O ile w Europie Polacy odnosza sie z sympatia do Stanow Zjednoczonych to moim
zdaniem w USA z wyrazna niechecia spogladaja na obyczajowosc Amerykanow.
Dlaczego dochodzi do takiej sytuacji?
Moim zdaniem, dla ludzi, ktorzy zawitaja do USA - mitycznego edenu, gdzie
dolar lezy na ulicy, obraz tego kraju zmienia sie w okamgnieniu w miejsce
ciezkiej walki o byt. Ameryka przeistacza sie z krainy marzen w realna
przestrzen, w ktorej nalezy sobie radzic z najbanalniejszymi sprawami. W kraj
w ktorym zycie nie rozpieszcza potencjalnego imigranta. I tak np. lekarz
przyjmuje role zawodowego kierowcy, filozof staje sie malarzem, profesor
slusarzem. Zamiast awansu spolecznego, wielu spotyka wrecz odwrotna droga.
Chcialbym, abysmy sie wypowiedzieli w tym watku, jaka tak naprawde jest
Ameryka, uwazana przez wielu rodakow z naszego kraju, za istne ELDORADO.
Chcialbym, abysmy opowiedzieli o tym, z czym musi sie borykac polski
imigrant, kazdego dnia. Przedstawmy prawdziwe oblicze Ameryki.
Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam do dyskusji