL. Brak zainteresowania tą sferą deklarowała także przez osiem lat prezydentury męża, choć go wspierała i stała za nim murem w sytuacjach trudnych. W lipcu 1999 roku mówiła: "Nie mam ochoty uczestniczyć w jakichkolwiek wyborach. Jestem najdalsza od polityki. Prowadzę wyłącznie politykę miłości i jest to jedyna rzecz, która mnie interesuje" ("Trybuna"). Gdy w pierwszych latach prezydentury "Rzeczpospolita" pytała Jolantę Kwaśniewską o doradzanie mężowi, mówiła: "Codziennie dyskutujemy, jaki ma włożyć krawat. Kupuję mężowi całą garderobę, buty, krawaty, kosmetyki. Sama dbam o wszystko. (...) Schludny musi być cały strój. Buty muszą być wyczyszczone, skarpetki dobrane do stroju, wszystkie guziki na miejscu". Według Magdaleny Aleksandrowicz, przyjaciółki z lat 80., gdy Kwaśniewski był naczelnym "Itd" (1981 - 1984) i "Sztandaru Młodych" (1984 - 1985), a później już minis Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Pierwszą damą być - cd. 09.01.04, 15:25 Gdy w pierwszych latach prezydentury "Rzeczpospolita" pytała Jolantę Kwaśniewską o doradzanie mężowi, mówiła: "Codziennie dyskutujemy, jaki ma włożyć krawat. Kupuję mężowi całą garderobę, buty, krawaty, kosmetyki. Sama dbam o wszystko. (...) Schludny musi być cały strój. Buty muszą być wyczyszczone, skarpetki dobrane do stroju, wszystkie guziki na miejscu". Według Magdaleny Aleksandrowicz, przyjaciółki z lat 80., gdy Kwaśniewski był naczelnym "Itd" (1981 - 1984) i "Sztandaru Młodych" (1984 - 1985), a później już ministrem - przyszła prezydentowa pełniła przy mężu podobną funkcję jak dziś. W pierwszej kampanii prezydenckiej prawie nie uczestniczyła. Sztab Kwaśniewskiego miał nawet kłopoty z jej publiczną wypowiedzią, że jest przeciwna kandydowaniu męża. Tłumaczyła, iż nie jest gotowa do tak radykalnej zmiany w życiu, jaką niesie ze sobą prezydentura. Jeszcze w 1998 roku w telewizyjnym "Tok szoku" mówiła, że bardzo często płacze, bo została zamknięta w "pięknej złotej klatce". Choć podobne stwierdzenie "o złotej klatce" powtórzyła niedawno, była to już chyba tylko kokieteria. Bo już kilka miesięcy temu po zwierzeniach w "Tok szoku" powiedziała w wywiadzie dla "Rz": "To jest moje pięć minut i ważne jest, jak je wykorzystam". Córka żołnierza Jolanta wychowała się w rodzinie o tradycyjnym podziale ról. Matka (od kilkunastu lat nieżyjąca) pochodziła z Wilna. Ojciec z Wołynia. Przeżył tam, ukryty w lesie, pacyfikację wioski, w której mieszkał. Według rodzinnych relacji przeszedł szlak bojowy od Lenino i trafił do Gdańska. To on utrzymywał rodzinę: żonę, która głównie zajmowała się domem, oraz trzy córki. Był wojskowym służb ochrony pogranicza, a po przejściu na emeryturę pracował jako nauczyciel przysposobienia obronnego w liceum, które kończyła Jolanta. W wojskowym bloku, w dwupokojowym mieszkaniu, dzieliła pokój ze starszą siostrą Wandą i młodszą Alicją. Pierwsza dziś jest lekarką, mieszka w Krakowie, mąż drugiej stał się publicznie znany w 1998 roku, gdy okazało się, że pracuje w firmie Forte, której meble reklamował prezydent (zgodził się na udostępnienie swojego wizerunku). W prasowych wywiadach Jolanta Kwaśniewska opowiadała, że miała być chłopcem i - zapewne zgodnie z rodzinnym zapotrzebowaniem - w dzieciństwie zachowywała się jak chłopiec: "Nazywano mnie Włodek". Przed laty ujawniła też: "kiedy byłyśmy małe, tata traktował nas niezwykle surowo". Rodzinnemu wychowaniu w domu wojskowego zawdzięcza zapewne wiele cech, o których mówią znajomi z różnych etapów życia. Nie tylko skłonność do porządku. - Jest ogromną pedantką, bardzo poukładana - mówi pani Aleksandrowicz. - I jest perfekcjonistką. Zawsze starała się stanąć na wysokości zadania. Głowa handlowa - Zastanawiałem się, co bardziej pasuje do jej charakteru: bycie kobietą interesu czy prezydentową - mówi Piotr Aleksandrowicz, przyjaciel Kwaśniewskiego z czasów "Itd" i "Sztandaru Młodych" (mąż Magdaleny), były naczelny "Rzeczpospolitej". - I jak brzmi odpowiedź? - Bardziej kobietą interesu - odpowiada Aleksandrowicz. Dzięki Magdalenie Jolanta Kwaśniewska rozpoczęła karierę zawodową w polonijnej firmie PAAT, zajmującej się produkcją i sprzedażą biżuterii z modeliny. Stało się to w 1984 roku. Właściciel PAAT, obywatel szwedzki Jacek Kubica, nie znał wcześniej przyszłej prezydentowej. - Była bardzo dynamiczna i aktywna. I prędko nabierała doświadczenia. Działała prostolinijnie, wybierała szybkie dojście do celu. "Iść do przodu" - to była jej cecha, niezbędna w biznesie - uważa. Wkrótce awansowała. Odpowiadała za sprzedaż. Później została dyrektorem ds. handlowych. - Sprzedaż szła bardzo dobrze - ocenia Kubica. - Miała dobre pomysły, także jeśli chodzi o wzornictwo biżuterii. Ale przede wszystkim okazało się, że ma rewelacyjną głowę handlową - mówi Magda Aleksandrowicz. Jej pomysłem była sprzedaż do ZSRR biżuterii z folią odblaskową. Eksport za pośrednictwem jednej z central handlu zagranicznego odbywał się na zasadzie wymiany barterowej, towar za towar. Był to wielki hit handlowy firmy. Omijać konflikty Właściciel PAAT na tyle docenił umiejętności swojej pracownicy, że po trzech latach chciał, by została jego pełnomocnikiem, czyli najważniejszą po nim osobą. - Tak się jednak nie stało, bo Aleksander Kwaśniewski zaproponował mi Ireneusza Nawrockiego, i jego zatrudniłem na tym stanowisku - mówi Kubica. Dla firmy Kubicy, jako radca prawny, pracował też inny bliski znajomy państwa Kwaśniewskich - przynajmniej od czasów "Itd" - Ryszard Kalisz. W opinii biznesmena oboje byli praktyczni i nastawieni pozytywnie, zgodnie z zasadą: omijać konflikty i iść do przodu. - Jeśli pani Jolanta coś postanowiła, to mocno starała się postawić na swoim, pod tym względem była bardziej stanowcza od małżonka - dodaje. Gdy Nawrocki zrezygnował z kierowania PATT, krótko po nim w 1990 roku odeszła z firmy również Jolanta Kwaśniewska. Jej bliską koleżanką była żona Nawrockiego, Renata. Obie panie założyły w 1991 roku agencję pośrednictwa nieruchomości Nasz Wilanów. Po Wilanowie i w branży nieruchomości do dziś krążą legendy o intratnych transakcjach agencji. Większe dochody firma zaczęła przynosić od 1994 roku. Według oświadczenia majątkowego złożonego podczas pierwszej kampanii prezydenckiej były to 932 mln starych złotych (dzisiaj 93,2 tys. zł), co oznacza prawie czterokrotny wzrost dochodów po opodatkowaniu w stosunku do poprzedniego roku. Na rynku nieruchomości w Wilanowie rozpoczynał się wówczas boom, inwestować tam zaczął m.in. Ryszard Krauze. W roku 1995 dochody agencji były jeszcze wyższe. Kwaśniewska rozstała się ze wspólniczką i założyła własną agencję o nazwie Royal-Wilanów. W maju tego samego roku małżonkowie zdecydowali się prawnie rozdzielić swoje majątki. Cień pajęczyny Wtedy też, w czasie kampanii wyborczej 1995 roku wybuchła afera Polisy. Zaczęło się od artykułu "Czerwona pajęczyna" opublikowanego przez "Życie Warszawy". Dziennik ujawnił, że żona premiera Józefa Oleksego, Maria oraz Jolanta Kwaśniewska są akcjonariuszkami Towarzystwa Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjnego Polisa SA. Przyszła pani prezydentowa przeznaczyła na zakup akcji Polisy część dochodów ze swojej firmy - około 500 mln zł (dzisiaj 50 tys. zł). Oprócz pań Kwaśniewskiej i Oleksowej w Polisę zainwestowały instytucje publiczne, np. Agencja Rozwoju Gospodarczego, PFRON czy Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, peerelowscy prominenci tacy, jak Manfred Gorywoda, sekretarz KC PZPR, Zdzisław Sadowski, wicepremier w rządzie Messnera, Andrzej Wróblewski, minister finansów w rządzie Rakowskiego, Waldemar Krajewski, I sekretarz PZPR w Radiokomitecie. Za Polisę dostało się też samemu Kwaśniewskiem, a konkretnie za to, że informacji o akcjach żony nie zamieścił w swoim poselskim oświadczeniu majątkowym. Sprawa Polisy zdominowała kampanię 1995 roku, przez kilkanaście dni nie schodziła z czołówek gazet. Trafiła także na forum Sejmu, gdzie wyjaśnień żądali posłowie opozycji. W obronie żon Kwaśniewskiego i Oleksego stanął Marek Mazurkiewicz z SLD. - Czuję niesmak, obrzydzenie. Czy flekowanie kobiet jest tradycją tej Izby? Czy żona polityka musi być kucharką i nie może prowadzić działalności gospodarczej? - pytał z sejmowej trybuny. Odpowiadał mu wzburzony Jan Wyrowiński z UW. - Tu nie chodzi o równouprawnienie. Z akcjonariuszy Polisy można ułożyć Biuro Polityczne nieboszczki PZPR. Zainwestowały w Polisę agencje rządowe. W Polisie, jak w soczewce widać styk kapitału prywatnego i publicznego - mówił poseł UW. Jolanta Kwaśniewska zareagowała na całą sprawę ostro. Krótko przed wyborami wydała oświadczenie: "Łączenie moich inwestycji z działaniami męża jest godzeniem w moją wolność osobistą". Powiernik Pani prezydentowa jest ciągle właścicielką Royal-Wilanów. Zyski z działalności firmy są przekazywane na jej konto Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Pierwszą damą być - cd 2 09.01.04, 15:26 Powiernik Pani prezydentowa jest ciągle właścicielką Royal-Wilanów. Zyski z działalności firmy są przekazywane na jej konto. Agencję oddała jednak w zarząd powierniczy. Zarządza nią Marek Zabrzeski - osoba niezbyt znana, ale będąca częstym gościem w Pałacu Prezydenckim. W przeszłości Zabrzeski kierował Przedsiębiorstwem Hurtu Spożywczego. Jest znany w branży nieruchomości. Zabrzeski i jego żona (razem i oddzielnie) w ostatnich latach kupili na terenie Wilanowa wiele działek. Największa z nich, przy ulicy Ruczaj, nabyta od Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, ma 3,8 ha. Cena nawet jak na grunty, które nie nadają się na razie pod inwestycje, była bardzo niska: 13 - 15 USD za metr kw. Małżeństwo Zabrzeskich dostało również atrakcyjną 30-letnią dzierżawę terenów przy ulicy Wiertniczej w Wilanowie, z przeznaczeniem na działalność biurowo- handlową (po 3,7 zł za mkw.). Gdy mąż wygrał wybory prezydenckie, Jolanta Kwaśniewska zastanawiała się, czy ma prowadzić dalej działalność biznesową. Zamówiony na jej potrzeby sondaż wskazywał, że opinia publiczna tego nie popiera. Danuta Waniek, pierwsza szefowa Kancelarii Prezydenta, zaproponowała rozwiązane przyjęte w takich sytuacjach np. w USA, czyli zarząd powierniczy. - Jolanta Kwaśniewska, choć z trudem, zaakceptowała tę propozycję - wspomina Waniek. - Chciałabym żyć jak dotychczas, ale niestety to mi się nie uda. Zapewne będę musiała zrezygnować z prowadzenia mojej agencji i stać się pierwszą damą. Wiem jednak, że zawsze znajdę sobie jakieś pole do działania, chociażby będę organizowała akcje charytatywne - zapowiedziała po drugiej turze wyborów w 1995 roku. Początkowo jednak jej działalność nie była nagłaśniana. Pierwsze odwiedziny z okazji Wigilii w domach dziecka lub opieki społecznej przebiegły bez rozgłosu. Dbałość o obecność kamer telewizyjnych i fotoreporterów przyszła później. Prośba do wojewodów Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej Porozumienie bez Barier została zarejestrowana w kwietniu 1997 roku. Dzisiaj jej akcje: "Zdążyć przed rakiem", "Motylkowe szpitale", "Otwórzmy dzieciom świat", "Tęczowy most", budowa kliniki onkologicznej w Gdańsku i kilka innych - dzięki niezliczonym relacjom mediów doskonale zna opinia publiczna. I ceni. Początek był jednak niefortunny. Kwaśniewska napisała listy do 49 wojewodów "z prośbą o spis kilkunastu firm w województwie, do których będę mogła wystąpić o ewentualne wsparcie materialne dla potrzebujących". Pani prezydentowa od lat konsekwentnie odmawia podania listy sponsorów i kwot, które przekazali. Jednym tchem mówi o konieczności przejrzystości życia publicznego i przekonuje mnie, że listy sponsorów nie udostępni. Przypomina jedynie zdarzenie sprzed lat, gdy Andrzej Gołota wpłacił 100 tys. złotych (w tym samym roku dostał list żelazny od prezydenta). Fragmentaryczne informacje o sponsorach można uzyskać na stronach internetowych fundacji. Jest tam publikowana lista nagrodzonych Kryształowymi Motylami, czyli firm i osób, które w danym roku dokonały największych wpłat. Są na niej m.in. Kulczyk Holding, Grupa Żywiec, Fundacja Warta, PTK Centertel, Winterthur, Chemia Polska, Fundacja Petrochemia Dzieciom. W siedzibie fundacji pytania o sprawy finansowe są traktowane jako co najmniej niestosowne. Kilkupokojowy lokal znajduje się w jednym ze skrzydeł pałacu na Krakowskim Przedmieściu. Na moje pytanie, ile wynosi opłata za te pomieszczenia, usłyszałam, że około 600 zł - w zależności od pory roku. Gdy jednak chciałam się dowiedzieć, ile wynosi sam czynsz, Małgorzata Dębek, jedna z dwóch członkiń zarządu fundacji, odparła mi: - A czy ja panią pytam, ile wynosi czynsz za pani mieszkanie? To jest prywatna fundacja. Porozumienie bez Barier W tym, co robi fundacja, Kwaśniewskiej pomagają dwie rady. Mała, czteroosobowa, oraz licząca trzydzieści kilka osób tzw. rada główna fundacji. Z jej grona pochodzą ci, którzy tworzą najbliższe otoczenie pani prezydentowej, nie tylko w sprawach z fundacją związanych. Są tam między innymi Krystyna Kaszuba, Maryla Rodowicz, Wojciech Gąssowski, Krzysztof Kolberger, Jan Wołek, Nina Terentiew, Barbara Labuda, ks. Arkadiusz Nowak. Jedno nazwisko - Andrzeja Kratiuka - powtarza się. Jest on zarówno w małej radzie, której jest prezesem, jak i w dużej. Jego kancelaria obsługuje też Porozumienie bez Barier od strony prawnej. Nazwisko Kratiuka pojawia się w dochodzeniu, jakie prowadzi Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Sprawa dotyczy wykorzystania informacji poufnych w transakcjach XI Narodowego Funduszu Inwestycyjnego, kierowanego wtedy przez Ireneusza Nawrockiego. Osobą, która miałaby te informacje wykorzystywać, jest właśnie Kratiuk. Nawrocki i Kratiuk to przyjaciele jeszcze ze studiów. Kratiuk do połowy lat osiemdziesiątych był szefem Rady Okręgowej ZSP w Warszawie. Światowe życie Przez osiem lat bycia żoną prezydenta Jolanta Kwaśniewska przyzwyczajała się do wyjątkowej pozycji bycia małżonką głowy państwa. Trzy lata po pierwszej kampanii prezydenckiej, w której była jeszcze przeciwna startowaniu męża - na pytanie "Rzeczpospolitej": "Do czego sprowadza się życie żony prezydenta? Czy są to same przyjemności?", odpowiedziała: "To nie są same przyjemności, chociaż jest tych przyjemności sporo. Zaczęłam je zresztą doceniać z upływem czasu". Kilka miesięcy później na jej zaproszenie zjechały do Warszawy pierwsze damy z całego świata - dwanaście pań, w tym cztery reprezentantki królewskich rodów. Pani prezydentowa do dzisiaj w prasowych wywiadach przypomina z dumą to wydarzenie. Królowa Zofia, królowa Sylwia, Hilary Clinton, Laura Bush, to niemal codzienne rozmówczynie żony polskiego prezydenta. Takie przynajmniej wrażenie można odnieść z publicznych wypowiedzi Jolanty Kwaśniewskiej. "Nie cierpię blichtru wokół siebie ani pozornych działań. Hołduję ascezie, nawet prostocie stroju" - deklarowała w tym samym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Potem był "Bal debiutantek" w Paryżu dla dorastających córek arystokratycznych rodów Europy, na którym panna Kwaśniewska wystąpiła w ozdobnej sukni wyszywanej perłami, wspierana obecnością mamy. Dwa lata temu - uroczystość wręczenia telewizyjnych Wiktorów, na którą pani prezydentowa przybyła w strojnej sukni, wzmocnionej obręczami. A we wrześniu tego roku wzięła udział w arystokratycznym balu na zamku w Wiśniczu. Jak nakazywała konwencja tego balu, żona prezydenta, ubrała się w stylu lat dwudziestych. - Pierwszy raz widzimy panią w koronkach, strusich piórach, w kabaretkach. Jak pani się czuje w latach dwudziestych? - zapytała dziennikarka lokalnego dodatku "Gazety Wyborczej". - Wspaniale - odparła Jolanta Kwaśniewska. - Gdyby mogła pani zatańczyć prawdziwego fokstrota, w prawdziwych latach dwudziestych, to z kim? - Z Wielkim Gatsbym. Tylko z Wielkim Gatsbym. - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wstrzemięźliwie zgłaszam swoją kandydaturę IP: *.biaman.pl 09.01.04, 22:10 "Dla mnie najważniejsza jest rodzina, czułość, miłość, opiekuńczość" - to motto oficjalnej strony internetowej żony prezydenta. Jestem taki sam jak Ona. Nie ma dla mnie nic ważniejszego ponad czułość i opiekunczość, a także rodzinę i miłość. Cenię też sobie braterstwo, współpracę i delikatność, a także uczuciowość, przychylność, wrażliwość i dbałość o innych. Nie wspominając o empatii, sympatii, koleżeństwie, przyjaźni i troskliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wstrzemięźliwie 2 jeszcze jedno IP: *.biaman.pl 09.01.04, 22:12 a i przyjaźć między narodami nie jest mi obojętna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniejwstrzemięźliw [...] IP: *.biaman.pl 09.01.04, 22:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia "Hołduję ascezie" 09.01.04, 15:33 "Nie cierpię blichtru wokół siebie ani pozornych działań. Hołduję ascezie, nawet prostocie stroju" A było niedawno o aureoli! Święta Jolanta belwederska. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: "Hołduję ascezie" 09.01.04, 15:40 basia.basia napisała: > "Nie cierpię blichtru wokół siebie ani pozornych działań. > Hołduję ascezie, nawet prostocie stroju" Tak, ten kożuszek ze źrebaków wyjątkowo ascetyczny. > A było niedawno o aureoli! > > Święta Jolanta belwederska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chcę wiedzieć! Re: "Hołduję ascezie" IP: 80.72.65.* 09.01.04, 17:27 kataryna.kataryna napisała: Tak, ten kożuszek ze źrebaków wyjątkowo ascetyczny. Biedne źrebaczki... Najwyższy czas na wejście LOZ-u do akcji! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: "Hołduję ascezie" 09.01.04, 18:17 > Biedne źrebaczki... Najwyższy czas na wejście LOZ-u do akcji! Czyżby to "ja tak nie chcę"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KW Re: "Hołduję ascezie" IP: *.biaman.pl 10.01.04, 12:33 nie, to nędzna podróbka. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jolka Evitą Polandów. 09.01.04, 18:18 Z tymi źrebakami i ulubieniem ascezy to chyba zalewacie, jeśli nie to bzdura'03r Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CIEKAWE TO,CO KATARYNA O JOLCE PISZE 10.01.04, 01:21 I jak tu sie Jolce dziwic,ze chce pozostac na tronie? Posmakowala dobrego zycia,z pierwszymi damami juz sie skumala a teraz ma sie to urwac jednego dnia w dniu wyborow. To niesprawiedliwe. To prawie to samo,jak ja bym musial teraz ze Stanow wracac do Polski. Kiedys miewalem takie sny,to sie strasznie spocony budzilem. Wyprowadzka z palacow do jakiegos tam Gdanska i szkoda tez tego kilkupokojowego lokum w skrzydle palacu za jedyne 600 zl miesiecznie,zeby przynajmniej to zachowac dla prywatnej fundacji pani Joli.Please!!!!! Ciekawe czy Jola tez sie poci na mysl o zejsciu z tronu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubudubu Najpierw LSD a teraz bedzie Hera /zona KwaZeusa/ IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 02:45 albo Heroina /bohaterka romansow i prasy kobiecej/ jak kto woli. Widac LSD wywietrzalo i ludowi trzeba mocniejszych wrazen. Odpowiedz Link Zgłoś
_lafirynda NIC MATOLE !!!! 10.01.04, 12:27 w kazdym razie nie napisze do ciebie ona nawet ciebie nie czyta ONA NIE OTWIERA TWOIC WATKOW KRETYNIE BIEDNY Z WLOSKIEJ DZIELNICY zastanawiam sie kiedy ja zmadrzeje i zrobie to samo co kataryna ! juz wiem: od jutra ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Kaszuby to Niemcy, won z kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 13:31 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum JESLI NIE JOLANTA,TO MOZE KATARYNA NA PREZYDENTA 10.01.04, 16:53 Mowie jak najbardziej powaznie. Jest wyksztalcona,bardzo popularna,nie boi sie dyskutowac na forum niemal na kazdy temat. Przeciez wybory prezydenckie,to nic innego jak wybory najbardziej popularnej osoby w kraju. Na forum kraj najpopularniejsza jest Kataryna i ja jestem za tym,by pomoc jej w kandydowaniu na stanowisko prezydenta Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: JESLI NIE JOLANTA,TO MOZE KATARYNA NA PREZYDE 10.01.04, 17:35 maksimum napisał: > Mowie jak najbardziej powaznie. > Jest wyksztalcona,bardzo popularna,nie boi sie dyskutowac na forum niemal na > kazdy temat. > Przeciez wybory prezydenckie,to nic innego jak wybory najbardziej popularnej > osoby w kraju. > Na forum kraj najpopularniejsza jest Kataryna i ja jestem za tym,by pomoc jej > w kandydowaniu na stanowisko prezydenta Polski. Wiemy wszyscy ,ze jestes mloda(30-35 lat) bardzo dobrze wyksztalcona. Znasz zagadnienia polityczne naszego kraju bardzo dobrze i Twoja popularnosc powinna byc wykorzystana w skali krajowej. Ja nie moge patrzec na to jak prawie pan mgr Kwasniewski ma 70% poparcie w spoleczenstwie,a Ty jestes od niego duzo lepsza merytorycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum NIE BADZ TAKA SKROMNA,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ PROBY 10.01.04, 20:18 Ja mowie jak najbardziej powaznie i jestem w stanie finansowac Twoja kampanie wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: NIE BADZ TAKi SKROMNy,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ 11.01.04, 00:52 Jeśli masz za dużo wolnej kasy to postaw na mnie. Coś do wypicia też możesz postawić. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: NIE BADZ TAKi SKROMNy,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ 11.01.04, 01:22 rolotomasi napisał: > Jeśli masz za dużo wolnej kasy to postaw na mnie. > Coś do wypicia też możesz postawić. Szczerze mowiac,nie wkladam zbyt duzo serca w czytanie twoich watkow. Choc wypic mozemy,a i owszem,tylko czy nie uwazasz,ze przydalyby sie jakies kobiety dla ozdoby w towarzystwie? Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: NIE BADZ TAKi SKROMNy,NADSZEDL CZAS WIELKIEJ 11.01.04, 01:57 Z tym Twoim sercem to całe szczęście, że mnie nie objęło..Wystarczy mi tu jeden braciszek coś do mnie czujący.. Kobiety są. Póki co hasają -pląsają z zakonnikiem. Trzeba wyłapać, ujarzmić i osiodłać; do pracy i towarzystwa nakłonić. Tylko z wypiciem będą obiektywne trudności, bo zdaje się, zza Wielkiej Wody piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: NIE BADZ TAKi SKROMNY MAKSIU MAKSIU 11.01.04, 12:06 a co zal dupe sciska ze twoi kumple po SGhu rzadza tym krajem a ty mozolnie grzebiesz sie na wierzch w USA? gdybys zostal w kraju mialbys co Kolodko a tak...sam widzisz... a to sie kasi szykuje kariera jak Celine Dion, dla ktorej kochas zastawil caly dorobek skromnego zycia... lepiej zainwestuj w jakas gwiazde pop bo w polityce nie przejdzie ten numer raz tu u nas Indianie z Peru chcieli nam swojego na leb nasadzic ale u nas liczy sie swojak a nie obcy wiec szybko go pognalismy co sie tez z toba i kasia stanie jka sie na Palac Prezydencki zamachniecie Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: NIE BADZ TAKi SKROMNY MAKSIU MAKSIU 11.01.04, 19:39 Jak Maks poważnie, to i Ja powagę podtrzymuję i chętnie zastartuję. Odpowiedz Link Zgłoś
colas.breugnon zazdrościcie, ptaszynie naszej zazdrościcie 11.01.04, 09:00 A ona i tak wszystko dla Was robi, wy elektoraty. A ja mam dowód, że Bóg nad Nią czuwa i sprzyja Jej kandydaturze. A było to tak: Jakiś tydzień temu na wątku "Głębokie myśli Jolanty" lub coś podobnego ktoś zacytował jakieś wypowiedzi Onej, i nie dostrzegłem w nich żadnej myśli, tylko czytanie głośne gazet. No to zapytałem: "Głebokie... CO???". Wypowiedź ta nie narusza netykiety, więc nie była usunięta, ale wtedy właśnie zainterweniował Bóg, a co najmniej Apollo Belwederski, bo wpis zniknął po prostu. W obliczu tego objawienia zaprzestańcie może swoich bluźnierczych rozważań na temat Królowej naszej niepokalanej. Cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna kozuszek z mlodych zrebiat 11.01.04, 11:20 a w czym ma niby Jolka chodzic? w zgrzebnym worku? nie pzresadzaj Basia bo Jolka jest czym jest i wystarczy porownac jej garderobe z garderoba Walesowej ! i niech tak Jolka dalej trzyma ps. Twoj Kumpel Admin blokuje mi wejscie na Twoje Forum . Moglabys mnie jakos poprzec i zeby sie odwalil ode mnie? a co z tna malpa kasia? juz pakuje walizy ? wyszla za maz ? w ogole nie inicjuje nowych watkow tylko gledzi na starych niemrawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re:kozuszek z mlodych zrebiat czy ogon kłapouchego IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 11:31 marcepanna napisała miedzy innymi: > a w czym ma niby Jolka chodzic? > w zgrzebnym worku? > nie pzresadzaj Basia bo Jolka jest czym jest i wystarczy porownac jej garderobe > > z garderoba Walesowej ! > i niech tak Jolka dalej trzyma > Dzień dobry marcepanno! zostawcie jolkę na chwilkę i pogwarzmy o Robercie tez na swój sposób eleganckim meżczyzną. twoim zdaniem powinien czy nie powinien opuscic fotel szefa TVP? Badz łaskawa i zdradz czesć mysli na ten i przy okazji inny temat. Nudze sie. Mszalne wino wykończyłem dawno juz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re:kozuszek z mlodych zrebiat czy ogon kłapoucheg 11.01.04, 11:48 wole kozuszek bo ogon u kazdego faceta mniej wiecej taki sam, z tym ze Urban lubi kobiety i wie ze sama miloscia zyc sie nie da i ze kobieta potzrebuje oprawy czyli pieniedzy a nie ma to jak miec do czynienia z facetem ktory nie ma problemow z ocena rzezcywistosci co do Roberta, mnie on nic nie wadzi, generalnie czy on na dnie czy w Radzie Nadzorczej, moj status majatkowy od tego nie zalezy wiec NIE OBChODZI MNIE TO ZUPELNIE i zupelnie nie rozumiem czemu Pieknej Kasi wadzi fakt ze Robert sie bogaci widac ona mentalnoscia na niskim poziomie uswiadomienia spolecznego i takie cos Biedak Maksimum chce mi do Palacu Prezydenckiego wpychac Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: kozuszek z mlodych zrebiat 11.01.04, 11:40 marcepanna napisała: > a w czym ma niby Jolka chodzic? > w zgrzebnym worku? W Superekspresie było zdjęcie Jolki wewnątrz jakiegoś krakowskiego sklepu z futrami oraz zdjęcie tego futra. Ciekawe co byś powiedziała o jej guście jakbyś je zobaczyła. Cena - 24.000 zł. Ona niech wkłada na siebie co jej się podoba tylko niech nie truje o swojej miłości do dzieci, szerokim sercu i polityce miłości, bo nie wiem co by powiedziały dziateczki, o które się tak troszczy, gdyby się dowiedziały jakie upodobania garderobiane ma ich święta mateczka. > nie pzresadzaj Basia bo Jolka jest czym jest i wystarczy porownac jej garderobe > > z garderoba Walesowej ! Moim zdaniem Jolka Wałęsowej do pięt nie dorasta!!! Danuta Wałęsowa jest to prosta kobieta bez wykształcenia ale udowodniła, że się potrafi godnie zachować. Poza tym nigdy nie udawało, że jest kim innym niż jest. Osobiście nie trawię tej Kwasowej. To jest wredna baba, nadpsuta przez prl, która teraz udaje Matkę Teresę z Kalkuty! > i niech tak Jolka dalej trzyma > > ps. > Twoj Kumpel Admin blokuje mi wejscie na Twoje Forum . Marcee, ja się mu specjalnie nie dziwię:( Jest coś takiego jak netykieta, poczytaj sobie w wolnej chwili. Mnie samej zdarza się prosić Admina, żeby był bardziej uważny kiedy pojawiają się bluzgi albo chamskie posty, więc nie proś mnie o interwencję. I powiem Ci szczerze, że jak widzę różne takie wpisy osób, które mnie nic nie obchodzą to jeszcze to jakoś znoszę ale kiedy widzę Twoje produkcje w tym stylu, to jest mi przykro:( Dobrze o tym wiesz. Moglabys mnie jakos > poprzec i zeby sie odwalil ode mnie? > a co z tna malpa kasia? juz pakuje walizy ? wyszla za maz ? w ogole nie > inicjuje nowych watkow tylko gledzi na starych niemrawo Kataryna ma chwilową przerwę. Już niedługo pojawi się na dłużej. Jeśli się będziesz jej czepiać to nie licz na wyrozumiałość:) pzdr B. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna TO JA JESTEM SPOKOJNA O KATARYNE 11.01.04, 11:55 ja Basiu wcale sie nie dziwie bo wiem ktory to sklep i mnie sie tam futro za 30 kawalkow spodobalo, ale Maksimuma nie stac na taki bajer dlatego spokojana jestem o kampanie wyborcza katarynki bo taka impreza duzo bardziej kosztwona niz glupie futro czy to moja wina ze ja jej szczerze nienawidze? a Ty nie powinnas az tak sobie brac do serca bo ona w ogole moich postow nie czyta wiec nie wie co pisze a wiec ja to nie boli wiec tym bardziej nie powinno ciebie slowo daje jakies dziwne to wszystko pozdr marcee Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: TO JA JESTEM SPOKOJNA O KATARYNE 11.01.04, 12:15 marcepanna napisała: > > ja Basiu wcale sie nie dziwie bo wiem ktory to sklep i mnie sie tam futro za 30 > > kawalkow spodobalo, ale Maksimuma nie stac na taki bajer > dlatego spokojana jestem o kampanie wyborcza katarynki bo taka impreza duzo > bardziej kosztwona niz glupie futro Powiedz mi Marcee czy gdybyś miała siostrę, która cienko przędzie (w przeciwieństwie do Ciebie), to pochwaliłabyś się jej, że to co nosisz na grzbiecie kosztowało 30.000? > czy to moja wina ze ja jej szczerze nienawidze? :))) Wiem, wiem. Na pewno nie jest Ci obojętna:) > a Ty nie powinnas az tak sobie brac do serca bo ona w ogole moich postow nie > czyta Mylisz się. Kiedy piszesz w wątkach, które ona odwiedza to czytanie Twoich podszczypywań jest nieuniknione. > wiec nie wie co pisze a wiec ja to nie boli Mylisz się i tutaj. W tym jesteśmy z Kataryną podobne. Niezależnie od tego kto pisze zawsze przykre jest spotykanie się z niechęcią. I nie pomaga tłumaczenie sobie tego na różne sposoby. Przestałyśmy się oszukiwać, że jesteśmy takie nieprzemakalne. Ale sama muszę stwierdzić, że po tych różnych kampaniach nienawiści, które się tutaj czasem odbywają, bardzo dobrze mi robi kiedy widzę, że mam obrońców. To pomaga:) > wiec tym bardziej nie powinno ciebie > slowo daje jakies dziwne to wszystko Dziwna to Ty jesteś:) Dajesz dowody na każdym kroku, że Ci Kataryna wadzi i to jeszcze jak!:) Ciekawa jestem czy masz w swoim otoczeniu kogoś, kogo nie znosisz i czy też nie pozwalasz tej osobie o tym zapomnieć? > pozdr > marcee > pzdr B. Odpowiedz Link Zgłoś
_lafirynda wplyw futra na wrazliwosc ludzka 11.01.04, 13:43 czyli twierdzisz Basia ze ktos kto nosi futro za 24 kawalki musi byc moralnie podejrzany? i ze jego intencje nie sa czyste? po pierwsze to jest tak: ja osobiscie nie nosze fytra za 30 kawalkow ale chcialabym nic w tym wstydliwego obecnie nosze plaszcz welniany po drugie: CO ZLEGO JEST W BOGACTWIE? gdyby mnie bylo stac na futro z karakulow to takie nosilabym bez obciachu z osobistej autopsji wyglada to tak: ludzka wrazliwosc nie ma zwiazku z iloscia posiadanych pieniedzy a instrumenty podatkowe pownny byc takie aby chojnosc oplacala sie bogatym, bo co komu z dobrego serca i chojnosci biednego? no sorry: ten segment juz jest zajety przez Jurka Owsiaka ktorego lubie i zaraz ide go wspomoc, tylko to niezwykle waski segment i wiecej niz jedna osoba nie wycisnie forsy z rzeszy biedakow po trzecie; dlaczego ktos kto nosi na grzbiecie skorki z mlodych zrebiat (wow ale to musi byc delikatniutkie w dotyku, ciekawe czy to z plodow zrebiat czy z narodzonych osobnikow?) ma miec nieszczere intencje???? czy kobieta luksusowa (a taka byal zawsze Jolka) nie moze kierowac sie szczerymi intencjami? znam osobiscie kobiete, wlascicielke ekskluzywnego pensjonatu w Krakowie ktora wspomaga finansowo fundacje dzieci chorych na astme (jej syn jest na to chory) i ubiera sie tak mniej wiecej jak Jolka, wlazcnie z bizuteria dlazcego mialabym podejzrewac ja o makiwelizm? bo nie jest Prezydentowa? po czwarte: ludzie na publicznych stanowiskach maja wieksze mozliwosci poprzez fakt iz nie sa anonimowi, to co w tym zlego ze w madry sposob kozrystaja z tego? przeciez glupota byloby gdybym ja zalozyla funadacje , nieprawdaz? ja nie mialabym zadnych oporow aby zrobic sobie darmowe badanie mammograficzne w ambulansie fundacji Jolki kursujacym po wertepach bieszczadzkich, tyle ze w Krakowku taki nie kursuje wiec musze placic alby denerwowac sie za darmo w Klinice Onkologicznej na garncarskiej co w tym zlego? albo glupiego? Jolka bylaby glupia gdyby sie wziela jak Ochojska do pomagania topielcom czy innym nieszczesnikom zagranicznym Jolka pomaga NAM czyli SWOIM wiec za co ja nienawidzicie z Kataryna? a placa za to polscy bogacze wiec ja juz zupelnie nie rozumiem o co biega, przeciez nie ukradla tych pieniedzy tylko je legalnie otrzymala na cele statutowe fundacji czy to futro bylo z kasy fundacji? nie, wiec wszystko gra i ja wole patzrec na Jolke w futrze za 24 kawalki ze skorek nienarodznych zrebiat niz na wyciagniety bialy stanik Walesowej kiedy sie opalala nad rzezcka, blllleeeeeeeeeeeeeeeeeee pozdr serdecznie marcee ps. nie sadzisz ze Maksek usiluje zarobic szmal na swojej milosci do KAsi kiedy ja pcha na Prezydenta? mysle ze to dwulicowe , prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: wplyw futra na wrazliwosc ludzka 11.01.04, 14:24 _lafirynda napisała: > czyli twierdzisz Basia ze ktos kto nosi futro za 24 kawalki musi byc moralnie > podejrzany? i ze jego intencje nie sa czyste? Niczego takiego nie twierdzę. To jest nadinterpretacja. Chodziło mi o to, że są gusta i guściki a moim zdaniem nie jest w dobrym guście obnoszenie się z bogactwem. To jest uwaga ogólna ale ten wątek jest poświęcony Kwaśniewskiej, która ma duże braki w wychowaniu, moim zdaniem. I na dodatek jest okropnie zakłamana. Nie znoszę tej baby podobnie jak większość tych, którzy się w tym wątku wpisali. My nie chcemy by Jolka była następnym prezydentem RP. Mamy w kraju wiele osób, które się na ten urząd nadają. Moim kandydatem jest prof. Zoll ale jeśli to miałby być Tusk to też będę zadowolona, chociaż mniej. > po pierwsze to jest tak: ja osobiscie nie nosze fytra za 30 kawalkow ale > chcialabym > nic w tym wstydliwego > obecnie nosze plaszcz welniany Nie wyobrażam sobie siebie w futrze z norek np. ale z pewnością znalazłoby się coś, co bym mogła nosić:) Ale jest prawdą, że źle bym się czuła z 30.000 na grzbiecie:) > > po drugie: CO ZLEGO JEST W BOGACTWIE? Nic, rzecz jasna. Chyba, że bogactwo to pochodzi z przestępstwa czy nieuczciwego prowadzenia interesów. > gdyby mnie bylo stac na futro z karakulow to takie nosilabym bez obciachu > > z osobistej autopsji wyglada to tak: ludzka wrazliwosc nie ma zwiazku z iloscia posiadanych pieniedzy Różnie to bywa Marcee. Tzw. nowe pieniądze bywają poważnym obciążeniem charakterologicznym:) a instrumenty podatkowe pownny byc takie aby chojnosc > oplacala sie bogatym, bo co komu z dobrego serca i chojnosci biednego? Nie słyszałaś o "wdowim groszu"? Ale generalnie to masz rację. > no sorry: ten segment juz jest zajety przez Jurka Owsiaka ktorego lubie i zaraz > > ide go wspomoc, tylko to niezwykle waski segment i wiecej niz jedna osoba nie > wycisnie forsy z rzeszy biedakow > > po trzecie; >dlaczego ktos kto nosi na grzbiecie skorki z mlodych zrebiat (wow > ale to musi byc delikatniutkie w dotyku, ciekawe czy to z plodow zrebiat czy z > narodzonych osobnikow?) ma miec nieszczere intencje???? Wzdrygnęłam się jak zobaczyłam to futro. Dla mnie to jest objaw barbarzyństwa. A futro wyglądało jak koronka, bo rzeczywiście bardzo cienkie i z wyciętymi wzorkami. > czy kobieta luksusowa (a taka byal zawsze Jolka) nie moze kierowac sie > szczerymi intencjami? W przeciwieństwie do Ciebie nie spostrzegam u Kwaśniewskiej szczerych intencji a przyglądam się jej uważnie. Kobieta luksusowa:) Czyżbyś Marcee chciała taką być? Armani, Gucci, Chanel itp. - wszystko najlepszego gatunku i to markowe? To by cię kręciło? Co jeszcze znamionuje kobietę luksusową? Strasznie jestem ciekawa:) > > znam osobiscie kobiete, wlascicielke ekskluzywnego pensjonatu w Krakowie ktora > wspomaga finansowo fundacje dzieci chorych na astme (jej syn jest na to chory) > i ubiera sie tak mniej wiecej jak Jolka, wlazcnie z bizuteria > dlazcego mialabym podejzrewac ja o makiwelizm? bo nie jest Prezydentowa? Twoja znajoma z pewnoćią jest w porządku ale my tutaj nie zajmujemy się nią tylki Jolką:) > > po czwarte: ludzie na publicznych stanowiskach maja wieksze mozliwosci poprzez > fakt iz nie sa anonimowi, to co w tym zlego ze w madry sposob kozrystaja z tego > ? Nic złego. Ale co do Jolki to nie mam przekonania czy mądrze i czy całkiem bezinteresownie i czy ona jest szczera. > przeciez glupota byloby gdybym ja zalozyla funadacje , nieprawdaz? Dlaczego? Gdybyś miała dobry pomysł i potrafiła przekonać innych to czemu nie? > > ja nie mialabym zadnych oporow aby zrobic sobie darmowe badanie mammograficzne > w ambulansie fundacji Jolki kursujacym po wertepach bieszczadzkich, tyle ze w > Krakowku taki nie kursuje wiec musze placic alby denerwowac sie za darmo w > Klinice Onkologicznej na garncarskiej > > co w tym zlego? albo glupiego? Wspaniale wprost. Tyko czemu Jolka, jeśli jej tak zależy na zdrowiu poddanych nie wyiła Olkowi z głowy podpisywania tej durnowatej ustawy o NFZ? > > Jolka bylaby glupia gdyby sie wziela jak Ochojska do pomagania topielcom czy > innym nieszczesnikom zagranicznym > Jolka pomaga NAM czyli SWOIM wiec za co ja nienawidzicie z Kataryna? Przeczytaj sobie uważnie wpisy w tym wątku to się pośmiejesz a może i zrozumiesz co mamy jej do zarzucenia. > > a placa za to polscy bogacze wiec ja juz zupelnie nie rozumiem o co biega, > przeciez nie ukradla tych pieniedzy tylko je legalnie otrzymala na cele > statutowe fundacji Fajnie, tylko pierwsze pieniądze dostała od Gołoty za co prezydent odwdzięczył się żelaznym listem:) > > czy to futro bylo z kasy fundacji? nie, wiec wszystko gra > i ja wole patzrec na Jolke w futrze za 24 kawalki ze skorek nienarodznych > zrebiat niz na wyciagniety bialy stanik Walesowej kiedy sie opalala nad > rzezcka, blllleeeeeeeeeeeeeeeeeee Predylekcja do bycia i oglądania kobiet luksusowych:) > > > pozdr serdecznie > marcee > > > > ps. nie sadzisz ze Maksek usiluje zarobic szmal na swojej milosci do KAsi kiedy > > ja pcha na Prezydenta? mysle ze to dwulicowe , prawda? Maciek adoruje Katarynę na wszystkie możliwe sposoby i jest w tym szczery. I tyle. Pozdrawiam B. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: wplyw futra na wrazliwosc ludzka 11.01.04, 15:22 basia.basia napisała: > > ps. nie sadzisz ze Maksek usiluje zarobic szmal na swojej milosci do KAsi > kiedy ja pcha na Prezydenta? mysle ze to dwulicowe , prawda? > > Maciek adoruje Katarynę na wszystkie możliwe sposoby > i jest w tym szczery. I tyle. Ja sobie tak mysle,ze nie ma co zazdroscic Amerykanom,ze im sie dobrze powodzi,tylko trzeba sie spakowac pojechac do Ameryki i samemu sprobowac. To samo z Jolanta Kwasniewska i prezydentura. Jest popularna,tak jak jej maz,mimo ze nie prezentuja soba wyzyn spolecznych,czemu wiec samemu nie sprobowac skoro jest sie popularnym. Fachowcy nie sprawdzaja sie w wolnych wyborach i dlatego ani Milton Friedman ani Balcerowicz nie maja szans,bo wybory,to nic innego jak konkurs popularnosci i Jolancie moze zagrozic osoba,ktora jest mlodsza i lepiej ulozona od niej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee maksimum to zwykly glupek internetowy !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 16:54 najpierw Maksio maksio niesmialo postekiwal z ugrzecznieniem potem szalal z urojonia na tle kataryny teraz zaczal lezec pzred gowniara krowim plackiem i lizac jej dupe na wszelkie mozliwe sposoby a na dodatek ZAWSZE pisze nie na temat teraz nawet dokladnie nie pzreczytal tylko wyrwal sie z ta swoja odwieczna glupocizna pt zazdroszczenie bogactwa Amerykanom wielu Polakow moze sobie kupic MAksimuma dobytek 10x bez trudu, smieszne dlazcego ten facet mnie wciaz irytuje????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee list zelazny dla Goloty-do Basi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 17:01 No i co z tego? Endrju nie wraca bo Kibole tu zcekala zeby mu lomot spuscic tegi za te walke z tym CZarnuc.em z USA i to ta okolicznosc jest decydujaca a nie jakas bojka w knajpie i tyle zadnego ten list zelazny znaczenia nie mial a poza tym Prezydent ma prawo alski wiec skozrystal z tego, ma do tego prawo w zamian za to skozrystali z tego biedacy poprzez fundacje Jolanty w sumie logiczne i jak najbardziej zgodne z teoria finansow publicznyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: kozuszek z mlodych zrebiat IP: 82.160.16.* 11.01.04, 16:41 *Moim zdaniem Jolka Wałęsowej do pięt nie dorasta!!! Danuta Wałęsowa jest to prosta kobieta bez wykształcenia ale udowodniła, że się potrafi godnie zachować. Poza tym nigdy nie udawało, że jest kim innym niż jest. Osobiście nie trawię tej Kwasowej. To jest wredna baba, nadpsuta przez prl, która teraz udaje Matkę Teresę z Kalkuty!* To zdanie jednoznacznie tłumaczy Pani (basia.basia) stosunek do P. Kwaśniewskiej. Czy nie jest to zwykła kobieca zazdrość?. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: kozuszek z mlodych zrebiat 11.01.04, 16:44 zgadzam się z opinią BB a jezdem chłopem hrabio henryku od 680 lat i mam na to papiery! Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi HomoCośTammie =księże Marianie parafianie ?! 11.01.04, 20:18 GazWyb 08-01-2004 19:42) » Syn i wnuk zamordowali gdyńskiego taksówkarza Syn, wnuk i ich znajomy zamordowali gdyńskiego taksówkarza, którego ciało znaleziono w sylwestra w Chwarznie - twierdzi policja. Ofierze zabrali 300 złotych, kupili piwo i pojechali na działkę oblać Nowy Rok » Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Niemenowi pożyczcie zdrowia chory jest cieżko 11.01.04, 20:37 To Artysta, teraz rzadkosc. Niech wyzdrowieje!! Odpowiedz Link Zgłoś
