cxxvi
30.07.09, 13:01
Grzebie pod pierzynami innych politykow, domagajac sie publicznych
lojalek w kwestii orientacji seksualnej, chce dodatkowo podatkowac
palaczy czy otylych, no i typowo po bolszewicku podchodzi do kwestii
nie tylko wolnosci slowa (kablujac do prokuratora na niewybredne, bo
niewybredne, ale zarty Rydza) ale i prawa, umyslajac sobie "zbrodnie bez
ofiary" (bo przeciez "obrazony" zakonnik nikomu sie nie skarzyl). Gombro
musi sie w grobie ze smiechu przewracac, ze taki zidiocialy,
politpoprawny koltun jak Palikot robi nad Wisla za czolowego jego fana i
egzegete, i na dodatek jeszcze "liberala". No bo czy komus przyszloby do
glowy, azeby ow Gombro skarzyl w swoich czasach takiego Tuwima, za to,
ze ten skrobnal "rasistowskiego" Murzynka Bambo? :-/