Dodaj do ulubionych

Żal w sercu

09.04.05, 08:23
Bardzo żałuję że nigdy nie miałam okazji osobiście spotkać się z Ojcem
Świętym.Zawsze śledziłam jego pielgrzymki i inne z Nim spotkania za
pośrednictwem mediów.Dużo czytałam i słuchałam Jego słów.Jednak teraz gdy
odszedł mam świadomośc że już nigdy Go nie zobaczę ,nie mam szansy by go
spotkać.Ludzie w telewizji,w radiu tak często w ostatnich dniach mówią o
swoich spotkaniach z Papieżem,o audiencjach.A mnie się serce ściska.Nie
mogłam jechać do Watykanu pożegnać Go osobiście.Płakałam gdy widziałam w tv
ludzi wsiadających do autokarów,samolotów,samochodów..Jak im
zazdroszczę.Czuję nieopisany żal i tęsknotę za takim spotkaniem,żal i
tęsknotę za Ojcem Świętym.
Obserwuj wątek
    • collage Re: Żal w sercu 09.04.05, 19:05
      Ja tez, ale...czas naprawdę leczy rany. Teraz jest wazne to, abysmy wszyscy
      byli dla siebie dobrzy, już zawsze - tak jak On tego chciał...Pozdrowionka
      serdecznie
    • ania3009 Re: Żal w sercu 09.04.05, 20:48
      Takich jak Ty Matyldo jest wiele osób...Myślałam, że on będzie zawsze.....że
      jeszcze zdąże...że pojadę do Rzymu...że bede bliżej niż na tych ogólnych
      wielotysięcznych mszach..... chcialam byc bliżej....a teraz juz za
      późno...chociaż powiem Ci, że przez ten tydzień dowiedziałam sie więcej o
      Papiezu niz przez cały jego pontyfikat...nigdy przedtem nie czulam tak jego
      bliskości, jego siły jak teraz. Wiem na pewno, że ma swoje miejsce w moim sercu
      i bedzie to miejsce mial na zawsze. Czuję, że częśc zycia bez niego mi
      uciekła.... ale wiem też że jego duch zagościł w całej mojej rodzinie, i to
      jest ten cud wielkosci naszego Ojca Świętego. Bardzo bym chciała odwiedzic jego
      grób w jego urodziny, i mu za to podziękować, za to że był!!!!
    • cjelo Re: Żal w sercu 09.04.05, 21:19
      A może wyjazd do Watykanu np.: w czerwcu?
      • ania3009 Re: Żal w sercu 10.04.05, 00:03
        Myśle, że to brdzo dobry termin:)
    • myszka001 Re: Żal w sercu 10.04.05, 15:08
    • cjelo Re: Żal w sercu 10.04.05, 20:19
      i fanatykiem pozostałeś nadal.
      "jeśli Wy wszyscy nie poznacie tych informacji to cała Polska poniesie tego
      skutki!" - co masz na myśli?
      A nie myślałeś, zeby teraz postudiować np.: Koran???
      • cjelo Re: Żal w sercu 10.04.05, 23:54
        Dla wyjaśnienia - moja powyższa wypowiedź dotyczyła postu, który jak teraz
        widzę został usunięty. Dziękuję moderatorowi za usunięcie tamtego postu. :-)
    • arahia1 Zdegustowani 10.04.05, 22:28
      Nie zszokowani tylko zdegustowani. Ja w przeciwieństwie do autora postu nie
      kreuję się na znawcę katolicyzmu ani niczego innego, ale wiem tak elementarne
      rzeczy, jak choćby to, że niedziela jest czczona przez katolików jako PIERWSZY
      dzień tygodnia a nie siódmy i nie dlatego że "Bóg tak nakazał" (stary
      testament) tylko na pamiątkę zmartwychwstania (nowy testament).
