18.05.10, 09:24
Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Obserwuj wątek
    • lepian4 Re: Bycie Niemcem = znac jezyk?! 18.05.10, 09:33
      Bedřich Smetana nie mowil po czesku wcale, a jest najwybitniejszym czeskim
      kompozytorem. Mieszkal tez na Skandynawii. Skoro mowa o Czechach. Najlepsze
      podreczniki do gramatyki czeskiej sa po niemiecku. I nikogo to nie dziwi.

      Pomimo tego list jest beznadziejny
          • ja.nusz Re: Smetana nie mówił wcaaaale po niemiecku 18.05.10, 10:43

            I kto tu jest nieukiem tumanie?
            Tym spadkirm po tym pruskim kutasie możesz sobie dupę podetrzeć.

            "...Erst als Erwachsener entwickelte er ein tschechisches
            Nationalgefühl, erlernte die tschechische Sprache und änderte seinen
            Vornamen bewusst zur tschechischen Namensform Bedřich. Sein erster
            tschechischer Brief stammt aus dem Jahre 1856...." dzięki Wiki.
            • lepian4 Re: Smetana nie mówił wcaaaale po niemiecku 18.05.10, 12:23
              Czytasz wiki. Zadne odkrycie. Ten list, sein erster und letzter zugleich, na
              ktory matole sie powolujesz, Smetana napisaln rok przed wölasna smiercia. Mial
              takie marzenie, by za swego zywota opanowac jezyk czeski. Na spolke ze swym
              nauczycielem cos tam napisal. Nie oznacza to jednak, ze wladal jezykiem czeskim.
              Zwlaszcza, ze po tym sukcesie jezykoznawczym, nie mial juz potrzeby pisania po
              czesku. Wsyp sobie lepiej zboza do koryta, na pewno ci ulzy.
              • ja.nusz Re: Smetana nie mówił wcaaaale po niemiecku 18.05.10, 12:36

                Nawet nie potrafisz przeczytać kilku zdań ze zrozumieniem.
                Pierwszy list w języku czeskim Smetana napisał nie rok przed własną
                śmiercią a jedyne lat 28.
                I tak się zniechęcił, że już do końca swojego żywota władał biegle
                tym językiem.
                Pamiętniki skrobał jeszcze przez 5 lat po niemiecku - do 1861.

                To wszystko możny przeczytać w Wiki i nie tylko, ale ty jak zwykle
                masz swoje źródła, tylko jakoś nie jesteś w stanie ich podać, cienki
                bolku.
                  • ja.nusz Re: Smetana nie mówił wcaaaale po niemiecku 18.05.10, 13:12

                    lepian4 napisał:

                    >
                    > Faktycznie pomylilem kilka faktow. Na krotko przed smiercia ojca
                    skrobnal z
                    > nauczycielem po czesku. To wzystko, panie obsrancu. W wieku 28 lat
                    poznaje sie
                    > jezyk ojczysty, czy Zweitsprache?


                    Faktycznie, to pomyliłeś wszystko. Zabrnąłeś w ślepą uliczkę i
                    warczysz jeszcze jak wściekły pies.

                    A fakty są takie:

                    Smetana nie pisał swojego pierwszego listu po czesku w wieku 28 lat
                    tylko 28 lat przed własną śmiercia - dotarło?

                    Nikt tu nie twierdził, że czeski był językiem ojczystym
                    Smetany - jedynie ty twierdziłeś, że Smetana nigdy nie
                    posługiwał się tym językiem - a to jest bdura wymyślona przez
                    ciebie. I to by było na tyle panie ślepian.
    • donnerbalken Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana... 18.05.10, 09:53
      Naiwniutka annajustynka napisała:

      Cytat
      > Dzis dostalam taki oto e-mail od dziewczyny o typowo polskim nazwisku


      Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana...


      Cytat
      Ihre jüdische Abstammung nahm sie erst in den USA bewusst wahr, wie sie Reportern mitteilte. Erst im Jahr 1996 erfuhr Albright, dass ihre Großeltern in Auschwitz ermordet worden waren.


      de.wikipedia.org/wiki/Madeleine_Albright
      Większość emigrantów z byłego Związku Radzieckiego uczy się dopiero w Izraelu hebrajskiego języka matek.

      A są i tacy którzy mieszkają w ruskich gettach i gadają dalej pa ruski.

      Także w Polsce było lepiej nie chwalić się swym pochodzeniem.

      Czy niemieckim, czy ukraińskim, czy ruskim, czy białoruskim, czy litewskim....

