Dodaj do ulubionych

kara dla rowerzysty

IP: *.acn.pl 28.08.03, 21:31
co zrobić z osobnikami którzy jeżdżą po ulicach przy których są ścieżki
rowerowe (ostatnie 2 dni - osobiście widziałem 3 takich na trasie AK - na
odcinku gdzie jest ścieżka)lub jeżdżącymi po zmroku bez świateł lub obok
siebie! - jeśli chcą sie zabić niech zrobią to sami bez udziału innych
zabrać im koła? (analogicznie do zatrzymania dowodu rejestracyjnego samochodu)
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: kara dla rowerzysty IP: *.astercity.net 28.08.03, 22:00
      Gość portalu: wacio napisał(a):

      > co zrobić z osobnikami którzy jeżdżą po ulicach przy których są ścieżki
      > rowerowe

      Jesli sciezki rowerowe nie nadaja sie do jazdy lub jazda nimi bylaby
      niebezpieczna to rowerzysta ma pelne prawo do poruszania sie po jezdni.

      > jeżdżącymi po zmroku bez świateł

      Takich nalezy tepic!

      > lub obok
      > siebie!

      Taka jazda jest bazpieczna choc nie dozwolona. Przewaznie w ten sposob jezdza
      rodziny czyli osoba dorosla i maloletni: maloletni od strony kraweznika a
      dorosly z lewej strony. W ten sposob ma scisla kontrole nad tym co robi dziecko
      i zapobiega gwaltownemu odbiciu przez dziecko w prost pod kola nadjezdzajacego
      samochodu.

      > - jeśli chcą sie zabić niech zrobią to sami bez udziału innych

      Wybacz kolego ale jazda na rowerze nie jest dowodem glupoty czy tez sklonnoscia
      do samobujstwa. Jazda na rowerze to styl zycia, styl ktory moze zrozumiec tylko
      inny rowerzysta.

      • Gość: wacio Re: kara dla rowerzysty IP: *.acn.pl 28.08.03, 22:20
        Gość portalu: Robert napisał(a):


        >
        > Jesli sciezki rowerowe nie nadaja sie do jazdy lub jazda nimi bylaby
        > niebezpieczna to rowerzysta ma pelne prawo do poruszania sie po jezdni.
        >
        Scieżki przy AK nadają się do użytku a ich stan przewyższa jakość jezdni
        warszawskich

        > > jeżdżącymi po zmroku bez świateł
        >
        > Takich nalezy tepic!
        >
        zgadzam się

        > > lub obok
        > > siebie!
        >
        > Taka jazda jest bazpieczna choc nie dozwolona. Przewaznie w ten sposob jezdza
        > rodziny czyli osoba dorosla i maloletni: maloletni od strony kraweznika a
        > dorosly z lewej strony. W ten sposob ma scisla kontrole nad tym co robi
        dziecko
        >
        > i zapobiega gwaltownemu odbiciu przez dziecko w prost pod kola
        nadjezdzajacego
        > samochodu.
        >

        przykłady które widziałem - 3 lub 4 to chłopak z dziewczyną (ostatni sprzed 2-3
        dni) zapewniam że we wszystkich przypadkach nie były to dzieci (metrykalnie)


        > > - jeśli chcą sie zabić niech zrobią to sami bez udziału innych
        >
        > Wybacz kolego ale jazda na rowerze nie jest dowodem glupoty czy tez
        sklonnoscia
        >
        > do samobujstwa. Jazda na rowerze to styl zycia, styl ktory moze zrozumiec
        tylko
        >
        > inny rowerzysta.
        >


        nie sama jazda tylko jazda w taki sposób, nie powiesz chyba że tego typu
        brawura to taki styl życia (chyba dążenie do jego utraty)

        • Gość: Ben Re: kara dla rowerzysty IP: *.chello.pl 29.08.03, 07:49
          Gość portalu: wacio napisał(a):

