kejt.h
02.06.13, 20:16
Kiedyś Zalew Zegrzyński i jego okolice były strefą ciszy. Pamiętam jak w Zegrzu, wtedy jeszcze przy skrzyżowaniu był znak z przekreśloną trąbką. Cisza, spokój, relaks, śpiewające ptaki czasem ciszę zakłócał szczekający pies lub mucząca krowa. A teraz? Sobota, motorówki z pojemnością silnika pasującą bardziej na Morze Śródziemne do mariny w Monako albo ewentualnie na Bałtyk... pół dnia rytmiczne ups ups ups ups ups niekończące się i zakłócające słowika do długo ponad pierwszą w nocy, standardowo w okalających Zalew "imprezowniach" sztuczne ognie. A gdzie są Ci "Ekolodzy", walczący o ptasie lęgowiska i rezerwaty, których wokół Zalewu jest cała masa? Nie podoba mi się to, czekam z utęsknieniem zimy i spokoju a nie rytmicznego ups ups ups niedającego zasnąć bo ciągnącego się długo w noc.... A nocne wyścigi motocyklistów i tuningowanych samochodów na trasie " Warszawskiej" i obwodnicy Serocka? Policji zwyczajowo chowającej się za ekranami też nie ma zwyczajowo jak potrzeba to nie ma.... Zastanawia wciąż pazerność włodarzy regionu, którzy tą tak bardzo cenną w dzisiejszych czasach ciszę tak tanio sprzedają a te tereny właśnie słynęły swoją naturalnością spokojem i były/są atrakcyjne dla tych, którzy chcą odpocząć od codziennego szumu, odpocząć w CISZY!!!