      Tak samo znajomość mitologii jest chyba u SzanownegoPrzedmówcy średnia, bo nie
      było Tartaru z Hadesem, tylko Tartar (odpowiednik piekła) w Hadesie (państwo
      cieni zawierające i obszar Tartaru i obszar Pól Elizejskich, zachęcam do
      sprawdzenia co to było:) ). Poza tym harakterystyka samego nawet Tartaru, a już
      absolutnie Hadesu (!!!) nie upowaznia do wyprowadzania analogii do
      średniowieczno-chrześcijańskich piekieł.
      Zachęcam też do zapoznania się z nieco nowszymi publikacjami (niż
      średniowieczne) nt. prawd wiary i praktyki katolickiej. Łatwo poczytać bajania
      o tym ile diabłów może sie zmieścić na łebku od szpilki i rozpocząć dramatyczną
      dyskusję... Zarówno problem tzw. potępienia jak piekła itp jest współcześnie
      przedstawiany zupełnie inaczej (niż piszesz). Oświecone nurty w kościele (które
      nie miałyby szansy rozwinąć sie przy innym zwierzchniku!) od dawna przyznają,
      że "ciemnogrodzkie" wyobrażenia na ten temat zrobiły wiele złego i nie są
      zgodne z prawdą. Ale to by się trzeba było najpierw z nimi zapoznać :)
      No a elementarna znajomość histori pozwoli zauważyć, że na stosach ginęli
      niewinni ludzie, ale naprawdę nie za próby poznawania Biblii (to był naprawdę
      hit) !!! Tak dla przypomnienia, większość czarownić które spowodowały kołtun u
      jaśniepani, zabrały mleko krowom, czy zauroczyły jaśniepanu gniadosza, tyle
      wiedziao o Biblii, że istnieje i gdyby ją nawet dostały do ręki, to nie
      umiałyby jej przeczytać (sic!), a co dopiero od nowa interpretować... Nieliczne
      przypadki prawdziwych myślicieli-reformatorów, niech Ci nie przesłaniają skali
      zjawiska i podłoża nadużyć inkwizycji.

      I taki malutki rys na piezobrazie papieża: TO JAN PAWEŁ II PRZYZNAŁ, ŻE TZW.
      DOBRY NIEWIERZĄCY (osoba czyniąca dobro, choć nienależąca do kościoła) TEŻ MOŻE
      BYĆ ZBAWIONY.

      Ja też mam na koncie i totalną negację kościoła i pewną fascynację i etap
      "zdroworozsądkowy". Również zapoznanie się (dość dogłębne) z filozofią wschodu
      a także nurtem protestanckim. Dlatego pewna część tego, co piszesz jest zgodna
      z moimi poglądami. Co podkreślam, NIE TYLKO MOIMI, bo współczesny kościól
      naprawdę dawno nie mówi tego, co wkładasz mu w usta i wypadałoby się trochę
      doinformować, zanim zacznie się bić w bębenek i rozpaczać.
      No a to, czym uznałeś za stosowne okrasić koniec swojego wywodu (papież-
      antychryst), dowodzi nie tylko tego, ze nie masz bladego pojęcia czego nauczał
      Jan Paweł II, nie czytałeś żadnych jego pism, ale również tego, że gonisz za
      tanią sensacją, popierasz ja pseudonaukowymi wywodzikami i co najgorsze, chyba
      w to wierzysz
      :)))
      Na to poprostu brak słów.
      • arahia1 ??? 10.04.05, 23:47
        Do Admina:
        Skoro usunięto post, do którego się odnosiłam, to na co ja teraz odpowiadam????
        • cjelo Re: ??? 10.04.05, 23:57
          Ja wiem, na co odpowiadasz. :-)
          • arahia1 Re: ??? 11.04.05, 11:31
            :))))
            No nie da się ukryć...
            Pozdrawiam!
