iza.bella.iza
11.12.03, 09:40
Spółka Autorska z Bardzo Ograniczoną Odpowiedzialnością w składzie:
iza.bella.iza
goniacy.pielegniarz
Lamaga
studio.beret
ma zaszczyt przedstawić Państwu
PIEŚŃ O NIEZŁOMNYM PREMIERZE
czyli poetycką kronikę ostatniego tygodnia, a w niej opisane zostały
wszystkie nieszczęścia jakie spadły na Leszka Millera i to jak sobie z nimi
poradził.
W dzień świętej Barbary, patronki górników
Na Śląsk przyleciało paru ważnych VIP-ów,
Wśród nich premier Miller i minister Ola,
Nie zabrakło również pana Marka Pola.
Stawili się po to, ażeby Barbarze
Fragment autostrady ofiarować w darze.
Z przecinaniem wstęgi szybko się sprawili,
Na fety w kopalniach czasu nie tracili.
Gdy Leszek zakończył tę hucpę świąteczną,
Rzucił do pilota – Dawaj Panie wsteczną!
Ola Jakubowska, druh wierny premiera
Wsiadła z nim razem do helikoptera.
Pol Marek zaś nie chciał i grzecznie odmówił,
Lękiem wysokości sprytnie się wymówił.
Gdy tamci z pilotem drogę omawiali,
Marek się cichaczem na boczek oddalił.
Podkradł się do baku i korek odkręcił.
Wrzucił coś do środka. Ze zwykłej niechęci
Pol się tak zamachnął na lecących życie,
Bo o Leszka stołku w duchu marzył skrycie.
Gdy się helikopter wybił w górę śmiało,
Zadrżało z radości całe Marka ciało.
Pomyślał chłopina – Teraz to pożyję!
Jam tego Millera miał po samą szyję!
Lecz plan jego ziścił się tylko częściowo.
Choć maszyna spadła, Leszek wciąż jest z głową
Na karku, pomimo że kark mu się zwichnął.
Gdy Pol to usłyszał płaczem się zachłysnął.
Lecz teraz kochani, zostawię na boku
Wicepremiera, który wciąż jest w szoku,
Opiszę zaś chwilę samej katastrofy.
Czy temat udźwigną moje marne strofy?
Kiedy już zmierzali prosto na lotnisko,
Maszyną szarpnęło, coś błysło i świsło,
Silniki pogasły, wirniki zwolniły
Lecz pilot wykonał manewr ponad siły –
MI-8 gasnącym tak dobrze sterował,
Że tenże nie runął, ale wylądował.
Oddawszy honory panu majorowi,
Zwrócę swą uwagę teraz premierowi.
Pobladłego strasznie i bez czucia prawie
Wyciągnęli z wraku, złożyli na trawie.
Karetka po niego wkrótce przyjechała,
Stamtąd do szpitala szybciutko zabrała,
Gdzie go przebadali, wenflon założyli,
W pokoju dla VIP- ów na łóżku złożyli.
Poinformowali również prezydenta,
Żeby nie chorował, bo sala zajęta.
CDN