Dodaj do ulubionych

WPROST:Klaps dla "krnąbrnej" Polski

IP: 38.112.103.* 04.12.03, 04:49
Klaps dla "krnąbrnej" Polski
Środa, 03 grudnia 2003 - 19:34 CET (18:34 GMT)


Parlament Europejski przygotował rezolucję, potępiającą nasz kraj
za "zniszczenie" formuły głosowania w Radzie UE, przygotowanej przez Konwent.
Polscy obserwatorzy protestują.

Rezolucja ma być głosowana w Parlamencie w czwartek. Według Antoniego
Macierewicza (RKN), grupa polskich parlamentarzystów, obserwatorów prac
Parlamentu Europejskiego, zamierza wystosować protest w tej sprawie.
Podpisali się pod nim, m.in. Józef Oleksy (SLD), Zbigniew Chrzanowski (SKL),
Eugeniusz Kłopotek (PSL), Witold Tomczak (LPR).
Zdaniem polskich parlamentarzystów, w tekście rezolucji "w fałszywym świetle
przedstawia się stanowisko" Polski, nie wspominając m.in.
o "antydemokratycznych procedurach Konwentu, który narzucił rozwiązania
mniejszości wbrew zasadzie konsensusu" oraz o tym, że Polska "w sprawie
głosowania broni jedynie obowiązującego Traktatu z Nicei, a zwłaszcza
Traktatu Akcesyjnego".

"Polska, broniąc tej formuły, działa zgodnie z demokratycznymi zasadami, do
których przekonano Polaków w kampanii referendalnej. To przeciwnicy tego
Traktatu łamią dane słowo i podważają reguły demokracji" - czytamy w
oświadczeniu.

"Pragniemy przypomnieć, że Polska nie ma wciąż prawa głosu w Parlamencie
Europejskim, a my jako przedstawiciele Sejmu RP nie będziemy mogli bronić
stanowiska własnego kraju" - napisali w oświadczeniu parlamentarzyści.

Według nich, "organizowanie zbiorowego potępienia kogoś pozbawionego głosu
przypomina najgorsze doświadczenia reżymów antydemokratycznych i źle wróży
przyszłej demokracji w Unii Europejskiej".

"Zwracamy się do przewodniczącego Parlamentu Pata Coksa o wyłączenie punktu
zawierającego napaść na Polskę z tekstu głosowanej rezolucji" - napisali
parlamentarzyści.

Rezolucja potępiająca stanowisko Polski, ma być głosowana kilka dni po
niedawnej sesji ministrów spraw zagranicznych "piętnastki" i państw
kandydujących w Neapolu, podczas której "szerokie poparcie" - jak powiedział
szef brytyjskiej dyplomacji Jack Straw - zyskała propozycja, by poczekać z
decyzją o ewentualnej zmianie systemu głosowania w Radzie UE.

Wcześniej tylko Polska i Hiszpania twardo broniły nicejskiego systemu
podejmowania decyzji w unijnej Radzie i odmawiały przesądzenia już teraz, że
w 2009 roku system ten zostanie zastąpiony nowym, osłabiającym ich pozycję w
Radzie.

em, pap


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka