indris
11.12.03, 11:44
Od czasów kiedy Gomułka przeciwstawił się Chruszczowowi w r. 1956 żaden
polski szef rządu nie miał tak powszechnego poparcia, jak Miller w sprawie
Nicei. "Od komuchów do dewotów każdy go tu wesprzeć gotów".
To oczywiście nie oznacza jakiegoś uwielbienia generalnego. Ja sam np
uważam, że Millerowi należy się Trybunał Stanu za wojnę iracką. Ale jeżeli
nie ustąpi z Nicei - będzie to ważną okolicznością łagodzącą.
Panie premierze, w tej sprawie Polska jest z Panem. Wierzący będa się za Pana
sukces modlić, niewierzący zaciskać kciuki.