      Ot co...
        • lepian4 Re: Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowa 18.05.10, 10:18
          Mnie nie martwi slaba znajomosc jezyka niemieckiego. Gorzej jest, ze istnieja
          jeszcze kandydaci na studia, ktorzy nie powoluja sie na swa wiedze i
          umiejetnosci, tylko na pochodzenie dziadkow. W Polsce zapanowala teraz taka moda
          na to Ahnenforschung.
          Ostatecznie jej prosciej byloby zalapac sie na Ausländerplatz.
          • maria421 Re: Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowa 18.05.10, 10:36
            lepian4 napisał:

            > Mnie nie martwi slaba znajomosc jezyka niemieckiego. Gorzej jest, ze istnieja
            > jeszcze kandydaci na studia, ktorzy nie powoluja sie na swa wiedze i
            > umiejetnosci, tylko na pochodzenie dziadkow. W Polsce zapanowala teraz taka mod
            > a
            > na to Ahnenforschung.
            > Ostatecznie jej prosciej byloby zalapac sie na Ausländerplatz.

            Umiejetnosci to ta osoba jeszcze bedzie musiala udowodnic w odpowiednim czasie i
            w odpowiednim miejscu. Taki list to nie jest miejsce na udowadnianie
            umiejetnosci innych niz znajomosc niemieckiego.

            Swoja droga, ciekawa jestem ilu Aussiedlerow, czyli osob powolujacych sie na
            pochodzenie w momencie decyzji o przesiedleniu sie do Niemiec znalo niemiecki
            choc na takim poziomie?
        • donnerbalken Ellis Island... 18.05.10, 10:21
          annajustyna napisała:

          Cytat
          > Aler pani Albright nie ma obywatelstwa izraelskiego. Poza tym narod zydowski, to tez inna bajka. Nie przekonales mnie.



          Na skrzyżowaniu Piotra Skargi i Roosevelta w Szczecinie jest budynek z czerwonego klinkieru.

          W latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia mieściła się tam szkoła żydowska.

          Uczono tam Żydów z całej Europy starających się o papiery do Izraela języka hebrajskiego.

          Szczecin był w tym okresie taką polską Ellis Island, tu było sortowanie, i nie wszyscy dostali papiery do Izraela...

          Część zdecydowała się na USA, część (ta większa) na Niemiaszkowo...

          Ot co...
    • jureek Re: Bycie Niemcem = znac jezyk?! 18.05.10, 10:45
      A co ja tam będę oceniał, czy ktoś jest Niemcem, czy nie? Nie moja sprawa. Od
      rozstrzygania o obywatelstwie są odpowiednie kryteria i urzędy, a kim kto się w
      duszy czuje, nie moja sprawa. To rzecz prawie intymna i szczególnie na terenach
      pogranicza nie powinno się w to wchodzić z butami. Na Śląsku były rodziny, gdzie
      brat z bratem walczył, bo jeden z nich czuł się Polakiem, a drugi Niemcem. Dla
      mnie nie jest problemem, że ktoś uważa się za Niemca nie znając porządnie
      niemieckiego. Problemem jest dopiero to, że ktoś uważa się za kogoś lepszego od
      innych dlatego, że jest Niemcem, Polakiem, czy kim tam jeszcze.
      Jura
        • jureek Re: Bycie Niemcem = znac jezyk?! 18.05.10, 10:55
          maria421 napisała:

          > Kazdemu wolno sie uwazac za lepszego. Niemcowi wolno sie uwazac za lepszego od
          > innego Niemca czy nie Niemca.

          A mi moze się to nie podobać. Tak mnie wychowano, że pycha jest grzechem, a
          skromność jest cnotą.

          > Ty sie , Jurku, nie uwazasz lepszy od menela spood budki z piwem?

          Nie.
          Jura
              • maria421 Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 11:16
                jureek napisał:

                > Od konkretnego menela, którego znam, mogę czuć się lepszy, ale nie od menela
                > jako takiego, czyli przedstawiciela grupy menelów. Jak człowieka traktuję jako
                > indywiduum a nie w kategoriach przynalezności grupowej.
                > Jura

                Wiec jednak przyznajesz ze mozna czuc sie lepszym od innych.
                • jureek Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 11:34
                  maria421 napisała:

                  > Wiec jednak przyznajesz ze mozna czuc sie lepszym od innych.

                  Pewnie, że można. Nie podoba mi się jednak demonstrowanie tego poczucia
                  lepszości, gdy jedynym argumentem na tę lepszość ma być to, że ktoś urodził się
                  przypadkiem jako członek takiego, czy innego narodu. Jaka w tym zasługa tego
                  "lepszego"?
                  • maria421 Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 11:43
                    jureek napisał:
                    >
                    > Pewnie, że można. Nie podoba mi się jednak demonstrowanie tego poczucia
                    > lepszości, gdy jedynym argumentem na tę lepszość ma być to, że ktoś urodził się
                    > przypadkiem jako członek takiego, czy innego narodu. Jaka w tym zasługa tego
                    > "lepszego"?

                    Sam fakt urodzenia sie nie jest zadna zasluga i duma narodowa nie bierze sie
                    raczej z samego faktu urodzenia sie lecz z poczucia przynaleznosci do jakiegos
                    narodu.
                    Czy zaraz po wojnie przecietny Polak nie mial prawa czuc sie lepszym od
                    przecietnego Niemca?
                    • jureek Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 12:03
                      maria421 napisała:

                      > Sam fakt urodzenia sie nie jest zadna zasluga i duma narodowa nie bierze sie
                      > raczej z samego faktu urodzenia sie lecz z poczucia przynaleznosci do jakiegos
                      > narodu.

                      A ta przynależność z czego się bierze? Z własnych zasług? Czy z urodzenia?

                      > Czy zaraz po wojnie przecietny Polak nie mial prawa czuc sie lepszym od
                      > przecietnego Niemca?

                      Ustaliliśmy juz, że każdy ma prawo czuć się, jak tylko chce. Mi może jednak nie
                      podobać się ekspresja tego czucia się lepszym. Nie neguję niemieckich zbrodni
                      wojennych, jednak nie podobało mi wywyższanie się Polaków w stosunku do Niemców
                      po wojnie. Polacy z klasą tak się nie zachowywali.
                      Jura
                      • maria421 Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 13:02
                        jureek napisał:

                        > A ta przynależność z czego się bierze? Z własnych zasług? Czy z urodzenia?

                        Ze swiadomosci.

                        > Ustaliliśmy juz, że każdy ma prawo czuć się, jak tylko chce. Mi może jednak nie
                        > podobać się ekspresja tego czucia się lepszym. Nie neguję niemieckich zbrodni
                        > wojennych, jednak nie podobało mi wywyższanie się Polaków w stosunku do Niemców
                        > po wojnie. Polacy z klasą tak się nie zachowywali.
                        > Jura

                        Jureek, nie wywyzszaj sie.
                        Wlasnie sie wywyzszyles ponad tych ktorzy sie wobec Niemcow wywyzszali.
                        • jureek Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 13:14
                          maria421 napisała:

                          > Wlasnie sie wywyzszyles ponad tych ktorzy sie wobec Niemcow wywyzszali.

                          Stosując Twoją logikę, trzeba kraść, albo przynajmniej kradzieży nie oceniac
                          negatywnie, żeby nie wywyższać się wobec tych, którzy kradną, trzeba gwałcić,
                          albo przynajmniej gwałtu nie oceniać negatywnie, żeby nie wywyższać się wobec
                          gwałcicieli itd.
                          W ten sposób każdą negatywną ocenę jakiegoś zachowania możesz uznać za
                          wywyższanie się. Napisałem, że nie podobało mi się wywyższanie się Polaków wobec
                          Niemców, nie napisałem, że czuję się lepszy od tych, którzy się wywyższali.
                          Byłoby to absurdem, bo zbyt późno się urodziłem.
                          Jura
                          • maria421 Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 13:20
                            jureek napisał:

                            > Stosując Twoją logikę, trzeba kraść, albo przynajmniej kradzieży nie oceniac
                            > negatywnie, żeby nie wywyższać się wobec tych, którzy kradną, trzeba gwałcić,
                            > albo przynajmniej gwałtu nie oceniać negatywnie, żeby nie wywyższać się wobec
                            > gwałcicieli itd.
                            > W ten sposób każdą negatywną ocenę jakiegoś zachowania możesz uznać za
                            > wywyższanie się. Napisałem, że nie podobało mi się wywyższanie się Polaków wobe
                            > c
                            > Niemców, nie napisałem, że czuję się lepszy od tych, którzy się wywyższali.
                            > Byłoby to absurdem, bo zbyt późno się urodziłem.
                            > Jura

                            Jezeli sie za pozno urodziles, to dlaczego piszesz ze nie podobalo Ci sie
                            wywyzszanie sie Polakow w tych czasach?
                            Jakim prawem ich oceniasz?
                            • jureek Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 13:33
                              maria421 napisała:

                              > Jezeli sie za pozno urodziles, to dlaczego piszesz ze nie podobalo Ci sie
                              > wywyzszanie sie Polakow w tych czasach?
                              > Jakim prawem ich oceniasz?

                              Takim samym prawem, jakim Ty oceniasz, że wywyższanie się przeciętnego Polaka
                              wobec przeciętnego Niemca było OK. Coż to, nie wolno już oceniać zdarzeń i
                              zachowań z przeszłości? Nie wolno, napisać, że zbrodnie nazistowskie czy
                              komunistyczne były złem, bo zaraz postawisz zarzut, że się wywyższam, albo że
                              nie mam prawa oceniać, bo za późno się urodziłem?
                              Jura
                              • lepian4 Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 13:46
                                Dajcie sobie spokoj z tym powojennym wywyzszaniem sie Polakow. Najlepiej bylo to widac podczas oswajania krajobrazu w Polsce A. W Wielu miejscach sila pedzono nowych wlascicieli z chlewikow i kurnikow, ktore wczesniej wysmienicie znali, do nowo przejetych domostw. A ile tam czekalo niespodzianek!!! O Weltempängerze januszek nam raczyl laskawie opowiedziec. Tak sie czuli lepiej, ze do dnia dzisiejszego wspominaja ten skok ewolucyjny!!
                                Jesli potrzebne sa wam szczegoly, poproscie januszka o relacje, albo pogrzebcie sobie w archiwum.
                                • jureek Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 14:36
                                  maria421 napisała:

                                  > Jurku, ale ja przeciez nie pisalam ze mi sie to "podobalo" czy "nie podobalo".
                                  > wink

                                  Rzeczywiście, nie napisałaś tego wprost. Tak sobie to wywnioskowałem z
                                  kontekstu. Źle wywnioskowałem? Uważasz, że wywyższanie się przeciętnego Polaka
                                  wobec przeciętnego Niemca po wojnie nie było OK?
                                  Jura
                                  • maria421 Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 15:40
                                    Jureek napisał:



                                    > Rzeczywiście, nie napisałaś tego wprost. Tak sobie to wywnioskowałem z
                                    > kontekstu. Źle wywnioskowałem? Uważasz, że wywyższanie się przeciętnego Polaka
                                    > wobec przeciętnego Niemca po wojnie nie było OK?
                                    > Jura


                                    Ja zapytalam: "Czy zaraz po wojnie przecietny Polak nie mial prawa czuc sie
                                    lepszym od przecietnego Niemca?"
                                    Ty z tego domniemanego przeze mnie prawa do czucia sie lepszym zrobiles fakt
                                    wywyzszania sie przez Polakow i oceniles w kategoriach jakbys bys sam swiadkiem
                                    takiego Polakow zachowania...
                                    Bo przeciez ktos kto pisze ze mu sie "nie podobalo" pisze o tym, co sam zna...
                  • donnerbalken Wyroki Boskie są niezbadane! 18.05.10, 11:45
                    jureek napisał:

                    Cytat
                    Pewnie, że można. Nie podoba mi się jednak demonstrowanie tego poczucia
                    lepszości, gdy jedynym argumentem na tę lepszość ma być to, że ktoś urodził się
                    przypadkiem jako członek takiego, czy innego narodu. Jaka w tym zasługa tego
                    "lepszego"?


                    Wyroki Boskie są niezbadane!

                    Ale to właśnie Izrael jest Narodem Wybranym.

                    Panu Bogu najbardziej się podoba...

                    Od przeszło 6000 lat...

                    Ot co...

                    Der Ewige Bund...
              • donnerbalken Re: potrafisz uzasadnić zarzut kłamstwa? 18.05.10, 11:20
                jureek napisał:

                > Od konkretnego menela, którego znam, mogę czuć się lepszy, ale nie od menela
                > jako takiego, czyli przedstawiciela grupy menelów. Jak człowieka traktuję jako
                > indywiduum a nie w kategoriach przynalezności grupowej.
                > Jura
                --------------------------------------
      • donnerbalken The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:01
        jureek napisał:

        Cytat
        że ktoś uważa się za kogoś lepszego od
        innych dlatego, że jest Niemcem, Polakiem, czy kim tam jeszcze.


        Ależ właśnie to przekonanie jest głównym motorem przeżycia każdej żywej kreatury....

        Każda zdrowa kreatura boska jest przekonana, że jest The Timeless Masterpiece of God...

        Na ten przykład:

        Januszek jest przekonany, że jest o niebo lepszy ode mnie...
        • jureek Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:11
          donnerbalken napisała:

          > jureek napisał:
          >
          > Cytat
          > że ktoś uważa się za kogoś lepszego od
          > innych dlatego, że jest Niemcem, Polakiem, czy kim tam jeszcze.
          >

          >
          > Ależ właśnie to przekonanie jest głównym motorem przeżycia każdej żywej kreatur
          > y....

          Jeżeli to przekonanie ma wynikać tylko z przynależności to jakiegoś narodu, czy
          innej grupy, to jest to zwykłe łapanie się na czyjeś zasługi z braku własnych.
          Przyczepiło się gówno do okretu i krzyczy "płyniemy!".
          Ktoś, kto coś sobą prezentuje, nie ma potrzeby się wywyższać, wywyższanie się
          jest raczej domeną ludzi zakompleksionych.
          Jura
          • maria421 Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:18
            jureek napisał:

            > Jeżeli to przekonanie ma wynikać tylko z przynależności to jakiegoś narodu, czy
            > innej grupy, to jest to zwykłe łapanie się na czyjeś zasługi z braku własnych.
            > Przyczepiło się gówno do okretu i krzyczy "płyniemy!".
            > Ktoś, kto coś sobą prezentuje, nie ma potrzeby się wywyższać, wywyższanie się
            > jest raczej domeną ludzi zakompleksionych.
            > Jura

            Co innego czucie sie lepszym od innych, a co innego wywyzszanie sie.
            • jureek Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:27
              maria421 napisała:

              > Co innego czucie sie lepszym od innych, a co innego wywyzszanie sie.

              Wyrażanie (ekspresja) tego uczucia, że jest się lepszym od innych, to właśnie
              wywyższanie się. Jak ktoś w skrytości ducha czuje się lepszym, to nie moze mi to
              w żaden sposób przeszkadzać, bo skąd miałbym wiedzieć, że się tak czuje.
              Jura
                • donnerbalken Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:38
                  maria421 napisała:

                  Cytat
                  > Nie przyszlo Ci do glowy, ze moze tez byc pozytywne "wywyzszanie sie"?
                  > Czyli utrzymywanie wysokiego poziomu (tzw. klasy) w kazdej sytuacji?


                  Aby to lepiej zrozumieć, przykład:

                  Jak Donnerbalken w stosunku do Januszka.

                  Donnerbalken zawsze zachowuje klasę!
                • jureek Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:38
                  maria421 napisała:

                  > Nie przyszlo Ci do glowy, ze moze tez byc pozytywne "wywyzszanie sie"?
                  > Czyli utrzymywanie wysokiego poziomu (tzw. klasy) w kazdej sytuacji?

                  To nie jest wywyższanie się. Chociaż czasami jest to tak odbierane. Niektórzy
                  jako wywyższanie się interpretują nawet odmowę napicia się kielonka. Albo inny
                  przykład - jeśli z zakładu wszyscy wynoszą ołówki i dlugopisy, a ktoś jeden nie
                  wynosi, to też traktowane to jest jak wywyższanie się. Jest to jednak
                  nadinterpretacja.
                  Jura
                  • maria421 Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:46
                    jureek napisał:

                    > To nie jest wywyższanie się. Chociaż czasami jest to tak odbierane. Niektórzy
                    > jako wywyższanie się interpretują nawet odmowę napicia się kielonka. Albo inny
                    > przykład - jeśli z zakładu wszyscy wynoszą ołówki i dlugopisy, a ktoś jeden nie
                    > wynosi, to też traktowane to jest jak wywyższanie się. Jest to jednak
                    > nadinterpretacja.
                    > Jura

                    Owszem to nie jest "wywyzszanie sie", tylko ekspresja czucia sie lepszym.
                    • jureek Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 11:58
                      maria421 napisała:

                      > Owszem to nie jest "wywyzszanie sie", tylko ekspresja czucia sie lepszym.

                      Ani to, ani to. Odmowa wypicia, albo wynoszenia czegoś z zakładu nie jest żadną
                      ekspresją czucia się lepszym. Jeżeli tak to odbierasz, to masz chyba jakiś problem.
                      Jura
                      • maria421 Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 12:00
                        jureek napisał:


                        > Ani to, ani to. Odmowa wypicia, albo wynoszenia czegoś z zakładu nie jest żadną
                        > ekspresją czucia się lepszym. Jeżeli tak to odbierasz, to masz chyba jakiś prob
                        > lem.
                        > Jura

                        To w koncu czujesz sie lepszy od tych ktorzy wynosza cos z zakladu czy nie?

                        • jureek Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 12:07
                          maria421 napisała:

                          > To w koncu czujesz sie lepszy od tych ktorzy wynosza cos z zakladu czy nie?

                          Kurcze, czy Ty nie możesz się obejść bez jakichś klasyfikacji i rankingów? Ani
                          nie czuję się lepszy, ani gorszy. Po prostu nie wynoszę.
                          Jura
                          • maria421 Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 12:58
                            jureek napisał:

                            > maria421 napisała:
                            >
                            > > To w koncu czujesz sie lepszy od tych ktorzy wynosza cos z zakladu czy ni
                            > e?
                            >
                            > Kurcze, czy Ty nie możesz się obejść bez jakichś klasyfikacji i rankingów? Ani
                            > nie czuję się lepszy, ani gorszy. Po prostu nie wynoszę.
                            > Jura

                            Czyli czujesz sie tak samo zly/dobry jak ci do wynosza.
                            Czyli wynoszenie jest tak samo dobre/zle jak niewynoszenie.

                            Zle jest tylko "wywyzszanie sie" smile
                            • jureek Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 13:08
                              Ty jednak bez rankingów nie potrafisz. Ten lepszy, ten gorszy, ten w tym miejscu
                              na skali, ten w innym.
                              Wynoszenie jest złe, ale samo to, że nie wynoszę to nie powód, żeby czuć się
                              lepszym od tych, którzy wynoszą. Oni mogą być ode mnie lepsi w 10 innych
                              kategoriach. Poza tym nie mam potrzeby, żeby czuć się lepszym.
                              Mam jeszcze prośbę do Ciebie. Byłabyś łaskawa nie przekrecać moich wypowiedzi?
                              Nie napisałem, że tylko wywyższanie się jest złe. Napisałem, że nie
                              podoba mi się wywyższanie się z powodu przynalezności narodowej, co nie oznacza
                              wcale, że nie ma innych rzeczy, które też mi się nie podobają.
                              Jura
                              • maria421 Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 13:12
                                jureek napisał:

                                > Ty jednak bez rankingów nie potrafisz. Ten lepszy, ten gorszy, ten w tym miejsc
                                > u
                                > na skali, ten w innym.
                                > Wynoszenie jest złe, ale samo to, że nie wynoszę to nie powód, żeby czuć się
                                > lepszym od tych, którzy wynoszą. Oni mogą być ode mnie lepsi w 10 innych
                                > kategoriach. Poza tym nie mam potrzeby, żeby czuć się lepszym.
                                > Mam jeszcze prośbę do Ciebie. Byłabyś łaskawa nie przekrecać moich wypowiedzi?
                                > Nie napisałem, że tylko wywyższanie się jest złe. Napisałem, że nie
                                > podoba mi się wywyższanie się z powodu przynalezności narodowej, co nie oznacza
                                > wcale, że nie ma innych rzeczy, które też mi się nie podobają.
                                > Jura

                                To Ty przekrecasz , Jurku. Ranking zawiera wiecej pozycji niz dwie.
                                • jureek Re: The Timeless Masterpiece of God... 18.05.10, 13:27
                                  maria421 napisała:

                                  > To Ty przekrecasz , Jurku. Ranking zawiera wiecej pozycji niz dwie.

                                  A napisałem gdzieś, że nie zawiera? Napisałem tylko, że nie interesują mnie
                                  rankingi, ani ciągłe porównywanie się z innymi.
                                  Co konkretnie przekręciłem w Twoich wypowiedziach?
                                  Ja konkretnie napisałem, co Ty przekręciłaś, że wcale nie uważam, że
                                  tylko wywyzszanie się jest złe. Z Twojej odpowiedzi nie wiem nawet, czy
                                  przyznajesz, że przekręciłaś, czy nie przyznajesz.
                                  Jura
    • donnerbalken Następny Niemiec... 18.05.10, 12:19

      Następny Niemiec...

      Cytat
      Bei dem 16 Jahre alten Afghanen mit deutscher Staatsangehörigkeit soll es sich nach Angaben der Polizei um einen Intensivtäter handeln, der den Beamten wegen zahlreicher Straftaten, vor allem Körperverletzung, bekannt ist.

      www.jungefreiheit.de/Single-News-Display-mit-Komm.154+M57da12064a0.0.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka