porannakawa20
11.07.09, 05:24
Jedna z najbardziej znanych polskich feministek Magdalena Środa spotka się za
kilka dni z prezydentem Lechem Kaczyńskim, by przekonywać go do idei
wprowadzenia parytetów gwarantujących kobietom 50 proc. miejsc na listach
wyborczych.
Nie musi być mądra, nie musi mieć poparcia wyborców, nie musi mieć własnego
zdania - wystarczy, ze jest Niełłą Rakijetjom. O to nam chodzi?
Nie kończmy na tym.
Zagwarantować 50% stanowisk pilotów na liniach pasażerskich.
To nic, że ma problemy z opanowaniem samolotu, że gorzej wypadła na
egzaminach. Byle dostała tych punktów dodatkowych wyrównujących i
umożliwiających bycie pilotem.
O to nam chodzi?
Znajomy mówi, że popiera ruchy feministyczne.
Byleby były rytmiczne.
Gdzieś w Kalifornii w firmie, na wniosek organizacji feministycznych o
zrównanie statusu kobiet i mężczyzn zlikwidowano oddzielne ubikacje.
Feministki jednak były zaskoczone i zażądały rozdzielenia ubikacji i
przywrócenia poprzedniego stanu rzeczy.