    • piezo1 Papa a nauki płynące z Biblii 11.04.05, 11:38
      Jestem młodym człowiekiem o otwartym umyśle, poszukującym prawdy, poszukującym
      pewności w sferze duchowej. Pochodzę z rodziny katolickiej. W swoim krótkim
      życiu zdążyłem jednak przejść zarówno okres antyreligijnego buntu, jak i
      prawdziwego religijnego fanatyzmu katolickiego. Katolicyzm jest tym, co znam,
      w porównaniu do przeciętnego katolika wybitnie dobrze i uparcie z tej wiedzy
      korzystam. Pozwólcie więc, że podzielę się z Wami pewnymi informacjami o
      których ja wiem, natomiast przeciętny katolik nie ma najmniejszego pojęcia.
      Przysięgam przy tym, że podane informacje są prawdziwe – zresztą zawsze możecie
      je sprawdzić, do czego zachęcam! Nie robiłbym tego jednak, gdyby nie pewien
      fakt: jeśli Wy wszyscy nie poznacie tych informacji to cała Polska poniesie
      tego skutki! Zawsze łatwiej mnie nazwać głupkiem niż zweryfikować wątpliwą
      zasadność swych katolickich poglądów… Zapewniam, że nie jestem przedstawicielem
      żadnej sekty, bo jaka to sekta, której jedynym pragnieniem jest, abyś,
      Człowieku, przeczytał kiedyś Biblię, jeśli faktycznie uważasz, że jest ona
      Świętym Pismem? Zależy mi, abyście racjonalnie myśleli i opierali się na
      faktach, a nie wierzyli we wszechobecne mity, które od dzieciństwa wpaja nam
      tzw. tradycja. Podam więc fakty.
      (Chcę podać mnóstwo informacji na jednej stronie – stąd mała czcionka)…
      Jeden z dawnych papieży wprowadził dogmat, który nadal obowiązuje, że człowiek
      piastujący funkcję papieża jest nieomylny. Nieomylność to cecha Boga, więc
      dogmat ten zrównuje papieża z Bogiem.. Oto odwieczna „skromność” wszystkich
      kolejnych papieży. Papież Bonifacy VIII wydał dekret, że niezbędnym do
      zbawienia każdej istoty ludzkiej jest jej całkowite podporządkowanie się
      rzymskiemu papieżowi. Papież Pius XII w 1953 r. oznajmił: rzymski papież jest
      jedyną osobą upoważnioną do nauczania w imieniu samego Boga, a wszystko, co nie
      jest zgodne z głoszoną przez papieża prawdą to obiektywnie nie powinno mieć
      prawa do istnienia ! Skromny facet, co? To on jest bogiem. Ale teraz coś
      innego… Kler potrzebuje wiernych, bo dzięki wiernym dostatnio żyje: to oni dają
      pieniążki na ofiarę, to oni forsują w rządzie korzystne tylko dla kleru
      rozwiązania prawne (jak nasz konkordat!). Aby łatwiej werbować nowych
      pogańskich wiernych Kościół od zawsze kusi ich znanymi im atrakcyjnymi
      staropogańskimi obrzędami., dewocjonaliami (różaniec, modlitwa powtarzana,
      obrączka ślubna, kult ludzi: Maryji, świętych – kult trupów). Tylko, że… Bóg w
      Biblii wprost tego zakazuje. Cóż więc zrobił Kościół? Pozbył się Biblii – w
      średniowieczu heretykiem był każdy, kto próbował mieć dostęp do Biblii! Kościół
      stworzył swoje zasady – katechizm. W tym katechizmie katolickim próżno szukać
      10 przykazań dekalogu, które od Boga dostał Mojżesz na górze Synaj [Sprawdź w
      dowolnej Biblii!]. Przykazanie 2. zostało bowiem całkowicie pominięte – nie ma
      go! Przykazanie 4. – zmienione. Nic nie przeszkadza klerowi w łamaniu Prawa
      Bożego. Aby jednak, pomimo ubytku, nadal było przykazań 10 – to z 9. uczyniono
      przez podział 9. i 10. A ja pytam: według których przykazań będzie nas osądzał
      Bóg na Sądzie Ostatecznym: według swoich 10, czy według wersji katolickiej
      umieszczonej w katechizmie?! Kościół wymyślił coś takiego jak piekło –
      pomieszał przy tym cechy piekieł z różnych pogańskich religii, w tym grecki
      Tartar z Hadesem (znów zapożyczenia od pogan). Z lektury Biblii jasno wynika,
      że żadne z takich piekieł nie istnieje. Ktoś powie, że to kwestia
      interpretacji… Albo nie przeczytał Biblii, albo rzadko się zastanawia.
      Interpretacja Biblii, która nie jest wewnętrznie sprzeczna, jest jedna. Czy
      można źle zrozumieć słowa Jezusa? Jezus nauczał prostych, niewykształconych
      ludzi, więc nie mógł używać trudnego, wieloznacznego języka. Nie rozumieliby
      Go. Musiał mówić wprost, bez zbędnej symboliki i ukrytych znaczeń (zresztą był
      synem cieśli a nie uczonego). Czy na tym polega słynne miłosierdzie Boga, aby
      za kilkadziesiąt lat grzechu męczyć ludzi wiecznie w ogniu piekielnym?! Biblia
      mówi, że nagrodą jest zmartwychwstanie. Grzesznik po prostu nie
      zmartwychwstanie. Aby móc zarabiać na ludzkim lęku przed trafieniem do
      (wymyślonego) piekła, Kościół wymyślił również czyściec.. Ludzie regularnie
      płacą za odprawianie mszy w intencji, płacą za prehistoryczne, pogańskie
      obrządki święcenia domostw, pokarmów (jak na Wielkanoc [jajko to starożytny,
      POGAŃSKI symbol życia]). Ale katolicy się nie zastanawiają, że istnienie piekła
      przeczyłoby miłosierdziu Boga, a istnienie czyśćca Jego sprawiedliwości!
      Przecież jeśli na osąd boży można by wpłynąć gorącymi modlitwami za zmarłych i
      mszami w ich intencji to znaczyłoby to, że Bóg jest przekupny a nie
      sprawiedliwy! Biblia nakazuje święcić dzień 7., którym według Biblii nie jest
      niedziela, lecz sobota (stąd żydowski szabas). Ale do kultu niedzieli łatwiej
      było przekonać dotychczasowych pogan: oni zawsze święcili niedzielę. Poganie
      obchodzili kult Słońca – pogańskiego boga życia, np. pod imieniem Helios
      [angielskie: Sunday – dzień Słońca]. Według Jezusa Bóg brzydzi się wszelkimi
      świętami oprócz szabasu / soboty. Czy można w taki sposób, jak katolicy, szukać
      zbawienia? Według Biblii Jezus powiedział: To ja jestem drogą! Innej drogi do
      zbawienia nie ma. Kto nie szanuje nadanych przez Jezusa zasad, ten nie szanuje
      Jezusa, ten oczywiście nie ma też szans na zbawienie. Bóg dał ludzkości spis
      tych zasad – Biblię. To, czy Wy ją przeczytacie to Wasza sprawa. Jak powiecie
      Bogu, że nie mieliście do Biblii żadnego dostępu, że nie mieliście możliwości,
      by ją przeczytać?! ► Papież ma władzę nad władcami świeckimi:
      cesarzami, królami itd. Nakryciem głowy papieża jest tiara, czyli potrójna
      korona, która symbolizuje władzę nad niebem, ziemią i podziemiami. Papież
      władcą świata, czyli bogiem – znów skromnie! Niektóre fałszerstwa tego zbioru
      są nadal aktualne: 1) Stan kapłański został ustanowiony przez Chrystusa, by
      władał całym światem, dlatego żaden biskup ani kleryk nie może być sądzony
      przez sąd świecki 2) Kościół rzymski aż do końca [z założenia] pozostanie bez
      żadnej plamy błędu (!)[czyli cokolwiek Kościół zrobi to z natury jest dobre i
      właściwe, bo Kościół nie ma fizycznej możliwości (tzw. impotencja) mylenia
      się!] 3) żadna sprawa dotycząca wiary nie może być rozwiązana bez zgody papieża.