colas.breugnon daj spokój 12.01.04, 07:53 cały zeszły rok pomagałem w walce z rakiem bliskiej osobie, tego się nie leczy, przynajmniej nie ten rodzaj raka, mówienie o wyzdrowieniu jest obłudne albo naiwne, choć zapewne cuda się zdarzają, szkoda że nie mnie. Ostatnie stadium jest okrutne, samo kopanie leżącego, Życzę Niemenowi wszystkiego, co najlepsze; ale chyba znaczy to dzisiaj raczej dobrą śmierć bez upokorzeń i cierpień niż wyzdrowienie. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: liczyc na cud w sytuacjach ostatecznych 12.01.04, 09:58 colas.breugnon napisał: > cały zeszły rok pomagałem w walce z rakiem bliskiej osobie, > tego się nie leczy, przynajmniej nie ten rodzaj raka, > mówienie o wyzdrowieniu jest obłudne albo naiwne, > choć zapewne cuda się zdarzają, szkoda że nie mnie. > Ostatnie stadium jest okrutne, samo kopanie leżącego, > Życzę Niemenowi wszystkiego, co najlepsze; ale chyba > znaczy to dzisiaj raczej dobrą śmierć bez upokorzeń i cierpień > niż wyzdrowienie. Szkoda. Liczenie na cud w sytuacjach ostatecznych nawet "homosovieticusowi" wstydu nie przynosi przeciwnie swiadczy że homosapiens nie został do konca stłamszony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: masz rację i TY IP: *.gdynia.mm.pl 12.01.04, 12:38 colas.breugnon napisał: > módl się, jak umiesz Ty też umiesz. Każdy umie, bo modlitwą jest też zwrócenie mysli do Boga w jakiejś intencji. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Kwaśniewski kontra Kwaśniewska: 55 do 45 13.01.04, 09:33 Aleksander Kwaśniewski otrzymał 55%, a jego żona Jolanta - 45% głosów poparcia w sondażu przeprowadzonym przez "Fakt", w którym dziennik zapytał, kto byłby lepszym prezydentem Polski. Wyniki sondażu pokazują, że Jolanta Kwaśniewska pod względem politycznej popularności dogania męża. Niektórzy członkowie SLD uważają jednak, że wyniki mogą się znacznie pogorszyć, gdy prezydentowa będzie musiała pokazać swój program wyborczy i zacząć go bronić - pisze "F". Rozmówcy gazety podkreślają, że na wynik sondażu wpływa wiedza, iż Aleksander Kwaśniewski nie może ubiegać się o trzecią kadencję. "Gdyby mógł startować w kolejnych wyborach, miałby w tym sondażu 90% wskazań. Ponieważ konstytucja na to nie pozwala, widać, że ludzie szukają kogoś najbardziej podobnego do obecnego prezydenta" - powiedziała Izabella Sierakowska. Zdaniem Tomasza Nałęcza, "naprawdę pasjonujący pojedynek rozegrałby się wówczas, gdyby prezydent mógł jeszcze kandydować". Piotr Gadzinowski uważa, że "większy sukces w sondażu odniosła Jolanta Kwaśniewska, bo kobietom w Polsce nadal jest trudniej się wybić". Krzysztof Janik podkreśla zaś potrzebę u ludzi "nowych twarzy". Pani prezydentowa może być taką nową twarzą, ale "musi jeszcze trochę nad sobą popracować" - ocenia dla "Faktu" szef MSWiA. (PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Dynastia 16.01.04, 10:34 za rmf Polska dynastia (Kwaśniewskich?) u władzy Piątek, 16 stycznia 2004 "Szereg władców dziedzicznych z jednego rodu", "Szereg osobistości ze świata polityki, biznesu, należących do tej samej rodziny” – jednym słowem dynastia. Zwykle kojarzona z królewskim rodami choć i w Polsce możemy mieć swoją dynastię - dynastię u władzy. Jolanta Kwaśniewska, choć oficjalnie tego jeszcze nie zadeklarowała, ma najwyraźniej ochotę zająć fotel męża. Aleksander Kwaśniewski w przyszłym roku kończy urzędowanie w Pałacu Prezydenckim, ale wcale nie musi się z niego wyprowadzić, bo może zostać mężem pani prezydent. Złośliwi mówią o niej „wydmuszka”, „bezwolna lalka”, „Barbie”. Pierwsza Dama, Mąż Stanu – mówią inni. Jolantę Kwaśniewską wylansowały kolorowe pisma dla kobiet. Już kilka lat temu para prezydencka cyklicznie gościła na stronach „Twojego Stylu”, pisma kierowanego wtedy przez Krystynę Kaszubę, która podobno ma się zająć wizerunkiem PR-owskim Kwaśniewskiej. Potem dołączyły inne ”babskie” pisma – Jolanta wśród dzieci, Jolanta w szpitalu, albo w objęciach męża-prezydenta. Ze zdjęć aż ciekło słodyczą. Na całość poszła ostatnio „Gala”, porównując ją do Hillary Clinton – „Teraz one mają głos, stoją przed wielką szansą. Czy się odważą?” – czytamy w gazecie. Pani Jolanta nie mówi „nie”, nie mówi „tak”, ale przyznaje że do kandydowania namawiają ja zakonnice i księża. Kto za nią stoi? Na pewno dwór, czyli setka osób żyjących z nieformalnych kontaktów z pałacem prezydenckim a także spore lobby polityczno-biznesowe. Dla wielu polityków z SLD jest kołem ratunkowym dla upadającego Sojuszu, a dla wielu biznesmenów - obecnych przyjaciół męża – szansą na utrzymanie obecnych kontaktów z polityką, z których przecież powstały niezłe fortuny. 07:00 Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:33 Nic o niej nie slychac ostatnio. Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:47 capri_corn napisał: > Nic o niej nie slychac ostatnio. > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce. Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby, suczki pani Joli. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:51 kataryna.kataryna napisała: > capri_corn napisał: > > > Nic o niej nie slychac ostatnio. > > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce. > > > > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby, suczki > pani Joli. Serio. A jednak! Wiedzialem, ze jakas bardzo wazna informacja moze mi umknac! A gdzie to dzielo bedzie mozna ogladac? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:57 capri_corn napisał: > > kataryna.kataryna napisała: > > > capri_corn napisał: > > > > > Nic o niej nie slychac ostatnio. > > > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce. > > > > > > > > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby, > suczki > > pani Joli. Serio. > > A jednak! Wiedzialem, ze jakas bardzo wazna informacja moze mi umknac! > A gdzie to dzielo bedzie mozna ogladac? Jeszcze nigdzie ale jak skończy na pewno będzie duży fotoreportaż w Vivie i innych czasopismach gdzie pani prezydentowa zwykła prezentowac swoje poglądy na politykę i gospodarkę. TVP też na pewno o tym wspomni. Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 17:02 kataryna.kataryna napisała: > capri_corn napisał: > > > > > kataryna.kataryna napisała: > > > > > capri_corn napisał: > > > > > > > Nic o niej nie slychac ostatnio. > > > > Tylko TVP nadaje co chwila reklamowki o Matce Jolce. > > > > > > > > > > > > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Sab > y, > > suczki > > > pani Joli. Serio. > > > > A jednak! Wiedzialem, ze jakas bardzo wazna informacja moze mi umknac! > > A gdzie to dzielo bedzie mozna ogladac? > > > > Jeszcze nigdzie ale jak skończy na pewno będzie duży fotoreportaż w Vivie i > innych czasopismach gdzie pani prezydentowa zwykła prezentowac swoje poglądy na > > politykę i gospodarkę. TVP też na pewno o tym wspomni. No tak na polityke i gospodarke, jak zwykle zreszta:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 16:55 kataryna.kataryna napisała: > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby, suczki > pani Joli. Serio. Cześć Kataryna:) Ja też o tym gdzieś czytałam ale nie wiem gdzie. Koniecznie trzeba to tu wstawić, bo najlepsza w tym "newsie" jest informacja, że Jolka zamierzała SAMA namalować portret a Dwurnik na wieść o tym pośpieszył z ofertą. Nie dość, że święta to jeszcze malarka;) To coś jak błogosławiony brat Albert (Chmielowski). A może ona jeszcze gra na fujarce? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Gdzie jest Swieta? 20.01.04, 17:14 basia.basia napisała: > kataryna.kataryna napisała: > > > Teraz na tapecie Pierwsza Suka RP. Dwurnik będzie malował portret Saby, > suczki > > pani Joli. Serio. > > Cześć Kataryna:) Cześć :) > Ja też o tym gdzieś czytałam ale nie wiem gdzie. Ja powzięłam tę formalną wiadomość z Wprost. > Koniecznie trzeba to tu wstawić, bo najlepsza w tym "newsie" > jest informacja, że Jolka zamierzała SAMA namalować portret > a Dwurnik na wieść o tym pośpieszył z ofertą. Dwurnik niech uważa bo jak na jego portrecie suczka będzie ładniejsza niż jej pani na dziele Olbińskiego, będzie trochę głupio. > Nie dość, że święta to jeszcze malarka;) To coś jak błogosławiony > brat Albert (Chmielowski). A może ona jeszcze gra na fujarce? Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Pierwszy pies RP 20.01.04, 17:37 kataryna.kataryna napisała: > Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra. Mi na nerwach:) Portret Pierwszego Psa RP Tygodnik "Wprost", Nr 1104 (25 stycznia 2004) Nie chcę, by Jolanta Kwaśniewska sama namalowała swojego psa Sabę, więc zrobię to za nią - mówi znany malarz Edward Dwurnik. Okazją do namalowania portretu Saby jest akcja promocyjna firmy wystawiającej karty rabatowe. Na kartach tej firmy mają się znaleźć portrety psów znanych polskich osobistości. Na wieść o tym, że organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak ważnej osoby tak błahą sprawą. Artysta przekaże wszelkie prawa i dochody z tego tytułu fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Dwurnik namaluje Sabę na podstawie fotografii, która pojawi się w najbliższym wydaniu pisma "Mój Pies". Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Pierwszy pies RP 20.01.04, 17:43 basia.basia napisała: > kataryna.kataryna napisała: > > > Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra. > > Mi na nerwach:) > > > Portret Pierwszego Psa RP > Tygodnik "Wprost", Nr 1104 (25 stycznia 2004) > > Nie chcę, by Jolanta Kwaśniewska sama namalowała swojego psa Sabę, więc zrobię > to za nią - mówi znany malarz Edward Dwurnik. Okazją do namalowania portretu > Saby jest akcja promocyjna firmy wystawiającej karty rabatowe. Na kartach tej > firmy mają się znaleźć portrety psów znanych polskich osobistości. Na wieść o > tym, że organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama > stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak > ważnej osoby tak błahą sprawą. Artysta przekaże wszelkie prawa i dochody z > tego tytułu fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Dwurnik namaluje Sabę na podstawie > fotografii, która pojawi się w najbliższym wydaniu pisma "Mój Pies". Tak na marginesie, nie jestem pewna czy żona prezydenta powinna brać udział w kampanii promocyjnej jakiejkolwiek firmy. Zwłaszcza, że jeszcze nie przebrzmiało oburzenie po tym jak jej małżonek reklamował kurtkę w trakcie zawodów w Zakopanem. Odpowiedz Link Zgłoś
