Gość: Ben
IP: *.chello.pl
25.11.02, 11:41
To tak a propos kontrowersyjnych sloganów :).
A to było chyba hasło Światowego Dnia bez Samochodu w
roku pańskim 2000, zdaje się że w Europie Wschodniej
występowało w jakiejś złagodzonej wersji, żeby nie
ranić uczuć religijnych (Polaków do samochodu).