haen1950
25.03.09, 17:05
Prof. Rychard pisze:
"Najgrożniejszy sygnał z tych badań płynie dla SLD. Sondaże tak na
prawdę pokazały, że jego przyszłość stoi pod olbrzymim znakiem
zapytania. Wprawdzie, podobnie jak PSL, orbituje ciągle wokół
pięcioprocentowej granicy przeżywalności. Ludowcy pokazali jednak
nie raz, że zawsze jakoś potrafią wygrzebać się spod kreski. W
przypadku lewicy takiej absolutnej pewności juź nie ma. SLD nie
potrafi się zmobilizować i jest prawdopodobne, że po wyborach do
Parlamentu Europejskiego zostanie wchłonięty przez PO."
Ciekawe scenariusze kreśli profesor. Trochę się na tym zna.
Platformie do bezwzględnej większości sejmowej brakuje zaledwie 23
posłów. Scenariusz oczywiście może się ziścić, jeżeli SLD padnie w
wyborach.