capri_corn Re: Pierwszy pies RP 21.01.04, 10:34 To powazna sprawa. Wydaje mi sie ze Dwurnik powinien udac sie osobiscie do palacu a nie korzystac z fotografii. Ps. A w ktorym numerze "Mojego Psa" bo brakuje mi jeszcze do kolekcji?:) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Martwa matura i I-szy pies III-ej RPwg Dwurnik 21.01.04, 23:12 Co ten Dwurnik kombinuje ? Czy Artysta ma skłonność do Jolki, czy do suki o wdźwięcznym imieniu Saba ? i czy wystąpią doznania plasyczne czy przeciwnie ? "organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak ważnej osoby tak błahą sprawą. " 'Wprost', za BB. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: ciekawe jaka psina pasuje do Katarynki 22.01.04, 09:22 jak wiadomo Bratek-Kwiatek ma pinczerka to ja stawiam ze KAsia moze miec charcice Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi ciekawe jaka wiadomość o Jolce>>Z ostatniej chwili 22.01.04, 19:15 dochodzą sygnały że Pierwsza Polka Jolka,czuje się niedowartościowana przez brak wiadmości na jej temat w Lokalnym Radio Z ostatniej chwili,a taka Wanna Daniek>> >Z ostatniej chwili>> Ulubienica forumowiczów Gazetty, Waliuta Daniek zostanie dodatkowo wykorzystana przez męską część Zespołu Podniesionego Ryzyka LSD, tym razem do pełnienia roli cienia Józefa 'Jajo'Oleksego. Jej obecne zajęcie,to jest,kontrola prawidłowości przebiegu sinusoidalnego przepływu fal radiowo-telewizyjnych w pod przestrzeni ultra realnej, czule piastowane przez Aliutę właśnie, nie zaspokaja w pełni, silnie rozbudzonych potrzeb tej dorodnej i w kwiecie wieku kobiety z uwagi na niedość reprezentatywną próbkę męszczyzn Organu Krajowego.Aby zaspokoić rosnące potrzeby Matronny dokonano znaczących zmian w ZPR LSD, wystawiając zbliżonego gabarytami a znanego z pracowitości i uległości Józefa O. Dotychczasowy cień rzeczonego Jajo, wytarł mu się w trakcie licznych zmian gabinetowych i/lub zagubił się w trakcie częstych podróży do Brukseli. *) Waniuta Daniek, favorita niejakiego Bratka z forumKraj Gazetty, kobieta o obszernych wdziękachi i wielu imionach, skarżyła się od jakiegoś czasu na niepełne wykorzystanie jej możliwości przez towarzyszących. Jednocześnie demontuje się doniesienia, jakoby legendarny ciąg Dajuty do pracy wśród panów, datował się od niezapomnianego obiadu na poligonie w Drawsku z udziałem ówczesnego ministra obrony admirała Kołodziejczyka i doborowego pułku Wojska Polskiego. Podało Lokalne Radio Rozłogi w wiadomościach środkowotygodniowych . Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Wrona orła nie pokona, a na Jolkę Lis wystraczy 26.01.04, 02:14 Podobno Tomasz Lis ma szansę na rywalizację ze świętą Jolą. Lis na Jolę Proszę pana, pewna kwoka Traktowała świat z wysoka I mówiła z przekonaniem: "Z Majestatem obcowanie Daje takie namaszczenie, Że me nowe zamierzenie – Prezydentem być w tym kraju – Spełni się jak Unia w maju.” Dała wywiad więc Janinie By przedstawić jej swą linię Politycznych nowych planów: „Proszę pań i proszę panów - Witam wszystkich – jestem Jola, Nad mą głową aureola Świeci blaskiem szczerozłotym. Każdy niech się dowie o tym! Serce me jak Himalaje Kochać ludzi nie przestaje. Dbam o dzieci w sierocińcach, Zbieram datki na gościńcach. I jak Maria Antonina Ja ludowi przypominam, Że gdy chleba mu brakuje, To niech ciastek popróbuje” Politycy się zaśmiali, Kiedy wywiad przeczytali. Lecz sondaże pokazują – Ludzie w Jolce się lubują! Co tu robić? Kogo szukać, Kto by mógł Jolkę wykukać? Dwa miesiące się miotali, Wreszcie mają – wyszukali Chłopca o niebieskich oczach, W którym się pół Polski kocha. Z telewizji jest on znany I z „Faktami” obeznany. Jolkę w szranki ten wyzywa Co się Tomasz Lis nazywa – Czy ta kwoka, proszę pana, Lisem będzie pokonana? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Dobre:) 28.01.04, 18:27 capri_corn napisał: > Gratulacje! Moje też:))) Widzę, że czuwasz Iza:))) Po ostatniej historii z Kandydaturą Lisa to ten wątek okaże się być historią płonnych nadziei i upadku jolkowego majestatu. Pozdrawiam B. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Dobre:) 28.01.04, 19:32 basia.basia napisała: > Po ostatniej historii z Kandydaturą Lisa to ten wątek okaże > się być historią płonnych nadziei i upadku jolkowego majestatu. Powinnaś się cieszyć - nasza praca nie poszła na marne. Przecież ten wątek jest antyjolkowy. > Pozdrawiam > B. Też pozdrawiam I. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Stara fasada, nowe twarze 28.01.04, 18:55 z dzisiejszej rzepy (28.01.04) - fragment artykułu Zdzisława Krasnodębskiego: Żart na poważnie Co można bowiem sądzić o państwie, w którym Jolanta Kwaśniewska uchodzi za poważnego kandydata na najwyższy urząd? Kiedy pierwszy raz pojawiła się ta wiadomość, byłem przekonany, że to żart i że zostanie przyjęty z rozbawieniem, powściąganym tylko szacunkiem dla tego urzędu. W kraju, który rzeczywiście traktowałby poważnie własne ambicje, by stać się cywilizowanym, europejskim i rzeczywiście demokratycznym, by odgrywać rolę przywódczą w swym regionie i nie stać się posłusznym klientem Niemiec i Francji, tak by się stało. Nie zdziwiłbym się, gdyby idea, że po urzędującym prezydencie objąć urząd ma jego małżonka, pojawiła się w Rosji prezydentów Jelcyna i Putina albo na Białorusi, którą przecież tak bardzo nie chcieliśmy się stać. Ale w Polsce? Niestety, okazało się, że traktuje się to serio. Jeden z najwybitniejszych polskich publicystów i strategów politycznych pospiesznie ogłosił w "Gazecie Wyborczej", że przyszłość polskiej polityki należy do kobiet, i wezwał "mieszkanki Wenus" do zstąpienia na ziemię. Ale to nie tylko mieszkanki Wenus, jak Aleksandra Jakubowska, nisko "zstępują", lecz ci, co propagują kandydaturę Jolanty Kwaśniewskiej. W całej wrzawie nie zabrakło oczywiście amerykańskich analogii. Jolanta Kwaśniewska ma być polską Clintonową. Znowu nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością. Hilary Clinton jest wybitnym prawnikiem, podobno o wiele wybitniejszym niż jej mąż, a w czasie jego prezydentury, szczególnie w pierwszym okresie, odgrywała istotną rolę polityczną, choć bez sukcesu. Teraz została senatorem, i to ewentualnie może otworzyć jej drogę ku innym urzędom. Hilary Clinton nie byłaby prezydentem malowanym, za którym skrywałby się jakiś prawdziwy niewidzialny prezydent, indywidualny lub zbiorowy. Nikomu nie należy jednak odmawiać szansy. Prezydentowa Kwaśniewska może oczywiście pójść śladem prezydentowej Clintonowej - wszak Senatu RP na szczęście nie zlikwidowano, wbrew wyborczym obietnicom SLD. Być może okaże się wielkim talentem politycznym. Wtedy poważnie zastanowimy się nad jej kandydaturą na urząd prezydenta RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ POMYLKA CO DO HILLARY ! IP: *.ny325.east.verizon.net 28.01.04, 19:15 Onaz wielkim trudem wygrala wybory do Senatu i to tylko dzieki nieudolnosci parti republikanskiej w tych wlasnie wyborach. Poza tym Hillary nie startuje w obecnych wyborach prezydenckich,bo jej czasy,tak jak i Billa juz dawno minely. Kandyduja duzo lepsi teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: POMYLKA CO DO HILLARY ! 28.01.04, 19:24 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Onaz wielkim trudem wygrala wybory do Senatu i to tylko dzieki nieudolnosci > parti republikanskiej w tych wlasnie wyborach. > Poza tym Hillary nie startuje w obecnych wyborach prezydenckich,bo jej > czasy,tak jak i Billa juz dawno minely. > Kandyduja duzo lepsi teraz. Ja Cię rozumiem Maciek ale Jolka i tak do pięt Hillary nie dorasta:) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: POMYLKA CO DO HILLARY ! 28.01.04, 19:36 basia.basia napisała: > Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > > > Onaz wielkim trudem wygrala wybory do Senatu i to tylko dzieki nieudolnosc > i > > parti republikanskiej w tych wlasnie wyborach. > > Poza tym Hillary nie startuje w obecnych wyborach prezydenckich,bo jej > > czasy,tak jak i Billa juz dawno minely. > > Kandyduja duzo lepsi teraz. > > Ja Cię rozumiem Maciek ale Jolka i tak > do pięt Hillary nie dorasta:) To jest oczywiste,bo Hillary sporo pomogla Billowi w karierze. Ja sie Jolce nie dziwie,bo jak czlowiek przywyknie do palacow i tych srebrnych zastaw stolowych,to ciezko odwyknac. Ja bym jej pozwolil wyniesc z palacu wszystko to co udzwignie,moze wtedy by zrezygnowala z udzialu w wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Jolka nigdy nie garowala IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 21:36 Wiec nie ma takiej potrzeby aby wynosila zastawy z PAlacu. Jolka miala dosyc kasy zanim sie tam znalazla. Nawet w tym poscie ktos przytacza link ze nie miala zamiaru zrezygnowac z prowadzenia wlasnej firmy az wymogli na niej to doradcy Pamietam taki stary program z Mariuszem Szczyglem, jeszcze chyba za czasow Walesy, jednym z gosci byla Jolka i tylko ona bezblednie umiala odpowiedziec na pytania o zasady savoir vivre. Reszta pan zupelnie nieokrzesana a byla chyba Profesorowa Falandyszowa i aktorowa Pietrzakowa jeszcze. Takie wlasnie sa symptomy edykacji przy garach ze sie nie wie po ktorej stronie stolu kiedy kogo usadzic. Jolka odebrala staranne wyksztalcenie w zasobnym domu. Jolce prezydentura w ogole nie jest do niczego potrzebna i ja jestem przekonanana ze ona wcale nie wystartuje. Tak ze nie masz co BAsiu co sie stresowac i kpic z Jolki. Co z tym dinnerem BAsia? A widzialas co napisala KAtaryna o wycieczce do Petersburga? Ja podejzrewam ze to nie jest tamta Kataryna tylko jakas inna. Chodzmy na ten dinner (najlepiej do Skarbowej ) i wez te ksiazke Lisa. Prosze. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Jolka nigdy nie garowala 28.01.04, 21:41 Gość portalu: marcee napisał(a): A widzialas co napisala KAtaryna o wycieczce do > Petersburga? Ja podejzrewam ze to nie jest tamta Kataryna tylko jakas inna. Dlaczego to nie tamta kataryna? Może niewiele o niej wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Stara fasada, nowe twarze; a gary ? 28.01.04, 21:55 Wyrażam się dodatnio o tej BaBa z góry co cytuje tu dostatnio Rzeczy. na czoła akupresury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 22:24 Takie cos mam dziwaczne wrazenie. W kazdym razie napisz Kataryna co z Jolka, wystaruje czy nie? Mnie sie nie chce w to za bardzo wierzyc. Baba prezydentem? Mnie niestety dreczy koszmar ze Pan Lepper sie rozwala w PAlacu. Niby nic dwa razy sie nie zdarza (bo raz walesa sie juz nam zdarzyl) no i zblaznic nas juz zaden prezydent nie zdola Zaglosuje na Tomka Lisa, tylko zebyscie byly z BAska w sieci jak zaczne sie tu nad nim pastwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia.basia Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.localdomain / *.kim.pl 28.01.04, 23:00 Chodzmy na ten dinner (najlepiej do Skarbowej ) i wez te ksiazke Lisa. > Prosze. Pa Czy Ty myślisz o stołówce w Izbie Skarbowej na Wiślnej? Nic innego mi głowy nie przychodzi. Jest u nas ulica Skarbowa? Która to? ps Doczekasz się:) A u CK Dezerterów może być? Mają świetny strudel. Ciepły:) Albo Klezmer Hois? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jolka nigdy nie garowala 29.01.04, 03:23 Gość portalu: basia.basia napisał(a): > Chodzmy na ten dinner (najlepiej do Skarbowej ) i wez te ksiazke Lisa. > > Prosze. Pa > > Czy Ty myślisz o stołówce w Izbie Skarbowej na Wiślnej? Wyjdzie na to,ze chciala Cie do baru mlecznego na zupke zaprosic. > Nic innego mi głowy nie przychodzi. Jest u nas ulica Skarbowa? > Która to? > > ps > Doczekasz się:) A u CK Dezerterów może być? > Mają świetny strudel. Ciepły:) Albo Klezmer Hois? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:11 Baska moga byc nalesniki w Rozowym Sloniu -tylko sie zgodz Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka nigdy nie garowala 30.01.04, 13:17 Gość portalu: marcee napisał(a): > Baska moga byc nalesniki w Rozowym Sloniu -tylko sie zgodz Zadzwonię do Ciebie wieczorem:) Dzisiaj nie dam rady ale jutro albo w niedzielę to tak. Zgodza? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jolka nigdy nie garowala 29.01.04, 02:22 Gość portalu: marcee napisał(a): > Jolka odebrala staranne wyksztalcenie w zasobnym domu. Taki był zasobny i obszerny, że Jolka musiała się w nim gnieździć w jednym pokoju z dwiema siostrami, a ojciec dorabiał do oficerskiej emerytury jako nauczyciel PO :))) Jak już wyciągasz argumenty na rzecz kandydatki do najwyższego stołka w państwie, to rób to mądrze. Ale widać jaka kandydatka taki elekorat. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jolka nigdy nie garowala 29.01.04, 03:25 iza.bella.iza napisała: > Gość portalu: marcee napisał(a): > > > Jolka odebrala staranne wyksztalcenie w zasobnym domu. Samo to,ze nosil mundur swiadczy o zasobnosci. > Taki był zasobny i obszerny, że Jolka musiała się w nim gnieździć w jednym > pokoju z dwiema siostrami, Za to teraz se odbija. > a ojciec dorabiał do oficerskiej emerytury jako > nauczyciel PO :))) > Jak już wyciągasz argumenty na rzecz kandydatki do najwyższego stołka w > państwie, to rób to mądrze. Ale widać jaka kandydatka taki elekorat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee maks tez se tera odbija IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:22 w zasobnej ameryce tak sie boli maksio ze ona nie musiala emeigrowac jak ty do normalnego kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Jolka nigdy nie garowala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:19 Ja nie wiem Iza.Belka czy ja bede glosowac na Jolke bo w ogole nie wierze ze ona wystartuje no ale Belka powiedz kogo ty zakreslisz? Czyzby Leppera? Bo chyba nie liberala w sweterku czyli Donalda ? No bo skoro nie Jolka to kto? Ja nie wierze w te pierdoly o Jej Ojcu, w moim domu Moj Tata mowil ze to byla corka wysokiego apartaczyka i ze w ten sposob Olek wzenil sie do Partii. Cos mnie tu nie gra, a Moj Tatus dobrze wiedzial kto jak siedzi i ja raczej wierze Tatusiowi w tej sprawie niz jakims bukowcom albo niezaleznym dziennikarzom ktorzy pisza pod dyktando zyciorysy. Poza tym ja nie wyciagam argumentow na rzecz Jolki tylko zwyczajnie mowie ze odebrala staranne wychowanie a jej dom nie byl biedny. Moze sie bala ciemnosci i spala z siostrami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Byleśmy tylko nie skończyli jak Argentyna IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 13:28 Strachy na lachy czy jak to siem tam mowi Dziura budzetowa bedzie mniejsza niz teraz kiedy sie ja policzy w standardach europejskich wiec o co tyle krzyku? A poza tym dziure wydrazyl Gienialny Buzek swoja reforma emerytalna Ja siem dziwie ze Iza.Belunia z Kasia i BAsia nic na ten temat nie gegaja tylko wesza afery Naszych Kolesiow. Juz nawet Robert se nie poprezesuje jak sie uwziely na niego. Mnie to smieszy bo jak mozna myslez ze jak sie Roberta utraci to tv publiczna nie bedzie tuba propagandowa To tak jak 100 lat temu rewolucjonisci mysleli ze jak zgladza cara to wszystko sie odmieni i bedzie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLO Re: Byleśmy tylko nie skończyli jak Argentyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 10:54 ŻE... Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Miller o poparciu dla Jolki 06.02.04, 00:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10583319 Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Miller o poparciu dla Jolki 06.02.04, 00:54 iza.bella.iza napisała: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10583319 To znaczy, że nie. Nie chcą jej. Wczoraj słyszałam Oleksego w graffiti w Polsacie. Konrad Piasecki sobie, za przeproszeniem, jaja robił z Oleksego i zapytał go co myśli o kandydaturze królewny śnieżki (to jego słowa). Pleksy się wił , jak to on, ale Piasecki przyparł go do muru i wyszło na to, że są lepsi kandydaci no i przede wszytskim sam Józek się tam, na ten tron pcha:)))) To wynikało zupełnie jednoznacznie choć wyrażone było pokrętnie:))) Ani Miller, ani Józek nie chcą królewny:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 18.02.04, 14:21 Mówiono mi, że ukazała się książeczka o "życiu i dokonaniach" Evity:) Czy ktoś coś o tym słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Jolka - nasza Evita;) 18.02.04, 14:47 Widziałem w kiosku książeczkę wydaną chyba przez "Życie na gorąco" o Miłosiernej.Podobne sprzedaje się całkiem nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 19.02.04, 23:59 lupus.lupus napisał: > Widziałem w kiosku książeczkę wydaną chyba przez "Życie na gorąco" o > Miłosiernej.Podobne sprzedaje się całkiem nieźle. Dzięki:) Porozglądam się, dopadnę, obejrzę i zrecenzuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Pierwszy pies RP zdechł:( 18.02.04, 14:23 A Dwurnik stracił zamówienie:( Będzie to wielka strata dla polskiego malarstwa:( Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Pierwszy pies RP zdechł:( 18.02.04, 14:40 basia.basia napisała: > A Dwurnik stracił zamówienie:( > Będzie to wielka strata dla polskiego malarstwa:( Biedna psina, wolała skonać, niż dać się tak skompromitować:( Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Zdechła 1-sza suka III RP 19.02.04, 01:40 beło" Martwa matura i I-szy pies III-ej RP wg Dwurnika Co ten Dwurnik kombinuje ? Czy Artysta ma skłonność do Jolki, czy do suki o wdźwięcznym imieniu Saba ? i czy wystąpią doznania plasyczne czy przeciwnie ?" "organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak ważnej osoby tak błahą sprawą. " 'Wprost', za BB. A teraz> Biedne zwierze nie chcąc być wmanipulowane w politykie zrobiło zejście czem Wanda, co to nie chciała, i rzucić się wolała. Szkoda piesa. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) 19.02.04, 23:10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10872132&a=10880310 Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Z ostatniej ChWili>> Zdechła 1-sza suka III RP 20.02.04, 01:39 Z ostatniej ChWili>> Pierwsza suka Trzeciej Rzeczypospolitej zwana Sabą odwaliła kitę w rezydencji Pierwszej Damy PRL, Państwa Rządzonego Lewicą (d.Polska). To smutne zdarzenie nastąpiło tuż po tym,jak artista malarz Dwurnik zadeklarował się był zbliżyć do źwierzęcia w celu go przerysowania. Nie rozumiejąc intencji dworskiego plastyka lub nie chcąc być maipulowanym przedmiotem politycznych intryg,zwierzę wykonało zejście w stylu Wandy, co to dać nie chciała. Jednocześnie, odrzuca się pogłoski,jako pozbawione podstaw logiki genetycznej, o powiązaniu tego smutnego zdarzenia z pop-real wernisażem p.t. Wszyscy Artyści to Świnie w warszawskich Rozmaitościach. Jolka Nasza Evita twierdzi, że Saba nie znała się na tak wysublimowanej śtuce a recenzji również nie czytała, bo umiejętności tej nie pozyskala od pana swego, Aleksandra Zmagistrowanego. Podało Lokalne Radio Puszczykówek w wiadomościach po zmierzchu Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Interesy pani prezydentowej! 21.02.04, 13:18 www.se.pl/iso/dzisiaj/index.shtml fragment: "Prezydentowej nie wypada trzaskać kasy Ujawnione przez nas kulisy biznesowej działalności żony prezydenta i jej związków z potężnym biznesmenem Ryszardem Krauze wzburzyły Czytelników "Super Expressu". Ogromna większość uważa, że Jolanta Kwaśniewska nie powinna tak postępować. Ale wśród polityków o sprawie tak ostro się już nie mówi. Przez ostatnie dwa dni ujawnialiśmy, że Jolanta Kwaśniewska od 10 lat prowadzi dochodowy interes handlu nieruchomościami w warszawskim Wilanowie. Agencja Royal Wilanów dała jej tylko w ubiegłym roku 249 tys. zł dochodu. Wykazaliśmy też, że agencją zarządza Marek Zabrzeski, który równocześnie pilnuje interesów Ryszarda Krauzego. Zasiada on w radzie nadzorczej spółki należącej do tego biznesmena i inwestującej w Wilanowie." Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 23.03.04, 16:34 z Wprost, numer z 28.03.04 "Kto, zdaniem olsztyńskich biznesmenów zasłużył się dla Krainy Tysiąca Jezior? Otóż Osobowościami Roku 2003 Warmii i Mazur zostali Jolanta Kwaśniewska i Longin Pastusiak. A dlaczego nie Rywin? W końcu to o spotkaniach w jego mazurskiej willi gadało pół Polski i cała komisja śledcza." Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Interesy Joliki - c.d. 24.03.04, 11:29 z rzepy (24.03.04) Szybka ścieżka dla prezydentowej Wśród domów jednorodzinnych warszawskiego Wilanowa błyskawicznie wyrósł ostatnio apartamentowiec. Przeciwko budowie od początku protestowali sąsiedzi. Sugerują oni, że szybkie załatwienie formalności możliwe było dzięki obecności w gronie inwestorów małżonki prezydenta Jolanty Kwaśniewskiej. Małżonkowie Kwaśniewscy byli współwłaścicielami jednej z dwóch działek, na których spółka postawiła sporny budynek. Wczoraj "Rzeczpospolitej" udało się dotrzeć do akt sprawy. Wcześniej historię działki i budynku opisywały "Newsweek" i "Gazeta Polska". Protesty mieszkańców trafiły do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Dorota i Piotr J. zaskarżyli decyzję o warunkach zabudowy dla apartamentowca, uzyskaną w 2001 r. m.in. przez Jolantę Kwaśniewską i spółkę z o.o. Zbyrcok z Konstancina. Jednak już po raz drugi sąd musiał odroczyć rozprawę. Powodem było niepowiadomienie przez pocztę Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich. "Wyrażamy jako mieszkańcy sąsiadujących domów głęboki protest przeciwko nieliczącemu się z opinią społeczną i unikalnym charakterem Wilanowa dopuszczeniu do realizacji inwestycji, polegającej na wzniesieniu wielorodzinnego, kilkukondygnacyjnego budynku wśród domów jednorodzinnych. Sprawa ta stanowi część szerszego problemu zabudowywania Wilanowa Niskiego biurowcami i apartamentowcami, które zeszpecają tę dzielnicę, niszcząc jej kameralny charakter. Szereg firm usiłuje 'wcisnąć' tutaj swoje inwestycje, nie zważając na protesty społeczne oraz korzystając z pobłażliwego stanowiska organów gminy" - pisali mieszkańcy do burmistrza Wilanowa, do samorządowego Kolegium Odwoławczego, wreszcie do sądu administracyjnego. Bezskutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Interesy Joliki - c.d. 24.03.04, 23:49 I z Gazety: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1985213.html Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jolka jest bezdomna? 24.03.04, 23:51 Skoro sąd nie zna adresu pani Jolanty K., to chyba można podejrzewać, że biedaczka jest bezdomna. Nie dziwi więc jej wrażliwość na nędze i niedostatek współobywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrażliwy nędza Jolanty IP: 82.139.129.* 24.03.04, 23:55 współobywateli może i tak, ale przede wszystkim swoją własną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak sobie oświadczenie w sprawie prawdy IP: 82.139.129.* 24.03.04, 23:55 "Co na to Jolanta Kwaśniewska? Na zadane przez "Gazetę" pytania - m.in. czy nadal jest współwłaścicielką działki - nie dostaliśmy wczoraj odpowiedzi. - Kancelaria Prezydenta przygotowuje oświadczenie dla "Rzeczpospolitej" - poinformowała Ewa Kafarska z zespołu protokolarnego prezydenta." To lubię najbardziej. Kancelaria prezydenta ustala swoją wersję prawdy. Pytanie wymaga odpowiedzi tak lub nie, a kancelaria przygotowuje oświadczenie. Moze Kwasniewski podałby się do dymisji razem z Millerem i oszczędził normalnym ludziom wstydu dalszego oglądania go? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx44 Re: Jolka - nasza Evita;) 25.03.04, 14:56 Pod moją obronę - ucieknij się Jolko, Pierwsza Polko Moimy radamy racz nie gardzić w potrzebie A Ja wybawię Cię od złych przygód choć nie będzie jak w n. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) 16.04.04, 13:29 Piękna Jola do garów! Olin na tron! - takie są ostatnie zalecenia Majestatu. To co będzie z dynastią? Czyżby panna Ola K. miała pójść za mąż za pisankę? serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2024274.html Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 16.04.04, 14:46 iza.bella.iza napisała: > Piękna Jola do garów! Oglądałam tę paniusię w ostatnich "Obliczach mediów" w jedynce. Potem czytałam gdzieś komentarz, że ona się sama tam wprosiła i to może być początek jej kampanii. Tak czy owak był to niewypał. Prowadził program Piotr Kraśko, do którego ona mówiła per panie Piotrze. Najpierw ją zahaczyli o ten handel nieruchomościami. Utrzymywała, że wszystko jest zgodne z prawem ale dziennikarze udowodnili jej, że jest inaczej. Ponadto któryś z nich zarzucił jej, że jego gazeta (SE) słała do niej zapytania w różne sprawy a ona migała się od odpowiedzi. Też zaczęła coś kręcić ale jej udowodnił (to był naczelny SE), że się mija z prawdą a ona w końcu poprosiła o listę pytań. Miała pretensję do SE, o te zdjęcia co im cichcem zrobili jak byli na nartach w Szwajcarii. To się dowiedziała, że na świecie osoby publiczne nigdzie się nie ruszają bez asysty a zwykle załatwiają to ich służby prasowe i wszyscy są zadowoleni. Mowa była też o tej sprawie pomówień Kwacha o romans z Edytą. Pytali dlaczego nie było oficjalnego dementi. Ona zaczęła biadać, że kiedyś się procesowała o coś tam i trwało to latami a pożytek żaden a ona nie ma czasu. Jednak znowuż jej panowie powiedzieli, że oficjalna reakcja byłaby o wiele lepsza niż udawanie, że nic się nie dzieje. Przy tym temacie nie omieszkała napomknąć jak oni się kochają i rozumieją ostatnio - "jak nigdy dotąd":) Nie poszło to wszystko po jej myśli, nie okazała zdenerwowania ale miała zasadnicze kłopoty z formułowaniem zdań i doborem słów. Myślę, że do szanownej Jolki dociera, że się nie nadaje. Olin na tron! - takie są ostatnie zalecenia Majestatu. To > > co będzie z dynastią? Czyżby panna Ola K. miała pójść za mąż za pisankę? > > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2024274.html Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) 16.04.04, 23:16 Widziałam kawałek tego programu i jedyne co z niego zapamiętałam, to zwracanie się Majestatowej do panów redaktorów (żadnych pań oprócz Jolki nie było) per "proszę państwa", oczywiście na tzw. przydechu rodem z sekstelefonu. Zauważyłam też się pani kandydatka roztyła przez zimę i jakoś mało korzystnie zaczęła wyglądać. Widać sters związany z budową dynastii jej nie służy. Może tu kryje się prawdziwa przyczyna rozważań o rezygnacji z wyścigu o fotel prezydencki? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 21.04.04, 01:46 Wprost Nr 16: Kwaśniewska wchodzi do gry Jolanta Kwaśniewska rozpoczęła kampanię wyborczą. Nieformalnie, bo tylko - ni stąd, ni zowąd - wystąpiła w programie "Oblicza mediów". Towarzyszył temu skandal, bo do programu pierwsza dama zaprosiła się sama. Inicjatywę Pałacu Prezydenckiego ochoczo podjął odchodzący dyrektor telewizyjnej Jedynki Sławomir Zieliński. Pani prezydentowa nie wystąpiła ani jako polityk, ani jako najbardziej promowana w pismach kobiecych dama, lecz jako osoba krzywdzona przez dziennikarzy. Kwaśniewska nie powiedziała, czy będzie kandydować, choć uczestnicy programu twierdzili, że sprawiała wrażenie, jakby właśnie zainaugurowała kampanię wyborczą. Po programie nie zobaczyliśmy nazwisk jego autorów. Oficjalnie dlatego, że brakowało czasu, nieoficjalnie - bo nikt nie chciał się pod tym podpisać. A w najnowszym Wprost Nr 17 piszą, że po tej ich notce szefów jedynki wezwano na dywanik, bo niektórzy członkowie RN sie oburzyli i zarządali wyjaśnień od Sławomira Zielińskiego. Ten wezwał podwładnych i kazał im napisać notatki służbowe, że program wymyślili sami a nazwisk autorów nie było, bo emisja się przedłużyła:) Poitr Kraśko został "zesłany" do Włoch na kwarantannę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.04.04, 02:07 Baska a czys ty widziala ten program?? Ja tak i akurat Wpros lze jak swinia utaplana w blocku. Jolka normalnie rozmawiala. jaki to skandal nawet gdyby sie sama wprosila Musze powiedziec na marginesie ze ciut prostaczka, zahaczyla o ten skandal z edytka gorniak i jeden z uzcestnikow az spuscil glowe aby nie ryknac smiechem w sumie bylo to komiczne, az dziw bierze ze ona jednak nieobyta a poza tym jolka kandydowac nie bedzie, kiedy to wreszcie zrozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 21.04.04, 23:37 Gość portalu: marcee napisał(a): > Baska a czys ty widziala ten program?? Ja tak i akurat Wpros lze jak swinia > utaplana w blocku. Jolka normalnie rozmawiala. jaki to skandal nawet gdyby sie > sama wprosila > > Musze powiedziec na marginesie ze ciut prostaczka, zahaczyla o ten skandal z > edytka gorniak i jeden z uzcestnikow az spuscil glowe aby nie ryknac smiechem > > w sumie bylo to komiczne, az dziw bierze ze ona jednak nieobyta > > a poza tym jolka kandydowac nie bedzie, kiedy to wreszcie zrozumiesz Pamiętam czas, że Ci się jej kandydatura podobała i byłaś pewna, że wygra. Ja też uważam, że ona nie ma szans a ten wątek służy dokumentacji do przyszłej beatyfikacji:)) Jolki. Program oglądałam i uważam, że kobiecina nie ma klasy i w ogóle jest beznadziejna a najbardziej mnie wkurzyła jak powiedziała (to a propos Edyty), że oni są sobie szczególnie w ostatnim okresie bliscy i rozumieją się jak nigdy - no mdłości można dostać na takie gadanie:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.lama.net.pl / 195.150.172.* 22.04.04, 08:21 Ona mnie drazni tym swoim przyciszonym glosem nie wiem kto jej nagadal zeby szeptem mowic a kiedy ja sadzilam ze ona bedzie kandydowac??? w kazdym razie od sprawy Lisa przekonalam sie ze moje watpliwosci byly uzasadnione a zwlaszcza kiedy Waniek Nasza Traba potwierdzila moje przypuszzcenia ze to sie nie stanie no wiesz sama wiesz ze posty kataryny dzialaja opiniotworczo i co wtym dziwnego ze nawet ja ulegam jej halucynacjom? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx44 Re: Jolka - nasza Evita;) 28.04.04, 21:33 Wydaje się, że dopięłyście swego, Miłe Panie - pod wpływem waszych postów Jolka zrezygnowała :( Macie wolne pole, bo wycięłyście murowaną kandydatkę, teraz same możecie startować w wyborach. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2046474.html " Nie mam najmniejszej ochoty uczestniczyć w polityce. " Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Jolka - nasza Evita;) 28.04.04, 21:56 xxxx44 napisał: > Wydaje się, że dopięłyście swego, Miłe Panie - pod wpływem waszych postów Jolka > zrezygnowała :( > Macie wolne pole, bo wycięłyście murowaną kandydatkę, teraz same możecie > startować w wyborach. > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2046474.html > " Nie mam najmniejszej ochoty uczestniczyć w polityce. " wniosek: zachód ani wschód, nie chcą widzieć Kwachów na salonach :(( Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jolka - nasza Evita;) Nie kandyduje i kwita. 28.04.04, 23:31 I niniejszym w zastępstwie, nieobecnej chwilowo, Basi zamykam wątek. HUUUUURAAAAA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Nie kandyduje i kwita. Niestety :) 28.04.04, 23:37 Jolanta doszła do wniosku, że jest zbyt szlachetna, aby się babrać w imieniu ludu w polskiej polityce, która dodatkowo nie spełnia jej oczekiwań. Jaka szkoda. I kto nas teraz wyciągnie z tego bagna??? Kto nam teraz tę łaskę zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłoporobotnik Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 23:53 Każdy kto ma wyższe studia, choćby zaczęte - to "elyta" i powinien być pozbawiony biernego prawa wyborczego! Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 28.04.04, 23:57 Gość portalu: chłoporobotnik napisał(a): > Każdy kto ma wyższe studia, choćby zaczęte - to "elyta" i powinien być > pozbawiony biernego prawa wyborczego! Wyciąganie wniosków z cudzych tekstów nie jest chyba Twoją najmocniejszą stroną, co? A konstrukcje myślowe typu - jak nie Kwaśniewska, to Lepper - są wręcz genialne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłoporobotnik Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 00:27 GaPciu! Takiś mądry, a rankingów nie czytasz? Moje teksty olewaj, bo ja jestem głupi robol, co wniosku za cholerę nie wyciągnie, tylko się mądralom dziwować potrafi, że się tak koszą między sobą. A mnie tam wszystko jedno - Lepper czy Wrzodak... byle nie student, albo - nie daj Bóg - magister. Albo nie jakaś inna mądrala, co książki pisze jak ten Lis. Bo teraz, to chyba jemu bedziecie tu głównie dupę obrabiać? Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 29.04.04, 00:38 A czemu ktoś miałby Lisowi tyłek obrabiać? Porządny gość. A co do Leppera, to nie masz się co martwić. Przynajmniej w kontekście wyborów prezydenckich. Tak mi się przynajmniej wydaje. O ile w parlamentarnych możliwy jest sukces Leppra, o tyle w prezydenckich, żeby odnieść sukces, trzeba osiągnąć ponad 50% poparcia. A Lepper ma największy negatywny elektorat. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx44 Re: Jolka nasza EVITA :-) 29.04.04, 00:55 Miałem ochotę z Miłymi Paniami porozmawiać, nie tylko o polityce, a tu jak trutnie zlecieli sami ojcowie, niech tam. ChłopoRobotnik, jeśli nie jest farbowany, dobrze myśli i słusznie gani magistrów za bezładną samowycinkę absolwentów uniwersytetów. Wycinanie, jak słusznie zauważył, dominuje, jako program wyborczy, a to za mało, stanowczo, za mało. Oczekujemy pozytywnych wartości, negatywne dopuszczamy wyłącznie na starcie. ps.Co do nazwy nicka: czy nie lepiej brzmiałaby nowa wersja, np. RoboChłop ? Prawda, że jakoś demokratyczniej i bardziej z europejska ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłoporobotnik Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 00:56 Wybory parlamentarne i prezydenckie - to nie jest alternatywa tylko sekwencja, oddzielona przerwą niezbędną na przeprowadzenie zmian w konstytucji. Bo IVRP to już nie będzie takie miękkie badziewie parlamentarno-gabinetowe tylko twardy system prezydencki. Niby na wzór amerykański, a w domyśle - putinowski... Oczywiście w polskim, partackim wykonaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 29.04.04, 01:08 O Konstytucji wszyscy krzyczą, ale pewien jestem, że nie zostanie nawet dotknięta. Tak to już jest. Konstytucja, poza ewentualnymi kosmetycznymi zmianami, które mogą się wiązać z UE, nie będzie zmieniana i nie będzie żadnego systemu prezydenckiego. A obecne gadanie przez większość elit o zmianie K. nic nie znaczy. Taki sezon teraz mamy i to akurat jest w modzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłoporobotnik Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 02:04 Oj... GaPciu, GaPciu! Ty pewnie obejrzałeś w telewizorze farsę "19 równoleżnik" Machulskiego i sobie myślisz, że jak kmioty wejdą do pałacu, to będą tylko jak te małpy po kanapach skikać. I, jeszcze sobie myślisz, że skoro o zmianie konstytucji gaworzą też dzisiejsze "elyty", to jest to taki sezonowy bajer bez znaczenia. I miałbyś rację, gdyby to było tylko ichnie salonowe pierdu-pierdu. Ale to jest element programu politycznego SO wywodzący się z oczywistego, widocznego gołym okiem faktu, ze pookrągłostołowy system polityczny w Polsce gnił, gnił - aż przegnił i potrzebna jest sanacja. I, że ktoś to szambo musi wyczyścić bez zbędnego obcyndalania się... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Macie rację - dla ciemniaków najlepszy Lepper 29.04.04, 11:31 Następny, który będzie oczyszczał szambo rękami Andrzeja L.? Poza tym sama Samoobrona nic nie zrobi. Do zmiany K. potrzeba większości 2/3. Takiego poparcia Andrzej L. nie znajdzie w Sejmie dla swoich pomysłów. Dlatego powtarzam, że żadnych zmian w Konstytucji nie będzie i nie ma się nad czym rozwodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polishAM Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.nas28.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 29.04.04, 03:55 Przede wszystkim nie czytałem postów w tym wątku ponieważ jest za długi. Evita Peron była wspaniałą kobietą, propagowała ludowy nacjonalizm i patriotyzm. Uta żsamiała się z narodem i ludem. Oczywiście w polskim narodzie nie ma takiej kobiety. Przykro to stwierdzić, ale Polski są zakompleksione, wyhodowane na koszernych mediach, zagubione i szukające swojej tożsamości. Jolanta Kwaśniewska jest bez silnej osobowości, charakteru, postacią komiksową i medialnym wytworem. Ale spotkałem kobiety, która mogłaby grać tą rolę. Takie kobiety naprawdę są. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 00:11 Jakoś żaden z wielbicieli Jolki Naszej E. nie zauważył wystąpienia u nijakiego Gembarowskiego(denniak) . Możnaby sądzić, że wywoła to burzę emocjonalną, bo nie merytoryczną,- a tu CISZA ! Fakt, zdarzyło się Kobiecie pomylić sejm z rządem, ale to drobne przejęzyczenie było. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 00:16 rolotomasi napisał: > Jakoś żaden z wielbicieli Jolki Naszej E. nie zauważył wystąpienia u nijakiego > Gembarowskiego(denniak) . Możnaby sądzić, że wywoła to burzę emocjonalną, bo > nie merytoryczną,- a tu CISZA ! > Fakt, zdarzyło się Kobiecie pomylić sejm z rządem, ale to drobne przejęzyczenie > > było. Opowiedz coś więcej!!! Rolo, proszę:) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 01:08 Ładna brunetka, nie w moim typie, ale - świetnie utrzymana, Dwuczęściowy żakiet= garnitur damski(?) Dobry, może zbyt widoczny makijaż. Fryzura zrobiona w kulę. Nienaganna pozycja, w siedzeniu mam na myśli, to znaczy przy stoliku. To głównie zapamiętałem . Mam nadzieję, że ten opis zostanie przyjęty jako przybliżenie imidżu Pierwszej Polki Jolki, a nie obmawianie ? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 01:13 rolotomasi napisał: > Ładna brunetka, nie w moim typie, ale - świetnie utrzymana, Dwuczęściowy > żakiet= garnitur damski(?) Dobry, może zbyt widoczny makijaż. Fryzura zrobiona > w kulę. Nienaganna pozycja, w siedzeniu mam na myśli, to znaczy przy stoliku. > To głównie zapamiętałem . > > Mam nadzieję, że ten opis zostanie przyjęty jako przybliżenie imidżu > Pierwszej Polki Jolki, a nie obmawianie ? :))) Jej wygląd jest rzeczą czwartorzędną! Jaki był powód jej wizyty w studiu (dzisiaj?)? Co mówiła firstin von Sauer? Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jolka - nasza Evita;) 05.05.04, 01:55 No, jak to, wygląd jest podstawową cechą u Kobiety, w mendiach i polityce(nie piszę publicznej, bo jestem wychowany). Przecież pytanie 'Co mówiła Jej piękna głowa?' jest zbędne całkowicie W tak pięknych okolicznościach studia tiwi Dworaka, nieprawdaż ? Cel wizyty na Woronicza był domyślny - próbne wystąpienie przed uwentualnym startem w przestworza waadzy. Temat był mniej więcej taki: " Jak mnie poprosicie, i to grzecznie, to " bo gieneralnie, to polityka jest brudna i brzydko pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 06.05.04, 14:52 basia.basia napisała: > rolotomasi napisał: > > > Ładna brunetka, nie w moim typie, ale - świetnie utrzymana, Dwuczęściowy > > żakiet= garnitur damski(?) Dobry, może zbyt widoczny makijaż. Fryzura > zrobiona > > w kulę. Nienaganna pozycja, w siedzeniu mam na myśli, to znaczy przy stoli > ku. > > To głównie zapamiętałem . > > > > Mam nadzieję, że ten opis zostanie przyjęty jako przybliżenie imidżu > > Pierwszej Polki Jolki, a nie obmawianie ? > > :))) > Jej wygląd jest rzeczą czwartorzędną! > Jaki był powód jej wizyty w studiu (dzisiaj?)? > Co mówiła firstin von Sauer? Pierwsza Dama co ma wielkie serce i równie wielkie interesy-czy w sercu ma szmery, trzeba byłoby stetoskopu, ale że te drugie są szemrane na pierwszy rzut oka widać-jak zwykle mówiła och, ach i propaństwoy, propaństwowo, propaństowe, propaństwowa, etc. Stwierdziła też, że "nie lubi słów górnolotnych", w co akurat wierzę bo na przykład jej wypowiedzi o sobie samej bywają niezwykle skromne i stonowane-choćby ta; "Jestem typem propaństwowca. Może to nie ten moment. A żeby powiedzieć, dlaczego nie nadaję się na funkcję prezydenta – ja potwornie boję się wystrzałów armatnich i jak pomyślę, że byłyby tego typu okoliczności, jak wczorajsza 3-majowa, 15 sierpnia, 11 listopada – to są trzy takie okoliczności, kiedy strzelają armaty, a ja po prostu umieram wtedy. Tak, że brak mi kwalifikacji". I skrzydełka anielskie mogłyby się pierwszej skromnej prochem pobrudzić, a kto wie co by się mogło przytrafić aureolce. Pochwaliła się spotkaniem ze swoim autorytetem moralnym, tow. Rakowskim, który podobnie jak ona nie rozumie już polityki-śmiem wątpić czy oboje kiedkolwiek i cokolwiek rozumieli-oraz tym, że cały czas stoi u boku swojego kochanego mężusia. Pewnie dlatego, żeby się nie przewrócił i kwas z akumulatorów mu się nie wylał. Co najważniejsze Firstin von Sauer wygadała się niechcący, że jednak do końca jeszcze z kandydowania nie zrezygnowała, rzekła bowiem; "Są takie osoby, które niezwykle cenię i o których mogę mówić w samych superlatywach. Nie wiem, czy te osoby w przyszłości zdecydowałyby się kandydować". Na deser była okazja ponać gust Pani Majestatówny; "Bardzo pięknie powiedział pan premier Belka, któremu życzę, żeby premierem został: nie lubię kopać się z koniem". Mam dla Pani Goleniowej-Golonki może?-kilka równie ładnych powiedzonek; zrobić kogoś w konia, konia z wozu babom lżej i najpiękniejsze z nich wszystkich-bić konia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Jolka - nasza Evita;) IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 06.05.04, 14:56 www.tvp.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Jolka - nasza Evita - wywiad - cz.1 06.05.04, 15:53 Gość portalu: t1s napisał(a): ) ) (a href="http://www.tvp.com.pl/"target="_blank")www.tvp.com.pl/(/a) Jesteś wielki t1s:) Wkleję to tutaj dla porządku:) Jolanta Kwaśniewska wtorek, 04 maja 2004 Rozmowa Piotra Gembarowskiego z Jolantą Kwaśniewską, małżonką prezydenta RP Jolanta Kwaśniewska Obejrzyj film Piotr Gembarowski: Najpierw Jolanta Kwaśniewska zaskoczyła Polaków oznajmiając, iż nie wyklucza kandydowania w wyborach prezydenckich, później znów zaskoczyła wszystkich mówiąc, że jednak nie będzie kandydowała. Dlaczego nie wystartuje pani w wyborach? Jolanta Kwaśniewska: Ja tak naprawdę nigdy nie miałam zamiaru angażować się w politykę i ten sondaż zeszłoroczny „Polityki” był dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo przyzna pan, że nie było większego powodu umieszczania mojej osoby w tych rankingach. Takim powodem mogła być kończąca się druga kadencja pani męża. Jeszcze nie kończąca się, to jeszcze ciągle pozostały w tamtym momencie prawie dwa lata. Dla mnie to było ogromne zaskoczenie i nie mogę powiedzieć, że to nie był taki element i ogromnej radości i przy tym zaskoczeniu pewnego honoru. Już sam fakt, że Polacy chcieli na mnie głosować, był dla mnie niezwykle sympatyczny, miły. Próbowaliśmy to z mężem, z moimi przyjaciółmi w jakiś sposób omawiać, ja starałam się mówić, że to zapewne przewidywalny i ciężko pracujący prezydent, który taki dobry wzorzec ustanowił, powodował, że wiele osób powiedziało: skoro nie uda się na trzecią, kolejną kadencję wybrać prezydenta, to może podobnie przewidywalna małżonka. Ale ja mówię: trzymałam się zawsze bardzo, bardzo daleko od polityki, zorganizowałam sobie całe życie wokół działalności charytatywnej, udało mi się do tych moich programów namawiać wspaniałych ludzi. Dawało mi to, daje mi i pewnie w przyszłości będzie dawało satysfakcję i tak powinno zostać. Trzymała się pani konsekwentnie z dala od polityki, co zdaniem polityków, którzy w sondażach byli za panią daleko w tyle, było z punktu widzenia ewentualnego kandydowania w wyborach prezydenckich sporym mankamentem, niemniej jednak być może z punktu widzenia wyborców, którzy tak masowo na panią oddawali głosy w sondażach, był to atut. Nadal nie wiem, dlaczego zrezygnowała pani z kandydowania. Ja już powiedziałam w zeszłym tygodniu bardzo dobitnie, że ja przestałam rozumieć politykę. Nie jestem politykiem i nie byłam nigdy w tej polityce aktywna, ale polityka zawsze była aktywna w moim życiu, bo już od wielu, wielu lat przy boku mojego męża przyznam niejednokrotnie uczestniczyłam w dziesiątkach bardzo ciekawych dyskusji, bardzo często w cztery oczy. Nie brakuje mi wiedzy, brakowałoby mi doświadczenia, bo nigdy nie byłam także członkiem żadnej partii, żadnego ugrupowania. Natomiast ta polityka w tej chwili wymknęła się chyba zupełnie spod kontroli. Ja wobec osób, które darzyłam naprawdę dużym zaufaniem i szacunkiem, nie potrafię wypowiedzieć słów, żeby one nie były dla nich przykre, nawet te osoby, które wydawały mi się propaństwowcami, w tej chwili wykonują tak karkołomne wolty, że nie rozumieją tych wolt ani Polacy, ani gremia osób, które w polityce były całe lata. Tak jak ostatnio powiedział mi pan Rakowski: ja już też przestałem rozumieć, co się w tej polityce dzieje. Jesteśmy w momencie bardzo szczególnym: weszliśmy do Unii Europejskiej. Myślę, że w każdym polityku musi być mniej „ja”, a więcej „my”. Być może właśnie należałoby teraz uzdrowić tę polską politykę i być może w oczach wyborców pani byłaby odpowiednim kandydatem. Tym bardziej decyzja o definitywnym nie kandydowaniu jest niezrozumiała. Musiałabym sobie odpowiedzieć na pytanie: z kim, dlatego że jestem typem pozytywisty. W moich własnych działaniach fundacyjnych wyznaczam sobie cele, ciężko pracuję, nikt mi za to nie płaci i nie ma takiej potrzeby – sama chcę. Tworzę takie programy, z których chcę się wywiązywać. Nie znoszę słów górnolotnych i wielkich i składania obietnic, z których się nie wywiążę. Ale wokół mnie są ludzie, którzy rozumują podobnie, jak ja, chcą w sposób absolutnie dobrowolny, jako wolontariusze włączać się w te działania, które są sensowne. To społeczeństwo obywatelskie jest dla mnie niezwykle ważne, jestem cząstką tego społeczeństwa obywatelskiego, ale poza tym jest grupa profesjonalistów, ludzi, którzy są wybierani w różnych wyborach, biorą za to pieniądze i ciągle mamy taką nadzieję, że ta grupa będzie działała dla państwa. Jeśli chce się zostać prezydentem, to trzeba sobie powiedzieć: 24 godziny na dobę na pierwszym miejscy jest państwo, długo, długo nic, jego obywatele, gdzieś tam daleko rodzina. To jest normalne. Do tego typu koncepcji, do tworzenia perspektyw potrzebne jest grono wypróbowanych współpracowników. Ja takich nie widzę w tej chwili. Jeżeli chodzi o potencjalnych pani współpracowników, to wiele osób deklarowało chęć poparcia Jolanty Kwaśniewskiej, gdyby zdecydowała się kandydować w wyborach prezydenckich, natomiast co do pani sugestii, iż jest grono profesjonalnych polityków zajmujących się tym i oni powinni pani zdaniem kandydować w wyborach prezydenckich, to sama pani wcześniej powiedziała o swoim rozczarowaniu klasą polityczną i o tym, że właściwie nie widzi pani w tej chwili nikogo, o kim mogłaby powiedzieć pani coś, co byłoby pozbawione gorzkich słów. Może nie do końca. Są takie osoby, które niezwykle cenię i o których mogę mówić w samych superlatywach. Nie wiem, czy te osoby w przyszłości zdecydowałyby się kandydować. Nie bałabym się o swoje zaplecze, ponieważ przez te osiem lat poznałam naprawdę ludzi tak propaństwowo, mądrze myślących, że jeśli chodzi o Kancelarię Prezydenta, to nie jest kłopot. Prezydent musi współpracować z 460 parlamentarzystami, musi wyłonić się konkretny rząd z szefem rządu na czele i powinno się myśleć w podobny sposób o państwie. Ja tego wśród osób, które ewentualnie wygrają przyszłe wybory nie mogę dostrzec. To jest najtrudniejszy mankament. W tym już głowa wyborców, aby wybrali taki parlament. Myśli pan? Tak. Ja też bardzo chcę w to wierzyć. To, co jest zaskakujące: w tej chwili gros osób chce samorozwiązania parlamentu, ale każda z tych osób głęboko w to wierzy, że w tym nowym parlamencie po raz kolejny zasiądzie. Więc to jest troszeczkę przerażające. Jeśli mówi się, że ten parlament stracił możliwości kreatywne, to kto miałby w tych ławach w przyszłości zasiąść? My chyba za mało mówimy na tematy tej polityki codziennej, ważnej dla każdego z nas, jak tworzy się poszczególne ustawy, jakie są mechanizmy, dlaczego trzeba chodzić do wyborów, dlaczego trzeba poznawać ludzi, na których będziemy w przyszłości głosować. Przerażam się taką demagogią, takim ogromnym populizmem, dlatego że to, co w tej chwili najczęściej jest słyszane i dzięki czemu pewnie tak wysokie notowania ma Samoobrona, to hasła, a nam są potrzebne programy. Przez te trzy lata obecności w parlamencie każda z partii miała prawo pokazania swoich programów, powiedzenia: popatrzcie, mieliśmy taką fantastyczną inicjatywę. Tu się obawiam. Pani prezydentowo, ale nieobecni nie mają racji. Jeżeli ustępuje pani, to ustępuje pani pola właśnie temu populizmowi. To jest rzeczywiście problem, ale przyznam się szczerze, że wtedy, kiedy ze spokojem chciałam obserwować, co będzie się działo po opublikowaniu tego rankingu, miałam głęboką nadzieję, że spowoduje to refleksję wśród polityków, żeby zapytać się: dlaczego pani Kwaśniewska, skąd taka, a nie inna ilość osób chciała na nią głosować. To, co o sobie przeczytałam w ciągu tych ostatnich miesięcy, dla mnie było czymś tak przerażającym, że jak pomyślę, jak będzie wyglądała prawdziwa walka wyborcza, to wie pan, nie potrafię sobie wyobrazić imaginacji piszących, bo okazało się, że wśród pana kolegów jest tak strasznie duża grupa „b Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jolka - nasza Evita - wywiad - cz.2 06.05.04, 15:57 Pani prezydentowo, ale nieobecni nie mają racji. Jeżeli ustępuje pani, to ustępuje pani pola właśnie temu populizmowi. To jest rzeczywiście problem, ale przyznam się szczerze, że wtedy, kiedy ze spokojem chciałam obserwować, co będzie się działo po opublikowaniu tego rankingu, miałam głęboką nadzieję, że spowoduje to refleksję wśród polityków, żeby zapytać się: dlaczego pani Kwaśniewska, skąd taka, a nie inna ilość osób chciała na nią głosować. To, co o sobie przeczytałam w ciągu tych ostatnich miesięcy, dla mnie było czymś tak przerażającym, że jak pomyślę, jak będzie wyglądała prawdziwa walka wyborcza, to wie pan, nie potrafię sobie wyobrazić imaginacji piszących, bo okazało się, że wśród pana kolegów jest tak strasznie duża grupa „babskich bokserów”, że wydawało mi się, że przez osiem lat pokazałam, jaka jestem, co dla mnie jest ważne, a na wiele z tych słów krytyki myślę, że po prostu, po ludzku nie zasłużyłam. To było dla mnie tak bolesne, dla moich bliskich, to jest potwornie trudne. Ale każdy najlepszy nawet polityk, nawet najlepszy kandydat ma swoich zwolenników i swoich przeciwników. To jest jasne. W związku z tym to chyba jest taka nieunikniona cena, jaką należałoby zapłacić w imię pożytecznego zagospodarowania tego kapitału społecznego zaufania, jaki pani otrzymała. Czy była to cena za wysoka? Ja przez te osiem lat i kolejne dwa lata będę wspierała mojego męża najlepiej, jak potrafię. Te wszystkie lata z mężem najuczciwiej, jak mogliśmy staraliśmy się dedykować swój czas dla spraw państwa. Proszę mi wierzyć, że to jest naprawdę szmat czasu. Osobiście mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku w tym miejscu, w którym jestem. W tym miejscu czuję się najlepiej, najpewniej. Jestem głęboko przekonana, że będę nadal prowadziła działalność dobroczynną, czy w Polsce, czy za granicą. Miałam ciekawe propozycje prowadzenia znacznie większych organizacji o wymiarze światowym. Przyznam, że dla mnie to by było fantastyczne wyzwanie. Jakie to organizacje? Nie chcę mówić, bo odrzuciłam tę propozycję, może ona kiedyś wróci, ale zostałabym sekretarzom generalnym dużej organizacji humanitarnej i dla mnie to już było naprawdę czymś niezwykłym, że chciano mnie widzieć w tym charakterze. Bardzo pięknie powiedział pan premier Belka, któremu życzę, żeby premierem został: nie lubię kopać się z koniem. Ja mam podobne wrażenie. Lubię robić rzeczy, które mają akceptację społeczną, które są dobrze rozumiane. Wtedy, kiedy nie ma chęci, żeby pójść w tym samym kierunku, to co było dla mnie najważniejsze, że w tych swoich wszystkich programach miałam ludzi, którzy myśleli podobnie, którzy nie myśleli, jak mi zaszkodzić, tylko jak pomóc, jak możemy wygrać sprawy najważniejsze. Zebranie przeze mnie kwoty miliona dolarów na budowę Klinki Onkologii Dziecięcej, którą budujemy w tej chwili w Gdańsku i którą – głęboko w to wierzę – otworzymy 6 grudnia, w Mikołajki, zjednoczyło wokół mnie fantastycznych ludzi, którzy zastanawiają się: może ktoś może nam coś podarować, może piękny projekt wykreujemy (chciałabym, żeby to była jedna z ładniejszych klinik), natomiast jeśli są takie osoby, które myślą, jak zaszkodzić Kwaśniewskiej w tym wszystkim, ja tego po prostu nie rozumiem. Jestem typem propaństwowca. Może to nie ten moment. A żeby powiedzieć, dlaczego nie nadaję się na funkcję prezydenta – ja potwornie boję się wystrzałów armatnich i jak pomyślę, że byłyby tego typu okoliczności, jak wczorajsza 3- majowa, 15 sierpnia, 11 listopada – to są trzy takie okoliczności, kiedy strzelają armaty, a ja po prostu umieram wtedy. Tak, że brak mi kwalifikacji. A już podsumowując to, co pani przed chwilą powiedziała – być może należałoby się zastanowić nie, co inni mogą zrobić Kwaśniewskiej, ale co Kwaśniewska może zrobić dla innych? Staram się o tym myśleć na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: Jolka - nasza Evita;) IP: 62.29.136.* 06.05.04, 16:02 Boże chroń Polskę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Jolka - nasza Evita;) IP: 62.29.136.* 06.05.04, 16:04 BoZe chroN PolskE Odpowiedz Link Zgłoś