        Jan Paweł II w roku 2003 wreszcie poruszył sprawę inkwizycji. Przeprosił za
      krzywdy, które inkwizycja wyrządziła, ale dlatego, bo stosowała niewłaściwe
      metody. Papież nie uznał, że Kościół popełnił błąd, że heretycy – ludzie
      torturowani przez inkwizycję za kontakty z Biblią i niechęć podporządkowania
      się papieżowi (płacenia ofiary na Kościół) byli po prostu niewinni. Kościół
      nadal uważa takich ludzi za heretyków – ich ściganie nie jest błędem Kościoła,
      złem. Ekumenizm, o którym Kościół teraz mówi też jest tylko gadaniną. Papież
      nie zgodzi się na żaden wariant, który nie daje mu całkowitej władzy nad innym
      Kościołem, np. prawosławnym. Prawosławni nie chcą należeć do papieża – dlatego
      z ekumenizmu wychodzą nici.
      ►► W Biblii jest nawet fragment, który opisuje wszystkie cechy Kościoła
      katolickiego i stanowczo przestrzega przed tym Kościołem! Przecież Jezus
      powiedział, że tylko On osobiście jest drogą do zbawienia – nic innego, żaden
      Kościół. Dlatego Jezus nie ustanowił organizacji zwanej Kościołem! Biblia
      ostrzega też przed Szatanem: otóż będzie on się podawał za tego, który
      zastępuje Syna Bożego na ziemi… A tradycyjny od wielu stuleci napis na tiarze
      papieskiej brzmi Vicarius Filii Dei (VFD), co po łacinie znaczy: zastępca Syna
      Bożego!!! Papież (Jan Paweł II także, bo jest papieżem) to po prostu
      antychryst! Większość z Państwa jest zszokowana tą in
      • matylda123 Re: Papa a nauki płynące z Biblii 11.04.05, 14:29
        Szkoda że tak dużo i nie na temat.
      • speranzaa do piezo! 20.04.05, 02:04

        szatan cie opetal, poszukaj ksiedza ktory odprawi egzorcyzmy nad toba , gdyz
        zmierzasz ku zagladzie swego zycia!albo idz do lekarza i sie polecz troche!

        piezo1 napisał:

        > Jestem młodym człowiekiem o otwartym umyśle, poszukującym prawdy,
        poszukującym
        > pewności w sferze duchowej. Pochodzę z rodziny katolickiej. W swoim krótkim
        > życiu zdążyłem jednak przejść zarówno okres antyreligijnego buntu, jak i
        > prawdziwego religijnego fanatyzmu katolickiego. Katolicyzm jest tym, co
        znam,
        > w porównaniu do przeciętnego katolika wybitnie dobrze i uparcie z tej wiedzy
        > korzystam. Pozwólcie więc, że podzielę się z Wami pewnymi informacjami o
        > których ja wiem, natomiast przeciętny katolik nie ma najmniejszego pojęcia.
        > Przysięgam przy tym, że podane informacje są prawdziwe – zresztą zawsze m
        > ożecie
        > je sprawdzić, do czego zachęcam! Nie robiłbym tego jednak, gdyby nie pewien
        > fakt: jeśli Wy wszyscy nie poznacie tych informacji to cała Polska poniesie
        > tego skutki! Zawsze łatwiej mnie nazwać głupkiem niż zweryfikować wątpliwą
        > zasadność swych katolickich poglądów… Zapewniam, że nie jestem przedstawi
        > cielem
        > żadnej sekty, bo jaka to sekta, której jedynym pragnieniem jest, abyś,
        > Człowieku, przeczytał kiedyś Biblię, jeśli faktycznie uważasz, że jest ona
        > Świętym Pismem? Zależy mi, abyście racjonalnie myśleli i opierali się na
        > faktach, a nie wierzyli we wszechobecne mity, które od dzieciństwa wpaja nam
        > tzw. tradycja. Podam więc fakty.
        > (Chcę podać mnóstwo informacji na jednej stronie – stąd mała czcionka)
        > 230;
        > Jeden z dawnych papieży wprowadził dogmat, który nadal obowiązuje, że
        człowiek
        > piastujący funkcję papieża jest nieomylny. Nieomylność to cecha Boga, więc
        > dogmat ten zrównuje papieża z Bogiem.. Oto odwieczna „skromność” ws
        > zystkich
        > kolejnych papieży. Papież Bonifacy VIII wydał dekret, że niezbędnym do
        > zbawienia każdej istoty ludzkiej jest jej całkowite podporządkowanie się
        > rzymskiemu papieżowi. Papież Pius XII w 1953 r. oznajmił: rzymski papież
        jest
        > jedyną osobą upoważnioną do nauczania w imieniu samego Boga, a wszystko, co
        nie
        >
        > jest zgodne z głoszoną przez papieża prawdą to obiektywnie nie powinno mieć
        > prawa do istnienia ! Skromny facet, co? To on jest bogiem. Ale teraz coś
        > innego… Kler potrzebuje wiernych, bo dzięki wiernym dostatnio żyje: to on
        > i dają
        > pieniążki na ofiarę, to oni forsują w rządzie korzystne tylko dla kleru
        > rozwiązania prawne (jak nasz konkordat!). Aby łatwiej werbować nowych
        > pogańskich wiernych Kościół od zawsze kusi ich znanymi im atrakcyjnymi
        > staropogańskimi obrzędami., dewocjonaliami (różaniec, modlitwa powtarzana,
        > obrączka ślubna, kult ludzi: Maryji, świętych – kult trupów). Tylko, że&#
        > 8230; Bóg w
        > Biblii wprost tego zakazuje. Cóż więc zrobił Kościół? Pozbył się Biblii –
        > w
        > średniowieczu heretykiem był każdy, kto próbował mieć dostęp do Biblii!
        Kościół
        >
        > stworzył swoje zasady – katechizm. W tym katechizmie katolickim próżno sz
        > ukać
        > 10 przykazań dekalogu, które od Boga dostał Mojżesz na górze Synaj [Sprawdź w
        > dowolnej Biblii!]. Przykazanie 2. zostało bowiem całkowicie pominięte – n
        > ie ma
        > go! Przykazanie 4. – zmienione. Nic nie przeszkadza klerowi w łamaniu Pra
        > wa
        > Bożego. Aby jednak, pomimo ubytku, nadal było przykazań 10 – to z 9. uczy
        > niono
        > przez podział 9. i 10. A ja pytam: według których przykazań będzie nas
        osądzał
        > Bóg na Sądzie Ostatecznym: według swoich 10, czy według wersji katolickiej
        > umieszczonej w katechizmie?! Kościół wymyślił coś takiego jak piekło –
        > pomieszał przy tym cechy piekieł z różnych pogańskich religii, w tym grecki
        > Tartar z Hadesem (znów zapożyczenia od pogan). Z lektury Biblii jasno wynika,
        > że żadne z takich piekieł nie istnieje. Ktoś powie, że to kwestia
        > interpretacji… Albo nie przeczytał Biblii, albo rzadko się zastanawia.
        > Interpretacja Biblii, która nie jest wewnętrznie sprzeczna, jest jedna. Czy
        > można źle zrozumieć słowa Jezusa? Jezus nauczał prostych, niewykształconych
        > ludzi, więc nie mógł używać trudnego, wieloznacznego języka. Nie rozumieliby
        > Go. Musiał mówić wprost, bez zbędnej symboliki i ukrytych znaczeń (zresztą
        był
        > synem cieśli a nie uczonego). Czy na tym polega słynne miłosierdzie Boga, aby
        > za kilkadziesiąt lat grzechu męczyć ludzi wiecznie w ogniu piekielnym?!