          > Scieżki przy AK nadają się do użytku a ich stan
          przewyższa jakość jezdni
          > warszawskich

          Bredzisz. Jak ci się tak te gówniane ścieżki podobają,
          to jedź po nich samochodem, a jezdnię zostaw rowerzystom.
          • Gość: Grodek Re: kara dla rowerzysty IP: *.studiokwadrat.com.pl 29.08.03, 08:38
            Czego Wy (a zwłaszcza Ty Ben) w końcu chcecie?!!!
            Nie ma ścieżek - źle. I odpowiedź: dlatego jeździmy po chodnikach i po jezdni.
            Są ścieżki - też źle, bo nie są takie jak powinny. I też chodniki i jezdnie.
            • Gość: Ben Re: kara dla rowerzysty IP: *.chello.pl 29.08.03, 09:57
              Gość portalu: Grodek napisał(a):

              > Czego Wy (a zwłaszcza Ty Ben) w końcu chcecie?!!!

              Ścieżek rowerowych nadających się do jazdy na rowerze(*).
              I normalnego traktowania tam, gdzie ścieżek nie ma lub
              nie ma jak na nie wjechać. Plus przestrzegania przepisów
              na skrzyżowaniach, np. zatrzymywania i rozglądania się
              przed zieloną strzałką. Czy to tak trudno zrozumieć?
              Chyba tylko najbardziej zaczadzonym osobnikom...

              (*) ciągłych, bez przerw, schodów, zakrętów pod kątem
              prostym, wystających krawężników, półmetrowych dziur,
              klawiszującej kostki, zaparkowanych na środku samochodów,
              wyjazdów na jezdnie zza płotu... Dosyć dobrze jest to
              wyłożone np. pod adresem:

              free.ngo.pl/rowery/dekalog/
              • Gość: Ben dekalog - poprawny link IP: *.chello.pl 29.08.03, 09:59
                free.ngo.pl/rowery/raporty/dekalog/
              • wszechwarszawiak Re: kara dla rowerzysty 29.08.03, 10:16
                A za czyje pieniądze mają powstać te ścieżki?
                • Gość: Michał Re: kara dla rowerzysty IP: *.chello.pl 29.08.03, 14:39
                  wszechwarszawiak napisał:

                  > A za czyje pieniądze mają powstać te ścieżki?

                  Cześć

                  Kiedyś już o tym była mowa.Z podatków gminnych.Powiesz ok dlaczego moje
                  podatki ida na budowe pseudo ścieżek rowerowych ja nie jezdze rowerem i nie
                  chce za to placic.Dodać mozesz jeszcze ze masz samochod i budowe dróg
                  finansujesz z akcyzy.Tyle tylko ze ja nie choruje a placic na sluzbe zdrowia
                  zdaje sie musze.Ty mozesz nie studiowac a mimo to szkoly wyzsze i tak
                  utrzymujesz.Ty pracujesz 18% Polaków nie a i tak czesc podatkow przeznaczana
                  jest na zasilek.Mozna mnożyć.Państwo musi jakos funkcjonować.

                  Pozdrawiam Michał
    • Gość: Olsen Re: kara dla rowerzysty IP: *.acn.waw.pl 28.08.03, 23:46
      Często szosowcy nie korzystają ze ścieżek rowerowych i nic dziwnego,ponieważ
      często ścieżki są w nienajlepszym stanie a rowery szosowe są dosyć delikatne.
      • Gość: Michał Re: kara dla rowerzysty IP: *.chello.pl 29.08.03, 00:00
        Gość portalu: Olsen napisał(a):

        > Często szosowcy nie korzystają ze ścieżek rowerowych i nic dziwnego,ponieważ
        > często ścieżki są w nienajlepszym stanie a rowery szosowe są dosyć delikatne.

        Cześć

        Co do szosowców to jakakolwiek chyba ściezka zrobiona z kostki będzie
        nieodpowiednia do jazdy na szosówce.

        Pozdrawiam Michał
    • magdii Re: kara dla rowerzysty 29.08.03, 11:20
      Rowerzyści!! nie dajmy wciągać się w te dyskusje bez końca i bez sensu, kilka
      postów wcześniej wszyscy się powyzywali, po co jeszcze raz?
      pozdrawiam rowerzystów!
      • Gość: MISIA Za miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.03, 18:19
        No właśnie , zamiast się kłócić, wsiadać na rowery i ........Za miasto!Tam
        jeździjcie po lasach , łąkach, bo chyba dosyć już macie jeżdżenia po mieście?
        Jeszcze nie jest tak zimno, można chyba się troszkę dotlenić świeżym
        powietrzem, a nie warszawskimi spalinami?!
        W najgorszym wypadku zróbcie zrzutkę na bagażnik rowerowy dla zmotoryzowanego
        kolegi, trzy rowery zmieszczą się na dachu przeciętnego samochodu.Teraz tylko
        ustalić termin,miejsce wyprawy i trasę i..... w drogę!!!

        Życzę wszystkim pełnych pozytywnych emocji wypraw rowerowych po sympatycznych
        rezerwatach leśnych w okolicach Warszawy.
        misia@street.pl
        • Gość: SHP Re: Za miasto IP: jednosci:* / 192.168.0.* 31.08.03, 02:59
          > Jeszcze nie jest tak zimno,

          Akurat dla mnie pogoda nie ma żadnego znaczenia.

          > W najgorszym wypadku zróbcie zrzutkę na bagażnik rowerowy dla zmotoryzowanego
          > kolegi, trzy rowery zmieszczą się na dachu przeciętnego samochodu.

          Wiesz, może wyda Ci się to trochę dziwne, ale dla mnie, rower to pojazd do
          jeżdżenia, a nie do wożenia. Rozumiem, gdybym chciał jechać np. na jakieś
          zawody oddalone o kilkaset kilometrów (a zależałoby mi na czasie), wówczas
          samochód może by i się przydał. Ale generalnie samochód mam zaparkowany koło
          domu. Zdurniałem do reszty i to właśnie rowerem najczęściej dojeżdżam do pracy,
          na uczelnię. Właśnie tak. Rower traktuję również jako środek transportu, i
          niekoniecznie stacja końcowa znajduje się w lesie...

          POzdro
          Tomek



        • Gość: Robert Re: Za miasto IP: *.astercity.net 01.09.03, 08:29
          Gość portalu: MISIA napisał(a):

          > No właśnie , zamiast się kłócić, wsiadać na rowery i ........Za miasto!

          Mnie nie interesuje jazda rowerem po za miastem. Mnie interesuje jazda rowerem
          po miescie bo w miescie mam prace i do pracy chce jezdzic na rowerze.
        • Gość: KA Re: Za miasto IP: 217.153.16.* 01.09.03, 11:22
          Gość portalu: MISIA napisał(a):

          > No właśnie , zamiast się kłócić, wsiadać na rowery i ........Za miasto!Tam
          > jeździjcie po lasach , łąkach, bo chyba dosyć już macie jeżdżenia po
          mieście?
          > Jeszcze nie jest tak zimno, można chyba się troszkę dotlenić świeżym
          > powietrzem, a nie warszawskimi spalinami?!
          > W najgorszym wypadku zróbcie zrzutkę na bagażnik rowerowy dla
          zmotoryzowanego
          > kolegi, trzy rowery zmieszczą się na dachu przeciętnego samochodu.Teraz
          tylko
          > ustalić termin,miejsce wyprawy i trasę i..... w drogę!!!
          >
          > Życzę wszystkim pełnych pozytywnych emocji wypraw rowerowych po
          sympatycznych
          > rezerwatach leśnych w okolicach Warszawy.
          > misia@street.pl

          Mieszkam i pracuje w Warszawie, rower to mój wybór i środek lokomocji(zawsze,
          kiedy tylko się da), wycieczki za miasto i owszem zawsze, kiedy się tylko da,
          ale jeśli już wybieram się gdzieś na tyle daleko, że nie da sie tam dojechać
          rowerem do wsiadam w pociąg i dalej jadę rowerem i gdzieś ponownie wsiadam w
          pociąg i wracam. Samochód służy mi, do czego innego i napewno nie do aktywnego
          wypoczynku. Nie rozumiem, dlaczego ten środek lokomocji kojarzy ci się z
          łąkami i lasami. Dla mnie rower to nie tylko weekendowe wycieczki a
          codzienność poprostu pewien styl i sposób na aktywność, bo to lubię. Lubię
          wysiłek i jazdę na rowerze i nie znoszę korków (o pracy jadę 30 minut, dojazd
          samochodem trwałby ponad 10 minut więcej a i przyjemności i pożytku z tego by
          nie było).
          Pozdrawiam i polecam tego typu aktywność kosztuje mniej i jest bardziej
          skuteczna od kremów przeciw zmarszczkowych i antycelulitowych itp. itd.
          Pozdrawiam KA
        • michaues Re: Za miasto 01.09.03, 14:41
          Gość portalu: MISIA napisał(a):

          > Jeszcze nie jest tak zimno, można chyba się troszkę dotlenić świeżym
          > powietrzem, a nie warszawskimi spalinami?!

          Zdziwisz się, ale badania wykazały, że kierowca w samochodzie wdycha 2 (DWA!)
          razy więcej szkodliwych substancji niż jadący obok niego rowerzysta. Przemyśl
          to :-)
          • Gość: wujek Re: Za miasto IP: *.acn.pl 02.09.03, 21:14
            michaues napisał:

            > > Zdziwisz się, ale badania wykazały, że kierowca w samochodzie wdycha 2
            (DWA!)
            > razy więcej szkodliwych substancji niż jadący obok niego rowerzysta. Przemyśl
            > to :-)

            ciekawe, szczególnie jak dmuchnie z ikarusa lub starego kamaza
            jedż obok jego rury wydechowej sprawdzimy czy Ty więcej spalin wchłoniesz czy
            kierowca tego smoka
            • michaues Re: Za miasto 03.09.03, 12:23
              Gość portalu: wujek napisał(a):

              > michaues napisał:
              >
              > > > Zdziwisz się, ale badania wykazały, że kierowca w samochodzie wdycha
              > 2
              > (DWA!)
              > > razy więcej szkodliwych substancji niż jadący obok niego rowerzysta. Przem
              > yśl
              > > to :-)
              >
              > ciekawe, szczególnie jak dmuchnie z ikarusa lub starego kamaza
              > jedż obok jego rury wydechowej sprawdzimy czy Ty więcej spalin wchłoniesz czy
              > kierowca tego smoka

              Ale żeś przykład wymyślił! Cały czas jeździsz za kamazem?
              Powtarzam: badania wykazały, że kierowca wdycha średnio (ŚREDNIO) dwa razy
              więcej CO i o 50 proc. więcej tlenku azotu niż rowerzysta (cytat za Komisją
              Europejską).
              pzdr

              • Gość: wujek Re: Za miasto IP: *.coi.waw.pl 04.09.03, 01:05
                ciekawy jestem czy w tym badaniu rowerzysta poruszał się po jezdni czy po
                ścieżce rowerowej
                • pedalfighter Re: Za miasto 04.09.03, 09:52
                  Zapamientaj ze rower dziala i n a miesnie i na uklad krazenia i jest polecnay
                  jako terapia przy wielu skomplikowanych schorzeniach!!!
                  • Gość: wujek Re: Za miasto IP: *.acn.pl 04.09.03, 22:28
                    dlatego korzystaj ile się da
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka