haen1950
18.04.09, 09:07
Musieli przykryć spotem taką i wiele innych spraw i wpadek. Dołujące
sondaże, kompromitacje Kaczusia, alimenty, rozwody...etc.
""Gazeta Wyborcza" pisze, że Grzelczyk, doprowadzając do usunięcia
Marcina Libickiego z listy wyborczej PiS w Poznaniu mógł zwiększyć
swoje własne szanse na mandat w europarlamencie. Choć formalnie nie
jest w PiS, gdyż po objęciu stanowiska w IPN musiał zawiesić
członkostwo w partii, jest zaufanym prezes Kaczyńskiego z czasów
Porozumienia Centrum - pisze dziennik. W eurowyborach dostał trzecie
miejsce na liście PiS w okręgu dolnośląsko-opolskim.
Pierwsze miejsce otrzymał - jak pisze gazeta - przywieziony z
Krakowa Ryszard Legutko. Drugi na liście był obecny europoseł Konrad
Szymański. Tylko zniknięcie z listy Legutki albo Szymańskiego dawało
Grzelczykowi realne szanse na mandat - pisze "Gazeta Wyborcza".
Dziennik przypomina, że Grzelczyk poinformował władze PiS, że
Libicki był tajnym współpracownikiem SB. Na podstawie tych
informacji komitet wykonawczy partii zdecydował, że Libicki nie może
startować w eurowyborach. W jego miejsce numerem jeden w Poznaniu
został Konrad Szymański."
I jak tu głosować na takich?