        Biblia
        > mówi, że nagrodą jest zmartwychwstanie. Grzesznik po prostu nie
        > zmartwychwstanie. Aby móc zarabiać na ludzkim lęku przed trafieniem do
        > (wymyślonego) piekła, Kościół wymyślił również czyściec.. Ludzie regularnie
        > płacą za odprawianie mszy w intencji, płacą za prehistoryczne, pogańskie
        > obrządki święcenia domostw, pokarmów (jak na Wielkanoc [jajko to starożytny,
        > POGAŃSKI symbol życia]). Ale katolicy się nie zastanawiają, że istnienie
        piekła
        >
        > przeczyłoby miłosierdziu Boga, a istnienie czyśćca Jego sprawiedliwości!
        > Przecież jeśli na osąd boży można by wpłynąć gorącymi modlitwami za zmarłych
        i
        > mszami w ich intencji to znaczyłoby to, że Bóg jest przekupny a nie
        > sprawiedliwy! Biblia nakazuje święcić dzień 7., którym według Biblii nie jest
        > niedziela, lecz sobota (stąd żydowski szabas). Ale do kultu niedzieli łatwiej
        > było przekonać dotychczasowych pogan: oni zawsze święcili niedzielę. Poganie
        > obchodzili kult Słońca – pogańskiego boga życia, np. pod imieniem Helios
        > [angielskie: Sunday – dzień Słońca]. Według Jezusa Bóg brzydzi się wszelk
        > imi
        > świętami oprócz szabasu / soboty. Czy można w taki sposób, jak katolicy,
        szukać
        >
        > zbawienia? Według Biblii Jezus powiedział: To ja jestem drogą! Innej drogi do
        > zbawienia nie ma. Kto nie szanuje nadanych przez Jezusa zasad, ten nie
        szanuje
        > Jezusa, ten oczywiście nie ma też szans na zbawienie. Bóg dał ludzkości spis
        > tych zasad – Biblię. To, czy Wy ją przeczytacie to Wasza sprawa. Jak powi
        > ecie
        > Bogu, że nie mieliście do Biblii żadnego dostępu, że nie mieliście
        możliwości,
        > by ją przeczytać?! ► Papież ma władzę nad władcami świeckimi:
        > cesarzami, królami itd. Nakryciem głowy papieża jest tiara, czyli potrójna
        > korona, która symbolizuje władzę nad niebem, ziemią i podziemiami. Papież
        > władcą świata, czyli bogiem – znów skromnie! Niektóre fałszerstwa tego zb
        > ioru
        > są nadal aktualne: 1) Stan kapłański został ustanowiony przez Chrystusa, by
        > władał całym światem, dlatego żaden biskup ani kleryk nie może być sądzony
        > przez sąd świecki 2) Kościół rzymski aż do końca [z założenia] pozostanie
        bez
        >
        > żadnej plamy błędu (!)[czyli cokolwiek Kościół zrobi to z natury jest dobre
        i
        > właściwe, bo Kościół nie ma fizycznej możliwości (tzw. impotencja) mylenia
        > się!] 3) żadna sprawa dotycząca wiary nie może być rozwiązana bez zgody
        papieża
        > .
        >   Jan Paweł II w roku 2003 wreszcie poruszył sprawę inkwizycji. Przeprosi
        > ł za
        > krzywdy, które inkwizycja wyrządziła, ale dlatego, bo stosowała niewłaściwe
        > metody. Papież nie uznał, że Kościół popełnił błąd, że heretycy – ludzie
        > torturowani przez inkwizycję za kontakty z Biblią i niechęć podporządkowania
        > się papieżowi (płacenia ofiary na Kościół) byli po prostu niewinni. Kościół
        > nadal uważa takich ludzi za heretyków – ich ściganie nie jest błędem Kośc
        > ioła,
        > złem. Ekumenizm, o którym Kościół ter

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka