Dodaj do ulubionych

I komunia w Polsce

09.05.05, 21:25
może jestem zbyt konserwatywna, ale uważam iż alkohol na przyjęciu z okazji I
komunii to chyba jakieś nieporozumienie!!!!! sama wczoraj organizowałam
takowe spotkanie dla córki, ale zupełnie nie przyszło mi do głowy, żeby
podawać tam alkohol; powiem więcej nawet ciasta , do którego czasem dodaje
się rumu czy czegoś w tym stylu nie było!!!! moja córka nie jada czekoladek z
alkoholem ( sama od siebie), a co dopiero widok gości popijających
alkohol???? Moim zdaniem zatraca się prawdziwy i jedyny obraz tego dnia,
czyli przyjęcie sakramentu i to powinno być najważniejsze i niczym nie
przysłonięte!!!! Niestety z tego co czytam w USA robi się z tej okazji
festiwal próżności dla dorosłych, a gdzie w tym wszystkim dziecko????
Obserwuj wątek
    • cuski Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 09.05.05, 23:28
      Wlasnie Iwonicia6, gdzie w tym wszystkim dziecko ?

      Spodobalo mi sie to Twoje okreslenie KOMUNIII - "festiwal proznosci dla
      doroslych" smile

      Pozdrawiam smile
      • tenzinn Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 10.05.05, 03:15
        A ja pamietam takie zdarzenie heheh.
        Rodzice chrzestni jako prezent podarowali mlodemu komuniscie rower.
        Najlepsze jest to ze dali mu go rano w niedziele przed masza.
        Chlopaczek jak wsiadl na rower to wrocil do domu wieczorem, cala rodzina bez
        skutku go szukala. Efekt byl taki ze pierwsza komunie mial w poniedzialeksmile.
        • tradycja1 Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 10.05.05, 14:30
          hehe no niezle dziecko urwalo sie jak z lancucha wink

          Wtedy to byly zupelnie inne czasy dziecko czy bogate czy biedne dostawalo
          prawie to samo na komunie bo inne rzeczy po prostu byly nieosiagalne.
          Nie bylo nawet takiego postepu technicznego by dzieciom dawac drogi "sprzet",
          komunie robione w domach czesto w ciasnych blokowych miszkania na pozyczanych
          krzeslach, a teraz juz zima rezerwuja lokal na majowe przyjecia.
          Oczywiscie nie wszyscy ale wiekszosc i to nawet w PL.
          • cuski Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 10.05.05, 15:09
            Tradycja1 napisała:
            "Hehe no niezle dziecko urwalo sie jak z lancucha wink

            Wtedy to byly zupelnie inne czasy dziecko czy bogate czy biedne dostawalo
            prawie to samo na komunie bo inne rzeczy po prostu byly nieosiagalne.
            Nie bylo nawet takiego postepu technicznego by dzieciom dawac drogi "sprzet",
            komunie robione w domach czesto w ciasnych blokowych miszkania na pozyczanych
            krzeslach, a teraz juz zima rezerwuja lokal na majowe przyjecia.
            Oczywiscie nie wszyscy ale wiekszosc i to nawet w PL."

            Wszystko sie zmienia i idzie do przodu. Byle tylko na tych polskich komuniach
            nie serwowano alkoholu. Wypic mozna w wielu miejsca. Moim zdaniem to swieto
            powinno byc na trzezwo.

            Pozdrawiam smile
            • tradycja1 Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 10.05.05, 15:27
              Tez uwazam ze takie przyjecia powinny byc bez alkoholu.
              W Polsce szlo sie po kosciele na obiad i sie siedzialo ile kto mogl.
              Tutaj dziecko komunie ma przed poludniem a na przyjecie czeka do wieczora
              wiec ....pod oslona nocy rozlewaja alkohole...niestety.
              • cuski Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 10.05.05, 15:34
                Tradycja1 napisała:
                "(...) pod oslona nocy rozlewaja alkohole... niestety."

                He he he, fajne okreslenie, az mi sie przypomnialy czasy PROHIBICJI, kiedy to
                ludzie w swoich domkach wlasnie pod oslona nocy pedzili i sprzedawali bimber."

                Pedzimy sobie bimber, do szklanki kap, kap, kap,
                Pedzimy sobie bimber, radosny leczac kac.

                He he he... Pamietam, jak kiedys tak sobie spiewano smile

                Pozdrawiam smile
        • cuski Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 10.05.05, 15:03
          Tenzinn napisał:
          "A ja pamietam takie zdarzenie heheh.
          Rodzice chrzestni jako prezent podarowali mlodemu komuniscie rower.
          Najlepsze jest to ze dali mu go rano w niedziele przed masza.
          Chlopaczek jak wsiadl na rower to wrocil do domu wieczorem, cala rodzina bez
          skutku go szukala. Efekt byl taki ze pierwsza komunie mial w poniedzialeksmile"

          He he he... naprawde tak bylo ? smile

          Pozdrawiam smile
          • rysunkowapostac Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 17.05.05, 06:50
            No wlasnie ja mialem okazje byc w niedziele na komunii. I naprawde niewiele to
            ma wspolnego z tym co pamietam z Polski. Male wesele. Nawet " komunistka"
            siedziala za takim stolem jak panna mloda. A po obiadku normalnie balety jak na
            weselu. A w kosciele poza rodzicami i dziadkami nikogo z reszty gosci poza nami
            nie bylo... Na imprezie rzeczona " komunistke " spotkalem w przelocie moze ze
            dwa razy... Czy to dziecko znalo nawet tych wszystkich ludzi to nie jestem
            pewien. Oczywiscie jest plus bo w pewnym sensie to dziecko sie socjalizuje tzn.
            wchodzi w zycie spoleczne... Ale to komunia miala byc...
          • edytkus Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 18.05.05, 03:17
            cuski napisał:

            >
            > Moim zdaniem to swieto
            >powinno byc na trzezwo.

            Dlaczego z gory zakladasz ze goscie sie wstawia? Nie wiem o co wam chodzi z tym alkoholem,
            wszystko jest dla ludzi, czym sie rozni podanie alkoholu od podania kompotu, ciasta czy innego miesa?
            Idac waszym tokiem rozumowania w ogole nie powinno byc zadnej imprezy, i to moge zrozumiec ale
            zeby myslec wybiorczo? Osobiscie za alkoholem nie przepadam i w zasadzie nie pijam, ale nie widze w
            nim nic zlego (w koncu nawet Jezus pil wino) dopoki pijacy zachowuje umiar. Gdy byly chrzciny mojej
            corki goscie mogli zamawiac dopicia co i ile chcieli, a mimo to NIKT na prawie sto osob sie nie upil,
            dziecko bylo caly czas w centrum uwagi, a conajmniej polowa gosci byla obecna w kosciele. Czyzbyscie
            obracali sie w kregach alkoholikow?
            • tenzinn Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 18.05.05, 04:59
              Nie oto chodzi.
              Sprawa jest taka ze ja osobiscie nigdy sie z czyms takim nie spotkalem zeby z
              komunii robic mega impreze z alkoholem.
              Nie wiem jak jest teraz w Polsce, moze podobnie. Za moich czasow tak nie bylo to
              mnie dziwi i zastanawia.
              Stad te moje posty.
              • edytkus Re: "Festiwal proznosci dla doroslych" :-) 18.05.05, 05:09
                tenzinn napisał:

                > Za moich czasow tak nie bylo t
                > o
                > mnie dziwi i zastanawia.

                a o jakie czasy chodzi? bo za moich imprezy byly huczne, tyle ze nie w restauracjach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka