Dodaj do ulubionych

Koszty leczenia w USA

17.05.06, 04:30
Ten temat dotyka obecnie mnie bezposrednio, wiec dla waszej informacji
zaprezentuje w tym watku, ile kosztuja w USA uslugi szpitalne.

Zaczynam wiec moja litanie:
1. Prywatny pokoj (1 lozko) - $1030 doba
2. Tzw. polprywatny pokoj (2 lozka) - $970 doba
3. Pokoj z 3 lub wiecej lozkami - $ 970 doba
4. Pokoj intesywnej terapii - $2070 doba
5. Emergency room (pokoj na pogotowiu) - $275 doba
6. Porodowka - $1354 doba
7. Trakt operacyjny - $1973 za pierwsza godzine !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
8. EKG - $144
9. Anestezjolodzy - $964 za pierwsza godzine !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
10. Przeswietlenie klatki piersiowej - $189
11. Badanie krwi - $72
12. Badanie moczu - $45
13. Badanie krwi na zawartosc cukru - $46
14. Ogolne badanie - $253
15. Test na grupe krwi - $51

Wystarczy juz !!!

PS. 1 Zapraszam wszystkich do USA, do tego tak zachwalanego przez wiekszosc
Polonii ELDORADO !!! Kazdy tylko mowi Wam, jak tutaj jest dobrze, ile mozna
tutaj zarobic, a nikt nie pisze o tym, ze ten wspanialy kraj po prostu nie
toleruje golasow... nikt nie napisze o tym jaka tutaj panuje dzungla,
w ktorej wedlug mnie tylko drapiezcom moze sie podobac !!!

PS. 2 Sorki za ten watek, ale musialem to napisac. Wiem, ze od wielu
(za te slowa) moge dostac po uszach, ale nikomu nie zycze, tutaj w Stanach
wyladowac w szpitalu !!!
Obserwuj wątek
    • tadeuszx Re: Koszty leczenia w USA 17.05.06, 17:06
      Tomasz, proponuję, żebyś ten wątek skopiował i wstawił na forum Kraj. Tam dużo
      ludzi i dyskusje na temat sytuacji w polskiej służbie zdrowia. Może co
      poniektórzy przejeżą na oczy i przestaną forsować pomysł pełnej prywatyzacji.
      • m4verick Re: doskonaly cennik 17.05.06, 18:10
        Doskonaly cennik,
        nie wiele sie zmienilo, poza tym, ze doba w swoim pokoju (nie na korytarzu)
        kosztuje $3000.
        Nie ma lekko wszystko idzie do gory.
        • cuski M4v 18.05.06, 00:00
          Ja podalem cenniki ze szpitala, ktory znajduje sie w tzw. klasie "A"...
          klasy "B" i "C" sa duzo, duzo drozsze.
      • cuski Tadeusz 17.05.06, 23:58
        Nie chce powtarzac tego samego tematu na innych forach, bo to podobno wbrew
        netykiecie, ale jak chcesz, to mozesz wrzucic im tam jakiegos linka wink
    • zbuntowany8aniol A dlaczego ktokolwiek ma Cie krytykowac za ten 17.05.06, 18:25
      watek???Kazdy ma prawo wypowiadac sie,miec swoje zdanie oparte o doswiadczenia.
      Osoby,ktore nie byly np.w USA nie powinny krytykowac,bo przecie pewnych rzeczy
      trza osobiscie doswiadczyc...a co do tego cennika uslug szpitalnych,to jest to
      szokujace,ze tak podstawowe sprawy...ludzkie zdrowie jest mierzone miara tak
      wysokich cen!!!A u Nas w Polsce chca lekarze podwyzek...pytam sie za co???Za te
      przekrety w sluzbie zdrowia??Za pielegniarki (lekarzy),ktore maja sluzyc
      fachowa pomoca,a jednak tego nie czynia...za te warunki
      szpitalne...przepelnione sale chorych???Nie zrozumiem tego...swiat idzie ku za
      gladzie i tyle...sami jestesmy wszyscy temu winni!!!


      PS.A teraz tak na temat...czy za te pieniadze tam u Was,choc w pelni sa
      wykonywane rzetelnie funckje szpitalne,komfort pacjenta...troska o jego zdrowie
      itd.???
      • tadeuszx Przyłączam się do opini 17.05.06, 19:33
        myszy,w całości popieram.
        • m4verick Re: jak to w tutejszych szpitalach bywa... 17.05.06, 23:28
          co do szpitali,
          to lepiej sie tam nie znalesc (juz nie mowie tutaj o kasie za uslugi)
          lecz jak cie tam obsluza.

          Przyklad:
          Szpital na Addison/Central w Chicago - niby dobry szpital.
          Wypadek samochodowy, dziewczyne zaworza do szpitala karetka, sobota wieczor, w
          szpitalu jak zobacza ze jeszcze zyjesz i mozesz czekac to se poczekasz... i tak
          ze 2-3 godziny zanim jakis lekarz sie zjawil i spytal sie czy zyjesz jeszcze.

          Zrobili przeswietlenia i lekarz mowi ze jest pekniecie miednicy (jedno) i z
          ubolewaniem stwierdzil, ze nie moga tego tutaj "naprawic" i odsyla do domu z
          kwitkiem gdzie ma zadzwonic w poniedzialek.

          Dziewczyna w poniedzialek idzie do innego lekarza ktory robi kolejne
          przeswietlenie, ktore wykazuje 3!!! pekniecia miednicy i dziwi sie jakim cudem
          ja wypuscili ze szpitala zlamaniami miednicy???

          To nie zmyslona sytuacja, sam jej doswiadczylem, takze sami widzicie jak tu ze
          sluzzba zdrowia jest.
          • cuski M4v 18.05.06, 05:15
            To byl szpital publiczny ?
      • cuski Myszko 18.05.06, 00:02
        Narazie jade z powrotem do mamy do szpitala, ale jak wroce,
        to postaram sie napisac cos nie cos o warunkach szpitalnych w USA.
        • cuski Krotki opisik szpitala 18.05.06, 05:14
          Dobra, wrocilem juz ze szpitala, wiec moge opowiadac na temat warunkow
          tam panujacych. Otoz, moja mama na poczatku przebywala w dwuosobowym pokoju,
          gdzie kazda z tych dwoch osob miala do dyspozycji osobny telewizor.
          Wszystko, lacznie z pilotem do tv macie pod reka... potrzebujecie czegos
          lub wzywacie pomocy - wszystko to robicie za pomoca czerwonego
          przycisku "nurse" i w mgnieniu oka w waszym pokoju zjawia sie pielegniarka
          pelniaca dyzur w danej chwili... lozko jest mechaniczne, oczywiscie regulowane
          odpowiednimi przyciskami (dol, gora, kat mniejszy, wiekszy) i wszystko znowu
          jest pod reka... macie prywatna lazienke z prysznicem i dostajecie wszelkie
          przybory toaletowe. Obsluga jest mila, zawsze usmiechnieta i obchodza sie
          z Wami jak z jajkiem - lecz mimo tych wszystkich zalet, ktore tutaj wymienilem,
          nigdy nie chcialbym sie znalezc w takim szpitalu.
          • zbuntowany8aniol Okey,wszystko sie zgadza,tyle,ze np... 18.05.06, 14:00
            ...u nas (nie bede wymieniac ktory to szpital) zamiast fachowej pomocy,to jest
            tylko narzekanie,bo nikomu niechce sie ruszyc jak ktos zadzwoni po
            pielegniarke.A to przecie jej obowiazek...sama tego doswiadczylam zwijajac sie
            z bolu.To mi pielegniarka powiedziala,zebym nie przesadzala i nie narzekala,bo
            za nic nie place,a mam pretensje...szpital renomowany,cieszacy sie dobra
            opinia,ale nie kazdy oddzial...niestety na tym co bylam,to zle wspominam i
            powtornie nie chcialabym sie tam znalesc,choc lekarze sa w tej dziedzinie
            specjalistami,ale jednak "obsluga" pozostawia wiele do zyczenia:]
            • m4verick Re: Okey,wszystko sie zgadza,tyle,ze np... 18.05.06, 20:59
              Cuski zapomnial dodac,
              ze takie warunki to sie ma pod jednym warunkiem: ze sie ma dobre ubezpieczenie smile
              no a takowe to ma bardzo malo ludzi tutaj.
              • speranzaa Re: Okey,wszystko sie zgadza,tyle,ze np... 19.05.06, 03:31
                no dokladnie, trzeba miec ubezpieczenie, wiec nie pozostaje mi nic innego jak
                isc na ta radiologie albo ultrasonograf do szkolki i zobaczyc co si eda zrobic.


                A wiecie, ze jak nie zaplacicie rachunku szpitalowi to oni nie moga nic wam
                zrobic, nie maja prawa wlezc na kredyt za niezaplacone leczenie. Boss mojego
                chlopa kiedys mial duzy rachunek za szpital, nie mial insurance i nic im nie
                zaplacil, nic mu nie zrobili.
                • cuski Zwykle nim... 19.05.06, 05:08
                  Zwykle nim kazdego przyjma do szpitala, to wczesniej
                  bardzo szczegolowo sprawdzaja ubezpieczenie potencjalnego pacjenta.
                • zbuntowany8aniol Powaznie?? 19.05.06, 08:25
                  Oooo....to jakies luzy macie,hihihihi
                  • cuski Mysza 19.05.06, 13:40
                    Jakie luzy masz na mysli ?
                    • zbuntowany8aniol Z tym sciganiem za rachunek szpitalny. 20.05.06, 13:06
                      Jak w temacie.
                      • cuski Nowa sygnaturka 20.05.06, 13:11
                        Widze, ze masz nowa sygnaturke - fajna smile

                        PS. Koniec laby - ide cos popracowac.
                        • zbuntowany8aniol Tak nowa,bo...... 20.05.06, 13:13
                          ....bo znudzila mi sie czarna sygnaturka...zreszta,trochem zmuszona do tego
                          byla i znow wiele osob ma racjesmile

                          PS.Pracuj pracusiusmile))))))))
                          • cuski Mysza 20.05.06, 21:47
                            Racje co do czego ?
                            • zbuntowany8aniol A no do tego,ze to swiadczy o mnie. 20.05.06, 21:59
                              Wiec sygnaturka jest neutralna do poki mi sie nie zawidzi inaczejtongue_out
              • cuski M4v 19.05.06, 05:05
                M4v, z tym ubezpieczeniem to masz racje, bo akurat moja mama ma good insurance.
            • cuski Zasada: 19.05.06, 05:03
              W amerykanskich szpitalach obowiazuje zasada:
              - Pacjent nasz pan.
              • m4verick Re: Zasada: 19.05.06, 18:13
                W amerykanskich szpitalach obowiazuje zasada:
                - Pacjent nasz pan. (jesli ma ubezpiecznie).

                • cuski Re: Zasada: 20.05.06, 04:13
                  M4v, w sumie masz racje smile
          • himera24 Re: Krotki opisik szpitala 19.05.06, 18:21
            cuski napisał:

            > Dobra, wrocilem juz ze szpitala, wiec moge opowiadac na temat warunkow
            > tam panujacych. Otoz, moja mama na poczatku przebywala w dwuosobowym pokoju,
            > gdzie kazda z tych dwoch osob miala do dyspozycji osobny telewizor.
            > Wszystko, lacznie z pilotem do tv macie pod reka... potrzebujecie czegos
            > lub wzywacie pomocy - wszystko to robicie za pomoca czerwonego
            > przycisku "nurse" i w mgnieniu oka w waszym pokoju zjawia sie pielegniarka
            > pelniaca dyzur w danej chwili... lozko jest mechaniczne, oczywiscie
            regulowane
            > odpowiednimi przyciskami (dol, gora, kat mniejszy, wiekszy) i wszystko znowu
            > jest pod reka... macie prywatna lazienke z prysznicem i dostajecie wszelkie
            > przybory toaletowe. Obsluga jest mila, zawsze usmiechnieta i obchodza sie
            > z Wami jak z jajkiem - lecz mimo tych wszystkich zalet, ktore tutaj
            wymienilem,
            >
            > nigdy nie chcialbym sie znalezc w takim szpitalu.
            >

            To wolalbys sie znalesc w szpitalu gdzie tynk odpada ze scian i sufitu, a
            karaluchy wlaza na posciel? Gdzie jest jeden czarno bialy telewizor w
            swietlicy, gdzie do dyzurki pielegniarek sam musisz isc, bo nie slysza twego
            wolania, mimo ze slaniasz sie na nogach, gdzie na sali lezy 10 0sob albo i
            wiecej, gdzie masz zero prywatnosci?

            Nikt nie chce byc w szpitalu, ale na Boga jesli bym miala sie tam znalesc to
            naprawde dziekowalabym Bogu ze jestem w Stanach w takim szpitalu gdzie ludzi
            traktuje sie jak ludzi.
    • himera24 Re: Koszty leczenia w USA 19.05.06, 18:14
      cuski napisał:

      > Ten temat dotyka obecnie mnie bezposrednio, wiec dla waszej informacji
      > zaprezentuje w tym watku, ile kosztuja w USA uslugi szpitalne.
      >
      > Zaczynam wiec moja litanie:
      > 1. Prywatny pokoj (1 lozko) - $1030 doba
      > 2. Tzw. polprywatny pokoj (2 lozka) - $970 doba
      > 3. Pokoj z 3 lub wiecej lozkami - $ 970 doba
      > 4. Pokoj intesywnej terapii - $2070 doba
      > 5. Emergency room (pokoj na pogotowiu) - $275 doba
      > 6. Porodowka - $1354 doba
      > 7. Trakt operacyjny - $1973 za pierwsza godzine !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > 8. EKG - $144
      > 9. Anestezjolodzy - $964 za pierwsza godzine !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > 10. Przeswietlenie klatki piersiowej - $189
      > 11. Badanie krwi - $72
      > 12. Badanie moczu - $45
      > 13. Badanie krwi na zawartosc cukru - $46
      > 14. Ogolne badanie - $253
      > 15. Test na grupe krwi - $51
      >
      > Wystarczy juz !!!
      >
      > PS. 1 Zapraszam wszystkich do USA, do tego tak zachwalanego przez wiekszosc
      > Polonii ELDORADO !!!


      Ale to chyba koszty jesli ktos nie ma ubezpieczenia?

      Moja mama ma takie ubezpieczenie ze pokrywa 80% kosztow, Czyli za taki prywatny
      pokoj na jedna dobe zaplacilaby okolo $200, moim zdaniem to calkiem fair cena.
      Pozatym wiem ze opieka w szpitalu jest naprawde na wysokim poziomie.

      A jesli ktos nie ma ubezpieczenia, jest przeciez Cook County szpital, gdzie
      jesli masz niskie dochody umazaja ci platnosci.
      • m4verick Re: Koszty leczenia w USA 22.05.06, 07:34
        himera24 napisała:

        > A jesli ktos nie ma ubezpieczenia, jest przeciez Cook County szpital, gdzie
        > jesli masz niskie dochody umazaja ci platnosci.

        a bylas w tym szpitalu?
        a czekalas 15h az ktos cie obsluzy?
        ja bylem i czekalem, uwiez mi nie chcialabys sie tam znalesc.
        • himera24 Re: Koszty leczenia w USA 25.05.06, 00:03
          m4verick napisał:

          > himera24 napisała:
          >
          > > A jesli ktos nie ma ubezpieczenia, jest przeciez Cook County szpital, gdz
          > ie
          > > jesli masz niskie dochody umazaja ci platnosci.
          >
          > a bylas w tym szpitalu?
          > a czekalas 15h az ktos cie obsluzy?
          > ja bylem i czekalem, uwiez mi nie chcialabys sie tam znalesc.


          bylam i tez sie tyle wyczekalam, no ale niestety jesli nie chcesz placic
          astronomicznych kwot to pozostaje cook county szpital, pozatym ja tak jest o
          wiele lepszy niz niejeden prywatny szpital w Polsce.
    • zettrzy Re: Koszty leczenia w USA 29.05.06, 03:01
      zauwaz jednak, ze w Stanach istnieje prawny PRZYMUS ratowania ludzkiego zycia i
      do szpitala przyjma bez wzgledu na to czy placisz, masz ubezpieczenie itd.; cala
      finansowa polka zaczyna sie dopiero po WYJSCIU ze szpitala, stad ci ludzie z
      obledem w oczach szepczacy "jestem im winien $60 tys., skad mam to wziac"
      • cuski Zetka 30.05.06, 03:12
        Chyba w kazdym kraju istnieje prawny PRZYMUS ratowania ludzkiego zycia.
        • zbuntowany8aniol To nie przymus,tylko obowiazek!!! 02.06.06, 16:38
          Jak w temacie.
      • speranzaa Re: Koszty leczenia w USA 01.06.06, 20:00
        skoro zaczyna sie wszystko po wyjsciu ze szpitala i wtedy kaza placic kosmiczne
        pieniadze to jak im nie zaplacisz to moga cie pocalowac w nos, bo na kredyt tz
        rekord szpital wejsc nie moze. TAk mi mowil jeden znajomy. Prawda to czy nie?
        • cuski Re: Koszty leczenia w USA 02.06.06, 03:11
          Na rekord moze i nie wejda, ale jak masz jakis dom,
          to sie mozesz z nim pozegnac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka